tvtotal2
28.10.04, 20:52
co za dzien... popoludniowy szczyt, busik gdzies na Trakcie Krolewskim.
Oblesny gosciu daje "na kólku" rozpaczliwy wokal na zadany temat, "czyly"
polit, d*py, prokreacja. -->> uszy puchna-wysiadam. Kwadrans pozniej Metro
Centrum->Politechn. W "starym" skladzie rzeznia taka, ze nawet kieszonkowiec
nic nie zlowi. Dwaj goscie "pssssttt" i browar sie leje. Do ryja i... na
wspolpasazerow. No gdzie sa ci mityczni "cywilni", ktorzy ponoc odpowiadaa za
lad w metrze? No k***a rzygac sie chce. Co WY na to?