Nowy link

05.06.04, 16:38
Znalazłam nowy link - jeszcze nie przejrzałam stronki, więc przyznam się, ze
nie wiem, co wam polecam, ale wygląda obiecująco.
Jak jest w rzeczywistości - przekonajcie się sami.
Powodzenia.

www.czytamy.pl/
    • Gość: Bodzu Joker!!! ;-))) IP: *.crowley.pl 05.06.04, 22:59
      Fajnie, że sie starasz i coś nowego tu wnosisz...
      Inaczej byłoby to strasznie smutne forum... ;-)))
      Hehehe...
      Chcoiaż lubię sobie poczytać Chickenshorta i Wacko Jacko w ich dyskusjach...
      zapewniają mi kupę dobrej rozrywki, ale boję się odzywać w ich dyskusjach, bo
      jeszcze mnie czymą obrzucą... chwała im za to, iż mają zdrowie pisać równie
      głupawe posty jak niektóre moje... ;-)))
      Utwierdzam się, iż nie jestem sam na tym świecie i poza dyskusjami
      na 'głębokie' tematy mają też ludzie zdrowie by się normalnie po polsku po
      naszemu pokłócić... hehehe ... nawet jeśli nie wszyscy to Polacy (podobno) ...
      bo w sieci to i tak nigdy nic nie wiadomo ... ;-)))
      A pomyśleć, że kumpel jakiś czas temu poznał dziewczynę przez Internet i teraz
      nawet razem mieszkają i okazuje się że to nawet dziewczyna i o dziwo nawet
      ładna... ja tam nie będę testował takich wynalazków, ale dobrze wiedzieć, że
      cuda się zdarzają... ;-)))
      Konkludując (jakby to rzekł Forest Gump):
      Internet jest jak pudełko czekoaldek, nigdy nie wiesz na kogo trafisz... ;-)))
      Hehehe ... Chickenshort, Wacko Jacko, Wombat, Erwas - kłóćcie się więcej -
      będzie więcej śmiechu...
      • mikajanka Re: Joker!!! ;-))) 06.06.04, 09:30
        Ojaaa!!Ha, widzisz, kłótnie czasem się przydają, a choćby dla urozmaicenia???
        żartowałam, nie bierz nic dosłownie.
        Ale wiesz co, z Twojej wypowiedzi wynika, że dostęp do internetu mają TYLKO
        ludzie brzydcy - czyżby ładni nie mieli czasu ani chęci na korzystanie z
        zasobów sieci?. No nie, rozbroiłes mnie.:) Znam wiele par, które poznały się
        przez internet, przypadły sobie do gustu, coś tam wykombinowały. Potraktuj sieć
        jako ciekawy sposób na rozwijanie/ utrzymywanie kontaktów towarzyskich.O!
        Dobrze,że owo pudełeczko czekoladek ma "przyjazne" kalorie.
        Nawet ładna?? :) a Idź TY, należy Ci się bura, kolego.O!
        Moim zdaniem jest wiele osób, które ciekawie wypowiadają się w dyskusjach,
        warto je czytać, nawet dla samego siebie [przykład post waldka,waldiego?
        przepraszam, jesli przekręciłam, a przekręciłam na pewno:) chodziło o
        tłumaczenie kawałka dialogu]. Ty Bodzu i Koleżanki stworzyliście fajną
        dyskusję, dzięki której, nie zabierając głosu nauczyłam się cos nie coś:)
        • Gość: Bodzu Re: Joker!!! ;-))) IP: *.crowley.pl 06.06.04, 10:22
          No co Ty...
          Nadintrpretowujesz moje słowa...
          Ja moze Bradem Pitem nie jestem... hehehe ;-)))
          ale kłopotów ze znalezieniem dziewczyny jakoś nigdy nie miałem,
          a dostęp do Internetu mam... ;-)
          Tylko naprawdę nigdy nie wiesz, kto po drugiej stronie siedzi...
          dlatego każdą wypowiedź traktuję z dużym dystansem..
          Bo widzisz tu każdy może być Clarkiem Kentem, czy jak tam było Panu
          Supermanowi... stąd ludzie piszą rózne rzeczy, a ja to czytam ;-) i mróżę oko
          ;-))) LIFE droga Mia... -> chodziło mi o podejście - szukać miłości w
          Internecie -> paradny pomysł... jak dla mnie do kategorii bajek można go
          włożyć... Ale... Sometimes dreams come true... tylko tyle wynikało z mojego
          wcześniejszego postu... nadinterpretowujesz... ;-)))

          • mikajanka Re: Joker!!! ;-))) 06.06.04, 11:27
            Ee tam od razu nadinterpretowuję, raczej prowokuję polemikę. Gdybym zapytała
            wprost, co miałeś na myśli w swojej pierwszej wypowiedzi, nie odpowiedziałbyś
            tak konkretnie, jak teraz.
            Proste.
            Niewiedza, kto siedzi po drugiej stronie monitora, dodaje smaczku dyskusji.
            A tak przy okazji, miłości się nie szuka, przychodzi sama.Im mocniej szukasz,
            tym dalej od siebie ją odpychasz.
            • Gość: Bodzu Re: Joker!!! ;-))) IP: *.crowley.pl 06.06.04, 11:32
              Tu mnie nie sprowokujesz do dyskusji bo pozostaje mi się tylko zgodzić...
              Ale miłość po kablu...
              NIEEEEEEEEEEEEEE!!!
              Pozdrawiam
              ;-)))
            • Gość: Bodzu Pytanko... ??? ;-))) IP: *.crowley.pl 06.06.04, 12:50
              Mam pytanie... jak odróżnisz czy po drugiej stronie siedzi mężczyzna, czy
              kobieta... ???
              W przyrodzie można to czasem sprawdzić... sprawdzając końcówkę... hehehe...
              ;-)))
              A tu co... sprawdzisz końcówkę... IP ???
              ;-)))
              Pozdrawiam, miło się z Tobą rozmawia - nawet w mowie naszych dziadów i
              pradziadów... hehe ;-))) ... mimo, iż to forum ma niby teoretycznie inno
              założenie... które i tak notorycznie wszyscy łamią... hehehe... ;-)))
              • mikajanka Spieszę z odpowiedzią...;-))) 06.06.04, 17:09
                Gość portalu: Bodzu napisał(a):

                > Mam pytanie... jak odróżnisz czy po drugiej stronie siedzi mężczyzna, czy
                > kobieta... ???
                - A po co mam sprawdzać? zazwyczaj rozmówca sam się zdradzi.Z drugiej strony,
                nawet jesli wywnioskuję, że to mężczyzna, równie dobrze, może być kobietą. Nick
                o niczym nie świadczy.
                Ale nie chce być podejrzliwa i mocno "wierzę" w netykietę i prawe postępowanie
                domniemanego dyskutanta tudzież dyskutantki.

                > Pozdrawiam, miło się z Tobą rozmawia - nawet w mowie naszych dziadów i
                > pradziadów... hehe ;-))) ... mimo, iż to forum ma niby teoretycznie inno
                > założenie... które i tak notorycznie wszyscy łamią... hehehe... ;-)))
                - A widzisz, nigdzie wyraźnie nie podkresliłam, że jestem kobietą,
                wywnioskowałeś to z moich wypowiedzi i nicka. :):):)
                Dziękuję i VIce versa - pewnie drzemie we mnie niepoprawna patriotka bo
                rozmawiać wolę w ojczystym języku.
                Odpozdrawiam.
                • Gość: Bodzu Pozdrawiam ;-))) IP: *.crowley.pl 06.06.04, 17:12
                  A ja się lubię parę razy na dzień pokompromitować moją kiepską znajomością
                  angielskiego nie udokumentowaną żadnymi certyfikatami...
                  Bo czuję, że już jest lepiej niż 2 tygodnie temu, gdy pierwszy raz odwiedziłem
                  to forum...
                  Pozdrawiam ;-)))
                  • mikajanka Re: Pozdrawiam ;-))) 06.06.04, 17:17
                    Gość portalu: Bodzu napisał(a):

                    > A ja się lubię parę razy na dzień pokompromitować moją kiepską znajomością
                    > angielskiego nie udokumentowaną żadnymi certyfikatami...
                    > Bo czuję, że już jest lepiej niż 2 tygodnie temu, gdy pierwszy raz
                    odwiedziłem
                    > to forum...
                    > Pozdrawiam ;-)))


                    -Dlaczego od razu pokompromitować??uuuuuuu
                    Nativi:)popełniają błędy, to my nie możemy?

                    • Gość: Bodzu Re: Pozdrawiam ;-))) IP: *.crowley.pl 06.06.04, 17:48
                      Możemy, ale tu mnie ciągle w kompleksy wpędzają... hehehe... ;-)))
                      Ja tam znam swoją wartość i uważam iż jak chcę to potrafię całkiem sporo
                      zrobić, ale do odpowiedzi na forum się nie przykładam - nie sprawdzam
                      wszystkiego super dokładnie - więc zdarzają mi się wpadki...
                      Za dobrych czasów chodziłem jakiś czas do grupy Advance i nie miałem problemów,
                      gdybym miał coś zdawać dzisaj to byłoby CAE, ale potrzebowałbym roku na
                      przygotowanie, bo musiałbym podciągnąć pewne rzeczy... Był tu 'topik' (hehe)
                      czy można zrobić FCE w rok od podstaw - jestem pewien że tak, ale ... i to
                      przewałkowaliśmy, podobnie jest z moim Advancem, mogę go zrobić w rok z tego
                      poziomu na którym jestem, ale wymaga to jeszcze sporo pracy...
                      Ostatnio tłumaczyłem dość zaawansowane wypracowanko koleżance z filologii,
                      podobno nie zrobiłem zbyt wielu byków co bardzo mnie cieszy...
                      Ale widząc błędy, jakie popełniam, wiem, iż jeszcze długa droga przede mną i na
                      pewno nie mogę znów usiąść na laurach tak jak to kiedyś już raz zrobiłem...
                      Więc nie znięchęcam się krytyką i dalej męczę tu czasem posty po angielsku
                      świadom moich błędów, które często widzę już po opublikowaniu - nie ten czas,
                      przekręcona literka...
                      Jak się sam zacząłem poprawiać to zostałem nazwany ignorantem...
                      Zrozum tu ludzi...
                      Hehehe...
                      I tak mam to w nosie, albo i głębiej (bynajmniej nie w gardle... ;-)))
                      Pozdrawiam, zaglądaj tak często jak to możliwe... fajnie sie z Tobą gawędzi -
                      ja idę teraz na spacer nad morze...
                      Piękna pogoda dzisiaj w Trójmieście... za pół godziny będę w Sopocie...
                      PA!!!
                      ;-)))
                      • mikajanka chcieć to móc.... 06.06.04, 19:06
                        .....a móc to chcieć. Zagmatwane, ale prawdziwe. Jesli tylko chcesz, zmierzysz
                        swoje szanse przez pryzmat życiowych czynników a wynik i tak pokaże, że dobrze
                        chcesz, to warto próbować.Takie jest moje zdanie.
                        Tak, czytałam wątek o FCE. Nie zabrałam głosu, ale doświadczyłam podobnej
                        syuacji na własnej skórze, że można. Mi zajęło dwa lata z poziomu nijakiego do
                        FCE - obkupione to zostało wieloma dniami i nocami ćwiczeń, tekstów,
                        przerzucania tony podręczników-cel - matura.Udało się dzięki uporowi z jednej
                        strony, i świadomości, ze nic innego nie mam szans zdać.W sumie dwa lata a
                        jeden to różnica, ale wniosek jest jeden dużo pracy własnej i determinacji.A im
                        dalej w las, tym więcej pytań.
                        Widzisz, przynajmniej potrafisz wyłapac swoje błędy, a to już polowa sukcesu.
                        Z zaproszenia skorzystam, coś niecoś sobie wytłumaczę:)
                        No prosze, Wodnik Szuwarek:)
Pełna wersja