Dodaj do ulubionych

Bronić Nicei - ale nie do śmierci

IP: *.wschowa.master.pl 23.02.04, 20:20
od lat przedstwawiciele różnych partii,partyjek a nawet grup wyznaniowych
zarzucają sobe wzajemnie brak poczucia odpowiedzialności za Polskę. Myślę, że
ten pogląd wyraża w poczuciu bezsiły znacząca grupa Polaków, która daje temu
wyraz absencją w wyborach.
Tezę że mamy wbudowane " poczucie odpowiedzialności za Europę" można
spuentować następującym dowcipem.
Mąż chwali się koledze, że harmonię w małżeństwie osiągnął dzięki podziałowi
obowiązków.
Do żony należy: pranie, gotowanie, zakupy, opieka nad dziećmi itp.
Grupa spraw które interesują męża to: powszechne rozbrojenie, globalizm i
poczucie odpowiedzialności za Europę.
Obserwuj wątek
    • Gość: xxx Szanowny Panie Mazowiecki, IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.04, 00:47
      Skończ Pan z ględzeniem i uczeniem wszystkich naokoło. To przez takie
      pieprzenie i filozofowanie w czasie gdy był Pan pierwszym wolnym Premierem,
      dziś mamy 'PRL-bis'.
      • Gość: lord cox Re: Szanowny Panie XXX, dobrze sie pan podpisal IP: *.medwln01.nj.comcast.net 24.02.04, 01:21
        bo pana wypowiedz jest na xxx-poziomie.
        • Gość: chinczak A coz ma napisac ten zydziak, skoro sam anschluss IP: 221.216.192.* 24.02.04, 09:40
          podpisywal, wraz z tym zydkiem Cimoszko no i Gieremkiem, hehehe
    • Gość: fritz Tekst jest wydany za pozno i przegoniony przez IP: *.adsl.solnet.ch 24.02.04, 01:21
      rzeczywistosc. To znaczy sie, z dnia na dzien staje sie coraz bardziej
      oczywiste, ze idea Francji i Niemiec aby ilosc glosow w Radzie Europejskiej
      byla wprost proporcjonalna ( a nie wazonych zgodnie z Nicea, przy tym klucz
      mozna zawsze dopasowac: Niemcy maja dlatego tak malo glosow, poniewaz Francja
      nie chciala dac im wiecej, wesole, no nie? ) do wielkosci ludnosci jest bez
      sensu. Po prostu Sznaps-idee nacjonalistow na czele tych panstw dazacych do
      realizacji celow gleboko nacjonalistycznych, nie majacych nic wspolnego z idea
      Uni Europejskiej wprowadzonej przez Churchila, Szumana, Adanauera i
      kontynuowanej przez Mitteranda i Kohla ( ktory dopiero po zakonczeniu kariery
      politycznej stal sie prawdziwym europejczykiem).

      Do jakiego stopnia ten pomysl jest nieprzemyslanym bublem godnym SLD jest
      widoczne w kontekscie przystapienia Turcji do Uni. W momencie przystapienia, za
      jakies 10 lat, Turcja bedzie miala chyba okolo 90 mln. ludzi. A to by oznaczalo
      przy proponowanym modelu glosowania, ze stolica polityczna Uni przenioslaby sie
      blyskawicznie z Berlina i Paryza do Istambulu. Pyszne, no nie? Dalszy komentarz
      jest chyba zbyteczny.
      • Gość: lord cox Re: Tekst jest wydany za pozno i przegoniony prze IP: *.medwln01.nj.comcast.net 24.02.04, 01:32
        Ewentualne przystapienie Turcji rzeczywiscie jest duzym argumentem kontra
        systemowi glosowania konwentu. Pytanie jednak, pisze o tym i Mazowiecki, czy
        Niemcy i Francja (W ogole EUropa), naprawde chce zaproponowac Turcji
        czlonkostwo w EU. Moim zdaniem, nie.
        Jedno jest jednak bezprzeczne. Musi byc kompromis i spotkanie w polowie drogi,
        bez wzgledu na to na jakim systemie sie oprzemy.
        Druga sprawa, ze nie jest dobrym przywolywanie upiorow nacjonalizmow, fobbi
        antyniemieckich czy antyfrancuskich, gdy Europa stara sie przezwyciezyc tego
        typu podzialy, jednoczac sie. Polska wprowadza wiek XIX do wieku XXI.
        UE to nie zabory.
        • Gość: fritz Re: Tekst jest wydany za pozno i przegoniony prze IP: *.adsl.solnet.ch 25.02.04, 00:14
          Niemcy, tzn. sie rzadzaca partia, zdecydowanie chca. Chadecja zdecydowanie
          odrzuca, proponujac w zamian bardzo specjalne warunki. Wedlug mnie, Turcja jest
          jeszcze mentalnie zbyt roznym krajem od krajow "europejskich". W momencie, w
          ktorym nastapi wyrownanie i rownoczesnie Kurdowie stworza wlasne panstwa
          bazujace na przyjazni z Turcja, a wiec Turcja musialaby zrezygnowac z kawalka
          terytorium i poblogoslawic cala historie.
          Papierkiem lakmusowym, ze Turcja sie z europeizowala jest dla mozliwosc, ze
          dziewczyna turecka moze pojsc spontanicznie do lozka z nietureckim chlopakiem i
          ze z tego powodu nie zostanie ani ukamieniowana ani potepiona, ze bedzie to tak
          samo normalne jak w innych krajach europejskich, a na chlopaka krewniacy
          rodziny nie beda z nozami urzadzac polowania.

          Obecna polityka Francji i Niemiec jest diametralnie sprzeczna z europejska
          filozofia rozwoju propagowana przez Churchila, Schumana i Adenauera. Kohla juz
          kiedys cytowalem. Kohl po zakonczeniu oficjalnej kariery politycznej stal sie
          europejczykiem, ktorym przedtem nie byl. On rowniez bardzo negatywnie ocenia
          obecna polityke Niemiec i Francji. Polityka N + F jest wlasnie przeciwko
          procesowi jednoczenia i o ile sie uda, bedzie przyczyna podzialow w Europie.

          System nicejski opiera sie w swojej zasadzie na wyprobowanym systemie w
          Niemczech, Szwajcarii i USA. To znaczy sie, glosy wazone a nie proporcjonalne.
          Niemcy dostaly za molo glosow a P + H za duzo. Nie jest najmniejszym problemem
          skorygowanie tego wlasnie w ramach systemu nicejskiego. Na tym wlasnie polega
          jakosc tego systemu: mozliwosc dopasowania sie do nowych warunkow, np.
          przystapienie Turcji. Zreszta wieksza ilosc glosow dla Niemiec zostala
          zablokowana przez Francje :-)
          • Gość: lord cox Re: Tekst jest wydany za pozno i przegoniony prze IP: *.medwln01.nj.comcast.net 25.02.04, 04:59
            No tak, tylko czy nie uwazasz ze takie arbitralne przydzielanie glosow nie
            zawiera w sobie podloza przyszlych konfliktow. Sam jestem zwolennikiem systemu
            konwentu ale twoje argumenty tez maja sens.
            Nie moge zrozumiec jednego. Albo Schroeder jest samobojca naciskajac
            jednoczesnie na przyjecie Turcji i system glosowania oparty na demografii
            albo oklamuje Turcje (tylko po co). Na pewno nie jest glupi i potrafi myslec
            logicznie (a takze liczyc i przewidywac). Wiec o co chodzi?
            • Gość: fritz Re: Tekst jest wydany za pozno i przegoniony prze IP: *.adsl.solnet.ch 25.02.04, 21:34
              > No tak, tylko czy nie uwazasz ze takie arbitralne przydzielanie glosow nie
              > zawiera w sobie podloza przyszlych konfliktow.

              Na tym polega istota wyrownawcza tego mechanizmu, ze rowniez mniejsi maja cos
              do powiedzenia. Inaczej mniejsi zaczynaja walczyc zaciekle o swoja
              niepodleglosc i unia znika.

              Przykladem na to sa wlasnie dzialajace dwuizbowe federacje: w jednej izbie
              ilosci glosow jest przydzielana proporcjonalnie do ludnosci panstw, czy tez
              stanow w USA ( parlament europejski, kongress w USA, kantony w Szwajcarii ) i
              wazony w drugiej izbie ( USA: kazdy stan ma dwa glosy, dwoch senatorow w
              senacie, a wiec Alaska z 650'000 ludzi tyle samo co Kalifornia z 30'000'000
              obywateli; ustawa musi zdobyc wiekszasc w obydwu izbach; tak samo jest
              Szwajcarii: po dwa glosy dla kazdego kantonu w drugiej izbie, a roznice sa
              olbrzymie).

              System nicejski duzo bardziej stara sie uwzglednic roznice w wielkosci panstw
              niz np. amerykanski system. Tam wazenie wyglada tak: kazdy ma dwa glosy.
              Luxemburg tyle samo co Niemcy.

              System nicejski daje mozliwosc malym panstwom wplywania na ich los. System
              propocjonalny zabiera ta mozliwosc. Gdyby Alaska miala miec ilosci senatorow
              prporcjonalna do ilosci ludnosci w Senacie.... no, to jej marzeniem byloby
              wyrwanie sie ze Stanow Zjednoczonych. I tak samo wielu innych stanow. Stany
              Zjednoczone pozostaja wlasnie dlatego zjednoczone, ze maja taki bardzo ostry,
              dowolny system wazenie glosow, dajacy rowniez mozliwosc malym bronienia swoich
              racji. W Szwajcarii sytuacja wyglada dokladnie tak samo.

              Przeczytaj koniecznie
              www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plun_040130/plun_a_2.html
              to jest naprawde doskonal artykul.


              W Niemczech jest 2.5 mln Turkow majacych wplyw na wybory. O ich wplywy walczy
              Schroeder. Byly artykuly na ten temat w die Welt (i nie tylko) o ile sobie
              przypominam.
      • Gość: Zdzislaw Re: Tekst jest wydany za pozno i przegoniony prze IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 26.02.04, 11:49
        Do Pana Chinczyka(ps.Chinczak)!Czy zastanowil sie pan co Pan napisal
        Dzieli Pan Polakopw i to wybitnych najakies grupy.Musi Pan sie leczyc z tej
        strasznej choroby,na jaka Pan cierpi.Mazowiecki np.to wybitny Polak
        i katolik.Czlowiek godny szacunku.Pomagalem mu swego czsu w kampanii wyborczej
        i znam jego dokladny zyciorys.Pan reprezentuje niestety nedze moralna i
        powinien Pan przeprosic ludzi,ktorych Pan obraza.
        • Gość: lord cox Zgadzam sie z Panem, panie Zdzislawie IP: 146.145.235.* 26.02.04, 15:59
    • Gość: mirmat Debil Mazowiecki napisal...... IP: 64.7.156.* 24.02.04, 02:31
      ".......Nie warto się spierać, co było ważniejsze - czy polityka Michaiła
      Gorbaczowa, czy Rolanda Reagana, czy powstanie w 1980 roku wielkiego, masowego
      ruchu - "Solidarności" - rzecz niebywała w ustroju komunistycznym. Istotne jest
      to, z czego możemy być dumni, a co dla Europy miało zasadnicze zupełnie
      znaczenie - że przeprowadziliśmy nasze przemiany bez rozlewu krwi, w sposób
      pokojowy."
      NO WLASNIE, PO CO SIE UCZYC HISTORII, KIEDY PRZYCZYNY I SKUTKI WYDARZEN
      HISTORYCZNYCH SA NIE ISTOTNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Czy wreszcie eurotomanskie idioty zrozumia dlaczego tacy Mazowieccy sa
      przeklenstwem III Rzeczypospolitej? Dlaczego Unia wycyckala z nas od czasu
      podpisania tak zwanego Ukladu Stowarzyszeniowego okolo 60 miliardow $$$
      nadwyzki handlowej, dlaczego mamy 20% bezrobocia i dlugi przewyzszajace te co
      zalatwil nam Gierek. Sluchajmy sie tylko takich jak Mazowieckich a pojdziemy z
      torbami.
      • Gość: xxx Święta prawda !!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.04, 07:35
        Pozdrawiam
        • Gość: lord cox Re: Święta prawda !!!! IP: 146.145.235.* 24.02.04, 15:55
          Kazdy duren znajdzie swego durnia, ktory go pochwali
          • Gość: mirmat Re: Święta prawda !!!! IP: 64.7.158.* 24.02.04, 19:01
            Gość portalu: lord cox napisał(a):

            > Kazdy duren znajdzie swego durnia, ktory go pochwali

            Mirmat: Święta prawda !!!! Eurotomanskie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji pieje
            zachwyty za kazdym razem kiedy Czyrak pozwoli im otworzyc ryjek.
    • Gość: Pomiędzy Re: Bronić Nicei - ale nie do śmierci IP: *.plus.lowicz.pl / 80.51.247.* 24.02.04, 08:28
      Kto twierdzi, że nic na mnie grozi ze strony ewentualnych porozumień osi Pryż-
      Brlin z Moskwą nam nic nie grozi, czy te, że zagrożenie się zmniejsza, to -
      albo przestaje myślećlogicznie, albo jest w jakiś sposób związany z powinnością
      głoszenia takich absurdów.
    • toja3003 Moze jeszcze nie jest za pozno? 24.02.04, 08:54
      Brawo Panie Premierze za trafny tekst.
      Im wiecej takich ludzi tym szybciej
      uda sie naprawic ostatnio popelnione bledy.

      Nareszcie zaczynamy rozumiec, ze
      dajac UE ultimatum "Nicea albo smierc"
      dalismy im prawo wyboru a oni z niego
      skorzystali i powiedzieli do nas:
      "no to sobie smierdz i stoj w kacie".

      Pokrzykiwanie, ze jestesmy silni, zwarci
      i gotowi nic nam nie daje. Nie mozna
      sie rzucac z szablami na czolgi.

      I sa rzeczy wazniejsze niz honor.

      Owszem jest swiat idei i dumy narodowej
      ale o wiele wazniejszy jest swiat
      PKB na glowe mieszkanca.

      Niewiele sie jeszcze nauczylismy. Kiedy inni
      spokojnie odchodza do swoich dziejow
      my szarpiemy sie nadmuchani rzekoma wielkoscia.

      Dla swiata jestesmy przewaznie kuriozalni
      ale mozemy to oczywiscie ignorowac
      i dusic sie we wlasnym sosiku...

      A niezaleznie od tego, patrzac
      zupelnie z boku, kto moze miec
      racje w sporze, gdzie na 25 panstw
      23 stoja po jednej stronie a 2 po drugiej?

      Mozna oczywiscie krzyczec "veto" (to dobrze umiemy)
      i czekac na piaty (gospodarczy)
      rozbior Polski, patrzac jak 9 nowych
      panstw w UE odchodzi do swych dziejow,
      tylko jeden na 10 sie "nie zalapal": my.

      Znowu mamy piekne sojusze, jak w piosence
      za morzami, za gorami, za siedmioma
      rzekami jest Hiszpania
      a tu zima, karnawal jest z nami.

      Bawmy sie wiec dalej.
      Jesli nie rozumiemy, ze to nie z Hiszpanami
      nam po drodze ale z naszymi sasiadami z Unii:
      Czechami, Niemcami, Litwinami, Slowakami.

      Sami nie jestesmy partnerem dla swiata.
      Gdyby nie zdecydowana interwencja UE w ostatnich dniach
      Rosja nie odkrecilaby nam kurka z gazem.
      Czy tak trudno zrozumiec te mechanizmy?

      A co do watku tureckiego to
      czesc panstw UE odmawiajacych prawa
      do zapisu o chrzescijanskich tradycjach
      Europy w konstytucji europejskiej
      nie powinna oburzac sie na chec
      przystapienia Turcji do UE
      z powodu dominujacej w Turcji
      religii islamskiej.

      UE to organizacja "wspolnych wartosci",
      jesli jednak tradycje chrzescijanskie
      do takich wartosci oficjalnie nie sa zaliczane
      to UE nie ma prawa zarzucac Turcji tego,
      ze do kregu kultury chrzescijanskiej nie nalezy.

      Niezaleznie od tego zasadnicze pytanie brzmi:
      czy Turcja spelnia aktualnie zdefiniowane
      kryteria przynaleznosci do UE?

      Jesli tak, to nie mozna Turkom drogi do Unii
      blokowac. Jesli nie, to trzeba im wyraznie
      powiedziec gdzie maja deficyty w tym wzgledzie
      i co powinni zmienic. W przeciwnym razie
      Europa bedzie malo wiarygodna dla
      otoczenia.

      Nalezy zatem sprawdzic czy w Turcji
      kobiety i mezczyzni maja rowne prawa,
      czy panuja odpowiednie warunki
      w tureckich wiezieniach, czy
      nie ma tam organizacji nawolujacych
      do przemocy i nietolerancji, czy
      respektuje sie prawa mniejszosci
      narodowych, czy istnieje gotowosc
      do rozliczenia sie z historii itp.
      Jesli tak to zapraszamy do Unii.

      Trzeba tez pozytywnie patrzec na wysilki
      Turcji zmierzajace w tym kierunku.
      Sprawa Cypru moze tu byc dobrym sprawdzianem.
      W kocu glupio by bylo zeby Turcja
      starala sie o wejscie do UE, jednoczesnie
      okupujac kawalek jej terytorium...


      • Gość: Krzych BRAWO IP: 153.95.95.* 24.02.04, 12:28
        Brawo za komentarz. Nic dodać nic ująć. Słowa uznania.
    • Gość: wladek Unia Europejska a Polska IP: 217.11.130.* 24.02.04, 11:41
      Właśnie Nicea i nieudana jej likwidacja uświadomiła mi parę faktów.

      1. Antagonizm Niemiecko Polski i Polsko - Niemiecki jest ogromny. I to Niemcy
      nas albo olewają, albo nie akceptują. Sam też nie lubie ich, a po obserwacji
      niektórych wypoweidzi w róznych miejscach w internecie, uważam, że ostroznośc w
      stosunkach z Niemcami to bardzo mało.

      2. Niemców ogarnia nietypowa amnezja: pamiętają swoje wypędzenie w 1945-1946,
      ale zapominają co robili w okresie 1939-1945. I my jesteśmy wredni, bo ich
      wypędzaliśmy.

      3. Duża część Niemców z pogranicza chce pod pozorem UE odebrać Śląsk i inne
      nasze terytoria. (Forum wprost - i polskojęzyczni Niemcy na tym forum)

      4. Układ waimarski -Francja-Niemcy-Polska to pic na wode fotomontaż. Należy tu
      spojrzeć na mapę w perspektywie Zachód- Rosja. Polska jest tu jedynie krajem
      tranzytowym i do tego jest zachodowi potrzebna. A spoglądając na mapę
      ekonomiczną to jesteśmy nic nie znaczącym karłem i rynkiem zbytu średniej
      wielkości. I tylko nasze nie dla pewnych działań Niemców i Francji spowodowało,
      że z nami troszke będą się liczyć.

      5. Wściekłość ogarnia naszych zachodnich sąsiadów, że ośmielamy się prowadzic
      niezależną od nich polityka zagraniczną.

      6. Mimo że dałem sie skusić i z choć z obrzydzeniem, to jednak głosowałem za
      wstąpieniem do UE, teraz tego żałuję. Widać, że jesteśmy (będziemy) traktowani
      już nie tylko jako kraj drugorzędny, lecz jako kraj przeszkadzający w dobrych
      kontaktach z Rosją, a tam obecna UE ma duży interes.

      7. W kampaniii przereferendalnej podawano głosowanie w trybie NIcejskim jako
      argument za wejściem do UE. W związku z tym zmiana zasad winna spowodować
      konieczność ponownego referendum. Ciała dali tu nasi politycy prounijni
      kłamiąc, że jest to obowiązujące na zawsze, a my, głosujący nie sprawdziliśmy
      tego. Trudno.

      8. Podsumowując: odsłaniamy się wrogom z zachodu ekonomicznie i nie tylko. Nie
      przybędzie nam od tego efektów ekonomicznych, bo oni będą dyktować jak zużyć
      fundusze unijne (patrz przetarg na urządzenia do ochrony granicy wschodniej),
      my nie będziemy potrafili wykorzystać więcej niż 40% tego, co miało być dla nas
      przeznaczone, a nasze produkty pod pozorem braku czystości bedą odrzucane przez
      zachód. A skądinąd ciekawe, że BSE pojawiło się na zachodzie- to może tam jest
      jednak większy syf w produkcji jedzenia niż u nas?
      • toja3003 Skad ta jednostronnosc? 24.02.04, 15:36
        Drogi Wladku,

        A. Relacje Polska-UE to cos wiecej
        niz relacje Polska-Niemcy, tam
        sa jeszcze 23 ine panstwa.

        B. Jacy Niemcy nas olewaja? Nazwiska
        poprosze. Tam jest 80 milionow
        ludzi.

        C. Dla wiekszosci Niemcow temat wypedzen
        to miniona historia nie budzaca
        wiekszych zainteresowan.

        D. Ciekawym jak ktos mialby nam zabrac Slask?

        E. Jesli nie Unia to co? Znowu mamy byc sami,
        nieprzyjaznie nastawieni do sasiadow?
        Ten wariant historii juz przerabialismy.
        • Gość: Wladek Re: Skad ta jednostronnosc? Brak zaufania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.04, 21:28
          Droga toja3003. (Ładne imię)

          A. Relacja Polska UE to na szczęście może być coś wiecej niż relacja Polska-
          Niemcy. Może dlatego jednak głosowałem za UE. Ale wytwarzajaca sie spółka
          Niemcy - Francja to juz dużo. A teraz to jednak 15 państw. A zmiana systemu
          głosowania - zwiększa wage duzych, a szczgólnie Niemiec.
          Ale i tak rzygac mi się chce. I ze względu na zachowanie UE i za względu na
          naszych polityków, którzy wszystkie niepopularne decyzje zwalają na UE.
          Ale ja bym powiedział na twoim miejscu - po wejściu do UE to my będziemy UE i
          będziemy o sobie decydować. (ciekawe czemu tego nie napisałaś- może jednak
          sądzisz tak jak i ja że nie będziemy tam nikim ważnym)

          B. Ogólnie rzecz biorąc olewanie przez Niemców mi odpowiada, bo sam ich leję. I
          nie tego sie obawiam. Natomiast niepokojacy są ci którzy głosno krzyczą o
          swoich utratach. I o próbach straszenia nas odszkodowaniami itp itd.

          C. Może i tak. Rozumiem że znasz wiekszość spośród 80mln Niemców że o tym
          piszesz. Może zechcesz podać nazwiska? Ja natomiast proponuję, abyś zajrzała na
          stronę forum.wprost.pl/polska/ i poczytała wypowiedzi jak sądzę
          polskojęzycznego Niemca luca i paru innych ciekawych ludzi z tamtej strony.
          Bardzo pouczajęce są to wypowiedzi, i dają dużo do myślenia.

          D. Poczytaj na ww adresie i może zrozumiesz niepokój. A poza tym poczytaj
          historię. Gdy Niemcy się jednoczyły, to zawsze z tego były jakieś kłopoty. A
          okres ostatniej wojny światowej to napradę nic nie znaczy??? Ciekawe ile masz
          lat, bo ja 40 i mimo to nie mam do nich zaufania, i to nie dlatego że oglądałem
          czterch pancernych, lecz z opowiadań rodzinnych i historii mojej rodziny. Taką
          wersję historii też przerabialiśmy.

          E. To przykry fakt, że nie ma innego wyjścia - ale to nie zwalnia nas z z
          zachowania ostrożności i delikatnie to określając - ograniczonego zaufania. I z
          utrzymania jak najścislejszych kontaktów z USA i NATO. I to bez konsultacji z
          Niemcami. No i ABSOLUTNIE NIE WOLNO ZGODZIĆ SIĘ NA OGÓLNOUNIJNĄ POLITYKĘ
          ZAGRANICZNĄ - BO TO JUZ NIE BĘDZIE POLSKA POLITYKA ZAGRANICZNA.

          A tak dalej sobie rozumując:

          Jednostronność - tak, zdecydowanie tak i jednoznacznie tak. Jednostronność w
          stosunku do Niemiec. Dopóki pamietamy, dopóty istniejemy. Można wybaczać, ale
          nie wolno zapominać.
          Może "wypędzeni" to margines. Ale w dużej mierze utrzymywany z dotacji przez
          rząd federalny Niemiec. A to jednak coś juz znaczy.

          Wiem, że jesteśmy (Polska) de facto bankrutem, i liczymy na mannę z nieba (UE).
          Ale bądźmy realistami - manna nie spadnie. To my musimy działać, pracować, i
          powodować wzrost kraju. Bo na to że ktoś nam cos da bezwarunkowo to ja nie
          wierzę. A jak da warunkowo, to za cos co potem wyciągnie w dwójnasób. Czy
          wiesz, że "prywatyzacja" niektórych elektrociepłowni to sprzedanie ich Państwu
          Francuskiemu? (Elecritice de France jest firmą państwową). Czyli de facto ci
          ludzie też pracują na państwowym ale zyski idą na Francuzkich emerytów.

          UE to przecież właściwie socjalizm, który ma olbrzymie obciążenia socjalne i
          niewielki wzrost (procentowo).
          Lepiej zdecydowanie byłoby nam wejść do NAFTA, ale niestety to za daleko. No i
          początkowo byłoby ciężko. A przy Polskiej dawce populizmu i chęci fiskalizacji -
          byłoby to dodatkowo trudne.

          A skąd u Ciebie taka wiara w bezinteresowną pomoc Polsce? Skąd taka wiara w
          beinteresowna pomoc dla neszego kraju?
          Ja już jestem za stary wróbel, aby w takie pierdoły wierzyć. Chciałbym się
          mylić, ale nie sądzę. Wszystko zawsze ma kolejne dna, które ukazują się później
          (lub czasem nigdy).

          Proponuję: mniej entuzjazmu, a więcej patrzenia na ręce drugiej stronie. Jeżeli
          juz nie brak zaufania to jednak ograniczone zaufanie (ale ode mnie tego nie
          wymagaj - zawsze jednak brak zaufania). I nie słuchać ich grzecznych wypowiedzi
          i podniecać się poklepywaniem po ramieniu, lecz negocjować, byc trudnym
          przeciwnikiem i nie odpuszczać żadnej okazji, aby pokazać swą niezależność.

          I czemu nie czepiasz się pomysłu powtórnego referendum? Pewnie dlatego, że nie
          chcesz dopuścić abym, poszedł głosować jednak na tak, a potem wyrzygał się na
          komisję wyborczą? A może dlatego, że nastepne referendum na pewno byłoby
          przegrane dla euroentuzjastów?

          Łączę pozdrowienia
          dobrze poinformowany optymista Władek


          • toja3003 dzieki za te wyjasnienia 25.02.04, 09:39
            Drogi Wladku,

            Twoj obszerny komentarz pozwolil lepiej zrozumiec mi
            Twoje leki, dzieki za te informacje; sadze ze
            roznice w naszych pogladach wynikaja w znacznej mierze
            w sposobie traktowania historii - dla mnie jest
            ona mniej wazna niz dla Ciebie i staram sie
            koncentrowac na terazniejszoci wzglednie przyszlosci.

            Nie mam takze zadnych kompleksow w relacji do Niemcow
            ani zadnych innych narodow, po prostu staram sie
            traktowac kazdego bez uprzedzen i w sposob otwarty.
            Byc moze to trudne ale widze, ze keidy wiecej
            sie do innych (i siebie) usmiecham to swiat
            staje sie lepszy. W koncu kazdy z nas jest tym
            kim chce byc a swiat jest taki jakim chcemy go widziec.

            pozdrowienia
            niepoprawny optymista
            to ja

    • Gość: bognus Re: Bronić Nicei - ale nie do śmierci IP: *.pool.mediaWays.net 24.02.04, 12:07
      Mysle, ze Polska w tej chwili potrzebuje politykow z wizja europejska, poltykow
      ktorzy wypracuja dla Polski mocna pozycje w Europie i ja ostatecznie z Europa
      zintegruja. Mam wrazenie ze obecny rzad nie jest w stanie podolac temu zadaniu.
      Miller & Co. ulegaja populistycznym nastrojom bo chca utrzymac wladze i swoja
      polityka konfrontacji i pazernosci izoluja Polske. Mazowiecki ma racje, gdy
      mowi ze Polska znalazla sie na marginesie polityki europejskiej, a przeciez
      mialaby polityczny (nie gospodarczy) potencjal do tego by odgrywac znacznie
      wieksza role. Poza tym wyswiadczyla sloniowa przysluge takim krajom jak
      Ukraina, poniewaz sensownosc dalszego rozszerzania Europy wydaje sie byc coraz
      bardziej problematyczna. Europa dopiero sie tworzy, nie wiadomo czy stanie sie
      kiedys jednym panstwem (Stany Zjednoczone Europy?), czy polityczna i
      gospodarcza federacja roznych panstw. Tak czy owak pracy jest duzo, i polscy
      politycy powinni wreszcie wniesc do niej cos konstruktywnego.
    • Gość: lord cox Brawo Mazowiecki. IP: 146.145.235.* 24.02.04, 15:53
      Mam nadzieje, ze ludzie w Polsce zaczna myslec kategoriami XXI wieku a nie
      kategoriami XIXw- rozbiorow, martyrologii, polskiego mesjanizmu itp, itd. Czas
      skonczyc z fobiami i masochizmem narodowym. Trzeba wziac przyklad z Francji jak
      swietnie ulozyla sobie stosunki, ze zdawaloby sie odwiecznym wrogiem, Niemcami.
      Tym roznia sie narody wielkie i madre od narodow malostkowych i glupich.
      • Gość: xxx Święta prawda !!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.04, 16:44
        ...dupku. Ale, Mazowiecki juz raz nas opchnął czerwonym, nie posiada wizji i
        jaj. Powtarza oklepane poglądy.
        • Gość: lord cox Re: Święta prawda !!!! IP: 146.145.235.* 24.02.04, 17:18
          To ze powtarza to dobrze, bo niby, ze prawda oczywista to jakos to tych
          zakutych i zaklamanych lbow nie trafia.
          O ile sie nie myle to Mazowiecki nie uprawia juz czynnie polityki. Jako glos
          rozsadku, robi dobra robote.
          • Gość: xxx Re: Święta prawda !!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.04, 17:54
            Zgoda, niech sobie dziadek pogada. Ale czyż nie jest ironią, że Mazowiecki musi
            teraz głosić oczywiste prawdy i pouczać rządzących polityków bo w czasie gdy
            był u władzy nie wziął czerwonej chołoty 'pod kreskę'?
            Pozdrawiam
            • Gość: mirmat Poswięcona Prawda !!!! IP: 64.7.156.* 25.02.04, 02:32
              xxx napisał(a): > Zgoda, niech sobie dziadek pogada. Ale czyż nie jest ironią,
              że Mazowiecki musi teraz głosić oczywiste prawdy i pouczać rządzących polityków
              bo w czasie gdy był u władzy nie wziął czerwonej chołoty 'pod kreskę'?
              Mirmat: Oczywista prawda polityki jaka rozpoczal Mazowiecki przy Okraglym
              Stole, jest 20% bezrobocie, roztrwoniony majatek, niebotyczne dlugi i 80%
              absolwentow wyzszych uczelni marzacych o wyjezdzie do tych co nas obrabowali.
              Dla takich powinno sie stosowac rade Czyraka, zeby nie stracili okazji by
              siedziec cicho.
            • Gość: lord cox Re: Święta prawda !!!! IP: *.medwln01.nj.comcast.net 25.02.04, 04:46
              Co racja to racja, no ale jak mowia 'Errare humanum est".
              Pozdrawiam
    • Gość: kubek Re: Bronić Nicei - ale nie do śmierci IP: *.fbx.proxad.net 24.02.04, 16:54
      Szkoda, że takie głosy rozsądku jak ten pana Mazowieckiego nie pojawiały się
      częściej w dyskusji przed szczytem w Brukseli. Jest jednak szansa, że fiasko
      tego szczytu uświadomi sporej części elit politycznych naszego kraju, że
      pożałowania godnymi hasłami typu "Nicea albo śmierć" niewiele zdziałają.

      Głosy, że Unia chce nas wykiwać i wykorzystać doskonale wpisują się w logikę
      spiskowej teorii dziejów i więcej mówią o lękach piszącego takie słowa niż o
      rzeczywistości. Jestem jednak optymistą i wierzę, że z czasem coraz więcej
      ludzi w naszym kraju zacznie rozumieć, że budowa wspólnoty europejskiej polega
      właśnie na przełamywaniu wzajemnych uprzedzeń i braku zaufania. Kiedy porównamy
      gruzy powojennej Europy i sytuację, w której nasz kontynent znajduje się teraz,
      to wyraźnie widać, że integracja przyniosła dużo więcej efektów pozytywnych niż
      negatywnych.
    • Gość: Andrzej z Warszawy Re: Bronić Nicei - ale nie do śmierci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 20:30
      Ten rozsadny i wywazony artykul powinien trafic pod strzechy. Jaka szkoda, ze
      glosy rozsadku w sporawie nicei sa tak rzdkie i zaglusza
    • Gość: Andrzej z Warszawy Re: Bronić Nicei - ale nie do śmierci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 20:41
      Ten rozsadny i wywazony tekst powinien powinien trafic pod strzechy. Jaka
      szkoda, ze glosy rozsadku w sprawie Nicei sa tak rzadkie. Polityka zagraniczna
      i strategia europejska w szczegolnosci nie znosza kultury dyletantyzmu,
      majsterkowania i naiwnej a slepej prowincjonalnosci, ktora karmia nas nasi
      pozal sie Boze politycy, od Cimoszewicza po Rokite. Polskie stanowisko w
      sprawie Nicei skutecznie zniszczylo kredyt zaufania i sympatii, jakim Polska
      dysponowala w zachodniej Europie. Pokoj i harmonijny rozwoj w Europie sa
      mozliwe do osiagniecia pod warunkiem, ze Europa bedzie sfederowana, silna i
      mowiaca jednym glosem.
      • Gość: Władek Taka Europa była jakieś 50 lat temu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.04, 21:38
        Pokoj i harmonijny rozwoj w Europie sa
        > mozliwe do osiagniecia pod warunkiem, ze Europa bedzie sfederowana, silna i
        > mowiaca jednym glosem.

        Jasne. Najlepiej po niemiecku. Zaraz zaraz - tak juz było jakieś 50 lat temu -
        była zjednoczona Europa, sfederowana i silna, i mówiąca jednym głosem - ten
        facio nazywał się chyba hilter. Może coś o tym słyszałeś?


        A merytorycznie - przeciez oczywistym jest, że i tak będziemy musieli się
        dostosować. Ale jeżeli nie chcą naszego veta, to niech ustąpią gdzie indziej,
        umozliwią cos innego. Coś- za coś. To sie nazywa negocjacja. Nie możemy
        rezygnować z przywileju nicejskiego za darmo. Niemcy tez nie odpusczają unijnej
        pomocy dla dawnego NRD.
        A zgadzanie się na wszystko - to dopiero jest bezsens, jeżeli da sie cos
        wynegocjować.

        Pozdrawiam.
        • Gość: lord cox Przestan straszyc tym Hitlerem bo to robi sie nie IP: *.medwln01.nj.comcast.net 25.02.04, 04:48
          tyle nudne co smieszne. To juz nie jest demagogia ale infantylne paplanie w
          kolko i nie na temat.
          • Gość: wladek Jasne, lepiej o wszystkim zapomnieć. To zdrowe IP: 217.11.130.* 25.02.04, 07:56
            Pewnie masz nie więcej niż 25 lat. To widać. MOże to i dobrze, że ufasz tym z
            zachodu. Obyś się nie mylił. W tym wieku człowiek ma jeszcze złudzenia, co do
            czystej gry.
            • Gość: lord cox Re: Jasne, lepiej o wszystkim zapomnieć. To zdrow IP: 146.145.235.* 25.02.04, 15:57
              Gdyby Francuzi mysleli tak jak ty to dzisiaj zamiast doskonalej i korzystnej
              dla wszystkich wspolpracy niemiecko-francuskiej mielibysmy zimna wojne w
              Europie. Trzeba patrzec w przyszlosc a nie rozdrapywac bez konca rany
              przeszlosci. Pozatym, co ma integracja UE ( 25 krajow) do Hitlera?. Totalnie
              bez sensu porownanie.
              • Gość: wladek Trudno, znowu trzeba być łopatologiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 20:15
                Część pierwsza mojej wypowiedzi, jak widać, była złośliwa.
                Część druga - (zatytułowałem nawet) merytoryczna.

                "A merytorycznie - przeciez oczywistym jest, że i tak będziemy musieli się
                dostosować. Ale jeżeli nie chcą naszego veta, to niech ustąpią gdzie indziej,
                umozliwią cos innego. Coś- za coś. To sie nazywa negocjacja. Nie możemy
                rezygnować z przywileju nicejskiego za darmo. Niemcy tez nie odpusczają unijnej
                pomocy dla dawnego NRD.
                A zgadzanie się na wszystko - to dopiero jest bezsens, jeżeli da sie cos
                wynegocjować."
                I taka jest moja opinia. Niestety, czy tez stety - wchodzimy do UE. Czy mi się
                to podoba czy nie, to nie ma znaczenia. Ale do cholery, nie bądźmy jak idioci
                zaślepieni wiarą, że oni zawsze tylko chcą nam zrobić dobrze. Tak jak wszystko
                i to ma dwie strony. I nie wolno patrzeć tylko na jedną. Bycie dorosłym to
                uwzględnianie nie tylko tego, co sie wydaje dobre, ale też zastanowienie się,
                jak uważać, aby nie wdepnąć.

                • Gość: lord cox Jak widac nie rozumiesz IP: 146.145.235.* 25.02.04, 22:21
                  Wydaje mi sie ,ze napisalem do sciany. Powtorze wiec, ze Twoje przywolanie
                  Hitlera jako prekursora Unii Europejskiej bylo co najmniej demagogiczne. Bylo
                  to zerowanie na fobiach. Europa powinna byc budowana na zaufaniu i o to mi
                  tylko chodzilo.
                  Reszta twoich wywodow mnie nie bulwersuje chociaz , podejrzewam, jestem
                  bardziej za silna Europa niz ty.
                  Co do mego wieku, to sie troche przejechales. Zdazylem skonczyc 2 magisteria na
                  Zachodzie. Jestem chyba wiec starszy niz 25 lat. Ale to tak na boku.
                  • Gość: wladek Jak widac ty nie rozumiesz IP: 217.11.130.* 26.02.04, 08:12
                    Wydaje mie się, że napisałem do ściany.
                    Powtórzę więc, że wejście do UE z absolutnym zaufaniem to błąd. Wy
                    Euroentuzjaści uważacie, że Europa ma być superpaństwem. Ja Eurosceoptyk
                    uważam, że to nie będzie dla mnie dobre i do zaakceptowania. Nie wyobrażam
                    sobie, aby polskie interesy reprezentował Niemiec - minister spraw
                    zagranicznych UE. Określiłbym to że z przyczyn ideologicznych. I też nie sądzę,
                    aby Niemcy chcieli zaakceptować, gdyby takim ministrem został Polak. To dopiero
                    byłoby dla nich straszne.
                    Piszesz, że Francja i Niemcy są cacy. Może i tak, ale starsi Francuzi dalej nie
                    lubią Niemców. Poza tym antagonizm niemiecko-francuski był najwiekszy po
                    pierwszej, a nie drugiej wojnie światowej.
                    Ciekawe w którym kraju kończyłeś te fakultety. No i czy masz jeszcze polskie
                    obywatelstwo. A może masz dwa: polskie i niemieckie?
                    A co do przywołania hitlera (ty ciągle i twardo piszesz go z dużej litery,
                    chociaż na to na pewno nie zasługuje) - to rzeczywiście demagogia. Ale też
                    ostrzeżenie - nie zamykajmy oczu na nieciekawe dla nas sprawy. W moich
                    poprzednich wypowiedziach trochę o konkretnych sytuacjach napisałem. Ale
                    abyście wy cudowni Euroentuzjaści zauważyli, że trzeba pilnować własnego
                    interesu, a nie poddawać się i liczyć na mannę z nieba - to trzeba wami troche
                    wstrząsnąć.
                    A ty, jako zakorzeniony w UE powinieneś wiedzieć, że n.p. brytyjczycy też nie
                    bardzo kochają Niemców. I też nie chcieliby mieć wspólnego ministra spraw
                    zagranicznych UE (chyba że dożywotnio oni dostaliby tę fuchę).
                    UE o ile dobrze rozumuję, nie jest stowarzyszeniem lubienia się, czy też nie
                    lubienia się. To jest orgarnizacja raczej biznesowa - i musimy mieć tego
                    świadomość. A jeżeli tak, to musimy pilnować własnego interesu a nie jakiejś
                    wydumanej wspólnoty. Co mnie obchodzi stan gospodarki n.p. Grecji? Tyle, że
                    lubię ser feta.
                    A jezeli chodzi o traktowanie "równe" wszystkich członków, to świetnie wygląda
                    wymóg 3% deficytu budżetowego w Niemczech i Francji. Gdyby to był ktoś
                    drobniejszy, to miałby przerąbane.
                    Piszesz zaufanie.
                    Ja pi szę własne interesy i conajmniej ograniczone zaufanie.
                    Piszesz zapomnieć. Własną historię zapominają jedynie ci, którzy uważaja sie
                    nie związani z własnym krajem. I ty, który jesteś podwójnie wykształcony
                    powinienieś to wiedzieć. Przybrałęś psudo anglojęzyczne. Ciekawe, bo oni
                    włąsnie bardzo szanuja swą odrębość i swoją historię. Robią interesy, ale nigdy
                    nie zapominają o swoich podstawowych narodowych interesach. I o swoich celach
                    strategicznych. I to oni, a nie Niemcy sa przykładem godnym do naśladowania.

                    Widzę, że jednak bardzo się boisz przypominania historii. Pewnie to były
                    fakultety na niemieckich uniwersytetach.
                  • Gość: władek i jeszcze jedno IP: 217.11.130.* 26.02.04, 08:29
                    Ciekawe, że nie używasz polskich czcionek. Zatem na pewno pracujesz za granicą,
                    a Polska nie jest juz dla Ciebie najważniejsza, bo czujesz się Europejczykiem w
                    każdym calu. Dla ciebie limitujący jest program EUROPA, dla mnie - program
                    POLSKA. Rzecz jasna one nie muszą się wykluczać - pod warunkiem, że program
                    EUROPA nie jest równoważny z programem Niemcy + Francja = Europa, a reszta
                    gówniarzy niech się dopasuje. A bardzo dużo jednak świadczy o tym, że to
                    niestety tak jest. I jeżeli ktoś tego nie chce widzieć, to trudno.
                    • Gość: Robaczek Re: i jeszcze jedno IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.04, 09:44
                      Przetarg na ochronę polskich granic
                      Dlaczego niemiecka firma będzie chronić polskie granice, mimo że przegrała
                      przetarg? Bo tak się podoba Brukseli.

                      Narzekamy na jakość polskich przetargów, a okazuje się, że rozgrywane według
                      procedur unijnych też nie obywają się bez kontrowersji. I to jakich. Radarowy
                      system ochrony granic wart nawet 200 mln zł (a w dłuższej perspektywie - 500
                      mln zł) zbuduje dla Polski Niemiecka firma Atlas. Ale wcale nie dlatego, że
                      jej oferta była najlepsza, tylko dzięki arbitralnej decyzji
                      Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej (PKE). PKE dwukrotnie bowiem
                      odrzuciło wyniki przetargu korzystne dla jednej z polskich firm i poleciło
                      Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) podpisanie umowy z
                      oferentem z Niemiec. Podobno pod groźbą odebrania pieniędzy resort się ugiął.

                      I jeszcze jedno najwazniejsze :

                      Czy wiecie, że od maja, po wejściu
                      do Unii pierwsi zdziwią się właśnie urzędnicy i nasze Państwo ?



                    • Gość: lord cox Przeczytaj jeszcze raz moj pierwszy post. IP: 146.145.235.* 26.02.04, 15:50
                      Ty sobie a ja sobie. Widze, ze sie nie rozumiemy.
                      Nie mieszkam w Europie ale w Stanach.
                      • Gość: lord cox Jeszcze jedno. IP: 146.145.235.* 26.02.04, 15:56
                        Jak juz napisalem, jestem przeciwko rozbudzaniu fobii i konfliktow, ktore Ty
                        robisz przywolujac ni w piec ni w dziewiec, Hitlera (pisze z duzej litery bo
                        jest to nazwisko. Stalin, tez bym napisal z duzej).
                        To wszystko.
                        Jezeli chodzi o konstytucje i podzial glosow itp itd, to Twoje poglady mnie nie
                        bulwersuja i mozna z nimi merytorycznie dyskutowac.
                        Po prostu , wcisnales troche demagogii, pomiedzy merytoryczne argumenty i teraz
                        nie chcesz sie do tego przyznac.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: wladek Re: Jeszcze jedno. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.04, 20:16
                          Twoje słowa z ostatniego postu:
                          > Po prostu , wcisnales troche demagogii, pomiedzy merytoryczne argumenty i
                          teraz
                          >
                          > nie chcesz sie do tego przyznac.
                          Moje słowa z któregoś z poprzednich:
                          "A co do przywołania hitlera (ty ciągle i twardo piszesz go z dużej litery,
                          chociaż na to na pewno nie zasługuje) - to rzeczywiście demagogia. "

                          Zatem przyznałem rację że to demagogia. I to z premedytacją zastosowana. Nawet
                          wyjaśniłem dlaczego. Proponuję poczytać moją wypowiedź. A poza tym pozdrowienia.
                          Władek
    • padshah troche pokory ! 26.02.04, 12:03
      Jak kiedyś będziemy (mam nadzieję ;-)) jak Niemcy, Francja czy UK, to będziemy
      sobie mogli dyktować warunki. Na razie pozostaje zaakceptować wszystkie warunki
      członkostwa i europejska konstytucję bez kręcenia nosem. I tak jest to
      członkostwo na wyrost i mamy dużo do nadrobienia - podobnie jak miały Irlandia,
      Grecja czy Portugalia. Trzeba znać swoje miejsce w szeregu. Tak więc koniec
      głupiego gadania i...do roboty! :-)

      pozdr,
      • Gość: Władek Słusznie, do pracy IP: 217.11.130.* 26.02.04, 12:49
        Zgadzam się z główną tezą - nikt za nas nic nie zrobi, jeżeli sobie sami nie
        pomożemy, to będziemy mieli przerąbane. Ale nie zgadzam się na akceptacje
        wszystkiego, co ci duzi chcą, tym bardziej, że nie ma pomiędzy nimi konsensusu.
        Przecież nasze krzyki w sprawie nicei pozwoliły na to,że Brytyjczycy nie
        musieli sie wypowiadać na temat konstytucji, a o ile dobrze kojarzę, to też nie
        byli z niej zadowoleni.
        I to nie my chcemy zmieniać warunki, tylko inni. Nam pasuje to co jest.
        Nie wolno nic odpouszczć za darmo. Trzeba być negocjatorem - pokorni zawsze i
        tak bardzej w dupę dostają. Kogo nauczyciel bardziej lubi: lelum polelum czy
        też ucznia aktywnego z piekła rodem? Kto coś wywalczy - grzeczny i układny, czy
        upierdliwy i aktywny? A to że t.z. "kredyt zaufania" nam na zachodzie spadł? To
        mi szczerze powiedziawszy zwisa i powiewa co sobie o nas tam gdzieś myślą. Bo
        niezaleznie od naszego zachowania i tak nas oceniają negatywnie (zreszta jest
        wiele na to powodów, i część z nich niestety jest prawdziwa)

        A druga sprawa: jeżeli wchodzimy do UE w takim stanie jak jest i robimy na to
        referendum, to dalsze stopnie intergarcji winny byc tez referendalne - czyli ta
        nowa konstytucja też. I tak będzie w conajmniej kilku krajach UE - że bedzie
        referendum w tej sprawie. Zatem winniśmy też tak to zrobić - konstytucja UE to
        przekazanie do UE pewnych zakresów działań, które dotychczas należały do
        państwa.
        Nie wolno tego wyboru zostawić politykom - bo po pozytywnym referendum to
        społeczeństwo najwyżej samo sobie może pluć w gębę, lub tez byc dumne z
        wzorowego wyboru.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Prodi Proponuję zbiorowe samobójstwo IP: *.web.thalamus.se 26.02.04, 18:34
          To jedyna szansa na przyjęcie Nicei jak prawie 40mln popełni samobójstwo to
          wygramy.
          • Gość: gloubiboulga Bronic Nicei czy Gdanska: co za rôznica? IP: *.proxy.aol.com 26.02.04, 21:19
            Dobra prowokacja, zle pytanie....Jaka ma byc odpowiedz?
            • Gość: mirmat Zadna: Gdansk jest nasz i "Nicea" bedzie nasza. IP: 64.7.158.* 27.02.04, 03:39
              Gość portalu: gloubiboulga napisał(a):

              > Dobra prowokacja, zle pytanie....Jaka ma byc odpowiedz?
              Mirmat: Dobre pytanie i prosta odpowiedz: Gdansk dzis jest naszy i to wlasnie
              dlatego, ze go bronilismy.
              • Gość: gloubiboulga Re: Zadna: Gdansk jest nasz i "Nicea" bedzie nasz IP: *.proxy.aol.com 27.02.04, 21:58
                Dzien dobry, panie sekretarzu. Odmrozil sie pan?
                • Gość: mirmat Re: Zadna: Gdansk jest nasz i "Nicea" bedzie nasz IP: 64.7.158.* 28.02.04, 05:37
                  W Quebecu na nowo chca niepodleglosci. Ciekawe ile trzeba bedzie im zaplacic
                  teraz by nie stracili okazji by siedziec cicho?
                  Gość portalu: gloubiboulga napisał(a):

                  > Dzien dobry, panie sekretarzu. Odmrozil sie pan?
                  • Gość: gloubi Re: Zadna: Gdansk jest nasz i "Nicea" bedzie nasz IP: *.proxy.aol.com 28.02.04, 21:22
                    Liczycie na nas?
    • Gość: klip 20(...) IP: *.2.Core.net.pl 27.02.04, 01:04
      Sprawa najważniejsza to projekt konstytucji. Nudzi mnie dyskusja o systemie
      głosowania i zamykanie w ten sposó rozważań na temat reszty projektu
      konstytucji.
      Pan Mazowiecki szeroko się rozpisuje o miejscu Polski w UE,fajnie,tylko
      dlaczego brak rozważań nad aktem,który mamy przyjąć, a który zmierzając do
      utworzenia jednego państwa,to miejsce własnie kształtować i nadawać będzie. Z
      przyjęciem tego aktu EU coraz mniej się staje się wspólnotą sui generis jak ją
      określa Mazowiecki i wielu prawników. Nabywa osobowość prawną, wprost ustala
      zasadę nadrzędności prawa UE nad narodowym(łącznie z konstytucjami),kreuje
      urząd ministra spraw zagranicznych,zawiera pewne ideologiczne wyznaczniki.
      Wyznaczniki przypominające niezbyt dobrą naszą Konstytucję z jej
      wodolejstwem,niepotrzebnymi powtórzeniami i sprzecznościami.
      Uważam,że ta europejska konstytucja jest zbędna.Zamiast tworzyć wolny
      rynek,znosić regulacje i biurokrację by RZECZYWIŚCIE stanowić jakąkolwiek
      konkurencję dla USA cała para pójdzie w gwizdek.Gwizdkiem jest oczywiście
      wymarzone państwo europejskie,"społeczna gospodarka rynkowa"(Boże!co to?),raj
      na ziemi europejskiej. Będzie radość i zabawa oraz zapewnienia,że w 20(tu
      wstawić liczbe od 10 do 99)roku dogonimy USA,tylko zharmonizujmy się
      więcej ,stwórzmy więcej urzędów kontroli,dyrektyw o jajkach i
      drabinach,powołajmy armię,itd. Wszystko to sprawia wrażenie jakby Europa w
      wydaniu UE nie mogła już się podnieść i osiągnąć potęgi gospodarczej,a zatem
      trzeba wyznaczyć jakiś cele zastępcze - antydyskryminacja,normy bhp i setki
      innych zbędnych przepisów oraz działań - natomiast główny cel czyli rozwój
      bogactwa i gospodarki jakoś póżniej w 20(...)roku.
      • Gość: Robaczek Re: 20(...) IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.04, 01:07
        To sie nazywa teraz nowoczesniej DEMOKRATYCZNY - SOCJALIZM.
      • Gość: Władek Absolutnie masz rację IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.04, 19:04
        Socjalim juz ćwiczyliśmy w wersji wschodniej. Teraz mamy ćwiczyć w wersji
        zachodniej. Troche bardziej liberalny, ale tez socjalizm - z komisja europejską
        jako biurem politycznym kpzr. Może jednak trochę kapitalizmu? Bez rozwadniania
        państwa nowymi aktami prawnymi, lecz z liberalizacją przepisów, podatków itp
        itd? Wiem, że będzie trudno, ale jeżeli coś przychodzi łatwo - to najczęściej
        nic nie warte. Tak samo, jak moja Babcia mówiła, że tanie - do drogie.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Bogdan Kolbudy albo śmierć IP: *.web.thalamus.se 28.02.04, 17:38
    • Gość: drone "ożywianie niechęci polsko-niemieckich" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 17:15
      A cóż to takiego? Po pierwsze nie istnieje jakaś generalna "niechęć polsko-niemiecka" - taki stan rzeczy charakteryzowałby myślenie bliskie lub też grożące nazizmem i innymi tego typu "-izmami". Co innego bezpodstawna niechęć albo nienawiść (charakterystyczna w Europie np. dla III Rzeszy), a co innego pamięć historii czyli np. uświadomienie sobie, jakie są FAKTY: na linii Polska-Niemcy (czy też: Niemcy-Polska) inicjatorem waśni W CIĄGU WIEKÓW były właśnie Niemcy. Trudno o tym nie pamiętać. Można dawać szansę i starać się porozumieć, szukać wspólnego języka - ale nie znaczy to: oślepnąć i entuzjastycznie lizać [cenzura] przekonując siebie i innych, że Niemcy były i są przyjacielem Polski, a to, co miało miejsce na przestrzeni wieków - a co stanowi zbiór dowodów dokładnie odwrotnych, to tylko przypadkowe wybryki buńczucznego przyjaciela. Nie, Szanowny Panie Mazowiecki i Panu Podobni - przyjaciel nie zawodzi, nie zdradza, nie zabija ani mnie, ani mojej rodziny, ani moich przyjaciół, ani przyjaciół moich przyjaciół. Przyjacielem może być tylko ten, kto szanuje życie i wolność drugiego człowieka. A zasada jest następująca: moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiej osoby. Wolność człowieka _nie_ jest więc nieograniczona, a zatem wszelkie działania uszczęśliwiające kogokolwiek na siłę lub poprzez nieuczciwą perswazję (co jest pogwałceniem zasad kultury języka, nie mówiąc już o elementarnych zasadach uczciwości; vide 'Słownik poprawnej polszczyzny', hasło ze stron końcowych) - pogwałcają prawo wyboru. Odbierają samoświadomość wolnej woli, czyniąc z ludzi plastelinową masę. Swoją drogą, z takim: serwisy.gazeta.pl/ue/1,36136,1938573.html i podobnym podejściem Niemców do spraw Europy, trudno, aby Europa ich kochała wciąż mocniej i mocniej. Słowa "Trzeba dodać, że Niemcy mają pewne cechy, które predestynują je do roli przywódczej. 80 milionów mieszkańców to jest wielka potęga. Niemcy mają największą siłę gospodarczą w Europie. Nawet jeśli w tej chwili niezbyt dobrze się w tej gospodarce dzieje, wciąż jesteśmy najsilniejsi. Musimy mądrze podchodzić do tej swojej przewagi, by nie budzić lęków u sąsiadów. Tym bardziej że ci sąsiedzi to, wyłączając Francję, przeważnie kraje mniejsze." są oczywiście szalenie na czasie. Małe lub tylko mniejsze kraje oddały się przecież bez szemrania pod Opiekuńcze skrzydła Większych Przyjaciół. Kochajmy się! Może kiedyś się uda. :-)
      • Gość: drone Re: "ożywianie niechęci polsko-niemieckich" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 17:37
        W ogóle cała wypowiedź Pana Mazowieckiego "[...] politycznie powinniśmy być przede wszystkim partnerem linii Francja - Niemcy - Polska. To będzie decydujące. Tymczasem z tymi właśnie krajami toczymy spór, który niejednokrotnie odciska się bardzo niedobrze w atmosferze społecznej - choćby poprzez niedobrą modę mówienia wszystkiego złego o Francuzach czy ożywiania niechęci polsko-niemieckich." - śmierdzi neonowomową i stekiem medialnych niedookreślonych bzdur, mających na celu odwrócenie uwagi od sedna, podkreślając jakiś jeden fact-fiction - ku uciesze tudzież niechęci publiczności oraz czytelników. Podobnych momentów tego artykułu można wskazać jeszcze co najmniej kilka, ale nie chodzi o to, by Pana Mazowieckiego 'zmieszać z błotem', tego byśmy nie chcieli, o nie. Szkoda wykwintnego garnituru. Chodzi jedynie o to, aby zauważyć pewną istotną rzecz: z tych słów nie wynika, któż to taki miałby ożywiać owe niechęci czy 'niedobrą modę' (niesamowity zlepek wyrazowy). Z tego co widać i co dzieje się w mediach - ożywiania dokonuje nikt inny, tylko właśnie one. Nikt inny, tylko właśnie ci 'z góry' - swoją głupotą i/albo wyrachowaniem i krótkowzrocznością, a nawet bezpodstawnym jeszcze entuzjazmem. Nie doszukujmy się więc, Panie Mazowiecki & co, winy w społeczeństwie. Wyjmijmy belkę ze swojego oka. Zmieńmy swoje postępowanie a społeczeństwo okaże szacunek dla wszelkich sensownych projektów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka