Dodaj do ulubionych

Danuta Hübner oficjalnym kandydatem na komisarza

IP: 138.227.189.* 20.01.04, 14:24
No to wszystkiego najlepszego wszystkim polakom
Obserwuj wątek
    • slon2002 Danuta Hübner oficjalnym kandydatem na komisarza 20.01.04, 14:25
      Min. M. Kleiber mógłby dostać resort Nauki i byłby Komisarzem drugiej
      Kategorii. Pani Hubner dostanie resort szóstej kategorii np. Komisarz d/s
      Ruchu Autobusów Podmiejskich w Krajach Beneluxu lub cos równie idiotycznego
      d/s kobiet.
      • Gość: m. Re: Danuta Hübner oficjalnym kandydatem na komisa IP: *.itn.com.pl 20.01.04, 14:46
        eee
        • Gość: mk ulegla lizuska! w pzpr od l.70! karierowiczka! IP: *.twcny.rr.com 20.01.04, 18:29
          H. jest ulegla lizuska i bedzie przytakiwac kazdemu lub siedziec cicho zeby
          tylko robic kariere - taka byla juz w l.70 na SGPiS, dzis SGH; widac pzpr/sldup
          nie da swoich skrzywdzic - oto macie skutku okraglego stolu z muchnikiem i
          jaruzelem oraz grubej kreski mazowieckiego )-:.
          • jacek.rothert Re: ulegla lizuska! w pzpr od l.70! karierowiczk 20.01.04, 20:12
            Zwykle nie biore udzialu w tych dyskusjach ale az mna trzesie gdy czytam cos
            takiego:

            Gość portalu: mk napisał(a):

            > H. jest ulegla lizuska i bedzie przytakiwac kazdemu lub siedziec cicho zeby
            > tylko robic kariere - taka byla juz w l.70 na SGPiS, dzis SGH; widac pzpr/sldup
            >
            > nie da swoich skrzywdzic - oto macie skutku okraglego stolu z muchnikiem i
            > jaruzelem oraz grubej kreski mazowieckiego )-:.

            Po pierwsze, "drogi/droga" mk, nie rozumiesz co mial na mysli Mazowiecki mowiac
            o grubej kresce. Mazowiecki mowil, ze jego rzad bierze odpowiedzialnosc za to
            sam zrobi. Ze nie odpowiada za przeszlosc, ktora oddziela gruba kreska. To byl
            sens jego slow - brak odpowiedzialnosci za szkody, ktore wyrzadzil poprzedni system!
            Po drugie, pani prof. Hubner ma tak wysoka pozycje, ze moglaby sie zajac
            spokojna praca naukowa w USA. Ale ma tez poczucie obowiazku i pracuje po
            kilkanascie godzin na dobe, zeby tacy jak Ty obudzili sie za 10 lat w lepszej
            Polsce.
            Wiecej nie pisze, bo pewnie i tak nie zrozumiesz

            J.R.
            • Gość: mk kariera danuski zaczela sie od pzpr + gruba kreska IP: *.twcny.rr.com 20.01.04, 20:29
              wiem co powiedzial mazowiecki; ale czy cos zrobil zeby swoim slowom nadac inne
              znaczenie? czy naciskal na dekomunizacje? NIE!!! chodzi mi o czyny - dlatego
              jego slowa zostaly zapamietane jako 'rozgrzeszenie' bi NIC nie zrobil w tym
              kierunku; wg mnie zaprzepascil jedyna szanse bo potem to wybory wygrala sdldup
              i od tego czasu juz tej dziedzinie jest tylko gorzej; w 93-97 nawet jaruzela
              rozgrzeszono od odpowiedzialnosci za strzelanie w 1980 r do Polakow ( uchwala w
              sejmie)
              co do danuski, to wiem jak zaczynala swoja kariere i jaka ma osobowosc (ulegla
              lizuska) i swojego zdania nie zmienie: nie utrzymalaby sie na studiach jako
              asystent gdyby nie kontakty a potem przynaleznosc do pzpr; o tym sie na SGPiS
              mowilo i to bylo typowe dla wszystkich co jechali na karierze w szsp i pzpr;
              legitymacje partyjna oddala w 1987 r. - kiedy wielu zrobilo to tuz po stanie
              wojennym!!!jej kariera jest zwiazana z pzpr!!! - jesli wiesz cos innego
              osobiscie na ten temat - to podaj fakty; ja zylam w tamtych czasach i wiem kto
              i dlaczego robil kariere na SGPiS: ci co byli w szsp, pzpr byli wspomagani:
              wyjazdy zagraniczne, kontakty, ulgi w karierze zawodowej, itp; a kto niby
              decydowal o tytulach? nawet o stopniach (wyklady, zajecia) - jak wiekszosc byla
              w pzpr? nawet teraz prezydent PL nadaje tytuly profesorskie - czy to jest
              mozliwe gdziekolwiek, np. w US czy Europie?!!! tytuly nadaje tam grono naukowe
              a nie jakis tam klamca mgr golen!
              • Gość: mewa Re: kariera danuski zaczela sie od pzpr + gruba k IP: *.inteko.com.pl 21.01.04, 10:09
                Przecietniakow ,takich jak ty nawet do ZSP i PZPR nie chcieli przyjac.
            • Gość: wrow Re: brawo Panie Jacku za właściwą ripostę! IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.01.04, 09:36
              Moje szczere gratulacje dla wyboru Pani Danuty.
            • Gość: AUE jacku głuptasku ! IP: 213.199.220.* 21.01.04, 15:23
              szczerze mnie ubawiłeś -a miało byc chyba poważnie -swym wywodem.Lepsza Polska
              a niby dla kogo? bo z tą lafiryndą na pewno nie dla Polaków.Wymień choćby 3
              sprawy która ta baba wynegocjowała (korzystnie dla Polski!)
              Obyś sie nie obudził z palcem w nocniku-miłych snów -spij i sie lepiej nie
              odzywaj.Twe madrości przyprawiają o skręt kiszek
      • Gość: stefan ze wsi Re: Danuta Hübner kiepskim kandydatem na komisa IP: *.netcenter.kp.km.ua / 217.196.175.* 21.01.04, 11:21
        Lepper zrbi porzadek.Hubner do garow,chocaz to poczciwa kobicina i nawet jak Leszek M. pojdzie wreszcie w odstawke to jego czlowiek zostanie w Bruxeli.To juz Cimoszko bylby lepszy.
    • toja3003 p. D. Hübner na szczescie mowi obcymi jezykami 20.01.04, 14:32
      wstyd mi za wielu naszych poslow,
      ktorzy znajda sie w parlamencie Europejskim
      bez znajomosci obcych jezykow.

      Co ono moga tam zalatwic dla nas?
      Przeciez wiadomo, ze najwiecej mozna
      ruszyc w poloficjalnych czy nieoficjalnych
      tzw. rozmowach pisuarowych czy tam tez
      dumni reprezentanci dumnego narodu
      beda chodzic z tlumaczami?

      Niestety wyksztalcenie rzadko bywa
      kryterium wyborow politycznych.
      Wstyd.

      Zreszta i nasi tlumacze i inni jezykowi eksperci
      tez daja plame tu i owdzie.

      Kiedy slysze z jakim "pieknym" angielskim
      akcentem jakaja sie wystepujacy w
      programie 5-m PR i porownuje
      z podobnymi programami po angielsku ze Szwecji,
      Niemiec (DW) czy Holandii (Hilversum)
      to tez mi troche wstyd za naszych.
      • Gość: matros Re: p. D. Hübner na szczescie mowi obcymi jezykam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 15:20
        > wstyd mi za wielu naszych poslow,
        > ktorzy znajda sie w parlamencie Europejskim
        > bez znajomosci obcych jezykow.

        Lepiej niz huebner zna angielski p. Giertych
        - wszak mieszkal wiele lat w Anglii i ma nienaganny akcent
        • Gość: Olek Re: p. Ale najlepiej lubi po...francusku IP: *.petrus.com.pl / 80.48.189.* 20.01.04, 17:35
          !
          • marooder Nauczyla sie, gdy naciagneli ja na czlonka..PZPR 24.01.04, 00:30
            Nauka francuskiego odbylala sie na kursach wieczorowych
        • Gość: wojt Re: p. D. Hübner na szczescie mowi obcymi jezykam IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.01.04, 09:43
          Pan Giertych to przecież pieniacz nad pieniacze. Powinniśmy wstydzić się za
          niego w kraju i izolować od Unii, tym bardziej, iż on sam nie ukrywa do niej
          niechęci. Nic na siłę. Więcej rozsądku.
          • Gość: Pepe Jednak może będzie walczył IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 17:47
            W parlamencie UE o minimalne zmniejszenie zakresu barejowatego prawa UE.
            Walczył o państwo Polaków, ale przegrał. P. Hibnerowa ponoć wiedziała od
            wiosny, że system nicejski ma byc usunięty, ale nie pisnęła. Jako lojalna
            uejka nie mogła podsuwać zwolennikom niepodległego państwa polskiego argumentu
            przed referendum. Już p. Oleksy pierwszy doniósł.
            Poza tym nie ma wyboru. UE wygrała wojnę propagandową, referendum przegraliśmy
            i teraz Sejm w Warszawie może nas usunąć z UE ale mało więcej. Nasze prawo
            wewnętrzne stanowi Bruksela.
            UE musi być rozwiązana.
    • gandalv A ja myślę że tacy ludzie powinni być co najmniej 20.01.04, 14:35
      ministrami w RP, a nie powinni się deprecjonować na zachodzie.

      Pzdr
      Gandalv
      www.twojamagia.republika.pl
    • Gość: sky wiadomo "zasluzyla" sie. IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 20.01.04, 14:37
    • Gość: rafal Re: Danuta Hübner oficjalnym kandydatem na komisa IP: *.acn.waw.pl 20.01.04, 14:40
      święte słowa, w tej Polsce to wszystko pod górę, Hubner nas załatwi
      na cacy, to już jest koniec

      • Gość: Tomek Paranoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 14:49
        Ta baba przecież tak "negocjowała" z UE, aby tylko załapać się do Brukseli.
        Ona zawsze brała stronę UE, dlatego powitają ją tam z wielką radością
        jak "swoją". Cokolwiek powiedzieli z UE, nawet największe niedorzeczności, dla
        Hubner było to bardzo korzystne.Pamiętacie ile było wrzasku, aby zabronić
        negocjatorom objęcia unijnych posad? Teraz wiecie dlaczego.To wstyd dla
        Polski. Pocieszjaące jest to, że UE i tak się rozpadnie. Szkoda tylko, że
        jeszcze takie pijawki jak Hubner wyssą do końca Polske.
        • Gość: J. Re: Paranoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 15:09
          jestes cymbal
          • Gość: Tomek DO J. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 17:04
            Idź do psychiatry, jeśli nie rozumiesz prostego teksu.
            • Gość: J. Re: DO J. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 20:04
              Gość portalu: Tomek napisał(a):

              > Idź do psychiatry, jeśli nie rozumiesz prostego teksu.

              1) rozumiem to co napisales
              2) psychiatra nie pomaga w rozumieniu prostego tekstu
              3) nie zmienia to faktu, ze jestes cymbal
        • Gość: tomek 1 Re: Paranoja IP: 5.5D* / 213.40.3.* 20.01.04, 17:08
          Gość portalu: Tomek napisał(a):

          > Ta baba przecież tak "negocjowała" z UE, aby tylko załapać się do Brukseli.
          > Ona zawsze brała stronę UE, dlatego powitają ją tam z wielką radością
          > jak "swoją". Cokolwiek powiedzieli z UE, nawet największe niedorzeczności,
          dla
          > Hubner było to bardzo korzystne.Pamiętacie ile było wrzasku, aby zabronić
          > negocjatorom objęcia unijnych posad? Teraz wiecie dlaczego.To wstyd dla
          > Polski. Pocieszjaące jest to, że UE i tak się rozpadnie. Szkoda tylko, że
          > jeszcze takie pijawki jak Hubner wyssą do końca Polske.

          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

          Słuchaj Tomku, nie obrażaj Tomków. Do tej pory sądziłem, że nas Tomków cechują
          zdrowy rozsądek i spora inteligencja. Myślę to oczywiście o sobie i o
          wszystkich Tomkach, których znam. Każdy z nich ma niezłe osiagnięcia
          zawodowe, wykłada na uczelni wyższej itp. Ja sam też sroce spod ogona nie
          wypadłem. Cwani i bystrzy jesteśmy jak jasna cholera. A Ty tu jakieś głupoty
          sadzisz. UE się rozpadnie? Pani Hubner jest pijawką? Czy Ty nie oglądasz
          telewizji? Przecież pani Hubner od razu sprawia wrażenie osoby myślącej
          szybko, logicznie i rzeczowo. Popraw mnie nieroztropny imienniku, jeżeli się
          mylę, ale można również śmiało o pani Hubner powiedzieć, że nigdy nie miała
          bliższych i świadomych kontaktów z żadnymi szemranymi typami. Czy wyobrażasz
          sobie Tomku panią Hubner razem z bandziorami protegowanymi przez pana
          Jaskiernię? Ja takiej mozliwości nie widzę.

          Pana premiera Berlusconiego czeka w czerwcu kontynuacja procesu sądowego.
          Skurwysyn się nie wymigał. No to i pan Prodi, zagorzały przeciwnik bandyckich
          układów, zadowolony, że być może pierwszym polskim komisarzem będzie pani
          Hubner właśnie. Pan Prodi, jako włoski polityk, ma spore doświadczenie z
          różnymi mafijnymi skurwelami. Mamy Tomku prawo sądzić, że on wie lepiej od nas.


          • Gość: Tomek Re: Paranoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 17:25
            Cześć, pozdrawiam cie imienniku. jesteś super. Ja to napisałem z goryczy, bo
            moim kandydatem na komisarza był Łapiński, no jeszcze Nauman, by uszedł, ale
            Hubner? Ona przecież w tych "negocjacjach" każdemu się podkładała i oddawała,
            oczywiście jeśli był z UE
            • Gość: tomek 1 Re: Paranoja IP: 5.5D* / 213.40.3.* 20.01.04, 21:25
              Gość portalu: Tomek napisał(a):

              > Cześć, pozdrawiam cie imienniku. jesteś super. Ja to napisałem z goryczy, bo
              > moim kandydatem na komisarza był Łapiński, no jeszcze Nauman, by uszedł, ale
              > Hubner? Ona przecież w tych "negocjacjach" każdemu się podkładała i
              oddawała,
              > oczywiście jeśli był z UE

              xxxxxxxxxxxxxxxx

              Tomku,

              nie masz racji. Odnoszę wrażenie, że Twoje uwagi są powodowane uczciwymi
              pobudkami. Ja bardzo cenię uczciwość. Jestem więc Ci wdzięczny za Twoją
              odpowiedź.

              Politycy w dzisiejszej Polsce są źródłem wielu frustracji i rozterek.
              Podejrzewam, że dzieli nas, jeśli idzie o wiek, około 30 lat. Uwierz mi, mój
              drogi imienniku, że stara nomenklatura jest już daleko od dzisiejszej Europy,
              od naszych politycznych moralnych kryteriów. Do tej nomenklatury właśnie
              należą i panowie Łapiński i Nauman. Negocjacjami z UE kierował twardo i
              zdecydowanie, odnosząc niewątpliwy sukces, pan premier Miller (też niestety
              stara nieprzystawalna do współczesnej Europy nomenklatura z PZPR). Pani
              Hubner, miejmy taką przynajmniej nadzieję, reprezentuje myślenie inne.
              Bardziej zgodne z wymogami przynależnymi do współczesnej Europy. Umiejętność
              prowadzenia cywilizowanej rozmowy i szukania rozwiązań kompromisowych nie ma
              nic a nic wspólnego z "podkładaniem się".

              Nie przejmuj się zbytnio polityką.

              Pozdrawiam Ciebie Tomku bardzo serdecznie,

              tomek 1


              • Gość: Tomek Re: Paranoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:02
                Z całym szacunkiem, Tomku, ale ty piszesz chyba o innej Hubner i innym
                Millerze. Przecież ta banda godziła się na wszystko, co im UE kazała. Tylko
                niekiedy udawali "twarde" stanowisko. Ja też jestem młody, ale widze to
                całkiem inaczej. Chyba nie zauważyłes w moim poście wyżej ironii. Musisz mieć
                więcej poczucia humoru. Pozdrawiam
          • Gość: Doktor Re: Żółta kartka dla Tomka 1 !!! IP: *.petrus.com.pl / 80.48.189.* 20.01.04, 17:33
            Dopiero znalazłem wolniejszą chwilę i z zaciekawieniem czytam,
            co też nasi internauci "poprawni politycznie" wypisują!
            Jak zwykle, - zero faktów, zero argumentów opartych na prawdzie.

            Tomku1 !!!

            Jeśli się nie zreflektujesz i nie zaczniesz operować faktami dotyczącymi
            działalności pani D. Hubner, to po przeczytaniu wszystkich postów,
            - dostaniesz ode mnie czerwoną kartkę! A wiesz, co co oznacza?!
            Jeśli nie wiesz, to Ci podpowiadam: Otrzymasz taką porcję informacji o jej
            działaniu na szkodę RP, że aż Ci uwierzyć będzie trudno!
            A wtedy nawet nie próbuj jej bronić, gdyż mnie nie przekonasz!
            Za długo "siedzę" w temacie integracji z UE.
            • Gość: www DOKTORZE!!! IP: *.crowley.pl 20.01.04, 17:54
              Ja tez chce wiedziec!!
              Prosze o upublicznienie tych danych!
            • Gość: tomek 1 SMARKACZU NIE ŚMIEJ WIĘCEJ IP: 5.5D* / 213.40.3.* 20.01.04, 20:59
              Gość portalu: Doktor napisał(a):

              > Dopiero znalazłem wolniejszą chwilę i z zaciekawieniem czytam,
              > co też nasi internauci "poprawni politycznie" wypisują!
              > Jak zwykle, - zero faktów, zero argumentów opartych na prawdzie.
              >
              > Tomku1 !!!
              >
              > Jeśli się nie zreflektujesz i nie zaczniesz operować faktami dotyczącymi
              > działalności pani D. Hubner, to po przeczytaniu wszystkich postów,
              > - dostaniesz ode mnie czerwoną kartkę! A wiesz, co co oznacza?!
              > Jeśli nie wiesz, to Ci podpowiadam: Otrzymasz taką porcję informacji o jej
              > działaniu na szkodę RP, że aż Ci uwierzyć będzie trudno!
              > A wtedy nawet nie próbuj jej bronić, gdyż mnie nie przekonasz!
              > Za długo "siedzę" w temacie integracji z UE.

              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

              Czekam więc na taką porcję informacji o działaniu pani Hubner na szkodę
              Rzeczypospolitej Polskiej, aż mi uwierzyć będzie trudno.

              Daj więc mi powód do refleksji, bym całkowicie zmienił swoją opinię o pani
              Danucie Hubner.

              Albo jesteś gołosłownym gówniarzem albo słowa Swojego dotrzymasz i informację
              w poście Swoim obiecaną prześlesz. Czekam z zapartym tchem. Jest dla mnie
              jasne, że żadnej informacji, gówniarzu, o pani Hubner nie masz.

              I tak ku pamięci, nie śmiej w przyszłości przesyłać pod moim adresem,
              smarkaczu, żadnych karnych futbolowych kartek.

              Ciekaw jestem czy będziesz na tyle odważny by spełnić to co w poście Swoim
              napisałeś: "Otrzymasz taką porcję informacji o jej działaniu na szkodę RP, że
              aż Ci uwierzyć będzie trudno! A wtedy nawet nie próbuj jej bronić, gdyż mnie
              nie przekonasz! Za długo "siedzę" w temacie integracji z UE."

              Czekam smarkaczu "Doktorze" na odpowiedź całkowicie zgodną z Twoją wiedzą i
              obietnicą przekazania informacji o działaniu pani Hubner na szkodę RP.

              Stary już ze mnie wróbel i wiem, że żadnej rzetelnej odpowiedzi od Ciebie nie
              otrzymam.





              • Gość: Lokus Re: SMARKACZU NIE ŚMIEJ WIĘCEJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:05
                Ty, Tomek 1, ty nie jesteś stary wróbel, ale stary komunista. Jesteś chyba
                idiotą, aby nie zauważyć jak Hubner się podkładała komisarzom z Unii
                • Gość: tomek 1 Re: SMARKACZU NIE ŚMIEJ WIĘCEJ IP: 5.5D* / 213.40.3.* 20.01.04, 23:51
                  Gość portalu: Lokus napisał(a):

                  > Ty, Tomek 1, ty nie jesteś stary wróbel, ale stary komunista. Jesteś chyba
                  > idiotą, aby nie zauważyć jak Hubner się podkładała komisarzom z Unii

                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                  Daj przykłady tego podkładania się, kretynie. Na pewno nie potrafisz tego
                  zrobić. No to w przyszłości nie odzywaj sie do mnie jak idiota.

                  • Gość: S. Flores Re: SMARKACZU NIE ŚMIEJ WIĘCEJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 01:10
                    Ja tam nie wiem, może tu coś znajdziesz:

                    www.wprost.pl/ar/?O=53655
                    • Gość: tomek 1 Re: SMARKACZU NIE ŚMIEJ WIĘCEJ IP: 5.5D* / 213.40.3.* 22.01.04, 01:30
                      Gość portalu: S. Flores napisał(a):

                      > Ja tam nie wiem, może tu coś znajdziesz:
                      >
                      > www.wprost.pl/ar/?O=53655

                      xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                      Przecztałem z uwagą podany przez Ciebie link. Szkopuł w tym, że opinia
                      redakcyjna jednej gazety nigdy nie może być miarodajnym źródłem, zaistaniałych
                      faktów - być może jest tendencyjną interpretacją oceny zachowań polityka. Co
                      na to wszystko pani Hubner?




                      • Gość: S.Flores Re: SMARKACZU NIE ŚMIEJ WIĘCEJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 12:12
                        > Przecztałem z uwagą podany przez Ciebie link. Szkopuł w tym, że opinia
                        > redakcyjna jednej gazety nigdy nie może być miarodajnym źródłem, zaistaniałych
                        > faktów - być może jest tendencyjną interpretacją oceny zachowań polityka. Co
                        > na to wszystko pani Hubner?

                        Nie wiem co na to pani Hübner. Sądząc po burzy w Sejmie nad jej kandydaturą, coś jednak jest na
                        rzeczy. Jeśli jednak faktycznie zadaniem komisarza jest pilnowanie raczej interesów UE niż spraw
                        kraju, z którego komisarz pochodzi, to osobiście nie mam nic przeciwko niej.
            • Gość: Doktor Re: TOMEK 1 DOCZEKAŁ SIĘ CZERWONEJ KARTKI !!! IP: 80.48.189.* 22.01.04, 10:41
              Panie Tomek 1 !!!

              Otrzymuje Pan ode mnie CZERWONĄ KARTKĘ za ... inwektywy, jakimi obrzucił Pan
              mnie i innych internautów. A byłem przekonany, iż tę kartkę otrzyma Pan
              za ślepe bronienie pani D. Huebner bez podania jej zasług dla RP.
              Nie sposób Pana zrozumieć, - jak Pan może obrzucać błotem człowieka,
              o którym nic Pan nie wie! Panu wystarczy irytacja, by dał Pan upust
              swojemu chamstwu!
              Przecież tak naprawdę to Pan dał świadectwo światu, o swoim niskim IQ!
              Nie potrafi Pan rzeczowo dyskutować używając argumentów, a każda osoba
              która jest odmiennego zdania od Pańskiego, - to idiota, gówniarz, smarkacz,
              cham,itp.
              Pisze Pan, że osoby, które dość ostro „nazywają rzeczy po imieniu” powinny mieć
              zasądzoną grzywnę lub siedzieć w pierdlu.
              A Pan? Przecież Pan używając publicznie inwektyw – narusza polskie prawo
              zawarte w Kodeksie karnym, cyt.: art. 212 K.k. - "Kto pomawia inną osobę,
              grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą
              osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją
              w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego
              stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze
              ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku".
              Panu wydaje się, że kryjąc się pod nickiem „Tomek 1” jest Pan nie do
              zidentyfikowania? Zadałem sobie trochę trudu i mam Pana namiary.
              Tak na marginesie Panie Tomek 1, nie jestem smarkaczem ani gówniarzem,
              albowiem wiekiem przekroczyłem już półwiecze, ponadto mimo wielkich trudności
              życiowych zdobyłem wyższe wykształcenie, posiadam tytuł naukowy
              - nie mianowany, lecz wypracowany ciężką pracą! Także nie edukowałem się
              na WUML-u! Ponadto mam pewien dorobek w postaci publikacji (książki, felietony,
              artykuły o tematyce społeczno-politycznej). I jakby tego było mało, - zostałem
              uznany przez Instytut Pamięci Narodowej za pokrzywdzonego przez totalitarny
              i zbrodniczy system komunistyczny.

              Stwierdził Pan, iż nie będę w stanie przytoczyć przykładów antypolskiej
              działalności pani D. Huebner.
              Otóż myli się Pan! By wypełnić swą obietnicę, - poniżej zamieszczam tekst
              w kilku częściach, dość obszernych (niestety, tego nie można napisać
              w skrótach!), który polecam Panu. W odróżnieniu od mojego poprzednika,
              który podał link z gazety „Wprost”, swą wypowiedź oparłem na innych źródłach.
              Przytaczam fakty, natomiast komentarz do nich pozostawiam czytelnikom.

              Życzę Panu miłej lektury i proszę na przyszłość nikogo nie obrażać na forum,
              a w swych wypowiedziach proszę opierać się na faktach.
              • Gość: tomek 1 Re: TOMEK 1 DOCZEKAŁ SIĘ CZERWONEJ KARTKI !!! IP: 5.5D* / 213.40.3.* 27.03.04, 20:40
                Gość portalu: Doktor napisał(a):

                > Panie Tomek 1 !!!
                >
                > Otrzymuje Pan ode mnie CZERWONĄ KARTKĘ za ... inwektywy, jakimi obrzucił Pan
                > mnie i innych internautów. A byłem przekonany, iż tę kartkę otrzyma Pan
                > za ślepe bronienie pani D. Huebner bez podania jej zasług dla RP.
                > Nie sposób Pana zrozumieć, - jak Pan może obrzucać błotem człowieka,
                > o którym nic Pan nie wie! Panu wystarczy irytacja, by dał Pan upust
                > swojemu chamstwu!
                > Przecież tak naprawdę to Pan dał świadectwo światu, o swoim niskim IQ!
                > Nie potrafi Pan rzeczowo dyskutować używając argumentów, a każda osoba
                > która jest odmiennego zdania od Pańskiego, - to idiota, gówniarz, smarkacz,
                > cham,itp.
                > Pisze Pan, że osoby, które dość ostro „nazywają rzeczy po imieniu”
                > powinny mieć
                > zasądzoną grzywnę lub siedzieć w pierdlu.
                > A Pan? Przecież Pan używając publicznie inwektyw – narusza polskie prawo
                > zawarte w Kodeksie karnym, cyt.: art. 212 K.k. - "Kto pomawia inną osobę,
                > grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą
                > osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć

                > w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego
                > stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze
                > ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku".
                > Panu wydaje się, że kryjąc się pod nickiem „Tomek 1” jest Pan nie d
                > o
                > zidentyfikowania? Zadałem sobie trochę trudu i mam Pana namiary.
                > Tak na marginesie Panie Tomek 1, nie jestem smarkaczem ani gówniarzem,
                > albowiem wiekiem przekroczyłem już półwiecze, ponadto mimo wielkich trudności
                > życiowych zdobyłem wyższe wykształcenie, posiadam tytuł naukowy
                > - nie mianowany, lecz wypracowany ciężką pracą! Także nie edukowałem się
                > na WUML-u! Ponadto mam pewien dorobek w postaci publikacji (książki,
                felietony,
                >
                > artykuły o tematyce społeczno-politycznej). I jakby tego było mało, - zostałem
                >
                > uznany przez Instytut Pamięci Narodowej za pokrzywdzonego przez totalitarny
                > i zbrodniczy system komunistyczny.
                >
                > Stwierdził Pan, iż nie będę w stanie przytoczyć przykładów antypolskiej
                > działalności pani D. Huebner.
                > Otóż myli się Pan! By wypełnić swą obietnicę, - poniżej zamieszczam tekst
                > w kilku częściach, dość obszernych (niestety, tego nie można napisać
                > w skrótach!), który polecam Panu. W odróżnieniu od mojego poprzednika,
                > który podał link z gazety „Wprost”, swą wypowiedź oparłem na innych
                > źródłach.
                > Przytaczam fakty, natomiast komentarz do nich pozostawiam czytelnikom.
                >
                > Życzę Panu miłej lektury i proszę na przyszłość nikogo nie obrażać na forum,
                > a w swych wypowiedziach proszę opierać się na faktach.

                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx


                Maniakalne wypociny przeczytalem.



            • Gość: Doktor Re: D. HUEBNER, A SUWERENNOŚĆ RP - cz.1 IP: 80.48.189.* 22.01.04, 11:00
              A oto kilka przykładów antypolskiego działania pani Danuty Huebner.

              Agitka za Unią.
              Na rzecz głosowania za wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej agitowała
              od 4 maja 2003 r. Polonię amerykańską szefowa Urzędu Komitetu Integracji
              Europejskiej Danuta Huebner. spotkała się z Polakami m.in. w Chicago
              i Nowym Jorku. Szefowa UKIE przekonywała ich, że... wejście do UE nie stanowi
              zagrożenia dla suwerenności Polski i nie spowoduje masowego wykupu polskiej
              ziemi.
              W odpowiedzi na niektóre pytania w tej kwestii minister wydawała się celowo
              wprowadzać Polaków w błąd, tłumacząc, że sprawa roszczeń niemieckich do naszych
              ziem zachodnich została na poziomie państw uregulowana i nikt nie zgłasza w tym
              względzie żadnych pretensji po stronie Niemiec. Nie wspomniała o żądaniach
              niemieckich wypędzonych oraz o tym, że będą mogli je stawiać także w sądach.
              O tym donosił Mariusz Bober za PAP

              A co na temat Ziem Odzyskanych mówią niemieccy politycy i publicyści?

              Traktaty Edvarda Benesza z roku 1948 są aktami wykonawczymi dla postanowień
              Konferencji Poczdamskiej, która zdecydowała o wysiedleniu Niemców z Sudetów
              i zachodnich terenów Polski. Należy zwrócić uwagę na fakt, że w chwili obecnej
              w Europie obszar niemieckojęzyczny znajduje się w centrum kontynentu.
              Zamieszkuje go zwarta masa ludności, posługującej się językiem niemieckim
              w kilku państwach: Niemczech, Austrii, Szwajcarii, Luksemburgu,
              Liechtensteinie. Europejczycy, posługujący się językiem niemieckim posiadają
              zatem szereg państw.
              W ostatnim czasie otwarcie i oficjalnie neguje się, iż Państwo Niemieckie
              odeszło od swojej słynnej polityki – „Drang nach Osten”. Tymczasem w książce
              znakomitego profesora niemieckiego Karla Schlegiela „Europa jutra”,
              wydanej z resztą w Polsce, na str.151 jest między innymi taka informacja,
              że: „Niemcy prowadzą i będą prowadzić politykę szarżowania na Wschód”.
              Jedynie nazwa polityki się zmieniła, natomiast istota polityki jest taka sama.
              I my jako Polacy, nie mamy prawa podważać tych słów wybitnego niemieckiego
              naukowca.
              W dniu 1 marca 2002 roku w dzienniku wieczornym w programie I Polskiego Radia,
              Włodzimierz Korzycki – korespondent PR w Berlinie, informując o ogólnym
              przebiegu debaty w Bundestagu na temat imigracji, zauważył: „Niemcy nie chcą
              tworzenia na swoim terytorium enklaw obcej kultury”.
              Jest zatem rzeczą ze wszech miar zdumiewającą prowadzenie przez Guenthera
              Verhuegena – wysokiego komisarza UE ds. poszerzenia UE na Wschód, niechlubnej
              polityki.
              Więc wypowiedź z Bundestagu interpretuję oto w ten sposób : My Niemcy nie
              chcemy u siebie obcych, nie chcemy u siebie enklaw obcej kultury –
              np. polskiej, czeskiej, nie chcemy dawać Polakom na terenie Niemiec żadnych
              dodatkowych praw, zresztą ich nie mają. Ale wy Polacy, Czesi i Słoweńcy macie
              z otwartymi rękami przyjąć u siebie w waszych państwach w sumie 10 milionów
              Niemców!
              Jest to polityka dwulicowa, zakłamana, ale najbardziej zdumiewające jest to,
              że prowadzona w majestacie Praw Człowieka. W kontekście tej wypowiedzi
              z Bundestagu, trzeba przypomnieć, że ten kraj, to państwo, które toleruje
              na swoim terytorium rozprzestrzenianie się mniejszości językowej, stanowiącej
              część narodu, zamieszkującego państwo sąsiednie, stwarza ogromne zagrożenie
              utraty tożsamości narodowej, albowiem jest rzeczą oczywistą, iż Niemcy Sudeccy,
              czy na wschód od Odry, zawsze będą się starać połączyć z macierzą.
              Mówiąc innymi słowami, elita rządząca w Polsce daje zgodę na iredentyzm –
              tj. na pozbycie się wcześniej, czy później części swojego terytorium
              państwowego.
              Jeśli nawet założymy zaistnienie UE, obejmującej de facto cały kontynent,
              to skutek ewentualnego unieważnienia Dekretu Benesza sprowadzi się do tego,
              że powiększy się obszar niemieckojęzyczny. Kosztem oczywiście polskojęzycznego
              i czeskojęzycznego. Guenther Verhuegen powinien w takim razie przypomnieć
              wszystkim Polakom, całej zjednoczonej Europie nieustające obowiązywanie
              artykułu 116 Ustawy Zasadniczej Republiki Federalnej Niemiec, z której wynika,
              iż nadal Niemcy istnieją w granicach z 31 grudnia 1937 roku. Guenther Verhuegen
              powinien powiedzieć również Polakom, że to Niemcy wywołały II wojnę światową,
              a także i to, że w tej wojnie zginęło około 50 milionów istnień ludzkich,
              nie wspominając o morzu cierpień i nieszczęść, jak również nie wspominając
              o cofnięciu cywilizacyjnym Europy Środkowo-Wschodniej. Jak również
              nie wspominając, że stały się one kolonią Związku Sowieckiego.
              Dekrety, czyli tzw. Traktaty prezydenta Czechosłowacji Benesza nigdy
              nie straciły obowiązującej mocy prawnej i stracić jej nie mogą.

              c.d.n


              • tomekjeden Re: D. HUEBNER, A SUWERENNOŚĆ RP - cz.1 26.03.04, 00:57
                Gość portalu: Doktor napisał(a):

                > A oto kilka przykładów antypolskiego działania pani Danuty Huebner.
                >
                > Agitka za Unią.
                > Na rzecz głosowania za wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej agitowała
                > od 4 maja 2003 r. Polonię amerykańską szefowa Urzędu Komitetu Integracji
                > Europejskiej Danuta Huebner. spotkała się z Polakami m.in. w Chicago
                > i Nowym Jorku. Szefowa UKIE przekonywała ich, że... wejście do UE nie stanowi
                > zagrożenia dla suwerenności Polski i nie spowoduje masowego wykupu polskiej
                > ziemi.
                > W odpowiedzi na niektóre pytania w tej kwestii minister wydawała się celowo
                > wprowadzać Polaków w błąd, tłumacząc, że sprawa roszczeń niemieckich do
                naszych
                >
                > ziem zachodnich została na poziomie państw uregulowana i nikt nie zgłasza w
                tym
                >
                > względzie żadnych pretensji po stronie Niemiec. Nie wspomniała o żądaniach
                > niemieckich wypędzonych oraz o tym, że będą mogli je stawiać także w sądach.
                > O tym donosił Mariusz Bober za PAP
                >
                > A co na temat Ziem Odzyskanych mówią niemieccy politycy i publicyści?
                >
                > Traktaty Edvarda Benesza z roku 1948 są aktami wykonawczymi dla postanowień
                > Konferencji Poczdamskiej, która zdecydowała o wysiedleniu Niemców z Sudetów
                > i zachodnich terenów Polski. Należy zwrócić uwagę na fakt, że w chwili
                obecnej
                > w Europie obszar niemieckojęzyczny znajduje się w centrum kontynentu.
                > Zamieszkuje go zwarta masa ludności, posługującej się językiem niemieckim
                > w kilku państwach: Niemczech, Austrii, Szwajcarii, Luksemburgu,
                > Liechtensteinie. Europejczycy, posługujący się językiem niemieckim posiadają
                > zatem szereg państw.
                > W ostatnim czasie otwarcie i oficjalnie neguje się, iż Państwo Niemieckie
                > odeszło od swojej słynnej polityki – „Drang nach Osten”. Tymc
                > zasem w książce
                > znakomitego profesora niemieckiego Karla Schlegiela „Europa jutra”,
                >
                > wydanej z resztą w Polsce, na str.151 jest między innymi taka informacja,
                > że: „Niemcy prowadzą i będą prowadzić politykę szarżowania na Wschód̶
                > 1;.
                > Jedynie nazwa polityki się zmieniła, natomiast istota polityki jest taka sama.
                > I my jako Polacy, nie mamy prawa podważać tych słów wybitnego niemieckiego
                > naukowca.
                > W dniu 1 marca 2002 roku w dzienniku wieczornym w programie I Polskiego
                Radia,
                > Włodzimierz Korzycki – korespondent PR w Berlinie, informując o ogólnym
                > przebiegu debaty w Bundestagu na temat imigracji, zauważył: „Niemcy nie c
                > hcą
                > tworzenia na swoim terytorium enklaw obcej kultury”.
                > Jest zatem rzeczą ze wszech miar zdumiewającą prowadzenie przez Guenthera
                > Verhuegena – wysokiego komisarza UE ds. poszerzenia UE na Wschód, niechlu
                > bnej
                > polityki.
                > Więc wypowiedź z Bundestagu interpretuję oto w ten sposób : My Niemcy nie
                > chcemy u siebie obcych, nie chcemy u siebie enklaw obcej kultury –
                > np. polskiej, czeskiej, nie chcemy dawać Polakom na terenie Niemiec żadnych
                > dodatkowych praw, zresztą ich nie mają. Ale wy Polacy, Czesi i Słoweńcy macie
                > z otwartymi rękami przyjąć u siebie w waszych państwach w sumie 10 milionów
                > Niemców!
                > Jest to polityka dwulicowa, zakłamana, ale najbardziej zdumiewające jest to,
                > że prowadzona w majestacie Praw Człowieka. W kontekście tej wypowiedzi
                > z Bundestagu, trzeba przypomnieć, że ten kraj, to państwo, które toleruje
                > na swoim terytorium rozprzestrzenianie się mniejszości językowej, stanowiącej
                > część narodu, zamieszkującego państwo sąsiednie, stwarza ogromne zagrożenie
                > utraty tożsamości narodowej, albowiem jest rzeczą oczywistą, iż Niemcy
                Sudeccy,
                >
                > czy na wschód od Odry, zawsze będą się starać połączyć z macierzą.
                > Mówiąc innymi słowami, elita rządząca w Polsce daje zgodę na iredentyzm –
                >
                > tj. na pozbycie się wcześniej, czy później części swojego terytorium
                > państwowego.
                > Jeśli nawet założymy zaistnienie UE, obejmującej de facto cały kontynent,
                > to skutek ewentualnego unieważnienia Dekretu Benesza sprowadzi się do tego,
                > że powiększy się obszar niemieckojęzyczny. Kosztem oczywiście
                polskojęzycznego
                > i czeskojęzycznego. Guenther Verhuegen powinien w takim razie przypomnieć
                > wszystkim Polakom, całej zjednoczonej Europie nieustające obowiązywanie
                > artykułu 116 Ustawy Zasadniczej Republiki Federalnej Niemiec, z której
                wynika,
                > iż nadal Niemcy istnieją w granicach z 31 grudnia 1937 roku. Guenther
                Verhuegen
                >
                > powinien powiedzieć również Polakom, że to Niemcy wywołały II wojnę światową,
                > a także i to, że w tej wojnie zginęło około 50 milionów istnień ludzkich,
                > nie wspominając o morzu cierpień i nieszczęść, jak również nie wspominając
                > o cofnięciu cywilizacyjnym Europy Środkowo-Wschodniej. Jak również
                > nie wspominając, że stały się one kolonią Związku Sowieckiego.
                > Dekrety, czyli tzw. Traktaty prezydenta Czechosłowacji Benesza nigdy
                > nie straciły obowiązującej mocy prawnej i stracić jej nie mogą.
                >
                > c.d.n
                >
                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                Bzdury jakies napisales.
            • Gość: Doktor Re: D. HUEBNER, A SUWERENNOŚĆ RP - cz.2 IP: 80.48.189.* 22.01.04, 11:05
              Danke Huebner!

              Minister ds. europejskich Danuta Huebner stwierdziła, że w niektórych
              europejskich mediach pojawiły się opinie, iż Unia może się zastanowić,
              czy Polsce należą się fundusze strukturalne, skoro może znaleźć pieniądze
              na wysłanie kilku tysięcy żołnierzy do Iraku.
              - To są pewne kompleksy, które w tej chwili wychodzą. Powoli będziemy musieli
              przyzwyczajać wszystkich do myślenia o Polsce jako kraju, który jest w stanie
              wiele wnieść, a nie tylko być odbiorcą pomocy - powiedziała Huebner. Pytanie,
              czy miała na myśli kompleksy nasze czy innych? Chyba jednak miała na myśli
              nasze społeczeństwo, bo Unia Europejska już się raczej przyzwyczaiła do tego,
              że jesteśmy w stanie do niej wiele wnieść. Szczególnie w ramach deficytu
              w handlu i wyzbytym na jej rzecz majątku narodowym.
              A w tym samym czasie mami się nas iluzoryczną pomocą, jaką od lat rzekomo
              otrzymujemy i ponoć będziemy otrzymywać w ramach integracji z UE.
              Ale za to zapewne już nie raz w przeszłości nasza pani minister usłyszała
              w Brukseli czy Berlinie: Danke Frau Huebner.
              Tak oto pisał Wojciech Olszak
              www.naszdziennik.pl 9 maja 2003
            • Gość: Doktor Re: D. HUEBNER, A INTERES NARODOWY - cz.3 IP: 80.48.189.* 22.01.04, 11:17
              Załatwić na zawsze polskiego konkurenta!

              Narzucenie Polsce wyjątkowo niekorzystnych warunków członkostwa w UE miało
              na celu wyeliminowanie raz na zawsze polskiego konkurenta, zmienienie go
              wyłącznie w importera zachodnich towarów, ich stały wielki rynek zbytu.
              Widać to szczególnie mocno już w rolnictwie. Polska mogłaby być potężnym
              eksporterem produktów rolnych, i to znacznie zdrowszej żywności niż na
              Zachodzie. Na skutek kapitulanctwa SLD-owskich negocjatorów ma jednak zmienić
              się w wiecznego importera zachodnich produktów.

              Jakże kłamliwie zabrzmiało w tym kontekście stwierdzenie minister ds.
              europejskich Danuty Huebner, że piętnaście krajów UE "nie ma żadnego interesu
              w tym, aby doprowadzić do bankructwa polskiego rolnictwa".
              Minister Huebner udaje, że nie wie, jak bardzo w interesie państw UE leży
              maksymalne ograniczanie polskiej produkcji rolnej po to, by same mogły więcej
              produkować i eksportować.
              Przypomnijmy więc to, co pisała na ten temat nawet w tak prounijnej
              "Gazecie Wyborczej" jej "specjalistka" od spraw problematyki rolnej
              Krystyna Naszkowska w tekście "Nie unikajmy trudnych tematów"
              ("Gazeta Wyborcza" z 14 marca 2002):
              "Największe wydatki z rolnego budżetu Unii idą na zagospodarowanie nadmiaru
              żywności - jej przechowywanie i dopłacanie do eksportu (...). Dlatego zdobycie
              nowych rynków zbytu jest dla Unii dobrym interesem. Im te rynki będą miały
              mniejszą własną produkcję rolną, tym interes będzie dla państw członkowskich
              Unii lepszy (...). Dlatego chce ograniczyć, ile się da, produkcję żywności
              u nas, by nie musiała jej ograniczyć we Francji czy Niemczech".
              Ekspert UE do spraw rolnictwa Allan Buckwell stwierdzał już w początkach 1998
              roku w swym raporcie, że Bruksela będzie dążyć do zmniejszenia polskiej
              produkcji rolnej (wg "Gazety Wyborczej" z 10 marca 1998). Szef Międzynarodowej
              Koalicji Ochrony Polskiej Wsi sir Julian Rose ostrzegał Polaków na spotkaniu
              w Jeleniej Górze 3 stycznia 2003: "Jeśli wstąpicie do wspólnoty, to wasze
              rolnictwo poniesie druzgocącą klęskę, a Polacy będą się truli marnej jakości
              żywnością" (cyt. za "Gazetą Wrocławską" 4-5 stycznia 2003).
              Liczni polscy specjaliści od rolnictwa alarmowali o skutkach wynegocjowania
              niezbyt korzystnych warunków dla polskiego rolnictwa z UE.
              Na przykład Marian Brzóska z Komitetu Integracji Europejskiej ostrzegał:
              "Jeśli rolnikom nie będzie się opłacała produkcja mleka czy mięsa, to będą ją
              ograniczali. Jeśli nasz rolnik będzie dostawał za tonę pszenicy w zintegrowanej
              Europie 500 zł, a niemiecki - realnie z dopłatami 750, to polską produkcję
              będzie wypierać unijna. W ten sposób ponad 90 proc. gospodarstw może się
              załamać" (cyt. za "Wprost" z 9 września 2002).

              Jak na tle tych wszystkich stwierdzeń ocenić zapewnienia p. minister Huebner,
              że UE nie chce doprowadzić do bankructwa polskiego rolnictwa?
              Wnioski płynące ze wszystkich cytowanych powyżej ocen są aż nadto jednoznaczne.
              Unii Europejskiej mocno zależy na wejściu Polski do UE tylko dlatego,
              by nasz kraj został na zawsze ubezwłasnowolniony przez podyktowane nam warunki.
              Byśmy mieli raz na zawsze związane ręce i nie mogli przeciwdziałać zalewowi
              polskiego rynku przez zachodnie produkty rolne, zmuszeni przez narzucone nam
              limity produkcji do znaczącego ograniczenia polskiej produkcji rolnej.

              Krystyna Naszkowska przyznawała w "Gazecie Wyborczej" z 20 grudnia 2002,
              że uzyskaliśmy od Unii Europejskiej "zbyt mało, by część naszych rolników
              nie przeżyła przykrego szoku po otwarciu granic w maju 2004 roku".
              Stwierdzała: "Ewidentnie przy ustalonych dopłatach stracą nasi producenci zbóż.
              Stracą niezależnie od tego, czy rząd zastosuje system dopłat do hektara,
              czy do produkcji, bo niestety nie udało się wynegocjować wyższego plonu
              referencyjnego.
              Unia uznała, że nasi rolnicy zbierają po trzy tony z hektara. Tymczasem wcale
              nie rekordziści, lecz po prostu dobrzy rolnicy specjalizujący się w produkcji
              zbóż, często właśnie posiadający po kilkaset hektarów, zbierają z hektara po
              pięć, sześć ton pszenicy". Na przykład Niemcy mają przyznany plon referencyjny
              ponad siedem ton z hektara. Przyznanie Polsce tak niskiego plonu referencyjnego
              odpowiednio bardzo mocno zmniejszyło wielkość należnych Polsce dopłat
              bezpośrednich.
              Wskaźniki te obliczano świadomie z najgorszych dla polskiego rolnictwa lat,
              w których dotknęły je susze i powodzie.
            • Gość: Doktor Re: D. HUEBNER, A INTERES NARODOWY - cz.4 IP: 80.48.189.* 22.01.04, 11:40
              Iluzja skuteczności negocjatorów znad Wisły, od dawna sztucznie
              podtrzymywana przy życiu, prysła jak bańka mydlana

              Ostatnie wypowiedzi wysokich unijnych urzędników studzą rozgrzane
              głowy polskiej strony negocjacyjnej.
              Buńczuczne zapowiedzi Danuty Huebner , minister do spraw europejskich,
              i jej poprzedników oraz innych polskich ministrów, że strona polska
              będzie starała się wynegocjować lepsze warunki dopłat, były - jak widać
              - propagandowymi śmieciami w eleganckim opakowaniu liberalnych mediów.
              Nie będzie większych dopłat bezpośrednich, chociażby kosztem ograniczenia
              oferowanych Polsce przez UE funduszy (ok. 800 mln zł rocznie) na rozwój
              obszarów wiejskich. Minister rolnictwa Danii Mariann Fischer-Boel powiedziała,
              że 25-procentowe dopłaty bezpośrednie są nie do ruszenia, ponieważ
              nie pozwalają na to normy budżetowe UE przyjęte 3 lata temu w Berlinie.
              I Unia, chociaż zdaje sobie sprawę z psychologicznego dla Polaków znaczenia
              dopłat, to - niestety - nie ma na to pieniędzy w unijnej kasie.
              Ta wypowiedź minister rolnictwa sprawiła,zwłaszcza propagandystom Sławomira
              Wiatra, wiele kłopotów. Legła w gruzach cała, misternie komponowana strategia
              okłamywania Polaków. Owa strategia oparta była na prostym założeniu,
              polegającym na tym, aby pokazać warszawskich negocjatorów jako grupę
              inteligentnych urzędników, którzy potrafią bardzo twardo negocjować warunki
              wejścia naszego kraju do UE i są w stanie dobrze załatwić również sprawy
              polskiego rolnictwa. Iluzja skuteczności negocjatorów znad Wisły,
              od dawna sztucznie podtrzymywana przy życiu, prysła jak bańka mydlana.

              Jesień 2003 r. była dla naszych negocjatorów gorąca. Okazało się,
              że minister Danucie Huebner listopadowe wichry i deszcze wydały się
              tropikalnymi monsunami. Jak wynika ze słów Mariann Fischer-Boel, Unia nie
              zamierzała i nadal nie zamierza w niczym ustępować.
              Takiego samego zdania jest Georg Kreuzhuber, rzecznik komisarza rolnego
              Franza Fischlera, który powiedział: "Wszelka dalsza zwłoka w otwarciu
              kontyngentu poza 1 października zmusi UE do rozważenia środków przywracających
              równowagę".
              No tak! Jakby tego jeszcze było mało, oprócz negocjacji w obszarze rolnictwa,
              dochodzi sprawa wywiązania się zaległości sprzed żniw. Tymczasem
              w województwie lubelskim przed elewatorami stały długie kolejki rolników,
              którzy usiłowali sprzedać swoje zboże. Ale czy wiedzą o tym negocjatorzy
              minister Danuty Huebner?


              Drodzy internauci!
              Mogę długo przytaczać przykłady, jak pojmuje interes narodowy Danuta Huebner
              i jej poprzednicy.
              Niech ten mój post w czterech częściach Wam na razie wystarczy.

              Mój kandydat do Komisji Europejskiej?
              Mam takiego. Ale o nim w następnym poście.

              Pozdrawiam wszystkich myślących,
              którzy na tym forum zamieścili rzeczowy swój komentarz
              do treści powyższego artykułu.
            • Gość: Doktor Re: D. HUEBNER, A INTERES NARODOWY - cz.5 IP: 80.48.189.* 22.01.04, 12:03
              Nie mogłem się powstrzymać, by zamieścić jeszcze jeden dość charakterystyczny
              wątek w powyższej sprawie.

              Otóż prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak na łamach "Naszego Dziennika"
              z dnia 17 - 18 maja 2003 roku napisał artykuł pod dość znamienitym
              tytułem: "Kara za fatalnych negocjatorów".

              Pozwoliłem sobie zacytować ten artykuł w całości.

              "Unijny klub egoistów jest niebezpiecznie bliski zrealizowania
              wszystkich swychzachłannych planów wobec Polski. Jak do tego doszło?
              Jak wiemy, decydujący wpływ na końcowy okres negocjacji z UE miał
              b. agent służb specjalnych PRL Jan Truszczyński. Jakże słusznie mówił o nim
              i o innym b. agencie Sławomirze Wiatrze poseł Bogdan Pęk:
              "Ludzie, którym raz złamano kręgosłup, mają go złamany do końca.
              Drzemie w nich syndrom niesuwerennego państwa, co osłabia wolę
              twardego negocjowania".

              Z kolei minister do spraw integracji Danuta Huebner stwierdziła w wywiadzie
              dla "Życia" z 15 maja 2002 r., że:
              "POLSKI INTERES NARODOWY JEST TRUDNY DO ZDEFINIOWANIA".

              Minister, która nie ma pojęcia, co jest polskim interesem narodowym!
              Niestety, niewiele lepszy od niej był AWS-owski negocjator z UE Jan Kułakowski,
              skrajny dyletant. Jak pisano o nim w tekście "Negocjatorzy" ("Rzeczpospolita"
              z 1 lutego 2003 r.): "bywało, że nie pamiętał tuż po sesji, jakie rozdziały
              rokowań właśnie zamknął. Unijni urzędnicy przyznają, że niejednokrotnie
              zdarzało mu się zdrzemnąć podczas negocjacji (...)".
              A potem cała "Rzeczpospolita płaci za karygodne lenistwo różnych śpiochów"!


              Szok!!!

              Czy Pan Tomek 1 ma jeszcze wątpliwości: Who is who???
              • Gość: J.R. Re: D. HUEBNER, A INTERES NARODOWY - cz.5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 13:54
                Doktorze,

                Serdecznie gratuluje "rzetelnego" i "obiektywnego" przegladu prasy ;-)
                Najbardziej podobaly mi sie te fragmenty z "Naszego Dziennika" :)))
                A tak na marginesie - co to jest polski interes narodowy? czy to jest interes
                Twoj czy moj?
                • Gość: Doktor Re: J.R.-CZYJ INTERES, TWÓJ CZY MÓJ???-Odpowiadam IP: 80.48.189.* 22.01.04, 14:35
                  Szanowna /Szanowny J.R.

                  Pytasz, - „Co to jest polski interes narodowy? czy to jest interes
                  Twój czy mój?

                  ”Odpowiadam.
                  Mówiąc o interesie narodowym – miałem na myśli interes Narodu Polskiego.
                  Jeśli utożsamiasz się z Polakami i jest Ci droga moja Ojczyzna, to zapewne
                  jest to także i Twój interes. O jakim interesie mówię? Otóż mówię o takim
                  działaniu władających Polską, w wyniku którego jej obywatele będą widzieli
                  pozytywne efekty integracji(?) z UE,(czytaj: wchłonięcia RP przez UE) -
                  w polityce wewnętrznej, zagranicznej, gospodarce, finansach, kulturze, itd.,
                  gdzie obywatel Polski nie będzie pariasem po 1 maja 2004 roku. Oczywiście
                  a priori jedno zaprzecza drugiemu, tj. przystąpienie RP do UE zaprzecza
                  zadbaniu o polskie społeczeństwo, albowiem warunki akcesji, na które
                  przystali „nasi negocjatorzy” nie rokują żadnej nadziei na polepszenie
                  warunków życia Polaków.

                  To tyle ogólnie.
                  Jeśli J.R. masz niedosyt i w dalszym ciągu masz wątpliwości, to postaram się,
                  - tym razem bardziej obszernie odpowiedzieć na Twoje pytanie.

                  Pozdrawiam.
                  • jacek.rothert Re: J.R.-CZYJ INTERES, TWÓJ CZY MÓJ???-Odpowiada 22.01.04, 17:59
                    Gość portalu: Doktor napisał(a):
                    O jakim interesie mówię? Otóż mówię o takim
                    > działaniu władających Polską, w wyniku którego jej obywatele będą widzieli
                    > pozytywne efekty integracji(?) z UE,(czytaj: wchłonięcia RP przez UE) -
                    > w polityce wewnętrznej, zagranicznej, gospodarce, finansach, kulturze, itd.,
                    > gdzie obywatel Polski nie będzie pariasem po 1 maja 2004 roku.

                    Czy zdajesz sobie sprawe, ze skutki integracji nie beda jednakowe dla wszystkich
                    Polakow?
                    A zatem TYLKO niektorzy z nich beda widzieli pozytywne aspekty integracji (np.
                    wieksze mozliwosci eksportu za granice, mozliwosc natychmiastowej pracy w UK
                    albo w Irlandii, wieksze mozliwosc znalezienia pracy w wielu krajach Unii, nowe
                    inwestycje unijnych firm w Polsce, czyli nowe miejsca pracy).
                    Ale to oznacza takze, ze TYLKO niektorzy beda widzieli negatywne aspekty -
                    koniecznosc (nareszcie!!!) ograniczenia pomocy panstwa dla upadajacych sektorow
                    (bezrobocie w niektorych branzach, z ktorych tylko czesc bedzie mogla szybko
                    znalezc prace).
                    A zatem nie uda Ci sie uszczesliwic wszystkich. I to mialem na mysli pytajac o
                    to czyj interes masz na mysli.

                    Oczywiście
                    > a priori jedno zaprzecza drugiemu, tj. przystąpienie RP do UE zaprzecza
                    > zadbaniu o polskie społeczeństwo, albowiem warunki akcesji, na które
                    > przystali „nasi negocjatorzy” nie rokują żadnej nadziei na polepsze
                    > nie
                    > warunków życia Polaków.

                    I tu sie roznimy. A kto ma racje - przyszlosc pokaze. Moim zdaniem mylisz sie. I
                    oczekuje, ze Ty z kolei masz nadzieje, iz sie mylisz.

                    Pozdrawiam.
                    • Gość: Doktor Re: JEŚLI LUBISZ CZYTAĆ, TO POLECAM .... IP: 80.48.189.* 22.01.04, 21:18

                      .....książkę pt. "Europejskie Eldorado" mojego autorstwa,
                      którą napisałem w kwietniu 2001 roku. Dziś śledzę wydarzenia
                      na europejskiej arenie i wszystkie aspekty, o których pisałem
                      w książce, - sprawdzają się co do joty. Niestety, na niekorzyść Polski.
                      Z niej się dowiesz, jak będzie wyglądać "współpraca" RP z krajami UE,
                      co niewątpliwie pomoże Ci zrozumieć pewne mechanizmy, które już od 13 lat
                      spowodowały wyraźne uzależnienie się RP od krajów piętnastki.
                      Wówczas nie będziesz wypisywał bzdur o wzroście eksportu, pracy dla Polaków
                      za Odrą, i temu podobne dyrdymały.
                      Celowo wymieniłem tę literaturę, gdyż nie mam czasu pisać niemal każdemu
                      z osobna o ujemnych aspektach integracji (czyt.Targowicy!).

                      Pozdrawiam i życzę światłości umysłu, o którą tak dziś trudno
                      młodszemu pokoleniu, za które myśli ... "telewizornia",
                      czyli specjaliści od psychosocjotechniki!


                      • jacek.rothert Re: JEŚLI LUBISZ CZYTAĆ, TO POLECAM .... 23.01.04, 11:21
                        jak ta ksiazka ma sie do tego co mozna znalezc na:
                        www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/europa_286.html
                        Jezeli podobnie to jest to straszliwa demagogia. Najbardziej podobal mi sie
                        fragment o tym, ze 'upadla budowa autostrad'. Przepraszam, ktorych? Tych, ktore
                        tak namietnie budowano przed 1990?

                        P.S. I nadal nie wiem co to ma byc interes narodowy? Wg mnie duzo wiekszym
                        zagrozeniem dla interesu narodowego sa braki w edukacji oraz mentalnosc Polakow
                        w tym zakresie (wszechobecna moda na sciaganie). Wystarczy poczytac posty na tym
                        forum - az roi sie od bledow ortograficznych i gramatycznych.

                        Gość portalu: Doktor napisał(a):

                        >
                        > .....książkę pt. "Europejskie Eldorado" mojego autorstwa,
                        > którą napisałem w kwietniu 2001 roku. Dziś śledzę wydarzenia
                        > na europejskiej arenie i wszystkie aspekty, o których pisałem
                        > w książce, - sprawdzają się co do joty. Niestety, na niekorzyść Polski.
                        > Z niej się dowiesz, jak będzie wyglądać "współpraca" RP z krajami UE,
                        > co niewątpliwie pomoże Ci zrozumieć pewne mechanizmy, które już od 13 lat
                        > spowodowały wyraźne uzależnienie się RP od krajów piętnastki.
                        > Wówczas nie będziesz wypisywał bzdur o wzroście eksportu, pracy dla Polaków
                        > za Odrą, i temu podobne dyrdymały.
                        > Celowo wymieniłem tę literaturę, gdyż nie mam czasu pisać niemal każdemu
                        > z osobna o ujemnych aspektach integracji (czyt.Targowicy!).
                        >
                        > Pozdrawiam i życzę światłości umysłu, o którą tak dziś trudno
                        > młodszemu pokoleniu, za które myśli ... "telewizornia",
                        > czyli specjaliści od psychosocjotechniki!
                        >
                        >
                        >
                        • Gość: Doktor Re: PANIE J. R.- KTO TU UPRAWIA DEMAGOGIĘ? cz.1 IP: *.petrus.com.pl / 80.48.189.* 24.01.04, 19:26

                          Szanowny Panie,

                          Jak przypuszczam, po przeczytaniu mojego ostatniego postu, posłużył się Pan
                          wyszukiwarką, która znalazła artykuł Ks. prof. Czesława Bartnika
                          pod tytułem „Europejskie Eldorado”. Artykuł ten został opublikowany
                          w „Naszym Dzienniku” , a treść jest mi dobrze znana i zbieżna z poglądami,
                          które prezentuję w swojej książce. Nie sposób zrozumieć, jak można przypisywać
                          demagogię zarówno Ks. prof. Cz. Bartnikowi, jak i mnie tylko dlatego,
                          że poruszamy dzieje III RP w kontekście udokumentowanych zagrożeń,
                          których doświadczamy i doświadczymy jeszcze bardziej po 1 maja 2004 roku.

                          W takim razie muszę Panu przypomnieć definicję określenia „demagogia”,
                          gdyż jak zauważyłem, - nadużył Pan tego określenia.

                          DEMAGOGIA - [gr.], sposób wpływania na opinię publiczną, stosowany
                          w działalności politycznej, sprowadzający się do efektownych, ale zazwyczaj
                          niespełnianych obietnic; szermowanie argumentacją obliczoną na łatwy efekt,
                          poklask.

                          Czy zatem opierając się na faktach, z których niezbicie wynika, że Polska
                          potężnie straci pod każdym względem - zarówno ja jak i inni publicyści
                          uprawiamy demagogię?
                          Przecież to absurd!!!
                          - Czy można nam przypisać, że obiecywaliśmy coś i nie dopełniliśmy obietnicy?
                          - Czy nam zależało na łatwym osiągnięciu efektu i poklasku?
                          - Czy można nam przypisać szermowanie argumentacją?

                          Niech Pan sam odpowie na powyższe pytania.
                          Proszę także przeczytać poniższy tekst, z którego jasno wynika, kto uprawia
                          demagogię!

                          Czas cyników.
                          Jeszcze nie umilkły odgłosy poreferendalnej fety na cześć włączenia Polski
                          do Unii Europejskiej, a już prounijne media zmieniają front. Przedtem czarowały
                          czytelników, teraz przerażone euroentuzjazmem - chcą ich ściągnąć na ziemię.
                          Redakcja jednego z tygodników zgotowała swoim czytelnikom nieprzyjemny prezent.
                          W pierwszym po referendum numerze "Newsweek Polska" zamieszczono tekst,
                          w którym wprost jest napisane, że "eurosceptycy mieli rację – czeka nas pięć
                          bardzo trudnych lat". Potem następuje długa wyliczanka wyrzeczeń i trudności,
                          które przyniesie nam akcesja. Zamiast obiecanego raju - cięcia socjalne,
                          zwolnienia z pracy, eliminacja polskich firm przez zagraniczną konkurencję.
                          Artykuł zilustrowano - jak na ironię - wielkim zdjęciem rozentuzjazmowanych
                          warszawiaków, świętujących akcesję z puszkami piwa w rękach. Ileż cynizmu
                          trzeba, aby taki tekst udostępniać dopiero wtedy, gdy nie można zmienić swojej
                          referendalnej decyzji. Wymowa publikacji jest jednoznaczna: gazeta, której
                          społeczną misją powinno być przecież przekazywanie prawdziwych informacji,
                          zakpiła sobie z czytelników, a teraz szyderczo rzuca im w twarz:
                          "Ale daliście się nabrać!".
                          Małgorzata Goss
                          www.naszdziennik.pl 11 czerwca 2003

                          Zamieszczam jeszcze inne fragmenty, które powinny Pana przekonaćo słuszności
                          nagłaśniania niekorzystnych dla Polaków uległości „naszych negocjatorów”
                          z urzędnikami UE.

                          Dlaczego Unii zależy na Polsce? I dlaczego unijni eurokraci wolą, by Polskę
                          reprezentowała właśnie tak im przyjazna Danuta Huebner?

                          Odpowiedź na postawione pytanie jest stosunkowo prosta. Kolonizatorom zawsze
                          zależało na podbiciu jak największych obszarów na trwałe. W przypadku Polski
                          mogą zdobyć dla siebie wręcz modelowyprotektorat - dzięki wyjątkowemu
                          serwilizmowi pseudoelit rządzącychnaszym krajem. Być może ktoś oburzy się
                          na twierdzenie o kolonialnej polityce UE wobec Polski.Odpowiem, że wcale
                          nie jestem specjalnie "odkrywczy" w tej sprawie. Coraz więcej osób,
                          i to nie tylko z tzw. prawicy, zwraca uwagę właśnie na kolonialny charakter
                          wejścia UE do Polski. Oto kilka jakże wymownych przykładów.
                          Redaktor "Trybuny" Mieczysław Wodzicki napisał 5 czerwca 2002 roku
                          o raporcie Komisji Europejskiej na temat inwestowania w Polsce przez kapitał
                          zagraniczny:"Dziwny to raport. Trudno mi oprzeć się wrażeniu, że jego autorzy
                          traktują naszkraj jak terytorium Buszmenów". Z kolei w tekście M. Samcika
                          i R. Zasunia w "Gazecie Wyborczej" z 12 stycznia 2001 roku krytykowano
                          niektóre spółki zagraniczne, że "zachowują się u nas zupełnie jak w jakimś
                          kraju afrykańskim". Autor "Trybuny" Wojciech Kubicki pisał 10 czerwca 2002 r.,
                          że kraje Wspólnoty Europejskiej "traktują nas jak półkolonię". Przykłady tego
                          typu można mnożyć. Cóż, jak pisał publicysta "Niedzieli" b. poseł AWS Czesław
                          Ryszka (w numerze z 7 kwietnia 2002): "Unię Europejską przyciąga tania i dobra
                          polska ziemia, podobają się jej polskie łowiska, kusi zysk z nisko opłacanego
                          robotnika. Natomiast nie podoba im się wszystko, co konkurencyjne: stocznie,
                          huty, zakłady mięsne, mleczarskie, drobiowe".

                          dokończenie w cz.2
                        • Gość: Doktor Re: PANIE J. R.- KTO TU UPRAWIA DEMAGOGIĘ? cz.2 IP: *.petrus.com.pl / 80.48.189.* 24.01.04, 19:48

                          Unijne pułapki.

                          Unia Europejska zatroszczyła się również o przygotowanie odpowiednich pułapek
                          dla nowych krajów członkowskich na czele z Polską, tak aby uzyskać jeszcze
                          większe zyski naszym kosztem. Wprowadzono specjalną "klauzulę
                          bezpieczeństwa "tylko wobec nowych członków UE tak, by można było zawieszać
                          niektóre prawa członkowskie pod pretekstem, że jakiś kraj naruszył zasady
                          wspólnego rynku. Jak akcentował Andrzej Godlewski na łamach "Nowego Państwa"
                          z kwietnia 2003 r.: "W październiku 2003 r. na życzenie Holendrów kraje
                          Piętnastki przyjęły zapis, że jeśli w ciągu trzech lat po rozszerzeniu Unii
                          w którymś z nowych państw członkowskich pojawią się lub mogą pojawić się
                          trudności w jakimkolwiek sektorze gospodarki czy zakłócenia z funkcjonowaniem
                          rynku wewnętrznego lub wymiaru sprawiedliwości, wszystkie państwa członkowskie
                          mogą podjąć odpowiednie środki ochronne (art. 37-39) - oznacza to,
                          że w skrajnym wypadku można takiemu państwu nawet odebrać prawo głosu w tych
                          dziedzinach, w których nie dostosuje się do unijnych wymogów".
                          W razie oskarżenia o złamanie unijnego prawa UE może doprowadzić
                          do ograniczenia nawet zakazu wywozu niektórych polskich produktów na rynki UE,
                          w tym samym czasie produkty z UE będą mogły nadal bez ograniczeń być
                          eksportowane do Polski. W "Gazecie Wyborczej" z 18 listopada 2002 r.
                          przyznawano, że wprowadzone przez UE "klauzule ochronne" dają starym członkom
                          UE "prawie nieograniczony instrument presji na nowych członków".
                          Kara wymierzona na podstawie "klauzuliochronnej" może trwać dłużej niż 3 lata.
                          UE tak zabezpieczyła swe interesy kosztem nowych krajów członkowskich.
                          Równocześnie zaś kraje te będą całkowicie bezbronne wobec działań krajów
                          unijnych, drastycznie godzących w ich interesy. Dla przykładu Polska nie będzie
                          miała szans wprowadzić ceł ochronnych, które mogłyby chronić polski rynek
                          przed "zaburzeniami", jakie może wywołać w przyszłości zalew dotowanych
                          produktów rolnych z UE. Dla przykładu wcześniej Hiszpania i Portugalia
                          uzyskały możliwość bronienia swego rynku cłami przez szereg lat po wejściu
                          do UE. Polsce poskąpiono więc tego, co przyznano dużo bogatszej od nas
                          Hiszpanii. Już teraz mamy wyraźne zagrożenie szybkiego uderzenia nas jedną
                          z takich unijnych "klauzur ochronnych". Według "Newsweeka" z 18 maja 2003 r.,
                          w nowym raporcie unijnym stwierdzono, że Polska ma duże zaległości
                          w wywiązywaniu się z zobowiązań w dziedzinie bezpieczeństwa żywności
                          i weterynarii. Grozi to odpowiednim ukaraniem Polski przez UE.
                          Jak piszą we wspomnianym "Newsweeku","(...) nawet dwa tysiące naszych rzeźni
                          i mleczarni będzie musiało zostać zamkniętych w dniu naszego wejścia do Unii.
                          Grozi nam też zakaz eksportużywności zwierząt do UE, podczas gdy kraje
                          Piętnastki bez żadnych ograniczeńbędą mogły wysyłać do nas swoje artykuły".
                          Jak akcentowano w "Naszym Dzienniku" z 14 maja 2003 r., pojawiła się również
                          nowa groźba. Jeśli polskie zakłady przetwórstwa spożywczego nie spełnią
                          wszystkich unijnych standardów bezpieczeństwa żywności, to Polska może
                          po wejściu do UE zostać wyłączona ze Wspólnej Polityki Rolnej i m.in.
                          doszłoby do odcięcia polskich rolników od dopłat bezpośrednich.
                          Z kolei we "Wprost" z 18 maja czytamy, że "Polska może stanąćprzed unijnym
                          trybunałem i będzie zmuszona do zapłacenia gigantycznychodszkodowań,
                          jeśli opóźnienia w przyjmowaniu unijnego prawa przeszkodzą któremuś
                          z przemysłowych lobby w Unii". Fatalnych konsekwencji dla Polski różnych
                          innych źle wynegocjowanych warunkówwejścia do UE jest tak wiele, że trudno
                          je wszystkie szerzej scharakteryzować. Począwszy od skutków narzucenia nam
                          22-procentowego podatku VAT namateriały budowlane, co ułatwi zalanie polskiego
                          rynku budowlanego tandetą z Zachodu, groźby dewastacji polskich łowisk na
                          skutek braku okresu ochronnego przed wpuszczeniem do polskiego Bałtyku wielkich
                          zachodnich kutrów rybackich, groźby "drenażu mózgów" etc.

                          Teksty zapożyczyłem m.innymi od: prof.dr hab. J.R.Nowaka, red. W. Olszaka
                          publikowanych w "Naszym Dzienniku".

                          I co Pan na to? I nadal będzie Pan twierdził, że uprawiam demagogię?
                          - Czy zatem: GW, Wprost, Newsweek może Pan zaliczyć do do prasy tzw. prawicowej?
                          - Czy zapoznał się Pan z zamieszczanymi tam panagerycznymi tekstami przed
                          referendum, w których "wysławiano pod niebiosa UE" i wmawiano milionom Polaków,
                          iż tylko z UE czeka nas szczęście i dobrobyt? A wszystkich przeciwników
                          wstąpienia do UE nazywano oszołomami, ciemnogrodem.
                          A co te gazety piszą po referendum? Z niektórymi fragmentami już Pana
                          zapoznałem.

                          Życzę Panu dużo, dużo wolnego czasu, który wypełni Pan edukowaniem się,
                          by już nigdy na jakimkolwiek forum nie wypisywał Pan bzdurnych postów.
                          Przyznam, że tym razem z dozą złośliwości pod Pana adresem na zakończenie
                          skieruję takie oto słowa pochodzące z mojej książki:
                          -„...stan niewiedzy doprowadził Pana do stanu ... skrajnego ogłupienia”.

                          Mimo wszystko pozdrawiam,
                          Doktor.


                          P.S.

                          Zachęcam Pana do nie podejmowania dalszej polemiki ze mną,
                          albowiem Pana wywodów mam już "po kokardy".
                          • jacek.rothert Ostatni post do Doktora 26.01.04, 18:58
                            Przyznam, że tym razem z dozą złośliwości pod Pana adresem na zakończenie
                            > skieruję takie oto słowa pochodzące z mojej książki:
                            > -„...stan niewiedzy doprowadził Pana do stanu ... skrajnego ogłupienia"

                            Gratuluje tupetu. Pierwszy raz spotykam sie z sutuacja, zeby ktos sam siebie
                            cytowal. Zgaduje, ze po prostu madrzejszych juz nie ma ;)

                            P.S. To nie jest podejmowanie polemiki. Rozmawiamy dwoma roznymi jezykami.
                          • Gość: Doktor Re: PANIE J.R.- Z PRĄDEM PŁYNĄ TYLKO ZDECHŁE RYBY IP: *.petrus.com.pl / 80.48.189.* 26.01.04, 21:12

                            Panie Jacku Rothert!

                            Po pierwsze: -
                            Ja nie napisałem w poprzednim moim poście, że cytuję sam siebie!
                            Po prostu skierowałem do Pana słowa, które wcześniej kierowałem
                            w swojej książce pod adresem myślących tak samo jak Pan. A ma Pan
                            mi za złe, że któryś raz z kolei powtarzam to sformułowanie? No cóż,
                            - gdyby moja i nie tylko moja argumentacja trafiła do Pana świadomości,
                            nie musiałbym go używać. Widzę, że jest Pan „odporny na wiedzę”
                            i nie chce Pan przyjąć do wiadomości faktów. A to już nie jest zdrowe.

                            Po drugie: -
                            Nie twierdzę w swoich tekstach, że mam monopol na rację,
                            ale ja przynajmniej w przeciwieństwiedo Pana – nie kwestionuję faktów.
                            Jeśli jest zagrożenie, to sprawdzam jego prawdziwość w różnych źródłach,
                            następnie nagłaśniam je, ale nie posądzam kogokolwiek o uprawianie demagogii!!!
                            A Pan to uczynił!!! Więc co? Czy zaprzeczy Pan, że niewiedza którą
                            zaprezentował Pan na tym forum nie zrobiła z Pana „niedouczonego”?
                            Przepraszam, ale sam Pan mnie sprowokował, bym w końcu nazwał Pana postawę
                            po imieniu.

                            Po trzecie: -
                            Jeśli chodzi o język, twierdzi Pan, że rozmawiamy dwoma różnymi językami.
                            Ja rozmawiam w języku polskim (także w razie potrzeby - w jęz. angielskim,
                            rosyjskim, łotewskim).
                            A jakim językiem według Pana mam się posługiwać?
                            Jestem Polakiem, mieszkam w mojej Ojczyźnie – Polsce, myślę jak Polak,
                            mówię jak Polak i piszę jak Polak!!! Czyżby Pan rozmawiał w innym?
                            Jeśli w innym, to zapytuję: - Jakim językiem Pan się posługuje?
                            Na niemiecki, hebrajski ani na idisz mi to nie wygląda, więc także jest to
                            język polski.
                            Ale różni nas nie język. Różni nas to, że ja myślę jak Polak patriota,
                            a Pan nie!!! Panu jest obojętny los Polski i Polaków, a sfera która Pana
                            interesuje, to: byleby tylko Pan miał pracę, pełny brzuszek i zasobne konto
                            w banku. Oto typowe myślenie libertyna.

                            Skoro piszę posty w „GW”, to równie dobrze Pan może napisać swój tekst
                            do np. „Naszego Dziennika” i spróbować przekonać czytelników – oczywiście
                            używając twardej argumentacji, - że są oszołomami i nawiedzonymi.
                            Już w tej chwili mogę Pana zapewnić, iż daremny Pana trud, albowiem
                            nie znajdzie Pan argumentów przemawiających za Pana racją.

                            Więc nie mogę w żaden sposób pojąć, skąd u Pana taki „ślepy” upór
                            w trwaniu przy swoim zdaniu, choć fakty je podważają?
                            Jak wcześniej pisałem – jeśli chce Pan zabierać głos na temat UE – RP,
                            proszę się edukować, wszak na naukę nigdy nie jest za późno, a zważywszy
                            na Pana młody wiek, z przyswojeniem jej nie będzie Pan miał kłopotu.
                            Wystarczą tylko chęci.

                            Pozdrawiam.
              • tomekjeden Re: D. HUEBNER, A INTERES NARODOWY - cz.5 26.03.04, 01:00
                Gość portalu: Doktor napisał(a):

                > Nie mogłem się powstrzymać, by zamieścić jeszcze jeden dość charakterystyczny
                > wątek w powyższej sprawie.
                >
                > Otóż prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak na łamach "Naszego Dziennika"
                > z dnia 17 - 18 maja 2003 roku napisał artykuł pod dość znamienitym
                > tytułem: "Kara za fatalnych negocjatorów".
                >
                > Pozwoliłem sobie zacytować ten artykuł w całości.
                >
                > "Unijny klub egoistów jest niebezpiecznie bliski zrealizowania
                > wszystkich swychzachłannych planów wobec Polski. Jak do tego doszło?
                > Jak wiemy, decydujący wpływ na końcowy okres negocjacji z UE miał
                > b. agent służb specjalnych PRL Jan Truszczyński. Jakże słusznie mówił o nim
                > i o innym b. agencie Sławomirze Wiatrze poseł Bogdan Pęk:
                > "Ludzie, którym raz złamano kręgosłup, mają go złamany do końca.
                > Drzemie w nich syndrom niesuwerennego państwa, co osłabia wolę
                > twardego negocjowania".
                >
                > Z kolei minister do spraw integracji Danuta Huebner stwierdziła w wywiadzie
                > dla "Życia" z 15 maja 2002 r., że:
                > "POLSKI INTERES NARODOWY JEST TRUDNY DO ZDEFINIOWANIA".
                >
                > Minister, która nie ma pojęcia, co jest polskim interesem narodowym!
                > Niestety, niewiele lepszy od niej był AWS-owski negocjator z UE Jan
                Kułakowski,
                >
                > skrajny dyletant. Jak pisano o nim w tekście "Negocjatorzy" ("Rzeczpospolita"
                > z 1 lutego 2003 r.): "bywało, że nie pamiętał tuż po sesji, jakie rozdziały
                > rokowań właśnie zamknął. Unijni urzędnicy przyznają, że niejednokrotnie
                > zdarzało mu się zdrzemnąć podczas negocjacji (...)".
                > A potem cała "Rzeczpospolita płaci za karygodne lenistwo różnych śpiochów"!
                >
                >
                > Szok!!!
                >
                > Czy Pan Tomek 1 ma jeszcze wątpliwości: Who is who???

                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx


                Nie pan tomek 1 nie ma watpiwosci zes dziki i maniakalny pieniacz.
        • Gość: Pepe Kołakowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 17:53
          Jednak, o ile Pepe pamięta, to p. Kołakowski deklarował, że jest unijnym
          biurokratą.
          P. Hibnerowa siedziała cicho.
          To, że byli negocjatorzy strony polskiej mogą korzystać z taktyki uległości
          wobec kontrahenta i przyjmować u niego posady to czysty kryminał. Absolutnie
          sprzeczne z regułami państwa prawa. Całkowicie zgodne z regułami państwa
          demokratycznego, cieszy się Pepe. Tylko tak dalej. Teraz niech bierze
          pieniądze od USA. Ci mają więcej.
          Organizacja, która promuje takie miernoty na najwyższe stanowiska, czyli UE,
          musi być rozwiązana.
    • Gość: S. Baca To brzydszych juz nie było? IP: 62.181.161.* 20.01.04, 14:45
      Jaka szkoda, piękność opuszcza nasz kraj... Jak to dobrze, że chociaż Beger na
      razie zostaje.
    • Gość: gtpress/USA Re: Danuta Hübner oficjalnym kandydatem na komisa IP: *.ny325.east.verizon.net 20.01.04, 15:09
      Czy juz nie ma lepszych kandydatow ?
    • Gość: nansen A moze Łaciatą na komisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 15:16
      Proponuje by mianowac krowe zamiast p. Huebner. Mniej szkody wyrzadzi, abedzie wiecej pozytku - da ekologiczny nawoz i mleko
      • Gość: WGRZDYCHA Re: A moze Łaciatą na komisarza IP: *.faculty.concordia.ab.ca / 207.229.58.* 21.01.04, 04:35
        Pani Huebner zasluguje na szacunek.
        Jozef Wgrzdycha
        Jan Wgrzdagiel
    • Gość: Maciej Re: Danuta Hübner oficjalnym kandydatem na komisa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 15:19
      Moim zdaniem pani Huebner jest najlepszym kandydatem na komisarza. Spokojna,
      wyważona, bardzo kompetentna. Chyba to tak irytuje warcholską, nie znającą się
      na rzeczy opozycję. Brawo!
      • Gość: gwb Do Rafala IP: *.crowley.pl 20.01.04, 17:09
        "... Spokojna, wyważona, bardzo kompetentna..."
        Byc moze, ale czy bedzie dbala o Polske czy o zwiazaek francusko-niemiecki.
        Mam watpliwosci.
      • Gość: gwb Do Macieja IP: *.crowley.pl 20.01.04, 17:15
        "... Spokojna, wyważona, bardzo kompetentna..."
        Byc moze, ale czy bedzie dbala o Polske czy o zwiazaek francusko-niemiecki.
        Mam watpliwosci.
    • Gość: heniek Biurwa z SLD IP: *.proxy.aol.com 20.01.04, 15:20
      Super, pasuje jak ulal do tej lewicowo-pedalskiej biurokracji. Unia i tak nie
      przetrwa nastepnych 5 lat w obecnej formie. Zezre ja wlasnie biurokracja i
      lewicowe kurestwo, przyklejone do swoich stolkow. Zadnej zdrowej konkurencji,
      wszystko ustalone w Brukseli 5 lat do przodu. Towarzysze niech zyje bolszewizm.
      • Gość: mach4 Re: Biurwa z SLD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 15:26
        Kryterium doboru na tak lukratywne stanowisko jest jedno; taka osoba nie moze byc narodowosci poskiej. Musi byc z narodu wybranego.
        Szalom szambo
    • Gość: lp No to mamy komisarza...Niemców i Francuzów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 15:31
      Brawo tow. Miller
    • Gość: kr Hubner to glu-Poll w spodnicy IP: *.abhsia.telus.net 20.01.04, 16:05
      • Gość: freg Re: Hubner to glu-Poll w spodnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 16:15
        Do tego nie potrzeba Huebner.
        Pan mini-ster głu-Pol chodzi czesto w spódnicy, ale w domu.... hehe
    • Gość: Bysior Hübner jest negocjatorem twardym... IP: 62.148.86.* 20.01.04, 16:12
      ...jak członek impotenta
      • Gość: Olaf Hübner - co ty wiesz o skutecznym negocjowaniu? IP: 217.8.161.* 20.01.04, 16:23
        nic dziwnego, ze Prodi "jest bardzo zadowolony" : wszak Hubnerowa to aniol nie
        kobieta - nikomu krzywdy nie zrobi, nie upomni sie o swoje, nie odpyskuje.

        biedna, nedzna, wieczenie wystraszona, wymeczona i rozczochrana kobiecina.

        • Gość: zms65 PIEKNA, MADRA, POLSKA, LOJALNA, PATRIOTYCZNA !!!! IP: *.e2b.ifl.net / 195.144.131.* 21.01.04, 14:22
          Gość portalu: Olaf napisał(a):

          > nic dziwnego, ze Prodi "jest bardzo zadowolony" : wszak Hubnerowa to aniol nie
          > kobieta - nikomu krzywdy nie zrobi, nie upomni sie o swoje, nie odpyskuje.
          >
          > biedna, nedzna, wieczenie wystraszona, wymeczona i rozczochrana kobiecina.
          >

          czyz to nie wspaniale, uosobienie prl-owskiej
          zapyzialej kobieciny idzie na posade z roczna
          pensja ok. 1 mln zlotych !

          a moze przeobrazi sie tam ten kopciuszek
          pod wplywem tej fortuny w piekna, madra,
          lojalna, polska, patriotyczna dyplomatke ?

          zms65
    • pazio Re: Danuta Hübner oficjalnym kandydatem na komisa 20.01.04, 16:28
      Babka da sobie rade. Nie skompromituje nas swoim poziomem i jednocześnie
      będzie umiała robić to, czego się wymaga od komisarza: będzie dbać o interesy
      Unii.
      Pani Danuto, gratuluję i trzymam kciuki.
    • Gość: euro-PA Re: Danuta Hübner oficjalnym kandydatem na komisa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.01.04, 16:45
      Schroeder-Müller-Hübner. Europa macht frei.
    • Gość: autor Re: wlasnie piekarze podniesli cene chleba o 30% IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 20.01.04, 16:54
      dziekujemy pani hubner czekamy na 100%
      dostosowanie do cen unijnych
      wystarczy pomnozyc przez 2
      a to chyba kazdy nieuk z matmy
      i dwuleworeczny gniot polskiej ekonomi socjalizmu , potrafi
    • Gość: ixi Zdzira zasłużyła se, no nie? IP: 5.2.* / *.chello.pl 20.01.04, 16:59
    • Gość: mac(l) Re: Danuta Hübner oficjalnym kandydatem na komisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 18:30
      mało mnie to obchodzi. Bardziej obchodzi mnie to, że na linię 9393 tepsy nie
      mogę się dodzownić od dwóch godzin. Cwaniaki z tej firmy ukradły mi pieniądze
      nie wprowadzając korekty wysokości abonamentu wyn ikajacej z umowy. Mog e
      sobie dzwonić na Berdyczów, a nie do reklamacji. Jak się dodzwoniłem to
      informacji, to stwierdzili, że nie przyjmą, bo od tego jest 9393. To po prostu
      chamstwo i świadoma polityka tepsy monopolisty. Co nas obhcodzi Bruksela,
      skoro francuscy komisarze z tepsy okradają w Polsce posiadaczy telefonów? Oni
      pewnie uważają, żę jak każdego stukną na 100 lub 500 złotych, to ludzie nie
      pójdą do sądu.
    • Gość: Maxim Żydówka Huebner Danuta "REPREZENTUJE" Polaków? IP: *.25.205.214.Dial1.Detroit1.Level3.net 20.01.04, 18:32
      Czy nie ma nikogo na to stanowisko ze 100% polską tożsamością?

      Czy wy Polacy w Kraju już żeście KOMPLETNIE ZGŁUPIELI, pozwalając na to aby
      ktoś Was reprezentował, kiedy JASNO i WIELE RAZY przedstawiciele obserwatorzy z
      Polski różnych parti politycznych w Brukseli obserwujacy te tzw. negocjacji z
      tzw. UE, ZARZUCILI Huebner Danutucie, że BARDZIEJ DBAŁA i DBA o INTERESY Unii
      E. w Polsce NIŻ o Polskie w Unii E.

      Żydówka Danuta Huebner w 6 marca 1998 roku napisała artykół w Rzeczypospolitej
      w którym obiecała że zrobi wszytko, aby NATYCHMIASTOWO ustanowić prawo w
      Polsce, ktore przywruci obywatelstwo polskie wszystkim żydom BEZ USATALANIA
      powodów dlaczego sie ZRZEKLI polskiego obywatelstwa, ktorzy to wyjechali z
      Polski po 1967 roku - czyli Huebner bedzie zabiegać o SPECJALNE UPRZYWILIJOWANE
      prawo dla "wybranców" tego świata - żydów.

      Polacy ZA MAŁO Wam tego poniżenia ze strony pół-żyda Kwas, który jako prezydent
      III RP w wielokrotnych wypowiedziach PUBLICZNYCH w 2001 roku OSKARŻYŁ
      BEZPODSTAWNIE własnych WSZYSTKICH obywateli Polakow o LUDOBUJSTWO na żydach,
      chociaż NIGDY UCZCIWIE nie został przeprowadzony dowód sądowy potwierdzajacy
      TAK STRSZNY ZNISŁAWIJACY POLAKÓW zarzut !!!

      Cokolwiek by mówić o ZDRAJCACH w dziejach Narodu POLSKIEGO, TAKIEJ POTWORNOŚCI
      jeszcze NIE BYLO w histori !!!

      Polaków NIE MOŻE NIGDY WIECEJ REPREZENTOWAĆ jakiś tam pół-żyd czy żydówka, gdyż
      w krytycznych sytuacjach WAS WSZYSTKICH ZDRADZI jak KWASNIEWSKI !

      Jesli NIE CHCECIE kolejnej NAGONKI ROZCZEZNOWEJ estabłyszmentu żydowskiego w
      Polsece to MUSICIE tak zrobić aby Polaków REPREZONTOWAŁ 100% Polak, a nie jacyś
      OBROTOWI pół-żydy lub żydówki z obywatelstwem polskim co w zależności od
      OKOLICZNOSCI i SYTUACJI obrcają sie na własnej OSI, raz UDAJĄĆ polaków, a innym
      razem DEPCZĄ po Polakach bo tak naprawde ich tożsamość jest żydowska lub inna.
      • Gość: tomek 1 Re: Żydówka Huebner Danuta "REPREZENTUJE" Polaków IP: 5.5D* / 213.40.3.* 20.01.04, 21:39
        Gość portalu: Maxim napisał(a):

        > Czy nie ma nikogo na to stanowisko ze 100% polską tożsamością?
        >
        > Czy wy Polacy w Kraju już żeście KOMPLETNIE ZGŁUPIELI, pozwalając na to aby
        > ktoś Was reprezentował, kiedy JASNO i WIELE RAZY przedstawiciele
        obserwatorzy z
        >
        > Polski różnych parti politycznych w Brukseli obserwujacy te tzw. negocjacji
        z
        > tzw. UE, ZARZUCILI Huebner Danutucie, że BARDZIEJ DBAŁA i DBA o INTERESY
        Unii
        > E. w Polsce NIŻ o Polskie w Unii E.
        >
        > Żydówka Danuta Huebner w 6 marca 1998 roku napisała artykół w
        Rzeczypospolitej
        > w którym obiecała że zrobi wszytko, aby NATYCHMIASTOWO ustanowić prawo w
        > Polsce, ktore przywruci obywatelstwo polskie wszystkim żydom BEZ USATALANIA
        > powodów dlaczego sie ZRZEKLI polskiego obywatelstwa, ktorzy to wyjechali z
        > Polski po 1967 roku - czyli Huebner bedzie zabiegać o SPECJALNE
        UPRZYWILIJOWANE
        >
        > prawo dla "wybranców" tego świata - żydów.
        >
        > Polacy ZA MAŁO Wam tego poniżenia ze strony pół-żyda Kwas, który jako
        prezydent
        >
        > III RP w wielokrotnych wypowiedziach PUBLICZNYCH w 2001 roku OSKARŻYŁ
        > BEZPODSTAWNIE własnych WSZYSTKICH obywateli Polakow o LUDOBUJSTWO na żydach,
        > chociaż NIGDY UCZCIWIE nie został przeprowadzony dowód sądowy potwierdzajacy
        > TAK STRSZNY ZNISŁAWIJACY POLAKÓW zarzut !!!
        >
        > Cokolwiek by mówić o ZDRAJCACH w dziejach Narodu POLSKIEGO, TAKIEJ
        POTWORNOŚCI
        > jeszcze NIE BYLO w histori !!!
        >
        > Polaków NIE MOŻE NIGDY WIECEJ REPREZENTOWAĆ jakiś tam pół-żyd czy żydówka,
        gdyż
        >
        > w krytycznych sytuacjach WAS WSZYSTKICH ZDRADZI jak KWASNIEWSKI !
        >
        > Jesli NIE CHCECIE kolejnej NAGONKI ROZCZEZNOWEJ estabłyszmentu żydowskiego w
        > Polsece to MUSICIE tak zrobić aby Polaków REPREZONTOWAŁ 100% Polak, a nie
        jacyś
        >
        > OBROTOWI pół-żydy lub żydówki z obywatelstwem polskim co w zależności od
        > OKOLICZNOSCI i SYTUACJI obrcają sie na własnej OSI, raz UDAJĄĆ polaków, a
        innym
        >
        > razem DEPCZĄ po Polakach bo tak naprawde ich tożsamość jest żydowska lub
        inna.

        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

        Gdybyś tekst taki chamie napisał w portalu gazety kraju cywilizowanego to byś
        już siedział z kalkulatorem w swoich chamskich łapach i kombinował jak się
        wyrobić z zapłaceniem grzywny. Druga możliowość, chamie, to kilka miesięcy w
        pierdlu.

        Dlaczego? Bo masz 100% chamską tożsamość.


        • Gość: Viking Re: Żydówka Huebner Danuta "REPREZENTUJE" Polaków IP: *.telia.com 20.01.04, 23:27
          Skad sie biora tacy "Polacy"? Zle sie robi, jak sie czyta takich oszolomow, to
          ja juz wole pol-Zyda! Na dodatek pisze oszolom pol po polsku a pol po... (nie
          wiem, pewnie po zydowsku?)
          A ten 100% Polak co ma nas reprezentowac, to na pewno Lepper, cos tak czuje po
          kosciach!
          Tomek1: Dobra odpowiedz!
        • Gość: Milka Jaki Rzond taki Sond... IP: *.rasserver.net 21.01.04, 06:26
          "Znaj proporcją, mocium panie"? - artykół z jednej z gazet warszawskich:

          Prokurator w Sądzie Okręgowym w Białymstoku Wojciech Michalczuk zażądał dwóch
          lat i jednego roku kary pozbawienia wolności BEZ zawieszenia dla dwóch
          oskarżonych, których policji udało się zidentyfikować, za udział w proteście w
          obecności ambasadora Izraela Szewacha Weissa.

          Protest trwał bardzo krótko w formie gwizdów oraz pokazania transparentu z
          napisem "Ambasador morderców", "Stop żydowskim interesom". "Nic nie mówili, nie
          krzyczeli, tylko głośno gwizdali. Po minucie przez nikogo nie zatrzymywani
          wyszli" - napisała Gazeta Wyborcza" (12.12.2003).

          Nawet gazeta jaskrawo tendencyjna na korzyść Żydów mimo chodem podała wiadomość
          KOMPROMITUJĄCĄ dla polskich organów ścigania!

          Dlaczego?

          Otóż, mniej więcej w tym samym czasie inny prokurator Zbigniew Zięba dla tow.
          gen. Czesława Kiszczaka za współsprawstwo kierownicze strzelania do górników w
          kopalniach "Wujek" i "Manifest Lipcowy" (16 XII 1981), tj. za ów słynny
          szyfrogram, odblokowujący możliwość użycia broni palnej przez milicję, zażądał
          dwóch lat Z ZAWIESZENIEM, jak podał "Naszego Dziennik" (11.12.2003)

          Tam ofiary śmiertelne (a także ranni z trwałym kalectwem), a tu tylko dwa
          napisy i to wcale nie aż tak strasznie wrogie.

          Żadne: "Żydzi do gazu!", "Juden raus!", "Bij Żyda!" ani inne, będące ulubionymi
          obiektami poszukiwań ze strony tropicieli tzw. antysemityzmu.

          Nikt nie zrobił nikomu krzywdy fizycznie ani nie nakłaniał do tego. Napisy nie
          bardziej nienawistne niż np. te, które bywają przed placówkami dyplomatycznymi
          Rosji podczas demonstracji przeciwko postępowaniu rosyjskiego aparatu przemocy
          w Czeczenii.

          To porównanie jest dzisiaj w Polsce miarą pro-żydowskiej ALERGII i takiej że
          ZAWISŁOŚCI - jeszcze nie sędziów, a tylko prokuratorów, ale chyba wkrótce
          dowiemy się, czy sędziowie zachowają te DYS-proporcję.

          Tu nie chodzi o naruszenie dobra czlowieka ,panstwa etc..tu chodzi o
          blużnierstwo!

          Co tam jakieś goje zabite dawno temu...

          Wg Talmudu znak protestu goja wobec Żyda, traktowane jest jako Obraza Majestatu
          Boga... "pan prokurator" więcej boi sie HaShem ....niż opinii was - glupich
          gojow....

          Jaki Rzond taki Sond...


      • Gość: Boras maxim - typowy przedstawiciel polskiej Polonii Am. IP: *.w-s.pl 20.01.04, 23:27
        Nic dziwnego że normalni Polacy wstydzą się pokazywać w dzielnicach Polonii w
        USA. Takie bydło tam robicie swoimi poglądami, i rynsztokowym językiem.
        Ładnie się przysługujecie krajowi. Dzięki serdeczne.
      • Gość: Pepe Skąd wiadomo, że p. Hibnerowa jest Żydówką? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 18:01
        Po powołaniu p. Geremka na ministra spraw zagranicznych w rządzie AWS "New
        York Times" pochwalił "polski rząd prawicowy" za powołanie na takie stanowisko
        Żyda. Stąd Pepe wie o p. Geremku. P. Michnik dostał w drugiej połowie lat 90-
        tych nagrodę "Żyda Roku" od środowisk żydowskich w USA. Stąd Pepe wie, że p.
        Michnik to Żyd.
        P. Urban powiedział, że jego "żydowstwo mu kalafiorem powiewa".
        Ale skąd wiadomo, że p. Hibnerowa jest Żydówką?
        Prosi Pepe napisać.

        Naturalnie byłoby to przeciwwskazanie dla powoływanie p. Hibnerowej na takie
        stanowisko. Nie wiadomo jaki punkt widzenia popierałaby, czy zawsze polski.

        Ale, Pepe wie, że jest to argument tylko dla zwolenników państwa polskiego.
        Każdy szczery uek na Pepego się rozgniewa. Przecież UE jest dla wszystkich po
        równo.

        Czyli dla nikogo.

        Również dlatego UE musi być rozwiązana.

    • Gość: Mruk Re: Danuta Hübner oficjalnym kandydatem na komisa IP: *.aster.pl / *.acn.pl 20.01.04, 19:03
      Bardzo mądra kandydatura. Powodzenia.
    • Gość: Doktor Re: PYTANIE DO INTERNAUTÓW TEGO FORUM !!! IP: 80.48.189.* 20.01.04, 19:09

      Ufffff !!!

      Przeczytałem wszyskie komentarze i ..... jestem nie usatysfakcjonowany
      ich treścią, albowiem tylko w jednym z nich znalazłem troszkę konkretów.
      Obrzuciliście inwektywami sztandarową postać powyższego artykułu, daliście
      upust swoim emocjom, więc może teraz przyszedł czas na merytoryczną dyskusję?

      Zapraszam internautów do udzielenia odpowiedzi na pytanie:

      Czy Twoim zdaniem pani Danuta Hubner jest właściwym kandydatem na stanowisko
      Komisarza w UE? Tak/Nie
      Uzasadnij swoją odpowiedź, a wybierając odp. "Nie" podaj innego kandydata,
      także uzasadnij.

      Pozdrawiam.
      • Gość: Ryszard Re: PYTANIE DO INTERNAUTÓW TEGO FORUM !!! IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 20.01.04, 19:30
        Tak, bo jest to osoba kompetentna i bardzo dobrze znajaca problematyke UE. Zna
        to od podszewki, to co jest jej poczytywane za uleglosc jest byc moze
        bezsilnym wyznaniem prawdy: nie zawsze i nie wszedzie Polska jest i byla
        dobrze przygotowana do merytorycznej dyskusji i obrony swoich racji. Po czesci
        dlatego, ze takie balwany jak Kalinowski i Giertych maja okazje i ochote by
        wszystko niszczyc... I jeszcze jedno. Pamietam zeszloroczny meetyng lotniczy w
        Goraszce. Pan prezydent z panem Niemczyckim i innymi bonzami, w otoczeniu
        borowikow pija i konsumuja dary Boze.... , Kilkadziesiat metrow za glowna
        trybuna, pod namiotem unijnym, w zakurzonych pantofelkach i wyraznie zmeczona
        pani Huebner rozdaje unijne materialy i dyskutuje z tatusiami, ich dziecmi i
        zonkami. Slonce prazy, jedni szampana chlepcza, drudzy ulotki rozdaja. Wtedy
        poczulem do Niej sympatie... Ryszard
        • Gość: mk danuska= ZLY kandydat: oportunistka na pasku sldup IP: *.twcny.rr.com 20.01.04, 20:36
          to zly kandydat: cala jej kariera jet zwiazana z posluszenstwem, ulegloscia i
          lizusowstwem wobec pzpr i sldup; to oportunistka ktorej celem jest kariera a
          niekoniecznie to co trzeba twardo wywalczyc dla Polski; gdyby nie pzpr to by
          ona nie istniala naukowo ani doszla do tych stanowisk jakie miala/ma. Do UE
          powinni isc ludzie ktorzy beda wlaczy o PL i doszli do swego dorobku w sposob
          UCZCIWY bo inaczej nigdy sie od afer nie opedzimy!
        • Gość: Olek Re: PYTANIE DO INTERNAUTÓW TEGO FORUM !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:13
          Ryszard, przejrzyj na oczy i zauważ, że Hubner nic dobrego dla Polski nie
          zrobiła. NIC.A ulotki musiała rozdawać, bo gdybyś ty za to dostawał
          kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie, to pewno też zrezygnowałbyś z
          najlepszego szampana. No i mając perspektywę podwyżki, gdy załapie się na
          komisarza. To jest baba, która może tylko być komisarzem od buraków cukrowych
          i to najlepiej na Malcie. A może takie otrzyma zadanie? Wtedy się uspokoję
        • marooder Hubner dobrze sie napracowala na nasza zgube 25.01.04, 04:14
          Gość portalu: Ryszard napisał(a):
          > Pan prezydent z panem Niemczyckim i innymi bonzami, w otoczeniu
          > borowikow pija i konsumuja dary Boze.... , Kilkadziesiat metrow za glowna
          > trybuna, pod namiotem unijnym, w zakurzonych pantofelkach i wyraznie zmeczona
          > pani Huebner rozdaje unijne materialy i dyskutuje z tatusiami, ich dziecmi i
          > zonkami. Slonce prazy, jedni szampana chlepcza, drudzy ulotki rozdaja. Wtedy
          > poczulem do Niej sympatie... Ryszard
          Tak, to musiala byc ciezka robota by oszukac 38 milionowy narod. No ale teraz
          czeka w korycie 18 tysiecy euro miesiecznie. To z 2,6 euro miliardowej skladki
          rocznie z kieszeni podatnika.
      • Gość: kr Nie do Unia jest unia egoizmow narodowych IP: *.arc.ab.ca 20.01.04, 20:47
        a pani Hubner jest wielka egoistka ale nie na punkcie narodowym. Komisarzem
        powinien zostac pan S.-Wolski. Ten facet po prostu ma harakter i moze dzialac w
        imieniu Polski, a nie tylko wlasnym i swojej partii.
      • Gość: kroll A DLACZEGO BY NIE STEINBACH ?????????????? IP: 213.52.200.* 20.01.04, 21:30
        Gość portalu: Doktor napisał(a):

        >
        > Ufffff !!!
        >
        > Przeczytałem wszyskie komentarze i ..... jestem nie usatysfakcjonowany
        > ich treścią, albowiem tylko w jednym z nich znalazłem troszkę konkretów.
        > Obrzuciliście inwektywami sztandarową postać powyższego artykułu, daliście
        > upust swoim emocjom, więc może teraz przyszedł czas na merytoryczną dyskusję?
        >
        > Zapraszam internautów do udzielenia odpowiedzi na pytanie:
        >
        > Czy Twoim zdaniem pani Danuta Hubner jest właściwym kandydatem na stanowisko
        > Komisarza w UE? Tak/Nie
        > Uzasadnij swoją odpowiedź, a wybierając odp. "Nie" podaj innego kandydata,
        > także uzasadnij.
        >
        > Pozdrawiam.


        Przeciez nie chodzi o te gruszke, towarzyszu !
        Chodzi o to, ze nie wszyscy dostali rowne szanse.

        Bo przeciez obiektywnie patrzac p. renata sztajnbach
        ma lepsze kwalifikacje i sa przeslanki, ze bedzie lepiej
        reprezentowac polskie interesy w uni.

        kroll
    • Gość: Warszawiak Re: Danuta Hübner oficjalnym kandydatem na komisa IP: *.telia.com 20.01.04, 19:24
      Danuta Hubner to wymarzony komisarz UE dla Francji i Niemiec,jej strategia jest
      jak najmniej wymagac.Danuta prezentuje stanowisko sprzeczne z polskim
      politycznym interesem narodowym. Minister W. Cimoszewicz ukaral ja za ta
      nielojalosc nie zabierajac ja na szczyt UE w Rzymie.Twierdzenie Hubner : "ze
      komisarz nie reprezentuje interesow narodowych tylko unijne"jest typowa zdrada
      Zydowki.W UE gra w obronie interesow narodowych wymaga nieustannego
      przeciwstawienia sie innym.PROSZE PRZECZYTAC ARTYKOL "PRAKTYCZNA PANI" W
      TYGODNIKU WPROST NR.1099 Z 21.12.2003R.TAM wszystko dowiecie sie o Hubner.
      • Gość: Ryszard Re: Danuta Hübner oficjalnym kandydatem na komisa IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 20.01.04, 19:34
        I miala racje. Komisarz unijny reprezentuje interesy Unii , a nie swojego
        panstwa. Wielokrotnie sie zdarza, ze komisarz Niemiec czy Francuz daje
        popalic "swojemu" rzadowi. I tak byc powinno. Jesli myslisz ,ze Unia to sejmik
        szlachecki gdzie kazdy broni i wystepuje tylko we wlasnym imieniu to sie
        mylisz. Nic widac nie rozumiesz z zasad funkcjonowania instytucji. R.
        • Gość: zms68 Re: Danuta Hübner oficjalnym kandydatem na ko ???? IP: 213.52.200.* 20.01.04, 22:05
          Gość portalu: Ryszard napisał(a):

          > I miala racje. Komisarz unijny reprezentuje interesy Unii , a nie swojego
          > panstwa. Wielokrotnie sie zdarza, ze komisarz Niemiec czy Francuz daje
          > popalic "swojemu" rzadowi. I tak byc powinno. Jesli myslisz ,ze Unia to sejmik
          > szlachecki gdzie kazdy broni i wystepuje tylko we wlasnym imieniu to sie
          > mylisz. Nic widac nie rozumiesz z zasad funkcjonowania instytucji. R.


          a moze towarzysz R. powie nam czyje
          interesy kryja sie za interesami unii ?
          i co to sa te interesy unijne ?

          bo kiedys mowiono, ze partia prowadzi
          narod, a narod kieruje partia !
          czyli prowadzil slepy kulawego.

          I moze by przy okazji towarzysz podal
          przyklad ktory to komisarz dal popalic
          swojemu rzadowi ?!!

          Moze chodzi tu o forhojgena, ktory
          dal popalic rzadowi szredera i za uszy
          wciagnal Polske do uni ?

          zms68
    • Gość: DNA Re: Danuta Hübner oficjalnym kandydatem na komisa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.04, 19:42
      Może UDA jEJ SIĘ JESZCZE COS SPIPEPRZYC !!!
    • Gość: obserwator bardzo kosher kandydat IP: *.tele2.pl 20.01.04, 20:58
      polacy wybierają na prezydenta, marszałka senatu, komisarza u.e. samych
      koszernych kandydatów, czytają nawet koszerną gazetę dla polaków -
      dlaczego więc wciąż posądzają nas o antysemityzm ???
      • Gość: Boras Re: bardzo kosher kandydat IP: *.w-s.pl 20.01.04, 23:33
        niedługo Leppera nazwiesz Żydem, nie ?
        takie nie polskie nazwisko - musi, że to Zyd!
        żal dupę ściska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka