Dodaj do ulubionych

Rozszerzyc granice Warszawy

IP: *.dialup.tiscalinet.it 17.07.01, 21:48
Oto dane z przewodnika po Rzymie: powierzchnia-1507,6 km2, ludnosc-2 645 322
osob. Powierzchnia Warszawy- zaledwie niecale 500 km2, ludnosc- 1 640 000.
Gdyby zwiekszyc powierzchnie miasta tylko dwukrotnie, do 1000 km2, Warszawa
bylaby miastem ponad dwumilionowym. Jest ponad 500 000 mieszkancow ktorzy
faktycznie sa 100% warszawiakami, ale ktorym postkomunistyczni biurokraci
odmawiaja formalnego uznania tego faktu.
Obserwuj wątek
    • Gość: albert Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.pl 17.07.01, 22:53
      W ostatnim zdaniu przesadzasz.
      Komuniści włączyli Ursus do Warszawy
      pomimo protestów mieszkańców.
      Do dzissiaj wielu mieszkanców Ursusa wolałoby być oddzielnym miastem.
      • Gość: alek Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.dialup.tiscalinet.it 17.07.01, 23:06
        Ciekawe skad to wiesz o Ursusie? Jest dokladnie odwrotnie. Ursus bardzo zyskal
        po przylaczeniu do Warszawy.
        • Gość: albert Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.pl 17.07.01, 23:24
          Ursus został włączony "za karę" za protesty
          przeciwko władzy komunistycznej w 1976 roku.
          Tak przeczytałem kiedyś w jakimś oświadczeniu
          Solidarności ZM Ursus.
          • Gość: alek Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.dialup.tiscalinet.it 17.07.01, 23:35
            To byla raczej "marchewka" aby wiecej sie nie buntowali. "Kij" juz zdazyli
            wczesniej poczuc na grzbiecie. Poprzednio przez dziesieciolecia mieszkancy
            domagali sie przylaczenia do Warszawy. Zycie w Ursusie przed przylaczeniem bylo
            koszmarem (szkoly,handel, komunikacja i koniecznosc zalatwiania wszystkiego w
            Pruszkowie)
    • gdabski Re: Rozszerzyc granice Warszawy 18.07.01, 04:13
      Spokojnie. Z biegiem czasu granice sie rozszerza. Juz chce dostac sie do
      Warszawy Wesola. Tu skad pisze (stad brak polskich liter bo na lotnisku maja
      anglojezyczny software), czyli z Chicago jest podona sytuacja. Sa miasta
      przyklejone do Chicago nie bedace jego czescia. Co ciekawe granice sa
      calkowicie niezauwazalne.

      Jeszcze raz sorry za brak liter i beznadziejny post. Z miedzynarodowego
      lotniska O'Hare w Chicago, IL koresponduje Gdabski

      PS. A za oknem stoi Boeing 727 meksykanskich linii Allegro...
      • Gość: Ela Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.ilot.edu.pl 18.07.01, 08:17
        Nie przejmuj się czcionkami. Wesoła wcale nie chce byc przyłączona do Warszawy,
        chce tylko korzystac z warszawskich urzędów. Nie widzę sensu powiększania
        obszaru Warszawy na siłę, tylko po to, żeby było więcej warszawiaków. Nie ma co
        się porównywac z Ameryka. Nie ta skala
        • Gość: oszczep Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: 157.25.86.* 18.07.01, 09:48
          po co mamy rozszerzac granice? hmm urzedy tak ale jak dla mnie granice mogly by
          byc jeszcze mniejsze ale nie chce nikogo obrazac tylko dla mnie warszawa to
          Centrum i okolice + osiedla ale wesola?
        • Gość: alek Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.ipsnet.it 18.07.01, 09:59
          Sorry, ale to ty jestes chyba jedna z tych postkomunistycznych biurokratek. Co
          to znaczy "na sile", "nie ta skala". Pol miliona ludzi jest faktycznie
          mieszkancami Warszawy. Tu pracuja, ucza sie,robia zakupy, chodza do kina i na
          randki. Tylko na noc wracaja do swoich domow poza Warszawa. I czesto maja
          blizej ze Srodmiescia do domu niz mieszkancy odleglych dzielnic.
          Powiekszenie ulatwi i przyspieszy rozwoj miasta. Zwiekszy sie wlasnie skala.
          Nie do pominiweia jest wzrost prestizu i znaczenia miasta w skali
          miedzynarodowej. Obecnie w wielu zestawieniach najwiekszych miast Europy
          Warszawy w ogole nie ma. Co ciekawsze sa tam miasta faktycznie mniejsze np.
          Wieden lub podobnej wielkosci ale o mniejszym znaczeniu np. Bukareszt czy
          Budapeszt.
          • Gość: Ela Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.ilot.edu.pl 18.07.01, 13:05
            Gość portalu: alek napisał(a):

            > Sorry, ale to ty jestes chyba jedna z tych postkomunistycznych biurokratek. Co
            > to znaczy "na sile", "nie ta skala".

            To znaczy to, co napisałam. Oni po prostu nie chca być przyłączeni do Warszawy.
            Tak trudno ci to zrozumiec?

            Pol miliona ludzi jest faktycznie
            > mieszkancami Warszawy. Tu pracuja, ucza sie,robia zakupy, chodza do kina i na
            > randki. Tylko na noc wracaja do swoich domow poza Warszawa.

            Gdyby chcieli być warszawiakami, to by się przenieśli.
            Owszem, niektórzy tu pracuja, ale wiekszość zakupów robia u siebie. I u siebie
            chodza do kina, bo mają na miejscu. Czy ty naprawdę uwazasz, ze swiat się kończy
            na Warszawie. Moloch nie jest nikomu potrzebny do szczęscia. Raczej powinno to
            byc miasto przyjazne ludziom

            I czesto maja
            > blizej ze Srodmiescia do domu niz mieszkancy odleglych dzielnic.
            > Powiekszenie ulatwi i przyspieszy rozwoj miasta. Zwiekszy sie wlasnie skala.
            > Nie do pominiweia jest wzrost prestizu i znaczenia miasta w skali
            > miedzynarodowej.

            Widzę, że przedkładasz ilość nad jakość. Prestiż miasta nie ma nic wspólnego z
            wielkością.

            Obecnie w wielu zestawieniach najwiekszych miast Europy
            > Warszawy w ogole nie ma. Co ciekawsze sa tam miasta faktycznie mniejsze np.
            > Wieden lub podobnej wielkosci ale o mniejszym znaczeniu np. Bukareszt czy
            > Budapeszt.

            Wiedeń jest mniejszy od Warszawy, ale wydaje mi się, że ma większy prestiż, skoro
            jest tam umieszczony. Tak, że wartość miasta nie zalezy od jego wielkości. Nie
            wystarczy byc molochem. Nie bądź śmieszny, zaliczyc Budapeszt do miast o małym
            znaczeniu - tez wymysliłes
            • Gość: alek Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: 212.112.67.* 18.07.01, 13:54
              Gość portalu: Ela napisał(a):

              > Gość portalu: alek napisał(a):
              >
              > > Sorry, ale to ty jestes chyba jedna z tych postkomunistycznych biurokratek
              > . Co
              > > to znaczy "na sile", "nie ta skala".
              >
              > To znaczy to, co napisałam. Oni po prostu nie chca być przyłączeni do Warszawy.
              >
              >

              To nie jest tak, ze trudno mi to zrozumiec. Ja po prostu wiem, ze ty piszesz
              nieprawde lub celowo klamiesz (ale w jakim celu?). Bylem przez wiele lat
              mieszkancem podwarszawskiej miejscowosci i wiem jak sie tam zyje, jakie sa
              potrzeby i pragnienia wiekszosci mieszkajacych tam ludzi. Warszawa jest ich
              podstawowym punktem odniesienia, odjazdy pociagow odmierzaja rytm ich zycia.


              Tak trudno ci to zrozumiec?
              >
              > Pol miliona ludzi jest faktycznie
              > > mieszkancami Warszawy. Tu pracuja, ucza sie,robia zakupy, chodza do kina i
              > na
              > > randki. Tylko na noc wracaja do swoich domow poza Warszawa.
              >
              > Gdyby chcieli być warszawiakami, to by się przenieśli.
              > Owszem, niektórzy tu pracuja, ale wiekszość zakupów robia u siebie. I u siebie
              > chodza do kina, bo mają na miejscu. Czy ty naprawdę uwazasz, ze swiat się kończ
              > y
              > na Warszawie. Moloch nie jest nikomu potrzebny do szczęscia. Raczej powinno to
              > byc miasto przyjazne ludziom
              >
              > I czesto maja
              > > blizej ze Srodmiescia do domu niz mieszkancy odleglych dzielnic.
              > > Powiekszenie ulatwi i przyspieszy rozwoj miasta. Zwiekszy sie wlasnie skal
              > a.
              > > Nie do pominiweia jest wzrost prestizu i znaczenia miasta w skali
              > > miedzynarodowej.
              >
              > Widzę, że przedkładasz ilość nad jakość. Prestiż miasta nie ma nic wspólnego z
              > wielkością.
              >
              > Obecnie w wielu zestawieniach najwiekszych miast Europy
              > > Warszawy w ogole nie ma. Co ciekawsze sa tam miasta faktycznie mniejsze np
              > .
              > > Wieden lub podobnej wielkosci ale o mniejszym znaczeniu np. Bukareszt czy
              > > Budapeszt.
              >
              > Wiedeń jest mniejszy od Warszawy, ale wydaje mi się, że ma większy prestiż, sko
              > ro
              > jest tam umieszczony. Tak, że wartość miasta nie zalezy od jego wielkości. Nie
              > wystarczy byc molochem. Nie bądź śmieszny, zaliczyc Budapeszt do miast o małym
              > znaczeniu - tez wymysliłes

              • Gość: Ela Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.ilot.edu.pl 18.07.01, 15:35
                Gość portalu: alek napisał(a):

                >
                > To nie jest tak, ze trudno mi to zrozumiec. Ja po prostu wiem, ze ty piszesz
                > nieprawde lub celowo klamiesz (ale w jakim celu?). Bylem przez wiele lat
                > mieszkancem podwarszawskiej miejscowosci i wiem jak sie tam zyje, jakie sa
                > potrzeby i pragnienia wiekszosci mieszkajacych tam ludzi. Warszawa jest ich
                > podstawowym punktem odniesienia, odjazdy pociagow odmierzaja rytm ich zycia.
                >

                Wypisujesz głupoty, dawno wyjechałes i w ogóle nie wiesz, co teraz się dzieje.
                Wesoła, bo o niej mowa, nie chce byc przyłaczona do Warszawy. Żadne kłamstwo.
                Możesz sobie przeczytac wywiad z burmistrzem. Ma facet rację. Jak zostana
                przyłączeni, to ich podatki pójdą do wspólnego warszawskiego wora i niekoniecznie
                dostana te pieniadze z powrotem. Czyli w domysle zubozeja, zaczna się dziurawe
                chodniki i ogólna mizeria. Bo można założyc, ze ich pieniadze raczej pójda do
                rdzennej Warszawy niz do nich
                >
                > Tak trudno ci to zrozumiec?
                > >
                > > Pol miliona ludzi jest faktycznie
                > > > mieszkancami Warszawy. Tu pracuja, ucza sie,robia zakupy, chodza do k
                > ina i
                > > na
                > > > randki. Tylko na noc wracaja do swoich domow poza Warszawa.
                > >
                > > Gdyby chcieli być warszawiakami, to by się przenieśli.
                > > Owszem, niektórzy tu pracuja, ale wiekszość zakupów robia u siebie. I u si
                > ebie
                > > chodza do kina, bo mają na miejscu. Czy ty naprawdę uwazasz, ze swiat się
                > kończ
                > > y
                > > na Warszawie. Moloch nie jest nikomu potrzebny do szczęscia. Raczej powinn
                > o to
                > > byc miasto przyjazne ludziom
                > >
                > > I czesto maja
                > > > blizej ze Srodmiescia do domu niz mieszkancy odleglych dzielnic.
                > > > Powiekszenie ulatwi i przyspieszy rozwoj miasta. Zwiekszy sie wlasnie
                > skal
                > > a.
                > > > Nie do pominiweia jest wzrost prestizu i znaczenia miasta w skali
                > > > miedzynarodowej.
                > >
                > > Widzę, że przedkładasz ilość nad jakość. Prestiż miasta nie ma nic wspólne
                > go z
                > > wielkością.
                > >
                > > Obecnie w wielu zestawieniach najwiekszych miast Europy
                > > > Warszawy w ogole nie ma. Co ciekawsze sa tam miasta faktycznie mniejs
                > ze np
                > > .
                > > > Wieden lub podobnej wielkosci ale o mniejszym znaczeniu np. Bukareszt
                > czy
                > > > Budapeszt.
                > >
                > > Wiedeń jest mniejszy od Warszawy, ale wydaje mi się, że ma większy prestiż
                > , sko
                > > ro
                > > jest tam umieszczony. Tak, że wartość miasta nie zalezy od jego wielkości.
                > Nie
                > > wystarczy byc molochem. Nie bądź śmieszny, zaliczyc Budapeszt do miast o m
                > ałym
                > > znaczeniu - tez wymysliłes
                >

                • Gość: alek Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.ipsnet.it 18.07.01, 16:19
                  To nie chodzi o Wesola, tylko o 500 km2 dodatkowej przestrzeni dla rozwoju
                  miasta i o 500 000 ludzi z ktorych wiekszosc jest juz warszawiakami i chodzi o
                  uznanie tego faktu.
                  • Gość: Grzegorz Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: 10.129.128.* / *.acn.pl 18.07.01, 22:13
                    Gość portalu: alek napisał(a): min:

                    > To nie chodzi o Wesola, tylko o 500 km2 dodatkowej przestrzeni dla rozwoju
                    > miasta i o 500 000 ludzi z ktorych wiekszosc jest juz warszawiakami i chodzi o
                    > uznanie tego faktu.

                    Alek z uporem wypisuje brednie i jest odporny na argumenty racjonalne. W W-wie
                    jest obecnie znaczna ilość terenów pod zabudowę, w tym także mieszkaniową i nie
                    potrzeba jej dodatkowych 500 km kw. - chyba tylko po to żeby jeszcze ponad miarę
                    rozciągać infrastrukturę techniczną i komunikacyjną (za jakie i czyje
                    pieniądze ?!),żeby obsługiwać ekstensywnie zabudowane tereny. Warszawa ma obecnie
                    jedną z niższych dla tego typu miast gęstość zaludnienia na km kw. i do tego
                    ludzie z Warszawy nadal emigrują ! Takie są fakty i trzeba je znać, zanim zacznie
                    sie wypisywać głupoty. Warszawa może w obecnych granicach mieć zaludnienie ponad
                    2ipół miliona, ale trzeba do tego racjonalnej gospodarki przestrzennej i innych
                    działań, także na rynku pracy i mieszkań, żeby stymulować migrację do niej...
                    "Powiększyć obszar i mamy WIELKĄ STOLICĘ !!!" Kto cię uczył tak myśleć, alek ?
                    Grzegorz

                    • Gość: Ela Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.ilot.edu.pl 19.07.01, 10:42
                      Gość portalu: Grzegorz napisał(a):

                      >
                      > Alek z uporem wypisuje brednie i jest odporny na argumenty racjonalne. W W-wie
                      > jest obecnie znaczna ilość terenów pod zabudowę, w tym także mieszkaniową i nie
                      >
                      > potrzeba jej dodatkowych 500 km kw. - chyba tylko po to żeby jeszcze ponad miar
                      > ę
                      > rozciągać infrastrukturę techniczną i komunikacyjną (za jakie i czyje
                      > pieniądze ?!),żeby obsługiwać ekstensywnie zabudowane tereny.

                      Nie mogę się z alkiem dogadac, nic do niego nie trafia. Rozumiem, ze on wzorem
                      prez. Starzyńskiego chciałby, zeby Warszawa była wielka, ale bez przesady. Już
                      teraz Tarchomin jest na końcu świata. W korkach jedzie sie tyle do centrum, ile z
                      W-wy do Koluszek. Metra tam prawdopodobnie jednak nie bedzie.

                      Ela

                      > Warszawa ma obecnie
                      > jedną z niższych dla tego typu miast gęstość zaludnienia na km kw. i do tego
                      > ludzie z Warszawy nadal emigrują ! Takie są fakty i trzeba je znać, zanim zaczn
                      > ie
                      > sie wypisywać głupoty. Warszawa może w obecnych granicach mieć zaludnienie pona
                      > d
                      > 2ipół miliona, ale trzeba do tego racjonalnej gospodarki przestrzennej i innych
                      >
                      > działań, także na rynku pracy i mieszkań, żeby stymulować migrację do niej...
                      > "Powiększyć obszar i mamy WIELKĄ STOLICĘ !!!" Kto cię uczył tak myśleć, alek ?
                      > Grzegorz
                      >

                  • Gość: andy Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.pkobp.pl 26.07.01, 19:41
                    Chłopie co ty za bzdury wygadujesz! Jaki rozwój miasta. Przyczyna jest
                    prozaiczna wszystkie najważniejsze instytucje są w LUBLINIE !!
                    I jest to bezsens drałować do Lublina z jakąś sprawą gdy Warszawa jest dużo
                    bliżej.
        • Gość: angry Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.thanet.ac.uk 18.07.01, 13:47
          O czym Wy mowicie- powiekszyc Warszawe zeby bylo wiecej warszawiakow,
          Warszawiak to Warszawiak, a nie przyjedzie sobie taki z Lomzy pomieszka pare
          miesiecy i nazywa sie juz warszawiakiem.
          Niech Ci co nie z Warszawy niech wracaja do swoich miast, i wtedy Warszawy nie
          trzeba bedzie powiekszac
        • Gość: angry Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.thanet.ac.uk 18.07.01, 13:51
          O czym Wy mowicie- powiekszyc Warszawe zeby bylo wiecej warszawiakow,
          Warszawiak to Warszawiak, a nie przyjedzie sobie taki z Lomzy pomieszka pare
          miesiecy i nazywa sie juz warszawiakiem.
          Niech Ci co nie z Warszawy niech wracaja do swoich miast, i wtedy Warszawy nie
          trzeba bedzie powiekszac
    • Gość: P.B Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: 213.25.33.* 18.07.01, 10:14
      Gość portalu: alek napisał(a):

      > Oto dane z przewodnika po Rzymie: powierzchnia-1507,6 km2, ludnosc-2 645 322
      > osob. Powierzchnia Warszawy- zaledwie niecale 500 km2, ludnosc- 1 640 000.
      > Gdyby zwiekszyc powierzchnie miasta tylko dwukrotnie, do 1000 km2, Warszawa
      > bylaby miastem ponad dwumilionowym. Jest ponad 500 000 mieszkancow ktorzy
      > faktycznie sa 100% warszawiakami, ale ktorym postkomunistyczni biurokraci
      > odmawiaja formalnego uznania tego faktu.

      Na poznańskim forum był poruszany podobny temat. Wchłonięcie okolicznych gmin i
      utworzenie jednej wielkiej gminy byłoby wspaniałą sprawą. Ludność wzrosłaby do
      ponad 2 mln, obszar by się zwiększył i co najważniejsze budżet (gminy za biedne
      nie są). Problem czy te podwarszawskie gminy chcą tego, ja myślę że nie bo
      pieniądze z ich podatków pójdą na centrum. Dopiero gdy te gminy osiągną
      zadowalający dla siebie rozwój, można mówić o łączeniu się!!
      • Gość: Warschau Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.nm.matrix.pl 18.07.01, 10:34
        Ale podobny problem może dotyczyć Poznania...Czy Poznań nie zwiększyłby
        pobieranej od wchłoniętych a wcześniej okolicznych gmin "daniny"?
        • Gość: P.B Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: 213.25.33.* 18.07.01, 12:06
          Gość portalu: Warschau napisał(a):

          > Ale podobny problem może dotyczyć Poznania...Czy Poznań nie zwiększyłby
          > pobieranej od wchłoniętych a wcześniej okolicznych gmin "daniny"?

          Oczywiście, że tak. Podpoznańskie gminy należą do najbogatszych w Polsce ( z
          Tarnowem Podg. na czele) lecz na razie nie chcą się łączyć!!
      • Gość: alek Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.ipsnet.it 18.07.01, 12:08
        Jezeli wydaje ci sie ze mieszkancy podwarszawskich miast nie beda chcieli
        przylaczenia do Warszawy to gratuluje logicznego myslenia. Wyobraz sobie jak
        zareagowaliby np Mieszkancy Woli, gdyby Wole chciano wylaczyc z Warszawy.
        Cieszyliby sie, wedlug ciebie?
        Niechetne moglyby byc jedynie lokalne kliki urzedasow, ale tez mysle ze tylko
        najgorszy sort.
        Czy ktos moze podac dane o powierzchni innych miast w Polsce? Mi sie wydaje, ze
        Warszawa jest wyjatkowo "niedopowierzchniowiona" w stosunku do liczby
        mieszkancow.
        • Gość: P.B Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: 213.25.33.* 18.07.01, 12:11
          Gość portalu: alek napisał(a):

          > Jezeli wydaje ci sie ze mieszkancy podwarszawskich miast nie beda chcieli
          > przylaczenia do Warszawy to gratuluje logicznego myslenia. Wyobraz sobie jak
          > zareagowaliby np Mieszkancy Woli, gdyby Wole chciano wylaczyc z Warszawy.
          > Cieszyliby sie, wedlug ciebie?
          > Niechetne moglyby byc jedynie lokalne kliki urzedasow, ale tez mysle ze tylko
          > najgorszy sort.
          > Czy ktos moze podac dane o powierzchni innych miast w Polsce? Mi sie wydaje, ze
          >
          > Warszawa jest wyjatkowo "niedopowierzchniowiona" w stosunku do liczby
          > mieszkancow.

          Sam nie umiesz logicznie myśleć!
          Przecież gminy podwarszawskie mają własne niezależne budżety, którymi mogą
          dysponować tak jak chcą. Włączenie ich do Warszawy taką możliwość wykluczy.
          Oczywistą sprawą jest to iż W-wa potrzebuje pieniędzy na centrum i będzie tam
          kierować śr, finansowe a nie na jakieś zadupowate pogranicza. Mieszkańcy
          wchłoniętych gmin zyskają tylko prestiż nic pozatym!!
          • Gość: Warschau Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.nm.matrix.pl 18.07.01, 12:14
            I tu się mylisz...Większość bogatszych mieszkańców wybiera właśnie na miejsce
            zamieszkania przedmieścia...Podobnie, wiele firm ma swoje siedziby na obrzezach
            miasta...I w te własnie rejony Warszawy także kierowane są spore środki
            finansowe...Ja też przeniosłem się na przedmieście Warszawy w poblize lasu...
            • Gość: P.B Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: 213.25.33.* 18.07.01, 12:19
              Gość portalu: Warschau napisał(a):

              > I tu się mylisz...Większość bogatszych mieszkańców wybiera właśnie na miejsce
              > zamieszkania przedmieścia...Podobnie, wiele firm ma swoje siedziby na obrzezach
              >
              > miasta...I w te własnie rejony Warszawy także kierowane są spore środki
              > finansowe...Ja też przeniosłem się na przedmieście Warszawy w poblize lasu...

              Ludzie wyprowadzają się na przedmieścia bo tam jest spokojniej, czyściej i niższe
              podatki!
              P.S Warschau ponoć byłeś zagorzałym warszawiakiem mieszkającym w centrum?!
              • Gość: Warschau Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.nm.matrix.pl 18.07.01, 12:32
                Nie jestem zagorzałym warszawiakiem - to raz (nie porównuj mnie do
                zarozumiałych poznaniaków - bez urazy, ale tak jest)...
                A zameldowany jestem nadal w gminie Warszawa Centrum - Mokotów...
                A na przedmieściach kupiłem mieszkanie i tam teraz mieszkam...
                A co do podatków..we wszystkich warszawskich gminach (z tego co zauważyłem) są
                nieomal takie same...
                • Gość: P.B Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: 213.25.33.* 18.07.01, 12:36
                  Gość portalu: Warschau napisał(a):

                  > Nie jestem zagorzałym warszawiakiem - to raz (nie porównuj mnie do
                  > zarozumiałych poznaniaków - bez urazy, ale tak jest)...
                  > A zameldowany jestem nadal w gminie Warszawa Centrum - Mokotów...
                  > A na przedmieściach kupiłem mieszkanie i tam teraz mieszkam...
                  > A co do podatków..we wszystkich warszawskich gminach (z tego co zauważyłem) są
                  > nieomal takie same...

                  Podatki nie tyczyły się warszawskich gmin lecz gmin okalających miasto ( tzw.
                  przedmieścia)!
                  • Gość: Warschau Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.nm.matrix.pl 18.07.01, 12:51
                    Wg. podręcznika urbanistyki do przedmieść zaliczamy także tereny (otoczkę) na
                    obrzeżach miasta ale w jego granicach, często o zabudowie niskiej także
                    szeregowej nie przekraczającej czterech pięter...
                    • Gość: P.B Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: 213.25.33.* 18.07.01, 14:27
                      Gość portalu: Warschau napisał(a):

                      > Wg. podręcznika urbanistyki do przedmieść zaliczamy także tereny (otoczkę) na
                      > obrzeżach miasta ale w jego granicach, często o zabudowie niskiej także
                      > szeregowej nie przekraczającej czterech pięter...

                      Tak, ale również jak nazwa wskazuje część terenów bezpośrednio z miastem
                      graniczących.
                      Pozdr.
                      • Gość: Warschau Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.nm.matrix.pl 18.07.01, 14:27
                        To także...
          • Gość: alek Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.ipsnet.it 18.07.01, 12:19
            Zyskali by duzo wiecej. Od razu nastapilby wzrost cen dzialek. Stopniowo
            poprawa komunikacji z centrum i calej infrastruktury jak kanalizacja,
            wodociagi. Byloby znacznie wiecej inwestycji i nie musieliby jezdzic do urzedow
            w kierunku odwrotnym niz do pracy czy szkoly.
            • Gość: P.B Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: 213.25.33.* 18.07.01, 12:24
              Gość portalu: alek napisał(a):

              > Zyskali by duzo wiecej. Od razu nastapilby wzrost cen dzialek. Stopniowo
              > poprawa komunikacji z centrum i calej infrastruktury jak kanalizacja,
              > wodociagi. Byloby znacznie wiecej inwestycji i nie musieliby jezdzic do urzedow
              >
              > w kierunku odwrotnym niz do pracy czy szkoly.

              Poprawa komunikacji? a co ta obecna jest zła?Kanalizacja? Warszawa nie ma pełnej
              kanalizacji w obecnym terytorium więc na pewno nie budowanoby sieci kan. na nowo
              dołończonych terenach (byłoby to niesprawiedliwe dla mieszkańców obecnie
              mieszkających w W-wie nie mających kanalizacji). Jeździć do urzędów? Przecież
              mieszkańcy podwarszawskich gmin mają bliżej do swoich urzędów a nie do tych
              warszawskich, podobnie jest ze szkołami a przyłączenie ich do stolicy, odległości
              nie zmieni.

            • Gość: Ela Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.ilot.edu.pl 18.07.01, 13:15
              Gość portalu: alek napisał(a):

              > Zyskali by duzo wiecej. Od razu nastapilby wzrost cen dzialek. Stopniowo
              > poprawa komunikacji z centrum i calej infrastruktury jak kanalizacja,
              > wodociagi. Byloby znacznie wiecej inwestycji i nie musieliby jezdzic do urzedow
              >
              > w kierunku odwrotnym niz do pracy czy szkoly.

              Siedzisz za oceanem od wielu lat i zupełnie straciłes kontakt z polska
              rzeczywistoscią. Jest w każdym przypadku inaczej niz wypisujesz


          • Gość: rafi Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 18.07.01, 12:36
            np.Szczecin ma 300km2 a tylko ok 420 000 mieszkancow,miasto jest powierzchniowo
            bardzo rozlegle,zabudowa nie jest az taka gesta,jest o wiele wiecej
            przestrzeni,mniejsze korki,ale z dojazdami jest podobnie jak w Warszawie,z
            dalekich osiedli trzeba do centrum jechac nawet i godzine,np z Skolwina,osiedla
            Kasztanowego,Bukowego,od granic miasta(od tablicy Sczecin) przy wylocie na
            Poznan do Centrum(ulica Piastow) jest 20 km, a z tego miejsca do granic miasta
            i tablicy Police ,droga przez Goclaw,Glinki,Stolczyn jest cos okolo 25 lub
            nawet 30(nie jestem pewien)
            • Gość: alek Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.ipsnet.it 18.07.01, 13:39
              Szczecin to niezly przyklad. Gdyby postkomunistyczni politrucy dali Warszawie
              przynajmniej tyle szans rozwojowych co Szczecinowi, to powierzchnia Warszawy
              powinna wynosic 1200 km2.
              Czy ktos z was zna powierzchnie Gdanska, Wroclawia, Lodzi, Krakowa i Poznania?
              • Gość: P.B Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: 213.25.33.* 19.07.01, 09:41
                Gość portalu: alek napisał(a):

                > Szczecin to niezly przyklad. Gdyby postkomunistyczni politrucy dali Warszawie
                > przynajmniej tyle szans rozwojowych co Szczecinowi, to powierzchnia Warszawy
                > powinna wynosic 1200 km2.
                > Czy ktos z was zna powierzchnie Gdanska, Wroclawia, Lodzi, Krakowa i Poznania?

                Powierzchnie miast:
                1)494 m2 Warszawa
                2)327 m2 Kraków
                3)301 m2 Szczecin
                4)295 m2 Łódź
                5)293 m2 Wrocław
                6)262 m2 Gdańsk
                7)261 m2 Poznań
                8)165 m2 Katowice
        • Gość: Ela Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.ilot.edu.pl 18.07.01, 13:11
          Gość portalu: alek napisał(a):

          > Jezeli wydaje ci sie ze mieszkancy podwarszawskich miast nie beda chcieli
          > przylaczenia do Warszawy to gratuluje logicznego myslenia. Wyobraz sobie jak
          > zareagowaliby np Mieszkancy Woli, gdyby Wole chciano wylaczyc z Warszawy.
          > Cieszyliby sie, wedlug ciebie?

          Co ty za glupoty wypisujesz? Co ma piernik do wiatraka. Oni w Warszawie sa od
          wiekow i dlaczego mialaby byc odlaczona. Odwracasz kota ogonem
          > Niechetne moglyby byc jedynie lokalne kliki urzedasow, ale tez mysle ze tylko
          > najgorszy sort.
          > Czy ktos moze podac dane o powierzchni innych miast w Polsce? Mi sie wydaje, ze
          >
          > Warszawa jest wyjatkowo "niedopowierzchniowiona" w stosunku do liczby
          > mieszkancow.

    • Gość: sloggi Re: Rozszerzyc granice Warszawy - NIE !!!!!!!!!!! IP: *.man.polbox.pl 18.07.01, 16:00
      Pamiętam jak w 1988 roku zaproponowano włączenie Łomianek do Warszawy. W wyniku
      referendum tego nie uczyniono, 95 % mieszkańców była przeciwna. Przede
      wszystkim stawki warszawskich podatków już wtedy były chorrendalne. No rola
      przedmieścia to żaden zaszczyt. Alek jako megaloman ( co od dawna obserwuję )
      tego nie rozumie. Zresztą jaki miałoby sens włączanie ubogich wsi w granice
      miasta. Wystarczy spojrzeć na obszar gminy Białołęka, puste pola, kiepska
      komunikacja - taka Warszawa to nie miasto.
      • Gość: alek Re: Rozszerzyc granice Warszawy - NIE !!!!!!!!!!! IP: *.ipsnet.it 18.07.01, 16:28
        Wiec wytlumacz mi, ze to co jest dobre dla Szczecina, Wroclawia, Gdanska,
        Krakowa i Poznania , a takze Rzymu, Londynu, Berlina, Madrytu jest niedobre dla
        Warszawy. Nie chodzi o przylaczenie wsi, lecz przede wszystkim miast, Piastowa,
        Pruszkowa, Piaseczna, Raszyna, Otwocka, Marek, Zabek, Legionowa i Wolomina i
        wielu terenow rekreacyjnych i lesnych. Poludniowy brzeg Zalewu tez bylby w
        Warszawie. Wyobraz sobie jakie otworzylyby sie wspaniale mozliwosci
        ksztaltowania miasta jako stolicy Polski i najwiekszej metropoli w Europie
        srodkowej. Stworzenia miasta wlasnie przyjaznego dla ludzi z osiedlami wsrod
        zieleni i dobra komunikacja z centrum.
        • Gość: oszczep Re: Rozszerzyc granice Warszawy - NIE !!!!!!!!!!! IP: 157.25.86.* 18.07.01, 18:10
          Gość portalu: alek napisał(a):

          i
          > wielu terenow rekreacyjnych i lesnych. Poludniowy brzeg Zalewu tez bylby w
          > Warszawie. Wyobraz sobie jakie otworzylyby sie wspaniale mozliwosci
          > ksztaltowania miasta jako stolicy Polski i najwiekszej metropoli w Europie
          > srodkowej. Stworzenia miasta wlasnie przyjaznego dla ludzi z osiedlami wsrod
          > zieleni i dobra komunikacja z centrum.

          A co teraz tak trudno ksztaltowac. ach Granice i granice
          • Gość: alek Re: Rozszerzyc granice Warszawy - NIE !!!!!!!!!!! IP: *.ipsnet.it 18.07.01, 18:16
            Z toba to gadal jak powiat z powiatem.
      • Gość: Ela Re: Rozszerzyc granice Warszawy - NIE !!!!!!!!!!! IP: *.ilot.edu.pl 19.07.01, 10:48
        Gość portalu: sloggi napisał(a):

        > Pamiętam jak w 1988 roku zaproponowano włączenie Łomianek do Warszawy. W wyniku
        >
        > referendum tego nie uczyniono, 95 % mieszkańców była przeciwna. Przede
        > wszystkim stawki warszawskich podatków już wtedy były chorrendalne.

        Mieli rację. Miałam rodzine w miasteczku pod Częstochową. Jak ich przyłączyli, to
        nic się do tej pory nie zmieniło oprócz podatków. Bardzo wzrosły. A chodniki jak
        były dziurawe tak sa. Pieniądze idą na centrum Częstochowy

        No rola
        > przedmieścia to żaden zaszczyt. Alek jako megaloman ( co od dawna obserwuję )
        > tego nie rozumie. Zresztą jaki miałoby sens włączanie ubogich wsi w granice
        > miasta. Wystarczy spojrzeć na obszar gminy Białołęka, puste pola, kiepska
        > komunikacja - taka Warszawa to nie miasto.

    • Gość: alek Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.ipsnet.it 18.07.01, 18:06
      35 postow- niezly wynik. Jak dojdzecie do 50 to wrzuce nowy temat o Warszawie,
      jeszcze ciekawszy.
      Moze by tylko ktos podal jaka powierzchnie ma Gdansk? Bylbym super wdzieczny!!!
      • Gość: rafi Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 18.07.01, 18:32
        Powierzchnia Gdanska to 262km2----jest to stan na rok 1995 XII 31/rocznik
        statystyczny.
        Najwieksze miasta:
        Warszawa:495
        Krakow:327
        Szczecin:301
        Lodz:295
        Wroclaw:293
        Gdansk:262
        Poznan261
        Bydgoszcz:175
        Katowice:165
        Lublin:148
    • Gość: Dyzio Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.01, 18:20
      Prosiłbym tylko bez "zachwytów" nad ilością postów. Ale ad rem chyba większości
      moich szanownych przedmówców pomerdały się albo "zlały" (przepraszam za
      dwuznacznik) pojęcia: mieszkańcy Wwy (czyli warszawiacy) i ci co tu li i
      jedynie pracują, uczą się, kupują, załatwiają rozliczne interesy, itpd. Tak
      samo jest z granicami miasta bo na świecie wszelkie metropolie "obrastają" tzw
      suburbiami czyli okolicznymi miasteczkami, wsiami i przysiółkami na wiele
      różnych sposobów związanymi z "centrum". A bycie w granicach administaracyjnych
      każdej metropoli ma (o czym się często zapomina) zarówno ZADY jak i WALETY (jak
      mówił klasyk).
      Wg mnie w chwili obecnej nie ma racjonalnych przesłanek do formalnego włączania
      w granice Wwy nowych rejonów (a propos: czy ktoś z Was ma tego świadomość, iż
      po sławetnej reformie totolotkowej [49 województw] twór administaracyjny pt.
      miasto Warszawa znikł był a "powstało" województwo stołeczne gdzie
      dzielnice "równe" były gminom!). Dziś z zarzadzaniem stolicą i jej ustrojem nie
      mogą sobie nasi "mędrcy" poradzić od 11 lat! A pomysły mają coraz bardziej
      paranoidalne!
      Zostawmy więc poszerzanie obszaru miasta a zajmijmy się jego ustrojem a
      przynajmniej jego "unormalnieniem" bo 5-cio szeblowy samorząd nie urodził się
      nawet w głowie Parkinsona (tego od praw biurokracji) ...
      • Gość: alek Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.dialup.tiscalinet.it 18.07.01, 19:32
        Dyziu, pozwol mi sie zachwycac, OK?
        I moze odpowiedz na pytanie;
        Dlaczego cos, co jest dobre dla Szczecina, Wroclawia, Gdanska,
        Krakowa i Poznania , a takze Rzymu, Londynu, Berlina, Madrytu jest niedobre dla
        Warszawy?
        Oderwij sie od sczebli zarzadzania i paragrafow, pomysl logicznie i politycznie.
        • Gość: olek Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.mimuw.edu.pl 19.07.01, 13:41
          Gość portalu: alek napisał(a):

          > I moze odpowiedz na pytanie;
          > Dlaczego cos, co jest dobre dla Szczecina, Wroclawia,
          Gdanska,
          > Krakowa i Poznania , a takze Rzymu, Londynu, Berlina,
          Madrytu jest niedobre dla
          > Warszawy?

          A dlaczego cos co jest dobre dla Helsinek, Sztokholmu,
          Amsterdamu mialoby byc niedobre dla Warszawy? Wspolna
          komunikacji i wodociagi to zaden argument.

          W Helsinkach z dwumilionowej aglomeracji w
          administracyjnych granicach miasta mieszka 500 tys. osob.
          Podobnie w Sztokholmie - 5 km od centrum to juz nie
          Sztokholm tylko Lindingo itp. I sa to chyba najsprawniej
          zarzadzane aglomeracje w Europie.

          Odrebne miasta Haga i Delft maja wspolny system
          tramwajowy - nie mowiac juz o tym ze w calej Holandii
          jest ujednolicony system taryfowy. Bilet kupiony w
          Amsterdamie mozna wykorzystac w Mastricht, a jak sie
          uprzesz to kasujac odpowiednia ich ilosc mozesz pojechac
          pociagiem InterCity.

          Rzecz nie w tym gdzie postawisz umowna granice, tylko
          zeby dobrze zarzadzac tym co sie w ramach tych granic
          znajduje. Jezeli miastem zarzadzaja sensowni ludzie, to
          potrafia sie miedzy soba dogadac, tak by w efekcie
          skorzystaly zarowno centrum jak i peryferia. Jezeli
          zarzadzaja niekompetentne pajace - to naprawde wszystko
          jedno, czy nazywaja sie prezydenci, burmistrzowie czy
          dyrektorzy dzielnic.

          A "rozwoj" rozumiany jako amerykanski "urban sprawl" to
          najgorsza rzecz jaka sie moze miastu przytrafic.

          pozdr,

          olek
          • Gość: alek Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.ipsnet.it 19.07.01, 13:57
            Gość portalu: olek napisał(a):

            > Gość portalu: alek napisał(a):
            >
            > > I moze odpowiedz na pytanie;
            > > Dlaczego cos, co jest dobre dla Szczecina, Wroclawia,
            > Gdanska,
            > > Krakowa i Poznania , a takze Rzymu, Londynu, Berlina,
            > Madrytu jest niedobre dla
            > > Warszawy?
            >
            > A dlaczego cos co jest dobre dla Helsinek, Sztokholmu,
            > Amsterdamu mialoby byc niedobre dla Warszawy? Wspolna
            > komunikacji i wodociagi to zaden argument.
            >
            > W Helsinkach z dwumilionowej aglomeracji w
            > administracyjnych granicach miasta mieszka 500 tys. osob.
            > Podobnie w Sztokholmie - 5 km od centrum to juz nie
            > Sztokholm tylko Lindingo itp. I sa to chyba najsprawniej
            > zarzadzane aglomeracje w Europie.
            >
            > Odrebne miasta Haga i Delft maja wspolny system
            > tramwajowy - nie mowiac juz o tym ze w calej Holandii
            > jest ujednolicony system taryfowy. Bilet kupiony w
            > Amsterdamie mozna wykorzystac w Mastricht, a jak sie
            > uprzesz to kasujac odpowiednia ich ilosc mozesz pojechac
            > pociagiem InterCity.
            >
            > Rzecz nie w tym gdzie postawisz umowna granice, tylko
            > zeby dobrze zarzadzac tym co sie w ramach tych granic
            > znajduje. Jezeli miastem zarzadzaja sensowni ludzie, to
            > potrafia sie miedzy soba dogadac, tak by w efekcie
            > skorzystaly zarowno centrum jak i peryferia. Jezeli
            > zarzadzaja niekompetentne pajace - to naprawde wszystko
            > jedno, czy nazywaja sie prezydenci, burmistrzowie czy
            > dyrektorzy dzielnic.
            >
            > A "rozwoj" rozumiany jako amerykanski "urban sprawl" to
            > najgorsza rzecz jaka sie moze miastu przytrafic.
            >
            > pozdr,
            >
            > olek

            Twoim idolem sa Helsinki, Sztokholm i Amsterdam. Ja przyznam sie, nigdy tam nie
            bylem nie jestem w stanie ocenic tych miast. Widzialem inne miasto w Holandi i
            ich kultura wydaje mi sie odrazajaca mimo widocznego bogactwa. Szalency na
            ulicach wykrzykujacy cos glosno, wluczacy sie pijacy i narkomani to staly element
            tej kultury. Wspolna cecha 3 miast ktore wymieniles jest to, ze to sa miasta w
            malych panstwach. Ten model do Polski nie pasuje.
            Ja znam Rzym, Paryz, Londyn, Berlin i pare miast amerykanskich. I one mi sie
            podobaja. I chcialbym, aby Warszawa byla podobna do Paryza a nie do Helsinek.

            Nie bede juz pisal wiecej na ten temat. Nic juz z Was wiecej nie wycisne.
            Doszedlem do muru. Czas na nowy watek o Warszawie.

          • Gość: rafi Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 19.07.01, 15:02
            jesli chodzi o Amsterdam to wszystkie miasta w poblizu maja zupelnie odrebny
            charakter od amsterdamu,stanowia oddzielne jednostki miejski,z pieknymi rynkami
            w srodku itd,widac golym okiem roznice miedzy Amsterdamem a np. miastem
            Haarlem,a w miejscowosciach podwarszawskich niezabardzo widac ta odrebnosc np
            Raszyn iZaluski tuz za petla na Okeciu ,nie ma tam wyraznej granicy,jest on
            calkowicie zrosniety z Wawa,a ko0munikacja w Holandii jest super,kupuje sie
            bilet i ten bilet jest wazny w pociagach osobowych jak i inter city(nie ma
            roznicy cenowej) poza tym pociagow jest bbb duzo i szybko jezdza np z Haarlem
            do Amsterdamu jezdza co okolo 5 minut ,wiec nie ma problemu z dojazdem z miast
            satelitarnych do metropoli a u nas z Grodziska do Wawy jedzie sie ok 45 minut i
            pociagow tez ostatnio nie jest zbyt duzo.
    • Gość: Marek Re: FLANCOWANI WARSIAWIACY - DO WAS TO PISZĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.07.01, 20:42
      Nie po to wyprowadziłem się z Warszawy, żebym w niej na nowo zamieszkał - to po
      pierwsze. Po drugie - popatrzcie ilu "flancowanych - warsiawiaków" jedzie do
      domu na weekend. Po trzecie - mieszkańcy ościennych województw ciągną do nas
      jak rzep do psiego ogonu. Warszawa zrobiła się jednym wielkim śmietniskiem
      począwszy od kanistrów (płockie), kanadyjczyków (ciechanowskie), warchołów
      (radomskie) itp., itd. Wystarczy pojechać nad morze, i usłyszymy cyt. "Ja
      jestem warsiawiak, a skąd jesteś dokładniej, nooo - spod warsiawy, a jeszcze
      dokładniej - noo wisz, mieskum pod siedlcami. CHYBA NAM WYSTARCZY TEGO WSTYDU
      WARSZAWSKIEGO.
      • Gość: alek Re: FLANCOWANI WARSIAWIACY - DO WAS TO PISZĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dialup.tiscalinet.it 18.07.01, 20:50
        Jestes wyjatkowym idiota!!!
        • Gość: Marek Re: FLANCOWANI WARSIAWIACY - DO WAS TO PISZĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.07.01, 06:49
          Gość portalu: alek napisał(a):

          > Jestes wyjatkowym idiota!!!

          Ciekawe czy odezwała się w Tobie Duma "flancowanego warszawiaka" czy też
          rozszeżając granice chcesz płacić większy podatek gruntowy i podatek od
          nieruchomości. Być może jesteś bardzo bogaty i nie wiesz co robić z pieniędzmi -
          ale znam wiele szczytniejszych celów na, które można wyłożyć pieniądze.
          Z wyrazami szacunku - Marek
          • Gość: alek Re: do Marka IP: *.ipsnet.it 19.07.01, 09:17
            Czy wyzszy podatek w Warszawie jest zapisany w Konstytucji?
            Ale nawet konstytucje mozna zmienic!!!
            • Gość: Ela Re: do alka IP: *.ilot.edu.pl 19.07.01, 10:53
              Nie jest zapisany w Konstytucji. Miasto nakłada podatki. Alek od Twoich
              argumentów rozbolała mnie już głowa
              • Gość: alek Re: do alka IP: *.ipsnet.it 19.07.01, 14:06
                Gość portalu: Ela napisał(a):

                > Nie jest zapisany w Konstytucji. Miasto nakłada podatki. Alek od Twoich
                > argumentów rozbolała mnie już głowa

                To, ze Cie boli glowa to Twoj i moj sukces. Znaczy, ze Twoje szare komorki
                zaczynaja pracowac. Jeszcze wyciagasz bledne wnioski, ale kto wie...
                A poza tym nie masz obowiazku czytania..

                • Gość: Ela Re: do alka IP: *.ilot.edu.pl 19.07.01, 15:41
                  Gość portalu: alek napisał(a):

                  > Gość portalu: Ela napisał(a):
                  >
                  > > Nie jest zapisany w Konstytucji. Miasto nakłada podatki. Alek od Twoich
                  > > argumentów rozbolała mnie już głowa
                  >
                  > To, ze Cie boli glowa to Twoj i moj sukces. Znaczy, ze Twoje szare komorki
                  > zaczynaja pracowac. Jeszcze wyciagasz bledne wnioski, ale kto wie...
                  > A poza tym nie masz obowiazku czytania..
                  >
                  Niestety to nie sukces. Glowa mnie boli od Twoich durnych argumentow i najgorsze
                  jest to, ze do Ciebie nie docieraja żadne racjonalne argumenty. Nie mam obowiazku
                  czytania, ale po to jest forum, zeby czytac. Wylazi z Ciebie mentalnosc
                  podmiejska tzn. podwarszawska. Domyslam sie, ze chcesz, zeby Twoje miasteczko
                  zdobylo status warszawski

      • Gość: Ela Re: FLANCOWANI WARSIAWIACY - DO WAS TO PISZĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ilot.edu.pl 19.07.01, 10:50
        Zgadzam sie z Tobą w 100%
        • Gość: sloggi Re: FLANCOWANI WARSIAWIACY - DO WAS TO PISZĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.polbox.pl 19.07.01, 12:54
          Gość portalu: Ela napisał(a):

          > Zgadzam sie z Tobą w 100%

          Czasami wstyd mi, że mieszkam w Warszawie ( pradziadek wykląłby mnie za to ).
          Niestety, to prawda.
          Aleczku, masz agorafobię, boisz się przekraczać granice miasta ?
          Nikt nie zabrania ościennym gminom rozrastania się i przyjmowania inwestorów.
          Nie wyobrażam sobie pozbawienia Pruszkowa, czy Otwocka autonomii.
          A tak wogole to odłączyłbym od Warszawy Ursus ( Czechowice ) i Rembertów.
          Zarówno Ursus przyłączony w 1977 roku, jak i Rembertów przyłączony w 1957, pomimo
          upływu czasu nie wyzbyły się swojego autyzmu. Stały się zacofanymi, sennymi
          przedmieściami. Dla mnie człowiek z Rembertowa to Rembertowianin, a z Ursusa to
          Czechowianin - a nie warszawiacy. : )
          Alek - gdzie dziecinko pomieszkujesz ?
          Jakie jest Twoje miejsce urodzenia ?
          tylko szczerze.

          • Gość: alek Re: FLANCOWANI WARSIAWIACY - DO WAS TO PISZĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.ipsnet.it 19.07.01, 13:10
            Gość portalu: sloggi napisał(a):

            > Gość portalu: Ela napisał(a):
            >
            > > Zgadzam sie z Tobą w 100%
            >
            > Czasami wstyd mi, że mieszkam w Warszawie ( pradziadek wykląłby mnie za to ).
            > Niestety, to prawda.
            > Aleczku, masz agorafobię, boisz się przekraczać granice miasta ?
            > Nikt nie zabrania ościennym gminom rozrastania się i przyjmowania inwestorów.
            > Nie wyobrażam sobie pozbawienia Pruszkowa, czy Otwocka autonomii.
            > A tak wogole to odłączyłbym od Warszawy Ursus ( Czechowice ) i Rembertów.
            > Zarówno Ursus przyłączony w 1977 roku, jak i Rembertów przyłączony w 1957, pomi
            > mo
            > upływu czasu nie wyzbyły się swojego autyzmu. Stały się zacofanymi, sennymi
            > przedmieściami. Dla mnie człowiek z Rembertowa to Rembertowianin, a z Ursusa to
            >
            > Czechowianin - a nie warszawiacy. : )
            > Alek - gdzie dziecinko pomieszkujesz ?
            > Jakie jest Twoje miejsce urodzenia ?
            > tylko szczerze.

            Nie podejmuje dyskusji na tym poziomie. To bylaby dyskusja z rasista, faszysta
            albo komunista. Wszystkimi sie jednakowo brzydze.
            Sadzac po twoich postach jestem z pewnoscia lepszym warszawiakiem i z wiekszymi
            tradycjami niz ty.
            Te twoje brednie o Czechowicach to mnie smiesza-akurat Ursus i nie tylko znam
            znakomicie.

            Odpowiedz mi na pytanie ktore zadaje po raz chyba trzeci, dlaczego to miasto nie
            moze rozwijac sie normalnie, tak jak Szczecin czy Rzym, Gdansk czy Berlin. Tzn
            miec obszar odpowiadajacy liczbie ludnosci, z obszarami lesnymi, jeziorem i
            rzekami. Dlaczego musi byc podzielone, ograniczone, deglomerowane, dlaczego
            ustala sie ciagle nowe Cytadele ograniczajace rozwoj mista?
            >

            • Gość: sloggi Re: Dlaczego ? - no być może............ IP: *.man.polbox.pl 19.07.01, 14:43
              Dlaczego ? - ponieważ nie każdy jest zachwycony globalizacją w jakiejkolwiek
              postaci. Weźmy taki Londyn - aglomeracja londyńska jest zlepkiem 37 miast,
              które administracyjnie są odrębne, choć tworzą jednolitą tkankę miejską.
              W Polsce masz przykład aglomeracji gdańskiej, katowickiej. Powiedz mieszkańcowi
              Sopotów czy Gdyni, że włączasz ich do Gdańska - zabiliby Cię śmiechem.
              Podobnie na Górnym Śląsku. W żadnym z postów nie napisałeś dokładnie co Cię
              zachwyca w konglomeryzacji miasta. Poza bzdurami o rekreacji i marzeniami
              megalomana nie na w nich nic wyważonego. Nic co określałoby funkcjonalność
              takiego miasto-tworu. Bo czyż na atrakcyjność Zbiornika Zegrzyńskiego wpływa
              jego położenie administracyjne ? Jasne że nie. Co zyskają przyłączone obszary ?
              Oczywiste, że zamiast do lokalnego samorządu, ich podatki trafią do wspólnego
              kotła. Nie wierzysz ? Spójrz jak rozkwita gmina Warszawa-Białołęka, ale też
              popatrz na gminy Warszawa-Wawer, czy Warszawa-Rembertów gdzie nic się nie
              dzieje. Nie każdy chce mieszkać w mieście molochu, nie po to ludzie uciekają z
              Warszawy do wiosek, aby hodować krowy-warszawianki.
              A z tym faszyzmem to pojechałeś jak z drewnem do lasu. No i nie
              odpowiedziałeś : ).
              Jestem przeciwko sztucznemu - tak sztucznemu rozszerzaniu granic miasta.
              Co zaś się tyczy Cytadeli, to zaborcy opuścili nas po 1989 roku raczej
              definitywnie.
              Zadam Ci pytanie tylko odpowiedz: co zyskały - Aleksandrów koło Falenicy,
              Ursus, Rembertów, a nawet przyłączone w 1951 roku miasto Falenica na
              przyłączeniu do Warszawy ?
              Jeśli nie odpowiesz, znaczy że rzuciłeś temat o którym tak naprawdę wiesz nie
              dużo i powierzchownie, a tylko pożywką Twojej podniety są zachodnie metropolie,
              tak inne w swojej specyfice od nadwiślańskiej stolicy.
              • Gość: alek Re: Dlaczego ? - no być może............ IP: *.ipsnet.it 19.07.01, 18:14
                Juz mialem nie odpowiadac-ale skusilo mnie ,ze bedzie to 60 post.

                Pierwszy absurd- porownujesz Gdynie do Zabek, a Sopot do Raszyna, Piastowa czy
                Pruszkowa. Szkoda komentowac.

                Po drugie-Wiele aglomeracji, ktore nie sa jednym miastem jak Rzym czy Berlin,
                tylko duzym centrum jak Paryz (to najbardziej podobny chyba przyklad do
                Warszawy) i rozleglymi przedmiesciami bez historycznie uksztaltowanych miast,
                maja wyzsze jednostki administracyjne obejmujace cala aglomeracje.
                Np. Paryz administracyjny ma niewiele ponad 2 mln mieszkancow a aglomeracja
                paryska ok 8 mln. I ta druga liczba istnieje realnie. W Warszawie nie ma tego.
                Istnieje aglomeracja ok 2,5 mln,ktorej formalnie nie ma!
                Stworzenie takiej drugiej jednostki, nie wiem, moze powiat, raczej nie
                wojewodztwo, to tez jest pewne rozwiazanie.

                Po trzecie- ciagle mowisz o podatkach. Czy to jakas fobia? Jestes poborca
                podatkowym, platnikiem wysokich podatkow , czy oszustem podatkowym?
                Przeciez nic nie szkodzi aby nowoprzylaczone do Warszawy dzielnice mialy przez
                nizsze podatki.
                • Gość: Marek Re: do Alka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.07.01, 20:28
                  Najpierw serdecznie podziękowałem Eli za poparcie i jeszcze raz jej podziękuję.
                  A co do Ciebie to uważam, że jesteś wiejskim kmiotem i bezmózgiem a dyskusja z
                  Tobą jest bezprzedmiotowa.
                  Co do Berlina - kup sobie mapę, rozłóż, popatrz i jak już dobrze się w nią
                  wpatrzysz to wszystko zobaczysz.
                  Mieszkałem w Berlinie wiele lat i porównywanie Berlina do Warszawy ma się nijak
                  do naszej teraźniejszości.
                  Kupując bilet, który ważny jest przez 2 godziny przejeżdżam cały Berlin. Resztę
                  pozostawiam bez komentarza.
              • Gość: alek Re: Dlaczego ? - no być może............ IP: *.dialup.tiscalinet.it 19.07.01, 20:26
                Zaraz ci wyjasnie skad te epitety. Faszyzm , bo twoje pytania przypominaja
                przesluchanie, nacjonalizm- bo widac, ze dzielisz ludzi na swoich-dobrych i
                obcych -zlych. Komunizm- bo twoje argumenty smierdza mi komuna. Dodalbym
                jeszcze zle wychowanie, bo jezeli zadasz od kogos przedstawienia sie, to
                najpierw przedstaw sie sam.
                • Gość: Ela Re: Dlaczego ? - no być może............ IP: *.ilot.edu.pl 20.07.01, 08:26
                  Gość portalu: alek napisał(a):

                  > Zaraz ci wyjasnie skad te epitety. Faszyzm , bo twoje pytania przypominaja
                  > przesluchanie, nacjonalizm- bo widac, ze dzielisz ludzi na swoich-dobrych i
                  > obcych -zlych. Komunizm- bo twoje argumenty smierdza mi komuna. Dodalbym
                  > jeszcze zle wychowanie, bo jezeli zadasz od kogos przedstawienia sie, to
                  > najpierw przedstaw sie sam.

                  Alek, jestes nieprzemakalny na jakiekolwiek argumenty. Zeby moja nowo kupiona
                  kurtka taka była. Zapłaciłam kupę forsy, a ona na ulewie przecieka


        • Gość: Marek Re: FLANCOWANI WARSIAWIACY - DO WAS TO PISZĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.07.01, 20:13
          Serdecznie dziękuję za okazane mi poparcie.
    • Gość: Chaladia Re: Rozszerzyc granice Warszawy IP: 194.139.172.* 20.07.01, 09:02
      Jeżeli ktoś mi udowodni, że od takiej kosztownej zmiany administracyjnej
      przybędzie na tym scalonym terenie jeden mądry i porządny człowiek - to ja to
      poprę. Ale jakoś nie wydaje mi się to możliwe.
      Gdyby rozumować taką drogą jak Alek, to naszym idełem byłoby Mexico City. W
      czymże ono jest takie dobre?
      Mieszkam za granicą M.St.Warszawy, 150 m, ale za granicą. To jest już wieś.
      Mamy sołtysa, a jakże. Ta "wieś" to kilkanaście "dymów" rolników i ponad
      dwieście "dymów" takich jak mój. Trochę szeregówki, trochę wolnostojących,
      trochę atrialnych. Jakaś hurtownia. Ponad 75% mieszkańców tej wsi powyżej 25
      roku życia ma wyższe wykształcenie, może więcej. I jest nam dobrze. W Gminie
      takie osiedle coś znaczy, Pan Wójt się z nami liczy i my liczymy na jego
      zainteresowanie. Z dość pozytywnym skutkiem.
      Pół kilometra w stronę PKiN jest Warszawa. Walące się chałupy, trafi się
      strzecha albo pokrycie z blachy z beczek. Brud, smród (palą oponami w
      piecach!), nędza. Podpite wyrostki na dziurawej jezdni (chodnika nie ma). Po co
      mi taka Warszawa?! Dla Dzielnicy to my bylibyśmy nikim, kilkuset wyborców to
      nie jest siła - tyle co w jednym dobrym mrówkowcu. A do ratusza warszawskiej
      gminy ościennej (do której Alek chciałby mnie siłą przyłączyć) jechałbym tyle
      samo, ile do mojej aktualnej Gminy. Tyle, że tam czekałbym na załatwienie
      sprawy w dziesięć razy dłuższej kolejce...
      Oczywiście są i problemy - wiejska poczta działa tylko do 17:00, więc jak się
      chce odebrać paczkę, albo list polecony, trzeba się "zerwać" z roboty. Jestem
      jednak gotów to znosić. I proszę mnie nie uszczęśliwiać na siłę. Jak zechcemy -
      to się sami przyłączymy do Stolicy. Póki co - nie ma po co.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka