galt
11.06.05, 00:39
Skoro homos uwazaja, ze parada ich idei seksualnosci, na wpol nagich,
obmacujacych sie, lizacych, lapicych za dupy i krocza - jest "Parada ROwnosci"
- i miasto uwaza, ze to jest OK - to proponuje aby heteroseksualisci
zorganizowali taka sama parade - na wpol rozebrani (AllRoght!), lapiacy
dziewczyny za pupki i puszki, calujacy ie i lizacy - w ramach rownosci waldze
oczywiscei zezwola.
Aha definicja rownosci?? - czyz nie nalezaloby proporcjonalnie do populacji
hetero do homo zorganizowac odpowidn wieksza ilosc marszo seksu dla hetero?
Odejmujac miesiace zimne - wypada, ze co weekend bedemy mieli parade seksu dla
heteroseksualistow - aby dopelnic zasady rownej reprezentacji.
Oczywiscie jakby wierzyc mediom i lewicowym polityka to k=homo's jest 50% -
totaj bym sie zastanowil...
Pozdrawiam.
Ludzka wyobraznia nie ma granic ale glupota jest jak przestrzen -
nieograniczona i wszechobecna.
J.