Dodaj do ulubionych

Filologia Germańska - studiować czy nie?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 16:53
Hej wszystkim! Chciałabym spytać kogoś czy ciężko jest na filologii
germańskiej. Wiecie, język niemiecki jest chyba jedynym przedmiotem który
naprawdę dobrze idzie mi w szkole. Doszłam do wniosku, że skoro matematyczne i
przyrodnicze przedmioty słabo mi idą, to pójdę na studia przedmiotu, który mi
dobrze idzie ;) chyba logiczne ;)
Ale nie wiem czy dam radę, czy się dostanę... Maturę rozszerzoną na próbnej
napisałam na 4. Proszę o wskazówki, rady, szczere oceny mojej sytuacji.
Z góry bardzo dziękuję :)

PS. Pozdrawiam tegorocznych maturzystów!
Obserwuj wątek
    • Gość: teżbyłammloda Re: Filologia Germańska - studiować czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 18:08
      A co chciałabys w zyciu robić ? Czy dopuszczasz ewentualnosć bycia
      nauczycielką ? Bo tłumacz to już powinien sie znać chyba na jakiejs konkretnej
      dziedzinie, nie tylko filologii. Doradze ci to , co sama doradzilabym sobie
      sprzed ... lat. Idź do psychologa, chyba są tacy, co badają predyspozycje
      zawodowe. Studiowac co innego, pracować za kilka lat co innego.
      • Gość: autorka postu Re: Filologia Germańska - studiować czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 19:09
        dzięki, może pójdę do psychologa, choć pewnie to będzie mnie kosztować 2
        miesiące zbierania kieszonkowego ;) w sumie dopuszczam taką możliwość by być
        nauczycielką, ale bardziej stawiałam może na szkoły językowe i korepetycje ;)
        ew. specjalizacja i na tłumacza... sama nie wiem... bądź co bądź lubię niemiecki
        i chyba chciałabym miec w przyszłości z nim cos wspólnego....

        tylko czy dam sobie radę na studiach? :/
        • Gość: studentka Re: Filologia Germańska - studiować czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 19:56
          cześć. jestem na filologii germańskiej już 5. rok (w tym kończę). moim skromnym
          zdaniem są to bardzo ciężkie studia:(. nie jest to wyłącznie nauka języka, ale
          też literatura, językoznawstwo itp. trzeba być zainteresowanym krajami danego
          obszaru językowego, żeby się po prostu nie nudzić:))).
          z tłumaczeniem to zupełnie inna sprawa. według mnie albo ktoś potrafi, albo
          nie... nie jest to do końca wyuczalne, tylko potrzeba pewnej smykałki:).
          a jeśli chodzi o bycie nauczycielem, to trzeba wiedzieć, że się to naprawdę
          lubi. jeśli już komuś np. ze znajomych coś tłumaczyłaś z jakegoś przedmiotu, to
          masz pewien obraz tego, czy na przykład trzykrotne pytanie "a dlaczego???" nie
          wyprowadza Cię z równowagi:)))
          a poza tym mogę napisać: ja zaryzykowałam te studia bez znajomości odpowiedzi na
          pytanie, co tak naprawdę chcę robić, a teraz wiem, że warto.
          powodzenia i pozdrawiam
          • Gość: autorka postu Re: Filologia Germańska - studiować czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 21:37
            dzięki za odpowiedź :) jakbyś mi mogła jeszcze powiedzieć, czy w LO miałaś
            poziom rozszerzony niemieckiego, uczyłaś się go sama, brałaś korki albo kursy?
            Ja obecnie jestem na poziomie bardzo dobrego ZD. Przygotowuję się do matury na
            poziom rozszerzony. Lubię uczyć się słówek, wyrażeń, tylko nie lubię historii ;)
            Boję się tylko tego, że sobie nie poradzę, że poziom na studiach będzie za
            trudny i mnie wyrzucą i będę miała rok w plecy :(
            Będę wdzięczna jeśli się odezwiesz, pozdrawiam!
            • Gość: to ja Re: Filologia Germańska - studiować czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 21:48
              w liceum miałam rozszerzony angielski:). ale chodziłam na konwersacje i robiłam
              testy. w klasie maturalnej zdałam też ZD na bdb po kursie jednorocznym.
              w tym roku matura rozszerzona jest chyba kryterium przyjęcia?
              hmmm... historia jest na filologii i to historia Niemiec, i historia języka, i
              geografia na Landeskunde. te studia to nie tylko kucie słówek i wyrażeń. ale
              niekoniecznie trzeba lubić wszystkie przedmioty:), trzeba się ich po prostu uczyć:(
              niestety filologia wymaga bardzo dużo nauki i przede wszystkim systematyczności
              (ja byłam na początku zszokowana:)) ale można się przyzwyczaić.
              w jakim mieście chciałabyś studiować? może by tak kolegium nauczycielskie? tam
              nie ma historii (na pewno duuużo mniej)
              pozdrawiam
              • Gość: autorka postu Re: Filologia Germańska - studiować czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 22:44
                to zdolna jesteś ;) w sumie mnie ciśnie nauczycielka, robie dużo więcej niż
                reszta klasy, i chcę się zapisać na korki (tylko do kogo?? :/ )
                Matura jest w tym roku egzaminem wstępnym i dlatego zdaję rozszerzoną (czyli
                mniej więcej na poziomie starych egzaminów wstępnych na studia).
                Chciałam studiować na kolegium nauczycielskim, ale pomyslałam, że lepiej iść na
                magisterke. Słyszałam "plotki", że na kolegium jest łatwiej, ale myslałam, że to
                tylko plotki :) Skoro mówisz, że to prawda, to może jeszcze raz przemyśle swoje
                decyzje :)
                Co do miasta, to wybrałam sobie Lublin - UMCS. Ew. Białystok kolegium ;)
                A gdybyś miała teraz wybierać, co byś wybrała? kolegium czy normalnie magisterke?
                Dzięki za odpowiedzi :*
                • Gość: Alma Re: Filologia Germańska - studiować czy nie? IP: *.dip.t-dialin.net 01.03.05, 22:53
                  UMCS to niezly wybor. Osobiscie studiowalam w Lublinie na KUL-u, wiec nie znam
                  UMSC-u za dobrze, ale poniewaz wielu profesorow z UMCS-u wykladalo takze u nas
                  znam ich osobiscie: wielu swietnych profesorow (nie tylko jako eksperci w
                  swojej dziedzinie, ale takze jako ludzie!)

                  KUL odradzam Ci rekami i nogami...
                  • Gość: autorka postu Re: Filologia Germańska - studiować czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 23:00
                    hm... a dlaczego aż rekami i nogami? :> Podobno to jedna z lepszych uczelni w
                    Polsce. Ale nie pójdę tam z powodu tego, iż wiem, że nie byłabym w stanie
                    sprostac wymaganiom na Kul-u.
                    UMCS - mniej znany, ale tak jak mówisz, mam nadzieję, że jest bardziej "ludzki" :)
                    dzieki za post :*
                    • Gość: Alma-by-night Re: Filologia Germańska - studiować czy nie? IP: *.dip.t-dialin.net 01.03.05, 23:26
                      Jesli chcialabys studiowac prawo kanoniczne to moge Ci KUL jak najbardziej
                      polecic. Albo filozofie przyrody - tez KUL! Ale germanistyka ksiezy nie
                      interesuje, wiec rektor (oczywiscie ksiadz) nie interesuje sie wcale tym
                      kierunkiem, nie daje ani grosza na wyklady goscinne profesorow z zagranicy, nie
                      ma wymian z uniwersytami zagranicznymi, laboratorium jezykowe nie dziala (brak
                      sluchawek z mikrofonami), biblioteka miesci sie na poddaszu w pokoiku na 20
                      metrach kwadratowych, germanistyka ma do dyspozycji 3 salki!!! To stan rzeczy
                      na rok 2003, byc moze wiele sie zmienilo od tamtej pory, chociaz znajac tempo
                      zmian na KUL-u, nie sadze.
                      • Gość: autorka postu Re: Filologia Germańska - studiować czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 23:33
                        wow, dzięki! na pewno już tam nie pójdę... ale z drugiej strony, chyba nigdzie
                        aż tak mocno się germanistyką nie interesują... chyba musze pojechac na umcs i
                        sprawdzic jak tam sie maja warunki, zanim sie tam wybiore ;)
                        dziekuje bardzo mocno za info :) pozdrawiam i zycze dobrej nocy :)
                • Gość: studentka Re: Filologia Germańska - studiować czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 09:47
                  przemyśl sobie kolegium. naprawdę:). ja jestem na magisterskich na UJ i widzę, o
                  ile łatwiej mają osoby, które są z nami dopiero od 4. roku po licencjacie. a
                  przede wszystkim, mają uprawnienia do nauczania już po 3 latach, a my musimy
                  czekać (chociaż da się to czasami obejść). a na pewno w kolegium jest większy
                  nacisk na sam język, niż na gramatykę i nie ma literatury i historii. i
                  największy plus: po 3 latach masz już tytuł licencjat i możesz decydować co
                  dalej: czy magisterka nauczycielska, czy tłumaczeniowa, czy już do pracy, czy
                  coś innego. a po 3 latach uniwerka nie masz tak naprawdę nic:( powodzenia ( a z
                  maturą poradszisz sobie na pewno- przygotowuję parę osób do tegoż egzaminu i
                  wiem, że jak komuś naprawdę zależy, to zda:), więc drogę na studia będziesz
                  miała otwartą)
                  • Gość: autorka postu Re: Filologia Germańska - studiować czy nie? IP: 80.55.171.* 02.03.05, 16:44
                    dziękuję Ci bardzo :)
                    mam w sumie jeszcze troszkę czasu na zastanowienie, ale bym chciała mieć już
                    pewność co robić :) z tym licencjatem to różnie bywa... ja np. po licencjacie
                    będę musiała wyjeżdżać do innego miasta, żeby zrobić magisterkę :( szkoda, że
                    moim mieście nie ma, byłoby łatwiej...
    • tiggerific Re: Filologia Germańska - studiować czy nie? 02.03.05, 00:45
      Ja bym poszła jeszcze raz. Fajnie było :)
      • Gość: maincoon Re: Filologia Germańska - studiować czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 08:42
        Ja się niestety męczę już ponadprogramowo (repeta i te sprawy) i twierdzę, że
        Germ. to dobry wybór tylko dla ludzi naprawdę zaineteresowanych niem. literaturą
        i kulturą. Ja tam trafiłem raczej przypadkowo, bo po prostu niemiecki był w LO
        przedmiotem, który mi najlepiej szedł. Teraz widać wyraźnie, że nie o to w tym
        wszystkim chodzi. Przede mną jeszcze egzaminy z teorii lit., poza tym pisanie
        pracy mag.

        • tiggerific Re: Filologia Germańska - studiować czy nie? 02.03.05, 09:49
          chciałam na anglistykę, ale ponieważ nie uczyłam się w szkole, więc
          stwierdziłam, że nie opanuję gramatyki na korkach. Niemiecki był w szkole,
          nierozszerzony. Za pierwszym razem się nie udało - odpadłam na ustnym niemcu,
          za drugim - po intensywnych kursach doszkalających, było tiptop ;)
          Studia są raczej dla fascynatów - jeśli kogoś nie zraża kilka godzin
          praktycznego niemieckiego dziennie, przedzierania się przez niuanse językowe
          itd., chciałby sobie postudiować w kraju niemieckojęzycznym (np. stypendia
          daad), to w sam raz. A jak coś nie wyjdzie, zawsze można uczyć w szkole :)
          Ja poszłam w kierunku tłumaczeń i jestem durchaus zufrieden z takiego obrotu
          rzeczy.
          • Gość: autorka postu Re: Filologia Germańska - studiować czy nie? IP: 80.55.171.* 02.03.05, 16:48
            no to mnie pocieszyłaś :P ja też mam nierozszerzony, choć staram się robić dużo
            sama w domu, a do tego nauczycielka daje mi wycisk ;) Ale nie wiem, czy to
            wystarczy, boje się, że nie zroumiem wykładów i nawet nie będę w stanie się
            nauczyć materiału (np. za dużo będzie nowych słówek, skomplikowanych zwrotów
            itp.) Sama nie wiem co robić, desperacja zagnała mnie aż tu ;)
            Dziękuję bardzo mocno za porady :*
    • Gość: jagoda tak. IP: 80.51.236.* 02.03.05, 16:40
      witam. ja mogę również podzielić się z Tobą swoimi doświadczeniami.
      od samego początku uważałam wybór kolegium za lepszy niż uniwerek.
      jestem teraz na drugim roku. język prowadzony na bardzo wysokim poziomie,
      gramatyka opisowa również, historii niemiec 1,5 godziny tygodniowo. wykładają u
      mnie sami dr z UŚ, więc naprawdę nie jest to jakaś podrzędna szkołka. studia
      stanowczo dla fascynatów:) uczyć trzeba się systematycznie, ale wystarczy
      opracować sobie jakiś system i od razu lepiej idzie.
      wg mnie kolegium jest bardziej trafnym wyborem, po 3 latach masz tytuł
      licencjata i masz uprawnienia do nauczania w szkołach. w następne 2 lata robisz
      mgr i wtedy decydujesz się na specjalizację.
      w kolegium są mniejsze grupy, przez co moim zdaniem lepsza współpraca...
      jedyny mankament, jaki znajduję to ciche plany snute gdzieś tam przez
      ministerstwo.
      mianowicie: chodzą słuchy, iż wkrótce po ukończeniu kolegium uzyska się tylko
      dyplom tegoż właśnie, aby zdać egzamin na licencjata trzeba będzie pochodzić
      dodatkowy rok na uniwerek, a później następne dwa na mgr. do tej pory było tak,
      iż w jakiś miesiąc po ukończeniu kolegium zdawało się exam na licencjata na
      uniwersytecie.
      łatwo przeliczyć...

      pozdrawiam
      • Gość: autorka postu Re: tak. IP: 80.55.171.* 02.03.05, 16:53
        to nie za dużo tej historii, chyba przerzucę sie jednak na kolegium :) bo
        historia to dla mnie naprawdę opornie idzie... nawet ta po polsku... na koniec
        liceum mam 3 z hiry, a to cienko ;)
        a powiedz mi jeszcze: jaki poziom niemieckiego umiałaś gdy szłaś na kolegium?
        moja nauczycielka oceniła mnie na bardzo dobre ZD, ale jak poczytałam co to ZD
        to chyba to nie za wysoko jest... :(
        byłam na paru forach, wszędzie ludzie mówią, że idąc na germanistykę mają
        najwyższe poziomy certyfikatów, pobyty długie w Niemczech... a ja po jakimś LO...
        • Gość: elmeson Re: tak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 17:53
          Po co Ci to????????? Daj sobie spokój!!!!! To bez sensu! Dzieła w oryginale
          można czytać bez tej napuszonej pompatyczności Instytutu Germanistyki! No i
          sama nauka: uczą czegoś, na co zwykły Niemiec puka się w czoło, gdy słyszy te
          sztucznie cyzelowane słowa. Ehhh, szkoda gadać...
          • Gość: autorka postu Re: tak. IP: 80.55.171.* 02.03.05, 18:24
            a przeczytałeś mój pierwszy post? :> Napisałam przecież, że właściwie tylko
            niemiecki dobrze mi idzie w szkole więc zastanawiam się nad tym kierunkiem...
            mam iść np. na ekonomie? Bo matematyka to moja najprawdziwsza, ogromniasta pięta
            Achillesowa. A połowa uczelni stawia sobie matematykę na piedestale :P poza tym
            języki są ważne i nawet jeśli będę musiała się uczyć "dziwnego" urzędowego
            języka to przecież nie muszę się nim posługiwać na codzień, prawda? :)
            pozdrawiam Cie gorąco :*
        • Gość: jagoda Re: tak. IP: 80.51.236.* 02.03.05, 23:27
          witam ponownie

          idąc do kolegium znałam język na takim poziomie, iż byłam w stanie spokojnie
          się dogadać. certyfikatu żadnego nie miałam, chodziłam do LO o profilu
          humanistycznym z rozszerzonym niemieckim i łaciną. maturę pisemną z
          niemieckiego zdałam na bdb i byłam zwolniona z ustnego. egzaminy do kolegium do
          łatwych nie należały, jednak jest to również poniekąd wina mojej nauczycielki z
          liceum, gdyż o Konjunktivie i indirekte Rede dowiedziałam się więcej dopiero na
          studiach:/

          pozdrawiam serdecznie
          • Gość: autorka Re: tak. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 23:56
            uuu, to mnie przerazilas, az ciary przeszly... ja swoja mature zdalam na
            poziomie rozszerzonym na 4... ustnej nie mialam jeszcze mozliwosci zdawania, ale
            hm... ciezko ciezko... :(
      • abel0ne Re: tak. 02.03.05, 19:30
        a mogłabym się dowiedziec, co to za koledż? Gdzie?
        • Gość: autorka Re: tak. IP: 80.55.171.* 02.03.05, 19:50
          Nauczycielski Białystok
          • abel0ne to było pytanie do Jagody 02.03.05, 20:07
            • Gość: jagoda kolegium językowe Zabrze IP: 80.51.236.* 02.03.05, 23:22
              pozdrawiam:)
    • abel0ne nie, nie studiować 02.03.05, 19:26
      szkoda czasu i atłasu. Jak nie wiesz, co studiować, pomyśl nad wyjazdem jako au
      pair do Niemiec. Podszkolisz niemiecki i będziesz miała duuużo czasu na
      myślenie, w której dziedzinie chcesz być super.
      • Gość: autorka Re: nie, nie studiować IP: 80.55.171.* 02.03.05, 19:50
        to też jest myśl ;)
        • adrianapl Re: nie, nie studiować 02.03.05, 19:52
          a ja wyjechałam jako au-pair dopiero po 3 latach germanistyki... i płynność w
          mowie osiągnęłam dopiero wtedy i było dużo łatwiej dalej:)
          • Gość: Alma-by-night Re: nie, nie studiować IP: *.dip.t-dialin.net 02.03.05, 23:18
            Ja bylam w L.O o profilu matematyczno-fizycznym i nie cierpialam obu
            przedmiotow!brr! :)) Po maturze chcialam wyjechac na rok jako au-perka do
            Anglii, ale wtedy (1996) te programy nie byly jeszcze takie popularne i
            powiedziano mi, ze w Anglii nie ma zapotrzebowania na Polki, ze jesli chce to
            tylko do Niemiec.Moj niemiecki byl katastofalny!!! ale zdecydowalam sie
            wyjechac. Po roku w Niemczech pokochalam ten jezyk i po powrocie wiedzialam, ze
            chce studiowac tylko i wylacznie germanistyke! Egzamin na KUL-u poszedl mi jak
            splatka (a bylo 3,8 osoby na miejsce!!!).

            Dlatego do dzis twierdze, ze rok w kraju, ktorego jezyk chcesz opanowac to
            wspaniala rzecz, ale jednoczesnie musze zaznaczyc, ze bycie auperka to nie jest
            latwa kromka chleba i nie kazdemu sie to podoba, wiec dobrze sie zastanow,
            zanim podejmiesz te decyzje.
            • Gość: autorka Re: nie, nie studiować IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 00:00
              dzieki, czyli jestes w bardzo podobnej sytuacji do mnie, ja jestem też na
              matematycznym profilu ;) rozwazalam mozliwosc wyjazdu jako au-pair, ale sie
              boje, ze nie wytrzymam psychicznie...
              dzieki za odpowiedz i pozdrawiam!
            • kokolores Alma, eine Frage. 03.03.05, 00:01
              Studiowalas na KUL-u,czy jestes moze z tamtego regionu??
              :o)
              • Gość: Alma-by-night Re: Alma, eine Frage. IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.05, 00:06
                beides!
                • kokolores Re: Alma, eine Frage. 03.03.05, 00:07
                  ...z Lublina moze??
                  :o)
                  • Gość: Alma-by-night Re: Alma, eine Frage. IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.05, 00:09
                    Lublinianka z Lublina rodem :) A dlaczego pytasz? Czyzbys byla moja sasiadka, o
                    ktorej nie wiem? :)
                    • kokolores Re: Alma, eine Frage. 03.03.05, 00:13
                      Ja tez jestem Lublinianka!!
                      Ist das ein Zufall,he,he!
                      :o))
                      • Gość: Alma-by-night Re: Alma, eine Frage. IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.05, 00:15
                        Ein netter auf jeden Fall!Wir sollen zusammenhalten :)
                        • kokolores Re: Alma, eine Frage. 03.03.05, 00:18
                          Ja sicher!
                          :o)
                          • Gość: Alma-by-night Re: Alma, eine Frage. IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.05, 00:20
                            tez pierwsze kroki na kul-u?
                            • kokolores Re: Alma, eine Frage. 03.03.05, 00:24
                              Nie,ja juz nie mieszkam w Polsce od wielu lat!
                              :o)
                              • Gość: Alma-by-night Re: Alma, eine Frage. IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.05, 00:29
                                W takim razie moze jestesmy sasiadkami w Niemczech? :)

                                Ja, Heidelberg a Ty?
                                • kokolores Re: Alma, eine Frage. 03.03.05, 00:32
                                  Zu schön um war zu sein!!
                                  NRW(Raum Dortmund)
                                  :o(
                                  W Lublinie mieszkalam na LSM-ie,a Ty?
                                  • Gość: Alma-by-night Re: Alma, eine Frage. IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.05, 00:36
                                    Skarpa czesc osiedla Czuby, czyli sasiadki jak sie patrzy!
                                    • Gość: Alma Re: Alma, eine Frage. IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.05, 00:37
                                      od jak dawna poza lublinem?
                                      • kokolores Re: Alma, eine Frage. 03.03.05, 00:42
                                        od 1989 roku,
                                        Mam tam jeszcze rodzinke i znajomych,ktora odwiedzam regularnie!!
                                        Za kilka tygodni jade do Krakowa tam mieszka moja siostra.
                                        • Gość: Alma-by-night Re: Alma, eine Frage. IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.05, 00:51
                                          To pozdrow Krakow ode mnie! Unbekannterweise! :)
                                          • kokolores Re: Alma, eine Frage. 03.03.05, 00:56
                                            Und Du Heidelberg!!Unbekannterweise!
                                            :o)
                                            • Gość: goniapa Re: Alma, eine Frage. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.03.05, 14:31
                                              Hej Lublinianki!!ja tez jestem z Lublina i studiowalam na KUL-u,ale
                                              ukrainistyke!jestem w niemczéch od pöltora roku,a konretnie w Hanowerze.Pilnie
                                              ucze sie niemieckiego,dzieki tez temu forum, ktore odwiedzam codzien!:)))
                                              • kokolores Re: Alma, eine Frage. 03.03.05, 20:17
                                                No prosze !!Juz jestesmy tu "mniejszoscia narodowa",he,he!
                                                Pozdrawiam.
                                                :o)
                                                • asicca nie, nie! 04.03.05, 14:45
                                                  • Gość: Breslauer Re: nie, nie! IP: *.sympatico.ca 04.03.05, 15:38
                                                    Nie! Nie!
                                                    Moze jeszcze uda mi sie cie uratowac!
                                                    Zawsze lubilem niemiecki i wszystko, co krecilo sie wokol jezyka i literatury
                                                    droga osmozy przesiakalo mi do mozgu. Dlatego tez blad ten popelnilem i cale
                                                    lata i forsy niemalo na germanistyke przeznaczylem. Doszedlem do doktoratu i
                                                    wtedy dopiero mocno w leb sie stuknalem i bezsens mojego studiowania odkrylem.
                                                    Pamietaj, najkrotsza droga nie zawsze jest najlepsza.
                                                    Poswiec sie, pomecz sie z konkretna edukacja, obierz sobie za cel konkretny
                                                    zawod z perspektywa konkretnego dochodu i wtedy uzyj twoj niemiecki jako
                                                    dodatkowe narzedzie kariery zawodowej. Wierzaj mi, ze nie trzeba germanistyki,
                                                    by cztac i rozmawiac po niemiecku lub miec pojecie o kulturze i literaturze
                                                    niemieckiej.
                                                    Zastanow sie, gdzie bedziesz za 20 lat i pomysl, czy ci sie germanistyka
                                                    oplaci.
    • Gość: trawaa Re: Filologia Germańska - studiować czy nie? IP: *.danmax.pl 05.03.05, 09:48
      studia sa dosc makabryczne, podczas gdy rowiesnicy imprezuja ty juz rzezbisz
      kilka prac semestralnych naraz
      egzamin wstepny byl na poziomie egzaminu po grundstudium (ciekawe po co??)
      malo ludzi na roku, wykladowcy zawsze cie przycisna i gnebia pytaniami typu "co
      autor tej kurzgeschichte mial na mysli??" i wysylaja cie z powrotem do
      przeredagowania pracy seminaryjnej
      masa przedmiotow to rzezbienie w piasku, co pomaga jednak nauczyc sie
      samodyscypliny
      masz duzo okazji do dorobienia podczas studiow (kursy, korki etc.)
      musisz zmierzyc sie z dwiema kobylami - literatur i sprachwissenchaft - jesli
      nic ci nie podejdzie, to tracisz ochote na cokolwiek
      mialam isc na ekonomie, przypadek sprawil ze wyladawalam na germanistyce, byl
      to chyba najszczesliwszy przypadek w moim zyciu:))
      teraz wybieram sie na podyplomowke z ekonomii (jednak:))
      po czesci pracuje w zawodzie (w zasadzie sama nie wiem jaki mam zawod:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka