Dodaj do ulubionych

Metro (za bardzo) wciąga

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 00:33
A może po prostu kupić rosyjskie składy. Do nich projektowano metro, są
swietne. Ale rusofobii w tym kraju zerwali kontrakt i sprowadzili francuskie
gó... Pewnie za dwa razy takie pieniądze.
Obserwuj wątek
    • ols Metro (za bardzo) wciąga 05.05.05, 00:34
      taaak, powinny być jeszcze naklejki na krawężnikach: "uwaga jezdnia", a wszystkie progi i futryny trzeba czym prędzej pomalować na zółto czarne pasy, koniecznie z napisem "BIOHAZARD"...
      A jeśli już przywołujecie londyńskie metro, to zapraszam na stację Bank: tam to jest dopiero GAP!
      • Gość: Budda Jak ktoś się pierdołą urodził jak ta baba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 09:53
        Jak ktoś się pierdołą urodził jak ta baba to już do końca życia na prostej
        drodze będzie sobie mordę obijał. Taka karma... Ale to nie wina pociągu...
        • Gość: max Re: Jak ktoś się pierdołą urodził jak ta baba IP: *.netcafe.waw.pl 05.05.05, 10:33
          twoja karma mowi, ze pie.. to ty...nie zauwazyles ?
      • loczek62 Re: Metro (za bardzo) wciąga 12.05.05, 08:02
        Przykro się stało że pani przez swoja nieuwagę (gapiostwo?) została poszkodowana. Inna sprawa że robienie z tego incydentu wielkiego halo to ewidentna próba wyłudzenia odszkodowania. A tak z mojej obserwacji, większość pasażerów próbójących wsiąść do metra w ostatniej chwili, już po sygnale ostrzegawczym traktóje ten środek lokomocji jak PKS w Bożej Woli lub innym Pażniewie. Drodzy pasażerowie następny pociąg jest w godzinach szczytu za 1,5 minuty!! Czy warto więc się tak stresować?? Pytanie chyba nie wymaga odpowiedzi... Pozdrawiam loczek62.
    • Gość: ato To nie wina pociagu IP: *.chi.megapath.net 05.05.05, 00:41
      a poza tym te wagony robia w Polsce ...
      co do rosyjskiego watku to masz sporo racji ...
    • Gość: gecko biedna pasażerka IP: *.ptp.waw.pl 05.05.05, 03:47
      Pewnie nie jechała nigdy pociągiem i myślała, że między krawędzią wagonu, a
      brzegiem peronu jest szczelnie, a gładko. Szkoda dziewuszki.
      • Gość: Funky MIND THE GAP. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 04:16
        Jakos udaje sie kilkakrotnie powtarzac ten komunikat na kazdej stacji w
        Londynie ... Technologicznie za trudne dla Metra Warszawskiego ?
        • Gość: poker Re: MIND THE GAP. IP: *.syd.cqu.edu.au / 203.15.122.* 05.05.05, 07:44
          Sa pociagi w normalnym kraju, gdzie sluza jednoczesnie za metro bo dojezdzaja
          do centrum. Nikt nie musi sie ich wstydzic i chowac pod ziemia. Tylko okolo 10-
          ciu stacji jest w podziemiach w centrum. Mimo ze sa to paciagi stare, ale nie
          zniszczone Aluminium) i paradoksalnie w miare ciche Kazdy ma 2 pietrowy wagon
          ktory miesci 2x50 miejsc siedzacych. i drugie tyle stojacych. Wagonow jest 10-
          12 i pociag przyjezdza co 5 minut. Obsluga sklada sie z maszynisty i operatora,
          ktory automatycznie zamyka drzwi i sprawdza czy wszyscy wsiedli, informuje za
          kazdym razem jaka jest stacja. Mozna sie z nim skontaktowac za pomoca
          interkomu w razie klopotow, a on z kanarami, czy policja. Kazda stacja ma
          kamery , wiec nie ma wielu wandali... Sa 2 jenokierunkowe tory w wiec
          niemozliwa jest kolizja. Dzieki systemowi zwrotnic i dodatkowych torow
          wprowadzono pociagi expresowe na tej lini, gdzie pomija mniej uczeszczane
          dzielnice.
          Stacje casami maja 3 poziomy (2 poziomy torow +3 wejscie z kasami)
          I ten kraj istnieje...
          • Gość: metroman Re: MIND THE GAP. IP: *.acn.waw.pl 05.05.05, 08:21
            "Komunikaty przez megafon byłyby zbyt kłopotliwe, bo trzeba by je powtarzać za
            każdym razem, gdy przyjeżdża i odjeżdża pociąg, czyli nawet co dwie minuty"

            Ale w czym problem?

            "gdy usłyszałam sygnał poprzedzający zamknięcie drzwi. Przestraszyłam się i
            pewnie dlatego odruchowo cofnęłam nogę w kierunku peronu"

            A gdyby pani przestraszyła się i podskoczyła, uderzając głową w rurkę, to też by
            skarżyła metro? Za dużo amerykańskich filmów, proszę pani.
          • Gość: mikulasz Re: MIND THE GAP. IP: *.kosson.com 05.05.05, 11:33
            A to miasto to Sydney.
      • wagonmasz Re: biedna pasażerka 05.05.05, 13:39
        Gość portalu: gecko napisał(a):

        > Pewnie nie jechała nigdy pociągiem i myślała, że między krawędzią wagonu, a
        > brzegiem peronu jest szczelnie, a gładko. Szkoda dziewuszki.
        "Z niepewnym skutkiem śpiewajmy sobie tak:
        Życie jest za krótkie, by grać byle jak"

        • Gość: muni Re: biedna pasażerka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 00:55
          Coz, znam osobiscie bohaterke artykulu i nie jest żadna histeryczna babka,
          ktora nigdy metrem nie jechala...A poza tym, to wyksztalcona,inteligentna i
          sympatyczna dziewczyna.
          pozdrawiam
    • Gość: Divin Re: Metro (za bardzo) wciąga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 08:47
      Wagony wagonami, przerwy przerwami....
      Ale sami zauważcie. Jak zachowali się inni współpasarzerowie. Nikomu się nie
      chciało ruszyć.
      A co z maszynistą? Przecierz mają oni lusterka przy tych swoich kabinach.
      Przecierz powinni oni zwracać uwage co się dzieje przy pociągu przed ruszeniem.
      Ale co im tam. Sygnał włączony, drzwi zamknięte, no to jazdda.
      • Gość: Gambit Re: Metro (za bardzo) wciąga IP: 217.153.94.* 05.05.05, 09:00
        Czy Ta pani przyjechala z jakiejs glebokiej wsi? Przestraszyla sie? Rozumiem ze
        na ulicy chowa sie za mame gdy nadjezdzaja duze auta, bo tez sie ich boi? Niech
        ona lepiej idzie do psychiatry i leczy zespoy lękowe zamiast jezdzic metrem i
        oskarzac jeszcze ZTM. A jakby spadla ze schodow to tez by oskarzyla ZTm za to ze
        nie ma balonow znoszacych ludzi nad schodami?\Niestety, glupota wielu kobiet
        kolo 30 jest niestety przerazajaca. Doswiadczam tego na codzien w pracy.
        • ukos Wypowiedź bęcwała 05.05.05, 09:02
          Nie obraź się (za prawdę nie powinieneś), ale twój komentarz to jest właśnie to.
        • Gość: loghos Re: Metro (za bardzo) wciąga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 17:00
          Mam nadzieję, że nie jesteś np. ginekologiem?
      • Gość: Cazares Re: Metro (za bardzo) wciąga IP: *.crowley.pl 05.05.05, 12:08
        > Wagony wagonami, przerwy przerwami....
        > Ale sami zauważcie. Jak zachowali się inni współpasarzerowie. Nikomu się nie
        > chciało ruszyć.
        > A co z maszynistą? Przecierz mają oni lusterka przy tych swoich kabinach.
        > Przecierz powinni oni zwracać uwage co się dzieje przy pociągu przed
        ruszeniem.
        > Ale co im tam. Sygnał włączony, drzwi zamknięte, no to jazdda.

        Co do tych współpasażerów, to zgoda, ale trudno za to zdarzenie obciążać
        maszynistę. Ludzie, trochę pomyślunku, bo za moment się okaże, że to producent
        torów nawalił, albo wytwórca wind stacyjnych. Winna w tej sprawie jest jedna
        osoba i to nie jest maszynista!
      • wagonmasz Re: Metro (za bardzo) wciąga 05.05.05, 13:12
        Zgadzam się, że któryś z pasażerów powinien wcisnąć sygnał alarmowy. Jednak ze
        zdaniem "> Ale co im tam. Sygnał włączony, drzwi zamknięte, no to jazdda." nie
        do końca się zgodzę. Po całkowitym zamknięciu drzwi metrem steruje komputer,
        maszynista jedynie chamuje, wciska czuwak, otwiera i zamyka drzwi. Zarzuty
        kierowałbym raczej do dyspozytorni stacji A-18 "Plac Wilsona". To oni obserwują
        cały peron i pilnują prawidłowego ruchu pasażerskiego. Metro nie tramwaj...
        • Gość: Ktosik O co tyle szumu - WYPADEK i tyle! IP: *.chello.pl 09.05.05, 13:11
          Dajcie spokój sprawom technicznym. Przecież ona się wślizgnęła w końcu do
          środka. Ani maszynista ani nikt z dyspozytorni mógł nie zauważyć nogi wciąganej
          w ostatniej chwili przez zamykające się drzwi.
          Wypadki chodzą po ludziach, ale Metro ubezpieczone jest i wypłacą
          odszkodowanie. Kobitka najwyraźniej była niezbyt ostrożna. A napisy
          ostrzegawcze pewnie się przydadzą tak samo jak linia wzdłuż krawędzi peronu,
          którą co chwila jakiś osioł (delikatnie mówiąc) przekracza.
          A tak na marginesie: obstawiam, że panienka wbiegała w ostatniej chwili do
          wagonu (już po sygnale) i dlatego wpadła.
    • Gość: miki Kto to zamawiał? IP: 62.148.88.* 05.05.05, 09:37
      Kto odpowiada za odbiór techniczny wagonów z Alstomu, które mają niewłaściwą
      skrajnię (są za wąskie)? Przecież to jest najwazniejszy parametr wagonu metra -
      ma byc tak blisko krawędzi peronu, jak to jest mozliwe i wozy francuskie
      powinny mieć dokładnie taki sam odstep od progu drzwi do peronu jak radzieckie.
      Jest to karygodne zaniedbanie i pociagi powinny być przebudowane tak, aby nie
      dochodziło do zagrożenia pasażerów.
      Co ciekawe, ruskie wagony chociaż prymitywne, są bardziej niezawodne od
      francuskich i tańsze.
      • przewoz_pw Re: Kto to zamawiał? 05.05.05, 16:28
        Wagony Alstomu (produkowane w PL) na pewno nie są za wąskie. Są pewne normy,
        które na pewno są przestrzegane. Jeżeli ktoś nie patrzy pod nogi, to potem niech
        żałuje. Aż strach pomyśleć, co by było, jakby ta pani do pociągu wsiadała, gdzie
        przerwa jest często znacznie, znacznie większa niż 20cm.
    • Gość: warszawianka Sama jest sobie winna IP: *.chomiczowka.waw.pl 05.05.05, 09:45
      Metrem jeżdżę codziennie i widzę jak ludzie już po sygnale wskakuja do
      wagoników. Od sygnału do zamknięcia drzwi mija spora chwila i gdyby dostosowała
      się do panujących reguł to nic by się jej nie stało. Nie wiem czy na każdej
      stacji jest kamera, ale jeśli tak to łatwo sprwdzić czy przypadkiem sama nie
      jest sobie winna.
    • totempotem Re: Metro (za bardzo) wciąga 05.05.05, 09:47
      Metro Warszawskie pewnie nie chce sobie robić złego PR i dlatego z otwartymi
      rekami oczekuje na pasażerkę, firma ubezpieczeniowa podejmie decyzję, czy w tej
      sytuacji nalezy się odszkodowanie.
      Moim zdaniem prowadzący metro powinien uwaznie obserwować wejścia do pociagu
      zanim ruszy i dopiero wtedy "trąbić", że odjeżdża.
      Niestety czesto zdarza się, że pasażerowie są w ten sposób popędzani, nie tylko
      w metrze ale i w tramwajach i w autobusach.
      Prowadzący widzi, że ktoś wsiada,to dzwoni, ze odjeżdża i zamyka drzwi nie
      patrząc co się dzieje dalej...niby jest na drzwiach naklejka "po usłyszeniu
      sygnału nie wsiadać", ale sygnał bardzo często słyszę jak jestem jedna nogą w
      tramwaju,autobusie albo metrze.
      • tarantula01 Po prostu wypadek 05.05.05, 10:16
        Przede wszystkim współczuję tej pani. Ale biorąc pod uwagę, że metrem jeździ
        dziennie kilkaset tysięcy osób, to taki incydent zdarza się niezmiernie rzadko
        (może są częściej, ale o nich nie jesteśmy informowani). W związku z tym nie ma
        potrzeby dodatkowo oznakowywać nalepką tego, ze między wagonem, a peronem może
        być dziura.

        Poza tym komentarz do sytuacji:

        "Wsiadałam spokojnie do przedostatniego wagonu, gdy usłyszałam sygnał
        poprzedzający zamknięcie drzwi. Przestraszyłam się i pewnie dlatego odruchowo
        cofnęłam nogę w kierunku peronu. Wtedy po kolano wpadłam do dziury -
        relacjonuje czytelniczka.

        Nogę zakleszczoną w niedomkniętych drzwiach udało jej się wyszarpnąć, ale but
        został na torach.

        Pociąg z pasażerką w środku ruszył, a z rany chlusnęła krew."

        Wynika z tego, że pasażerka była już przynajmniej "w 3/4 swojej osoby" w
        wagonie, gdy zabrzmiał sygnał. Mało tego, była już praktycznie drugą nogą na
        podłodze wagonu. I w pewnym momencie, powodowana sygnałem, lekko cofnęła się
        (nogę) i ta wpadła do dziury. Chciała wysiąść będąc praktycznie w środku!?

        Nogę wyszarpnęła i była cała w środku. To nie wina złego oznakowania zatem,
        tylko roztargnienia, pośpiechu, itp.

        Poza tym wstydzę się za nasze społeczeństwo - nikt nie pomógł.

        Na zakończenie chciałbym życzyć tej pani szybkiego powrotu do zdrowia.
        • totempotem Re: Po prostu wypadek 05.05.05, 11:13
          Zgadza się, że jest to roztargnienie, niemniej jednak uważam, że zanim pociąg
          ruszy,kierujący nim powinien się upewnić czy wszystko jest w porządku...od tego
          ma lusterka...przeciez całe to zdarzenie musiało chwilę potrwać, napewno
          obsługa wagonu mogła to zauwazyc, a czemu nie zareagowała, tego nie wiemy...
          a postawa współpasażerów jest karygodna, znieczulica jest paskudna w naszym
          społeczęństwie, tak jakby ludzie bali się, wstydzili odezwać,udzielić pomocy,
          zapytać czy wszystko w porządku...
          • tarantula01 Re: Po prostu wypadek 05.05.05, 11:52
            totempotem napisała:

            > Zgadza się, że jest to roztargnienie, niemniej jednak uważam, że zanim pociąg
            > ruszy,kierujący nim powinien się upewnić czy wszystko jest w porządku...od
            > tego ma lusterka...przeciez całe to zdarzenie musiało chwilę potrwać, napewno
            > obsługa wagonu mogła to zauwazyc, a czemu nie zareagowała, tego nie wiemy...

            W Alstomach, gdy pociąg stoi na łukowatym peronie, widoczność w lusterkach
            maszynista ma mniej więcej do trzeciego wagonu.

            > a postawa współpasażerów jest karygodna, znieczulica jest paskudna w naszym
            > społeczęństwie, tak jakby ludzie bali się, wstydzili odezwać,udzielić pomocy,
            > zapytać czy wszystko w porządku...

            Tacy zaganiani jesteśmy?
            • totempotem Re: Po prostu wypadek 05.05.05, 12:33
              Na Stacji Wilanowska jest taki łukowaty peron i jest tam kamera, która pokazuje
              wagony końcowe...nie wiem jak jest na innych stacjach (jezeli nie ma kamer, a
              perony są łukowate, to może trzeba pomysleć o ich zainstalowaniu).

              A czy zaganiani jesteśmy ?
              Chyba nie do końca o to chodzi,ale coś w tym jest.
              Myślę, że to kwestia wielkiego miasta,gdzie każdy czuje się anonimowy i nie
              chce wtrącać się w sprawy innych.
              To także ogólny pośpiech i głowa zaprzątnięta problemami.
              Dodatkowym czynnikiem powodującym taką postawę napewno jest specyficzne w
              tłumie myślenie; to znaczy, jest nas tylu napewno ktoś pomoże,czemu mam to być
              ja...efekt koncowy jest taki, że nie pomaga nikt...
              Ale to wszystko nie miałoby miejsca,gdyby ludzie chcieli i nie bali się
              pomagać, wykazywali trochę zainteresowania czy komuś nie dzieje się krzywda i
              reagowali w miarę swoich możliwości, to znaczy tak jak w przypadku tej
              pani "wcisnęli guzik".
              Nikt nie karze przeciez bić się z osiłkiem,ale zamiast uciekać wystarczy
              zadzwonić po Policję,czasami narobienie hałasu wystarcza aby przegonić
              agresora.Nikt nie każe udzielac pierwszej pomocy gdy ktoś nie umie, ale jak
              wezwać pogotowie to juz w szkole uczą.
              Nikt nie każe narażac swojego życia dla innych,wystarczy chęć udzielenia pomocy
              poprzez poinformowanie odpowiednich służb.
              Ten brak chęci do udzielenia pomocy jest straszny...ja już na własnej skórze
              się przekonałam, że nawet w przepełnionym ludźmi tramwaju nie można liczyć na
              pomoc.
      • Gość: u2 Re: Metro (za bardzo) wciąga IP: *.chello.pl 05.05.05, 15:51
        no powinien patrzec zwłaszcza że czasami jak dużo ludzi wysiada albo chce
        wsiąść do metra to czas jego postoju na stacji się powinien wydłużyć...
        niestety nie czeka bo ma dokładnie wymierzony czas jazdy i w ten sposób połowa
        ludzi nie zdąża wsiąść albo wysiąść
        • totempotem Re: Metro (za bardzo) wciąga 05.05.05, 16:07
          Słyszałam o tym, że autobusy i tramwaje mają (może już tak nie jest) wymierzony
          czas a każde spóźnienie na petlę grozi utrata premii (lub jej części).
          • przewoz_pw Re: Metro (za bardzo) wciąga 05.05.05, 16:35
            > Słyszałam o tym, że autobusy i tramwaje mają (może już tak nie jest) wymierzony
            >
            > czas a każde spóźnienie na petlę grozi utrata premii (lub jej części).

            Jest tolerancja -2/
            3 minuty, tj odjazd o 3 minuty po rozkładowym, to jest wciąż o czasie, ale jak
            wykroczy, to już punktualny nie jest (i mogą się go zapytać dlaczego tak było)
            • totempotem Re: Metro (za bardzo) wciąga 05.05.05, 16:39
              Czyli jednak ma możliwość wytłumaczenia się np korkiem albo duzym natężeniem
              ruchu na jezdni,albo godzinami szczytu i ilością wsiadających pasażerów ?
              • przewoz_pw Re: Metro (za bardzo) wciąga 05.05.05, 16:48
                zajrzyj kiedyś do kabiny motorniczego, ma tam zapisane wszystkie zdarzenia,
                jakie wydarzyły się od początku służby. Korki, awarie itp. Chyba właśnie takim
                wykazem może się wytłumaczyć.
        • Gość: Ktosik Czas przejazdu ważny nie tylko dla motorniczego IP: *.chello.pl 09.05.05, 13:21
          Pasażerowie oczekujący na kolejnych przystankach liczą na to, że pociąg
          przyjedzie o czasie. Gdyby motorniczy miał czekać na tych wszystkich, co
          jeszcze dobiegają, to nigdy by nie odjechał, bo zawsze ktoś jeszcze próbuje
          zdążyć. Od włączenia sygnału do zamknięcia drzwi mija przecież chwila. Nagminne
          jest wsiadanie po usłyszeniu sygnału i dobieganie do drzwi w ostatniej chwili
          przed zamknięciem, a przecież tylko za kilka minut będzie następny pociąg.
    • Gość: MZ Re: Naklejki pomagaja pasazerom! IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 05.05.05, 09:49
      Chyba z tymi naklejkami zakleja ta dziure:)
    • Gość: Marcin Pewnie blondynka.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 10:07
      Z usług metra korzystam już dziesięć lat, podobnie jak tysiące mieszkańców
      naszej Warszawy. Tylko raz widziałem gościa, który dokonał tej iście
      akrobatycznej sztuczki i wsadził kopyto tam, gdzie nie powinien. Ów jegomość
      był totalnie pijany, a wiadomo jak zwinne są chlejusy. Władzom metra radzę, by
      swojej niefortunnej pasażerce zakazali korzystania z podziemnej kolejki. Tylko
      dla jej dobra. Mam także nadzieję, że prezydent Warszawy nie zamknie nowej
      stacji, a "poszkodowana" nie zaskarży Metra do sądu...
    • nauma Re: Metro (za bardzo) wciąga 05.05.05, 10:23
      Wielokrotnie widziałem, jak starsi ludzie z lękiem w oczach wchodzili do metra
      patrząc w dół, czy nie wpadną w przerwę. Wbrew pozorom łatwo (zwłaszcza na
      Politechnice) wpaść w dziurę. Pozostaje się cieszyć, że ludzie uważają, ale z
      drugiej strony coś jest nie tak, skoro w końcu ktoś wpadł.
      Ale to pryszcz w porównaniu z wchodzeniem do podmiejskiego pociągu. Dziś na PKP
      Powiśle niemalże musiałem wnieść pewną staruszkę do środka - odstęp między
      peronem a pociągiem to nie kilkanaście, a kilkadziesiąt cm, a do tego jeszcze
      metalowe, śliskie schodki...
      • totempotem Re: Metro (za bardzo) wciąga 05.05.05, 11:18
        :)))) sorki ale z tego wniesienia prawie się popłakałam :)))) czy maasz jakies
        specjalne nosidełko dal staruszek ;)

        A tak poważnie, to sama, mimo,że zdrowa i wysportowana mam czasami obawy jak
        wysiadam z metra ( szczególnie gdy jest tłok),czy mnie ktoś nie popchnie albo
        sama nie zauważę i wpadnę w dziurę...
        Nie pozostaje nic innego jak tylko uważnie patrzeć pod nogi...
        • nauma Re: Metro (za bardzo) wciąga 05.05.05, 14:03
          Ręcyma :) bez nosidełka. Była zachwycona :)))
          • totempotem Re: Metro (za bardzo) wciąga 05.05.05, 14:47
            :)))
    • Gość: to ja Mind the gap IP: 217.153.180.* 05.05.05, 10:56
      Ciekawe czy nasza wersja tez bedzie tak kultowa jak londynski oryginal:)))
      • Gość: Bart Re: Mind the gap IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 13:46
        "Zważ na dziurę"
        "Uwaga! Szeroka szpara!"
        "Uważaj na duzy otwór!"

        Jakies inne propozycje nalepek/zapowiedzi?:)
        • Gość: Slawek.K Re: Mind the gap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 14:43
          "Szerzej w kroku"
          Wersja kryptoreklamowa "Hoop!"
    • Gość: TEO JAKTO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 15:04
      czy ta kobieta jechala sobie spokojnie cala stacje z noga za drzwiami?
      • totempotem Re: JAKTO 05.05.05, 16:10
        Niemozliwe, zresztą w tekście jest napisane, że wyszarpnęła nogę z zamkniętych
        drzwi...drzwi w metrze mają czujkę,nie zamkną się dopóki "przeszkoda" nie
        zniknie.
    • Gość: i Re: Metro (za bardzo) wciąga IP: *.chello.pl 05.05.05, 15:43
      które to są rosyjskie wagony ?? te krótsze czy te dłuzsze??
      • totempotem Re: Metro (za bardzo) wciąga 05.05.05, 16:11
        te krótsze...szkoda, że nie pomyśleli i nie zwiększyli szerokości tych wagonów
        dłuższych poprzez np dodanie (przyspawanie ?) platformy,która zmniejszyłaby tę
        przestrzeń między peronem a wagonem.
      • przewoz_pw Re: Metro (za bardzo) wciąga 05.05.05, 16:47
        oj coś mała spostrzegawczość u pasażera.
        Po rosyjsku napisów w tych składach jest trochę. Wystarczy się trochę rozejrzeć,
        poza tym już po samej ich budowie można wywnioskować...
      • wagonmasz Re: Metro (za bardzo) wciąga 05.05.05, 18:52
        Gość portalu napisał(a):
        "które to są rosyjskie wagony ?? te krótsze czy te dłuzsze??"

        Rosyjskie (seria 81) to składy czterowagonowe (dawniej trzywagonowe) o
        numeracji od 01 do 15. Pochodzą z fabryk w Matyszczi i w Sankt Petersburgu.
        Składy francuskie (firmy GEC Alstom) posiadają sześć wagonów połączonych nie
        tylko sprzęgami, ale też całą wewnętrzną siecią komputerową. W Alstomach każdy
        wagon (oprócz przewozu pasażerów) pełni swoją określoną funkcję. Składy
        francuskie posiadają numerację od 16 do 32. Tabliczka z numerem składu znajduje
        się za czołową szybą kabiny maszynisty.
    • Gość: loghos Re: Metro (za bardzo) wciąga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 16:56
      Rzec nie w rusofobii i nawet nie w tym, że rosyjskie składy są dużo bardziej hałaśliwe. Są - przynajmniej te używane w Warszawie - prawie dwa razy krótsze od hiszpańskich. Metro w godzinach szczytu jest zatłoczone nawet przy składzie równie długim jak peron. W rosyjskich składach robi się z tego koszmar.
    • Gość: zla_suka Re: Metro (za bardzo) wciąga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 21:07
      > A może po prostu kupić rosyjskie składy. Do nich projektowano metro, są
      > swietne. Ale rusofobii w tym kraju zerwali kontrakt i sprowadzili francuskie
      > gó... Pewnie za dwa razy takie pieniądze.


      Ale rosyjskie składy są o wiele głośniejsze niż francuzkie. Poza tym, jechałeś
      kiedyś metrem w Warszawie?
      • Gość: Cazares Re: Metro (za bardzo) wciąga IP: 80.51.73.* 05.05.05, 21:46
        > Ale rosyjskie składy są o wiele głośniejsze niż francuzkie. Poza tym, jechałeś
        > kiedyś metrem w Warszawie?

        Metrem w Wawie jeździł kolega na pewno, więc po co takie teksty? Ponadto
        oczywiście Wagonmasze są głośniejsze, ale mają opinię trwalszych, np. koła w
        tych składach szlifuje się dopiero przy przebiegu rzędu 1 000 000 km, tymczasem
        Alstomy wymagają niekiedy już po 150 000...
    • umfana Re: Metro (za bardzo) wciąga 05.05.05, 21:16
      Szkoda dziewczyny!
      Dobrze że nie będzie kaleką!
      Mam nadzieję, że dostanie odszkodowanie!
      • wagonmasz Histeryczna blondynka chce odszkodowania :-) 05.05.05, 23:42
        Ta blondynka ma dostać odszkodowanie? To śmieszne! Jak histeryczka po
        usłyszeniu sygnału poprzedzającego zamknięcie drzwi cofnęła nogę, to niech nie
        dziwi się, że wpadła w dziurę. Każdy normalny człowiek wskoczyłby po prostu
        szybciej do metra, ewentualnie przyblokowałby drzwi. Nikt z Metra nie
        spowodował tego wypadku, a dyspozytor lub dyżurny ruchu nie zainterweniował
        jedynie tuż PO samym zdarzeniu. Widocznie kobita nie umiała kożystać z
        komunikacji zbiorowej. Głupotą jest też bieg do stojącego na stacji metra,
        nigdy nie wiadomo, kiedy ów środek publicznego transportu zbiorowego zamknie
        drzwi i odjedzie. Metro kursuje na tyle często i regularnie, że można zaczekać
        na następne. Trzy do pięciu minut w szczycie, a pięć do dziesięciu poza nim
        nikogo nie zbawi...

        -O, metro. Może zdążę...;
        -O, sygnał... Metro zaraz odjedzie, a ja jeszcze do niego nie wsiadłam;
        -To może ja się cofnę;
        -Oj, nie trafiłam na peron. Wpadłam do dziury;
        -Drzwi się zamykają, a ja znowy jestem poza pociągiem. Co robić? Chyba wsiądę,
        jeszcze zdążę;
        -O kur... , chyba mnie przytrzasnęły [drzwi], a but został na torach;
        -Drzeć się, czy się nie drzeć? Krew się ze mnie leje, więc i tak mnie zauważą;
        -Nie zauważyli? Nikt mi nie pomół? Chcę odszkodowania [będzie z tego jakaś kasa]

        Więcej takich ludzi, a Warszawę ogarnie panika.
      • osmol Re: Metro (za bardzo) wciąga 06.05.05, 00:27
        Szkoda dziewczyny? A to niby z jakiego powodu? Że przeraziła sie sygnału
        dźwiękowego? Wszelki duch, toż takie rozumowanie prowadzi do tego że moge
        pozwać kierwce kóry na mnie trąbi i nie ucieknę z ulicy przez kóra przechodzę
        bo sie śmiertelnie przeraże i on mnie walnie na środku ulicy, moge pozwac Porty
        Lotnicze jak odgłos przelatującego samolotu mnie przerazi i upuszcze talerz,
        strasznei wiele tych możliwości się rodzi. Farsa. Kobicina jest sama sobie
        winna i tyle, do kogo tu mieć pretensję? Jeśli był sygnał to nie powinna
        wsiadać, jesli jeszcze nie było to na co ona czekała w tych drzwiach? jesli
        drzwi jej uszkodziły nogę to czego nie poprosiła kogoś o naciśniecie guzika
        albo sama tego nie zrobiła? Aaaaa w szoku była!!! Toż ja już wielokrotnie w
        takich szokach byłem po grze w piłke. Jakoś nikogo nei oskarzyłem o nierówną
        murawę, parkiet, asfalt. Bo jak sie uszkodziłem to byłą to tylko moja wina i
        mojej nieuwagi lub ostrzejszej gry, ryzyko wkalkulowane w cenę!
        Mam nadzieję, że niezdara nie dostanie żadnego odszkodowania, bo wtedy będzie
        mi to już pachniało farsą. Po to człek ma oczy żeby sie nimi posługiwał a jak
        nie umie lub jest jakis nadpobudliwy, strachliwy etc to niech nie korzysta z
        urządzeń z których nie umie korzystać, lub niech chodzi z opiekunem który za
        rączke go poprowadzi. To tez owej kobiecie zalecam.
        Drazni mnie że każdy tylko innych w tym społeczeństwie obwinia, a sam jest
        święty i nieomylny!
        __________
        osmól
    • Gość: roman Re: Metro (za bardzo) wciąga IP: *.iim.pl / *.iim.pl 06.05.05, 05:07
      A projektanci nie wiedzą, że na łuku szczeliny są większe?
    • Gość: michal Re: Metro (za bardzo) wciąga IP: *.otenet.gr 07.05.05, 15:07
      ale te ruskie nalezaloby znacznie przebudowac: wyciszyc wewnatrz i zamontowac
      wiecej poreczy, bo jak sie stoi to czesto nie ma sie czego zlapac. poza tym
      np. w atenach wiadomosc o odstepie miedzy pociagiem a krawedzia peronu podawana
      jest w komunikacie w wagonie: "nastepna stacja....prosze zwrocic uwage na
      odstep miedzy...." i nikt nigdzie nie wpada....
      • Gość: yo Re: Metro (za bardzo) wciąga IP: *.chello.pl 11.05.05, 22:30
        W Polsce zawsze stwarzają jakieś problemy...
        nie wiecie o tym??

        dla nich jest problemem nagrać ta wiadomość.. wolą ją poprzyklejać do podłogi
        perony i myślą że ktoś na to bedzie zwracał uwagę...he..śmieszne..

        a co do ruskich składów to może i są lepsze konstrukcyjnie ale napewno z punktu
        widzenia pasażera są do niczego. niewygodne, ciasne, głośne. Jest jeden plus.
        Wydaje mi sie że jak jadę składem rosyjskim to jadę szybciej niż francuskim?
        czy to złudzenie? czy prawda...
    • Gość: codzienniemetrem Re: Metro (za bardzo) wciąga IP: *.chello.pl 15.05.05, 17:23
      Czy ja dobrze słyszę? Czy na prawde ktoś jeszcze w Warszawie chce więcej tych
      radzieckich wagoników?? Widze że moderatorzy rosyjskiej ambasady dobrze
      przetrzepują cały internet... Ludzie!!!! Nie dajmy się zwariować!!! Wypadki
      przecież mogą się zdarzyć bez względu na to, jakiej produkcji są wagony. A
      jazda rosyjskim taborem o 8 rano nawet bez wypadku jest przeżyciem
      traumatycznym. W tych wagonach na prawde jest wszechobecny duch komunistycznej
      bezmyślności radzieckich inżynierów. Radziecki "dar" dla warszawskiego metra to
      ostatnia superudana ZEMSTA SOWIETÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam z nadzieją
      że rosyjski syf zniknie z naszego metra już wkrótce. Może by tak komuś dać te
      wagoniki w darze?
      • tarantula01 Re: Metro (za bardzo) wciąga 16.05.05, 09:39
        A co Ci się nie podoba w rosyjskich składach metra?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka