Dodaj do ulubionych

List tygodnia WO - źle być dziewicą

24.09.08, 11:21
A ja aż do ślubu byłam dziewicą i uważam, ze to była najlpesza decyzja. I
prezent- nas, zakochanych, dla samych siebie. I jestem pewna, że gdybym
wcześniej sobie odpuściła i dopuściła do siebie mężczyzn, którzy nie
potrafiliby dla mnie z seksem poczekać, nie miałabym tak wspaniałego i
wiernego męża jakiego mam.
Wiem, że bywa trudno, ale czekanie się opłaca.
Obserwuj wątek
    • rojin List tygodnia WO - źle być dziewicą 24.09.08, 21:57
      aj, glupoty wypisuje ta dziewczyna-jakie psychozy jakie depresje, a to nieustanne niskie poczucie wartosci?raczej trzeba byc dumna ze sie ma szacunek do samej siebie. bylam dziewica do slubu (wyszlam za maz majac 24lata)i nie miala zadnego poczucia niskiej wartosci z tego powodu wrecz odwrotnie a tymbardziej moj maz. ciesze sie ze umialam poczekac chociaz wczesniej tez bylam zakochana, niskie poczucie wlasnej wartosci mialabym gdybym wlasnie przespala sie z gosciem w ktorym sie zakochalam a potem sie okazalo ze on i tak dawno byl zareczony.
      natomiast takie idotyczne tytuly jak zle byc dziewica utwierdzaja tylko malolaty ze trzeba szybko w wc szkolnym z kolega stracic dziewictwo bo inaczej nie bedzie sie cool.
      pomimo tej glupiej propagandy mediow mlodziezowych nie tylko ja ale i czesc moich kolezanek uwazala ze niewarto sie spieszyc, tzn ze jeszcze w polsce sa dziewice i nie czuja sie z tym zle jak to dziewcze z listu.
      • Gość: Elwen Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: 153.19.98.* 25.09.08, 12:07
        Wiesz... jesteś ostatecznie w zwiazku, a w dodatku, o ile dobrze
        zrozumiałam, trafiłaś na kogoś, kto Twojego dziewictwa nie
        potraktował jako formy ułomności (są i takie osoby płci obojga). Nie
        obraź sie, prosze, ale kieduy miałam 24 lata, myśłałam jeszcze tak,
        jak piszesz. Ja mam 28 i podpisuje sie obiema rękami pod listem.
        Uprzedzając pytania: jestem raczej atrakcyjna (głupio mówić tak o
        sobie samej, ale porównujac siez innymi, myślę, że źle nie jest),
        mam wyższe wykształcenie, mieszkam w dużym mieście, pracuję. Nie
        żałuję NIEprzespania sie z konkretnymi osobami, z którymi była taka
        mozliwość, ale............
        • Gość: red devil Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: 62.199.25.* 25.09.08, 17:38
          Mysle, ze jestesmy w podobnej sytuacji. Tez mam 28 lat, tez mam wyzsze
          wyksztalcenie i tez mysle ze nie wygladam zle. Mimo to nigdy nie bylem w
          zwiazku, (prawie) nigdy nie bylem blisko z kobieta a bardzo tego bym chcial. Od
          razu Cie uprzedze, ze cierpliwosc sie moze skonczyc. U mnie sie skonczyla i
          baaaardzo tego zaluje. Glupia sprawa, pol roku temu, ale nie moge sobie jej
          podarowac. Takze pozostaje chyba czekac. Ja czekam... Bledu wiecej nie powtorze
        • Gość: Miśka Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.aster.pl 28.09.08, 23:09
          Ja również zgadzam się z autorką w 100%. A Elwen dziękuję za te
          kilka słów, bo dzięki nim nie czuję, że tylko ja jestem w takiej
          sytuacji - gdy je czytałam miałam wrażenie, że sama je przed sekundą
          napisałam.
    • malgorzatka198618 Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą 24.09.08, 23:35
      a ja sie zgadzam z autorka
      mam 23 lata,zadnego powaznego zwiazku na koncie
      a wszedzie tylko seks,w gazetach,telewizji,teledyskach
      niestety rowniez mam niskie poczucie wartosci...nie chce tego laczyc z
      dziewictwem ale mysle ze cos w tym jest
      w koncu dopuszcza sie mysli typu "nikt mnie nie chce, nikogo nie interesuje"
      a najgorszy jest strach i wielka chec bliskosci, ktorej bardzo mi brakuje
      bo ile mozna czekac?

      • ghostdogg Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą 25.09.08, 13:37
        dziewczyny ale mam nadzieje ze gracisze na brodzie to były grane przed
        wypowiedzeniem sakramentalnego tak?
        • miasto.mania Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą 25.09.08, 16:11
          a ja nie rozumiem postrzegania dziewictwa jako "skarbu", "prezentu", "czegoś
          cennego". nigdy nie myślałam o tym w takim sensie. a niektórzy mylą tu pojęcia.
          co ma szacunek do siebie, a pójście z kolegą do szkolnej ubikacji i zrobienie
          tam "TEGO" ?
          po co mam czekać do ślubu, jeśli kocham kogoś i mam do niego zaufanie? czy
          papierek coś zmieni? czy może jeszcze lepiej "bóg" jako świadek coś zmieni?
          • Gość: seks jest ok Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.ksknet.pl 25.09.08, 22:25
            no dokladnie.. po co czekac do slubu..raz dziewczyny piszą ze to tylko papierek
            i nic nie znaczy, bo jak sie kocha to kocha, a potem texty z tym dziewictwem i
            czekaniem nie wiadomo ile.. a gdzie jakies doswiadczenie?, gdzie pojecie o tym
            co to wogole jest SEKS, JAK sie to robi i powinno robic, zeby obojgu bylo
            dobrze? ludzie 21 wiek to nie sredniowiecze, a potem sie dziwicie wszyscy skad
            te dewiacje, problemy z erekcją, potencją libido itp...jak sie tyle czeka i nic
            nie robi to mozna dostac cos w glowe, naprawde.. poza tym ja nie wiem jak musi
            wygladac seks osob ktore 7 lat byly ze soba i pierwszy raz do lozka idą po tak
            dlugim czasie...podnieca ich to wogole? jest jakas adrenalina? jejku....
            • Gość: malgosia Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.chello.pl 28.11.08, 01:37
              > dobrze? ludzie 21 wiek to nie sredniowiecze, a potem sie dziwicie wszyscy skad
              > te dewiacje, problemy z erekcją, potencją libido itp...

              no sorry -
              wg mnie to wiecej szkody moze czlowiekowi zrobic pojscie do lozka z byle kim, no
              bo "trzeba zdobyc jakies doswiadczenie". Rany!
              Seks to niesamowicie delikatna, intymna sfera, piekna, wspolna.
              Tam kazde krzywe spojrzenie, niedomowienie, brak satysfakcji partnera - psuje
              humor, dlatego tak wazne jest, abysmy dzielili lozko z kims, komu NAPRAWDE
              ufamy, kogo kochamy i nie boimy sie ze nas zrani... bo zranic bardzo latwo,
              nawet niechcacy.

              Ja stracilam dziewictwo w wieku 23 lat, z moim obecnym mezem (wtedy bylismy
              przed slubem) i nie zaluje, ze czekalam, dzieki temu wlasnie nie mam teraz w
              lozku zadnych problemow, kompleksow itd
              ktore moglabym miec, gdybym miala jakies wczesniejsze "doswiadczenia" (ktore
              czesto nie sa milo wspominane, jesli sie to zrobi z kims przypadkowym)
              a moj maz jest okropnie dumny, ze jestem jego "na wylacznosc" i to on mnie
              "rozpakowal" i wprowadzil w tajniki sztuki milosnej ;)
        • Gość: Kotek Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.chello.pl 27.09.08, 22:19
          Przepraszam, przechodziłem i przypadkiem usłyszałem...
          Co to znaczy "gracisze były na brodzie grane"?

          pozdrowionka
    • Gość: martushka List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.adsl.proxad.net 25.09.08, 17:53
      dziewictwo nie przeszkadza ale do czasu, potem na prawdę ma się już
      go dość i chce się go pozbyć. Do tego się dorasta. Czekanie do
      wesela nie zmieni partnerów w wiernych na zawsze! Ja przeżyłam swój
      pierwszy raz z wakacyjną miłością, dlaczego? Bo chciałam spróbować.
      I nigdy tego nei żałowałam, teraz tworzę udany, trwały związek On
      tez na mnie nie czekał, więc niczego nie straciłam ;)
      • swinia_i_cham A dodatkowo - majac jakies doswiadczenia - 25.09.08, 19:14
        nie jest sie tak podatnym na natretna mysl "a jakby to bylo z innym/inna", ktora pojawia sie po paru latach PRAWIE ZAWSZE, jezeli sie porownania nie mialo...

        Ja swoje w zyciu nagrzeszylem, wiem jak toto wyglada z kazdej prawie ;-) strony wiec teraz, gdy jestem z kobieta, ktora kocham, nie mam pokus. Mam z nia wszystko, czego potrzebuje, czego pragne, nie ciagnie mnie (zaspokojona za mlodu) ciekawosc.
        • malgorzatka198618 Re: A dodatkowo - majac jakies doswiadczenia - 25.09.08, 23:57
          tak sobie mysle ze chyba auorka listu nie miala na mysli zadnych aluzji
          dotyczacych seksu tylko po slubie,sakramentow i koscielnego gadania
          ...


    • panixx List tygodnia WO - źle być dziewicą 26.09.08, 00:08
      Zgadzam sie z autorka listu.
      Do 23 roku zycia bylam dziewica, nie mialam chlopaka. Cos we mnie
      krzyczalo: potrzebuje mezczyzny, bliskosci i seksu!!!! Wiem jak sie
      czujesz!
      Co zrobilam? Pojechalam na wakacje sama, bez znajomych, postanowilam
      znalezc odpowiedniego 'kandydata' do rozdziewiczenia. Spotkalam
      milego faceta i powiedzialam i po prostu mu powiedzialam, czego od
      niego potrzebuje. Oczyiwsice zgodzil sie bez wahania, che che. Znamy
      sie juz wiele lat, jest moim mezem, jestemy rodzicami. Do dzis
      dziekuje sobie za tamten szalony wybryk.
      • Gość: mxm Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.ds1.tuniv.szczecin.pl 21.10.08, 17:14
        szczerze gratuluje :D
      • biletzapsa Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą 06.11.08, 10:36
        rany! przeczytałam ten list bardzo dokładnie, zagłębiając się. wydaje mi się, że
        dziewczynie nie chodzi o bycie dziewicą jedynie w sensie fizycznym, tak jak
        część odpowiadających to zinterpretowała. sprawa defloracji jest tu tak naprawdę
        na dalszym planie.
        każdej młodej kobiecie, karmionej romantycznymi opowieściami od dzieciństwa
        marzy się mężczyzna, który przyjdzie, przytuli, obejmie silnymi ramionami i
        będzie zasypiał obok.
        ja też chciałam spotkać takiego. powiem szczerze - seks mnie nudzi. potrzebuję
        kogoś, kim mogę się zaopiekować, przytulić, zrobić rano kawę, patrzeć na niego
        jak zasypia.
        spotkałam takiego niedawno - tylko jak na razie to ten facet stchórzył kiedy
        zorientował się, że za bardzo się zaangażował.

        ale ja jestem uparta!
        i autorce tego listu też życzę upartości! trzeba walczyć o swoje, czasem warto,
        dla tych kilku pocałunków i uścisku silnych męskich ramion...
    • Gość: Kaja Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.ssnet.pl 26.09.08, 00:27
      Ja nie wiem czemu jest tak, że w tej sprawie każdemu się wydaje, że wszyscy
      ludzie mają tak samo jak on. Jak widać jedni czekali do ślubu i byli szczęśliwi
      z tego powodu, inni nie czekali i też nic na tym nie stracili. Po prostu niech
      każdy robi tak, jak czuje, że powinien (wiem, ze to oczywiste, ale czytając
      wypowiedzi ludzi w tym wątku można odnieść wrażenie, że każdy uważa, że wszyscy
      powinni postępować w tej sprawie tak jak on) A co do tej dziewczyny z artykułu,
      no cóż jak dla mnie niska samoocena i depresja nie wynikają raczej tylko z
      dziewictwa. (Choćby dlatego, że wiele nie-dziewic też ma różne problemy
      emocjonalne i psychiczne) Myślę, że nie można generalizować
      • Gość: Alwadiwawalla Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.infoglob.com.pl 26.09.08, 03:39
        Mnie też się wydaje, że nie chodzi o seks sam w sobie, ale o bliskość. Większość
        osób potrzebuje być z kimś, żeby nie czuć się samotnym (być samym a samotnym to
        2 różne sprawy). Jeśli ktoś nigdy/przez kilka(naście) lat nie był w związku , to
        z czasem pojawia się frustracja. Przestają też wystarczać przelotne pocałunki,
        objęcia z osobnikami płci przeciwnej. Seks daje iluzje więzi między dwojgiem
        ludzi - chyba dlatego w pewnym wieku człowiek chce stracić dziewictwo.
        Inną sprawą jest czekanie do ślubu - kiedy jesteśmy z kimś to odczuwamy
        bliskość, czujemy się kochani, nie kłębią się w nas negatywne emocje, nie
        czujemy się samotni. Seks jest wtedy dodatkiem, a dziewictwo darem, nie piętnem.
      • Gość: goska Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.chello.pl 28.11.08, 01:44
        Kaja - madrze prawisz.
        Zgadzam sie calkowicie :)
    • Gość: miss easy List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.fastres.net 27.09.08, 23:05
      ja dziewictwo stacilam w wieku 18 lat jako jedna z ostatnich wsrod moich
      licealnych kolezanek. nie byla to zbyt romantyczna historia, zwyczajny one night
      stand na wakacjach. pozniej juz poszlo latwo- w wieku 21 lat mam za soba ponad
      20 partnerow seksualnych.... i zadnego zwiazku. nie potrafie sie w nic
      zaangazowac ale kocham seks wiec dlaczeg mam go sobie odmawiac. w imie czego? w
      imie wyimaginowanej czystosci? Szacunku do siebie? A kto powiedzial ze go nie mam?
      I wiecie co, wy w"szytskie dziewice do slubu"? Wasza strata!
    • Gość: coś tam w trawie List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 12:26
      ja należę do osób bardzo trudno dostępnych...
      wszyscy moi koledzy na studiach myślą, iż posiadam cnotę dziewictwa..
      ich słowa może trochę szowinistyczne, no ale ...
      dziewczyna nigdy nie będzie twoja skoro wszyscy już ją mieli..
      poznajesz różnych ludzi a oni sie pytają..i co zmieniła się w łóżku nadal robi
      to a tamto...
      ponadto ja się ożenię z dziewczyną, która optymalnie dla mnie, miała 2
      partnerów, jeden dla porównania, drugi to ja...
      najważniejsze jest sobie uświadomić czego się chce...
      ja chcę się zakochać...
      dziewictwa jako posagu nie traktuje..po prostu myślę ża na kocią łapę też będzie
      pięknie..
    • Gość: eM Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.chello.pl 28.09.08, 13:54
      Dla mnie to jednak trochę dewiacja. Człowiek jest stworzony w określony sposób i
      chyba nie bez powodu dojrzewa fizycznie i hormonalnie w określonym wieku.
      Nie wiem, czy by mnie pociągała osoba w wieku dwudziestu kilku lat bez
      doświadczenia..
    • Gość: krakowianka List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 20:00
      Rozumiem rozterki autorki listu. Można głosić piękne teorie o
      czekaniu na tego "jedynego", ale... No właśnie, ale. Prawda jest
      taka, że większość mężczyzn dziewictwo przeraża. Zwłaszcza
      dziewictwo partnerki, która ma więcej, niż 25 lat. Zadają sobie
      pytanie "czy coś jest z nią nie tak, że nikt jej dotychczas nie
      rozdziewiczył?" Albo, co gorsza "Co sprawia, że to właśnie ja jestem
      tym właściwym, ona mnie musi traktować szalenie poważnie, nie wiem,
      czy brać na siebie taką odpowiedzialność... Pewnie już jestem dla
      niej tym jedynym, na którego czekała, pewnie się zaangażowała, a ja
      nie jestem pewien, czy chcę się też angażować." I często kończy się
      tak, że facet woli się wycofać, bo nie ogarnia tej całej sytuacji.

      Niech nie wypisują bzdur szczęśliwe mężatki, które czekały do ślubu
      i tak dalej. Prawdopodobnie było tak, że miały już przez jakiś okres
      czasu narzeczonego, i wstrzemięźliwość była efektem obopólnego
      porozumienia. Co ma powiedzieć dziewczyna, która nigdy nie miała
      ikogo, i nie wie, jak zareaguje potencjalny kandydat na kandydata na
      wiadomość o jej dziewictwie? Czy się nie spłoszy?

      Wielu takich osobistych rozterek można by uniknąć, gdyby w naszym
      polskim i katolickim społeczeństwie nie demonizowało się seksu.

      A autorce listu mogę powiedzieć tyle: sama byłam niegdyś w podobnej
      sytuacji. Wreszcie, zamiast czekać na "jedynego", spędziłam noc z
      naprawdę fajnym mężczyzną, z którym połączyła mnie silna nić
      sympatii. Tylko tyle i aż tyle.
      • Gość: troche tam wiem... Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.olsztyn.mm.pl 02.10.08, 00:48
        słonko.....normalny....czyt. normalny facet to wie i
        doceni....mogłabys być 30 letnią dziewicą i jeśli to jest facet a
        nie samiec to to doceni! może nie będzie wiedział nawet jak się do
        ciebie zabrac ale myślę że to jest własnie normalne:)to jest jedna
        taka przygoda u Ciebie na całe życie:) przeżyj ją jak zobaczenie
        drugiego końca teczy....nie wiele osób tak to przeżywa a warto :)
        pozdrawiam:) tęcza z drugiej strony wygląda tak że
        mmm....pozdrawiam:)
        • Gość: Lunaris Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.08, 02:47
          doskonale rozumiem frustrację, smutek i złość autorki listu. przeżywałam to
          samo. 28 lat. i tak samo jak inne dziewczyny, które tu pisały - mam wyższe
          wykształcenie, jestem atrakcyjna. do tego dużo przebywam wśród ludzi i dużo
          imprezuję. miewałam pomniejsze doświadczenia erotyczne, ale na seks nie
          potrafiłam się zdecydować. czułam jednak jakiś opór przed decyzją, by zrobić to
          z kimś do kogo nic nie czuję. i ani kościół ani wychowanie nie miało na to
          wpływu, bo tak się składa, że instytucji kościoła i wielu zasad moralności
          chrześcijańskiej nie znoszę. chodziło raczej o to, że szukałam bliskości z
          drugim człowiekiem a nie tylko seksualnego zapamiętania. ktos tu napisał, że nie
          wie, czy pociągałaby go taka osoba, która w tym zaawansowanym jakże już wieku ;)
          nie miałaby doświadczenia. równie dobrze może trafić na kochanki doświadczone,
          ale pozbawione polotu, szaleństwa czy też schematycznie zajmujące się partnerem.
          to nie samo doświadczenie decyduje o tym jakim/jaką jesteśmy kochanką. seks
          wszak to nie tylko zestaw technik, ale na szczęście dużo bogatsza sprawa.
          możecie też panowie spojrzeć na te niedoświadczone z innego punktu widzenia -
          siedzi w nich cała masa nagromadzonej energii seksualnej, która bardzo pragnie
          się wyzwolić. a wyzwala się z dziką rozkoszą ;) mój partner śmieje się ze mnie,
          że mam niespożytą energię i stałą ochotę na seks. i ogromnie go to cieszy. tak
          więc czy było warto czekać? ja uważam, że tak. ale to decyzja każdej kobiety z
          osobna. i jesli frustracja staje się zbyt wielka i zaczyna niszczyć życie to
          wierzę, że znalezienie osoby, z którą można wejść w swiat seksu jest rzeczą
          bardzo bardzo wartą rozwagi. czasem może wręcz konieczna dla zdrowia
          psychicznego. świetnie, ze wychodzą z tego tak cudowne historie jak ta panixx :)
          nie zmuszać się do niczego, ale też nie stawiać sobie granic, które są oparte na
          kruchych podstawach ("bo nie wypada", "bo ktoś żle na mnie spojrzy, gdy się dowie").
          • Gość: lunaris Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.08, 03:08
            a raczej "bo tak robią dziewczyny nie szanujące się" - bo to chyba częsta
            blokada u kobiet. oprócz tego wstyd i przyznanie się facetowi do swego
            dziewictwa. to z pewnością największe bariery. ale gdy się trafi na
            odpowiedniego wrażliwego mężczyznę to one znikają. tak więc czasem warto
            spróbować, nawet jeśli wrażliwy mężczyzna po fakcie tez ma zniknąć ;)
      • Gość: tc Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.fastres.net 08.10.08, 20:57
        dokładnie, właśnie rzucił mnie facet. nie chciał być moim pierwszym,
        bo skoro czekałam już tyle czasu, to musi znaczyć, że czekam na
        kogoś wyjątkowego, a on nie chciałby mnie skrzywdzić i potem np. po
        2 tygodniach powiedziec mi "do widzenia", więc woli się teraz
        wycofać. czuję się okropnie.
    • vivien1987 List tygodnia WO - źle być dziewicą 05.10.08, 16:41
      A ja rozumiem autorke listu. Wiekszosci kobiet przychodzi w pewnym momencie cos
      takiego do glowy: czemu ja jestem sama, a inne nie, co ze mna nie tak itd? Sama
      to przezywalam i ciesze sie ze mimo perypetii i ogromnej checi pozbycia sie
      ''problemu'' udalo mi sie przetrwac i poczekac na tego jedynego :) Mialam 21 i
      zrobilam to gdy oboje wiedzielismy ze sie kochamy. Ciesze sie ze mam to juz za
      soba bez wzgledu na to czy bede z nim czy nie {a jestesmy ze soba juz prawie 2
      lata} bo to byla najpiekniejsza chwila w moim zyciu i mam tez cudowne
      wspomnienia i jakies tam doswiadczenie i porownanie na przyszlosc. Jednego
      jestem pewna do seksu trzeba dojrzec i warto trafic na odpowedniego czlowieka
      zeby sobie nie zrobic krzywdy, ani psychicznej, ani fizycznej.
      • Gość: joanna182-0 Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.08, 16:49
        > Sama to przezywalam i ciesze sie ze mimo perypetii i ogromnej
        checi pozbycia sie ''problemu'' udalo mi sie przetrwac i poczekac na
        tego jedynego :

        Łał jestem pod wrażeniem

        >Ciesze sie ze mam to juz za soba bez wzgledu na to czy bede z nim
        czy nie

        Uważam, ze sama sobie zaprzeczasz.
    • kucurek Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą 05.10.08, 22:56
      zobaczymy jak długo bedzie ci wierny
    • Gość: miranda List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.nrth.cable.ntl.com 05.10.08, 23:51
      hmmm... skad ja to znam? 23 lata, a w sercu pusciutko. nigdy nie bawily mnie przygody na imprezach, ktore poprostu wiedzialam kiedy zakonczyc, zeby potem nie zalowac. i co? teraz zaczynam zalowac, ze to tak dlugo trwa, ile mozna czekac? ile jeszcze?
      ostatnio w moim zyciu pojawil sie ktos, ktoremu zalezy tylko na jednym... gdyby to bylo pare lat temu-wiedzialabym ze tego nie zrobie, nie zrobie nic bez milosci, albo chociaz bez uczucia, zakochania. ale teraz... zastanawiam sie. to nie jest juz pewnosc, ze robie dobrze czekajac na wlasciwego czlowieka, teraz juz sie waham. co zrobilybyscie na moim miejscu?
      • vivien1987 Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą 07.10.08, 14:54
        chodzilo mi o to ze nie zrobilam nic glupiego mimo, trudnych sytuacji, a co do 2
        to po prostu wiem ze zycie moze mi splatac figla, ale i tak nie bede tego
        zalowac bo to byla najpiekniejsza i najcudowniejsza chwila mojego zycia.

        a odpowiadajac mirandzie

        zrob jak ci mowi serce i pamietaj ze ze warto miec pewnosc ze mozesz liczyc na
        czlowieka z ktorym idziesz do lozka.
    • Gość: sunny List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.08, 22:56
      historii jest wiele, ja jednak nie liczyłabym że akurat moja też tak optymistycznie się skończy:(
      skończone 22 latka i co z tego, nigdy ale naprawdę nigdy nie byłam w zwiazku, nie to że jestem jakaś inna, bardzo lubię rozmawiać z chłopakami, prawie w każdy weekend na jakąś imprezę czy dyskotekę idę i po prostu każdy mnie traktuje chyba jak zwyczajną kumpele....
      na początku mi nie przeszkadzało jednak z czasem człowiek dojrzewa, nie podpisywałabym pod tym psychozy czy depresji ale po prostu moje dziewictwo zaczyna mi przeszkadzać. Coraz częściej nasuwa się pytanie "co jest ze mną nie tak skoro nikt mnie nie chce..":(
      Brakuje bliskości, jakiejś bratniej duszy, po prostu kogoś do towarzystwa i spędzania miłych wieczorów. Nie wierzę w wielką miłość póki śmierć nas nie rozłączy... nawet nie wydaje mi się to dla mnie jednak faceta do łóżka pilnie potrzebuje...
      • Gość: joanna182-0 Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.08, 14:33
        jednak się zastanów z jakim faceten idziesz poraz pierwszy, wogule z
        jakim idzie się do łóżka, bo może coś nie tak zrobić i będziesz
        miała uraz do seksu do końca życia, a poza tym zawsze trzeba
        pamiętać o antykoncepcji, bo gdzie będziesz go szukać jak okaże się,
        że jesteś w ciąży.
    • Gość: sunny List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.08, 21:42
      tak w woli ścisłości ja nigdy nie chciałam mieć dzieci, jakoś nie wyobrażam się
      siebie w roli matki i żony. po prostu bardziej zależy mi na jakimś lekkim
      związku ewentualnie, chociaż teraz jak tak mysleę to chcę spróbować, w końcu ile
      czasu można być dziewicą, prawda??
      • joanna182-0 Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą 06.11.08, 16:48
        ja raczej powiedziałbym ile można czasu być samemu. Widzę po
        znajomych, rodzinie, że ci którzy nie chcieli mieć dzieci, a teraz
        je mają nie wyobrażają sobie jak mogłoby ich nie być i jak mogła tak
        wcześniej myśleć. Po prostu do tej decyzji należy dorosnąć i tyle.
    • vivien1987 List tygodnia WO - źle być dziewicą 09.10.08, 21:54
      prawda.
    • Gość: KULKA List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.08, 01:17
      Ja straciłam dziewictwo w wieku 20 lat. Na wakacjach. Krótki romans
      z przystojnym facetem. Było idealnie, nie żałuje, ale do tej pory
      śmieje się z tego, że dziewictwo traktowałam jako 'skarb'. To żaden
      skarb, kawałek błony, nie ma sensu czekać z seksem do ślubu. Wiem,
      bo z moim narzeczonym rozstalismy się wlaśnie z powodu nieudanego
      seksu. Dobrze, że spróbowaliśmy zanim stanęliśmy przed ołtarzem. Co
      nie oznacza oczywiście, że namawiam dziewczyny do chodzenia do łóżka
      z pierwszym lepszym. Do tego trzeba dorosnąć i życzę każdemu tak
      wspaniałych wspomnień jak moje.
      • Gość: d Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.77.classcom.pl 12.10.08, 16:45
        "Wiem, bo z moim narzeczonym rozstalismy się wlaśnie z powodu
        nieudanego seksu. Dobrze, że spróbowaliśmy zanim stanęliśmy przed
        ołtarzem."

        Gratulacje!!! Wreszcie ktoś zdecydował się obalić mit durnych
        idealistów, że w związku seks nie jest najważniejszy, że przecież
        zawsze można się "dotrzeć"! Ależ oczywiście, że jest najważniejszy!
        Przy niedostatku w tej sferze życia w związku, nawet największe
        zalety partera bledną i stają się bezużyteczne. Wszak człowiek to
        tylko najinteligentniejsze ZWIERZĘ, więc po co sobie zawracać głowę
        takimi sprawami jak dopasowanie osobowości, uczciwość wobec drugiego
        człowieka czy wreszcie miłość rozmumina jako potrzeba bliskości
        będącej czymś więcej niż chwilą namiętności...
        A tak na poważnie, to współczuję Ci. Jeżeli to Ciebie narzeczony
        opuścił, bo było mu z Tobą źle w łóżku (i tylko w tej sferze Waszego
        życia), to współczuję, że musiałaś trafić akurat na takiego faceta.
        Jeśli to Ty go opuściłaś, to jeszcze bardziej Ci współczuję - że nie
        potrafisz dostrzec w byciu z inną osobą nic więcej ponad seks...
        • Gość: łajza Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.as.kn.pl 12.10.08, 20:40
          Nie martwcie się, kiedyś traficie na kogoś odpowiedniego, a póki co polecam
          masturbację :D
        • Gość: POPROSTUKIBITKA Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: 193.1.242.* 13.11.08, 15:52
          ciekawe dlaczego jest tyle rozwodow wlasnie przez seks????

          Seks jest barometrem emocji w zwiazku, ale bez seksu zadne emocje sie miedzy
          ludzmi nie narodza. Wszystko rozbija sie o seks. Czule spojrzenie przy
          romantycznej kolacji - to jest seks. SMS mowiacy o milosci - to tez jest seks.
          Jak kobieta, ktora nie czuje sie adorowana ma byc dobra kochanka???? Jak
          mezczyzna, ktory nie czuje sie meski ma byc czulym kochankiem???? Seks jest wazny.

          Nie wierze w te bzdury, ze jak sie pojdzie z facetem do lozka na pierwszej
          randce, to juz koniec randek i zwiazku zanim sie zaczal. Jak jest swietnie w
          lozku za pierwszym razem, to szansa na to, ze narodza sie uczucia jest duzo
          wieksza. Jak seks sie psuje, to psuje sie wszystko, psuje sie cala relacja,
          pojawiaja sie pytania, czy z kims innym nie byloby lepiej i rodzi sie zdrada.

          Dlatego jak ktos mowi, ze trzeba sie skupic na innych aspektach zwiazku niz
          seks, bo on nie jest najwazniejszy, to za przeproszeniem, pieprzy pierdoly i
          bajki opowiada!!!! Skupiajac sie na seksie musisz skupic sie na innych aspektach
          zwiazku i zbudowac zaufanie, a nie odwrotnie.
    • Gość: sunny List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.08, 21:07
      oj ale masturbacja to nie to samo...(tak mi się wydaje:)), w pełni zgadzam się z
      KULKĄ, nie zamierzam nigdy czekać do ślubu z utratą dziewictwa i mam nadzieję że
      nie będę musiała:)szkoda tylko że nie trafia mi się żaden taki sensowny facet z
      którym można byłoby to zrobić, ech ciężkie to życie;/ może ten pomysł z samotnym
      wyjazdem na wakacje to nie taki zły pomysł....
    • Gość: fioletowe piekło List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.dynip.asn.pl 17.10.08, 13:39
      Nie potwierdzam opinii wielu z was, które mówią, że czekanie do ślubu i na "tego
      jedynego" uszlachetnia, a pierwszy seks staje się wtedy czymś świętym i pięknym,
      bo tak wyczekiwanym. Nikt nie zadaje sobie natomiast pytania, co się dzieje w
      trakcie tego właśnie czekania. Ile gorzkich łez i myśli kłębi się w głowie
      dwudziestoparoletniej kobiety bez doświadczenia... Wkrótce wkroczę w tę magiczną
      liczbę - 20 lat, także bez doświadczeń seksualnych i czasem mam zwyczajną ochotę
      wyjść z domu, upić się i stracić cnotę z kimkolwiek, bylebym nie zaszła w ciążę
      i odczuła pełnię rozkoszy. Tak, sprowadzam seks w tym momencie wyłącznie do
      samego fizycznego aktu... Być może żałowałabym. tymczasem żałuję swego czekania
      na coś, co być może nigdy nie nastąpi...
      • Gość: misiunia Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: 194.169.127.* 17.10.08, 13:56
        Dokładnie. Mam tak samo w 100%.
      • joanna182-0 Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą 17.10.08, 14:35
        Ale pierwszy raz nie jest aż taki wspaniał jak to ludzie
        mówią/piszą. W seksie trzeba się zgrać i tak dalej. Stwierdzam, że
        teraz nawet jest duże lepiej/przyjemniej niż nawet za 10 razem
    • Gość: troublezz List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.range86-139.btcentralplus.com 20.10.08, 15:31
      Tak czytam te posty na ten i podobne tematy,w koncu postanowilam
      napisac-zapewne mi ulzy:]
      No,ja mam 23 lata,i to slowo które otulilo mnie jak mgla-
      dziewica.Bylam w relacjach,kilkakrotnie,zawsze seks oralny-
      obustronny.Nie moze dojsc do pelnego stosunku-za twarda blona.Troche
      boja sie bólu zabiegu wycinania jej,sama penetracja(penis,palce)
      cholernie bolala.Z drugiej strony zastanawiam sie czy chce,z
      trzeciej strony-'nosi'mnie,za duzo energii która nie znajduje
      ujscia.... o,raaanyyy.....:/
    • pan_i_wladca_mx tere-fere 21.10.08, 11:46
      "prezent, dar, jestem dumna".. jasne, ale niekotre wypowiadajace sie tu panie
      stwierdzily jednoznacznie, ze powaznego zwiazku w zyciu nie mialy a maja juz tam
      od 24-28 lat. moze dla kogos takiego, wmawianie wartosci dziewictwa ma sens.
      jednak jezeli znalazlybyscie kogos kogo pokochacie, przejdziecie ze soba troche,
      to dowiecie sie, ze to cale czekanie nie wiadomo komu ma sluzyc. seks to
      naturalna rzecz i jezeli uskutecznia sie ja z glowa i pomyslunkiem to ma sens i
      to duzy. zycze powodzenia na dalszej drodze szukania czegos bardziej realnego
      niz wyimaginowany skarb-dziewictwo.
      oi.
      • Gość: marty Re: tere-fere IP: 80.50.128.* 14.11.08, 20:58
        > jednak jezeli znalazlybyscie kogos kogo pokochacie
        To że prawdziwie się kochają i nie ma co czekać do ślubu mówiła
        chyba każda rozwiedziona osoba
    • Gość: mxm Re: List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.ds1.tuniv.szczecin.pl 21.10.08, 17:12
      jak juz wczesniej przeczytalem na innym forum... "Jak mąż nie zje w domu to zje
      na mieście..." To, że czekał nie świadczy od razu o jego wierności... Cnotki...
      Okropieństwo tego świata...
    • Gość: Nielisica List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: 155.69.13.* 24.10.08, 08:18
      babcia mowila: "nie przyznawaj sie, ze lubisz pikantne jedzenie, bo to nie
      przystoidobrze wychowanej panience"...
      mysle ze list nie ma nic wspolnego z kobietami ktore wybieraja czekanie do
      slubu, a seks traktuja jak forme komunikacji ktora chca dzielic tylko z jednym
      mezczyzna.
      Ja nigdy nie chcialam sie "zachowywac", brejowata piesn o szacunku do siebie
      doprowadza mnie do szalu, bo choc pod sztandarem pieknych wartosci, promuje ta
      sama patologie, ktora mnie skrzywdzila pare razy, stosowana przez mezczyzn -
      manipulacja drugim czlowiekiem, aby cos osiagnac. dlaczego chcac byc z kims
      musze trzymac go na dystans, "byc trudna do zdobycia"? co jesli kiedys bede
      rzeczywiscie slaba i nie bedzie mnie stac na wyrafinowana gierke, bede zmeczona
      i bede chciala byc z nim szczera... zawiedzie go niewyrezyserowane zachowanie?
      moje zwykle czlowieczenstwo i potrzeby?
      dlaczego seks ma byc szrama na honorze?
      jak kobieta ma zyc z dziesiejszych czasach, komu ufac? z jednej strony kroluje
      jakis faszyzm wyuzdania, trzeba byc szalona, obeznana, gotowa na wszystko,
      wyzywajaca, intrygujaca. czasy, kiedy dorastalam na stachurze i jego
      opowiadaniach "pokocham ja sila woli" spojrzaly sie po sobie, wzruszyly
      ramionami, powiedzialy "ooops, sorry, chyba nie mialysmy racji" i zostawily mnie
      na pastwe losu. dzis nikt nie wybaczy ci niebycia uwodzicielska lisiczka. z
      drugiej strony boj sie boga chciec pojsc w druga strone i otworzyc sie na
      doswiadczenia, bo grono ludzi zaraz wytknie cie palcem, z twoim cudownym panem
      na czele, bo nie masz pazura nie spalawiajac go miliard razy zanim pozwolisz mu
      sie dotknac. bo juz mu pokazalas ze moze cie miec, ze go chcesz, wiec jestes
      gorsza, nie warta. czlowieku, dlaczego tak siebie nie lubisz, ze widzac moje
      zainteresowanie twoja osoba, tracisz do mnie szacunek i uwazasz za kogos gorszego?
      ta nieufnosc jest jak bledne kolo. a z kazdym dodatkowym rokiem twoj brak
      doswiadczenia stawia kolejna kropke nad "i" twojego juz nie tylko "dziewictwa",
      ale wlasciwie juz "dziwactwa".
      mam mnostwo kolegow, na imrpezy zakladam bluzke bez plecow, chodze na randki,
      zawsze uganiam sie za najwiekszym bydlakiem w towarzystwie. bo przy nim jest
      szansa, ze poczuejsz troche bliskosci, ale nie ryzykujesz, ze bedzie chcial ci
      sie przyjrzec blizej. jest bezpiecznie zajety soba i obserwowaniem drzwi
      wejsciowych, bo a noz za chwile wejdzie dziewczyna ladniejsza od ciebie. z nim
      nie ryzykujesz, ze twoje ciemne tajemnice zostana skonfrontowane. ja tego listu
      nie moge napisac pod moim prawdziwym nickiem.

      mysle ze o tym pisala autorka listu. jesli to wybralas,m Szczesliwa Kolezanko,
      nie udawaj ze potrafisz utozsamic sie z problemem, ktorego nigdy nie mialas.

      zdziwilam sie ze nie jestem sama. choc dalej w to nie wierze.
    • Gość: pikuś List tygodnia WO - źle być dziewicą IP: *.blich.krakow.pl 28.10.08, 13:02
      tu chyba problemem nie jest dziewictwo. To o czym pisze ta dziewczyna raczej
      efekt problemów emocjonalnych. Ale lepiej oczywiście krzyczeć ze przez cnotę mam
      depresje. Fajniej wygląda tylko co to ma do rzeczy?
    • Gość: Maxior Czekałem IP: 212.160.172.* 29.10.08, 21:29
      Ja czekałem na tę jedyną. Do 22 roku życia bo zawsze chciałem zrobić
      to z miłości. Zrobiłem - zakochałem się w w dziewczynie i uczyniłem
      z niej kobietę. NIestety nie układa nam się w łóżku. Mimo, że jestem
      bardzo czuły i delikatny, mojej kobiecie sex nie sprawia
      przyjemności. Co robić???





      • cieplajaknoc Re: Czekałem 30.10.08, 11:02
        też byłam dziewicą do ślubu (pierwszego) i swojej córce będę to stanowczo
        odradzała, okazało się, ze brzydzę się mojego męża, nie znosiłam jak mnie
        dotykał, jak mnie próbował pieścić to czułam się dosłownie jak jeden wielki
        skurcz. Lepiej jednak nie kupować kota w worku, bo może właśnie dziewczyna
        Maxiora tak samo czuje jak ja wtedy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka