Gość: meerkat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 18:47 Nic dizwnego, ze Airbus sie spietral. W sporze z Boeingiem, nie ma w WTO najmniejsych szans, bez silnej presji komisarzy UE, wiec...;-))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Paweł Tomaszewski Microsoft traci sprzymierzeńca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 23:21 "(...)Otóż Komisja stwierdziła, że Microsoft wypycha z rynku konkurentów, dodając do swojego sztandarowego produktu (systemu operacyjnego Windows) coraz to nowe aplikacje - teoretycznie za darmo. W ten sposób, dołączając do Windowsów odtwarzacz multimedialny MediaPlayer, Microsoft szkodzi np. firmie RealPlayer - producentowi konkurencyjnego odtwarzacza." Jeśli szanownej Komisji tak bardzo przeszkadzają programy dostarczane wraz z Windows to dlaczego nie przyczepicie się do Linuxa, OS/2, Solarisa, Mac OSa... Płacąc za system oczekuję oczekuję tego, że będzie on miał wszystkie potrzebne rzeczy do obsługi multimediów. Jeśli będę musiał sam szukać a następnie zapłacić za wszystkie dodatki to pierdzielę taki interes. Kupię sobie stacjonarne DVD, konsolę do gier, i najwyżej nowego iMaca do surfowaniu po internecie... Przyczepcie się równierz do producentów samochodów za to, że standardowo montują tylko konkretne radia nie dająć klientowi możliwości wyboru :) Odpowiedz Link Zgłoś
niki27 Re: Microsoft traci sprzymierzeńca 27.09.04, 09:01 Porażające, jak nikła jest znajomośc prawa konkurencji wśród obywateli. Zarzut stawiany Microsoftowi ma rację bytu, ponieważ dotyczy postępowania określanego w ekonomii jako "nadużywanie pozycji dominującej". Upraszczając, firma, która pozycji dominującej nie ma (np. każdy z koncernów samochodowych) może sobie dodawać do swoich produktów co tylko chce, ponieważ w ten sposób nie zagraża (zbyt silnej) konkurencji. Microsoft ma pozycję dominującą na rynku OS, więc dodawanie do niego co i ruszt to nowej aplikacji (oraz kilka innych działań, o których nie chce mi się rozpisywać) może stanowić nadużywanie. Ostatecznie w sprawie wypowie się sąd. Wielu przedsiębiorców faktycznie nie potrafi tego zaakceptować, ale firmę, która osiągnęła pozycję dominującą obowiązują nieco inne reguły. Można to nazwać "karą za sukces", jednakowoż jakiś czas temu większość ustawodawców na świecie uznała, że interes społsczny (zachowanie konkurencji rynkowej) stoi wyżej, niż prawa podmiotu gospodarczego. Mógłbym tę myśl rozwinąć, ale mi się nie chce. Wszystko jest opisane dobrze w książkach, dostępnych w każdej uczelnianej bibliotece w Polsce, tudzież na internecie (we fragmentach i omówieniach). Zresztą opinie przeciwników prawa konkurencji również są dostęne. I - zapewniam - nie są one tak naiwne... (Polecam R.Bork "The anti-trust paradox"). pozdr. niki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beny Re: Microsoft traci sprzymierzeńca IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.04, 14:18 Dodam tylko dwa slowa. Ludzie nie sa w stanie zrozumiec co stanie sie za lat kilka, jesli pozwoli sie na bezkarne panoszenie sie monopoli i kartelow. Teraz wydaje im sie fajnie zaplacic pare stow za kompletny system z przegladarka, multimedialnym odtwarzaczem i coraz bardziej zamknietym dla oprogramowania zewnatrz systemem. MS wytnie, wykupi, zamknie konkurencje i pozostanie sam. W tedy gdy zapanuje nad rynkiem wszystkich PC, bbedzie sobie samemu regulowal, co mu wolno i za ile sprzedawac krotkowtzrocznym durniom. A ci zapalcza nad swoja glupota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ab Re: Microsoft traci sprzymierzeńca IP: *.imz.gliwice.pl 27.09.04, 14:49 MS sam sobie tą pozycję wywalczył, więc oc co chodzi. No może o durniów na państwowych pensyjkach, którzy np. programem płatnik zmuszają ludzi do Windowsów. Ale to już nie wina MS. Pytanie jest inne dlaczego Windows jest systemem dominującym i kto jest winien. Może inni dostawcy systemów się sprężą. Zawsze tylko słychać, że monopolista z czasem wszystkim dołoży. Tak jest jak monopilista ma państwowy monopol. Na wolnym rynku nie ma szans. Jak zacznie dźwigać cenę to ludzi się przesiądą na inne systemy nawet chiński jak będzie taka możliwość. A patrząc na ustanawianie przez nich niezależnych standardów w branży elektronicznej jest to bardzo możliwe. System operacyjny to nie gazociąg lub sieć energetyczna, żeby był problem ze zmianą, zwłaszcza w domu bo w pracy to playery sa raczej nie potrzebne ;-). Precz z ingerencją państwa w biznes. Ale eurokołchoz tego nie rozumie. A bruksela sama jest wielkom monopolistą, a chce być jeszcze większym np w ustalaniu podatków. Odpowiedz Link Zgłoś
niki27 Re: Microsoft traci sprzymierzeńca 27.09.04, 15:20 Prawo konkurencji czyni wyraźne rozróżnienie między "zdobyciem pozycji dominującej" (to nie jest nielegalne, ba, świadczy o sukcesie firmy) i "nadużywaniem pozycji dominującej". To ostatnie jest niekorzystne dla konkurencji. I właśnie dlatego zostało w większości rozwiniętych gospodarek świata uznane za nielegalne. P.konkur. to bardzo kontrowersyjna dyscyplina. Wielu ekonomistów kontestuje jego potrzebę. Jednak sa oni w mniejszości. Historia ekonomii pokazuje bowiem, że monopole - także prywatne - są szkodliwe. > Zawsze tylko słychać, że monopolista z czasem wszystkim dołoży. Tak jest jak > monopilista ma państwowy monopol. Na wolnym rynku nie ma szans. Jak zacznie > dźwigać cenę to ludzi się przesiądą na inne systemy nawet chiński jak będzie > taka możliwość. Mylisz się I TO BARDZO. Firma taka jak Microsoft dzięki swojej pozycji rynkowej jest w stanie dyktować wyoskie ceny swoich produktów, dla których rozsądna alternatywa dopiero powstaje. (Podkreślam, że działania Microsoftu co do cen są legalne. Chcę jedynie pokazać, jak bardzo po kieszeni bije nas quasi-monopol). Otóż zadałem sobie trud przesledzenia, ile moja firma (duże przedsiębiorstwo, ponad 2 tys. kompów) płaciła za oprogramowanie Microsoft: w 1999 r. system operacyjny Windows NT (licencja na jeden komputer) kosztowała 913 zł, zaś system Windows 98 - 638 zł. Rok później, licencja na Windows NT kosztowała 919 zł, zaś Windows 2000 (następca Windows 98) - już 1231 zł. W 2002 r. cena tego ostatniego spadła do 850 zł. W 2003 r. - system operacyjny kolejnej generacji, Windows XP, wyceniony na 645 zł. Czyli, przypomnijmy, tyle samo, ile kosztował Windows 98 (oba systemy w wersji OEM). Możemy tylko przypuszczać, co by było, gdyby rynek systemów operacyjnych dla komputerów klasy PC był taki sam, jak rynek telefoni komórkowej. Czy dziś ktoś pamięta, że w 1996 r. opłata za aktywację telefonu komórkowego wynosiła 620 zł, a opłata za każdą minutę rozmowy sięgała 1,5 zł ?! To zasługa konkurencji, w dodatku - niedoskonałej (na rynku telkom. panuje oligopol). Monopol działa podobnie jak kartel. Wyniki badania przeprowadzonego w 2000 roku przez Organizację Rozwoju Gospodarczego i Współpracy (OECD) pokazują, że przeciętnie w wyniku kartelu cenowego cena sprzedaży na rynku wzrasta o 10% a wzrostowi temu towarzyszy spadek globalnej produkcji o 20% . Twoja ostatnia teza: > Precz z ingerencją państwa w biznes. Ale > eurokołchoz tego nie rozumie. A bruksela sama jest wielkom monopolistą, a chce > być jeszcze większym np w ustalaniu podatków. ...to zwykły bezsens. Prawo gospodarcze, ochrona własności prywatnej - to też ingerencja państwa w biznes. Chyba nie chciałbyś bez tego żyć? Bo może ja mam np. 2,10 wzrostu i przyszedłbym do ciebie z pałką, zabrać Ci twój biznes? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek 2000 to następca NT 4.0, a nie 98/98SE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 16:16 Systemy Windows występują (czy też występowały) w dwóch liniach rozwojowych: 9x i NT. Jądro systemów 9x wywodzi się z sytemów DOS (oczywiście nie można mówić, że Win ME to tylko trochę zmieniony DOS - byłoby to przesadą). Linia 9x obejmuje następujące systemy (wcześniej DOS do wersji ..., 6.2, 7.0): Windows 3.x, Windows 95, Windows 98 oraz 98 Second Edition, Windows Millennium Edition. Seria z jądrem NT to systemy o nazwie właśnie Windows NT (ostatni system przed Win 2000 to Windows NT 4.0), Windows 2000 (jest to nazwa przede wszystkim marketingowa, nazwa wewnętrzna systemu to Windows NT 5.0) oraz Windows XP (nazwa wewnętrzna Windows NT 5.1). Po wprowadzeniu XP na rynek Microsoft zrezygnował z linii 9x - XP (będący systemem z jądrem NT) stał się następcą obydwu edycji systemów Windows. Odpowiedz Link Zgłoś
niki27 Re: 2000 to następca NT 4.0, a nie 98/98SE 27.09.04, 17:16 Dziękuję za wyjaśnienia techniczne, nie mniej jednak nie zmieniają one istoty problemu: Microsoft utrzymuje (ma do tego prawo) wysokie ceny produktów, mimo że na innych rynkach, inne produkty oferujące coraz większa jakość - tanieją. Specjalnie wybrałem przykłąd telefonii komórkowej - za coraz lepsze usługi płacimy coraz mniej. W przypadku Windowsów, za lepsze produkty płacimy tyle samo, albo nawet więcej. Co nie miałoby miejsca, gdyby Windy miały prawdziwą konkurencję. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
heimer Re: Microsoft traci sprzymierzeńca 27.09.04, 16:27 niki27 napisał: > Otóż zadałem sobie trud przesledzenia, ile moja firma (duże przedsiębiorstwo, > ponad 2 tys. kompów) płaciła za oprogramowanie Microsoft: > w 1999 r. system operacyjny Windows NT (licencja na jeden komputer) kosztowała > 913 zł, zaś system Windows 98 - 638 zł. Rok później, licencja na Windows NT > kosztowała 919 zł, zaś Windows 2000 (następca Windows 98) - już 1231 zł. > W 2002 r. cena tego ostatniego spadła do 850 zł. W 2003 r. - system operacyjny > kolejnej generacji, Windows XP, wyceniony na 645 zł. Czyli, przypomnijmy, tyle > samo, ile kosztował Windows 98 (oba systemy w wersji OEM). > > Możemy tylko przypuszczać, co by było, gdyby rynek systemów operacyjnych dla > komputerów klasy PC był taki sam, jak rynek telefoni komórkowej. Czy dziś ktoś > pamięta, że w 1996 r. opłata za aktywację telefonu komórkowego wynosiła > 620 zł, a opłata za każdą minutę rozmowy sięgała 1,5 zł ?! To zasługa > konkurencji, w dodatku - niedoskonałej (na rynku telkom. panuje oligopol). Znakomity przyklad. Moze niektorzy sie nad nim zastanowia. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Microsoft traci sprzymierzeńca 27.09.04, 20:23 > ...to zwykły bezsens. Prawo gospodarcze, ochrona własności prywatnej - to też > ingerencja państwa w biznes. Chyba nie chciałbyś bez tego żyć? Bo może ja mam > np. 2,10 wzrostu i przyszedłbym do ciebie z pałką, zabrać Ci twój biznes? Jest to tak oczywiste, że nie jestem w stanie wręcz pojąć, jak działają umysły ludzi, którzy jak "ab" wypisują radośnie gromy na ingerencję w wolną działalność. Polubownie nazwę to zjawisko lenistwem umysłowym, które pozwala tylko na absorbowanie kilku chwytliwych tez, a postawienie pytań dotyczących tej wolności (wolność od czego, dla kogo, itp.) oddalone jest daleko za horyzont (horyzont czego? ;-) ). Zresztą miłośnicy Radia Maryja zachowują się bardzo podobnie. Na szczęście są ludzie, którzy jeszcze nie stracili wiary, że trzeźwa argumentacja może takich nadwiarków (pisownia celowa) przekonać, a tutaj w dodatku niki27 używa argumentów jasnych, krótkich i prostych. Popieram. Odpowiedz Link Zgłoś
ziggystardust Re: Microsoft traci sprzymierzeńca 01.10.04, 23:58 > Na szczęście są ludzie, którzy jeszcze nie stracili wiary, że trzeźwa > argumentacja może takich nadwiarków (pisownia celowa) przekonać, a tutaj w > dodatku niki27 używa argumentów jasnych, krótkich i prostych. > Popieram. Niestety w tym kraju jest zbyt wielu ludzi, którzy ulegają czarowi Radia Maryja i Naczelnego Wodza Leppera, żeby pisanie sensownych rzeczy mogło jakoś wpłynąć na poprawę sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.Orawski Re: Microsoft traci sprzymierzeńca IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 27.09.04, 08:24 A u nas w Polsce projekt ustawy o informatyzacji nadal leży gdzieś głęboko w szufladzie, a do tego wcale nie stanowi JEDNOZNACZNIE że system Microsoftu nie może być preferowany i jedyny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZEUS nie ma?? dlaczego niby??? IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 27.09.04, 08:36 . Odpowiedz Link Zgłoś