żal

20.06.07, 23:58
dobrze że znalazłam to forum...... no cóż ciężko mi opisywać moją obecną
sytuację..... zastanawiam co ja takiego zrobiłam że tak mi się życie
ułożyło......minęło właśnie 2 miesiące od śmierci mojego męża i kilka dni od
naszej niedoszłej pierwszej rocznicy ślubu.tak mi ciężko że nawet trudno mi
pisać co w tej chwili czuję.Mój mąż zachorował 5 m-cy od naszego ślubu
wiedziałam że jest to choroba z której się niewychodzi, ale myślałam że może
to jakaś próba test którym miał nas sprawdzić Bóg, że mimo wszystko wyjdziemy
z tego,dostaniemy szansę by móc razem pożyć choć kilka lat, by móc się sobą
nacieszyć.Z mężem spotykałam się od kilku ładnych lat, nie było raczej ani
jednego dnia żebym się z nim nie widział lub go nawet nie słyszała.5 lat temu
to on był dla mnie podporą po śmierci mojego taty a teraz ja sama
zostałam.... Niewiem czemu zasłużyłam na ten ból, co ja takiego
zrobiłam.Tęsknie za nim.....
    • baska121 Re: żal 21.06.07, 15:38
      Witaj .na tym forum nie jestes sama .Jest tu wiele osob ktore przezywaja strate
      bliskich .To normalne ze czujesz zal tesknote .tak krotko byliscie
      razem .wszystkie plany ,marzenia zniknely .Jestes jeszcze mloda i pewnie Twoje
      zycie potoczy sie inaczej .rana w sercu w koncu zablizni sie .Dobrze ze weszlas
      na to forum .To pomaga kiedy jest sie z ludzmi o tych samych problemach .Moze
      przyjdzie czas ze i Ty bedziesz pocieszac innych .Wierze ze poradzisz sobie .
      Trzymaj sie pozdrawiam
    • aniawdowa Re: żal 21.06.07, 15:44
      Bardzo mi przykro z powodu Twojego męża, rozumiem Twoja sytuacje sama jestem
      wdową proszę wejdz na to forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36576
      są tam takie osoby jak my które straciły ukochane osoby nawzajem wspieramy sie.
      Pozdrawiam
      Ania
      • mona01 Re: żal 21.06.07, 19:08
        dziękuję za słowa, cieszę się że znalazłam to forum... widzę że nie jestem
        jedyną młodą wdową ale jednocześnie serce mi pęka jak czytam wasze historie,
        obawy i tęsknoty.jakże jest to mi bliskie- jak dużo nas łączy. Chciałam właśnie
        znaleźć takie forum by opisac swoją sytuacje, poskarżyć na swój los..... do was
        drogie "forumwiczki" bo wy wiecie jaki to ból.
        • hope13 Re: żal 22.06.07, 09:08
          Witam. Ja też jestem młodą wdową. Podobnie jak "aniawdowa", która sie wcześniej
          dopisała, polecam forum:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36576
          Forum nazywa się "mama-wdowa", ale są też wdowy bezdzietne.


          • mona01 Re: żal 24.06.07, 22:35
            jak znalazłam to forum odwiedzam codziennie po kilka razy..... POMAGA MI TO. Na
            razie oprócz tych 3 moich "listów" nie mam siły otworzyć się i napisać kilka
            słów na poruszane tematy w tym forum a chciałabym. Na razie będę
            czytelniczką.Ludzie jak mi ciężko
    • gaba2002 Re: żal 30.06.07, 21:02
      Ja tez straciłam mojego męża a córeczka nasza tatusia.Zmarł
      nagle,niespodziewanie.Mąż nagle zachorował,4 dni lekarze walczyli o jego życie!
      Niestety nie udało się.Jestem załamana,zrozpaczona,szukam odpowiedzi na pytania
      dlaczego nas tak los okrutnie potraktował?Co zrobiliśmy nie tak?Za co taka kara?
      W czerwcu br minęło 6 lat naszego małżeństwa.Przed nami jeszcze tyle planów
      było.I nagle to wszystko co stworzyliśmy razem,runęło bezpowrotnie.Najgorsze są
      święta,rocznice,uroczystości.A teraz pierwsze wakacje bez mojego męża.Wokół
      mnie jest rodzina,znajomi,przyjaciele,ale to i tak nie pomaga.Wiem jedynie i
      trzeba w to mocno wierzyć że kiedyś spotkamy naszych mężów tam w Niebie.Proszę
      się jakoś trzymać i modlić się.Pozdrawiam serdecznie.gaba
      • mona01 Re: żal 30.06.07, 23:19
        wiesz Gaba ja ciągle zadaję sobie to pytanie co ja takiego zrobiłam że nas tak
        los potraktował....Dlaczego nie mieliśmy szansy na szczęście.....może moja
        osoba ściąga jakieś nieszczęścia problemy. Z mężem byliśmy ze sobą ok 6 lat, i
        niecały rok po ślubie.Ciągle razem jak te papużki nie rozłączki, nie mogliśmy
        bez siebie żyć.A teraz muszę chociaż mi się nie chce żyć. Mam nadzieję tak jak
        Ty że wkrótce spotkamy się z naszymi ukochanymi tam na "górze".
        Przepraszam że pytam jak dawno to się wydarzyło.... u mnie to ponad 2 m-ce ale
        do mnie chyba to nie dochodzi... niewiem sama już mam tego wszystkiego dość,
        jest mi wszystko obojętne.Przepraszam że tak chaotycznie piszę ale piszę to co
        czuję.Dziękuję za wsparcie i również jakoś się trzymaj. Pozdrawiam mocno. mona01
    • smutnykluseczek Re: żal 01.07.07, 14:47
      Witam!
      Dziweczyny na pocątku chciaąłbym was mcno uściskać, wiem co to za ból od
      śmierci mojego narzeczonego mineło 47 dni, to jest istny koszmar 47 dni
      horroru, nie wiem jak życ jak sobie radzić, na poczatku była tylko jedna mysl
      zeby iść do Niego, nie być tu sama, ale nie mogę tego zrobić teraz juz wiem, że
      On nigdy by mi tego nie wybaczył....więc żyje a raczej wegetuje tojets taka
      egzystencja z dni na dzien robie to co musze.Czasami mam takie dni, gdy czuje
      wielka siłe, wiem że dam rade, ale potem sa takie chwile jak teraz, gdy
      powinnismy byc razem a nie jestesmy....życie jest okrutne, cały czas
      zastanawiam sie co ja tekiego zrobiłam, za co to akurat mnie spotkało, czym
      sobie an to zasłużyłam.Trzeba byc silnym dla nich dla naszych Aniołków, wiem,
      że musimy życ tak aby byli z nas dumni, aj chce tak zyc życ dla Niego i choc
      jest mi cholernie ciężko to nie zamierzam sie poddać..zrobie wszystko to co
      razem planowalismy, dokończe to co On zaczął.
      Trzymajcie sie ciepło pozdrawiam i zycze dużo siły bo jest ona potrzebna.

      ---

      Powiedz ile siły trzeba w sobie mieć, żeby takie sytuacje można było znieść?
      • gaba2002 Re: żal 01.07.07, 21:31
        Mój mąż zmarł 3 marca br.a więc niedawno a wydaje mi się że już wieki
        minęły.Może dlatego,że jak to się stało to był koniec zimy.Zostałam z 5 letnią
        córeczką.Jest mi również ciężko na sercu i duszy.Mysli moje błądziły również w
        kierunku tego aby być już z mężem na wieki.Ale mam tu na ziemi dla kogo
        żyć.Powtarzam sobie to co dzień,co noc aby nie myśleć o tym.Przecież tak
        naprawdę komu zrobię problem?Ja już będę wolna z mężem a najbliższa rodzina
        zostanie tu sama.Nie wiem czy korzystałyście z porady psychologa (ja tak) i
        przyznam szczerze nie jest to nic takiego strasznego a trochę pomaga.Pomaga na
        tyle aby zrozumieć i uczyć się jak przeżyć żałobę (moją i mojego dziecka).Które
        pyta się co dzień o tatę jak tam jest mu w Niebie,czy jest zdrowy i kiedy się z
        nim spotkamy?A ja musze być na te pytania przygotowana i rozpacz mnie ogarnia
        jak moje dziecko rysuje laurkę dla taty i zanosi ją i kładzie na grobie
        męża.Smutnykluseczku,Mona01 musicie żyć dalej wiem że to dla Was są puste słowa
        (tak jak dla mnie)ale trzeba.
    • violag Re: żal 02.07.07, 16:31
      Do mona01
      odezwij się prosze: violag@gazeta.pl
      Moj móż odszedł 31 dni temu, po ciężkiej chorobie, też 5 m-cy walczyliśmy.
      Byliśmy po ślubie 9 m-cy i 15 dni. Nie umie żyć.
      • gaba2002 Re: żal 02.07.07, 18:28
        ja straciłam mojego męża 03 marca br.Trzeba dalej żyć ze świadomością,że kiedyś
        spotkamy się wszyscy tam w Niebie.Bądź dzielna.
    • justyna834 Re: żal 02.07.07, 18:19
      Wspolczuje Ci bardzo mnie jest ciezko po stracie mamy nie moge dojsc do siebie
    • m0nika3 Re: żal 03.07.07, 17:17
      Jestem wdową od roku i 3 miesięcy. Myslałam, że czas ukoi smutek, ale to chyba
      tylko w filmie. Lawinę wspomnień może przywołac wszystko, zaś codzienne życie
      składa się praktycznie z obowiązków i wyobrażeń. Mam wrażenie, że obserwuję
      własne życie, nie uczesnicząc w nim. Z nadzieja na zmianę, serdecznie
      pozdrawiam.
    • mona01 Re: żal 05.07.07, 21:13
      dzięki dziewczyny za kilka słów, które raczej nie pomogą znieść tego bólu ale
      może w jakiś sposób wspierają. Wiem jednak że nie jestem sama która dzwiga
      taki "ciężar". Jeszcze raz dziękuję. Wy również się trzymajcie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja