spiki
29.11.06, 23:18
Widać, że ludzie szli do wybórów nie znając kandydatów. Prosty przyklad:
kandydat do rady warszawy z SLD startujący z śródmiescia T.Sybilski wcale nie
mieszka w tej dzielnicy, np. G. Walkiewicz startujący także z śródmieścia do
rady dzielnicy też nie jest mieszkańcem tej dzielnicy itd. Gratuluje
mieszkańcom wybrania osób, które nie znają dzielnicy w której są radnymi.