Dodaj do ulubionych

Wiele biletów na czarnej liście

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.03, 00:36
Skoro MZT zablokuje mi legalny bilet, to rozumiem, ze odda mi
pieniądze za bilet, zapłaci za mój przejazd na Senatorska i z
powrotem i zapłaci za mój czas. Bo na skutek ich działania
poniosłam szkodę, za która MZT jest odpowiedzialne.
Obserwuj wątek
    • Gość: MisiekK Re: Wiele biletów na czarnej liście IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.07.03, 01:01

      > Skoro MZT

      Nie MZT, tylko ZTM. Czas pomyslec o poprawieniu zabezpieczen
      biletow....

      • deder Re: Wiele biletów na czarnej liście 15.07.03, 08:19
        "...Niepotrzebnie. ZTM legalne, ale zablokowane bilety wymienia
        na nowe lub na gotówkę. Trzeba jednak zawitać na ul.
        Senatorską.."

        Pomyślmy nad realizacją tej procedury (jest cholernie zmyślna):

        Mam taki bilet czyli jadę odebrać pieniądze za ten bilet
        (SUPER!!!) acha więc kupuję co najmniej dwa bilety jeden na
        senatorską a drugi z powrotem i tracę ok. pól dnia bo kolejka ,
        przerwa obiadowa itp. i dostaję nowy bilet (EXTRA!!!) wsiadam do
        autobusu chce skasować a tu bęc bilet podrobiony Panu dziękujemy!
        i w tym momencie KANAR ba Panie!!!! dawaj 50 PLN za jazdę na
        gapę ha,ha patrzę nie mam dowodu - kANAR albo w łapę ( jestem
        już do tyłu cały dzień i 60 PLN) albo na Policję! Ja chciałem
        tylko nie stracić - no to jadę na Policję! - Tam na wszelki
        wypadek zamkną na 48h bo nie mają już tego dnia czasu zająć się
        tą sprawą ( i w końcu po 3 dniach wyłazisz z saldem operacji -
        -100 PLN i -3dni)....

        ... na szcęście to tylko sen na jawie.Zatem wyrzucarz bilet do
        kosza i już jesteś ok. 100PLN do przodu a i 3 dni masz
        wolnego !!!

        Niech żyje kompetencja i pomysłowość !!!
    • Gość: rudy!02_t_34_85 Re: Wiele biletów na czarnej liście IP: *.is.pw.edu.pl 15.07.03, 03:00
      Obywatelu Pawle Przychocki,leczcie się na nogi,bo na głowę już
      chyba za póżno...Mówisz pan że sfałszowany bilet to ta sama para
      kaloszy co sfałszowany banknot..?Dobra!!!No to wyobrażcie sobie
      mości Pszychocki że robicie zakupy w markecie a tu przy kasie
      mówią że nie mogą pańskiej forsy przyjąć.Czyżby banknoty były
      fałszywe?SKĄDŻE ZNOWU,SĄ NAJPRAWDZIWSZE W ŚWIECIE TYLKO PECHOWO
      MAJĄ TE SAME NUMERY SERYJNE CO PRZEJĘTE PRZEZ POLICJĘ
      FAŁSZYWKI.No ale są prawdziwe...Przykro nam ale nie możemy ich
      przyjąć bo w ramach walki z fałszerzami pieniędzy przyjęliśmy
      takie uregulowania!Ale proszę się nie martwić panie
      Przychocki,niech pan uda się do dyrekcjii Banku Centralnego,tam
      panu wymienią na nowe...ALE CO Z MOIMI ZAKUPAMI,Z MOIM CZASEM!?
      Aaaaa...to już pana zmartwienie panie Pszychocki!My tylko
      idziemy po najmniejszej linii oporu...JAK PAN!
      • tarantula01 Re: Wiele biletów na czarnej liście 15.07.03, 15:58
        Gość portalu: rudy!02_t_34_85 napisał(a):

        > Obywatelu Pawle Przychocki,leczcie się na nogi,bo na głowę już
        > chyba za póżno...Mówisz pan że sfałszowany bilet to ta sama para
        > kaloszy co sfałszowany banknot..?Dobra!!!No to wyobrażcie sobie
        > mości Pszychocki że robicie zakupy w markecie a tu przy kasie
        > mówią że nie mogą pańskiej forsy przyjąć.Czyżby banknoty były
        > fałszywe?SKĄDŻE ZNOWU,SĄ NAJPRAWDZIWSZE W ŚWIECIE TYLKO PECHOWO
        > MAJĄ TE SAME NUMERY SERYJNE CO PRZEJĘTE PRZEZ POLICJĘ
        > FAŁSZYWKI.No ale są prawdziwe...Przykro nam ale nie możemy ich
        > przyjąć bo w ramach walki z fałszerzami pieniędzy przyjęliśmy
        > takie uregulowania!Ale proszę się nie martwić panie
        > Przychocki,niech pan uda się do dyrekcjii Banku Centralnego,tam
        > panu wymienią na nowe...ALE CO Z MOIMI ZAKUPAMI,Z MOIM CZASEM!?
        > Aaaaa...to już pana zmartwienie panie Pszychocki!My tylko
        > idziemy po najmniejszej linii oporu...JAK PAN!



        Rozumiem, że o dyrekcji Banku Centralnego to z tego powodu:
        "ZTM legalne, ale zablokowane bilety wymienia na nowe lub na gotówkę. Trzeba
        jednak zawitać na ul. Senatorską. "

        Prawdopodobnie już nie kupisz biletu na kartoniku tam gdzie kupiłeś fałszywkę,
        więc fałszerz nie rozprowadzi już następnych biletów tak łatwo (przynajmniej Ty
        nie kupisz). A co do pieniędzy, to obawiam się, że musiałbyś się gęsto
        tłumaczyć zanim policja puściłaby cię wolno.
        • rudy102_t_34_85 Re: Wiele biletów na czarnej liście 15.07.03, 17:04


          > Prawdopodobnie już nie kupisz biletu na kartoniku tam gdzie
          kupiłeś fałszywkę,
          > więc fałszerz nie rozprowadzi już następnych biletów tak łatwo
          (przynajmniej Ty
          >
          > nie kupisz). A co do pieniędzy, to obawiam się, że musiałbyś
          się gęsto
          > tłumaczyć zanim policja puściłaby cię wolno.
          Oj pajączku drogi,zanim napisze się odpowiedż wypada dokładnie
          przeczytać i zrozumieć cudzy post!!!Wskaż mi proszę jakiś
          cywilizowany kraj gdzie trzeba się tłumaczyć z tytułu posiadania
          PRAWDZIWEGO banknotu którego numer seryjny odpowiada serii
          fałszywek..? Informacja że "bilet jest na czarnej liście" nie
          oznacza że jest on FAŁSZYWY tylko ma nr.seryjny bloku taki jak
          wydrukowany przez fałszerza...Absurdalność tej sytuacjii polega
          na tym że kupujesz PRAWDZIWY bilet(choćby w firmowej kasie ZTM)
          i potem nie możesz go wykorzystać Z WINY ZTM.Innymi słowy ZTM
          robi cię w bambusa...Pozdrawiam i nie męcz biednych muszek.
    • Gość: Kasiula Re: Wiele biletów na czarnej liście IP: *.tele2.pl 15.07.03, 09:13
      " (...) To problem marginalny, skoro do nas zgłasza się 40 osób
      na 2,5 mln przejazdów dziennie (...)"

      No pewnie, tak najłatwiej, umyć rączki i udawać, że problemu nie
      ma. Ale to ja się nadenerwuję, kiedy kanar, który mnie sprawdza
      nie będzie chciał słuchać, że mam taki a taki problem z biletem
      (i to jeszcze jak będę miała pecha, skończy mi się ważność
      Warszawskiej Karty Miejskiej i ten jeden jedyny raz kupię bilet -
      kartonik!). Pewnie koniec końców sprawa rozstrzygnie się na
      moją korzyść, ale co się najpierw kompletnie bez potrzeby
      naszarpię, najeżdżę do pań od reklamacji w ZTM i natracę czasu
      to moje...
    • Gość: ZTM Komentarz ZTM IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.07.03, 10:00
      Nieścisłości w artykule:

      1. Stosunek blokowanych lewych do prawdziwego orginału to mnije
      więcej 5:1 a nie 1:1.

      2. Bilety orginalne są wymieniane bezpłatnie na nowe. Nie trzeba
      gonić do wymiany natychmiast jak się kupi bilet z czarnej listy -
      można to zrobić przy okazji.

      3. Koszt przejazdu do ZTM pokrywa podróżny - nie jesteśmy
      agencją charytatywną i jeśli ktoś kpuił bilet fałszywy powinien
      mieć pretensję do kioskarza że robi interesy ze złodziejami
      okradającymi miasto a nie do ZTM że go nie całuje po rękach i
      przeprasza na kolanach za to że ktoś obcy sprzedał mu fałszywkę.

      4. Bilety na 100% dobre można kupić na poczcie i w punktach
      sprzedaży ZTM. Także w dużych kioskach należących do regularnych
      sieci sprzedaży - właścicielom nie opłacają się ciemne interesy
      z fałszerzami. Jeśli ktoś kupuje bilet w kiosku w blokowisku
      który ma mydło i powidło i dziwnego sprzedawcę to niech się nie
      dziwi że bilet może być lewy. Niech idzie go zareklamować do
      kioskarza - jeśli będzie miał dużo zwrotów i/lub awantur to
      zacznie sprzedawać orginalne.

      5. Na podstawie danych zebranych od pasażerów przyjeżdżających z
      reklamacjami na Senatorską Policja ściga fałszerzy i robi
      przeszukania w kioskach sprzedających fałszywki. Powoli ale jest
      to skuteczne - jeśli kioskarzowi zrobią samolocik z powodu tego
      że kupił okazyjnie lewe bilety to na drugi raz pomyśli dłużej.
      PRZYJEŻDŻAJCIE i zgłaszajcie bilety - to WAS okradają fałszerze,
      dlatego że zyski z biletów zamiast iść do kasy miasta na rzeczy
      pożyteczne dla ogółu (i proszę mi tu nie wyjeżdżać z politykami
      złodziejami - bo to jest inna kwestia, chodzi o zasadę i
      uczciwość) idą do złodziei.

      6. Wnioski:
      Przepraszamy za kłopot. Może nie uwierzyćie ale w ZTM pracują
      nie tylko urzędasy ale i uczciwi ludzie dbający o dobro firmy,
      pasażerów i miasta.
      Reklamujcie fałszywki. To daje konkretne rezultaty przy łapaniu
      złodziei.
      Nie róbcie tego tak żeby wymagało to dodatkowych nakładów - przy
      okazji jadąc przez Bankowy wstąpcie na Senatorską.Bilet nie
      traci świeżości i się nie psuje - może poczekać. Ale pamiętajcie
      o tym, bo może dzięki Wam następna osoba nie dorobi kieszeni
      złodzieja.

      Pozdrawiam,

      k4syx[at]wp.pl
      • Gość: ZTM Re: Komentarz ZTM IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.07.03, 10:20
        Acha i jeszcze jedno. Czarne listy z racji swej natury nie są i nie będą nigdy
        publikowane. To tak jakby dawać na tacy fałszerzom listy numerów o których
        wiemy że są fałszywe. Chyba ktoś odrobinkę nie pomyślał pisząc artykuł. Sorki
        za literówki w poprzednim poście ;]

        k4syx[at]wp.pl
      • Gość: wazow Re: Komentarz ZTM IP: *.itu.dk 15.07.03, 10:22

        > 3. Koszt przejazdu do ZTM pokrywa podróżny - nie jesteśmy
        > agencją charytatywną i jeśli ktoś kpuił bilet fałszywy powinien
        > mieć pretensję do kioskarza że robi interesy ze złodziejami
        > okradającymi miasto a nie do ZTM że go nie całuje po rękach i
        > przeprasza na kolanach za to że ktoś obcy sprzedał mu fałszywkę.

        Chyba jakies grube nieporozumienie. Przeciez nikt sie nie
        bulwersuje, ze ZTM nie bierze odpowiedzialnosci za falszywe
        bilety, tylko ze ktos kupuje bilet legalny i nie moze na niego
        jechac, bo go ZTM wspanialomyslnie zdelegalizowal (dla dobra
        samego pasazera oczywiscie :) ). Obawiam sie, ze ten proceder
        dlugo nie potrwa, bo jest prawdopodobnie rownie nielegalny jak
        falszowanie biletow. Wprowadzajac w obieg niewazne bilety ZTM
        niewywiazuje sie z umowy handlowej.

        Do tego argument ze biletow zablokowanych jest malo w stosunku do
        wszystkich przejazdow jest rownie idiotyczny. A ile jest biletow
        zablokowanych w stosunku do skasowanych dziennie?
        • Gość: ZTM Re: Komentarz ZTM :) IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.07.03, 10:37
          Gość portalu: wazow napisał(a):

          > Chyba jakies grube nieporozumienie. Przeciez nikt sie nie
          > bulwersuje, ze ZTM nie bierze odpowiedzialnosci za falszywe
          > bilety, tylko ze ktos kupuje bilet legalny i nie moze na niego
          > jechac, bo go ZTM wspanialomyslnie zdelegalizowal (dla dobra
          > samego pasazera oczywiscie :) )

          O to mi własnie chodziło - że na 5 co najmniej przyjeżdżających pasażerów tylko
          jeden ma naprawdę niesłusznie zablokowany bilet (ale możliwe że to mętnie
          napisałem)

          > Do tego argument ze biletow zablokowanych jest malo w stosunku do
          > wszystkich przejazdow jest rownie idiotyczny. A ile jest biletow
          > zablokowanych w stosunku do skasowanych dziennie?

          Hm. Mam takie dane ale niestety nie mogę ich tu podać. To już jest tajemnica
          handlowa (i to bardzo konkretna - a nie zasłonka). Żeby rzetelnie na to
          odpowiedzieć musiałbym zamieścic tabelę skasowań z rozbiciem na typy oraz
          tabalę blokad z rozbiciem na typy. To pierwsze - tajemnica handlowa (informacja
          jakie bilety są chodliwe może i przydałaby się kioskarzom ale rezultatem byłoby
          to że niektórych biletów nie dałoby się kupić wcale) a to drugie - tajemnica
          czarnych list (to akurat jasne) :)

          Pozdrawiam i dziękuję za rzeczowy komentarz ;]

      • Gość: ewa Re: Komentarz ZTM IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.03, 10:38
        Kolego z ZTM, przeczytaj uważnie posty. Wszyscy krytykujemu
        blokowanie legalnych biletów i dodatkowe koszty i straty czasu
        by odzyskać swoją forsę, a nie blokowanie fałszywek.
        I pisze się ORYGINALNE, a nie orginalne. Urzędników polskich
        obowiązuje biegła znajomość języka polskiego.
        • Gość: ZTM Re: Komentarz ZTM IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.07.03, 10:53
          Szanowna Pani Ewo!

          Dziękuję serdecznie za wytknięcie mi mojego błędu. Kajam się, przepraszam na
          kolanach i z płaczem błagam o wybaczenie. To się nigdy nie powtórzy. Od tej
          pory będę pisał powolutku i patrząc uważnie na klawiszki ORYGINALNE i to
          CAPSami. Oj użyłem zabronionego słowa pochodzenia nie polskiego. Oj i oj
          jeszcze raz. Wstyd.

          Nie jestem urzędnikiem.Koniec.Kropka.
          Piszę tu, żeby wyjaśnić rzeczowo parę istotnych spraw. Napisałem , że może
          rzeczywiście niw wynika z mojego pierwszego postu wprost że chodzi mi o bilety
          ORYGINALNE (kłaniam się i polecam pamięci).

          Nie chciałbym żeby ten ciąg wiadomości zmienił się we wzajemne opluwanie.
          Jestem dużym chłopcem i mam taki gest żeby olać posty nie wnoszące informacji
          rzeczowych ;) Stac mnie na to i wątroba mi nie zgnije z boleści ;)

          Polecam się jeśli ktoś będzie miał pytania rzeczowe.

          PS
          (Przyznaję w głębi swej czarnej duszy że miałem ochotę poszukać błędu w Pani
          poście - ale za mało go na literówki a składniowych nie będę szukał bo to
          małostkowe :D).
          • Gość: do prokuratury ! Re: Komentarz ZTM IP: *.acn.waw.pl 15.07.03, 11:32
            A moim zdaniem ZTM mozna podac do prokuratury za sprzedaz
            niepelnowartosciowych produktow (zablokowanych biletow) i jawne
            oszukiwanie klientow...
            • Gość: rider Re: Komentarz ZTM IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.07.03, 11:46
              Ja miałem raz jeszcze ciekawszą sytuację z biletem!!!
              Był to dobowy - jak wrzucilem do kasownika to pojawił się
              napis "bilet został już skasowany" ok i nic się nie wydrukowało,
              ale data ważności była na ekranie kasownika. Potemjak jechałem
              wieczorem jeszcze raz sprawdziłem co jest. Wrzucam bilet i
              pojawia się nowa data (inna niż poprzednio). Myśle, że jak by
              kanar jechał tym tramwajem to by nie zrozumiał. :-(
            • mike79 Re: Komentarz ZTM 15.07.03, 11:46
              Ten koles z ZTM chyba naprawde nie rozumie o co tu biega !
              Niech uwaznie i jeszczeraz przeczyta wszystkie posty to moze sie domysli, ze
              chodzi o zwrot kosztow dojazdu na ul. Senatorska jesli jedziemy wymienic
              legalny bilet, gdzie rzeczywiscie ZTM nie wywiazalo sie z umowy, a koszty
              podrozy mozemy potraktowac jako zadosc uczynienie za klopoty zwiazane z kupnem
              nowego biletu itd itp.
              pzdr
            • Gość: ZTM Re: Komentarz ZTM IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.07.03, 12:14
              Problem polega na tym że one zostają zablokowane już PO
              sprzedaży, po tym jak od nas wyjdą. Wygląda to np tak: Koleś
              kupuje bloczek biletów od nas. Kopiuje go, i oba egzemplarze
              rozprowadza. My to łapiemy i blokujemy. Ale już w tym momencie
              jest pewna liczba osób które niestety kupiły matrycę z której
              wykonano kopie :(
              • Gość: gość Re: Komentarz ZTM IP: *.acn.waw.pl 15.07.03, 12:46
                Gość portalu: ZTM napisał(a):

                > Problem polega na tym że one zostają zablokowane już PO
                > sprzedaży, po tym jak od nas wyjdą. Wygląda to np tak: Koleś
                > kupuje bloczek biletów od nas. Kopiuje go, i oba egzemplarze
                > rozprowadza. My to łapiemy i blokujemy.

                Czy ten problem ma niby upoważniać ZTM do utrudniania życia i narażania na dodatkowe koszty
                (przejazd w tę i z powrotem na Senatorską) osób, które kupiły absolutnie legalny bilet?

                Jak ZTM odnosi się do punktu 8.2 ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach
                sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego?
                Art. 8. 2. Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza, że sprzedawca ma również
                obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu,
                dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.
                • Gość: ZTM Re: Komentarz ZTM IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.07.03, 13:22
                  Biletów dotyczą przepisy odnoszące się do usługi a nie
                  przedmiotu, ze względu na to że są uprawnieniem do usługi. To
                  jużkiedyś było u nas wałkowane. Nie jestem dokładnie w temacie
                  (to dział prawny bardziej niż ja) więc nie będę się wypowiadał.
      • Gość: karolj Re: Komentarz ZTM IP: 193.109.127.* 15.07.03, 12:02
        Gość portalu: ZTM napisał(a):

        >> 4. Bilety na 100% dobre można kupić na poczcie i w punktach
        > sprzedaży ZTM. Także w dużych kioskach należących do
        regularnych
        > sieci sprzedaży - właścicielom nie opłacają się ciemne
        interesy
        > z fałszerzami. Jeśli ktoś kupuje bilet w kiosku w blokowisku
        > który ma mydło i powidło i dziwnego sprzedawcę to niech się
        nie
        > dziwi że bilet może być lewy.

        Halo, puk, puk, ale ja kupuje bilet na poczcie i on tez jest
        niewazny, puk, puk!!! bo nalezy do tej czernej listy. Wiec po co
        piszesz takie farmazony o blokowiskach, wszystko jedno gdzie sie
        kupi, a i tak mozna trafic na lewy.

        pzdr
        • Gość: ZTM Re: Komentarz ZTM IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.07.03, 12:18
          Niestety zdarzyło się parę razy że pracownice poczty postanowiły
          sobie dorobić na boku i sprzedawały fałszywki z własnej
          kieszeni - i tam trafiały też pieniądze. Ale to akurat było
          banalne do złapania i praktycznie już nie występuje bo ludzie
          którzy to robili zostali przez Pocztę ukarani. Choć oczywiście
          niewykluczone że będą nowi kamikadze... :(
          • Gość: Miroy Re: Komentarz ZTM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.03, 13:07
            > Niestety zdarzyło się parę razy że pracownice poczty
            > postanowiły sobie dorobić na boku i sprzedawały fałszywki z
            > własnej kieszeni

            Chyba nie o to chodziło

            Przecież jeśli oszust kupi na poczcie, albo w kasie ZTM nawet
            jeden bilet i później go sklonuje, to cała seria prawdziwych
            biletów i tak pójdzie na czarną listę. Zatem mowa o 100% pewnych
            biletach nie jest prawdą. A co więcej współczynnik legalne /
            podrobione, może się diametralnie zmienić (jeden podrobiony może
            zablokować całą serię legalnych).

            Co więcej, jak gość będzie bezczelny, to jeszcze pójdzie
            wcześniej (przed wprowadzeniem fałszywek do obiegu) i odda
            legalne bilety do kasy ZTM. Z tego co pamiętam, to można zwrócić
            niewykorzystane bilety (jakąś tam prowizję ZTM na pewno
            odciąga).

            Wtedy może być niezła sytuacja - ZTM ma u siebie cały bloczek
            (który pewnie ponownie sprzedaje, bo chyba nie wyrzuca do
            kosza), a na rynku już funkcjonują sobie podróbki.
            • Gość: ZTM Re: Komentarz ZTM IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.07.03, 13:26
              Bilety zwracane sa również sprawdzane na legalność - nie tylko
              na to czy są podróbkami ale też czy nie zostały skradzione
              (łebsky kioskarze jak im kiosk obrobią to zgłaszają numer
              faktury na bilety i wiemy jakie numery im rąbnięto - już paru
              dresików złapała nasza ochorna na próbie zwrotu bilet
              kradzionego).

              Widzę że jest pewne nieporozumienie. Każdy bilet ma unikalny
              numer seryjny - blokujemy tylko te seryjne o których wiemy że sa
              podrobione, nie w ciemno cały bloczek na podstawie pierwszego
              numeru. Jeżeli blokujemy cały bloczek oznacza to że ktoś
              skopiował cały bloczek - a nie że tylko pierwszy lub ostatnio są
              lewe ale środek też blokujemy.
      • Gość: pirx99 Do ZTM IP: *.mirage.com.pl 15.07.03, 12:09
        Częściowo ma Pan rację, ale jak w piątek zobaczyłem "Bilet na
        czarnej liscie" gdy próbowalem skasować bilet za 7,20 to mnie
        szlag trafił. Grzecznie wysiadłem na najbliższym przystanku i
        kupiłem następny, ale co się nadenerwowalem to moje.

        W internecie szukałem, co to znaczy, że mam bilet na czarnej
        liście - na stronie ZTM jest tylko b. zdawkowa informacja (w
        skrócie - wsadź se pan ten bilet w żyć - ani słowa o tym, że
        można go reklamować i że dobre bilety też są blokowane).

        Znalazłem wpis w blogu jakiejś pani, która poszła na Senatorską
        i musiała się użerać z tamtejszymi wydrami z Senatorskiej
        (wszyscy, którzy mieli nieprzyjemność być na Senatorskiej
        wiedzą, o co chodzi). Oczywiście człowiek traktowany jest jak
        złodziej a zawinił tylko tym, że chciał legalnie zapłacić za
        przejazd.

        W sumie nie wierzę w to, że tak mało osób budzi się z tym
        cholernym biletem na czarnej liście w ręce. Po prostu jako
        stara komunistyczna organizacja macie klientów w du... żym
        poważaniu.
        • Gość: ZTM Re: Do ZTM IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.07.03, 12:26
          Gość portalu: pirx99 napisał(a):

          > Częściowo ma Pan rację, ale jak w piątek zobaczyłem "Bilet na
          > czarnej liscie" gdy próbowalem skasować bilet za 7,20 to mnie
          > szlag trafił. Grzecznie wysiadłem na najbliższym przystanku i
          > kupiłem następny, ale co się nadenerwowalem to moje.

          Rozumiem i przukro mi z tego powodu.

          > W internecie szukałem, co to znaczy, że mam bilet na czarnej
          > liście - na stronie ZTM jest tylko b. zdawkowa informacja (w
          > skrócie - wsadź se pan ten bilet w żyć - ani słowa o tym, że
          > można go reklamować i że dobre bilety też są blokowane).

          Forward tego tekstu poszedł do osoby odpowiedzialnej za redakcję
          strony.

          > Znalazłem wpis w blogu jakiejś pani, która poszła na
          Senatorską
          > i musiała się użerać z tamtejszymi wydrami z Senatorskiej
          > (wszyscy, którzy mieli nieprzyjemność być na Senatorskiej
          > wiedzą, o co chodzi). Oczywiście człowiek traktowany jest jak
          > złodziej a zawinił tylko tym, że chciał legalnie zapłacić za
          > przejazd.

          Kasjerki są w trakcie wymiany. Może to okrutne co piszę ale
          zgadzam się że większość z tych zasiedziałych kapci ma dziwne
          nawyki i zachowania. Te nowe juz nie.

          > W sumie nie wierzę w to, że tak mało osób budzi się z tym
          > cholernym biletem na czarnej liście w ręce.

          Wiemy ile jest prób skasowań z kodem odrzucenia oznaczającym
          próbę skasowania fałszywki. W porównaniu do ilości oryginałów -
          niewiele (ale procentowo - bo jednaj jest to pewna ilość osób
          które miały kłopot.Zazwyczaj niestety ludzie kupują jednorazówki
          w większych bloczkach (żeby mieć pod ręką) i w rezultacie często
          się okazuje że całość jest lewa - a że wyrzucali je po sztuce i
          nie jechali do wyimiany to są stratni całość... :( )

          > Po prostu jako
          > stara komunistyczna organizacja macie klientów w du... żym
          > poważaniu.

          No to się powoli zmienia. Powoli ale zmienia. A klientów od
          niedawna rzeczywiście mamy w poważaniu - ale takich jak Pan,
          którzy rzeczowo argumentują. Niestety jet pewna ilość osób-
          pasażerówktóre krzyczą dla zasady - ale tak jest w każdej formie
          która ma kontakt z ludźmi. Tak po prostu jest.
          Mam nadzieję że być może niedługo zmieni Pan pogląd na ZTM, a
          tymczasem przykro mi że ma Pan takie doświadczenia.
    • marioc Re: Wiele biletów na czarnej liście 15.07.03, 11:43
      Gość portalu: ewa napisał(a):

      > (...) Bo na skutek ich działania
      > poniosłam szkodę, za która MZT jest odpowiedzialne.

      Rozumowanie typowe dla nieszczesnej polskiej mentalnosci. Czy to
      ZTM odpowiada za fakt, ze w obiegu sa falszywe bilety?
      Na calym swiecie stosuje sie niezwykle prosta i skuteczna
      taktyke do walki z wszelkiego rodzaju nieuczciwoscia - angazuje
      sie w to ludzi, ktorych ta nieuczciwosc dotyka. Tu jest
      podobnie.
      Tylko my, Polacy, zamiast wkurzac sie na zlodziei i paserow,
      wolimy kierowac swoja frustracje w strone instytucji, ktora ze
      zlodziejstwem walczy. Wygodniej, bo znamy adresata i mozemy mu
      nawrzucac. To troche tak, jakby wsciekac sie na policje, ze przy
      okazji oblawy na bandyte zablokowala ruch na ulicy.
      Czysty absurd.

      W cywilizowanych krajach ogranicza sie rynek zbytu dla zlodziei,
      ludzie nie kupuja trefnych towarow, przez co ich dzialalnosc
      staje sie bezsensowna. My pewnie wolelibysmy, zeby to ZTM
      zrezygnowal w ogole ze sprzedazy biletow.
      • Gość: ZTM Re: Wiele biletów na czarnej liście IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.07.03, 12:27
        Firmowy :-* od ZTM. Tej ładniejszej części ;)
      • Gość: ewa Re: Wiele biletów na czarnej liście IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.03, 00:18
        marioc napisał:

        > Gość portalu: ewa napisał(a):
        >
        > > (...) Bo na skutek ich działania
        > > poniosłam szkodę, za która MZT jest odpowiedzialne.
        >
        > Rozumowanie typowe dla nieszczesnej polskiej mentalnosci. Czy to
        > ZTM odpowiada za fakt, ze w obiegu sa falszywe bilety?
        > Na calym swiecie stosuje sie niezwykle prosta i skuteczna
        > taktyke do walki z wszelkiego rodzaju nieuczciwoscia - angazuje
        > sie w to ludzi, ktorych ta nieuczciwosc dotyka. Tu jest
        > podobnie.
        > Tylko my, Polacy, zamiast wkurzac sie na zlodziei i paserow,
        > wolimy kierowac swoja frustracje w strone instytucji, ktora ze
        > zlodziejstwem walczy. Wygodniej, bo znamy adresata i mozemy mu
        > nawrzucac. To troche tak, jakby wsciekac sie na policje, ze przy
        > okazji oblawy na bandyte zablokowala ruch na ulicy.
        > Czysty absurd.
        >
        > W cywilizowanych krajach ogranicza sie rynek zbytu dla zlodziei,
        > ludzie nie kupuja trefnych towarow, przez co ich dzialalnosc
        > staje sie bezsensowna. My pewnie wolelibysmy, zeby to ZTM
        > zrezygnowal w ogole ze sprzedazy biletow.

        Ależ ja pisałam o szkodach jakie wyrządza ZTM, blokując mój legalny bilet. I
        zapewniam, że jeśli ZTM zablokuje mi taki bilet, to będę żądała odszkodowania
        za wszystkie szkody. Na drodze sądowej włacznie.
        A gościowi ZTM dziwie się, bo odpowiada na te posty o wyraźnie nie rozumie, że
        kwestionujemy blokowanie legalnych biletów. No cóż to rzeczywiście typowo
        polskie wchodzić w konflikt bez próby zrozumienia, co jej przedmiotem sporu.
        • marioc Re: Wiele biletów na czarnej liście 16.07.03, 12:30
          Wlasnie w takim rozumowaniu, jakie przedstawiasz, tkwi caly
          problem.
          To nie ZTM wyrzadza Ci szkode, ale zlodzieje, ktorzy zarabiaja
          lewe pieniadze na podrabianiu biletow. ZTM stara sie z tym
          problemem walczyc.
          To jest jak wojna, w ktorej, niestety, zdarzaja sie takze
          przypadkowe ofiary.
          Czy po wycieciu wyrostka masz pretensje do lekarza, ze zostawil
          ci blizne po cieciu? Czy to on jest winien?
          Problem polega na tym, ze nie potrafimy sensownie zdiagnozowac
          zrodla nieszczescia.
          Stajac sie przypadkowa ofiara walki ze zlodziejstwem - pomagasz
          tej walce. Kierujac swoje pretensje i agresje w strone ZTM
          wiazesz im rece. Komu wiec wowczas pomagasz?
          Zlodziejom.
    • Gość: man-b CZY WARSZAWA JEST W EUROPIE? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 15.07.03, 11:48
      Mieszkam w europejskim miescie - Gdyni. Bilety bez żadnych dopłat kupuje sie u
      kierowców, tak jak w innych miastach w Europie. Przyjadę do stolicy i co? Kupię
      bilet w kiosku, wsiądę, nie skasuję go, bo... jest zablokowany z powodu tych
      samych numerów. A jeśli już nie będę miał drobnych na następny bilet,
      pozostanie mi spacer... na Senatorską. Aha, muszę najpierw kupić plan miasta. A
      JAK TEŻ BĘDZIE FAŁSZYWY?
      • Gość: ZTM Re: CZY WARSZAWA JEST W EUROPIE? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.07.03, 12:33
        Ze względu na to właśnie że Gdynia używa takich biletów nie jest
        w stanie wyłapywać fałszywek i płacą za to dokładnie wszyscy
        mieszkańcy miasta - fundując fałszerzom domy samochody itp. Ale
        zgadzam się że z punktu widzenia pasażera nie jest to kłopotem ;)

        A na powaznie - to w całej właśnie Europie, w dużych
        aglomeracjach i stolicach państw przechodzi się na bilety
        elektroniczne (choć to duże koszty) ze względu na własnie
        możliwość blokowania fałszywek i wyrzucenia z rynku złodziei.
        Niestety wiąże się to z pewnymi niedogonościami dla pasażerów -
        w sumie nie są winni temu że kupili fałszywkę. Ale z drugiej
        strony operator komunikacji miejskiej też nie jest temu winny..

        Celem jest łapanie złodziei i fałszerzy.
        • Gość: pasażer Re: CZY WARSZAWA JEST W EUROPIE? IP: 195.116.133.* 15.07.03, 12:58
          A - pytam z punktu widzenia pasażera, który sporadycznie korzysta z miejskiej
          komunikacji - moglibyście pomyśleć o czymś na kształt karty miejskiej, ale "na
          ilość przejazdów", a nie "na czas" (np. koduje się w karcie 15 przejazdów po
          2,40, zamiast kupować 15 kartoników). Mniej fałszywek i dużo wygodniej
          (rozumiem - koszty, ale może warto).
          • Gość: ZTM Abonament na WKM IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.07.03, 13:31
            A myślimy, myślimy i to poważnie, ale są dwie sprawy:

            1. Nie każdy chce wydawać 5 zeta na kartę żeby nagrać na nią
            biletów za 10 zeta :) Ale to może marginalne bo jest możliwość
            wprowadzenia biletów np 100 przejazdowych na karcie (liczba
            przykładowa)

            2. Problem praktyczny. Taryfę muszą "klepnąć" radni m.st.Wwy
            (zresztą oni mają sporo dziwnych wybryków i własnych
            folklorystycznych pomysłów na bilety). Są to ludzie którzy nie
            zawsze dokładnie wiedzą o co chodzi (albo mają jakieś własne
            pojęcie o tym co jest dobre dla pasażera - ale w końcu ich prawo
            i też czasami być może są pasażerem) i dość często ubijają fajne
            i pożyteczne inicjatywy. Taryfa biletowa jest wprowadzana
            uchwałą m.st.Wwy niestety a nie naszymi środkami.... :(
      • Gość: wazow Re: CZY WARSZAWA JEST W EUROPIE? IP: *.itu.dk 15.07.03, 13:09
        Gość portalu: man-b napisał(a):

        > Mieszkam w europejskim miescie - Gdyni. Bilety bez
        żadnych dopłat kupuje sie u
        > kierowców, tak jak w innych miastach w Europie.

        Nie jest prawda, ze w Europie kupuje sie bilety u
        kierowcy bez zadnej doplaty. Zazwyczaj u kierowcy placi
        sie drozej (a nawet znacznie drozej) niz w automacie. To
        jest oczywisty sposob na zmuszenie ludzi do zaopatrywania
        sie w bilety przed podroza (jesli moga). Błąd ZTM w tej
        materii polega na tym, że dopłata jest wyraźnie widoczna,
        a nie jest to po prostu jeszcze jeden rodzaj biletu. To
        źle wygląda i wkurza naszych miłych gości z nadmorskich
        kurortów.

        Niestety ZTM rzeczywiście nie może rozwiążać innego
        problemu
        • Gość: ZTM Bilety u kierowcy IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.07.03, 13:46
          Problem wygląda tak:

          Istnieje szansa że zostaniemy zmuszeni do instalowania kas
          fiskalnych w każdym autobusie i tramwaju (wg polskiego prawa
          zachodzi tam sprzedaż - a więc musi być fiskalnie
          udokumantowana). Ze względu na stosunek koszt kas/przychód z
          biletów sprzedanych przez kierowcę wyglądający mniej więcej
          1000/1 bardziej prawdopodobne jest że sprzedaż zostałaby
          zawieszona.

          Sprawa z resztą wygląda tak że kierowcy nie zawsze mają moniaki
          na wydawanie - a nawet jak mają na początku pracy to po paru
          godzinachnic a nic i wydają własnymi prywatnymi. Poza tym
          zdarzają się często (ZA CZĘSTO-PISZĘ JAKO WQ. RÓWNIEŻ PASAŻER bo
          wbrew temu co sobie różni tacy myśleć moga poruszam się po
          mieście DUŻO i TYLKO komunikacją) ludzie płacący za bilet
          jednorazowy 10,20 lub 50tką.SERIO. Oczywiście następuje mała
          masakra przy wydawaniu reszty, bus stoi, czas leci, następny bus
          na który mam się przesiąść ucieka, cały autobus posiadaczy 30 i
          90 tek spóźniających się właśnie do pracy zgrzyta zembami i łyka
          bluzgi, a jeden imprezowy klient kupujący bilecik spiera się z
          kierowcą żeby mu wydał grubszymi a nie moniakami i czemu ten
          bilet jest droższy. Denerwuje się cały autobus i wszyscy są
          spóźnieni. Dlatego są sobie duże i wyrażne naklejki -
          przygotować odliczoną kwotę i tylko podane typy biletów. A ta
          kaska co jest różnica w cenie trafia do kierowcy - za to że
          ryzykuje wożąc i bilety i gotówkę (bo jest za nie
          odpowiedzialny) i za to że wykonuje dodatkową pracę.
    • Gość: man-b Dla uzupełnienia: moja klawiatura ma 6 lat i IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 15.07.03, 11:54
      notorycznie ogonki (np. sie zamiast się). Przy okazji pisowni
      słowa oryginalny: zgadzam się, że to poprawna forma, ale nie
      jestem pewien, czy nasi władcy języka nie pozwolili na tę drugą
      formę ("orginalny").
      • Gość: ZTM Re: Dla uzupełnienia: moja klawiatura ma 6 lat i IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.07.03, 12:29
        Gość portalu: man-b napisał(a):

        Przy okazji pisowni
        > słowa oryginalny: zgadzam się, że to poprawna forma, ale nie
        > jestem pewien, czy nasi władcy języka nie pozwolili na tę
        drugą
        > formę ("orginalny").

        Własnie z tego względu mi się merda zawsze ;)
        • Gość: ewa Re: Dla uzupełnienia: moja klawiatura ma 6 lat i IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.03, 00:24
          Gość portalu: ZTM napisał(a):

          > Gość portalu: man-b napisał(a):
          >
          > Przy okazji pisowni
          > > słowa oryginalny: zgadzam się, że to poprawna forma, ale nie
          > > jestem pewien, czy nasi władcy języka nie pozwolili na tę
          > drugą
          > > formę ("orginalny").
          >
          > Własnie z tego względu mi się merda zawsze ;)
          Do man-b: Nie pozwolili.
          Do ZTM: Przecież twierdziłeś, że to literówka.

          • Gość: man-b Do Ewy: czemu jeszcze nie śpisz IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 16.07.03, 01:48
            o tej porze? Faktycznie, dozwolona jest tylko wymowa "orginalny".
            Czy jesteś specem od językoznawstwa?
            • Gość: Ewa Re: Do Ewy: czemu jeszcze nie śpisz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.03, 00:24
              Gość portalu: man-b napisał(a):

              > o tej porze? Faktycznie, dozwolona jest tylko wymowa "orginalny".
              > Czy jesteś specem od językoznawstwa?
              Odpowiedż na pytanie pierwsze - nie twój interes.
              Na drugie - potrafię korzystać ze słownika ortograficznego.
              A ty potrafisz odróżnić znaczenie słów pisownia i wymowa?
    • Gość: man-b Tym razem "Gazeta" opuściła jedno IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 15.07.03, 11:59
      słowo w tytule poprzedniego komentarza: oczywiście
      klawiatura "ZJADA" ogonki.
    • Gość: M Re: Wiele biletów na czarnej liście IP: *.bauholding.pl 15.07.03, 12:37
      Problem nie jest marginalny - to, że zgłasza się mało ludzi nie
      powinno dziwić! Przecież dojazd na Senatorską też kosztuje! -
      Niech i za to oddają pieniądze!!!
    • Gość: grog Bilety a bezrobocie IP: 217.153.83.* 15.07.03, 13:36
      Gdzie są konduktorzy w pojazdach? Prywatni przewoźnicy i PKS
      jakoś nie mają problemów z fałszywymi biletami.
      Wyobraźmy sobie taką sytuacją, żeby zapłacić za towar kupiony w
      markecie klient musi mieć kartę wykupioną w kilku punktach
      miasta. Bzdura! Podobnie z biletem. Wsiadam do tramwaju i
      zamiast płacić na miejscu kupuję gdieś tam.
      Każdy sprzedający bilet nie robi tego za darmo. Przy takim
      bezrobociu nie da się wskrzesić konduktorów za tą prowizję od
      biletów i skończyć z bzdurami typu fałszywe bilety?
      Chyba, że przy średnim bezrobociu do 20% brak chętnych do takiej
      pracy? Czyżby?
      Ktoś, kto robi łaskę w odbiorze zapłaty za swoje usługi, a
      klientów traktuje właśnie tak jak w artkule powinien zniknąć
      mapy gospodarczej jako relikt komunizmu.
      • Gość: ZTM Re: Bilety a bezrobocie IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.07.03, 13:49
        Dziwny post. Nie odpowiem bo się nie da rzeczowo ;)

        Ale bez urazy - pozdrawiam!
      • tarantula01 Re: Bilety a bezrobocie 15.07.03, 16:52
        Gość portalu: grog napisał(a):

        > Gdzie są konduktorzy w pojazdach? Prywatni przewoźnicy i PKS
        > jakoś nie mają problemów z fałszywymi biletami.
        > Wyobraźmy sobie taką sytuacją, żeby zapłacić za towar kupiony w
        > markecie klient musi mieć kartę wykupioną w kilku punktach
        > miasta. Bzdura! Podobnie z biletem. Wsiadam do tramwaju i
        > zamiast płacić na miejscu kupuję gdieś tam.
        > Każdy sprzedający bilet nie robi tego za darmo. Przy takim
        > bezrobociu nie da się wskrzesić konduktorów za tą prowizję od
        > biletów i skończyć z bzdurami typu fałszywe bilety?
        > Chyba, że przy średnim bezrobociu do 20% brak chętnych do takiej
        > pracy? Czyżby?
        > Ktoś, kto robi łaskę w odbiorze zapłaty za swoje usługi, a
        > klientów traktuje właśnie tak jak w artkule powinien zniknąć
        > mapy gospodarczej jako relikt komunizmu.


        Kolega (żanka) ma na myśli likwidację sprzedaży biletów w kioskach i gdzie
        indziej, a w zamian za to zatrudnienie ok. 2000 osób jako konduktorów do
        autobusów, tramwajów i metra?
    • Gość: Peppers Karta Mieska IP: *.acn.pl 15.07.03, 14:39
      I wlasnie dlatego proponuje wszystkim aby zaopatrzyli sie w
      karte miekska. Kartoniki to juz przezytek.

      Pozdrawiam!
    • olecky Re: Wiele biletów na czarnej liście 15.07.03, 19:56
      skoro tych osob z nieslusznie zablokowanymi biletami jest
      - zdaniem ZTM - tak niewiele, to ZTM moglby spokojnie im
      refundowac koszty zwiazane z wycieczka na Senatorska,
      dawac w prezencie karte miejska albo cos w tym guscie.

      a propos kupowania na poczcie czy petlach - ze wzgledu na
      absurdalnie skomplikowana taryfe, kupowanie biletow jest
      i tak wystarczajaco upierdliwe, trzeba odwiedzic 5
      punktow zanim dostanie sie taki bilet jaki sie chce. A
      na petlach bilety dostac najtrudniej.
    • Gość: ewa A jakie są zabezpieczenia na biletach? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.03, 00:33
      ZTM wskaż proszę jak bilety są zabezpieczone przed fałszerstwem.
      Bo ja wiem jakie zabezpieczenia są na banknotach i mogę poznać
      fałszywkę, więc jeśli dam sobie wcisnąć lewy banknot to trudno
      moja strata.
      Ale chcę wiedzieć jakie zabezpieczenia ma bilet, bym mogła
      poznać fałszywe. Bo oczywiście zabezpieczenia są, prawda?
      A może ZTM całe ryzyko przerzuca ma klientów. Niemożliwe, taka
      porządna i uczciwa firma.
    • Gość: szaser zabezpieczenia biletów IP: 213.77.38.* 16.07.03, 13:06
      Na znaczkowych biletach były znaki wodne i rysunek linii banknotowych, na
      kartonikach chyba w ogóle brak zabezpieczeń. Swoją drogą, po co drukowane są
      przez mennicę? A już kompletnie nie rozumiem firmowania elektronicznych zapisów
      na karcie miejskiej przez te instytucje, przecież magnetyczny zapis na karcie
      miejskiej nie jest papierem wartościowym!
      • Gość: niepasażer Re: zabezpieczenia biletów(do ZTM) IP: *.acn.waw.pl 16.07.03, 17:50
        Człowieku,przeczytałem te Twoje odpowiedzi i stwierdzam,że w ZTm nic się nie
        zmieniło od czasu komuny_firma i jej korzyści przede wszystkim,a klient jak
        ładnie poprosi to my się wywiązemy z umowy.
        Pierwsze i podstawowe pytanie :Jakim prawem blokujecie bilety wyprodukowane
        przez was??Przeciez te bilety nie przestały być ważne tylko z tego powodu,że
        fałszerze użyli tej samej numeracji.
        Chciałbym znać podstawę prawną takiego postępowania,gdyż jak dotąd nie udało mi
        się dowiedzieć dlaczego tak robicie.Pozwolę sobie wyrazić przypuszczenie,że
        potrzeba tylko zdeterminowanego niedoszłego pasażera i przegrywacie sprawe w
        sądzie.
        Pamiętam,jak kiedyś podczas strajku komunikacji też twierdziliście,że nie
        obchodzą was potencjalne koszty poniesione przez pasażerów ,którzy nie mogli
        dojechać do pracy.Później jednak posiadaczom biletów miesięcznych trzeba było
        wypłacić kasę za wydatki na przejazdy (na podstawie rachunków),ponieważ
        zawarliście z nimi umowę,której nie dotrzymaliście.
        W przypadku sprzedaży tych biletów(cały czas mówie o prawdziwych zablokowanych)
        też zawieracie umowę,z której sie nie wywiązujecie.

        Nie-użytkownik komunikacji miejskiej

        Ps.Całe szczęscie

        • kilovolt Re: zabezpieczenia biletów(do ZTM) 20.07.03, 16:47
          To proszę mi powiedzieć kolego niepasażerze, w jaki sposób zablokować
          fałszywki nie blokując przy okazji orginałów? Proszę wyobrazić sobie że tego
          się nie da, a po to został ten system zainstalowany aby m.in. można było
          eliminować fałszywki bo inaczej byłby to martwy system. Jeśli kupię prawdziwy
          bilet będący na czarnej liście to trudno, ale na pewno nie będę miał o to
          pretensje do ZTM bo wiem, że dzięki temu wyeliminujemy fałszerzy z rynku bo to
          oni a nie ZTM nas okradają i o to w tym wszystkim chodzi a pretensje do ZTM są
          tutaj nieporozumieniem. I na pewno w żaden sposób nie będę tutaj stratny.
          Akcja ZTM bardzo mnie się podoba, trzeba jak najbardziej utrudnić życie
          fałszerzom, a że przy okazji utrudni się życia ludziom uczciwym, trudno ale
          potrafię to zrozumieć w przeciwieństwie do niektórych egoistów tu się
          wypowiadających. Policja również musi nieraz utrudniać życie uczciwym ludziom
          działając w słusznej sprawie. Myśląc tylko o sobie a nie ogólnie o nas
          społeczeństwie i naszym wspólnym interesie daleko nie zajedziemy.
          • Gość: niepasażer Re: zabezpieczenia biletów(do ZTM) IP: *.acn.waw.pl 22.07.03, 11:07
            Wszystko to bardzo piękne,można też docenić poświęcenie jakie okazujesz,aby
            wspólnie z Ztm wyeliminować fałszerzy.
            Nadal jednak nie znam podstawy prawnej,dzięki której nabywcy prawdziwych
            biletów nie mają prawa (pomimo nabycia tychże biletów) do przejazdu środkami
            komunikacji miejskiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka