Dodaj do ulubionych

kobieta żołnierz

IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 19:34
mój bliski przyjaciel zwrócił mi ostatnio uwage na nietypowy problem, jaki
narodził się w Wojsku ,,Polskim".przejdzmy do sedna sprawy. w dobie XXI wieku
kiedy to feministyczne plemię garnie do wszystkich specjalności tego świata.
chciałem powiedzieć do wszystkich zawodów świata. zapytałem go kiedyś po paru
kielichach, kim jest twoja żona? długo się wykręcał aż wreszcie w
altruistyczny sposób stwierdził, że jest ŻOŁNIERZEM.oniemiałem z wrazenia,
jak to możliwe,sam służyłem kiedyś w tej organizacji i wiem z czym to się je
tam nie ma miejsca dla osób wrażliwych i czułych, mające największy wpływ na
wychowanie naszych dzieci.a za takie uważam te cudne stworzenia.próbowałem go
przekonać że jego kobieta albo ściemnia albo naprawde szare szeregi WP
zostały opanowane przez podmiot podtrzymujący nasz gatunek.
zacząłem się zastanawiać jak w takim razie jak wygląda konfrontacja,
realizacji, oceny obowiązków służbowych przez kobiety. z doświadczeń kolegi
pewnego słuchacza szkoły wojskowej, wiem że kobieta przeciwstawiająca się
swojemu dowódcy nie ponosi tak miarodajnych konsekwencji jak mężczyzna
żołnierz.przypominam sobię pewną sytuację która miała miejsce naprawdę- z
opowiadań mojego kolegi oczywiście.za trzymanie rąk w kielni dwóch żołnierzy
otrzymało rozkaz do zaszycia kieszeni. jednym z nich była kobieta, ona
zaśmiała się i odpowiedziała ,,NO NAPEWNO????????".Z CZYM SIĘ WIĄŻE TAKA
DOCINKA DO DOWÓDCY WIEDZĄ WSZYSTKIE OFIARY POSPOLITEGO POBORU. ALE TO NIE
JEST NAJBARDZIEJ DRAŻNIĄCY MNIE PROBLEM.mój kolega opowiadał mi też o innym
wydarzeniu jaki miał miejsce w pewnej insytucji szkolących obrąców naszych
granic na sprzęcie bojowym,były tam też kobiety.jeden z instruktorów był
prawdziwym tyranem, nie bał się ,,opierdalać" nikogo, kobiet też. więc gdy
pewnego dnia jedna z nich miała z nim wykonać pewne ćwiczenie zaplanowane z
wyprzedzeniem oznajmiła w dniu działania, że ma okres i nie może. oczywiście
ma do tego prawo. tak jest ukształtowana że musi.nic w tym nie było dziwnego
gdyby sytuacja nie powtórzyła zię dwa tygodnie później.chwileczkę pomyślałem
nigdy tego nie doznałem ale te rzeczy powtarzają się co miesiąć a nie co 2
tygodnie.absurdem jest aby żołnierz stający w obliczu zadania bojowego,
decydującym o obronności naszego kraju powiedział >>nie mogę<<.może niech
wróg poczeka. w takim razie z czego wynika owa bezkarność. i tu znowu
powołuję się na opowiadanie mijego kolegi, który zreferował mi ten problem w
następujacy sposób.pewnego razu gdy pełniłem służbę dyżurną, kobieta żołnierz
w nocy w stanie wskazyjącym na spożycie darła się zrywała ogłoszenia z
tablicy ogłoszeń i kopała w drzwi izb żołnierskich.w delikatny sposób dałem
jej do zrozymienia aby poszła spać.następnego dnia meldująć o zniszczeniach,
zostałem wezwany do dowódcy i ona. referując swój bieg wydarzeń ona wtrąciła
się i oznajmiła że ją molestowałem,zaniemiałem z wrażenia nie wiedziałem co
powiedzieć.wymuszono na mnie przeprosiny które z goryczą i niesmakiem
wydusiłem z siebie. po całym fakcie gdy zdawałem służbę dowódca poprosił mnie
do siebie i oznajmił mi, teraz widzisz dlaczego nie można tak drastycznie
wyciągać konsekwencji w stosunku do kobiet w wojsku. ona zawsze może pójść
gdzieś wyżej i oskarżyć nawet mnie o molestowanie, no cóż bezpodstawnie ale
jak ja udowodnię swoją niewinność.
abu ładnie ,a zarazem optymistycznie zakończyć swoją dywagację przytoczę
kolejne opowiadanie mojego kolegi. pewnego razu na kolokwium poprawkowym w
pewnej szkole wojskowej siedziałem za koleżanką,,żołnierzem",oraz inna
koleżaka żołnierz siedział za mną pisaliśmy na te same pytania ta z przodu
odpisywała odemnie, a tej za mną pomagałem. efektem tego były oceny
następujące mój kolega 2, kobiety żołnierze 3+ i 4.były to zadania
obliczeniowe w których popełniliśmy te same błędy. ale moje koleżaniki
częściej się uśmiechały do wykładowcy.analogiczna sytuacja miała miejsce na
egzaminie końcowym, który przebiegał nastepująco, 3 osoby w sali
przygotowywały się a jedna odpowiadała, na nieszczęście mojego kolegi,
koleżanka miała z3 pytań 2 takie same, jej poziom wiedzy był żenujący , ale
uśmiech i głupi śmieszek imponujący. ona dostała 3 była przed nmoim kolegą,
on 2. tak to się nazywa sprawiedliwość!!!!!!!!!!!!!!
wasz czujny redaktor.
P.S. ciekawy jestem jak ukształyuje się rodzina gdzie kobieta jest żołnierzem
i matką.no ale to wymusił feminizm, może powstanie z tego jakiś nowy rodzaj
patologii, z którą kolejny raz nie nauczymy się walczyć.a może powstana
nieregularne oddziały rarakteryzujące się regularną niedyspozycyjnością.wiem
że jest to szowinistyczne myślenie ale nieradzenie sobie z dana sytuacją nie
może być przezwyciężone próbą flirtu czy też niedwuznaczna propozycją, w taki
sposób można zniszczyć moralność ludzką i wypaczyś ją na daną grupę osób.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka