Gość: peter
IP: proxy / 194.88.103.*
12.12.02, 17:26
Alez nerwowka na koniec. Emocje jak na rybach. Chyba zaczne sie modlic za
naszych choc nie robilem tego od lat i tylko w momentach najwiekszej trwogi.
Czegokolwiek jednak by nie wywalczyli nalezy im sie wsparcie i dobre slowo.
Wracamy do Europy, nie moge w to uwierzyc.