Dodaj do ulubionych

prawa autorskie tlumacza -dla mamusi1999 i innych

17.12.06, 17:35
ciekawskich

zakladam osobny watke, bo wypowiedzi o tantiemach z kazdego egz. i inne
pobozne zyczenia prostego ludu mie intryguja

otoz tlumacz nie ma zadnych praw autorskich, tlumaczony tekst moze po
skroceniu ukazac sie w formie readers digest itepe, no w kazdej innej formie
malo tego, wydawca ma prawo odstapic od druku, choc tlumacz dostanie
honorarium,


to jest zreszta logiczne (prawo jest w ogole logiczne), bo jako posiadacz
praw autorski tlumacz moglby blokowac wydanie tekstu, bo mu sie np. okladka
nie podoba i wydawaca muslaby placic innemu, a ten znalazlby inny powod

wiec o prawach autorskich tlumacza pisza tylko osoby, nie majace w zyciu
umowy o tlumaczenie w lapce
Obserwuj wątek
    • Gość: jecki ungeachtet deiner Dämlichkeit IP: *.pools.arcor-ip.net 17.12.06, 17:56
      empfehle ich dir den § § UrhG. vielleicht bist du wenigstens in der Lage, ihn zu
      lesen...

      j.

      Zweiter Abschnitt (Urheberrechtsgesetz)

      § 3
      Bearbeitungen

      Übersetzungen und andere Bearbeitungen eines Werkes, die persönliche geistige
      Schöpfungen des Bearbeiters sind, werden unbeschadet des Urheberrechts am
      bearbeiteten Werk wie selbständige Werke geschützt(...).
      • ggigus wez do reki jakakolwiek umowe o tlumaczenie 17.12.06, 17:57
        i przestan nudzic
        • ggigus PS popros jakiegos znajomego tlumacza/czke 17.12.06, 17:59
          bo sam - jak wiemy - jestes sppza branzy i zabierasz glos, nie majac pojecia o
          rzeczy
          umowy o tlumaczenia sa standardowe, wiec wez, kto ci co do lapki wcisnie, i
          poczytaj
      • ggigus ten paragraf, o ktorym piszesz zreszta, nijak sie 17.12.06, 18:02
        ma do tlumacza, a dotyczy praw autorskich tekstu pierwotnego
        to oczywiste, ze kazde tlumaczenie jest traktowane jako samodzielny twor
        no nie wiem, jecki, jak mozna tak sobie a muzom chrzanic
    • lira_korbowa Ustawa o prawie autorskim 17.12.06, 18:13
      i prawach pokrewnych:
      Art. 2, par. 1: Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie [...]
      jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu
      pierwotnego.
      • ggigus w tym paragrafie jakos nie ma mowy o tantiemach 17.12.06, 18:14
        za kazdy sprzedany egzemplarz
      • Gość: jecki coz, prawie doslowne tlumaczenie cytowanego IP: *.pools.arcor-ip.net 17.12.06, 18:17
        przeze mnie § 3 UrhG...

        Wollen wir unsere kostbare Zeit noch länger an anders Intelligente verschwenden ?

        j.
        • Gość: jecki dla wyjasnienia, gigulko: pytanie bylo do liry... IP: *.pools.arcor-ip.net 17.12.06, 18:18
          j.
          • ggigus chamjecki, powtarzam - w zadnym z cytowanych 17.12.06, 18:20
            przez was paragrafow nie ma ani slowa o tym, kto te prawa autorskie posiada
            wychodzicie z zalozenia, ze ma je tlumacz

            wiec nie wiesz, o czym dyskutujesz
        • lira_korbowa Re: coz, prawie doslowne tlumaczenie cytowanego 17.12.06, 18:19
          Ależ nie, teraz czas na trening (fizyczny). Trening umysłowy, jakże
          wyczerpujący, uważam za ODBYTY.
          • ggigus do liry - gdzie jest w twoim cytacie: 17.12.06, 18:22
            Art. 2, par. 1: Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie [...]
            jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu
            pierwotnego.

            mowa o wlascicielu praw aautorskich?
            prosze o prosta odpowiedz
          • ggigus do liry - oto odpowiedz na pytanie o posiadacza 17.12.06, 18:24
            praw autorskich wg jeckiego
            przestan zawracac dupe, gigulko, i spadaj einfach.

            ale chetnie dowiedzialabym sie, jak ty widzisz te kwestie posiadacza praw
      • ggigus a kto ma prawa autorskie do tlumaczenia? 17.12.06, 18:18
        bo jesli twierdzisz, ze tlumacz, to sie mylisz
        ma je wydawca
        niestety
        • Gość: jecki na zakonczenie: IP: *.pools.arcor-ip.net 17.12.06, 18:36
          mylisz sie, gigulko, i tym razem: prawa autorskie do wszystkich zaprezentowanych
          tu debilizmow posiadasz tylko i wylacznie ty. nie sadze, aby jakikolwiek wydawca
          chcial ci je odebrac (nie mowiac o odkupieniu:-)

          j.
          • ggigus jecki, ignorancie 17.12.06, 21:50
            jutro przepisze ci par. moich umow
            • tiggerific Re: jecki, ignorancie 17.12.06, 23:45
              ggigus, co mają tu do rzeczy JAKIES Twoje umowy na JAKIEŚ tłumaczenia
              tłumaczyłaś kiedyś jakąś książkę?
              to ja ci mogę powiedzieć jak to wygląda tak jakbym krowie na miedzy musiała
              wytłumaczyć, gdyby akurat zechciała przerwać żucie trawy i poświęcić mi nieco
              wolnego czasu.

              Otóż jeśli przetłumaczyłaś dajmy na to dzieło literackie i ktoś to wydał, to
              przy każdym następnym wydaniu należy Ci się wynagrodzenie od ilości
              egzemplarzy, jeśli oczywiście miałaś to zapisane w umowie (jak nie miałaś, to
              jesteś baran albo owca i dałaś się wyrolować). Oczywiste jest, że tłumacz nie
              ma aż takich praw, żeby blokować wydanie z powodu np. brzydkiej okładki, jak to
              tam bajdurzysz wyżej.

              W sumie to nie bardzo wiem, o co Ci chodzi. Dostajesz to, co masz w umowie, a
              jak masz umowę do dupy, to nie moja wina.
              • ggigus tlumacze trzecia ksiazke, kocie 17.12.06, 23:52
                jutro podam wam paragrafy o utracie praw autorskich tlumacza na rzec wydawnictwa
                wynagrodzenie od egz. - tak, tale w przypadku bestsellerow, kocie
                li i jedynie
                nie ma umow do niczego, sa umowy standardowe
                roznica miedzy nami polega na tym, ze ja wiem, o czym pisze, a ty masz
                romantyczne wyobrazenie o tantiemach
                • tiggerific Re: tlumacze trzecia ksiazke, kocie 17.12.06, 23:57
                  co to jest: "nie ma umów do niczego"
                  kononowicz jesteś?

                  nie mam romantycznego, mam swoje własne doświadczenia oraz doświadczenia
                  bliskich mi osób i co ja mogę więcej powiedzieć, że wydawca Cię roluje? no
                  zastanów się nad tym sama.
                  • ggigus Re: tlumacze trzecia ksiazke, kocie 17.12.06, 23:58
                    pisalas o umowach do d.., tluamcze z tiggerifickowego na polski
                    jasne?
                    masz umowe na ksiazke? to zajrzyj do niej, oki, a nie wypisuj sie
                    • tiggerific Re: tlumacze trzecia ksiazke, kocie 18.12.06, 00:12
                      zajrzałam, wydawca robi cię w balona.
                      ile razy można do Ciebie mówić?
                      • ggigus podaj cytat ze swojej umowy, skoro do niej 18.12.06, 00:55
                        zajrzalas, kocie
                        czekam
                        jutro podam ci cytat z mojej umowy, dla niemieckiego wydawnictwa
                        • tiggerific Re: podaj cytat ze swojej umowy, skoro do niej 18.12.06, 01:19
                          dziękuję za Twój cytat, nie jest mi absolutnie do niczego potrzebny.
                          swojego cytatu też nie będę wstawiać, chociaż dokopałam się do umowy (jest mowa
                          o przeniesieniu prawa do wydania tłumaczenia i wynagrodzeniu (tłumaczenie za
                          arkusz wydawniczy + od ilości sprzedanych egzemplarzy, a w przypadku kolejnego
                          wydania - tłumacz ma procent od ilości sprzedanych egzemplarzy).
                          A to dlatego, że:
                          a) przepisanie dwóch fragmentów wymaga pięciu minut czasu
                          b) ja się namęczę, a Ty mnie w kolejnym poście spytasz, w którym miejscu ja to
                          cytuję, bo ty nie widzisz
                          c) ja wstawię linka, a Ty powiesz, żebym jeszcze raz zacytowała, bo link jest
                          cośtam
                          itd.
                          • ggigus malo precyzjne piszesz, a ja ci jutro podam cytaty 18.12.06, 01:47
                            z umowy, jaka kazde wydawnictwo zawiera

                            nie prosilabym cie o podanie link,a skarbie, skoro podajesz umowe
                            nie ocieraj sie o smiesznosc taka plaska argumentacja
                            bo wiesz, glupio wyszlo ci, tiggerificku, ale jestem tlumaczka, obracam sie
                            wsrod tlumaczy literackich i co nieco wiem
                            a skoro tak tajemniczo piszesz, to chociaz podaj, czy chodzi o lit. piekna, bo
                            ja ciagle o tym
                            w koncu moglas tluamczyc instrukcje oblsugi, to robia tiggerificki nazbyz
                            czesto i teraz ryczec niepotrzebnie

                            ja przetlumaczylam jedna powiesc i jeden cykl powiesciowy (3 powiesci) dla
                            duzego wydawnictwa w De

                            gdyby nie twoje chamstwo, podalabym ci linki na ksiazki, ktore wkrotce sie ukaza

                            ale sa ludzie, ktorzy tymi linkami dysponuja, bo sie chetnie chwale
                            • tiggerific Re: malo precyzjne piszesz, a ja ci jutro podam c 18.12.06, 01:52
                              no ja tam nie będę wnikać, kto kogo obraca, ggiguś, w każdym razie kiepsko na
                              tych 'umowach standardowych' wychodzisz i to jest fakt.
                              wsadz sobie swoje linki razem z cytatami
                              do szuflady
                              i pochwalony

                              tak literatura, niekoniecznie piękna, ale zdecydowanie znani autorzy, mówiłam
                              to już na początku, nie chodzi mi o żadne tłumaczenia użytkowe.
                              • ggigus linkow ci nie podam, podam ci cytaty z moich umow 18.12.06, 01:54
                                ty jakos nie mozesz mi niczego podac, ach, jaka szkoda
                                a moze uronisz rabka tajemnicy i napiszesz, co tlumaczylas?

                                nie ma innych umow niz standardowe, jak ci ktos mowil inaczej, to klamal,
                                kocie, nawet dla tak wybitnej jednostki jak ty, pani w wywdawnictwie ma jedna
                                umowe w szufladzie swej
                                • tiggerific Re: linkow ci nie podam, podam ci cytaty z moich 18.12.06, 02:06
                                  no widzisz, rzecz w tym, że nie było to nic wybitnego, a wydawnictwo dbało o
                                  tłumacza.
                                  ale może u Ciebie było inaczej, wyrazy współczucia.
                                  Hehe, chcesz mi powiedzieć, że wybitnym tłumaczom czy autorom pani sekretarka
                                  wręcza standardową umowę?
                                  dotarłaś w ogóle w tym swoim wydawnictwie tylko do pani z umowami czy gdzieś
                                  dalej?
                                  umowa to taki tworek, który można negocjować, oczywiście jak robisz pierwsze
                                  tłumaczenie, to pewnie nie będzie to dobrze widziane, ale z czasem przestajesz
                                  być wyrobnikiem i zaczynają Ci przysługiwać pewne prawa, jeśli z nich nie
                                  korzystasz.
                                  Normalny pracownik też czasem prosi o podwyżkę czy lepsze warunki, a co dopiero
                                  wielki tłumacz całej serii.
                                  hehe, no przemyśl to sobie.
                                  • ggigus to moze napiszesz cos konkretnego? 18.12.06, 02:11
                                    bo jak na razie brzmi to, jakbys tlumaczyla instrukcje obslugi w wielu
                                    egzemplarzach
                                    bo w takich rejnach czesto sie obracasz, czyz nie?
                                    niestety, umowy sa standardowe pod wzgledem praw autorskich, tantiem itepe
                                    co je rozni, to stawka za strone, ale tutaj cie zmartwie - obsluguje taki
                                    jezyk, ze mi jak na poczatkujaca placa niezle
                                    bo stawki zaleza tez od jezyka tlumaczen, skarbie, tu znow nauczysz sie czegos
                                    nowego

                                    nie, nie jestem wielka tlumaczka calej serii, jestem tlumaczka trzech tomow
                                    serii, co przyjdze dalej, pokaze przyszlos
                                    bo w serii jest jeszcze pare tomow
                                    a ponadto sa inni autorzy, masa innych autorow

                                    caluski, usciski i takie tam standardowe
                                    • tiggerific Re: to moze napiszesz cos konkretnego? 18.12.06, 02:28
                                      masz jakieś kompleksy związane z instrukcjami obsługi? nie umiesz obsłużyć dvd
                                      z powodu fatalnego tłumaczenia? o co chodzi?
                                      Tak, teraz mam do czynienia głównie z tłumaczeniami użytkowymi i jak coś
                                      tłumaczę, to nie ma tam mojego nazwiska, a prawa przenoszone są na
                                      zleceniodawcę (reguluje to umowa o dzieło).

                                      a kiedyś w czasach studiów tłumaczyłam sobie książeczki i było zupełnie inaczej.
                                      • ggigus nie mam zadnych kompleksow, dociekam, 18.12.06, 02:33
                                        a ty milczysz na moje pytania
                                        dociekam na podstawie twojej dzialalnosci
                                        ty tez wyrazilas dociekania co do moich tlumaczen, czyz nie?
                                        a jakie ksiazeczki?
                                        bo ja tez tlumaczylam na studiach na polski jeden kryminal i tez mialam tak
                                        sformulowana umowe, ze nie mialam praw
                                        umowy dawno nie mam, przyznaje
                                        • tiggerific Re: nie mam zadnych kompleksow, dociekam, 18.12.06, 02:49
                                          kazałaś mi milczeć, to Ci uprzejmość wyświadczam i nadal marudzisz,
                                          tak Ci źle i tak niedobrze.
                                          :)
                                          już mówiłam, żebyś zajęła się sobą.
                                          • ggigus po prosbie o milczenie gadalas jak najeta, tiggeri 18.12.06, 02:51
                                            ficku
                                            gdzie logika u ciebie?
                                            biorac pod uwage czas, kiedy padla komenda milcz i twoja aktywnosc, znow
                                            ocierasz sie o smiesznosc, piszac takie rzeczy

                                            tak, zajmuje sie soba, jak widac w postach, pisalam o moich tlumaczeniach, o
                                            twoich pytalam, ew. dociekalam
                                            • tiggerific Re: po prosbie o milczenie gadalas jak najeta, ti 18.12.06, 02:54
                                              nie każdy jest tak bystry, dzidziuś jak ty.
                                              no ale ten bal debiutantek mnie zaciekawił, tak się właśnie czujesz w świecie
                                              wydawców?
                                              ech, kiepski psycholog i przezroczysty przeciwnik :)
                                              no dobrze, chyba sobie pójdę.
                                              • ggigus i nadal nie milczysz 18.12.06, 02:56
                                                a na bal debiutantek potrzebowalas tyle czasu, ze nie chce mi sie juz reagowac
                                                zreszta jestes moim epigonem, wstyd, stac cie na wiecej, odwagi

                                                nigdy nie twierdzilam, ze jestem dobra psycholozka, skarbie
                                                • tiggerific Re: i nadal nie milczysz 18.12.06, 03:02
                                                  skojarzenia, dzidziuś, skojarzenia to podstawa.
                                                  pacz, a ja myślałam, że epigon to taki co wstawia lassen do etwas vermarkten?
                                                  bo musi się koniecznie popisać

                                                  dobra idę. nie tęsknij, nie pisz. śpij dobrze
                                                  jeszcze se pogadamy pewnie, to się zdążysz pochwalić.
                                                  • ggigus no to masz jak na skojarzenia lange Leitung 18.12.06, 03:10
                                                    tiggerificku malutki
                                                    a ja nadal twierdze, ze lepiej jest vermarkten lassen
                                                    no i co, mam kruszyc kopie? nie chce mi sie z toba dykustowac iles tam postow
                                                    jak ktos cos do twojego postu dopisze, to jest epigonem?
                                                    nie wiem, skad ten ton: bo musi się koniecznie popisać

                                                    to forum publiczne, dyskutuje tak samo jak i ty

                                                    nie, nie chwale sie niczym, tiggerificku
                                                    po prostu pisze, co robie, a ze ty wszystko odbiuerasz jako pochwaly, to
                                                    naprawde nie jest to moj problem

                                                    ile razy deklarowalas juz, ze idziesz spac?
                                                    ale to jak z milczeniem
                                                  • tiggerific Re: dobranocka 18.12.06, 03:14
                                                    "ale sa ludzie, ktorzy tymi linkami dysponuja, bo sie chetnie chwale"

                                                    a teraz, drogie dzieci,.....
                                                  • ggigus no i ?? tacy ludze sa, a ze do nich nie nalezysz 18.12.06, 03:15
                                                    pa pa
                                                  • ggigus slowo chwalic uzyte samoironicznie 18.12.06, 03:17
                                                    gdybym chciala sie pochwalic, podalabym ci linki
                                                    a tak nic z tego
                                                    a juz zapomnialam, ze nie masz zupelnie anteny na samoironie, wybacz
                                                  • tiggerific Re: eeee, masz na myśli autoironię może? 18.12.06, 03:18
                                                    :)))))
                                                  • ggigus o, masz racje, nie wiedzialam, co jest nie tak 18.12.06, 03:21
                                                    z tym slowem
                                                    to sie czasem zdarza
                                                    dziekuje za jakze mila wkskazowke
    • tiggerific Re: prawa autorskie tlumacza -dla mamusi1999 i i 17.12.06, 23:37
      nie wiem co Ty tam tłumaczysz, ale literatura to to na pewno nie jest ;))))
      • ggigus jesli nie wiesz, co tlumacze, milcz 17.12.06, 23:53

        • tiggerific Re: milczeć to możesz kazać 17.12.06, 23:54
          sama wiesz komu, że się posłużę harrym potterem.
          no nie tylko ja nie wiem, pół forum się zastanawia, co Ty pleciesz i na
          podstawie jakich to umów wyciągasz absurdalne wnioski, że tłumacz nie ma praw
          autorskich do swojego tłumaczenia.
          • ggigus tyle ze na forum wszyscy pisza o prawach autorskic 17.12.06, 23:56
            h, a nikt nie potrafi odpow. na pytanie, kto je posiada
            bo to jest pytanie, a nie same prawa autorskie
            oczywiscie, ze tlumacz nie ma praw, ma je wydawnictwo
            masz jakas umowe na tlumaczenie ksiazki, tiggerificku?
            jak masz, to zajrzyj do niej
            a jak nie masz umowy, to milcz
            • tiggerific Re: tyle ze na forum wszyscy pisza o prawach auto 18.12.06, 00:10
              czy Ty się w jakiejś dziczy chowałaś? jak ty w ogóle do dyskusji się zabierasz.
              Jeszcze raz ci mówię, 'milcz' to możesz do rodziny, o ile sobie na to pozwala.

              prawo do tłumaczenia w konkretnej dostarczonej wydawnictwu formie posiada
              tłumacz, czy tego chcesz czy nie chcesz.
              Oczywiście, wszystko zależy od zapisów w umowie. Jeśli nie dostajesz tantiem za
              kolejne wydania, a wydania kolejne się ukazują, nie zadbałaś ewidentnie o swój
              interes albo wydawca wcisnął ci kit, że to obowiązuje tylko w przypadku
              bestsellerów (bo niby skąd tę tezę wytrzasnęłaś? - też masz w umowie?).
              Tłumacz przenosi na wydawcę prawa autorskie majątkowe, czyli daje mu prawo do
              publikowania swojego tłumaczenia.
              Natomiast gdyby chciał Twoje tłumaczenie w jakiś sposób zmienić, skrócić
              itepe., to powinien na to uzyskać Twoją zgodę.
              Już wystarczy.
              Akurat nie mam pod ręką umowy na tłumaczenie, tylko autorską, ale myślę, że
              podobnie to działa.
              • ggigus piszesz prawo do tlumaczenia, tiggericficku 18.12.06, 02:39
                a mnie chodzi o prawa autorskie do tekstu
                czy ty wiesz, o czym dyskusja jest?
                umowa jest prawem do tlumaczenia, to oczywiste, ale kto jest wlascicielem tego
                tekstu?
                • tiggerific Re: piszesz prawo do tlumaczenia, tiggericficku 18.12.06, 10:50
                  do tekstu oryginalnego prawa ma autor, ale podobnie jak tłumacz przenosi na
                  wydawnictwo prawa (prawa autorskie majątkowe) do publikacji swoich tekstów i
                  sprzedawania ich, podobnie jak to później robi tłumacz ze swoim tłumaczeniem.
                  Ale to nie znaczy, że od tej pory autorem tekstu czy tłumaczenia jest
                  bezimienne wydawnictwo.
                  Co jest tego najlepszym dowodem? Nazwisko autora/tłumacza umieszczone na
                  publikacji.

                  W ogóle nie rozumiem, co znaczy: 'umowa jest prawem do tłumaczenia', może mi
                  wyjaśnij w wolnej chwili. Istnieje pewna szansa, że po 150 postach, jakoś
                  dojdziemy z tym do ładu.
                  • ggigus o prawie do tlumaczenia pisalas sama, wiec pytasz 18.12.06, 11:36
                    niewlasciwa osobe

                    przeniesienie praw nie ma nic wspolnego z nazwiskiem tlumacza, mylisz pojecia
                    w umowie jest paragraf, ze umieszcza twoje nazw. mozesz tluamczyc pod
                    pseudonimem np.
                    nie, wydawnictwo (wclae nie bezimienne, skad to wytrzasnelas) nie jest autorek
                    tesktu, jest wlascicielem praw don
                    dopoki mylisz pojecia, ciezko jest dykustowac
                    • ggigus tutaj piszesz o prawie do tlumaczenia: 18.12.06, 11:40
                      prawo do tłumaczenia w konkretnej dostarczonej wydawnictwu formie posiada
                      tłumacz, czy tego chcesz czy nie chcesz.

                      jesli juz nie pamietasz, co pisalas, to jest zle
                      pomijam brak sensu ww wypowiedzi
                      • tiggerific Re: tutaj piszesz o prawie do tlumaczenia: 18.12.06, 12:39
                        durnaś, ale czy to coś nowego?
                        • ggigus o prawie do tlumaczenia piszesz sama 18.12.06, 12:42
                          wiec ergo sama o sobie piszesz, ze jestes durna
                    • tiggerific Re: o prawie do tlumaczenia pisalas sama, wiec py 18.12.06, 12:38
                      z Tobą natomiast ciężko jest dyskutować głównie z powodu bełkotu, jaki
                      produkujesz.
                      jakby ktoś coś zrozumiał z wypowiedzi wyżej, to proszę wyjaśnić.
                      • ggigus jesli mylisz prawa autorskie z autorem tekstu i 18.12.06, 12:44
                        piszesz o bezimiennym wydawnictwie, no to wybacz, tiggerificku, ale belkot
                        odnosi sie do ciebie
                        jak zwykle, gdy brak ci argumentow, uciekasz sie do atakow
                        zalosne
                        • tiggerific Re: jesli mylisz prawa autorskie z autorem tekstu 18.12.06, 12:46
                          nic nie mylę, Ty po prostu nie rozumiesz, co ja do Ciebie piszę. Innego
                          wytłumaczenia dla Twoich produkcji niet.
                          • ggigus masz racje, nie rozumiem, co piszesz, skoro 18.12.06, 12:50
                            mylisz prawa autorskie z autorem tekstu, wszystko polewasz bezimiennym wyd.
                            (skad to wzielas??) i dodajesz prawo do tlumaczenia
                            to jest zwyczajny belkot
                            • tiggerific Re: masz racje, nie rozumiem, co piszesz, skoro 18.12.06, 13:04
                              ale cóś się tak znowu uczepiła?
                              wyjaśniam "bezimienne wydawnictwo":
                              czy na książce Johna Irvinga, masz zamiast autora wpisane wydawnictwo?
                              czy w tłumaczeniu książki Johna Irvinga na dowolny język, będziesz miała
                              wpisane nazwisko tłumacza czy nazwę wydawnictwa?
                              No jeśli masz tam wpisane konkretne osoby (czy to z nazwiska czy z pseudonimu,
                              to te osoby jako autorzy posiadają prawa autorskie do tych dzieł.
                              szlus i kropka.
                              • ggigus odpowiadam i pytam 18.12.06, 13:12
                                1) tak, kazdy egz. ksiazki zawiera nazwe wydawnictwa
                                nie musi to byc strona tytulowa

                                2) co rozumiesz poprzez "w tlumaczeniu"? a)egzemplarz ksiazki? - odp. jesli
                                masz w umowie, ze wydrukuja twoje nazwisko, to tak
                                i b) czy te osoby posiadaja prawa autorskie, nie moge abstrakcyjnie
                                odpowiedziec, zreszta nie wiem, co myslisz piszac "w tlumaczeniu"
                                z reguly tlumacz musi sie zrzec praw autorskich- ty podajesz np., ze sie tych
                                praw nie zrzeklas, moze zacytuj swoja umowe, plone z ciekawosci, ja podalam
                                odpow. cytaty
                                nie, podane osoby jako konkretne osoby nie maja via szlus i kropka zadnych praw
                                a priori
                                kwestie praw autorskich reguluje umowa, jaka kazdorazowo wydawnictwo zawiera z
                                tlumaczem

                                i moje pytanie - co to jest prawo do tlumaczenia?
                                • tiggerific Re: odpowiadam i pytam 18.12.06, 13:19
                                  a. o czym Ty mówisz? grafiki też zawiera i co z tego, ba drukarnię też czasem
                                  podają i o czym to niby świadczy? CO MA PIERNIK DO WIATRAKA?
                                  Pytałam, czy ZAMIAST autora/tłumacza masz wpisane wydawnictwo? Odpowiadam: NIE!
                                  b. to nie odpowiadaj ani abstrakcyjnie ani jakkolwiek, bo g o tym wiesz.
                                  nie: kwestie praw autorskich reguluje ustawa, umowa reguluje warunki wykonania
                                  tłumaczenia, płatności i takie tam.

                                  prawo autorskie osobiste do tłumaczenia: ktoś Ci zlecił tłumaczenie, Ty je
                                  zrobiłaś i w takim kształcie, jak zostanie wydane, jest ono Twoim autorskiem
                                  dziełem.
                                  Mnóstwo osób już to wyjaśniało i nie udawaj gópszej niż jesteś, bo naprawdę
                                  będzie z tym kłopot.
                                  • ggigus jesli zadalas malo konkretne pytanie, pisalas 18.12.06, 13:24
                                    " w tlumaczeniu", dostaniesz tak odpowiedz
                                    co masz na mylsi w tym cytacie:
                                    Pytałam, czy ZAMIAST autora/tłumacza masz wpisane wydawnictwo? Odpowiadam: NIE!
                                    > b. to nie odpowiadaj ani abstrakcyjnie ani jakkolwiek, bo g o tym wiesz.

                                    piszac slowo "gdzie"??
                                    uwowe, egzemplarz ksiazki?

                                    kwestie praw autorskich ustala tlumacz i wydawca poprzez umowe

                                    nigdy nie twierdzilam, ze tlumaczenie przestaje by moim autorskim dzielem, wiec
                                    mi tego nie wciskaj

                                    no ale co to jest prawo do tlumaczenia? zawiera je twoja umowa?
                                    • tiggerific Re: jesli zadalas malo konkretne pytanie, pisalas 18.12.06, 13:32
                                      nie będę na te bzdety odpisywać, bo już pisałam i wyjaśniałam wyżej.
                                      nie moja wina, że rozmówca jest delikatnie rzecz ujmując niekumaty.
                                      • ggigus co to jest prawo do tlumaczenia? o nim pisalas 18.12.06, 13:34

                                        • tiggerific Re: ślepaś? 18.12.06, 13:39
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=516&w=54102058&a=54140896
                                          • ggigus niestety, nie wytlumaczylas pojec "w tlumaczeniu" 18.12.06, 13:44
                                            i prawo do tlumaczenia
                                            czekam
                                            • tiggerific Re: wyjaśniłam, tylko co z tego? 18.12.06, 13:51
                                              "prawo autorskie osobiste do tłumaczenia: ktoś Ci zlecił tłumaczenie, Ty je
                                              zrobiłaś i w takim kształcie, jak zostanie wydane, jest ono Twoim autorskiem
                                              dziełem."
                                              a teraz idę.
                                              baw się dalej sama.
                                              • ggigus nigdy nie zaprzeczalam, ze tlumaczenie jest moim 18.12.06, 13:57
                                                autorskim dzielem
                                                pisalam o prawach autorskich, jakich sie zrzeklam
                                                nie wiesz, o czym dyskutujesz?
                                                • tiggerific Re: nigdy nie zaprzeczalam, ze tlumaczenie jest m 18.12.06, 14:07
                                                  ja nie mogę, a czym innym jest prawo autorskie osobiste, jak nie prawem do
                                                  dysponowania własnym dziełem?
                                                  Ty po prostu nie możesz skojarzyć, że w umowie nie pozbywasz się WSZYSTKICH
                                                  praw, tylko właśnie praw majątkowych.
                                                  Już naprawdę nie mam siły.
                                                  Ja Ci to tłumaczę, jecki Ci to tłumaczył, lira wyjaśniła, a ta dalej swoje.
                                                  I patrz do własnego postu wyjściowego, gdzie piszesz, że tłumacz nie ma żadnych
                                                  praw, a wydawnictwo może z tekstem zrobić wszystko, otóż jest to piramidalna
                                                  bzdura i o tym właśnie wszyscy mówimy, a o czym Ty mówisz, niech pozostanie
                                                  Twoją słodką tajemnicą.
                                                  • ggigus po tym, jak zacytowalam wikipedie, tez zaczelas 18.12.06, 14:11
                                                    uzywac fachterminologii
                                                    wiec nie udawaj, ze wczesniej pisalas tak precyzyjnie
                                                    wczesniej pisalas o bezimiennym wydawnictwie, byciu autorem w tlumaczeniu i
                                                    takie tam inne

                                                    tak, wydawnictwo moze zrobic z tekstem wszystko, jak podalam w umowie
                                                    podaj swoja umowe, to pogadamy

                                                    niestety, oprocz mnie wszyscy tutaj stosuja ataki pers., wiec o czym wszyscy
                                                    mowia, to jest cos innego
                                                  • tiggerific Re: wczoraj w nocy cytowałaś wikipedię? 18.12.06, 14:34
                                                    bo ja o majątkowych mówiłam już wczoraj, nie bardzo rozumiem, z czego w ogóle
                                                    robisz zarzut.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=516&w=54102058&a=54121040
                                                    no taka już biedna jesteś, że wszyscy się na ciebie uwzięli, co zrobić ;))))
                                                    no i naturalnie, to Ciebie nikt nie rozumie. Bo Ty rozumiesz wszystko, nie może
                                                    być inaczej ;).
                                                    o matko.
    • mazur39 rzygać mi się chce. 17.12.06, 23:58
      prawie dogadaliśmy się z pominięciem rynsztoka:-)
      • ggigus ?? a ty na jaki temat 17.12.06, 23:58

        • mazur39 auf keinen fall nie do Ciebie!!!: 18.12.06, 00:02
          • ggigus hehe, dzieki! wlacze u romantycznymi iluzjami 18.12.06, 00:57
            naszych drogich forumowych tlumaczy, ze tluamcz ma jakiekolwiek prawa do tesktu,
            heheh
            walka z wiatrakami, ale wiesz, sama mialam takie wyobrazenia przed pierwsza
            moja umowa, wiec ja ryki tiggerificka rozumiem+jak los da, podpisze dziewczyna
            jakas umowe i po krzyku
            caluski
            emigrancie
            • tiggerific Re: hehe, dzieki! wlacze u romantycznymi iluzjami 18.12.06, 01:12
              wiesz co ggigus, to jest bez sensu:
              idźmy tak:
              tekst ---> autor tekstu ---> prawa AUTORskie do tekstu
              tłumaczenie tekstu ---> autor tłumaczenia tekstu ---> prawa AUTORskie do
              tłumaczenia

              gdzie tu w ogóle jest pole do gdybania?
              • ggigus prawa autorskie - to takie proste 18.12.06, 01:41
                to wydawca decyduje, czy i jak tekst wydac, a co z lektoratem, jesli tlumacz
                ma prawa autorskie i sie na poprawki lektora/korektora nie zgadza?
                masz naprawde malo pojecia o tym, jak sie wydaje ksiazki
                • tiggerific Re: prawa autorskie - to takie proste 18.12.06, 01:46
                  już Ci mówiłam, że prawa tłumacza do tłumaczenia nie dotyczą głupich okładek
                  czy korekty redaktorskiej, po co to wszystko mieszasz i robisz groch z kapustą?

                  wg Ciebie wydawca ma prawo zastąpić cały Twój wysiłek translatorski słowem
                  DUPA, wsadzić to między dwie okładki, podpisać Twoim nazwiskiem i tak będzie OK?
                  • ggigus a czego dotycza prawa autorskie, jesli nie korekty 18.12.06, 01:51
                    jak sobie wyobrazasz konflikt tlumacz/korektor, jesli tlumacz ma prawa
                    autorskie?

                    tak, wydawca ma do tego prawo, jesli tluma€cz tak prace wykonal, a korektor i
                    redaktor taka prace zatwierdzil
                    z ostatniego twojego pytania wynika zupelny brak obycia w swiecie wydawcow, ze
                    tak sobie rzuce swiatowo

                    buziaczki, czujesz sie jak na balu debiutantek?
                    • tiggerific Re: a czego dotycza prawa autorskie, jesli nie ko 18.12.06, 02:23
                      gupiaś normalnie jak but, nie mam już siły
                      czy ja się aby nie powtarzam?
                      Twoje obycie jest tak wielkie, że nawet nie masz zielonego pojęcia o prawach do
                      własnego tłumaczenia.
                      papatki
                      • ggigus pow. wypowiedz nie ma sensu, tiggerificku 18.12.06, 02:28
                        to tylo ataki ad personam
                        • tiggerific Re: ma głęboki sens 18.12.06, 02:30
                          tylko Ty jesteś za płytka, żeby ją zrozumieć
                          dobranocka, ggigus.
                          • ggigus ta wypowiedz dalej nie ma sensu, to tylko ad perso 18.12.06, 02:34
                            nam
                            ale kiedy brak argumentow, tiggerificku, na bezrybiu...
                            caluski na dobranoc
                            • tiggerific Re: nie szkodzi 18.12.06, 02:45
                              no dopisz coś jeszcze koniecznie, bo jak widzę musisz mieć ostatnie słowo :)
                              • ggigus nie, nie musze miec ostatniego slowa 18.12.06, 02:49
                                ale jedyne, na co cie stac z braku argumntow, to chamstwo polaczone z ad
                                personam

                                smutne
                                • tiggerific Re: no skąd, wcale :) 18.12.06, 02:50
                                  mi tam wesoło jest.
                                  bardzo ciekawa dysputa
                                  jak zawsze, forum padnie ze śmiechu :)
            • tiggerific Re: hehe, dzieki! wlacze u romantycznymi iluzjami 18.12.06, 01:23
              hmm, no w sumie nie czytałam wcześniej tej wypowiedzi, ale jak na razie to
              wygląda, że Tobie się trafiło jak ślepej kurze ziarno i podpisujesz co Ci
              podsuną pod nos.
              bez całusków
              i nie pozwalaj sobie.
              • ggigus wybacz, tiggerificku, nie masz pojecia o standardo 18.12.06, 01:42
                wej umowie o tlumaczenie
                a jesli nie masz pojecia, dobrze byloby, zebys milczala, bo sie osmieszasz

                caluski, kocie, w koncu to ja decyduje, co i komu
                • tiggerific Re: potłukłaś się ostatnio? 18.12.06, 01:48
                  nie ma standardowych umów, umowy są takie, na jakie się zgadzają obie strony.
                  jeśli podpisujesz i się na to zgadzasz, nie mój problem.
                  • ggigus chcesz mi wmowic, ze z kazdym tlumaczem wydaw 18.12.06, 01:52
                    ca zawiera osobna umowe?
                    na jakim swiecie zyjesz, kocie?
                    • tiggerific Re: chcesz mi wmowic, ze z kazdym tlumaczem wydaw 18.12.06, 01:54
                      na takim, na którym są ludzie, którzy nie wiedzą, że jak będzie dodruk, to im
                      się coś od tego należy.
                      na takim, giguś!
                      • ggigus dodruk, kocie 18.12.06, 01:56
                        1)zdarza sie bardzo rzadko, np. w De tantiemy od dodruku sa od sprzedazy ponad
                        100. 00 egz., wiec pomysl chwile, kiedy i komu to sie zdarza
                        na moje oko, to sie zdarzylo tlumaczce polskiej Bryzdyt, ale ona byla swietna

                        2) nie masz zadnych wyobrazen o konflikcie korektor/tlumacz?
                        tak tez myslalam, ze nie masz pojecia, o czym piszesz
                        • ggigus 100.000 - zjadlam wazne zero!!! 18.12.06, 01:57

                        • tiggerific Re: dodruk, kocie 18.12.06, 02:00
                          heheh, a gdzie to tak książki się drukuje w 100.000? To nie płyta sidi giguś
                          o, matko, normalnie nie mogę z Tobą.
                          polska duuuuzi klaj, a standard to druk 10.000 tysięcy i ew. dodruk, jak się
                          świetnie sprzeda.
                          • ggigus pisalam o De, czytaj uwazniej 18.12.06, 02:03
                            a konflikt redaktor/tlumacz przemysl sobie w wolnej chwili
                          • ggigus ps dodruk - ilu tlumaczy znasz osobiscie, ktorzy 18.12.06, 02:04
                            dostali tantiemy za dodruk?
                            bo ja znam jedna pania, tlumaczy od 20 lat i miala raz to szczescie
                            • tiggerific Re: ps dodruk - ilu tlumaczy znasz osobiscie, kto 18.12.06, 02:09
                              tak, no mam umowy w domu i to jest wyraźnie ujęte w umowach, ile razy można?
                              przecież ci streszczałam.
                              różne som ludzie, a nawet takie, co dają po sobie jeździć całe życie. nie moja
                              wina.
                              w każdym razie nie jest to piknie ze strony wydawcy robić dodruk i nie
                              uwzględniać w tym wynagrodzenia dla tłumacza.
                              • ggigus dodruk jest regulowany ekstra, o tym pisalam, koci 18.12.06, 02:13
                                e
                                nie boj sie, bedzie dodruk, beda tantiemy
                                a moze napiszesz ciut dokladniej, co tlumaczylas?
                                • tiggerific Re: dodruk jest regulowany ekstra, o tym pisalam, 18.12.06, 02:24
                                  a dopiero co twierdziłaś, że tłumacz nie ma żadnych tantiem?

                                  nie napiszę, zajmij się sobą.
                                  • ggigus zawsze twierdzilam, ze tantiemy od dodruku 18.12.06, 02:31
                                    a jesli gdzies napisalam cos innego, to podaj cytat, kocie
                                    i doczekam sie jakiejs konkr. inoformacji o tym, co tlumaczylas?
                                    jesli nie chcesz mowic, to nie, nie ma sprawy, ale a) nie mozesz podac par.
                                    umowy i b) nie piszesz zadnych szczegolow, dlatego c) malo w to twoje
                                    tlumaczenie literackie wierze bo d) tlumaczenie instrukcji obslugi odkurzaczy,
                                    to tak
                                    • tiggerific Re: zawsze twierdzilam, ze tantiemy od dodruku 18.12.06, 02:44
                                      proszę: "zakladam osobny watke, bo wypowiedzi o tantiemach z kazdego egz. i
                                      inne pobozne zyczenia prostego ludu mie intryguja"

                                      mogę podać paragraf, to był paragraf drugi i szósty, może być.

                                      nie doczekasz się dzidziuś :)
                                      ale odkurzacza jeszczem nie tłumaczyła, więc koniecznie to sobie gdzieś zapisz.
                                      a w co tam sobie wierzysz, to sobie wierz, ja na ten przykład ateistka jestem.
                                      chociaż akurat w to, że obrabiają ci tyłek w wydawnictwie wierzę.
                                      • ggigus tak, tantiemy pochodza z dodruku 18.12.06, 02:46
                                        gdzie twierdzilam cos innego?
                                      • ggigus ps zawsze w momentach zlosci piszesz do mnie 18.12.06, 02:47
                                        per dzidzius
                                        zabawie sie w psycholozke-amatorke, ty tez sie w nia chetnie bawilas -
                                        niespelniony sen o macierzynstwie, tiggerificku?
                                        a moze poprzez wscieklosc chec umniejszenia przeciwnika?
                                        no co cie gryzie?
                                        • tiggerific Re: ps zawsze w momentach zlosci piszesz do mnie 18.12.06, 02:52
                                          bo ja ciebie tak luuuuubiem :)
                                          wiesz co Ty nawet się na psychologa nie nadajesz, albo hehe, mówisz bardziej o
                                          sobie, niż o mnie.
                                          w każdym razie pudło.
                                          gryzie mnie leonardo di caprio
                                          • ggigus na posty pozb. sensu nie odpowiadam 18.12.06, 02:58
                                            popracuj nad zawartoscia
      • tiggerific Re: rzygać mi się chce. 18.12.06, 00:13
        no i super, ulżyj sobie a potem poproś koleżankę, żeby nie zakładała
        prowokacyjno-durniastych wątów i nie zwracała się do wszystkich jak do ciemnego
        ludu, szczególnie że sama jest ciemną masą.
        cbdu.
        • ggigus podaj cytat z umowy, tiggerificku, a nie rycz 18.12.06, 00:55
          na prozno
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka