Gość: stara_rela
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.08.04, 18:01
Niech każdy dopisze kawałek, a wyjdzie nam fascynująca opowieść, przy której
Mniszkówna się chowa!
Zaczynamy:
Spojrzała przez okno. Padał deszcz. Krople rozpryskiwały się o dachy
samochodów. Było jej smutno, czuła wewnętrzną pustkę, wzmaganą przez fale
ulewy. Coś ją uwierało od środka, gniotło i drażniło. Była to świeca, zgięta
wpół przy porywie szalonego orgazmu, rozgrzana temperaturą jej nienasyconych
lędźwi, zablokowana w kiszce stolcowej. Rozkosz i ból zawsze idą w parze -
pomyślała. Ale czy dla rozkoszy nie warto pocierpieć?