kosmitka8
18.06.05, 17:23
Mam problem i nie wiem co zrobic. Dziewczyny pomozcie prosze. Jestem z
chlopakiem od 6 lat. Dobrze nam sie uklada, spokoj i harmonia, ale ... No
wlasnie jest troche nudno, on tylko by pracowal nie chce zadnej rozrywki, nie
potrafie go namowic na cos szalonego i jest jakos tak nijako, ale
zareczylismy sie. Jakis czas temu poznalam faceta, ktory jest totalnym
przeciwienstwem "pana ulozonego". Zyje z dnia na dzien, ciesza go drobne
rzeczy, niczym sie nie martwi, lubi imprezowac. Nie jest moze
najprzystojniejszy, ale jest naprawde wartosciowym facetem. Ostatnio zaczal
wiecej pracowac i zbierac kase, bo stwierdzil ze porwie mnie i zabierze, ze
wyjedziemy gdzies razem. Napisal do mnie bardzo romantyczny list, w ktorym
stwierdzil , ze sie we mnie zakochal i teraz tylko ja jestem wazna. Bardzo go
lubie, super nam sie rozmawia. Wiem, ze gdybym byla sama napewno
sprobowalabym zwiazac sie z nim. No i tu jest wlasnie moj problem. Co
wybrac "pana ulozonego" (wiem, ze mnie kocha, jest dla mnie dobry, ja tez go
kocham)czy pana szalonego, ktorego nie znam do konca, ale go tez chyba
zaczynam kochac...