komagane
26.10.05, 22:12
Niech wojsko zapłaci za hałaśliwe F-16
Kilka tysięcy wniosków o odszkodowanie za sąsiedztwo bazy lotniczej NATO
przygotowują mieszkańcy Poznania. Tak wielkiej fali roszczeń wobec wojska
jeszcze w Polsce nie było (...)
Masowe odszkodowania to dla wojskowych zupełna nowość. - To pierwszy
przypadek, kiedy tak wielu ludzi narzeka na uciążliwości wynikające z naszej
działalności - przyznaje płk Dariusz Jackowski, zastępca dyrektora
departamentu infrastruktury w MON.
Domy wokół bazy w Krzesinach istnieją od wielu lat, niektóre powstały, zanim
zbudowano lotnisko. Dlaczego dopiero teraz ludzie domagają się odszkodowań?
Dwa lata temu wojewoda wielkopolski wydał rozporządzenie ustanawiające tzw.
obszar ograniczonego użytkowania wokół bazy, który rozciąga się na kilka
gmin. (...)
Do Wojskowego Zarządu Infrastruktury w Poznaniu trafiło już ponad 600
wniosków o odszkodowanie, a wojskowi spodziewają się, że do końca roku
wpłynie ich 3 tys. Jedni chcą mało, po kilka tysięcy złotych. Inni myślą o
kwotach dużo większych. Łącznie chodzi o miliony złotych.
Wojsko wszystkie wnioski oddali. - Wokół lotniska są również mieszkania
wojskowych, którzy też mogliby się starać o odszkodowanie. Sprawiedliwie i
obiektywnie będzie, jeśli każdą sprawę z osobna osądzi niezawisły sąd - uważa
płk Jacek Adamek, szef poznańskiego WZI. Dla mieszkańców pozew sądowy to
jednak dodatkowe koszty. (...)
Czy w sądzie mieszkańcy mają rzeczywiście szansę na odszkodowanie? Precedens
już był. Latem w Sądzie Okręgowym w Poznaniu zapadł wyrok korzystny dla
właściciela domu znajdującego się w pobliżu wieży naprowadzającej samoloty.
Znany poznański aktor miał otrzymać 80 tys. zł, ale wojsko zaskarżyło wyrok,
bo na rozprawie nie było nikogo z bazy lotniczej. - Starsi mówią, że z
wojskiem się nie wygra, ale ja mam nadzieję, że czasy się zmieniły - mówi
Edyta Tyrakowska.
Wojsko, które oczywiście nie kwapi się do wypłaty odszkodowań, chce
zmniejszenia strefy wokół poznańskiego lotniska. - Nowe samoloty F-16 dają
nowe możliwości. Mogą startować pod większym kątem, więc obszar narażony na
hałas się zmniejszy - mówi płk Adamek. - Trwa już opracowywanie nowych
korytarzy startów lotów i lądowań. Poza tym powstanie nowoczesne wyciszone
stanowisko prób silników, więc uciążliwości powinny być mniejsze - dodaje.
Artykuł z dzisiejszej Wyborczej (Kraj). Oczywiście, czujni admini natychmiast
wątek wycięli (oczywiście, z powodu naruszenia netykiety). Gratuluje
rewolucyjnej czujności!
Zanim jednak wytną tym razem, szanownych czytelników prosze o zwrócenie uwagi
na sposób rozumowania wojskowych włodarzy lotniska:
- odszkodowanie tak, ale tylko gdy sąd zasądzi (cel: zniechęcenie wiekszości
ludzi do włóczenia sie po sądach)
- odszkodowanie, ale właściwie za co? Inni tez mieszkają w hałasie, ale sie
nie upominają
- będa lepsze samoloty i hałas sie zmniejszy (czyli pobożne życzenia),
- odracza się sprawy pod byle pretekstem, żeby tylko opóźnić wypłatę
odszkodowania.
Jedno jest pewne: wojskowi maja problem i usiluja go rozwiązac kosztem
mieszkańców żyjących w hałasie. Hałas - tak, ograniczenia - tak,
odszkodowania - jak najpóźniej, jak najmniej albo wcale.
Inna uwaga: nie było żadnej dyskusji na temat sensowności lokalizowania
lotniska wojskowego tak blisko miasta. A podobno lotnisk wojskowych jest w
Polsce dużo. Nie pytano mieszkańców, czy godza sie na rozbudowę Krzesin, nie
przygotowano sie do roszczeń. Znowu zła decyzja władz, podjęta w
niedemokratyczny sposób, w imię postępu (NATO!) i dobra ogółu, ale kosztem
sporej grupy osób.
Poznaniacy! Trzymam za Was palce! A jak wojsko wypłaci odszkodowania, dajcie
znać.