jurcio
19.02.06, 23:33
Gdy miałem bodajże 18 lat, walne zgromadzenie TOZ wybrało mnie na sekretarza
Komisji Rewizyjnej towarzystwa. Fakt dałem się "zjeść" bo byłem zbyt młody i
nie miałem doświadczenia. Pamietam, że były tam dwa skłucone ze sobą obozy,
które w d...pie miały los zwierząt. Bardzo mnie to bolało, bo kocham
wszystkie zwierzęta i swój czas chciałem poświęcić na pracę społeczną.
Myslałem, że z biegiem lat sytuacja się unormowała, a tu proszę, takie
rzeczy. Pan Janda ma niezły pomysł, to super rozwiązanie, zawsze uważałem, że
brak takich służb w naszym kraju.