Gość: pan_laga
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
08.06.02, 16:27
na konwencie platformy andrzej olechowski, obudzony ze snu międzywyborczego,
zadeklarował, że, jakby co, to on weźmie się za warszawę i zostanie prezydentem
stolicy. ja tam mu już nie zawierzę. jest nielojalny /vide - czerpanie całymi
garściami z przychylności unii wolności w trakcie wyborów prezydenckich,
rozmowy z uw o współpracy i jednoczesnie zaplecowa dywersja i niszczenie unii/
nie wydaje mi się, by z takim karierowiczowskim zacięciem, mógł olechowski
zgromadzić wokól siebie, jako prezydent, ludzi, którzy chcieliby po pierwsze
pracowac dla miasta, a po drugie dopiero, na siebie.
amen
pan laga