rolnikpolski
07.02.04, 21:45
"Jeśli zagłosujesz TAK, to: (...) Polacy będą mieli pełną swobodę podróży i
pracy w krajach UE" - tak obiecywał w swojej broszurze "Tak dla Polski",
rozsyłanej masowo na koszt podatników przed ubiegłorocznym referendum
akcesyjnym prezydent Aleksander Kwaśniewski. Podobne obiecanki składali
przedstawiciele rządu, z jego szefem na czele. Tymczasem im bliżej dnia
wstąpienia Polski do UE, tym więcej z tych obietnic okazuje się fałszywymi,
co dla uważnych obserwatorów było jasne znacznie wcześniej. Składający je
zwłaszcza urzędnicy i politycy wykazali brak kompetencji albo dobrej woli. W
obu przypadkach powinni zostać rozliczeni ze złożonych obietnic, i to zanim
uda im się schronić za wygodnymi biurkami w Brukseli.