Zagubiona...

14.07.06, 11:30
Mam problem...Mój chłopak idzie teraz na studia. Biorąc pod uwagę uczelnie na
jakie chciałby się dostać wiem że będą nas dzielić setki km. Mnie został rok
nauki w LO a później planuje studia, ale w jeszcze innym mieście niż on. Boję
się, że możemy nie przetrwać tego oddalenia...Bardzo się kochamy, ale
wiadomo, że w takich okolicznościach różnie bywa.
    • iron_wanienka Re: Zagubiona... 14.07.06, 11:51
      masz racje-roznie bywa
    • Gość: pollyy Re: Zagubiona... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 11:59
      ni zawsze takie związki kończą się rozstaniem. ja zyję tak z moim chłopakiem juz przez rok. widzimy się w weekendy albo czasem nawet tylko 2 razy w miesiącu. nie powiem, jest cięzko ale kochamy się i nie potrafimy zyć osobno. tęskonota tez jest niesamowita ale ciągłe telefony, smsy.. a jaka radość ze spotkania! jezeli naprawdę się kochacie to myślę ze przetrzymacie tą próbę. a jeśli mimo wszystko nadal będziecie razem to nic nie będzie już w stanie Was rozdzielić :)

      3mam za Was kciuki i mam nadzieję ze wszystko się Wam ułóży!
      pozdrawiam
      • morula1 Re: Zagubiona... 14.07.06, 12:56
        mloda jestes
        i tak jeszcze kawal zycia przed Toba
    • Gość: unicat6 Re: Zagubiona... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 13:00
      ja uwazam ze jesli naprawde chcecie byc ze soba to odleglosc nie stanowi
      problemu. wazne jest jednak zebyscie dalej dbali o swój związek. spotykali sie
      tak czesto jak to mozliwe a w czasie spotkanie pokazywali sobie ze naprawde
      dalej wam zalezy. no i oczywiscie wazne jest zaufanie.
      • evel86 Re: Zagubiona... 14.07.06, 23:22
        ja bym nie potrafila:( nieszczescie jak dla mnie i tyle..
    • czerwona_truskawka Re: Zagubiona... 14.07.06, 23:39
      to sie poswiec i idz na studia tam gdzie on.
      ja tak zrobiłam i choc niezbyt mnie fascynuje resocjalizacja to mam satysfakcje
      ze jestesmy razem, po za tym on by beze mnie nie dał sobie rady.





      *Miłość buduje świat*
      • wredna.suka Re: Zagubiona... 15.07.06, 06:08
        Po za tym????????????????????????
        • Gość: czerwona_truskawka Re: Zagubiona... IP: *.interdom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.06, 14:45
          wredna_suko ale z ciebie wredna suka, nie musisz poprawiac moich bledow
          • wredna.suka Re: Zagubiona... 15.07.06, 17:20
            wredna_suko ale z ciebie wredna suka >> CÓŻ za odkrycie :)))

            *poza tym!!
    • weronika2262 Re: Zagubiona... 14.07.06, 23:41
      nie dalabym rady......
    • wredna.suka Re: Zagubiona... 15.07.06, 06:08
      No i co w związku z tym?
    • Gość: Mariola Re: Zagubiona... IP: *.22.radom.pilicka.pl 16.07.06, 16:24
      Skoro to wielka miłosc to na pewno dacie rade!!!moj 2lata temu wyjechał na
      studia daleko ode mnie.Widzielismy sie 2 razy w miesiacu:(pisalismy listy,
      dzwonilismy do siebie, wszyscy sie pytali jak my tak mozemy zyc???A jednak
      mnostwo par tak zyje i własnie wtedy przy takiej rozłace dowiaduja sie czy na
      prawde sa dla siebie stworzeni:))a to uczucie jak wreszcie sie
      widzimy....mhmmmmm CUDOWNE kazdy probuje dojsc do głosu, aby cos powiedziec:)
      po2latach teraz ja złozyłam papiery tam gdzie on!Mam nadzieje, ze sie dostane a
      nasz zwiazek przetrwa np.wspólne mieszkanie!!!!??
    • Gość: Tina19 Re: Zagubiona... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 14:25
      ja mam prawie to samo:(((
      i placze od kilku dni. dostalismy sie na studia w miastach oddalonych od siebie
      200 km!!
      plakac mi sie na sama mysl o tym:(
      • misiu_koala87 Re: Zagubiona... 31.07.06, 21:47
        myslisz ze 200km to taka tragedia?uwierz mi...to zadna odleglosc chyba nawet z
        iscie powalajacym nowoczesnoscia i komfortem podrozowania polskim PKP 200km
        mozna przebyc w ponad 2h(?)...macie jeszcze cale weekendy...jesli tylko sie chce
        to 200km nie bedzie problemem...
    • aashenta Re: Zagubiona... 31.07.06, 14:29
      Ja tam wytrzymałam 2 lata i nasz związek przetrwał. Mój chłopak studiował 500km
      ode mnie przyjezdzal do domu co 2 lub 3 tygodnie czasami zostawal na 4 dni
      czasami na 3 tyg, róznie bywało ale da sie przyzwyczaic. Nic sie nie zepsuło
      jest wspaniale. Kocham Go i ciesze sie bo juz praktycznie skończył studia;)
      Przede wszystkim trzeba być wiernym i ufać sobie
      • Gość: Tina19 Re: Zagubiona... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 14:31
        a ile przedtem byliscie razem??
        • aashenta Re: Zagubiona... 31.07.06, 14:37
          Pozanalismy sie 2 lata temu w lipcu a on w październiku juz jechał. Da sie
          wytrzymac i przyzwyczaic
Inne wątki na temat:
Pełna wersja