Dodaj do ulubionych

Warszawa zeszła na psy

28.10.04, 20:52
co za dzien... popoludniowy szczyt, busik gdzies na Trakcie Krolewskim.
Oblesny gosciu daje "na kólku" rozpaczliwy wokal na zadany temat, "czyly"
polit, d*py, prokreacja. -->> uszy puchna-wysiadam. Kwadrans pozniej Metro
Centrum->Politechn. W "starym" skladzie rzeznia taka, ze nawet kieszonkowiec
nic nie zlowi. Dwaj goscie "pssssttt" i browar sie leje. Do ryja i... na
wspolpasazerow. No gdzie sa ci mityczni "cywilni", ktorzy ponoc odpowiadaa za
lad w metrze? No k***a rzygac sie chce. Co WY na to?
Obserwuj wątek
    • Gość: NiewazneKto Nie mieszaj do tego biednych piesków! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 21:04
      Nie obrażaj piesków! One nie są temu winne, że ludzie to bydło (przepraszam
      bydełko), zachowują się jak małpy (przepraszam małpy!), śmierdzą jak skunksy
      (trochę mniej przepraszam skunksy!), a piją jak świnie (bardzo przepraszam
      świnki - to naprawdę inteligentne zwierzęta!).
      Ludzie - kiedy Wy będziecie się zachowywać jak ludzie?!
    • thor.al Warszawa zeszła na psy - ano tak ... 28.10.04, 21:18
      ano pech
      bo znowu jutro skoro świt trza uderzyć pod ziemię
      i mknąć tym wspaniałym wynalazkiem
      metrem zwanym
      gdzie "mili" ludzi otaczają mnie
      głos spikera znowu dziarsko zakrzyknie mi w moje zmęczone ucho
      "NASTĘPNA STACJA - URYNÓW" (nie jest to przejęzycznie bynajmniej)
      a potem tabuny uczniów, babć i zmęczonych yuppie
      zaatakują mnie jak zwykle i wcisną w okno

      heja tam na pokładzie...

      czekam tylko kiedy będzie jeździł tylko jeden skład
      bo przeca oszczędności
      czy co tam jeszcze...
      • Gość: NiewazneKto Zakochaj się w Warszawie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 21:23
        Zakochaj się w Warszawie! Ten zwycięski slogan reklamowy dotyczący naszej
        kochanej stolicy Tobie właśnie dedykuję! A więc zakochaj się w Warszawie!!!
        A że w metrze ścisk, to wyjdź pół godziny wcześniej i wsiądź na rower. Albo
        stań się posiadaczem jakiegoś vana, aby było Ci luźno. Może przy okazji i mnie
        po(d)rzucisz na ten Urynów.
        • thor.al Re: Zakochaj się w Warszawie! 28.10.04, 21:31
          hmm... dobrze by było :)
          ale jak kocham to na maksa
          niestety jak się odkocham to też do końca :)
          nic z tego nie będzie chociaż mieszkam w wawie od zawsze
          poza tym jest gorzej, "choroba" za bardzo mnie utoczyła :)
          odkochałem się ... od Polski...
          zaczynam liczyć dni do wyjazdu
          • Gość: NiewazneKto A gdzie Cię rzuci los? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 21:54
            Czy zdradzisz mi, gdzie jest ten wymarzony raj? Gdzie jest tak dobrze, że
            liczysz dni do odjazdu? Gdzieś mi się zawieruszyła taka biała chusteczka do
            ocierania łez przy pożegnaniach, ale ją odszukam. Iluż to osobom machałam nią
            przy takich wyjazdach "na zawsze", pomacham i Tobie. I pamiętaj - napisz jak
            zajedziesz. A jeśli będziesz tęsknił, to zawsze możesz wrócić. Najgorsze jest
            podobno 5 pierwszych lat, potem już coraz lepiej. No zdradź, gdzie jedziesz,
            zdradź. Może i ja pomarzę o wyjeździe. Marzycielką to jestem wielką!
            • thor.al to się nazywa branie pod włos :) 28.10.04, 22:40
              raj? :)
              chyba jest tylko jeden
              to o czym myślę jest po prostu normalne :)

              czy ma to jakieś znaczenie gdzie to jest? :)
              ale w sumie sam się o to prosiłem bo niepotrzebnie zebrało mi się na
              wylewności :)
              nie powiem :)
              to moja "żaba"

    • j_karolak Re: Warszawa zeszła na psy 29.10.04, 08:41
      Wymiotować to się chce od takich narzekań. Nie podoba Ci się słownictwo, to
      zwróć uwagę. Nie życzysz sobie by polewano Cię piwem - zareaguj. A tak tylko
      kisisz w sobie tę złość i obdarowywujesz nią innych. Spirala się nakręca.
      • Gość: NiewazneKto Reagowanie lepsze niż narzekanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 08:56
        Tłumienie złości w sobie prowadzi do ciężkich chorób - wylewu, zawału, depresji.
        Lepiej od razu wylać z siebie żółć i powiedzieć (może lepiej wykrzyczeć)
        drugiemu, co Tobie się nie podoba. Przy okazji wzbogacisz słownictwo, barwa
        głosu będzie wyraźniejsza, a i lżej zrobi się na duszy. Być może w końcu
        taka "kulturalna wymiana zdań" może zmieni kogoś na lepsze i nie będzie w met-
        rze rozmawiał o k****ch, tylko o ostatnio przeczytanej książce, a z piwa prze-
        rzuci się na sok marchwiowy. Wszystko w naszych rękach, a raczej w gębach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka