IP: 213.180.232.* 16.04.04, 13:23
Watek wiec juz jest i czeka na przeprowadzke

S
Obserwuj wątek
    • Gość: ES Do W. - ready to take off IP: 213.180.232.* 16.04.04, 15:50
      Witam na tym "naszym" nowym podworku,

      No, to juz wszystko wiesz, jesli jeszcze nie spisz - przeprowadzke
      z R niedawno przyklepales.

      To, co bylo na poczatku, tzn "czy gra Pan dalej" - juz w tej chwili robi z
      Ciebie prawie Czarnego Konia. Tyle tam pojawilo sie detali, ze powinienes
      trafic w dyche nawet z biodra - co do mojej pozycji.

      Na poczatek - odpowiedz mi jednak czy bez klopotu z "ogonkami", bo czasem nawet
      na polskim Usenecie lepiej wstawic nasze, zeby nie bylo innego znaczenia.
      Jesli fonty to nie sprawiaja Ci klopotu, to mnie lepiej sie pisze BEZ.
      Powiedz takze (najlepiej w UTC) kiedy Ci najporeczniej gadac. Ja sie moge
      dopasowac w miare elastycznie. Tzw zycia towarzyskiego w pracy nie prowadze,
      wiec praktycznie siedze przed ekranem miedzy 04.00 a 22.00 UTC. Reszta spanie.
      Poprawka na to po co tu jestem, ciurkiem moge nie byc osiagalny.
      Tutaj bede do czwartku, od piatku w chacie - ale tam powolny dostep, modem
      i obowiazki rodzinne (to juz wiesz). Niemniej - moze rzadziej, ale takze.
      To jest cykl 2-tygodniowy (moga byc drobniejsze odchylki, jak wszedzie chyba).

      Rgds

      S
      • Gość: Do ES. Re: Do W. - ready to take off IP: 66.147.136.* 16.04.04, 19:39
        ...niewiem jak chcesz bym pisal ES czy S...z czasem UTC to cos mi sie nie
        zgadza,bo caly czas myslalem,ze jestem o -10 do czasu polskiego,a tu wyglada
        cos innego...moze sie myle?...komputer moj nie jest przygotowany do polskich
        czcionek...a widzialem jak to jest, gdy uzywa sie program z polskimi
        literami...i wyglada to troche smiesznie...w soboty i niedziele nie pracuje ale
        do domu nie jadel...jest to fizycznie niemozliwe...
        W.
        ps....znajomosc Twoja >pracy na komputerze<jest swietna...dlaczego oni chcal
        wyslac Cie na emeryture?...
        • Gość: ES Re: Do W. - ready to take off IP: 213.180.232.* 16.04.04, 21:19
          Normalnie, to jestem S, a tam dalem tak "fonetycznie". Pisz jak Ci wygodniej,
          ale S to tylko jedno klepniecie w kb ;-)))

          UTC. Troche sie zgubiles, bo u nas od 27 marca jest DST (Letni), a wiec 2hrs do
          UTC, czyli do Ciebie -11.

          "Ogonki PL". BEZ pisze sie szybciej, moze byc.

          > do domu nie jade...

          Mniej, a raczej wiecej, wiem jak tam masz. Koles opowiadal - byl na
          Antarktydzie i Spitsbergenie. Ja bylem wylacznie pomiedzy 60N i 40S.
          A z "zimniejszych" stron - tylko pociag Pekin-Wawa, ale to byl zdaje sie
          pazdziernik (dopiero pierwszy snieg kolo Bajkalu).

          > PS...komputery

          Eee tam - to jest tylko czyste samouctwo :))), ale dzieki za uznanie (skad Ty
          sie tak zorientowales?) Jak konczylem szkoly to nam gadali: "Ooo, widzicie?
          To jest tranzystor. Germanowy, PNP. A to NPN. Ale one w zasadzie nie maja
          przyszlosci. Lampy - to je ono...!" hi,hi,hi.

          Kupilem pare ksiazek i dawalem blaszakom popalic ile wlazlo, serio! To sie
          zrobilo moim hobby i teraz zbieram zniwo :))) Moge sie pochwalic, ze naprawiam
          to-to nawet przez radio (pod war. ze znam system, bo UNIXowych nie tykam).
          A ze emerytura... Chlopie, ja juz od 2 tyg mam za soba DeadLine - po
          prostu '60, a tam przeciez mlodziez czeka w kolejce...;-)))
          No, troche przesady... bo ciezko by im bylo znalezc szybko zmiennika (zawod juz
          wymarly), a wtedy musieliby ruszyc 3ch pozostalych i zreorganizowac cala grupe.
          Przymiarki do tego sa juz od paru lat, ale jakos leniwie im to idzie.
          W kazdym razie - pilotowo padla propozycja, zebym sie przeniosl do biura, ale
          boje sie tego na tamtym stanowisku. Sam nie wiem, zastanawiam sie...
          Tu, to jestem autentycznie jak NSxx (np Solidarnosc) niezalezny i samorzadny
          i tylko nade mna szef i Pan Bog. Wygodne, co nie? Chcialbym, zeby mnie
          zostawili w spokoju dotad, dopoki mi lekarze beda dawac Swiadectwo Zdrowia.

          I tak to leci...:)))

          Napisz o sobie cos wiecej, W.
          • Gość: Do S. Re: Do W. - ready to take off IP: 66.147.136.* 20.04.04, 17:07
            ...czesc S...60-tka to przeciez nie tak az wiele,a oni juz sie takich
            pozbywaja?...nie majal zadnej lojalnosci do swoich pracownikow...a
            mlodzi...napewno sa tez wsrod nich i zdolni ludzie ale czy z odpowiednim
            zaangazowaniem do niej?...moze?...no i jeszcze inna mozliwosc...potrzebuja
            mejsca dla znajomego......to jest ostatnio co slyszalem z Polski...jeden z
            moich starych znajomych powiadal..."jezeli ktos <wyrzuci cie z pracy>to tylko
            lepiej dla ciebie,szok ten pozwoli ci sie zmobilizowac i podsycic twoje ambicje
            do szukania czegos lepszego-innego"...a ja dodaje do tego "i niech
            zaluja".........ale widze tez,ze miales okazje pojezdzic po Swiecie...chyba ten
            pociag P-W jechl przez caly tydzien...przynajmniej ta kiedys bylo...jakie
            wrazenia?...
            W.
            ps....jakos wszystko idzie mi wolno...z tym pisaniem...
            • Gość: ES Re: Do W. - ready to take off IP: 213.180.232.* 20.04.04, 21:42
              Witaj z rana (u Ciebie chyba akurat 10.25)
              wzczesniej w zaden sposob nie moglem sie odezwac, tzn oderwac sie na Forum.
              Ostatnio mam dosc duzy kolowrotek - masa pisaniny (oczywiscie na kompie)
              jakies dokumentacje, instrukcje i takie tam...

              > ...60-tka to przeciez nie tak az wiele,a oni juz sie takich pozbywaja?

              To moze nie do konca az tak. Ja mam dosc specyficzne stanowisko, wiec sie tak
              troche "nie pozbywaja", dlatego mam cicha nadzieje, ze to mi sie jeszcze
              przeciagnie, dopoki zdrowie pozwoli (okresowe badania kontrolne).
              Ale wystrzal byl z dwururki - jeden sygnal to propozycja na przejscie do pracy
              w tym biurze, a woleliby kogos "swojego" akurat w tamtym miejscu (tez dosc
              specyficznym, choc po prawdzie to nie moj zawod, ale mam orientacje);
              a drugi sygnal, to wlasnie zebym przytargal wszystkie posiadane papiery do
              naliczenia tej starczej zapomogi.
              W sumie pierwszy glos jakos zgasl - ja nie naciskam, bo lepiej mi sie siedzi
              tutaj, a oni tez nic nie powiedzieli poza tym, ze sytuacja jest "wyczekujaca" i
              w odpowiednim momencie powroca do tematu.
              Osobiscie bardziej mi odpowiada to tu, bo mam zmiany 2-tygodniowe. Jest to
              najlepszy uklad, jaki ludzie wymyslili - jak sie tu zmeczysz, to jedziesz do
              domu, a potem znowu "wypoczywasz" tutaj. A skoro cale zycie nigdy dluzej niz 1
              miesiac nie pracowalo sie biurowo (tak od A do Z), to teraz ciezko by sie bylo
              przestawic na to dojezdzanie na godzine i ogladanie tych
              wszystkich "krawaciarzy" z ich humorami. Teraz przynajmniej sa na odleglosc
              telefonu, hi, hi...
              A kogos innego to byloby im bardzo ciezko znalezc na moje miejsce. Zdaje sie,
              ze wowczas nastapilaby reorganizacja calej tej "czesci". Juz nie ma takich
              dinozaurow, a fucha wciaz jest "przydatna". Inni sie przekwalifikowali, wiec
              nie sa na biezaco z wymaganymi papierami.

              > pociag P-W jechal przez caly tydzien...

              Nooooo... (tyle co to nooooo) - w zaleznosci od trasy, przez Mongolie dzien
              krocej niz przez Mandzurie (tedy jechalem). Zasadniczo, to cala radocha z
              okazji ogladania przez okno jak sie zmienia krajobraz "socjalny" - im dalej na
              Zachod, tym wiekszy porzadek, choc i skupisk ludzkich przybywa. A juz totalny
              kontrast jak sie przejechalo Bug. No, ale to temat jak cala ta trasa... ;-)))
              Tyle, ze zle trafilismy o 2-3 dni, bo tam sie nagle zaczela zima, a ja chcialem
              sobie obejrzec te wszystkie kolory syberyjskiej jesieni....
              Gdybym byl mlodszy, to zglosilbym sie (tu gdzies na innym Forum GW) do ekipy na
              wyprawe transsyberyjska, ale chyba jeepami. Ktos tam dal anons, ze szuka
              smialkow. Trzeba bylo miec tylko 1000 PLN, wiec to nawet ciekawa sprawa...

              Napisz troche co u Ciebie. U nas (tzn ok 2/3 kraju) juz wiosna. Kwitna magnolie
              (widzialem w TV) jest przyjemnie i cieplo. Niestety, akurat dzisiaj tam pogoda
              jak drut, tutaj mgla na 30 metrow. Jak nie urok to przemarsz wojsk :)))

              Pojutrze zmiana, moge fizycznie nie miec mozliwosci na Forum
              Dzisiaj moze jeszcze troche bede, ale juz mam w zasadzie dosc na ten dzien...
              Skrobnij czesciej jesli mozesz

              I pozgaduj gdzie ja jestem. Dam Ci wskazowke:

              /--.-/-/....//
              /...../...../..---/----.//-./
              /-----/.----/---..//.//
              tez sie juz wypisalem i oko sie skleja, a rece trzesa (mam paredziesiat stron w
              palcach dzis)

            • Gość: ES Re: Do W. - ready to take off IP: 213.180.232.* 20.04.04, 22:10
              Ten portal chodzi teraz jak krew z nosa
              Sprawdzilem koncowke poprzedniego wpisu i juz nie moglem szybko wejsc, zeby
              poprawic. To sie zrobilo takie drobniutkie, ze nie widac dobrze. Postaram sie
              jeszcze raz, troche inaczej
              /== == o ==/==/oooo//
              /ooooo/ooooo/oo == == ==/== == == == o/== o//
              /o == == == ==/== == == oo/o == == == ==/o == == == ==/o//

              chyba teraz bedzie OK ;-)))
              • Gość: Do ES. Re: Do W. - ready to take off IP: 66.147.136.* 21.04.04, 16:49
                ...czesc S...pociag P-W to swietna przygoda...ja mialem mozliwosc tylko Toronto-
                Vancuver...z widokowego wagonu krajobraz byl wspanialy...ale wszyscy
                pasazerowie ubrani legancko z kieliszkami szampana...bardiej byli
                zainteresowani swoimi<gdzie mieszkasz?co robisz?co masz?>niz calym widokiem
                Canady...meczarnia...jednym z moich mazen jest przejechac pol Azji ze zwyklymi
                ludzmi...udalo mi sie zrealizowac tylko to mazenie w 10%...Shanghaj-Pekin...i
                to bylo wlasnie to....umnie dalej zima...chociaz slonce pozostaje dluzej...na
                horyzacie...napoczatku wszysko bylo fascynojace...po 2-miesiacach zaczelo mnie
                to nudzic...dzis staje sie juz normalne...praca?...dosc latwa...pare numerow
                tu...parel numerow tam...i wyslac...
                W.
                ps....???...!...to moja narazie odpowiedz...
                • Gość: ES Re: Do W. - ready to take off IP: 213.180.232.* 21.04.04, 17:39
                  Witaj W.
                  Syberia - pociag...
                  Tak, zawsze chcialem sie tym przejechac i raz sie udalo, choc szkoda z powodu
                  tego wczesnego i naglego ataku zimy kolo Bajkalu. Ale gdyby Ci sie cos takiego
                  trafilo, to nie wybieraj sie latem na Zabajkalje, bo Cie muchy zjedza ;-)))
                  Canady szczerze zazdroszcze. Kiedys czytalem Lysiaka "Asfaltowy Saloon" i tez
                  mi sie zachcialo przejechac thru USA, przynajmniej Amtrakiem. Ale sie nie udalo
                  i juz sie chyba nie uda. Mozna juz co prawda u nas wykupic wycieczke na Kanion,
                  ale ciut za drogo. Ja nie VIP :)))

                  re: PS. mam rozumiec, ze "...to moja narazie odpowiedz..." swiadczy o tym, ze
                  szukasz gdzies, czy tez tych znakow zapytania, czy to sie odnosi do calej
                  odpowiedzi? Moze niewyraznie widzisz na ekranie, bo nie ma jak napisac tymi
                  fontami. Podpowiadam wiec: zastap sobie to kropkami i kreskami.

                  Zaczalem juz dzisio-jutrzejsze porzadki w kompie (takie tam backupy, skany,
                  updaty itepe - zmiennik musi miec porzadek, a to dobre pare godzin.
                  I juz pakuje torbe...
                • Gość: ES Re: Do W. - ready to take off IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.04, 23:26
                  Ola sie nam wykruszyla :(((

                  Tamze - jeden z moich "prawdziwych" nickow

                  Siedze w domu, marna pogoda, tylko +6 i pada

                  Pozdrawiam

                  A Ty chyba - jak zwykle - masz weekendowy relax?
                  • Gość: Do S. Re: Do W. - ready to take off IP: 66.147.136.* 26.04.04, 17:29
                    ...w soboty i w niedziele absolutnie nieprecuje...tak sie zastanawialem nad
                    tym...gdyby jednak wyslali Cie na ta emeryture to z mojego punktu widenia
                    nie "wygladasz" na czlowieka ktory by czekal na koniec swojeg zycia...przeciez
                    masz swoje hobby nie nadarmo preciez "paliles blaszki"...
                    W.
                    ps....szkoda mi Oli...napewno zawiodlem jej oczekiwania...
                    • Gość: Do W. Re: Do W. - ready to take off IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.04, 20:50
                      Czolem Wu.

                      Jak sie spodziewam, to moze jeszcze da sie przerobic pare m-cy przynajmniej. Bo
                      nikt mi jakos natretnie nie przypomina, wiec moze... przy jakims np
                      pozorowanym "lenistwie" w dostarczaniu dokumentow...
                      Ale w mojej sytuacji - po prostu jestem czasem "skazany" na zlote mysli tych z
                      biura - jakas reorganizacja, jakies szukanie "oszczednosci" czy innej "dziury w
                      calym". Sam nie wiem, co w tej chwili o tym myslec.
                      A z pewnoscia nie bede czekal na koniec zycia, tyle ze nie mam w tym momencie
                      zadnego "zywego" pomyslu. Ja sie chyba nie nadaje na zakladanie wlasnej firmy,
                      bo przez cale zycie sie "sprzedawalem" etatowo. A te wszystkie procedury aby
                      byc biznesmanem mnie troche przerazaja. Poza tym, tyle sie slyszy o zaleglych
                      fakturach (jedni drugim nie placa, albo z opoznieniem) - to zniecheca. Zobaczymy

                      Niby teraz siedze na tzw "wysadce" (wyrobione 2 tyg) w domu, ale dni sa
                      intensywnie zajete. I to nawet sprawami zawodowo-sluzbowymi. Nie
                      przypuszczalem, ze mi czasu zabraknie na rozrywke internetowa. Serio!
                      Dlatego nie tak od razu sie tu wpisalem, sorry (W)innetou ;-)))

                      PS. Oli szkoda. Wpisalem sie tam z normalnym nickiem (tak na koniec). Ale cos
                      mi to wyglada na ingerencje "z zewnatrz". Chlopak sie dowiedzial i mu sie nie
                      spodobalo, nie lubi takiej "konkurencji"...
                      • Gość: ES Re: Do W. IP: 213.180.232.* 07.05.04, 06:42
                        Czesc,
                        Jestem znowu. W robocie. "Posiedzenie" w domu bylo przepelnione taka iloscia
                        spraw bardzo waznych, ze nawet nie myslalem o wchodzeniu tutaj, sorry.

                        Ty chyba teraz juz szykujesz torbe na weekend ;-)
                        U nas na Wybrzezu bylo w sloncu nawet 25 st.C i wszystko kwitnie w ogrodzie.
                        A co tam u Beringa?

                        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka