Dodaj do ulubionych

przyjać oświadczyny??

18.03.06, 22:51
moze to nie jest temat na forum ale mam nielada orzech do zgrzienia
oswadczyl mi sie chlopak znamy sie ponad rok i jestesmy ze soba juz 3 raz tym
razem od miesiaca. chlopak ktroego znalam kiedys jest zupelnie kims innym wiec
tak jakby pozanje go na nowo (taka wymiana na ulepszony model:P) jest teraz
taki kochany i wspanialy. tlyko prblem polega na tym ze mamy 18 lat i on chce
wyjechac na dorgi koniec świata najlepiej zemna. bardzo go kocham i faktycznie
chcial bym spedzic z nim reszte zycia tylko wydaje mi sie ze ciut za mlodzi
jestesmy. wprawdzie narzeczenstwo to jeszcze nie slub ale tez zobowiazuje mocno.
nawet nie wiem jak zargowac na to bo to nagly pomysl i nie dostalam
pierscionka (mam dostac po jego wyplacie)
Obserwuj wątek
    • dejmona Re: przyjać oświadczyny?? 19.03.06, 03:06
      Rozumiem impuls, brak pierścionka...
      Ale zastanów się... Czy naprawde chcesz być z kims kto pod wpywem impulsu
      oświadcza się nie mając pierścionka? Gdyby naprawde jemu zależało zrobiłby go
      Tobie nawet z drutu czy papieru cokolowiek co miałby pod ręką ( I byłoby
      śmiesznie) A później wymienił na prawdziwy ;D (żart)
      Ale nie o pierścionek chodzi tylko o samo podejście. Teraz jest OK ! Ale nie
      musi później... Niech się on troszke postara o Ciebie. Moim zdaniem nie powinnaś
      teraz przyjmować oświadczyn. Fakt niby nic ale... Poczekaj, pokaż ,że jesteś
      warta zachodu i nie tak łatwo Cie zdobyć ,musi na to zasłużyć i gdy będziesz
      100% pewna jego wtedy sama zdecydujesz...Powodzenia!
      • Gość: mexicana22 Re: przyjać oświadczyny?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 03:26
        tego kwiata jest pol swiata poczekaj wyprobuj nie ma sie do czego spieszyc
        ludziw sie zmieniaja ucz sie na bledach innych...
        • Gość: waldek1610 Re: przyjać oświadczyny?? IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 19.03.06, 04:13
          jezeli jego penis jest ponad 20 cm to tak
          jezeli ponizej nie
    • evelisia Re: przyjać oświadczyny?? 19.03.06, 08:00
      Ja nie radzę przyjmować oświadczyn, jesteście jeszcze młodzi. No chyba, że
      macie dobre wykształcenie i oboje pracujecie. Ale raczej tak nie jest prawda?
      Po co wam to? Po to, żeby wyjechać razem za granicę? Możecie wyjechać bez
      ślubu, tam sie sprawdzicie, zobaczycie jak to jest żyć razem. Za krótko się
      znacie żeby podejmować takie decyzje. Ja odradzam, oczywiście zrobicie co
      będziecie chcieli. Ale przemyśl to dobrze. Pozdrawiam




      www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=4205453
    • Gość: sceptyk Re: przyjać oświadczyny?? IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 19.03.06, 11:15
      Zawszemnie zastanawialo skad tacy mlodzi 18letni ludzie maja tyle pieniedzy
      zeby pozwolic sobie na wyjazd na drugi koniec świata.
      Mało tego, musze tez byc chyba szalenie zdolni skoro mogą poradzic sobie z
      porozumiewaniem sie w oncym jezyku...
      No i do tego szalenie odpowiedzialni, wszak innni nastolatkowie maja problemy
      zeby wyprowadzic sie od rodzicow, a co dopiero wyjazd do innego kraju....
      • ranita87 Re: przyjać oświadczyny?? 19.03.06, 12:20
        a skad mlodzi moga brac kase zazwyczaj od rodzicow:P ale akurat tu jest tak ze
        on zarabia i to sporo z jezykami to nie jest tez problem on mowi po angielsku ja
        po niemiecku i po angielsku tez sie dogadam. a od rodzicow wyprowadze sie jak to
        tylko bedzie najszybciej mozliwe, pewnie po maturze
        • Gość: sceptyk Re: przyjać oświadczyny?? IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 19.03.06, 12:59
          kochana a powiedz mi w jakim zawodzie majac 18 lat sporo zarabia? bo chyba moze
          mu pozazdroscic niejeden 30latek ze stażem i dyplomami w kieszeni...
          No ale jesli faktycznie jest tak zdolny to... kurcze przyjmuj te osdiwadczyny
          bo to jakis ideał chyba :)
          Co do wyprowadzki - jesli wybierzesz sie z nim do innego kraju to jest to
          rownoznaczne z wyprowadzką od rodzicow, ale jesli nie pojedziesz i wyprowadzisz
          się tak poprostu to tez mnie zżera ciekawosc za co bedziesz zyła :)
          • ranita87 Re: przyjać oświadczyny?? 19.03.06, 20:10
            nie powiem jak zarabia ale jest to legalne i jest zdolny:)
            po pierwsze mam rodizcow i puki sie ucze maj obowiazek mnie utrzymywac pozatym
            on mnie tez utrzyma chociaz z moimi wydatkami to moze byc problem:P pozatmy kasa
            to chyba nie jest az taki problem, a jak bede musial to do pracy pojde akurat
            tego sie nie boje :P
    • gadalinska Re: przyjać oświadczyny?? 19.03.06, 14:48
      Kochaniutka zastanów się milion razy! Nie ma się z czym śpieszyć. Wiem, że i
      tak zrobisz to co będziesz chciała i nasze gadanie nie ma tu nic do rzeczy.
      Byłam trochę starasza jak wyszłam za mąż, też miało być cudownie... i było 5 m-
      cy...
      w życiu nic nie jest tak ważne jak decyzje, które podejmujemy...
      powodzenia :)
      • all_she Re: przyjać oświadczyny?? 19.03.06, 16:54
        a co to za roznica czy bedziecie ze soba zareczeni czy nie? nie robi to
        wielkiej roznicy, ale na twoim miejscu bym tego nie robila bo jeszcze jest na
        to duuuuuzo czasu:)
    • cienmotyla Nie śpiesz się... 19.03.06, 17:17
      To za szybko i to jakies dziwne takie... ja bym sie nie zgodziła... za duzo
      tutaj tajemnic, pośpiechu i chaosu...
    • krokiecica Re: przyjać oświadczyny?? 19.03.06, 17:29
      W życiu nie wyszłabym za człowieka, którego nie znam od strony tzw. szarego
      domowego życia. Co mi z tego, że facet jest miły, kochany na randkach <itd>,
      kiedy nie wiem, czy nie będą mnie wkurzać jego przyzwyczajenia, np porozrzucane
      po domu brudne skarpetki czy codziennie wypijane 2 piwa przed telewizorem...

      Kiedyś sobie postanowiłam, że zanim podejmę poważną, "życiową" decyzję i wyjdę
      za kogoś za mąż, to sprawdzimy się przez rok czy dwa lata właśnie w tych
      domowych obowiązkach, bez których raczej trudno myśleć o dobrym związku czy
      nawet dobrym seksie.
      Heh.. znam kilka par, które przed ślubem były "idealnie dobrane", on ją kochał,
      a ona poza nim świata nie widziała, a po ślubie wszystko się rozpadło, bo on i
      ona mieli takie, a nie inne domowe przyzwyczajenia, których wykorzenić nie
      chcieli... Niestety, niektóre pary wzięły rozwód, który nie jest przyjemnością,
      a inne nadal się męczą i kłócą się o byle co, np o nie zgaszone światło w
      łazience. Przykre, ale takie jest życie..
      Co do narzeczeństwa, fakt przyjęcia pierścionka, to nie jest, jak już ktoś
      wspomniał, koniec świata i nie oznacza, że "klamka zapadła", zawsze można się
      wycofać, ale po co robić sobie i komuś nadzieję?

      Co do autorki wątku, piszesz, że znacie się ok. roku i zrywaliście ze sobą ze
      dwa razy.... A od miesiąca chłopak się "poprawił". Może faktycznie..., a może
      nie. Ja bym zaczekała z decyzją o małżeństwie czy narzeczeństwie. Sprawdziła
      jego i siebie, dała trochę czasu, i raczej nie wkraczała od razu na "głęboką
      wodę" jaką jest wg mnie zagranica... ale to taka moja subiektywna opinia:)
    • Gość: mala Re: przyjać oświadczyny?? IP: *.run.pl / *.run.pl 20.03.06, 01:00
      skoro masz watpliwosci i pytasz o to na forum, znaczy ze nie powinnas
      przyjmowac oswiadczyn. widocznie albo nie jestescie dla siebie stworzeni, albo
      to jeszcze dla Ciebie za wczesnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka