Dodaj do ulubionych

Studenci robią dym

25.11.05, 01:57
Są sponsorzy ładujący ogromne kwoty w różne bzdury, a może tak dofinansowaliby
Flogiston?
Obserwuj wątek
    • Gość: iks Re: Studenci robią dym IP: *.acn.waw.pl 25.11.05, 16:47
      Studiuje tam technologie chem. - ostatnio bylo cos o kosmetykach a z dr.
      Fedorynskim mam calkiem ciekawy wyklad "wstep do syntezy" . Do Flogistonu mnie
      jesdnak nie ciagnie.
    • Gość: student chemii C2H5OH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 19:37
      Flogiston to kupa. Szczerze wspolczuje wszystkim czlonkom :]
      • Gość: ?? Re: C2H5OH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 23:38
        ale na jakiej podstawie??
      • Gość: Aramejka Re: C2H5OH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 09:55
        Nie byłabym taka pewna, czy znaczenie słowa Flogiston to właśnie 'kupa', ale
        myślę, że istnieje pewna zbieżność pomiędzy tymi dwoma terminami, zwłaszcza z
        punktu widzenia Wydziału Chemicznego. Studiuję tam i jedno mogę powiedzieć na
        pewno: ludzie z Flogistonu, może nie wszyscy, ale na pewno większość, to
        straszne buraki!:] I poza przemądrzalstwem oraz dupą wyżej niż głowa, nie mają
        niestety do zaoferowania nic ciekawego własnymi osobami. BTW: Pozdrawiam Ulcię
        Zomkowską!:]
        • Gość: Mikołaj Re: C2H5OH IP: *.aster.pl 26.11.05, 13:39
          Za to wszyscy na Wydziale Chemicznym, nie zrzeszeni to wspaniali i prezentujący
          sobą wszystko co najlepsze ludzie, nie zawistni, usmiechnęci, pracowici. Ich
          pośladki sa na miejscu, bo wiedzą, że jak ktoś na prawdę dość ciężko pracuje, to
          ma później z tego powodu jakieś korzyści jak np. możliwość wyjazdu za granicę
          lub na konferencje, dostęp do laborki etc. Lubię iść przez nasze kochane
          gmaszysko i czuć aurę wspaniałości oraz niesamowitą ciekawość jaką wręcz biją po
          oczach wszystkie mijające mnie osoby , niesamowity stan zadowolenia wtedy
          osiągam i ze śpiewen na ustach, pełen duchowego oczyszczenia i wiary w młodzież
          wspinam się do 301, do siedliska bufonów i największej plantacji buraków na
          wydziale.Tarzanie się kupie to straszna perwa, ale, cóż, każdy ma swoje sładści.
          • Gość: Aramejka Re: C2H5OH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 14:09
            Ładnie masz Chłopaku zatem;)
            • Gość: Mikołaj Re: C2H5OH IP: *.aster.pl 26.11.05, 17:58
              Nie narzekam :) Robię to co lubię i czego nie miałem szany robić w ogólniaku. A
              na studiach? Całe spektrum możliwości. Wystarczy tylko chcieć :)
          • Gość: student chemii Re: C2H5OH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 14:56
            Mikolaju, odkryles co nie daje mi spac po nocach.. Flogison, wyjazdy na nudne
            konferencje i dodatkowe laborki :] Marze o tym i przemawia przeze mnie mnie
            zawisc, bo nie naleze do tego "elitarnego" kola. Uwielbiam spotkac kogos z
            Flogistonu, ma tyle do powiedzenia: kolokwium, laborka, ciekawy wyklad...hmm.. a
            co poza tym?? Konferencja naukowa! Chemicy zakochani nie tylko w chemii...zaraz
            posikam sie ze smiechu :]
            A kiedy ze spiewem na ustach bedziesz "wspinal sie do 301" koniecznie zahacz o
            polpietro - jest tam jeden z nielicznych na wydziale...kibel z ciepla woda. Wy
            we Flogistonie to macie chody!
            • Gość: Mikołaj Re: C2H5OH IP: *.aster.pl 26.11.05, 17:56
              Co poradzę, że większość członków koła traktuje chemię jako sposób na życie i za
              kilka lat widzę siebię zarabiającego na chleb pracą w laboratorium. Co poradze
              że praca w kole sprawia mi satysfakcję i radość. Że dodatkowe labory, to dla
              mnie możliwość wyżycia się w tej materii po ogólniaku, który pod względem nauki
              chemii mnie nie zaspokoił ( laborek było 0, słownie 0 )? Ze jestem na chemii, bo
              tak chciałem i to kocham? Mam poza tym oczywiście inne zainteresowania, ale
              chemia jest na pierwszym miejscu.A co poza tym? Bardzo lubię malarstwo
              europejskie ze szczególnym uwzględnieniem renesansu. Lubie też starego rocka.
              Lubie jeździć w góry.
              A jeżeli chodzi o kibel to chyba nie my mamy chody, ale prof. Brzózka. Jego
              labory sa na tym samym półpiętrze co kibel. I nie rozumiem, czego od nas
              chcecie? Nieprawdą jest, że jesteśmy elitarni? Co Ty w ogóle masz na myśli
              mówiąc elitarny?
        • goscinnie-od-kolezanki Re: C2H5OH 26.11.05, 17:05
          Ja osobiscie nie przepadam za ludzmi z Flogistonu, sa niezbyt przyjemni, miałem
          z kilkoma do czynienia niestety.
          • Gość: Mikołaj Re: C2H5OH IP: *.aster.pl 26.11.05, 18:18
            i ogólnie taka prośba. Rozumiem, że ktos może nie lubić ChKN Flogiston, jego
            członków, działalności, ale do wypowiedzi : " to buraki" ciężko mi się odnieść.
            Zbyt to ogólnie w swej wymowie. Chciałbym usłyszeć co dla Was jest tym przejawem
            buractwa, bo niewiem. I nie chodzi mi o wycieczki pod adresem konkretnych osób,
            tylko o wypowiedzi dotyczące naszej działalności, sposobu działalności itd. Bo
            takie gadanie jak tu jest uprawiane, to tak jakby powiedzieć : " nie lubię
            tenisistów. To buraki. Osobiście znam dwóch tenisistów i są to buraki, więc cała
            reszta pewnie też. A ten tenis to do bani jest, bo tenisiści to buraki." Jakiś
            konkret bym chętnie usłyszał, a nie tylko nic nie znaczące stwierdzenia o byciu
            warzywem okopowym.
            • Gość: Aramejka Re: C2H5OH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 00:44
              Bardzo mądre jest wszystko to, co piszesz Mikołaju i rozumiem, że starasz się w
              ten sposób pokazać siebie w jak najlpeszym świetle:)Sęk w tym, że sam w ten
              sposób pokazujesz jaki jesteś. Uwierz mi, że nie mam kompleksów spowodowanych
              faktem, iż do Waszej małej "społeczności" nie należę. Nie czuję się przez to ani
              gorsza ani lepsza. Problem w tym, że Wy swoją postawą wobec "zwykłych" studentów
              kreujecie (bez obrazy) niechlubny obraz tego koła. To tak, jakbyś Ty studiował
              chemię na PW bo kochasz, ja natomiast z przymusu. To bzdura. Odnoście się do
              innych chemików jak do normalnych ludzie, nie zadzierajcie nosów i nie patrzcie
              na nas z góry - bedzie wszystko w porządku. Sama idea tego koła jest bardzo
              fajna. Szkoda tylko, że niektórzy z Was jej kompletnie nie realizują. Aha,
              jeszcze coś - to fajnie, że lubisz malarstwo renesansu i starego rocka, ale
              szczerze mówiąc kompletnie mnie to nie interesuje i wydaje mi się, że nijak się
              ma do tematu:)
              • Gość: Mikołaj Re: C2H5OH IP: *.aster.pl 27.11.05, 01:39
                nigdy nie stwierdziłem, że jak ktoś nie należy do koła, to nie kocha chemii.
                powiedziąłem, że koło dało mi ( i nie tylko mi ) możliwość czynnej realizacji
                swej pasji i ogólnie działania w tej materii. i nie jest moim zamiarem
                wywoływanie kompleksów, czy czegoś w tym stylu( nie czuję się zdolny do
                wywołania kompleksów u kogokolwiek, choćbym się starał ), tylko obrona
                organizacji,na czele której staneło mi stanąć. ( co za dziwne określenie właśnie
                napisałem :) ) ale nie wiem co macie na myśli mówiąc o zadzieraniu nosa. nie
                czuję się w jakiś sposób lepszy czy jakiś w ogóle 'bardziej" ( jedynie bardziej
                zabiegany ).
                i ponawiam prośbę o jakiś przykład złej postawy wobec "zwykłych" studentów (
                jakbyśmy jacyś niezwyki byli.....)
                a o moich zainteresowaniach napisałem, bo pojawiły się ty hasła że nic sobą
                nie prezentujemy i że nie da się z nami o czym innym pogadać. tak na marginesie

                a na drugim marginesie, wiele jest osób u nas na wydziale, co chyba tu przyszły
                z braku laku. i nie powiesz mi, że nie. ale to tak zupełnie abstrahując. Pozdrawiam

                • Gość: Aramejka Re: C2H5OH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 02:51
                  Ech,myślę, że Ci, co przyszli by zapełnić dziurę w życiu codziennym już dawno
                  nie są z nami:)Nie będę rzucała nazwiskami,bo nie przystoi (i tak już
                  przegięłam,pozdrawiając osobę,którą znam prawie wcale,a na pewno z
                  opowiesci).Swoje zdanie wyraziłam. Nie robiliście i nie robicie nic,żeby uległo
                  ono zmianie.Na koniec-zauważ,że nie chodzi o słowa.Czasem zwykłe gesty potrafią
                  dać drugiej osobie do zrozumienia, gdzie jest jej miejsce w szeregu. Pozdrawiam
                  również:)
            • Gość: muody chemik Re: C2H5OH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 01:23
              Hehe, dobre :] A ja powiem tak: "Znam 10 buraków, potrafie powiedziec dlaczego
              sa burakami - mam konkretne przyklady ich burackiego zachowania. 7 z tych
              buraków jest czlonkami 9 osobowego BKN (Burackie Koło Naukowe). 2 pozostalych
              czlonkow nie znam." I teraz zadanie dla Mikołaja: nie wskazujac buractwa
              poszczegolnych osob udowodnij buractwo calego kola :]

              Sorka, ale nie jestescie grupa tak liczna jak tenisisci i kazde z Was
              reprezentuje Flogiston w znacznym stopniu. A szerszy przejaw buractwa??
              Chociazby samo hasło opisywanej w artukule konferencji "Koła naukowe kuźnią
              talentów"... ups, czyzby gdzies tu przemycono pojecie uczelnianych "elit"? Jak
              widac buraki ciagna do koł, a koła organizuja nawet burackie konferencje ;)

              A co do zainteresowan: ja uwielbiam robic kupe. Mam niedosyt bo jak bylem maly
              to czesto malem zatwardzenia. Wiec teraz musze miec sraczke, tak?? :P Czlowieku,
              troche luzu - napie..sie troche etanolem zamiast go badac ;D
              • Gość: Mikołaj Re: C2H5OH IP: *.aster.pl 27.11.05, 06:42
                1. Konferencję zorganizował samrząd studentw pw. hasło przewodnie konferencji
                nie jest naszym pomysłem. poza tym talent to nie to samo co elita. jet taka
                książeczka. słownik języka polskiego. polecam od czasu do czasu.

                2. jak nas tak nie lubisz, trudno, będziemy z tym żyć na naszym buraczanym
                poletku z tą okropną świadomością. od dziś świat nie będzie już taki jak kiedyś

                3. co do etanolu, chyba mało jeszcze widziałeś......

                4. nie rozumiem czego symbolem jest kupa. jest dziwaczna godzina i czężko
                wyłapać mi takie subtelności i Twoje aluzje do przenośni metafor sa dla mnie
                nieczytelne. a tak poważnie, jeżeli nie zrozumiałeś o co mi chodziło , gdy
                pisałem o wyżyciu się w na polu chemii oraz organizacji różnyh rzeczy, to nie
                wiem kto tu jest burakiem.
                • Gość: arcturus Re: C2H5OH IP: *.elarnet.pl / 193.238.182.* 27.11.05, 11:46
                  ja nie moge nie którym to się źle wiedzie ...
                  teraz takie sprostowanie ... "buraków" ogół społeczeństwa uważa ludzi którzy
                  mają więcej od tego kto mówi te słowa,
                  ( przykład: wieśniak o mieszczuchu )
                  lub też
                  "burak" to ktoś kto zachowuje i uważa się za lepszego od innych
                  ( przykład: mieszczuch o wieśniaku )

                  A co do koła ci ludzie ciężko pracują na to czym koło jest poza uczelnią, bo
                  moge się założyć ze oni po skończeniu studió albo pójdą dalej w strone nauki
                  albo odrazu do pracy i będą robić to co lubią, a jeszcze im na to dobrze
                  zapłacą. Sam zastanawiam się co będe robić jak skończe studia, ale znalezienie
                  pracy w zawodzie i to dobrej pracy jest trudne a nie chce pracować w sanepidzie
                  gdzieś na "zaduiu dolnym"
                  No ale wracająć myśle że większośc osób uważą koło i członków za buraków bo sami
                  się boją tam iść i spróbować wstąpić w szeregi koła bo się boją że nie wiem co
                  ... zostaną źle potraktowani, ci ludzie nie gryzą, np chyba że ktoś miał coś
                  zrobić a nie zrobił i potem ma pretensje ze go opieprzają w kole i nie lubią,
                  do takich osób: "no to po co się podejmowałeś jakiegoś zadania skoro je olałeś"
                  i sądze ze opinia koło pochodzi właśnie od takich osób, które tam poszły dostały
                  zadanie, nie zrobiły go a potem się dziwiły że dostały za to ochrzan.

                  No i tak na koniec jak uważacie ich za buraków to załóżcie alternatywne naukowe
                  koło chemiczne "anty buraków"

                • Gość: Paweł Re: C2H5OH IP: *.robbo.pl / 195.234.40.* 27.11.05, 11:47
                  Witam!Cieszę się, że temat FLOGISTONU wywołał tyle kontrowersji, bo to napewno motywacja do przeprowadzenia zmian. Zaznaczę od razu, że jestem członkiem tego Koła, a sprostuję tylko, że nie ma Ono 10 członków lecz ponad 3 razy tyle. Wielokrotnie podkreślałem na zebraniach Koła i poza nimi, że Studenci Chemii nie mają najlepszego zdania o nas. Przyczyn jest napewno kilka - osobiście widzę w naszym Kole kilka buraczanych osobowości... ich zachowanie potrafi odrzucać, ale po lepszym poznaniu okazuje się często, iż są to tylko pozory, bo każdy człowiek ma jakieś kompleksy i wyraża je w najbardziej dowolny sposób od ubioru do zachowania (niemniej jednak na osobach, które nie mają z nimi zbyt długo stycznościi, niesmak pozostaje).

                  Nikt, kto nie pojawia się na naszych zebraniach, nie przychodzi do Koła chociażby napisać sprawozdanie, wysłać SMS, pogadać, pożyczyć fartuch, pobawić się z nami na Sylwestra, ..., nie ma prawa oceniać tego co się w Kole dzieje! Plotka rodzi plotkę... jeśli nas nie znasz nie pisz o nas. Jeśli kolega mówi Ci, że jesteśmy "beee" - sprawdź nas, nie mów innym, iż jesteśmy "beee" ani "beeeefff", ani "feeee" bez wcześniejszych oględzin!

                  Pozdrowienia, dla sympatyków i nie tylko...
                • Gość: student chemii Re: C2H5OH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 12:24
                  To juz moja ostatnia wypowiedz, bo "dyskusja" jest jalowa a kazdy zostanie przy
                  swoim zdaniu :]
                  W sumie nawet nie ma sensu wyjezdzac z nowymi argumentami bo nadal nie
                  wybroniles sie z poprzednich ;) To ze ja nie przepadam za ludzmi z Flogistonu to
                  nic, bardziej powinno Was martwic ze podobne odczucia ma wiekszość "szeregowych
                  studentow".
                  I nie chodzi mi tu o Wasza dzialalnosc, ktora tak naprawde mi zwisa. Jest to dla
                  mnie obojetne i mam to gleboko gdzies ;)

                  "...a na drugim marginesie, wiele jest osób u nas na wydziale, co chyba tu
                  przyszłyz braku laku" Widzisz, po takiej wypowiedzi nie moge oprzec sie wrazeniu
                  ze patrzysz na mnie z gory. Bo wlasnie ja tu jestem z braku laku i chemii
                  bynajmniej nie kocham. Przeszkadza Ci to, ze studiujesz na jednym wydziale z
                  ludzmi ktorzy nie jaraja sie chemia tak jak Ty?? Masz poczucie wyzszosci,
                  zreszta nie tylko Ty, ale wiekszosc flogistonczykow. To jest wlasnei przejaw
                  buractwa...

                  Ad1. A gdzie napisalem ze talent = elita? Polecilbym Ci "ksiazeczke" ale nie
                  wiem czy gdzies jest opisana uimejetnosc czytania ze zrozumieniem..

                  Ad2. Zyjcie sobie dalej jak najlepiej, i tak Was unikam :P

                  Ad3. Panowie!! Picie alkoholu nie przystoi czlonkom ChKN Flogiston!!

                  Ad4. Partrz pkt. 1 JA JESTEM BURAKIEM BO .... NA FLOGISTON. Niach niach niach ;)
                  • Gość: Mikołaj Re: C2H5OH IP: *.aster.pl 27.11.05, 16:35
                    A po Twojej wypowiedzi ja nie mogę oprzeć sie wrażeniu, że Ty patrzysz na nas z
                    góry i uważasz za buraków bo jesteśmy tu z wyboru i jaramy się chemią, że
                    jesteśmy w Twoich oczach kujonkami co to poza chemią nic nie robią.
                    Czego Ty w ogóle od nas chcesz? Jak Ci nie pasuje nasza działalnść, jak nie
                    przepadasz za chemią to oczywistym jest, ze nie będziesz sie parał dziąłalnością
                    w kole naukowym ( a jkbys był z jakichś innych powodów zmszony studiować na IŚ ,
                    nie bawiłbyś się w KN Wodociągów i Kanalizacji ). Skoro nasza działalnośc Ci
                    zwisa, to po co w ogóle sie wypowiadasz? Jakby Ci zwisała, to bys nawet artykułu
                    nie przeczytał. wiec o co chodzi? Skoro masz nas w poważaniu, to co Cię obchodzi
                    nasza opinia?
                    W jesnym się zgodzę. Ta dyskusja jest z założenia bezcelowa i nie ma sensu jej
                    dalej ciągnąć. życzę powodzenia.
                    • Gość: fenyloetyloamina Re: C2H5OH IP: *.bratniak.ds.pw.edu.pl 28.11.05, 17:10
                      witam, ja studiuje chemie bo lubie, bo chce, bo ją wybrałam w pośród 3 innych
                      kierunków przyrodniczych, bo zdalam na nią jak kazdy z flogistonczyków.
                      a i tak jak spotykam ktoregos z was to czuje sie jak bym byla studentem 2
                      kategorii.
                      bo co bo nie mam ochoty uczestniczenia w kolesiostwie? bo kolesiostwa nie
                      znosze?
                      moze nowe kolo naukowe na wydziale to dobry pomysl, ale dziekan sie na to nie
                      zgodzi:(
                      opinia o ChKN jest tragiczna na wydziale i nikt sie tym nie przejmuje.
                      i nie sa to informacje z 2 ręki, wiekszość miala cos do czynienia z tym
                      zamikniętym gronem i moze powiedzieć coś o nich,
                      Lans, szpan, wywyższanie, brawurowe burakowe opowiastki, o tym jacy to z nas
                      wielcy chemicy lub czego my to niby nie robilismy, z kim nie pilismy.
                      na wykladach z wiekszością tych ludzi nie da sie wytrzymać na siłe udowadniają
                      prowadzącym ze wiedzą lepiej, zadają pytania durne pytania by zwrucic na siebie
                      uwage albo pytania totalnie nie zwiazne, marnując czas innych studentów ktorzy
                      chcą sie uczyć rzeczy ważnych a nie jak sie robi super extra tajną reakcje!

                      AVE buraczany sok:)

                      a co do póżnijszej pracy to pomino ze maja super extra osiagniecia to nikt nie
                      chce miec wspołpracownika buraka!wiec polecam zejscie na ziemie.
                      • Gość: Mikołaj Re: C2H5OH IP: *.aster.pl 28.11.05, 18:19
                        Do grona zarzutów doszł jeszcze narnowanie czasu innych studentów. Pięknie...
                        Jeżeli chodzi o pytania na wykładzie, to najpewniej chodzi o to, że czasami
                        drąże temet. I jak czagoś nie rozumiem ( względnie coś mnie zaciekawi ) to
                        chciałbym to zrozumieć. A najprostszą drogą do osiągnięcia informacji jest
                        zapytanie kogoś kto wie. I czasy, kiedy jak ktoś zapytał o coś nauczyciela
                        nauczyciela, a koledzy stwierdzali że jest kujon i zadaje durne i pytania i nie
                        bawimy sie z takim kimś minęły po zdaniu matury. ( a jeżeli cały czas ktos ma
                        takie podejście, to całe szczęście, że przestałem się tym przemować). I to, że
                        czasem zapytam o coś, w oczach wszechwiedzących durnego, nie wynika z tego, że
                        jestem w ChKN. Są to dwie zupełnie różne sprawy. A hasła, że prowadzący są dla
                        flogistonautów :) łagodniejsi włóżcie sobie miądzy bajki. I to te dla
                        najmłodszych. Z resztą sami wiecie ilu z nas i z czego ma repety, że o
                        egzotycznych egzaminach nie wspomnę.

                        Chciałem jeszcze zapytać, co znaczy w Twoich oczach nasze kolesiostwo? Że, z
                        racji działalności,lepiej znamy się z niektórymi prowadzącymi? że nas kojażą i
                        lubia? że jak sobie zorganizujemy wycieczkę, to na nią jedziemy? albo cokolwiek
                        innego sobie zaplanujemy i zorganizujemy i bierzemy w tym udział? mało
                        precyzyjny ten termin. mógłbym prosić o jakiś przypadek szczególny? ( i proszę,
                        niech to nie będą śmichy chichy na technologii z dr. Glińskim na temat mąki,
                        albo moje pytanie, czy produkt reakcji też jest reagentem, doprawdy... ).

                        I gwarantuje, że jakby na wydziale powstało drugie koło naukowe, które działało
                        by prężnie i skutecznie,dobrze żyłoby z dziekanatem ( poza jednym wyjątkiem :) )
                        to zaraz przyklejonoby im etykietkę buraków i obdarzono ogólną niechęcią i
                        zwymyślano od szpanerów. Jestem tym święcie przekonany.

                        I na koniec, chciałem rzec, że nie jesteśmy gronem zamkniętym. Koło jest
                        otwarte dla wszystkich studentów naszego wydziału. I na poparcie tego powiem, że
                        parę osób z II roku przyszło nie dawno do nas po raz pierwszy i już jedna z nich
                        jest zaangażowana w przygotowanie wyjazdy na wakacje. Po prostu, aktywne
                        członlostwo w jakiejkolwiek organizacji studenckiej ( czy to koło naukowe,
                        samorząd, klub turystyczny czy coś mocno wszechstronnego np BEST) wiąże się z
                        dość dużą ilością obowiązków i zobowiązań, z których ktoś będzie rozliczał.
                        Trzeba temu poświęcić czas i kosztuje to niekiedy sporo stresu i wyżeczeń. I jak
                        ktoś się narobi i coś w końcu wyjdzie, to nie ma może prawa się wywyższać, ale
                        prawo bycia z siebie dumnym tak. Choćby w oczach reszty w związku z tym stał się
                        burakiem i szpanerem ( bo go np w TV pokazali )
                        • Gość: Mikołaj Re: C2H5OH IP: *.aster.pl 28.11.05, 18:45
                          I jeszcze taka uwaga.


                          stwierdzenie wybitnie ogólne: żeby mieć jakąć korzyść, trzeba pracować. żeby
                          korzyść była wymierna, trzeba pracować dużo. NIeststy wiele osób z zewnątrz
                          widzi samą korzyść, nie dociera do nich ile wysiłku, czasu i nerwów to kosztuje.
                          Nie dociera, że na pewne rzeczy trzeba sobie zapracować, czesto kosztem innych (
                          np miana buraka ).

                          Stwierdzenie szczególne : w ChKN Flogiston, mimo że jestem stosunkowo krótko,
                          zdążyłem się narobić. I mam z tego mniej lub bardziej wymierne korzyści. Nikomu
                          ni przyszło do głowy, że wiele razy zostawałem na wydziale do 20 pracując w 301.
                          Nie jeden raz przychodziłem z kolegoami od pokazów w sobotę, żeby doprowadzić
                          laborke do ładu, zrobic pokaz dla gimnazjalistów ( niewdzięczne gnoje z nich
                          )czy innej gawiedzi, cały wrzesień lataliśmy w sprawie kongresu i festiwalu
                          nauki. po kongresie był jeszcze większy sajgon. A przed nami jeszcze hoho...
                          Nezmiernie miło mi więc słyszeć, że jestem prezesem burackiej organizacji bo
                          znam się z ludźmi z kadry, bo jeździmy na wycieczki, bo mamy laborkę. Że mnie
                          i/lub innych członków koła ktoś uważa za zadufanego w sobie buraka ( czy inne
                          warzywo ) trudno. Ale nie macie prawa mówić tak o całym kole i jego działalności
                          i naszej pracy. Obrażajcie mnie ( nawet Wam się przedstawiłem, anonimy jedne ),
                          obrażajcie Igora ( wiem, że to głównie do nego coś macie ), Lucka, Czarka ale od
                          ChKN Flogiston jako całości odczepcie, bo dopóki sami czegoś nie zrobicie, nie
                          macie prawa krytykować naszej działalności ( podkreślam działalności ), nazywać
                          jej buracką czy szparagową. Amen.
                          • Gość: Aramejka Re: C2H5OH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 13:07
                            Wiesz w czym tkwi problem Mikołaju?? W tym, ze Wam sie wydaje, ze jak ktoś nie
                            jest flogistończykiem, to oznacza to, że nie robi na uczelni nic. Rzeczywistość
                            jest inna, ale Wy tego nie zauważacie, zachowując się jak bufony. Studiuję tutaj
                            i wiedz, że określenie "trzeba sie napracowac" nie wiąże się tylko z
                            uczestnictwem w Kole. Ale ja Ciebie z błędu nie będę wyprowadzać.
                            A jeżeli chodzi o prezentacje, kongresy, etc. Przeciez kochacie chemię,
                            uwielbiacie to, co robicie, dlaczego więc robisz z siebie ofiarę Wielkiej Nauki
                            opowiadając ile Ty Biedny Prezes Flogistonu musisz spedzac czasu nad organizacja
                            wyzej wymienionych?
                            Poza tym widać zdajesz sobie sprawę z faktu, że nie do końca wszyscy są fair,
                            wymieniając chociażby imiona ludzi z koła, ktorzy mogą sie wspolprzyczyniać do
                            złego jego postrzegania wśród, jak to ktoś już tutaj sie wyraził, plebsu
                            studenckiego.
                            I jeszcze na koniec: Że mnie i/lub innych członków koła ktoś uważa za zadufanego
                            w sobie buraka trudno. <---no trudno, więc po co tyle podniecenia, w zwiazku z
                            faktem, że ktoś tak Cie nazwał??
                      • Gość: Paweł Re: C2H5OH IP: *.robbo.pl / 195.234.40.* 28.11.05, 23:03
                        Heh... niedługo na stronie Koła pojawi się pewnie jakiś czat off-line albo małe forum, coby można było popisać się swoimi zdolnościami literackimi, a nie zaśmiecać pierdołami strony GW. Niemniej jednak myślę, że nikogo nikt tu do niczego nie przekona, bo w gruncie rzeczy nie da się zmienić czyjejś opinii na odległość i przez Internet. Zapraszam osoby, które tak nieprzychylnie patrzą na "życie" ChKN Flogiston do tego, by pojawiły się na naszym zebraniu (termin mogą zawsze znaleźć na naszej stronie), zgłosiły się osobiście do osoby, która im w czymś nie pasuje i zweryfikowały (potwierdziły lub zmieniły) swoje poglądy.

                        A i jeszcze mi się coś przypomniało... Mikołaj napisał kiedyś, że lubi Rocka, itp... został za to "objechany". Czy teraz tamta osoba objedzie "C5H6C2H5NH2" za to, że przyszła na chemię, bo się nią pasjonuje? Ja lubię tunelowanie pakietów IPv6 enkapsulowanych w IPv4 poprzez UDP... i co :) Ktoś skrytykuje ;)
    • Gość: wielowymiarowakupa Re: Studenci robią dym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 17:33
      ale mam z Was polewkę!! :D:D:D to takie rozkoszne kiedy ludzie plują sobie w
      Twarz tak publicznie, przy wszystkich, co za ekstrawertyzm! moglibyście sie
      przenieśc w kuluary ze swoimi wątami i tam prać te brudy, bo i tak ta dyskusja
      nie interesuje nikogo spoza WCh PW. brawa za fair play dla Aramejki za wjazd z
      nazwiskiem. Może Ty się nam przedstawisz, bo póki co tylko Mikołaj jest wyoutowany.

      1. czym jest flogiston? poletkiem buraków, plusem w CV członka poletka,
      możliwością poszerzania swoich horyzontów i szans na rynku pracy w środowisku
      'naukowym' (generalnie nie wierzę w BEZINTERESOWNOŚĆ członka, członek generalnie
      myśli tylko O JEDNYM - o sobie)

      2. czym nie jest flogiston? kupą (choć z pewnością nawet kupy mogą być
      interesujące, różnorodne, wielowymiarowe, fa... yyy :/koniec), ani kuźnią
      talentów (znam "bardzo nieutalentowane" osoby z Flogistonu, analogicznie znam
      conajmniej jednego bardzo zdolnego człowieka poza nim)

      3. czy flogiston robi coś głupiego? tak; jest nieentuzjastycznie nastawiony do
      napływu i rekrutacji nowych twarzy, 'towarzystwo wzajemnej adoracji' nie rozumie
      że nawet trzydziestoosobowe poletko buraków szybko zmieni sie w KUPĘ jeśli nie
      będzie nawożone.

      Pan Wielowymiarowa Kupa na Wyspach Szczęśliwości
      • Gość: Radek Re: Studenci robią dym IP: *.aster.pl 28.11.05, 18:19
        Wybacz, ale ja jakoś wierzę w tzw. bezinteresowność członka koła naukowego.
        Dlaczego? Bo sam robię te rzeczy bezinteresownie, nie po to aby mieć to w CV
        (nawet starając się o staż w Niemczech nie wpisałem tego, że działam w Kole).
        Poza tym wyobraź sobie, że nie zorganizowałem tych kilku wykładów w Kole dla
        własnej ciekawości, chciałbym aby na te wykłady przychodziły tłumy. A to, że
        większość studentów ma to, mówiąć brzydko, gdzieś, to już nie moja wina. I
        bynajmniej nie robię tego dlatego bo chcę mieć ładne CV (tam nie wpiszę, że
        zorganizowałem wykład dla studentów, czy zrobiłem pokaz dla gimnazjalistów).
        Robię to ponieważ lubię chemię i chcę nią zainteresować innych, chcę aby ludzie
        zobaczyli, że to jest PIĘKNE :)

        Poza ty lepiej się zastanów czym jest koło naukowe, bo widzę, że nie rozumiesz
        idei istaninia i działania takiego czegoś (inne osoby też się niech zastanowią).

        Odpowiadając na następne pytanie chciałbym stwierdzić, że Flogiston jest jak
        najbardziej zastawiony do tzw. rekrutacji. Wyobraź sobie, że na spotkaniu dla
        pierwszego roku stawiło się tyle osób, że ponoć nie było gdzie siedzieć. I
        wyobraź sobie, że ludzie chcą działać. Radzę to sobie przemyśleć.

        Pozdrawiam

        Radek
      • Gość: Mikołaj Re: Studenci robią dym IP: *.aster.pl 28.11.05, 18:59
        Mam wrażenie, że strasznie Cie boli ta Kuźnia Talentów. Jak mówiłem, nie jest
        to nasze hasło, nie nasz pomysł. Przyczep sie teraz do jakiegos innego koła,
        rzekomej kuźni talentów, ok?
        Co do nowych twarzy to jestes w błędzie. Z resztą co taki entuzjasta ChKN może
        o tym wiedzieć, skoro go to nie interesuje i skoro mu zwisamy? Pleciesz bzdury
        nie zastanwiwszy się nawet.

        Co do tego czym jest Flogiston to masz rację co do plusa w CV i poszerzenia
        horyzontów oraz szans. Oczywiście jest tego dużo więcej, ale w tych przypadkach
        przyznaję Ci rację.

        Co znaczy wyoutowany? Katolicki slang jest mi obcy....
      • Gość: buraczana_panna ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 20:03
        Chciałabym się dołączyć...tylko nie wiem od czego zacząć...
        Przewinęło się w tej dyskusji wiele wątków i trudno sie do nich wszystkich
        odnieść...
        Szczególnie,że nagle dowiedziałam się,że jestem burakiem (a może buraczką ?)
        trudno nie brać Waszych opinii do siebie... Zawsze mi się wydawało, że nie
        narzucam ludziom wokół mnnie wizji super studentki pierwszej (czy którejkolwiek
        innej) kategorii. Może się myliłam. Do głowy by mi nie przyszły takie podziały
        z tego prostego względu,że są bzdurne. Jeśli komuś dałam coś takiego do
        zrozumienia,to naprawdę wbrew mym intencjom...Te intecje byłyby zresztą
        bezpodstawne. Jest mnóstwo doskonałych (dużo lepszych ode mnie) studentów i
        studentek,którzy nie należą do Flogistonu i jest im z tym dobrze ! A jeśli
        chodzi o Flogiston. To,że piszecie,że należy do niego osiem osób jest ciekawe i
        daje dość dobry obraz Waszego pojęcia o kole. Otóż jest nas dużo więcej, a
        Flogiston to organizacja,która jest podzielona na wiele sekcji. Tak więc jeśli
        uważacie mnie za buraka, a macie chęć coś fajnego zrobić, to nawet nie musicie
        przebywać w moim towarzystwie, bo możecie się zając czymś zupełnie innym niż
        ja. Potrafię bowiem zrozumieć,że nie lubicie kogoś (bądź większości) członków
        koła (Wasze prawo), ale nie mówcie proszę,że ta organizacja jest kupą,czy czymś
        takim,bo to jest dopiero dowód buractwa. Nie lubicie dodatkoych laborek- OK,
        nie chcecie chodzić na nasze wykłady- OK, nie macie ochoty zwiedzać fabryk i
        uniwerków w całej europie-Wasza sprawa. Ale prawda jest taka, że Flogiston robi
        mnóstwo fantastycznych rzeczy. Właśnie Flogiston, a nie Mikołaj... My jesteśmy
        tylko cząstką tego koła,a nie na odwrót. Wiem,co powiecie. Że nie chcecie
        współpracować z bandą buraków,a to przecież oni tworzą to koło. Ja natomiast
        mogę próbować Was przekonać,że w rzeczywistości jest zupełnie inaczej,a to i
        tak nic nie zmieni. Sa więc dwa wyjścia. Wy nas nie lubicie,a my robimy swoje i
        wszystko jest po staremu. ALBO zaszczepiacie w buraczanym kole pierwiastek
        nieburaczaności. I jak już ktoś z Was, drodzy Koledzy i Koleżanki zacznie z
        nami współpracować,to może nagle się okaże, że nie jest z nami tak źle...
        Wiem,że nie czytacie ogłoszeń na wydziale,ale gdybyście to robili albo zapytali
        kogokolwiek z koła,to dowiedzialibyście się,że na początku każdego roku jest
        specjalne zebranie,dla osób,które chcą działać w kole. Jeśli ktoś preferuje
        zebrania niespecjalne, to zapraszam na którekolwiek inne.
        • Gość: Slabe flo ten co flogistonu nie lubi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 01:24
          Ohoho, widze ze pojawilo sie wiecej glosow oburzenia wsrod czlonkow flogistonu ;)
          Panie i Panowie z tegoz zacnego kola. Czym Wy sie przejmujecie?? Chcecie zeby
          ludzie na sile Was polubili??
          Zauwazcie, ze przeciez glosy krytyki nie dotyczna "czystej" dzialalnosci samego
          kola. Ktorą jak ktos slusznie zauwazyl wiekszosc studentow ma w glebokim
          powazaniu, bo dodatkowe wyklady nie zbieraja licznej publicznosci. Za pokazy dla
          dziatwy w soboty i swieta tez nikt Was nie objezdza ani nie chwali bo niby za
          co?? ;) Robicie to bo lubicie - Wasza sprawa, sami podkreslacie to na kazdym kroku..
          A cala reszta dzialalnosci?? Ciezka praca, zalatwianie konferencji, ku..a w
          majty.. nie przecze ze to wymaga duzo pracy, ale nie robicie tego dla nikogo
          innego jak tylko dla siebie. Wiec co kogo obchodzi ze siedzicie w 301 do 20?
          Niektorzy siedza do 23 w barze, musza po pijaku wrocic do domu i nie wyglaszaja
          tego na forum publicznym ;))

          Wszystkie wrzuty leca tak naprawde na pewna "wyselkcjonowana" grupe czlonkow
          flogistonu, ktora swoim zachowaniem wystawia mierna opinie calemu kolu. Mowicie
          ze ilu jest czlonkow?? 30?? A ilu jest aktywnych??? <hahaha> 10?? :] Nawet na
          Waszej stronie jest wymienionych 6 (slownie 6 flogistonczykow). Czyzby bylo tak
          ze towarzystwo wzajemnej adoracji tworzy czlon flogistonu a reszta to tylko
          matwe dusze od udzialu w wycieczkach??

          Tak wiec podsumowujac: jedynym grzechem kola jest to ze w jego kregach znajduje
          sie pare buraczanych postaci, ktore wsrod studenckiego plebsu nie ciesza sie
          sympatia. A ze reszta (zakladam ze ta lubiana) nie potrafi zmienic tego
          wizerunku.. no coz. Na szczescie Wy sie tym nie przejmujecie, bardzo slusznie :)

          P.S. Powiedzcie bo jestem niesamowicie ciekawy?? Ludzie wala do Was dzwiami i
          oknami zeby byc we flo?? Bo mniei sie wydaje ze raczej nie macie powodzi
          chcetnych ;) a to ze podobno na jakims zebranu zabraklo miejsc dla kotow?? :] A
          na nastepnym, tez byl taki tlok?? ;
          • Gość: czytam Re: ten co flogistonu nie lubi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 01:42
            nie da się tego czytać. To jest słowotok tylko tyle szkoda ...
          • Gość: Paweł Re: ten co flogistonu nie lubi IP: *.ch.pw.edu.pl 30.11.05, 11:51
            Skomentuję... "Wiec co kogo obchodzi ze siedzicie w 301 do 20?
            Niektorzy siedza do 23 w barze, musza po pijaku wrocic do domu i nie wyglaszaja
            tego na forum publicznym" - tylko śpiewają przez pół miasta, rzygają na przystanku a potem chwalą się kolegom, że zaliczyli "fajną" laskę w barowej ubikacji. Life is brutal - fajnie masz!

            Pytanie:
            "ze ilu jest czlonkow?? 30?? A ilu jest aktywnych??? <hahaha> 10?? :] Na
            wet na Waszej stronie jest wymienionych 6 (slownie 6 flogistonczykow)."
            Odpowiedź: Na stronie jest tylko Opiekun, Zarząd i kierownicy poszczególnych sekcji, wkrótce będą pewnie wszyscy, bo strona jest tworzona własnym sumptem

            Następne bzdury:
            "Tak wiec podsumowujac: jedynym grzechem kola jest to ze w jego kregach znajduje
            sie pare buraczanych postaci, ktore wsrod studenckiego plebsu nie ciesza sie sympatia. A ze reszta (zakladam ze ta lubiana) nie potrafi zmienic tego wizerunku.. no coz." - zakładam, że nawet z tych 6 osób,które widziałeś/łaś na stronce ponad połowy nie znasz osobiście!!!

            • Gość: Slabe floł ten co flogistonu nie lubi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 13:28
              Pawelku!

              Po pierwsze: Jesli cytujesz, to rob to tak zeby zachowac sens wypowiedzi.
              "Niektorzy siedza do 23 w barze, musza po pijaku wrocic do domu i nie wyglaszaja
              tego na forum publicznym ;))" Ja wiem ta "buzka" na koncu jest niczym w
              porownaiu z tunelowaniem pakietów IPv6 enkapsulowanych w IPv4 poprzez UDP.
              Jednak w tym wypadku jest bardzo wazna bo podkresla IRONICZNOSC tej
              wypowiedzi.Ty wziales to na serio - wpolzczuje. A Twoj kometnarz?
              Zalosny...Czyzby fragment autobiografii? :]

              Drugi cytat i drugi blad: "Odpowiedź: Na stronie jest tylko Opiekun, Zarząd i
              kierownicy poszczególnych sekcji, wkrótce będą pewnie wszyscy, bo strona jest
              tworzona własnym sumptem"
              Przeczytaj jeszcze raz pytania (ktore zreszta sam zacyotwales!) i sam ocen jak
              ta odpowiedz ma sie do pytan. Litosci..


              "Nastepne bzdury: (moj cytat)"?? Udowodnij, ze to sa bzdury!! Nie masz w reku
              nawet pol arguentu a tak nazywasz moja opinie? Nieladnie.

              "zakładam, że nawet z tych 6 osób,które widziałeś/łaś na stronce ponad połowy
              nie znasz osobiście!!!"

              To zle zakladasz :] Zreszta, po tym co napisales w tej pseudopolemice
              potwierdzasz moje wczesniejsze odczucia co do Ciebie - jestes 100% buraczkiem.

              P.S. Chlopaku nie wypowiadaj sie juz, bo tylko sie pograzasz.. i na litosc boska
              - nie cytuj!! ;)
              • Gość: Paweł Re: ten co flogistonu nie lubi IP: *.ch.pw.edu.pl 30.11.05, 17:29
                To teraz zacytuję bardzo krótko, żebyś sam znalazł swoją wypowiedź i zastanowił się o co Ci chodziło "tworzy czlon flogistonu" ... ten człon to miałbyć trzon....?? czy co? jak to rozumieć?

                Pytanie: Czy aktywnych jest 6?
                Odpowiedź - nie, więcej. Teraz zostało napisane wprost.

                W jednej kwestii musze Ci przyznac racje... nie bede sie juz wypowiadal, bo nikogo tu nie przekonam. Konserwatysci i tak pozostana przy swoim, a dyskusja jest jalowa, jak ktos madrze (nie wiem czy Ty, czy ktos inny) stweirdzil.

                Dodam tylko, ze Flogiston ma tez projekty, dzieki ktorych moglby skorzystac caly Wydzial Chemii, a nie tylko "elita". Zastanawiamy sie tylko czy warto...
                • Gość: fenyloetyloamina Re: ten co flogistonu nie lubi IP: *.1wdz.mil.pl 01.12.05, 10:59
                  "Dodam tylko, ze Flogiston ma tez projekty, dzieki ktorych moglby skorzystac
                  caly Wydzial Chemii, a nie tylko "elita". Zastanawiamy sie tylko czy warto..."

                  !?

                  NIE ładnie!!!i nie rozumiem po co o tym mówisz?
                  czy cały wydział chemii ma teraz błagać o wasze miłosierdzie?
                  czy warto, to się sami zastanówcie?

                  ale odpowiedz masz w wypowiedzi innej dziewczyny z Flo:D

                  "Jest mnóstwo doskonałych (dużo lepszych ode mnie) studentów i
                  studentek, którzy nie należą do Flogistonu i jest im z tym dobrze!" buraczana_panna

                  pozdrowienia
                  uprzedzam że takimi wypowiedziami nie wpływacie dobrze na swoj wizerunek.
      • Gość: Aramejka Re: Studenci robią dym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 13:14
        W sprawie gry fair play - pragnę zauważyć, że imię osoby, które tak "bezczelnie"
        i "niesprawiedliwie" wymieniłam, pojawia sie w samej treści artykułu, więc nie
        zrobiłam w swoim własnym przekonaniu nic, co mijało by sie ze znaczeniem terminu
        gra "fair play".
    • Gość: ex_prezes Ludzie opamietajcie sie IP: *.nat.student.pw.edu.pl 18.12.05, 12:38
      jak w temacie,
      Kolo Flogiston jest na tyle malym organizmem, ze nie powinno sie go kopac, gdyz
      bylo reaktywowane w dobrej wierze w celu kontynuacji chlubnych tradycji kol
      naukowych na WCh PW. Jezeli ktos ma wizje i chce cos zmieniac to niech nie uzywa
      lepperowych argumentow tylko niech pokaze ile jest wart.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka