Dodaj do ulubionych

Co jeszcze żle zrobili ?!?

17.12.05, 02:47
W budynku B, pierwsza klatka od kościoła, jest inaczej zbudowana niż inne w
naszych blokach. Konkretniej, jest wysunięta przed budynek i na parterze
znajduje się wiatrołap z którego można dostać się kolejnymi drzwiami na
właściwą klatkę schodową. Ta wysunięta część z wiatrołapem dzieli się na
zabudowaną i przeszkloną część oraz wysunięty daszek na drzwiami – całość
przykryta płaskim dachem.
Do czego zmierzam...
Otóż dzisiaj wieczorem zauważyłem na stropie tego daszku linię skapujących
kropel, tak na oko, 1 metr. Czyli daszek też przecieka. Jak chwyci mróz to
będzie linia sopli. Pamiętam że podczas budowy po założeniu w tym miejscu
styropianu i tynku też pojawiały się nacieki. Po oddaniu budynku coś tam
poprawiano, jak widać bubel został. Jeżeli przeciekający strop garażu, można
uznać przy odrobinie dobrej woli, za efekt pęknięć w wyniku osiadania nowych
budynków. To sorki, ale źle zabezpieczyć kawałek daszku ( 4-5 m2) przykrytego
od góry zwykłą papą z lepikiem – to już trzeba mieć talent. A woda jest
bezlitosna.
Rozumiem idą święta i może to taki zamierzony efekt, w czasie mrozu pojawią
się sople robiące już jakiś nastrój. Może w tym daszku ukryta jest pozytywka
i za chwilę zacznie wygrywać jakąś kolędę. A w Wielkanoc spod stropu wyskoczy
zajączek. ;))) Kto wie co, spółdzielnia razem z firmą budowlaną nam jeszcze
przygotowała??
Ale to jeszcze nie wszystko co dotyczy tego miejsca... Otóż w tym
wiatrołapie, w jego zachodniej ścianie znajduje się okrągłe okno – bulaj
(takie samo jak w klatkach od strony ul. Garwolińskiej). Otóż w dolnej części
tego okna, wewnątrz, na parapecie okiennym też zbiera się woda, czyli okno
przecieka. Pewnie okno również nie zostało dobrze zamontowane, albo samo okno
jest źle zrobione.
Jak widać woda jest żywiołem z którym budowniczowie naszego osiedla
zdecydowanie przegrywają walkę.

Mam nadzieję, że z nastaniem wiosny ( to jeszcze długo, ale dajmy im szansę,
chociaż dla mnie to mogą to zacząć poprawiać nawet jutro), na osiedle powróci
dzielna ekipa budowlana i zacznie poprawiać to wszystko co schrzanili . Oby
tak było, bo roboty mają troszeczkę do wykonania.

Ach, i jeszcze jedno z tym nieszczęśliwym wejściem do klatki. Od jakiegoś
czasu skrzypią tam przeraźliwie pierwsze drzwi od zewnątrz. Czy nasz szanowny
administrator robi coś takiego jak obchód co jakiś czas nieruchomości którą,
ponoć, administruje ??? Ciekawe czy pojawił się tutaj od czasu swojego
urlopu??
Bo to chyba on powinien zajmować się takimi skrzypiącymi drzwiami na klatce?
Ewentualnie to on powinien to wyłapać i przekazać konserwatorowi czy komuś
odpowiedniemu.
Przyznaję, jakiś czas temu w tej samej klatce, skrzypiały drzwi przy wyjściu
z garażu do klatki schodowej. Miałem taki gest, wziąłem WT40 i sam sprawę
załatwiłem, drzwi nie skrzypią. Ale nie będę tego za kogoś robił notorycznie,
w końcu ja tutaj chcę spokojnie mieszkać a nie konserwować zawiasy:)).

Obserwuj wątek
    • kielonek2301 a ja w ramach przedswiatecznej poprawy humoru... 17.12.05, 18:26
      ...zapytam, co Wam sie podoba na naszym osiedlu? Wiem, ze to dla Was trudne
      pytanie i odpowiedz na nie zajmie Wam duzo czasu, ale moze jednak uda sie
      Wam... :-))))))
      • romekz Proszę bardzo 19.12.05, 09:25
        Witaj

        Przeczytałem Twojego posta i natychmiast zabrałem się do odpisywania. Oto co mi
        się podoba:
        - Lokalizacja. Park za oknem. Infrastruktura komunikacyjna, dojazd do centrum.
        - Wygląd architektoniczny osiedla. Uważam, że jest najładniejsze o okolicy.
        - Rozplanowanie mieszkań. Tyle pokoi przy takim metrażu - rewelacja
        - taras (balkon) - rewelacja i do tego za darmo
        - Wykonanie. Może się zdziwicie, ale uważam że wykonawca dołożył dużo starań.
        Fakt że z izolacją wodną mu nie wyszło (na wielu frontach). Widocznie w tej
        dziedzinie akurat nie ma dużego doświadczenia:(. Mam na myśli takie drobiazgi
        jak np. typ kabli zastosowanych u mnie w mieszkaniu (dobre), jakość grzejników,
        tynk gipsowy (u mnie raczej równo i gładko położony), zastosowane windy (wg.
        ekspertów dobrej klasy), drzwi wejściowe do mieszkania, duża ilość gniazdek w
        mieszkaniu itp. Naprawdę widziałem ostatnio wiele nowych mieszkań u znajomych i
        poza tą nieszczęsną wodą, wykonanie u nas jest w większości wypadków jednym z
        przyzwoitszych. Nasz wykonawaca jest w swojej pracy bardzo nierówny. Widać na
        oko że zatrudnia obok bardzo dobrych fachowców również partaczy,
        - Sąsiedzi. W przeważającej większości bardzo sympatyczni ludzie:)

        Pozdrawiam
        Romek
        • kielonek2301 Re: Proszę bardzo 19.12.05, 12:06
          :-))))))) dziekuje za rzetelna odpowiedz
          • acek2004 Re: Proszę bardzo 19.12.05, 15:55
            ja czasem czytajac niektore posty mam wrazenie ze mieszkam gdzies indziej... ale
            to chyba dlatego, ze w zalaeznosci od punktu widzenia szklanka jest do polowy
            pusta.. lub do polowy pelna


            acek
            • bultek Re: Proszę bardzo 20.12.05, 00:20
              OK, Panowie, żeby nie było.
              Spokojnie mogę podpisać się pod tym co wyliczył Romek i nawet coś dodać:
              - zieleń na osiedlu - nie ma się co czepiać, pomyślane i będzie ładnie
              - lampy - wyglądaja całkiem, całkiem. Jak jeszcze nikt w nie nie będzie
              wjeżdżał to dobrze. Dzisiaj słyszałem jak pan z ochrony zwracał uwagę kierowcy
              bagażówki aby na nie uważał.
              - wyciszenie mieszkań - u mnie nie ma z tym problemu, chyba że sąsiedzi bardzo
              cicho się zachowują. Z tego co się orientuję w dużej ilości inwestycji
              mieszkańcy skarżą się na odgłosy z innych mieszkań
              - drzwi antywłamaniowe - są klasy C, czyli tej wyższej, a miałem obawy że
              będą klasy B - różnica jest. Fekt że są dość głośne ale to taka specyfika
              materiałów.

              Ale to nie znaczy że przymknę oczy na źle wykonaną izolację wodną płyty garażu.
              W naszych warunkach klimatycznych (częstę przechodzenie temperatury przez 0
              stopni)jest to niestety niezbyt szczęśliwa usterka. Mogłbym przymknąć oczy
              przecież, na mój samochód i w jego sąsiedztwie nic nie przecieka. To samo można
              powiedzieć, że co mnie obchodzi inna klatka. Ale mam nadzieję że nikt tak
              aspołeczny u nas nie mieszka. Gdyby przeciekał dach od góry pisałbym to samo w
              jego temacie, chociaż na ostatnim piętrze nie mieszkam.

              Żeby było ciekawiej to, nawiązując do pierwszego postu, woda w piątek pojawiła
              się też na ścianie przy schodach do garażu (mało, ale ściana zamokła i to nie
              od okna); zalana była też podłoga przed windą w pierwszej klatce - tutaj kałuża
              była dużo większa, woda wlała się do przedsionka od strony garażu. Wiem, że
              ochrona próbowała namierzyć miejsce z którego cieknie, i to sie nie udało.
              Oglądałem to w sobotę po południu i wyglądało jakby woda podciekła od
              spodu ??!! O tym nie wiedziałem w piątek.
              W garażu na ścianie południowej klatki pierwszej woda lała się po ścianie -
              można zobaczyć sobie ślady, łącznie z żółtymi smugami - ściana południowa, na -
              przeciwko ściany wentylatora zaciągającego powietrze do garażu. Mocniej popada
              ściana jest zalewana. Generalnie woda wędruje sobie w tym miejscu z góru po
              metalowych listwach na stropie i ścianach, gdzieś podcieka, przemięka...

              Piszę o tym dlatego, bo chcę mieszkać w dobrze zrobionym, dobrze zarządzanym i
              estetycznym miejscu - a nie w budynkach które przez fuszerki budowniczych za
              pięć lat będą nadawały się do generalnego remontu i wyglądały jak slams.
              A nie jest moim celem wyprowadzka za pięć lat z obrazem zalewanych ścian i
              stropów w garażu.
              Dodać do tego pomysły o odłączeniu od spółdzielni - i przy nie zauważaniu
              takich błędów mamy na początek ładne koszty napraw i remontów, bo ktoś czegoś
              nie dopilnował... Ale ja zawsze staram się podkreślić, że mam nadzieję iż w
              spółdzielni pracują fachowcy i na wiosnę wyliczą fuszerki i wszystko zostanie
              poprawione. Tak aby w przyszłą zimę nic nie ciekło itp.

              Ach i jeszcze jedno któś skarżył się tutaj na ochronę jakiś czas temu. Obrazek
              z soboty, wiatr walajacy śmieciami z kontenerów po całym podwórku - śmieci
              zbierał co jakiś czas ochroniarz - w sumie syzyfowa praca przy tej pogodzie,
              ale to chyba pozytywne że mu się chciało;))

              A co do daszku, sopelki były, ale małe - a ochrona wpisała daszek do swojego
              raportu, ku pamięci ;))
              • acek2004 Re: Proszę bardzo 20.12.05, 10:55

                i wlasnie takie dyskusje lubie :), rozmawiamy o konkretach Przy takim
                nastawieniu napawde latwiej nam bedzie wyegzekwowac wykonanie poprawek i
                naprawe niedorobek.

                pozdr

                acek
                • bultek Re: Proszę bardzo 20.12.05, 23:10
                  To jeszcze coś dodam, może powinien być inny wątek, ale...

                  Dzisiaj miałe okazje chwilkę postać przed bramą od ul. Kobielskiej, minął mnie
                  pan z dwójką kobiet. Mężczyzna powiedział coś takiego: O, to ten blok.
                  Po czym cała trójka skręciła sprzed furtki w lewo, przeskoczyła deskę
                  ogrodzeniową i udała się w stronę wjazdu do garażu naziemnego. Pomyślałem:
                  Zbłądzili, szkoda że im nie pomogłem.
                  Ale, jakie było moje zdziwienie, gdy cała trójka szczęśliwie przeszła przez
                  garaż naziemny i bocznymi drzwiami, kawałek za bramą wjazdową, wyszła nie
                  niepokojona na teren osiedla i podążyła do jednej z klatek budynku C.
                  Jednak chipy nie są niezbędne:((
                  Nie miałem okazji zapytać ochrony o te drzwi. Zakładając ich dobrą wolę,
                  obstawiam że nie mają kluczy do tych drzwi.
                  Cóż, niejedno może nas jeszcze zdziwić...
                  • bultek Re: Proszę bardzo 22.12.05, 23:57
                    Tak jak myślałem... do tych drzwi ochrona klucza nie ma.
                    Zresztą trudno żeby miała, jak garaż nie jest jeszcze oficjalnie oddany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka