Gość: zuza
IP: *.cust.tele2.ch
11.07.04, 15:56
Tej wakacyjnej niedzieli zetknęłam się tu z „lepperkiem” i pomyślałam o
populizmie, jak o populizmie to oczywiście o polityce, a jak o polityce na
tym forum, to bez obrazy, ale o Hitlerze i jego sposobie na dojście do
władzy.
Mam propozycję i prośbę zarazem, by znawcy przedmiotu rozwinęli
temat „ Hitler jako mówca „, by wyrazili swoje zdanie na temat stylu ,
jakiego używał Hitler by przekonać naród do swojej chorej wizji państwa.
Ewentualna dyskusja mogłaby się stać interesującą lekcją historii.
Słyszałam taką opinię, że był on wytrawnym erudytą i znkomitym mówcą, a może
to przesadzone, może był tylko pajacem wykrzykującym populistyczne hasła, a
bieda i beznadzieja w kraju pomogły mu omamić naród?
Chciałabym się coś na ten temat dowiedzieć, nie znam na tyle języka by sama
wyrobić sobie zdanie.
Zdaję sobie sprawę, że myślenie o Hitlerze leżąc pod gruszą, może popsuć
nastrój niejednemu, więc tą prośbę kieruję wyłącznie do .... No właśnie do
kogo?