Dodaj do ulubionych

dla jezykoznawcow

14.06.05, 19:48
Język niemiecki jest stosunkowo łatwy. Osoba obznajomiona z łaciną oraz z
przypadkami, przyzwyczajona do odmiany rzeczowników, opanowuje go bez
większych trudności. Tak w każdym razie twierdzą wszyscy nauczyciele
niemieckiego podczas pierwszej lekcji. Następnie zaczyna się odmiana przez
wszystkie der, des, den, dem, die, po czym słyszymy, że wszystko to tłumaczy
się w sposób logiczny. Czyli jest łatwe.

Na początek, kupujemy podręcznik do niemieckiego.

To przepiękne wydanie, oprawione w płótno, zostało opublikowane w Dortmundzie
i opowiada o obyczajach plemienia Hotentotów (auf Deutsch: Hottentotten).

Ksiązka mówi o tym, iż kangury (Beutelratten) są chwytane i umieszczane w
klatkach (Koffer) krytych plecionką (Lattengitter) po to by ich pilnować.

Klatki te nazywają się po niemiecku "klatki z plecionki" (Lattengitterkoffer)
zaś jeśli zawierają kangura, całość nazywa się:
Beutelrattenlattengitterkoffer. Pewnego dnia, Hotentoci zatrzymują mordercę
(Attentater), oskarżonego o zabójstwo jednej matki (Mutter) hotentockiej
(Hottentottenmutter), matki głupka i jąkały (Stottertrottel). Taka matka po
niemiecku zwie się: Hottentottenstottertrottelmutter, zaś jej zabójca nazywa
się: Hottentottenstottertrottelmutterattentater.

Policja chwyta mordercę i umieszcza go prowizorycznie w klatce na kangury
(Beutelrattenlattengitterkoffer),lecz więźniowi udaje się uciec. Natychmiast
rozpoczynają się poszukiwania. Nagle przybiega Hotentocki wojownik krzycząc:

- Złapałem zabójcę! (Attentater).

- Tak? Jakiego zabójcę? - pyta wódz.

- Beutelrattenlattengitterkofferattentater, - odpowiada wojownik.

- Jak to? Zabójcę, który jest w klatce na kangury z plecionki? - pyta
Hotentocki wódz.

- To jest - odpowiada tubylec -

Hottentottenstottertrottelmutterattentater (zabójca hotentockiej matki
głupiego i jąkającego się syna).

- Ależ oczywiście - rzecze wódz Hotentotów - mogłeś od razu mówić, że schwytałeś

Hottentottenstottertrottelmutterbeutelrattenlattengitterkofferattentater


Obserwuj wątek
    • Gość: Jecki Oh Gott !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.arcor-ip.net 14.06.05, 19:52
      j.
    • Gość: ich Bon jour liloom, aus österreich haben wir IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 14.06.05, 19:58
      außer sachertorte nichts gutes erhalten!
      • Gość: Pippi Re: Bon jour liloom, aus österreich haben wir IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.05, 20:23
        Gość portalu: ich napisał(a):

        > außer sachertorte nichts gutes erhalten!
        , und, sagen wir, .... einen Maler!
        MfG.
        • Gość: ich Pippi, Du bist politisch IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 14.06.05, 20:27
          sehr engagiert! hihihi:)))))
        • liloom Re: Bon jour liloom, aus österreich haben wir 14.06.05, 21:03
          Gość portalu: Pippi napisał(a):

          > Gość portalu: ich napisał(a):
          >
          > > außer sachertorte nichts gutes erhalten!
          > , und, sagen wir, .... einen Maler!
          > MfG.

          wlasnie to bylo sugerowane, ale Pippi w kraju Taka-Tuka...
      • liloom Re: Bon jour liloom, aus österreich haben wir 14.06.05, 20:24
        Gość portalu: ich napisał(a):

        > außer sachertorte nichts gutes erhalten!

        a wienerschnitzel?
        • Gość: ich Tafelspitz schmeckt mir besser!!!!!!!! IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 14.06.05, 20:25
          • liloom Re: tafelspitz dla ich (nicht für mich ) 14.06.05, 21:21
            nie uzywam.
            Jesli juz to Spare Ribs albo Stelze, znasz?
            www.kochecke.at/?kochrezept=spareribs
            • Gość: ich stelze=golonka? IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 14.06.05, 21:49
              nie jestem na 100% pewien. Spare ribs każdy zna!
              Cisza na forum, to skorzystam i opowiem Tobie coś. 93 albo 94 byliśmy (junior i
              ja) w Kaprun na Kitzsteinhorn, ale latem, koniec czerwca początek lipca, dwa
              tygodnie sommerschi i potem Wiedeń. 50 m od Stiftskirche (Mariahilfer od
              centrum) jest hotel i stamtąd ruszaliśmy na podbój Wiednia, koncerty wieczorem
              też były. Weszliśmy któregoś dnia do Sacher(a), syn stwierdził, że to jest
              Kindesmißbrauch, ponieważ page był niższy od niego, usiedliśmy na tarasie i
              zjedliśmy obiad: krótko: sztuka mięsa i syn sznycel po wiedeńsku. Następnego
              dnia pojechaliśmy na Kahlenberg, i tak samo, na powietrzu, jeszcze ładniej bo
              pod drzewkami zjedliśmy dokładnie to samo. Różnica w cenie kolosalna, ale być w
              Wiedniu i nie zajrzeć do Sachera to grzech. A najlepsze teraz: za to, że Papa
              taki rozsądny, i tanio na dworze zjedliśmy, wolno mi było dobre trzy godziny w
              Grinzingu spędzić! A gnojek (junior) jeszcze mi zdjęcie zrobił z nosem w tej
              musztardówce! Carpe diem!
              • liloom stelze=golonka 14.06.05, 21:57
                zdecydowanie!
                a tu przepis na najlepsza:

                Zutaten:

                1.) Eine Menge Geld
                2.) zur Sicherheit: Eine Rolle Alufolie
                3.) Ein Sackerl


                Zubereitung:

                1.) Rein ins Auto - ab ins Schweizerhaus (to taka knajpa na Praterze)
                2.) Grillstelzen ordern und zahlen
                3.) Einpacken
                4.) Fahren


                Dauer: ca. 20 Minuten
                Schwierigkeitsgrad: leicht
                • Gość: ich i bez golonki... IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 15.06.05, 00:31
                  uwiodę Cię! Uważaj liloom!
                  Czy to nie jest Stiftshotel?
                  • liloom Re: i bez golonki... 15.06.05, 19:01
                    tralalala drogi ich, nie laze po hotelach, moze byles w Savoyu???
                    Ma wyjscie na Stiftgasse.
                    W okolicy nie znajduje innego.
                    Masz linke, poszukaj:
                    www.vi-hotels.com/content/en/101.html
                    www.tiscover.at/at/guide/50555at,de,SCH1/objectId,ACC111227at,curr,EUR,season,at1,selectedEntry,arrival/arrival.html

                    • Gość: ich zgadza się! IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 15.06.05, 21:14
                      to był ten hotel!
              • Gość: tomek Re: stelze=golonka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 20:00
                Według mnie (i nie tylko mnie) najlepszą golonkę w Wiedniu serwuje
                Schweizerhaus na Praterze. A jak już mówimy o "zdrowym odżywianiu" to polecam
                także kebaby na Naschmarkcie.
                Pozdrawiam
                • liloom Re: stelze=golonka? 15.06.05, 20:10
                  wlasnie wlasnie schweizerhaus
    • tiggerific besser spät als nie :) 14.06.05, 20:00
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=516&w=24886185&a=24886185
      • liloom Re: besser spät als nie :) 14.06.05, 20:22
        tiggerific napisała:

        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=516&w=24886185&a=24886185

        lepiej sobie utrwalisz;)


        *** Forum Francuskie***

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka