22.07.07, 19:57
Witam!
Ktore "puby" w naszym City preferujecie?
Namnozylo sie tego ostatnio.
Ja np. ostatnio bylem (po raz pierwszy) w Ranczo. Fajne miejsce.
Ogolnie ozywia nam sie okolica:)
Obserwuj wątek
    • piotr.jasinski Re: Ranczo... 22.07.07, 22:29
      A gdzie ono jest?
      • tigrissimo Re: Ranczo... 22.07.07, 22:36
        no właśnie, gdzie ono?? i może słów kilka o tym tajemniczym Ranczo??

        Ja powiem szczerze rzadko chodzę do pubów, a do tych w Komorowie czy jego
        najbliższych okolicach, to w ogóle...
        ale to nie znaczy, że w przyszłości się nie wybiorę :-)
        • kuncwotek Re: Ranczo... 22.07.07, 23:07
          Ranczo..hmmm chyba nad zalewem.
          • pj79 Re: Ranczo... 23.07.07, 18:57
            Dokładnie.
          • kk_011 Re: Ranczo... 24.07.07, 11:33
            kuncwotek napisała:
            > Ranczo..hmmm chyba nad zalewem.

            Czy to o zalew w Komorowie Wsi chodzi?
            Jeśli tak, to w którym miejscu jest "Ranczo"?
            Kojarzę tylko sklep spożywczy i jakiś banner "Zajazd rowerowy", ale "Ranczo"
            nie... czyżby to coś zupełnie nowego?
            • ilekobietamalat Re: Ranczo... 27.07.07, 10:51
              niee, napewno to nie jest nowe. tatus tam bywa, i mowi ze milo, i piwo dobre;D
              ja jakos jeszcze nie trafilam:))
              • kk_011 Re: Ranczo... 27.07.07, 14:31
                ilekobietamalat napisała:
                > niee, napewno to nie jest nowe. tatus tam bywa, i mowi ze milo, i piwo dobre;D
                > ja jakos jeszcze nie trafilam:))

                W takim razie muszę przeprowadzić wizję lokalną, żeby ustalić o czym właściwie
                mówimy ;-).
                • piotr.jasinski Re: Ranczo... 27.07.07, 15:22
                  Chyba też się przejadę :)
                  Po takich zechętach, grzechem nie spróbować byłoby.
                  A ponieważ Potwór coraz lepiej sie na dwóch kółkach czuje, to może i on
                  skorzysta z soczku jakiegoś :)
                  • kk_011 Re: Ranczo... 30.07.07, 14:41
                    piotr.jasinski napisał:

                    > Chyba też się przejadę :)
                    > Po takich zechętach, grzechem nie spróbować byłoby.
                    > A ponieważ Potwór coraz lepiej sie na dwóch kółkach czuje, to może i on
                    > skorzysta z soczku jakiegoś :)

                    Hehe...
                    Mnie tam ulepili z gliny bezalkoholowej, ale wspólnie z jedną z moich Panienek,
                    a może i z Seniorką na jakieś małe co nie co się wybierzemy.
                    Muszę tylko najpierw zlokalizować ten przybytek samotrzeć bo jak by się w
                    trakcie wyprawy okazało, że "tatuś" nie wie gdzie dokładnie iść to nóżki mogłyby
                    "zdrętwieć" niespodziewanie ;-), choć spacer wokół zalewu do tej pory nigdy
                    problemu nie stanowił.
                    • ilekobietamalat Re: Ranczo... 30.07.07, 15:49
                      oj to jest przy tej najglowniejszej drodze nad zalew;> na dole, po prawej
                      stronie:) (tak mi sie wydaje,ale moglo mi sie pokrecic.. chociaz nie,nie
                      sadze:))
                      napewno zauwazysz;> z reszta znaki kierujace na owa knajpe pojawiaja sie juz
                      przy na granicach komorowa,to i przy samej juz knajpce napenwo jakis sie
                      znajdzie;D
            • piotr.jasinski Re: Ranczo... 30.07.07, 22:05
              > Kojarzę tylko sklep spożywczy i jakiś banner "Zajazd rowerowy", ale "Ranczo"
              > nie... czyżby to coś zupełnie nowego?

              przejeżdżałem, i wydaje mi się, że ranczo i zajazd to to samo.
              A jak nie to na pewno obok siebie :)

              Niesttety ćwiczymy samodzielne jeżdżenie (na dwóch kółkach) i nie bardzo mogę
              się oddalać od kursanta. Przy okazji muszę sie podzielić następującą
              obserwacją - spotykamy się z dużą życzliwością na drodze. Ścieżki rowerowe jak
              na razie w Komorowie jakoś nie obrodziy, na leśne ścieżki Potwór za mały, więc
              zostają uliczki rózne, które mają to do siebie, że żeby do tych mniej
              uczęszczanych dojechać to trzeba też te groźniejsze przejechać. I jestem
              zachwycony - ludzie zwalniają, stają, przepuszczają (nawet na skrzyżowaniach,
              gdzie my grzecznie z podporządkowanej jedziemy - np miły Pan nas przepuścił jak
              wracaliśmy znad zalewu).
              Aż się zdziwiłem taką.... normalnością :)

              Pozdrawiam
              • tigrissimo Re: Ranczo... 30.07.07, 22:46
                Miło słyszeć :-)
              • kk_011 Re: Ranczo... 31.07.07, 11:57
                piotr.jasinski napisał:
                > na razie w Komorowie jakoś nie obrodziy, na leśne ścieżki Potwór za mały

                Hmmm, "Najlepsza z Żon" brzmi bardzo pozytywnie, ale ten "Potwór" już nie
                koniecznie ;-).
                Czym, że sobie to dziecię zasłużyło na taki przydomek?
                Moje Panny nazywam czasem "Paszczujami", "Parówkami" i innymi "Zbójami", ale
                zwykle to "Miśki", "Myszki", "Dziabągi" i "Pyszczunie" oraz wszelkie zdrobnienia
                tego co im na Chrzcie św. daliśmy ;-).
                • piotr.jasinski Re: Ranczo... 31.07.07, 14:41
                  Tyle, że "Najlepsza z Żon" to cytat :-) a Potwór jest własny (czasem nieco
                  czulej Mały Potwór).
                  Wogóle uważam, że negatywna konotacja słowa Potwór jest anachronizmem :)
                • i.g.a Re: Ranczo... 31.07.07, 15:27
                  Ja je czasem Potworami nazywam ;-)
    • ilekobietamalat Re: Ranczo... 05.08.07, 11:44
      zgdalam sie dzis z moja rodzina,i okazalo sie... ze moja cioteczka chodzi do
      zajazdu rowerowego czyli rancza, na obiady czasami;> podobno calkiem niezle
      rzeczy z grilla maja, w tym i ryby (mam nadzieje ze nie te z zalewu;>)
      co wiedzialam,powiedzialam:)
      • pj79 Re: Ranczo... 05.08.07, 15:06
        Miło widzieć, że temat się rozwija:)
    • ilekobietamalat pub w nowej wsi:> 09.08.07, 10:34
      na spacerze z psem,idac glowna ulica w nowej wsi (ta na ktorej jest
      szkola) po drodze,nad sklepem spozywczym zauwazylam ze jest pub..
      niestety z powodu posiadania psa nie moglam zajzec. ale ciekawi mnie
      ogromnie co tam sie dzieje:)
      ktos poza mna zauwazyl? czy nie bywacie w tych okolicach?:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka