Dodaj do ulubionych

Wczoraj Czajka wygrała w sądzie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 07:58
Chodzi o budowę spalarni osadów pościekowych, a nie spalarnie śmieci jak pani
napisała.
Obserwuj wątek
    • Gość: Edgar Wczoraj Czajka wygrała w sądzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.07, 09:14
      Dokładniej mówiąc, to od rozstrzygnięcia protestu (oddalonego przez
      Zamawiającego czyli MPWiK) wniesiono odwołanie do Prezesa Urzędu Zamówień
      Publicznych. Ponieważ konsorcjum tureckie przegrało sprawę przed Zespołem
      Arbitrów, więc zapewne złożyli skargę do Sądu Okręgowego na wyrok ZA.
    • Gość: czytelnik Wczoraj Czajka wygrała w sądzie IP: *.vast.net.pl 21.11.07, 10:16
      czas budowy zaczac. szkoda straconego czasu. zmieniajmy kraj
      • 1europejczyk "zmieniajmy kraj" Zeby moc zmieniac kraj potrzeba 21.11.07, 11:39
        zmienic ludzi. I na pewno nie da sie tego zrobic ani w polskich skorumpowanych
        sadach, ani na portalach gazetowych przypominajacych spluwaczki, ani tez poprzez
        wstecznictwo religijne pod przewodnictwem obecnej hierarchi kk z wygodna
        przybudowka jaka stalo sie dla nich RM.
        Nie uczyni tego rowniez wymarzona przez wyksztalciuchow ucieczka w przyszlosc w
        ktorej kleski nazywa sie sukcesem.

        Re: Wczoraj Czajka wygrała w sądzie
    • Gość: Jacek O co tu chodzi? IP: *.acn.waw.pl 21.11.07, 10:49
      Nie rozumiem podejścia niektórych ludzi.
      Jak można, wprowadzając się gdzieś, gdzie w okolicy działa oczyszczalnia
      ścieków, protestować potem przeciwko jej modernizacji i rozbudowie? To co,
      wprowadzając się tam, ktoś nie wiedział o jej istnieniu? Raczej nie. Liczył na
      to, że zostanie zamknięta? Też chyba nie. Poza tym wiele planów rozbudowy jest
      znanych dużo wcześniej, więc ciągłe oprotestowywanie wszystkiego to zwykłe
      pieniactwo. Wszystkich protestujących przeciwko wszystkiemu powinno się obciążać
      (w wypadku przegrania przez nich spraw przed sądem) także kosztami dodatkowymi
      wynikającymi z braku danej inwestycji. Skończyłyby się wtedy idiotyczne protesty.
      • kruder76 Chodzi o to 21.11.07, 11:15
        Gość portalu: Jacek napisał(a):

        > Nie rozumiem podejścia niektórych ludzi.
        > Jak można, wprowadzając się gdzieś, gdzie w okolicy działa oczyszczalnia
        > ścieków, protestować potem przeciwko jej modernizacji i rozbudowie? To co,
        > wprowadzając się tam, ktoś nie wiedział o jej istnieniu? Raczej nie. Liczył na
        > to, że zostanie zamknięta? Też chyba nie. Poza tym wiele planów rozbudowy jest
        > znanych dużo wcześniej, więc ciągłe oprotestowywanie wszystkiego to zwykłe
        > pieniactwo. Wszystkich protestujących przeciwko wszystkiemu powinno się obciąża
        > ć
        > (w wypadku przegrania przez nich spraw przed sądem) także kosztami dodatkowymi
        > wynikającymi z braku danej inwestycji. Skończyłyby się wtedy idiotyczne protest
        > y.

        Ludzie protestują przeciw dwóm kwestiom:

        1. Spalarnia osadów pościelowych (tego nie było kiedyś w planach).
        2. Rozbudowa Czajki do monstrualnych rozmiarów (kiedyś planowano oczyszczalnie
        na lewym brzegu na Pancerzu - jednak ktoś ma chrapkę na ten teren i dlatego
        postanowiono pompować ścieki pod Wisłą (!!!) z połowy Warszawy monstrualnymi
        kanałami ściekowymi do rozbudowanej do monstrualnych rozmiarów Czajki).

        Przeciw modernizacji starej Czajki i rozbudowie w rozmiarach od dawna
        planowanych nikt nie jest przeciw. Wręcz odwrotnie - modernizacja starej Czajki
        oznacza koniec uciążliwych smrodów.
        • Gość: płyń z Wisłą! Re: Chodzi o to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 11:59

          > 1. Spalarnia osadów pościelowych (tego nie było kiedyś w planach).
          I co z tego? oczyszczalnia służy do unieszkodliwiania ścieków a spalarnia to tylko jedna z technologii prowadzących do tego celu. wynajduje się coraz to nowe technologie. Jeśli wynajdą teleportację ścieków na księżyc, też pieniacze zaprotestują, bo 'tego nie było w planach'?
          > 2. Rozbudowa Czajki do monstrualnych rozmiarów
          Już 25 lat temu planowano przerób 600tyś m3, obecna rozbudowa do 'monstrualnych' rozmiarów zakłada przerób zaledwie 450tyś m3.
          Tak więc spuścić zakłamanych pieniaczy z Wisłą i budować, szkoda czasu na dalsze przepychanki!
          Jak ktoś jest fujara i kupuje takie domy przy oczyszczalni to sam sobie jest winien. Widziały gały co brały.
        • szyderczy_szyderca Re: Chodzi o to 21.11.07, 12:17
          > 1. Spalarnia osadów pościelowych (tego nie było kiedyś w planach).

          Domyślam się, że chodzi o kleksy i bąki puszczone podczas spania w pościeli?
          Myślę, że ich opary nie są aż tak trujące.
          • Gość: dzwonek Re: Chodzi o to IP: *.polkomtel.com.pl 21.11.07, 14:37
            Dokładnie ludzie którzy kupowali tam działki które były tanie.
            Pewnie spodziewali się że warszawa i oczyszczalnia przestaną sie
            rozwijać i powoli zaczną kurczyć :) i bedzie sielanka.
            Wiec nie powini teraz blokować bo wiedzieli gdzie kupili ziemie i w
            jakich okolicach. Jak ktos chce czystego powietrza to mogl sobie
            kupic działke na mazurach albo w bieszczadach a nie pod Warszawa.
            Cchce sie mieszkac w duzym miescie to trzeba sie liczyc z
            wielkomiejskimi problemami. W centrum warszawy tez jest
            oczyszczalania przy Filtrtowej i jakoś ludzie tam sie nie buntuja.
            Żyja dale a oczyszczalnia tamta ma o wiele wiecej lat niz ta Czajka.
            Są ludzie którym wszystko przeszkadza ze świerszcze im w trawie
            śwfierszcza za głosno plus banda "ekoterrorystów".

            Pozatym sam mieszkam na białołece i jakoś mi ona nie przeszkadza.
            • Gość: Jacek Re: Chodzi o to IP: *.acn.waw.pl 21.11.07, 15:27
              Przy Filtrowej jest stacja uzdatniania wody, a nie oczyszczalnia. To całkiem
              inne rzeczy.
            • Gość: wdr Re: Chodzi o to IP: 212.244.249.* 21.11.07, 16:41
              akurat ekologowie wspierają budowę oczyszczalni.
    • Gość: wzd Jak tak można !!?? IP: *.MAN.atcom.net.pl 21.11.07, 20:54
      Nazywac Naszą Panią Prezydent - za przeproszeniem - Czajką!!!
      • Gość: To ja Re: Jak tak można !!?? IP: *.MAN.atcom.net.pl 22.11.07, 01:02
        Może krótki rys historyczny. Do 1999 nie planowano w

        Czajce przerobu ścieków z lewej strony Wisły a trzecia

        warszawska oczyszczalnia, druga dla lewego brzegu, miała

        powstać na Bielanach w lokalizacji nazywanej popularnie

        Pancerzem. Na terenach huty Lucchini, która miała być

        przemysłową barierą dla wszelkich smordów i dymów. Ta

        wiedza była powszechnie znana na podstawie komentowanych

        w prasie uchwał Rady Warszawy. Dlatego to co piszą tu

        różne osoby jest krzywdzące. W 1996 zapadła pierwsza

        kluczowa decyzja Rady Warszawy o budowie trzeciej

        oczyszczalni na Pancerzu, podtrzymana drugą uchwałą z

        1998 roku o identycznym brzmieniu, i zmieniona w

        październiku 1999 roku na rzecz lokalizacji w Czajce.

        Wygląda na to, że przy tak częstej zmianie "kluczowych

        uchwał" decydujące jest rozpoczęcie budowy. Wystarczy

        spojrzeć na zachowania HGW, wszystko tu jest kwestią

        decyzji władz Warszawy. Budowa spalarni została

        ujawniona dopiero w 2005 roku.

        Dlaczego tu budują.
        Na początku 2007 roku zaczęły do opinii publicznej

        przedostawać się informacje o tym, że koncern Arcelor

        chce sprzedać tereny huty pod osiedla mieszkaniowe.

        Przewidywana wartość tych domów to około 3 miliardów

        euro. Obok huty budowany jest też przystanek metra

        "Młociny", dawniej "Huta".
        Cofnijmy się teraz w przeszłość. Mamy rok 2005,

        nieszczęśliwy dla Choszczówki. W lutym 2005 roku głównym

        udziałowcem huty ciągle jest jeszcze włoska rodzina

        Lucchini. Właściciel włoskiego koncernu Luigi Lucchini
        zapowiedział wtedy "Sprzedamy Hutę Warszawa firmie

        Arcelor za 100 milionów euro".
        W marcu 2005 MPWiK zapoznaje warszawiaków z
        przygotowanym bez żadnych konsultacji projektem
        oczyszczania większości ścieków z Warszawy w OŚ Czajka.

        Ewentualny nabywca gruntów huty Lucchini w tym momencie

        dużo zyska jeśli przeznaczy kupione ziemie pod

        budownictwo mieszkaniowe a nie produkcję stali.
        W sierpniu 2005 roku dobiegają końca długie negocjacje i

        rodzina Lucchini sprzedaje Hutę koncernowi Arcelor.

        Decyzja MPWiK była najpiękniejszą decyzją jaką mógł

        sobie wyobrazić sprzedający. Ciekawe ile więcej niż te

        100 milionów Euro zapłacił Arcelor. Arcelor początkowo

        powtarza na spotkaniach z prasą, że zamierza kontynuować

        produkcję stali. Więc kwestia gdzie powstanie

        oczyszczalnia i spalarnia jest teoretyczniedla firmy bez

        znaczenia. Jednak w tym samym roku do prasy przedostają

        się informacje o tym, że zarząd huty prowadzi negocjacje

        z ratuszem na temat wybudowania na terenie huty kolejnej

        stacji metra, za Młocinami. W maju 2007 roku Wall Street

        Journal Polska donosi, że trwają rozmowy pomiędzy

        Pirelli RE i koncernem Arcelor odnośnie sprzedaży 370 ha

        gruntów wokół Huty Warszawa, gdzie za kilka lat miałaby

        powstać wielka, licząca 70 tys.
        mieszkań dzielnica. Zdaniem specjalistów, wartość

        inwestycji sięgnie 3 miliardów euro. Wszystko jest jasne

        kupili hutę wtedy, gdy MPWiK zaczęło finalizować projekt

        rozbudowy Czajki. Prowadzili negocjacje w sprawie metra,

        i budowy osiedli na terenie huty.




        Pieniądze na projekcie Czajki zarabiają nie tylko firmy

        budowlane. Zarabiają też ci, którzy o rezygnacji z

        trzeciej oczyszczalni i rozbudowie Czajki decydowali. W

        przypadku Czajki przekazywanie pieniędzy polegało na

        zatrudnieniu wraz z końcem kadencji Sejmu
        w prywatnych firmach zarabiających na projekcie Czajki.

        Tak na przykład było z ministrem środowiska Tomaszem

        Podgajniakiem. Podgajniak zaczynał karierę w Narodowej

        Fundacji Ochrony Środowiska, której był wiceprezesem od

        1989 do 2003 roku. W 2003 roku Podgajniak trafił do
        ministerstwa środowiska. Podgajniak piął się w górę,

        przechodząc przez stanowiska podsekretarza, sekretarza

        stanu by wreszcie w 2005 zostać ministrem. Karierę

        polityka przerwała przegrana SLD w wyborach dwa lata

        temu.

        MPWiK rozmowy z ministerstwem środowiska zaczęła już w

        2004 roku, nabrały one dynamiki w 2005.To wtedy właśnie

        MPWiK ogłosiło plany rozbudowy Czajki. Podgajniak od

        samego początku zaangażował się w ten projekt - Tutaj

        kluczowy jest projekt warszawski - mówi Podgajniak w

        kwietniu 2005 roku - oczyszczalni ścieków "Czajka",

        której budowa zagrożona jest w
        wyniku protestów mieszkańców. Jeżeli "Czajka" nie

        zostanie zrealizowana, to będziemy mieli poważny problem

        i z wykorzystaniem środków i z osiągnięciem norm.
        Gdy Podgajniak był ministrem środowiska, MPWiK otrzymała

        kredyty na rozbudowę Czajki. Bez nich budowa nigdy by

        się nie zaczęła. Podgajniak korzystając z teki,

        decydował o przyznaniu bądź nie przyznaniu środków z

        Funduszu Spójności. W połowie 2005 roku kieruje 250 mln

        Euro na projekt Czajki. Wszelkie "przeciw" było dla

        niego nie do przyjęcia - Blokada inwestycji sprawi, że

        stracimy lata, zanim uda się zmienić lokalizację, a

        wtedy warszawiacy zapłacą w opłatach za wodę
        miliardowe kary za niewywiązanie się z unijnych

        zobowiązań - grzmiał z trybuny sejmowej minister

        Podgajniak. Mówił dokładnie słowo w słowo, to co

        ówczesne PiSowskie władze Warszawy z Lechem Kaczyńskim

        na czele. Dziwna zbieżność słów i czynów. Można by

        pomysleć, że i wspólnych interesów.
        Jednym ze znajomych Podgajniaka był Bronisław Kamiński

        prezesem zajmującej się konsultingiem ekologicznym firmy

        Proeko. Podgajniak jako minister środowiska, zamówił w

        2005 roku w Proeko ponad 60 szkoleń dla swoich

        podwładnych. Co ważniejsze MPWiK zamówiło w Proeko trzy

        raporty, w tym na temat oddziaływania inwestycji na

        środowisko, w 2004 i 4 w 2005 roku. Każdy z nich wart

        był kilka milionów złotych. Ciekawe jest, że Proeko jedt

        jedynym znanym autorem raportów oddziaływania spalarni w

        Czajce na środowisko. A wysyłając do Brukseli wniosek o

        kredyt Podgajniak korzystał z tych raportów. W 2006 roku

        gdy Podgajniak przestał być ministrem środowiska, został

        wiceprezesem Proeko. Stał się drugą osobą w firmie,

        wktórej i on jako minister i MPWiK, której załatwił w

        Brukseli kredyt, zamawiali analizy i szkolenia. Właśnie

        w takich wąskich gronach ta cała sprawa Czajki się

        toczy.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka