Dodaj do ulubionych

I jak tu dyskutować z kretynami?

IP: 213.76.135.* 05.02.03, 14:39
Nie chcę obrażać eurosceptyków, bo uważam, każdy ma prawo do własnego zdania
i jego racjonalnej obrony. Jednak tacy są tu w znikomej mniejszości. Staram
się też nikogo nie traktować niewybrednym słownictwem, ale tym razem mam już
dość Jek można dyskutować na tematy gospodarcze z kimś (przemilczę z litości
i kultury nicka tego zidiociałego osobnika), kto twierdzi, że w gospodarce
rynkowej obowiązuje zasada pełnego zatrudnienia, a bezrobocie jest wymysłem
socjalizmu (SIC! SIC! SIC!)? Nie twierdzę, że jestem geniuszem i super-duper
ekspertem, ale jeżeli się dyskutuje na takie tematy, to trzeba znać pewne
podstawy ekonomii i socjologii, a nie będąc zupełnym dyletantem snuć
księżycowe teorie. Pozostaję z wyrazami poważania dla tych nielicznych,
którzy swoje argumenty przedstawiają racjonalnie i rzeczowo (chociaż nie
muszę się z nimi zgadzać).
Obserwuj wątek
    • robert_de_molesme Nijak 05.02.03, 14:45
      Kai, raz sie z toba zgodze,

      ale zwaz z laski swojej ze skretynienie nie jest domena li tylko co
      poniektorych euro-realistow, -sceptykow, -fobow i -negacjonistow.

      Zalew zidiocenia eurofanstwa jest rownie powszechny. O ile ,nie.... Przez
      grzecznosc tez nie przywolam nikow.

      Uklony

      RdM



    • Gość: robi Re: I jak tu dyskutować z kretynami? IP: *.waw1.bptnet.pl 05.02.03, 16:29
      Gość portalu: kai napisał(a):

      > Nie chcę obrażać eurosceptyków, bo uważam, każdy ma prawo do własnego zdania
      > i jego racjonalnej obrony. Jednak tacy są tu w znikomej mniejszości. Staram
      > się też nikogo nie traktować niewybrednym słownictwem, ale tym razem mam już
      > dość Jek można dyskutować na tematy gospodarcze z kimś (przemilczę z litości
      > i kultury nicka tego zidiociałego osobnika), kto twierdzi, że w gospodarce
      > rynkowej obowiązuje zasada pełnego zatrudnienia, a bezrobocie jest wymysłem
      > socjalizmu (SIC! SIC! SIC!)? Nie twierdzę, że jestem geniuszem i super-duper
      > ekspertem, ale jeżeli się dyskutuje na takie tematy, to trzeba znać pewne
      > podstawy ekonomii i socjologii, a nie będąc zupełnym dyletantem snuć
      > księżycowe teorie. Pozostaję z wyrazami poważania dla tych nielicznych,
      > którzy swoje argumenty przedstawiają racjonalnie i rzeczowo (chociaż nie
      > muszę się z nimi zgadzać).

      To po co z nimi dyskutujesz? Zauważyłem,że jakoś szczególnie unikasz dyskusji
      właśnie z tymi eurosceptykami, któzy próbują przedstawiać swoje argumenty
      racjonalnie. Może tak zamiast dyskutować z Erikiem o bzdurach skomentowałbyś
      np. ten artykuł z ostatniego Newsweeka.

      newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=13508

      • Gość: PABLO Re: I jak tu dyskutować z kretynami? IP: *.kamir.com.pl 05.02.03, 16:49
        A mnie sie wydaje że cos w tym jest iz bezrobocie jest
        wynalazkiem socjalizmu innymi slowy jak sie z nim zaczyna
        walczyć przy pomocy podnoszenia podatków, zasilków itp to
        juz go żadna miara zlikwidować nie można.
        • Gość: robi Re: I jak tu dyskutować z kretynami? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 18:14
          Gość portalu: PABLO napisał(a):

          > A mnie sie wydaje że cos w tym jest iz bezrobocie jest
          > wynalazkiem socjalizmu innymi slowy jak sie z nim zaczyna
          > walczyć przy pomocy podnoszenia podatków, zasilków itp to
          > juz go żadna miara zlikwidować nie można.

          Masz rację, jedyna różnica między socjalizmem przed rokiem 89 r. a socjalizmem
          w wydaniu dzisiejszym jest take, że dzisiaj nikt już nie udaje, że bezrobocia
          nie ma. Wejście do UE z chorym system podatkowym i w rezultacie zupełnie
          niekonkurencyjną, w porównaniu do otocznia gospodarką, to gwóźdź do trumny dla
          firm które muszą tu działać, a w rezultacie utrata pracy przez ich pracowników.
          Kaiu jesteś tam gdzieś? Odezwij się. Masz teraz pole do popisu. Reszta
          zwolenników akcesji też.
          • Gość: erik dobrze dziś spałeś? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 18:33
            Gość portalu: robi napisał(a):

            do PABLA

            > Masz rację

            erik:
            co ty nie powiesz? PABLO napisał, że coś jest w mojej tezie, ty stwierdziłeś że
            z erikiem rozmawia się o bzdurach, a następnie poparłeś PABLA, który popiera
            niepopieranego przez ciebie erika...

            za a nawet przeciw?
      • Gość: erik racjonalny robi IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 18:21
        Gość portalu: robi napisał(a):

        > To po co z nimi dyskutujesz? Zauważyłem,że jakoś szczególnie unikasz dyskusji
        > właśnie z tymi eurosceptykami, któzy próbują przedstawiać swoje argumenty
        > racjonalnie. Może tak zamiast dyskutować z Erikiem o bzdurach


        Może zmień nicka na "racjonalny robi". Będzie ładniej, a czy prawdziwie, każdy
        będzie mógł ocenić
        • Gość: robi Re: racjonalny robi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 19:09
          Eriku to nie ja Cię obraziłem, więc nie wściekaj się na mnie. I nie chwytaj
          mnie za słowa, które są słowami kaia. On uważa Twoje poglądy za nieracjonalne,
          to nie moja wina. Próbuję więc sprowokować go do dyskusji i przekonac się jak
          ta ostoja eruroentuzjazmu na forum wyjdzie w dyskusji z kimś, kto nie głosi
          zwykle liberalnej utopii. Nigdy nie kryłem,że się z Tobą nie zgadzam w wielu
          kwestiach, ale nie dotyczy to akurat wpływu fiskalizmu na bezrobocie.
          Bezrobocie jest pochodną skali wolności gospodarczej, której wyskokie podatki
          są podstawowym ograniczeniem
          Ale nie z Wami do cholery chciałem dyskutować tylko z eurowielbicielami. Kim,
          nie dotyczy to Ciebie.
    • Gość: erik Re: I jak tu dyskutować z kretynami? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 18:17
      Gość portalu: kai napisał(a):

      > Nie chcę obrażać eurosceptyków, bo uważam, każdy ma prawo do własnego zdania
      > i jego racjonalnej obrony. Jednak tacy są tu w znikomej mniejszości. Staram
      > się też nikogo nie traktować niewybrednym słownictwem, ale tym razem mam już
      > dość


      Idź na skargę do mamusi a nie wypłakuj się tu publicznie. Masz coś do mnie, to
      wal. Staram się zawsze odpowiadać.


      Wiesz jaki masz problem? Szukasz sobie na siłę sojuszników, bo sam czujesz się
      bezsilny i zagubiony. Zawsze najwygodniej jest ryczeć w najgłośniejszym chórze.
      Ale w ostatecznym rachunku lepiej iść za głosem sumienia, niż jazgotem
      otumanionej większości.


      > Jek można dyskutować na tematy gospodarcze z kimś (przemilczę z litości
      > i kultury nicka tego zidiociałego osobnika), kto twierdzi, że w gospodarce
      > rynkowej obowiązuje zasada pełnego zatrudnienia, a bezrobocie jest wymysłem
      > socjalizmu (SIC! SIC! SIC!)?


      NIGDY nie napisałem o pełnym zatrudnieniu!!! Nie ma pełnego zatrudnienia. Jest
      możliwe tylko w socjaliźmie, ale też do czasu. Twierdzę tylko, że oprócz ludzi
      pracowitych są też ludzie powiedzmy mniej pracowici (też mi odkrycie!). Jest
      ich całkiem sporo. Kiedyś mówiło się na nich "lenie", dziś mówi
      się "bezrobotni".

      No i dla większej jasności. Bezrobotny w socjaliźmie nie jest leniem! Jest
      ofiarą systemu.


      > Nie twierdzę, że jestem geniuszem i super-duper
      > ekspertem, ale jeżeli się dyskutuje na takie tematy, to trzeba znać pewne
      > podstawy ekonomii i socjologii, a nie będąc zupełnym dyletantem snuć
      > księżycowe teorie.


      Ciekawe czy zastanowiłeś się kiedyś, dlaczego w ekonomii w przeciwieństwie do
      fizyki czy matematyki funkcjonuje tyle sprzecznych teorii? Jeśli tak, to jakie
      wyciągnąłeś wnioski?

      Gdyby istniały obiektywne "pewne podstawy ekonomii" o których piszesz (np. że w
      gospodarce rynkowej istnieje bezrobocie), nie byłoby naszej rozmowy. Te
      podstawy po rostu byłyby obowiązujące, i nikt by na nie nie podniósł ręki. W
      tym problem, że funkcjonują RÓŻNE teorie, często CAŁKOWICIE ze sobą sprzeczne.
      Jeśli jest inaczej, ogłaszam wszem i wobec, że jestem "zidiociałym osobnikiem",
      zwanym też w innym miejscu "kretynem". Jeśli jest tak jak ja napisałem, to z
      kolei ty jesteś niedopieszczonym maminsynkiem, ofiarą istniejącego systemu.
      Zgoda?


      > Pozostaję z wyrazami poważania dla tych nielicznych,
      > którzy swoje argumenty przedstawiają racjonalnie i rzeczowo (chociaż nie
      > muszę się z nimi zgadzać).


      No, a teraz już leć do mamusi. Kilka dobrych słów od r_d_m to jednak nie to, co
      matczyne ramiona




      • robert_de_molesme Oj, panie.. panie.. (Erik) 05.02.03, 18:58
        Gość portalu: erik napisał(a):

        > Kilka dobrych słów od r_d_m to jednak nie to, co matczyne ramiona

        Oj widze Erik ze niezbyt mnie lubisz. Trudno - jakos to zniose.

        Po tym jak mnie zjechales od heretykow (i gorzej), przeczytalem z
        zaciekawieniem wszystkie twoje wpisy w watkach ktore sam inicjowales - i musze
        ci powiedziec ze twoja konsekwencja jest podziwu warta. Kierunek uderzenia, co
        prawda, nie do konca w temacie "UE", ale same posty interesujace. Ja co prawda
        bardziej lubie czytac "dominikanow" od "jezuitow" (abstrahujac od cystersow) -
        ale to prywatna preferencja - bez znaczenia na forum. przy okazji wydrukuje
        twoje co smielsze tezy i przy kawie porozmawiam o nich z dominikaninem co mi
        dziecko ostatnio chrzcil, a obecnie do klasztoru w Stambule sie sposobi piszac
        doktorat z sufizmu. ciekaw jestem czy bedzie mial takie samo zdanie. A i Meron
        by pewnie mial cos do powiedzenia. Ale Merton to tez heretyk, kto wie czy nie
        krypto-buddysta. no i ta smierc w wannie?

        Zastanawiam sie czy nie podjac tematu "religii praw czlowieka" - wypuscilem
        balon probny w temacie "kwestie swiatopogladowe" ale nie bylo odezwu. Moze sie
        pofatyguje na twoje poletko. z pelna swiadomoscia ze bedziesz dazyl do masakry.



      • Gość: kai Re: erik kłamie IP: 213.76.135.* 06.02.03, 07:49
        Gość portalu: erik napisał(a):

        > NIGDY nie napisałem o pełnym zatrudnieniu!!! Nie ma pełnego zatrudnienia.
        Jest
        > możliwe tylko w socjaliźmie, ale też do czasu. Twierdzę tylko, że oprócz
        ludzi
        > pracowitych są też ludzie powiedzmy mniej pracowici (też mi odkrycie!). Jest
        > ich całkiem sporo. Kiedyś mówiło się na nich "lenie", dziś mówi
        > się "bezrobotni".

        A oto cytat z wczorajszej wypowiedzi erika:

        "Bezrobocie w przyrodzie nie istnieje. Jest tylko ubocznym skutkiem socjalizmu".
        • Gość: erik kai kłamie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 11:23
          Gość portalu: kai napisał(a):

          > Gość portalu: erik napisał(a):
          >
          > > NIGDY nie napisałem o pełnym zatrudnieniu!!! Nie ma pełnego zatrudnienia.
          > Jest
          > > możliwe tylko w socjaliźmie, ale też do czasu. Twierdzę tylko, że oprócz
          > ludzi
          > > pracowitych są też ludzie powiedzmy mniej pracowici (też mi odkrycie!). Je
          > st
          > > ich całkiem sporo. Kiedyś mówiło się na nich "lenie", dziś mówi
          > > się "bezrobotni".
          >
          > A oto cytat z wczorajszej wypowiedzi erika:
          >
          > "Bezrobocie w przyrodzie nie istnieje. Jest tylko ubocznym skutkiem
          socjalizmu"
          > .


          ?????

          Chciałeś wykazać w moich wypowiedziach brak logiki? No to Ci się nie udało.

          W gosp. rynkowej istnieje bezrobocie, ale tylko dlatego, że bezrobotnymi
          nazywamy leniów (równie dobrze drzewa możemy nazwać bezrobotnymi, i powiezieć:
          patrzcie, w tym kraju jest bezrobocie!). W socjaliźmie za to istnieje prawdziwe
          bezrobocie, bo bez pracy pozostają oprócz leniów również ludzie chętni do pracy.

          Można się z tym nie zgadzać, ale nie można temu zarzucić braku logiki!
      • Gość: kai Re: eryk ekonomista? IP: 213.76.135.* 06.02.03, 08:00
        Gość portalu: erik napisał(a):

        > Ciekawe czy zastanowiłeś się kiedyś, dlaczego w ekonomii w przeciwieństwie do
        > fizyki czy matematyki funkcjonuje tyle sprzecznych teorii? Jeśli tak, to
        jakie
        > wyciągnąłeś wnioski?
        >
        > Gdyby istniały obiektywne "pewne podstawy ekonomii" o których piszesz (np. że
        w
        >
        > gospodarce rynkowej istnieje bezrobocie), nie byłoby naszej rozmowy. Te
        > podstawy po rostu byłyby obowiązujące, i nikt by na nie nie podniósł ręki. W
        > tym problem, że funkcjonują RÓŻNE teorie, często CAŁKOWICIE ze sobą
        sprzeczne.


        Podstawowe aksjomaty GOSPODARKI RYNKOWEJ: Istnieje popyt, istnieje podaż,
        istnieje pieniądz, istnieje BEZROBOCIE (i kilka innych). I KAŻDA teoria
        GOSPODARKI RYNKOWEJ się na tych aksjomatach opiera.

        Skończ eryku jakąś przyzwoitą szkołę, bo póki co jesteś dla mnie dyletantem.
        Nie zamierzam z tobą więcej dyskutować. Idę do mamy.
        • Gość: ¥ Re: eryk ekonomista? IP: *.radom.net 07.02.03, 08:51
          Gość portalu: kai napisał(a):

          > Skończ eryku jakąś przyzwoitą szkołę, bo póki co jesteś dla mnie dyletantem.
          > Nie zamierzam z tobą więcej dyskutować. Idę do mamy.

          A jaka to ty geniuszu szkole skonczyles?

          Pisales kiedys ze SGH, ale cos nie chce mi sie wierzyc aby absolwent owej
          szkoly twierdzil ze:
          - WTO wymaga od UE wprowadzanie cel na towary i uslugi z zewnatrz,
          - ze jakby UE nie doplacala do produkcji rolnej to zywnosc w UE byla by tak
          droga ze PRAWIE NIKOGO NIE BYLO BY NA NIA STAC,

          a takie rzeczy kiedyc wypisywales w swoich "uczonych" postach.

          Owszem, to co erik opisal w swoim poscie jako "bezrobocie" nie koniecznie
          pasuje do OFICJALNEJ definicji owego bezrobocia ale, do jasnej cholery,
          wlasciwie mial racje. A ty nie jestes wcale jakims forumowym autorytetem, a
          raczej zwyklym pajacem z bufonskimi zapedami, wiec daruj sobie ten ton
          dyletancie, a zastanow sie lepiej:
          - jakie sa przyczyny bezrobocia w Polsce
          - czy wejscie do unijnych struktor pomoze, przeszkodzi czy nie bedzie miala
          wplywu na walke z ta patologia,
          - jak juz dojdziesz do jakichs wnioskow to przedstaw je na forum.



    • kimmjiki Re: I jak tu dyskutować z kretynami? 05.02.03, 21:55
      Gość portalu: kai napisał(a):

      > Nie chcę obrażać eurosceptyków, bo uważam, każdy ma prawo do własnego zdania
      > i jego racjonalnej obrony. Jednak tacy są tu w znikomej mniejszości.

      Trudno zaprzeczyc. Ostatnio inny "sceptyk" stwierdzil, ze jesli przeciwnicy
      wygraja referendum, to do wladzy dojdzie koalicja PiS-LPR-ROP (skad wziela mu
      sie ta ostatnia partia, nie bardzo rozumiem, ale to jeszcze nic) i wprowadzi
      nas do EOG! Uzasadnienie? Kaczynski i Giertych zmienia poglady (!!!), poniewaz
      sa to "inteligentni politycy twardo stapajacy po ziemi"!!!
      Jeszcze inny z uporem probowal mi udowodnic, ze prawdziwy kapitalizm polega na
      ochronie rodzimych firm i rozbudowanym interwencjonizmie panstwa, Olszewski w
      ciagu paru miesiecy podzwignal Polske z 7% spadku PKB do 2,6% wzrostu, boom w
      latach 1994-1997 zawdzieczamy madrej polityce Kolodki, nasz deficyt w handlu z
      UE utrzymuje w jej krajach 1,5 mln miejsc pracy i nie pamietam co jeszcze...
      Rozne rzeczy moge zrozumiec, ale jak mi ktos z pelna powaga serwuje takie
      teksty, to nie wiem, czy sie smiac, czy plakac.
      • Gość: robi Śmiało kim IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 22:05
        Po dyskusji z Tobą, też nie wiedziałem czy mam się śmiac czy płakać. No dobra
        kim, jak juz tu wpadłeś, to daj próbkę swych nadzwyczajnych możliwości
        oratorskich i pokuś się o komentarz do artykułu, którego link zanjdziesz wyżej.
        • Gość: mirmat 20% bezrobocie nie do smiechu. IP: *.dialup.eol.ca 06.02.03, 06:25
          A wiec PRL-owska szkola "dyskusji" zostala w pelni opanowana przez
          euroentuzjastow. Najlepiej by bylo pozamykac te kilka eurosceptycznych media
          ale na to czeba bedzie poczekac az konstytucja III RP bedzie zastapiona
          Brukselskim dyktatem. Puki co ze strony zwolennikow anschlussu slychac
          zalosny "smiech" przypominajacy rechotanie imbecyla. Bo kazdy moze sprawdzic w
          rocznikach statystycznych, ze za premierowstwa Olszewskiego, po kilku latach
          Balcerowiczowskiej masakry, zaczal sie powolny rozwoj gospodarczy . Kazdy wie,
          ze za Kolodki (ktory nie jest moim faworytem ale wyglada na geniusza w
          porownaniu do Balcerowicza)wzrost gospodarczy wyniosil 5%, by po przejeciu
          finansow na nowo przez Balcerowicza stanac po dwoch latach w miejscu z
          bezrobociem prawie 20%. Euroentuzjastyczni TKM-wcy wystawili Drakule-
          Balcerowicza na prezesa Banku Krwi i wlozyli Polskiej gospodarce Unijny kaftan
          bezpieczenstwa: limity rozwojowe, kwoty produkcyjne, zniesienie cel,
          socjalistyczne "reformy", itp, itd.

          No coz musi byc gorzej zanim bedzie lepiej kiedy wyrzucimy ten "okragly stol" z
          powylamywanymi nogami na smietnik historii.
        • kimmjiki Re: Śmiało kim 06.02.03, 12:24
          Gość portalu: robi napisał(a):

          > No dobra kim, jak juz tu wpadłeś, to daj próbkę swych nadzwyczajnych
          > możliwości oratorskich

          Moze sie zdziwisz, ale w dyskusji nie chodzi o zdolnosci oratorskie, tylko
          umyslowe.

          > i pokuś się o komentarz do artykułu, którego link zanjdziesz wyżej.

          A co tu komentowac? Rzad jaki jest, kazdy widzi.
        • kimmjiki Re: Śmiało kim 06.02.03, 12:42
          Gość portalu: robi napisał(a):

          > No dobra kim, jak juz tu wpadłeś, to daj próbkę swych nadzwyczajnych
          > możliwości oratorskich

          Moze sie zdziwisz, ale w dyskusji nie chodzi o zdolnosci oratorskie, tylko
          umyslowe.

          > i pokuś się o komentarz do artykułu, którego link zanjdziesz wyżej.

          A co tu komentowac? Rzad jaki jest, kazdy widzi.
          • Gość: robi cóż za popis IP: *.waw1.bptnet.pl 06.02.03, 13:44
            I tylko tyle? Nie dostrzedasz żadnego wpływu wysokości podatków na
            konkurencyjność firm działających w Polsce? Jak myślisz , co się z nimi stanie
            po wejściu do UE, kiedy po zniesieniu barier celnych i wprowadzeniu dziesiątek
            kosztownych ceryfikatów i zezwoleń, przyjdzie im konkurować z europejskimi
            potentatami?
            • kimmjiki Re: cóż za popis 06.02.03, 13:59
              Gość portalu: robi napisał(a):

              > I tylko tyle? Nie dostrzedasz żadnego wpływu wysokości podatków na
              > konkurencyjność firm działających w Polsce?

              Dostrzegam.

              > Jak myślisz , co się z nimi stanie
              > po wejściu do UE, kiedy po zniesieniu barier celnych i wprowadzeniu
              > dziesiątek kosztownych ceryfikatów i zezwoleń, przyjdzie im konkurować z
              > europejskimi potentatami?

              W Niemczech podatki tez sa wysokie (choc przepisy duzo mniej kretynskie niz u
              nas), a koszty wyzsze, wiec nie boj sie. Jak dotad w zadnym panstwie wejscie do
              UE nie spowodowalo fali bankructw, a Hiszpania czy Irlandia byly nie mniej
              zacofane od nas.
              • Gość: Michał Ty naprawdę jesteś geniuszem inaczej IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 15:57
                Już zapomniałeś dawną NRD ?
                Poszukaj mój wątek !
                • kimmjiki Re: Ty naprawdę jesteś geniuszem inaczej 06.02.03, 21:19
                  Gość portalu: Michał napisał(a):

                  > Już zapomniałeś dawną NRD ?

                  Jak bedziemy wchodzic do RFN, to wtedy pogadamy o NRD.
              • Gość: robi Re: cóż za popis IP: *.waw1.bptnet.pl 06.02.03, 16:30
                kimmjiki napisał:

                >
                > W Niemczech podatki tez sa wysokie (choc przepisy duzo mniej kretynskie niz u
                > nas), a koszty wyzsze, wiec nie boj sie. Jak dotad w zadnym panstwie wejscie
                do UE nie spowodowalo fali bankructw, a Hiszpania czy Irlandia byly nie mniej
                > zacofane od nas.

                Jak dobrze, że tu jesteś. Już się nie boję. Tylko coś mi się tam kolebie w
                głowie ,że w pierwszych latach po akcesji bezrobocie w Hiszpanii skoczyło do
                25%. No ale my dostaniemy aż 5 mld EUR z UE (netto) w ciągu 3 lat (pod
                warunkiem, że znajdą się pieniądze na udział własny) i mamy kwitnący przemysł
                turystyczny, więc nie ma czego się obawiać.

                Kim mimo wszystko zadam Ci jescze jedną prace domową na powyższy temat, kolejny
                nudny artykuł do skomentowania:

                www.rzeczpospolita.pl/dodatki/naszaeu_030203/naszaeu_a_10.html
                miłej lektury
                • kimmjiki Re: cóż za popis 06.02.03, 21:24
                  Gość portalu: robi napisał(a):

                  > Jak dobrze, że tu jesteś. Już się nie boję. Tylko coś mi się tam kolebie w
                  > głowie ,że w pierwszych latach po akcesji bezrobocie w Hiszpanii skoczyło do
                  > 25%.

                  A mi sie cos kolebie, ze obecnie wynosi ono mniej niz polowe tej liczby. Poza
                  tym kolebie mi sie, ze jak nie wejdziemy do UE, to ten skok wyniesie pewnie
                  sporo wiecej niz 5%.

                  > Kim mimo wszystko zadam Ci jescze jedną prace domową na powyższy temat,
                  > kolejny nudny artykuł do skomentowania:

                  Tu tez nie bardzo jest co komentowac. Dobre firmy sie przystosuja, tak bylo w
                  innych krajach. Pare bankructw moze bedzie, ale coz - na tym polega konkurencja.
                  • Gość: Michał Opadające szczęki IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 21:37
                    Nie mogę uwierzyć, ze jesteś kimmijiki tak bezdennie głupi !
                    Poważnie, jest to niewyobrażalne.
                    Żyjesz w swoim wirtualnym świecie, gdzie nie ma dziury budżetowej, 20%
                    bezrobotnych, składki członkowskiej, zapaści służby zdrowia itd...
                    Jedyny problem to bankructwo PARU firm po wejściu do Unii.
                    • kimmjiki Re: Opadające szczęki 06.02.03, 21:43
                      Gość portalu: Michał napisał(a):

                      > Żyjesz w swoim wirtualnym świecie, gdzie nie ma dziury budżetowej, 20%
                      > bezrobotnych, składki członkowskiej, zapaści służby zdrowia itd...
                      > Jedyny problem to bankructwo PARU firm po wejściu do Unii.

                      A jak nie wejdziemy do UE, to nie bedzie dziury budzetowej, bezrobocia, zapasci
                      sluzby zdrowia itd?
                      • Gość: klip Re: Opadające szczęki IP: *.core.net.pl 07.02.03, 15:39
                        Pewnie ze beda ,ale po co dobijac sie dodatkowymi kosztami. Chyba, ze chcesz by
                        wszystko walnelo szybciej(to jest jakis argument za UE).
                  • Gość: robi dziękuję kim IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 22:20
                    Komentarz mnie wprwdzie nie zadawala, a szczerze liczyłem na głębszą diagnozę
                    sytuacji. Drugi artykuł dobrałem specjalnie tak, aby informacje w nim zawarte
                    pochodziły od zwolennika akcesji, co miało go uwiarygodniic w twoich oczach i
                    wytącić argumenty o spisku eurfobów. Po cichu też liczyłem,że skojarzysz fakty
                    podane w obydwu atykułach i popiszesz się swoją słynną wylewnością. A tu co -
                    dwa zdania na krzyż. Jestem naprawdę zawiedziony. Ale mimo wszystko dziękuję Ci
                    za zabranie głosu, bo jak się okazało byłeś jedynym euroentuzjastą, którego na
                    to było stać.

                    Michale, pomimo nizabliźnionych ran, oszczędź już naszego młodego kolegę. Kiedy
                    pożyje na tym świecie jeszcze parę lat może inaczej spojrzy na życie. Kto wie,
                    jakie poglady w jego wieku mielibyśmy dzisiaj my. Prawdę mówiąc jeszcze rok
                    temu sam byłem zwolennikiem akcesji.

                    Pozdrawiam Was obydwu, a chętnych dalej zapraszam do dyskusji.
                • Gość: Tomm Re: cóż za popis IP: *.*.*.* 07.02.03, 10:02
                  Oto najlepszy komentarz: "Trzeba zapomnieć o przeszłości i zastanowić się, czy
                  właśnie razem nie będzie łatwiej zmagać się z nowymi wyzwaniami. Już teraz
                  trzeba zapewnić sobie dostęp do kapitału niezbędnego dla przeprowadzenia firmy
                  przez te wszystkie procesy."
                  • Gość: robi Re: cóż za popis IP: *.dialup.warszawa.pl 07.02.03, 19:41
                    Gość portalu: Tomm napisał(a):

                    > Oto najlepszy komentarz: "Trzeba zapomnieć o przeszłości i zastanowić się,
                    czy
                    > właśnie razem nie będzie łatwiej zmagać się z nowymi wyzwaniami. Już teraz
                    > trzeba zapewnić sobie dostęp do kapitału niezbędnego dla przeprowadzenia
                    firmy
                    > przez te wszystkie procesy."

                    Bardzo ładny fragment wybrałeś. O ile dobrze pamiętam chodiło o to, aby polskie
                    firmy zaczęły się konsolidować i wzmacniać kapitałowo, bo inaczej nie maja
                    żadnych szans w starciu z silniejsza unijną konkurencją. Obawiam sie tylko,że
                    wiekszości nie starczy czasu albo pomysłu jak to zrobić.
    • Gość: Michał I jak tu dyskutować z kai ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 07:04
      Człowieku ! Toż ty jesteś czysty bolszewik,
      Napisz do rządu, żeby wprowadzić zakaz wypowiadania się dla eursceptyków.
      Opornych będziecie z kimmjiki karać grzywną, więzieniem lub wysyłać do wariatów
      ( bo przecież to są wariaci, jak powiedział niejaki Bartoszewski ).
      • Gość: robi Re: I jak tu dyskutować z kai ? IP: *.waw1.bptnet.pl 06.02.03, 09:54
        No i popatrzcie. Łatwo im atakować conajmniej kontrowersyjne poglądy erika, ale
        jak zaprosisz ich do dyskusji na tematy mniej filozoficzne, a bardziej
        praktyczne to ani be, ani me. Jedyny zwolennik akcesji, który próbuje rzeczowo
        bronić sprawy nazywa się M. Duszczyk, tyle że jest cokolwiek zajęty.
        Drodzy oponenci umiecie rzucaś się jak sępy jedynie na tych, którzy prezentują
        teorie rodem z XIX w.
        • wolna_galicja Drogi Robi? 07.02.03, 13:23
          Gość portalu: robi napisał(a):

          sprawy nazywa się M. Duszczyk, tyle że jest cokolwiek zajęty.
          > Drodzy oponenci umiecie rzucaś się jak sępy jedynie na tych, którzy
          prezentują
          > teorie rodem z XIX w.


          Tylko te teorie ekonomiczne z, jak piszesz, XIX w. sprawdzaja sie do tej pory a
          z tych "postępowych" jakoś (pardon my French) merde wychodzi ...
          • Gość: robi Re: Drogi Robi? IP: *.waw1.bptnet.pl 07.02.03, 16:32
            wolna_galicja napisał:

            > Gość portalu: robi napisał(a):
            >
            >>
            > Tylko te teorie ekonomiczne z, jak piszesz, XIX w. sprawdzaja sie do tej pory
            a z tych "postępowych" jakoś (pardon my French) merde wychodzi ...

            Nie, nie sprawdzają się nigdzie na świecie. Teorie liberalne już dawno zeszły
            na margines, dlatego w XX w. mówi sie o neoliberaliźmie, który nie podważa
            konieczności dokonywania redystrybucji dochodu narodowego. Z czegoś trzeba
            przecież finansować rozwój infrastruktury, powszechną edukację i służbę
            zdrowia, zapewnienie bezpieczństwa wewnętrznego i zenętrznego itd. To są
            zdobycze cywilizacji. Problemem jest tylko skala tej redystrybucji. Czym więcej
            socjalu w gospodarce, tym wyższe podatki i niższy potencjał konkurencyjny
            kraju. Mógłbym tak jescze długo, ale wiem że Cię nie przekonam. Wolałbym mimo
            wszystko podyskutować o praktyce, a nie teorii.

            Pozdrawiam
            • Gość: ktos Re: Drogi Robi? IP: *.acn.pl 07.02.03, 16:46

              > Nie, nie sprawdzają się nigdzie na świecie. Teorie liberalne już dawno
              > zeszły na margines, dlatego w XX w. mówi sie o neoliberaliźmie, który nie
              > podważa konieczności dokonywania redystrybucji dochodu narodowego.

              Ladnie powiedziane. Tyle tylko, ze to nie jest argument, tylko sztuczka
              stosowana w dyskusji majaca na celu osiagniecie psychologicznej prezewagi nad
              partnerem.

              > Z czegoś trzeba przecież finansować rozwój infrastruktury, powszechną
              > edukację i służbę zdrowia,

              Czy wiesz, ze w USA autostrady buduje sie z prywatnych pieniedzy? Naprawde
              uwazasz, ze powszechna edukacja i sluzba zdrowia jest lepsza i tansza od
              prywatnej? Skoro chcesz mowic o praktyce, to czekam na przyklady. I jeszcze
              powiedz, dlaczego nie ma czegos takiego jak powszechne piekarnie - wszak
              buleczka na sniadanie jest nie mniej potrzebna od edukacji.

              > zapewnienie bezpieczństwa wewnętrznego i zenętrznego itd. To są
              > zdobycze cywilizacji. Problemem jest tylko skala tej redystrybucji.

              Slyszales o prywatnych wiezieniach w UK? Smiem twierdzic, ze Rutkowski tez
              dziala lepiej, niz policja. Co do zasady, to zgoda - bezpieczenstwo to rola
              panstwa. Ale to jedyna rola, i zauwaz, ze bezpieczenstwo ma malo wspolnego z
              sama gospodarka.
              • Gość: robi Re: Drogi Robi? IP: *.dialup.warszawa.pl 07.02.03, 19:24
                Gość portalu: ktos napisał(a):

                >
                > > Nie, nie sprawdzają się nigdzie na świecie. Teorie liberalne już dawno
                > > zeszły na margines, dlatego w XX w. mówi sie o neoliberaliźmie, który nie
                > > podważa konieczności dokonywania redystrybucji dochodu narodowego.
                >
                > Ladnie powiedziane. Tyle tylko, ze to nie jest argument, tylko sztuczka
                > stosowana w dyskusji majaca na celu osiagniecie psychologicznej prezewagi nad
                > partnerem.
                >
                > > Z czegoś trzeba przecież finansować rozwój infrastruktury, powszechną
                > > edukację i służbę zdrowia,
                >
                > Czy wiesz, ze w USA autostrady buduje sie z prywatnych pieniedzy? Naprawde
                > uwazasz, ze powszechna edukacja i sluzba zdrowia jest lepsza i tansza od
                > prywatnej? Skoro chcesz mowic o praktyce, to czekam na przyklady. I jeszcze
                > powiedz, dlaczego nie ma czegos takiego jak powszechne piekarnie - wszak
                > buleczka na sniadanie jest nie mniej potrzebna od edukacji.
                >
                > > zapewnienie bezpieczństwa wewnętrznego i zenętrznego itd. To są
                > > zdobycze cywilizacji. Problemem jest tylko skala tej redystrybucji.
                >
                > Slyszales o prywatnych wiezieniach w UK? Smiem twierdzic, ze Rutkowski tez
                > dziala lepiej, niz policja. Co do zasady, to zgoda - bezpieczenstwo to rola
                > panstwa. Ale to jedyna rola, i zauwaz, ze bezpieczenstwo ma malo wspolnego z
                > sama gospodarka.

                Ktosiu, każdy sobie sam kształtuje poglądy. Ja uważam np., że powszechny dostep
                do edukacji i służby zdrowia to rola Państwa. Nie oznacza to wcale że popieram
                monopol państwa w tych dziedzinach, wręcz przeciwnie, szlak mnie trafia kiedy
                widzę, ile płacę na ubezpiecznie zdrowotne, przy czym wogóle nie korzystam z
                publicznej słuzby zdrowia. Powinienem mieć prawo wyboru - jeżeli mnie stac
                korzystam z prywatnego zakładu opieki zdrowotnej, jeżeli nie - mam prawo, za
                minimalna stawkę do podstawowych usług medycznych. To samo z edukacją. Jeżeli
                wprowadzimy pełen liberalizm będziemy mieć w kraju tabuny analfabetów, więc
                kształcenie na poziomie podstawowym powinno być bezpłatne i jak dotychczas
                przymusowe. Natomiast dalej - OK!, kto potrafi sobie załatwić stypendium,
                kredyt, czy po prostu go na to stać niech studiuje, ale nie za moje pieniądze.
                Co do policji to chyba przesadziłeś. Czy znasz kraj bez państwowej policji?
                Teraz infrastruktura - nie porównuj Polski z USA,żadnej polskiej firmy nie
                stać samodzielnie na sfinansowanie budowy autostrady i czekac dziesiątki lat,
                aż inwestycja się zwróci. Tu się chętnie dołożę pod warunkiem, że zasady
                finansowania będą czytelne. Proponowane przez Pola winiety to typowy przykład
                urzędniczego bezprawia itd itd.
                Gdyby UPR przestał być partią orodoksyją a wykazał troche pragmatzmu miałby
                zdecydowanie większe poparcie. Na koniec dodam, że chociaż daleko mi do
                radalalizmu głoszonego przez Ciebie, Pablo, Wolną Galicję, nie mówiąc już o
                Eriku, to na dzień dzisiejszy nie mam innej alternatywy jak poprzeć UPR, bo na
                PO zawiodłwem sie srodze.
    • wolna_galicja Kaiu, proponuję Ci najpierw przeczytanie książki.. 07.02.03, 11:02
      Gość portalu: kai napisał(a):

      > Nie chcę obrażać eurosceptyków, bo uważam, każdy ma prawo do własnego zdania
      > i jego racjonalnej obrony. Jednak tacy są tu w znikomej mniejszości. Staram
      > się też nikogo nie traktować niewybrednym słownictwem, ale tym razem mam już
      > dość Jek można dyskutować na tematy gospodarcze z kimś (przemilczę z litości
      > i kultury nicka tego zidiociałego osobnika), kto twierdzi, że w gospodarce
      > rynkowej obowiązuje zasada pełnego zatrudnienia, a bezrobocie jest wymysłem
      > socjalizmu (SIC! SIC! SIC!)?

      Drogi kaiu,

      Ponieważ wielokrotnie przytaczałem podobne poglądy, poczułem się wywołany do
      odpowiedzi. Nie wiem, do czyjej wypowiedzi, kaiu, pijesz, więc odniosę się do
      zdań przez ciebie przytoczonych.

      Po pierwsze, oczywiście wolny rynek nie dąży do pełnego zatrudnienia, natomiast
      DĄŻY DO OPTYMALNEGO WYKORZYSTANIA ZASOBÓW (w tym rónież pracy). Dzięki temu im
      więcej wolnego rynku (czyli niższe podatki i mało ręcznego sterowania
      gospodarką) tym niższe bezrobocie. Tak mówi i teoria i praktyka.

      Co do bezrobocia jako wymysłu socjalizmu, to może nie do końca prawda, ale
      rosnace bezrobocie to wynik działania socjalizmu a w szczególności:
      - zaburzenia działania rynku przez ręczne sterowanie gospodarką
      (ochrona "słabszych grup", monopole, państwowa własność firm),
      - zbyt wysokie podatki powodujące upadłość wielu firm,
      - "programy zwalczania bezrobocia" tworzące niepotrzebne etaty w administracji
      i likwidujące miejsca pracy w sektorze prywatnym (stosunek wynosi mniej więcej
      1:2, czyli jeden urzędnik więcej to co najmniej dwóch bezrobotnych więcej).

      Polecam książkę Henry'ego Hazlitta "Ekonomia w jednej lekcji" a potem książki
      małżeństwa Rosy i Miltona Friedmanów.
      Oczywiście, cytowane przez Ciebie wypowiedzi (o ile to cytaty dosłowne, w co
      ośmielam się wątpić) sa bez sensu, więc postarałem się wytłumaczyć, skąd się
      mogły wziąć, ale naprawde polecam Ci inne lektury niż wypociny polskich
      keynesistów z profesorem-ministrem Czekajem na czele.
      To dobre zajęcie na zaśnieżony weekend...
      Pozdrawiam,
      • Gość: kai Re: Do Galicji IP: 213.76.135.* 07.02.03, 11:25
        Czytałem Friedmana, czytałem też Keynesa, Samuelsona, Galbraitha, Hayeka,
        Myrdala, Leontieffa i innych. Dla mnie monetaryzm nie jest jedynie słuszną
        teorią. Jednak każdy z tych autorów pisze o bezrobociu to samo. Tak więc
        pozostanę przy swoim zdaniu, że przytoczone przeze mnie wypowiedzi i cytaty
        (prawdziwe) są dyletanctwem i nieuctwem
        • Gość: erik kai - zalękniony homo sovieticus IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 13:52
          Gość portalu: kai napisał(a):


          > pozostanę przy swoim zdaniu, że przytoczone przeze mnie wypowiedzi i cytaty
          > (prawdziwe) są dyletanctwem i nieuctwem


          !!!!!!!!!!!!!!!!

          Dość już tego! Mi by w ogóle nie przeszło przez gardło mówienie o PEŁNYM
          ZATRUDNIENIU. To jest ideał lewicowy, na myśl o którym robi mi się źle. W moim
          repertuarze NIGDY nie pojawił się ten mdły postulat. To ty mi go przypisujesz,
          bo nie potrafisz wykroczyć poza ramy swojej socjalistycznej percepcji.

          Ponieważ socyalistyczną mentalność trzeba tępić zawsze i wszędzie, z obowiązku
          powtórzę znowu to, co tu głosiłem, a co przez pewnego socyalistę jest nadal
          opacznie rozumiane:

          W PRAWDZIWEJ GOSPODARCE RYNKOWEJ NIE MA BEZROBOTNYCH. Udaje się wtedy
          zrealizować podstawową zasadę prawa rzymskiego "chcącemu nie dzieje się
          krzywda". Są jednak zawsze rzesze ludzi leniwych, których socyaliści
          eufemistycznie nazywają bezrobotnymi. A ponieważ wolny rynek jest naturalnym
          stanem gospodarki, twierdzę, że BEZROBOCIE W PRZYRODZIE NIE WYSTĘPUJE. Zostało
          jednak sztucznie wywołane, na skutek wdrażania socjalistycznych instytucji.
          Można to uprościć do takiej konstrukcji: im mniej socjalizmu, tym mniejsze
          bezrobocie. A więc

          zero socjalizmu = zero bezrobocia + pewna ilość ludzi którzy z różnych powodów
          i tak pracować nie będą (nieprzystosowani, rentierzy, chorzy, leniwi itp)

          I najważniejsze! Słowa św. Pawła: "KTO NIE PRACUJE, TEN NIE JE".

          Tak więc, kto czci Biblię, nie może wierzyć w bezrobocie! Święty Paweł nie znał
          tego pojęcia, narodziło się ono bowiem równocześnie z narodzinami socjalizmu.
          Gdyby bezrobocie istniało za czasów Pawła, znaczyłoby to tyle, że odbiera on
          niewinnym ludziom prawo do korzystania z dóbr tego świata. A kto zna przesłanie
          ewangelii, wie że to nonsens!

          Pracy jest zawsze pod dostatkiem, bo KAŻDY człowiek ma potrzeby. A potrzeby
          można zaspokoić tylko dzięki pracy. Tak więc jak długo na ziemi żyć będą
          ludzie, tak długo nie może zabraknąć pracy. Socyalistom udało się jednak tak
          zniewolić ludzi, że ich życie nie jest już zależne tylko od nich samych. Stąd
          m.in. bierze się bezrobocie.

          Czyli jak zwykle wychodzi na to, że WOLNOŚĆ jest najlepszym lekarstwem na
          ludzkie bolączki. Wolność przez duże "W", a nie ta skundlona i wyświechtana
          wolność socjalistów, którą jesteśmy tak hojnie obdarzani każdego dnia.

          • kimmjiki Re: kai - zalękniony homo sovieticus 07.02.03, 14:00
            Gość portalu: erik napisał(a):

            > Pracy jest zawsze pod dostatkiem, bo KAŻDY człowiek ma potrzeby. A potrzeby
            > można zaspokoić tylko dzięki pracy. Tak więc jak długo na ziemi żyć będą
            > ludzie, tak długo nie może zabraknąć pracy.

            Porazajaca logika. Rownie dobrze moznaby powiedziec, ze wody bedzie zawsze pod
            dostatkiem, bo kazdy czlowiek chce zyc, a nie mozna zyc bez wody.
            • Gość: erik kimmijiki i woda IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.03, 11:51
              kimmjiki napisał:

              > Gość portalu: erik napisał(a):
              >
              > > Pracy jest zawsze pod dostatkiem, bo KAŻDY człowiek ma potrzeby. A potrzeb
              > y
              > > można zaspokoić tylko dzięki pracy. Tak więc jak długo na ziemi żyć będą
              > > ludzie, tak długo nie może zabraknąć pracy.

              kimmijiki:
              >
              > Porazajaca logika. Rownie dobrze moznaby powiedziec, ze wody bedzie zawsze
              pod
              > dostatkiem, bo kazdy czlowiek chce zyc, a nie mozna zyc bez wody.


              Aleś napisał! Zapamiętaj, że praca w odróżnieniu od klęsk żywiołowych (brak
              wody) jest uzależniena od ludzkiej woli.

              Ale można z tego wyciągnąć pożyteczną naukę. Jak napisałem, praca będzie
              istniała tak długo, jak długo będą na ziemi żyć ludzie. Gdy na ziemi zacznie
              brakować wody, pojawi się nowy, cenny fach: poszukiwacz wody. Kto będzie miał
              dość chęci, będzie przemierzał ziemię w poszukiwaniu wody. To będzie jego
              praca, choć w dzisiejszych czasach może się nam to wydawać absurdalne. Tak więc
              wszyscy będą pracować, bo będą czuli pragnienie. Będą też ludzie leniwi, którym
              nie będzie się chciało szukać wody. Oni pójdą do Urzędu Pracy i dostaną status
              bezrobotnych. Każdy kto znajdzie litr wody, będzie musiał oddawać państwu 3/4
              litra, żeby bezrobotni mieli co pić.


              • kimmjiki Re: kimmijiki i woda 16.02.03, 12:51
                Gość portalu: erik napisał(a):

                > Aleś napisał! Zapamiętaj, że praca w odróżnieniu od klęsk żywiołowych (brak
                > wody) jest uzależniena od ludzkiej woli.

                Przypominaja mi sie rewolucyjne teorie Wrzodaka, ze prawa ekonomii sa
                ksztaltowane przez ludzi, wiec mozna je zmienic, jak nam wygodnie. To, ze cos
                zalezy od ludzi, wcale nie znaczy, ze wystarcza dobre checi.
          • Gość: T Re: kai - zalękniony homo sovieticus IP: *.*.*.* 07.02.03, 14:26
            Powiedz mi eriku, co z ludźmi, którzy nie mogą pracować bo są chorzy
            upośledzeni.
            Co zrobisz, gdy urodzi ci się upośledzone dziecko i będziesz musiał wybierać:
            opieka nad dzieckiem czy praca itd itd.
          • Gość: Tomm Re: kai - zalękniony homo sovieticus IP: *.*.*.* 07.02.03, 14:28
            Powiedz mi eriku, co z ludźmi, którzy nie mogą pracować bo są chorzy
            upośledzeni.
            Co zrobisz, gdy urodzi ci się upośledzone dziecko i będziesz musiał wybierać:
            opieka nad dzieckiem czy praca itd itd.
            • Gość: ¥ Re: kai - zalękniony homo sovieticus IP: *.radom.net 07.02.03, 14:51
              Gość portalu: Tomm napisał(a):

              > Powiedz mi eriku, co z ludźmi, którzy nie mogą pracować bo są chorzy
              > upośledzeni.

              A powiedz mi Tommie, co z ludzmi ktorzy moga i chca pracowac bo sa zdrowi na
              ciele i na umysle a nie moga bo jak tylko dostali by legalna prace to zaraz
              stanal by obok Pan PANSTWO z wyciagnieta reka i powiedzial do jego pracodawcy -
              "dobra zatrudnij go ale 48% jego pensji DLA MNIE ...", potem PANSTWO posedl by
              jeszcze do pechowego pracownika i zabral mu podatek a wydane przez niego na
              konsumpcje resztki wyplaty oblozyl by VATem.

              Czy to jest kurwa MORALNE?

              > Co zrobisz, gdy urodzi ci się upośledzone dziecko i będziesz musiał wybierać:
              > opieka nad dzieckiem czy praca itd itd.

              Od tego sa:
              - sami rodzice dziecka, a jesli nie maja dostatecznych srodkow to:
              - organizacje charytatywne.

              A Pan PANSTWO niestety, a sa tego liczne dowody, nie sprawdza sie ani jako
              rodzic ani jako organizacja charytatywna, co jednak temu Panu nie przeszkadza
              zabierac ludziom pieniadze ktore oni wydali by lepiej na swoje dzieci czy tez
              cele charytatywne.


              • Gość: Tomm Re: kai - zalękniony homo sovieticus IP: *.*.*.* 07.02.03, 14:58
                I jaki kraj tak funkcjonuje?
                Co z rzeszą nie przystosowanych? Do obozu?
                • Gość: ¥ Re: kai - zalękniony homo sovieticus IP: *.radom.net 07.02.03, 15:02
                  Gość portalu: Tomm napisał(a):

                  > I jaki kraj tak funkcjonuje?

                  Polska.

                  > Co z rzeszą nie przystosowanych? Do obozu?

                  Co?
              • Gość: Tomm Re: kai - zalękniony homo sovieticus IP: *.*.*.* 07.02.03, 15:06
                Jest wiele teorii na rolę państwa. Praktyka to weryfikuje.
                Polska? Nie rozumiemy się. Polska jest państwem opiekuńczym do granic absurdu.
                Mi chodziło o model państwa, który Ty wyznajesz.
                • Gość: ¥ Re: kai - zalękniony homo sovieticus IP: *.radom.net 07.02.03, 15:18
                  Gość portalu: Tomm napisał(a):

                  > Mi chodziło o model państwa, który Ty wyznajesz.

                  Panstwo minimum, czyli stojace na strazy prawa, porzadku i broniacego swoich
                  obywateli przed zagrozeniami zewnetrznymi.
                  • Gość: Ryszard Re: kai - zalękniony homo sovieticus IP: *.cox-internet.com 15.02.03, 17:19
                    Mowisz: panstwo na strazy prawa itd?, a gdzie takie panstwo istnieje? chyba we
                    snie i marzeniach. Ja zyje w jednym z spokojniejszych stanow Oklahoma, wiem ze
                    slowo "prawo" zostalo zastapione slowem "bezprawie" i scisle jest zwiazane z
                    polityka rzadu
                    Dajmy sobie "siana" ze slowami kture stracily swoje znaczenie jak:
                    prawo,demokracja, socjalizm ,komunizm,samorzadnosc,uczciwosc,dobros,wydajnosci
                    muglbym tak wynieniac przez nastepne 1/2 godziny. Te slowa nic nie znacza, sa
                    uzywane jedynie do budowy politycznych sloganow, -dzieki kturym nieliczni chca
                    wyzyskac/wykorzystac spoleczenstwo. I to bez wzgledu na kraj.
            • Gość: erik socjalizm - nie, miłosierdzie - tak! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.03, 11:36
              Gość portalu: Tomm napisał(a):

              > Powiedz mi eriku, co z ludźmi, którzy nie mogą pracować bo są chorzy
              > upośledzeni.
              > Co zrobisz, gdy urodzi ci się upośledzone dziecko i będziesz musiał wybierać:
              > opieka nad dzieckiem czy praca itd itd.


              Cóż Ci mogę odpowiedzieć? Chyba tyle, że socjaliści nigdy nie wierzyli w ludzi,
              lecz w państwo. Socjalistyczny pesymizm w postrzeganiu kondycji człowieka
              zaprowadził socjalistów do ubóstwienia państwa, które w ich zamierzeniach miało
              naprawić wszystkie niesprawiedliwości tego świata. Ta nadzieja okazała się
              płonna, i życie ją obaliło, tak że na placu boju pozostały dziś już tylko
              socjalistyczne instytucje, które nie służą już nikomu oprócz złodziei
              mieniących się socjalistami.

              Socjalizm nie tylko produkuje ubóstwo, ale również demoralizuje ludzi. Ludzie
              uważają, że skoro oddają na socjalistyczną "dobroczynność" większą część swoich
              zarobków, to są w pełni zwolnieni z pomocy bliźnim. Stąd też bierze się nasze
              przekonanie, że gdyby państwo przestało spełniać rolę niańki, to wszyscy
              uzależnieni od pomocy pańśtwowej pozostaną bez środków do życia.

              Tymczasem z człowiekiem wcale nie jest tak źle, jak głoszą socjaliści. Jak
              pisał papież Leon XIII w encyklice "Rerum novarum":

              DOBROCZYNNOŚĆ PAŃSTWOWA NIE JEST W STANIE ZASTĄPIĆ CHRZEŚCIJAŃSKIEJ MIŁOŚCI,
              KTÓRA W CAŁOŚCI ODDAJE SIĘ POŻYTKOWI BLIŹNICH
              • Gość: PABLO z bezrobociem jak z inflacją? IP: *.kamir.com.pl 08.02.03, 12:06
                Bede jednak twierdzil iz Erik ma rację. Pytaniem jest czy
                podobnie nie mają się rzeczy z inflacją: czy inflacja nie
                wynika ze sztucznej regulacji rynku pieniężnego przez
                bank centralny? innymi słowy RPP walczy z tym czego sama
                jest źródłem pierwotnym? Kiedy na świecie pojawiła się
                inflacja? czy inflacja jest możliwa przy pieniądzu
                kruszcowym (złoto)? Na zdrowy rozum w gospodarce winna
                wystepować stała deflacja -coś jak na rynku komputerów. a
                tu guzik. czy inflacja nie jest po prostu zakamuflowanym
                sposobem finansowania państwa, rządu, socjalizmu? jednym
                slowem to jescze jeden podatek.
                • Gość: robi Re: z bezrobociem jak z inflacją? IP: *.dialup.warszawa.pl 08.02.03, 17:09
                  Gość portalu: PABLO napisał(a):

                  > Bede jednak twierdzil iz Erik ma rację. Pytaniem jest czy
                  > podobnie nie mają się rzeczy z inflacją: czy inflacja nie
                  > wynika ze sztucznej regulacji rynku pieniężnego przez
                  > bank centralny? innymi słowy RPP walczy z tym czego sama
                  > jest źródłem pierwotnym? Kiedy na świecie pojawiła się
                  > inflacja? czy inflacja jest możliwa przy pieniądzu
                  > kruszcowym (złoto)? Na zdrowy rozum w gospodarce winna
                  > wystepować stała deflacja -coś jak na rynku komputerów. a
                  > tu guzik. czy inflacja nie jest po prostu zakamuflowanym
                  > sposobem finansowania państwa, rządu, socjalizmu? jednym
                  > slowem to jescze jeden podatek.

                  Odsyłam do dzieł niejakiego Grzgorza Kołodki - to znany specjalista od
                  inflacji - poważanie. To co teraz uprawia jako minister finansów nia ma nic
                  wspólnego z jego dorobkiem naukowym. Poruszone przez Cibie zagadnienia stanowią
                  pewnie temat wielu opasłych analiz ekonomicznych.
                • Gość: erik inflacja - skutek socjalizmu IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 21:56
                  Gość portalu: PABLO napisał(a):

                  > Bede jednak twierdzil iz Erik ma rację. Pytaniem jest czy
                  > podobnie nie mają się rzeczy z inflacją: czy inflacja nie
                  > wynika ze sztucznej regulacji rynku pieniężnego przez
                  > bank centralny? innymi słowy RPP walczy z tym czego sama
                  > jest źródłem pierwotnym? Kiedy na świecie pojawiła się
                  > inflacja?


                  Jak zwykle wszytkiemu co złe w gospodarce winne jest państwo. Inflacja pojawiła
                  się w momencie, gdy rozrastające się państwo zaczęło szukać pieniędzy na
                  realizację coraz to nowszych zadań które przed sobą stawiało. Państwo w
                  poszukiwaniu pieniądza zaczęło ingerować w system bankowy, aż w końcu
                  zdecydowało się na powołanie Banku Centralnego i wykup złota znajdującego się w
                  rękach prywatnych (w USA na początku XX wieku). Odtąd pieniądz jest już
                  papierkiem w sensie dosłownym, a jego stabilizacja uzależniona jest już tylko
                  od skomplikowanych manewrów dokonywanych przez polityków oraz państwowych
                  bankierów.
                  Politycy uczynili z pieniądza środek ułatwiający realizowanie swoich projektów
                  politycznych. Ponieważ druk milionów papierków nie stanowi żadnego problemu,
                  pojawiła się inflacja, a wraz z nią dramatyczne kryzysy (klasyczny to ten w USA
                  w 1929 roku).


                  > czy inflacja jest możliwa przy pieniądzu kruszcowym (złoto)?


                  nie


                  > Na zdrowy rozum w gospodarce winna
                  > wystepować stała deflacja -coś jak na rynku komputerów. a
                  > tu guzik.


                  Wydaje mi się, że ceny byłyby cały czas na zbliżonym poziomie. Deflacja raczej
                  by nie zaistniała, bo złota na rynku również z roku na rok przybywa
                  (wydobycie).

                  > czy inflacja nie jest po prostu zakamuflowanym
                  > sposobem finansowania państwa, rządu, socjalizmu? jednym
                  > slowem to jescze jeden podatek.

                  dokładnie tak
                  • Gość: robi Inflacja a la Kołodko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 22:29
                    Eriku, jak na prawnika (o ile dobrze pamiętam) dysponujesz całkiem dobrą wiedza
                    ekonomiczną. Ponieważ tak dobrze orientujesz się w temacie, proszę Cię o
                    skomentowanie najnowszego pomysłu naszego "drogiego" ministra finansów. Jakie
                    skutki mogłoboby prznieść dla gospodarki wprowadznie tego pomysłu w życie?
                    Nadmienię,że propozycja Kołodki jest jak najbardziej poważna i poważnie
                    podchodza do niej ekonomiśći. W dodatku ma szansę się zrealizowac po wymanie w
                    przyszłym roku członków RPP.
                    Tu jest link do arykułu w Rzepie:

                    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030204/ekonomia/ekonomia_a_14.html



                    • Gość: erik Matrix IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 11:01
                      Gość portalu: robi napisał(a):

                      > Eriku, jak na prawnika (o ile dobrze pamiętam) dysponujesz całkiem dobrą
                      > wiedza ekonomiczną.


                      Nie jestem prawnikiem, ale faktem jest, że skończyłem studia na wydziale prawa.
                      I przy tym pozostańmy :)


                      > Ponieważ tak dobrze orientujesz się w temacie, proszę Cię o
                      > skomentowanie najnowszego pomysłu naszego "drogiego" ministra finansów. Jakie
                      > skutki mogłoboby prznieść dla gospodarki wprowadznie tego pomysłu w życie?
                      > Nadmienię,że propozycja Kołodki jest jak najbardziej poważna i poważnie
                      > podchodza do niej ekonomiśći. W dodatku ma szansę się zrealizowac po wymanie
                      > w przyszłym roku członków RPP.


                      Artykuł wzbudził moją wesołość. Jest potwierdzeniem faktu, że nasze
                      socjalistyczne elity żyją w wirtualnym świecie. Kołodko liczyć umie, i wie, że
                      musi jakoś zamknąć budżet. To jest jego jedyne zmartwienie, gdyż jako
                      socjalista nie zastanawia się nad przyczynami kłopotów budżetowych. No a żeby
                      zamknąć ten socjalistyczny budżet, potrzebne są pieniądze. Jeśli nie ma już
                      żadnego realnego źródła z którego można je czerpać, wystarczy uwierzyć, że
                      rezerwy rewaluacyjne istnieją w rzeczywistości, a nie tylko na papierze. A
                      wiara czyni cuda...

                      Gdzieś kiedyś przeczytałem, że z pieniędzmi drukowanymi przez państwo jest
                      dokładnie tak, jak z pieniędzmi podrabianymi przez fałszerzy. Zyskuje na nich
                      tylko ten, kto ma je pierwszy w ręku. Tak też postępuje Kołodko, któremu w
                      wyniku wydrukowania pustego pieniądza uda się zamknąć budżet. Stracą na tym jak
                      zwykle obywatele, dla których taki sztucznie wykreowany pieniądz będzie niczym
                      gorący kartofel w ręku, którego trzeba szybko podrzucić komuś innemu, aby
                      samemu za bardzo się nie poparzyć.

                      Krótko mówiąc, życie w socjaliźmie to życie w takim swoistym matrixie. Kołodko
                      wierzy, że matrix to rzeczywistość, bo Kołodko to socjalista, a socjaliście
                      życie w matrixie upływa przyjemnie. Czas odłączyć matrix od źródła zasilania.
                      Tym źródłem jesteśmy my, zwykli obywatele, z których matrix wysysa życiodajną
                      energię.
                      • neo.neo Re: Matrix 10.02.03, 22:59
                        Gość portalu: erik napisał(a):

                        Krótko mówiąc, życie w socjaliźmie to życie w takim swoistym matrixie. Kołodko
                        wierzy, że matrix to rzeczywistość, bo Kołodko to socjalista, a socjaliście
                        życie w matrixie upływa przyjemnie. Czas odłączyć matrix od źródła zasilania.
                        Tym źródłem jesteśmy my, zwykli obywatele, z których matrix wysysa życiodajną
                        energię.

                        Ktora tabetke chcesz? Niebieska czy czerwona?
                      • neo.neo Michtrix 10.02.03, 23:14
                        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=4585782&a=4585886
                      • Gość: robi Re: Matrix IP: 212.76.36.* 10.02.03, 23:46
                        Cholera, musze chyba w końcu obejrzeć tego Matrixa, bo nie do końca Cię
                        rozumiem. Wcześnie RdM już mi go polecał. Najgorsze Eriku, że czytałem
                        przychylny komentarz poważnego ekonomisty (nie mogę podać nazwiska).Rozumowanie
                        jest takie: brakuje funduszy na sfinansowanie kosztów akcesji, gnębienie ludzi
                        podatkami przybiera już monstrualne rozmiary i opór materii jest coraz większy,
                        więc dodrukujmy pieniędzy. Dzięki temu zmniejszymy dług publiczny, bo zmniejszy
                        się zapotrzebowanie budżetu na kredytowanie i jednocześnie odsuniemy groźbę
                        deflacji, chociaż zwiększy się inflacja. Argumenty autentyczne.
                  • wolna_galicja A'propos inflacji - wtręt historyczny 14.02.03, 18:57
                    Gość portalu: erik napisał(a):

                    > > czy inflacja jest możliwa przy pieniądzu kruszcowym (złoto)?
                    >
                    >
                    > nie
                    >
                    > > czy inflacja nie jest po prostu zakamuflowanym
                    > > sposobem finansowania państwa, rządu, socjalizmu? jednym
                    > > slowem to jescze jeden podatek.
                    >
                    > dokładnie tak


                    Eriku, masz rację, ale nie do końca :)

                    Przecież inflacja (o, pardon - "osłabianie złotówki") to nic innego niż psucie
                    pieniądza w celu zdobycia większej ilości środków na pokrycie wydatków
                    rządzących. W tym ujeciu współczesny fałszerz i JE min. Grzegorz Kołodko niczym
                    się nie różnią. To zjawisko opisywał już kanonik warmiński Mikołaj Kopernik.

                    Poniżej cytat:
                    Greshama-Kopernika prawo, głosi, że gdy w obiegu znajdują się dwa rodzaje
                    pieniądza: “gorszy” i “lepszy”, to pieniądz “lepszy” jest wypierany
                    przez “gorszy” (“lepszy” jest gromadzony przez ludzi, “gorszy” pozostaje w
                    obiegu). W warunkach monetaryzmu oznaczało to tezauryzację monet
                    pełnowartościowych, a pozostawanie w obiegu monet starych, zniszczonych,
                    okrojonych lub fałszowanych.

                    W systemie dwukruszcowym (bimetalizm), przy ustalonej urzędowej relacji
                    nominalnych wartości jednostek pieniężnych, z obiegu wypierane były monety
                    wykonane z tego kruszcu, którego cena rynkowa wzrastała. Współcześnie przejawem
                    tej prawidłowości, może być zjawisko gromadzenia oszczędności przez ludność w
                    walutach obcych, gdy własna waluta podlega inflacji.

                    :) Nihil novi sub sole!
                    • Gość: Sitkowski CZAS ROZDAWAĆ ULOTKI anty-UE IP: *.stmnca.adelphia.net 15.02.03, 05:22
                      TEKSTY

                      Wiadomo gdzie są dobre teksty.

                      Objętość: 2 strony.

                      Jeżeli chcesz zaoszczędzić pieniędzy, możesz przeciąć kartki i kopiować na
                      obu stronach połówek. Ale wtedy tekst musisz skrócić i zrobić treściwym,
                      ponieważ litery (fonty) wuszą być wielkie. Jak będzie pisane maczkiem,
                      czytelnik wyrzuci po przeczytaniu o co chodzi.

                      Jeżeli możesz wykosztować się na cztery strony, użyj wielkiego formatu
                      papieru i po skopiowaniu złam go wpół.

                      Na każdej ulotce napisz na pierwszej stronie u góry z prawej: PODAJ DALEJ -
                      OPOWIEDZ ZNAJOMYM. Ewentualnie możesz powtórzyć u spodu tekstu, dodając:
                      SKOPIUJ.

                      Pisz w dwóch kolumnach długich na całą długość strony. Litery (fonty) winny
                      być większe niż w tygodnikach, czy dziennikach.

                      Tytuły u góry strony na szerokość obu kolumn. Im prościej, tym mniej czasu Ci
                      zajmie.

                      KONIECZNE: akapity!
                      Nie zgęszczaj tekstu, ale pisz blokami. Odstęp między liniami po każdej myśli
                      (informacji). Najidealniej co zdanie, jeżeli treść pozwala.

                      Hasło: pod albo nad tekstem na drugiej stronie.
                      Nie podwajaj wykrzykniki, czy znaki zapytania.


                      KOPIOWANIE

                      Czy masz dostep do drukarki i xerokopiarki?

                      Może masz dojście do kopiarki w prywatnym posiadaniu? Wyjdzie taniej nawet,
                      gdybyś zapłacił za wymianę patron z barwnikiem. Niektóre mają dwa, trzy
                      kolory, ale wystarczy czarny druk.

                      Ile powinno kosztować skopiowanie jednej strony, 10 groszy?

                      Jedna edycja: 200 ulotek x 0,20 zł = 40 zł.
                      Papier 0,01 zł. X 200 ulotek = 2 zł.
                      Razem: 42 zł

                      Kto może "stracić " tyle dla dobra sprawy?

                      Z okazji demonstracji antyunijnej można zwerbować chętnych do zaofiarowania
                      własnej robocizny przy kopiowaniu, które jest czasochłonne.


                      DYSTRYBUCJA:

                      Przy wyjściu PO PRACY z zakładu pracy.
                      Przed dworcem, lotniskiem.
                      Przy wyjściu, po imprezie, ze stadionu.
                      Przy wyjściu z kościoła, po mszy.
                      Za wycieraczkę samochodów zaparkowanych na czas jakiegoś zajścia czy imprezy,
                      także w miejscach zamieszkania.
                      Przed konferencjami, obiadami, zebraniami w publicznych miejscach jak hotele,
                      restauracje możesz położyć ulotkę na każdym krześle, ale dyskrecja i
                      grzeczność wymagana, najlepiej rozeznaj się w atmosferze przychylności I
                      zapytaj gospodarza, zwłaszcza, gdy nie jesteś uczestnikiem.

                      W poczekalniach i wnętrzach, salach musisz wiedzieć jakie są ogólne prawa i
                      lokalne przepisy. Zwłaszcza na lotnisku.

                      Na demonstracji antyunijnej szkoda ulotek, bo tam nie trzeba przekonywać
                      przekonanych.

                      Na demonstrację należy przygotować ulotki z napisem:
                      PODAJ DALEJ - OPOWIEDZ ZNAJOMYM WYBORCOM.
                      Nie rozdawać każdemu. Zapytać grupę, kto skopiuje i rozda wśród ludzi i wtedy
                      wręczyć chętnym po dwa egzemplarze. A jeżeli wiesz gdzie tanio kopiować,
                      przygotuj kartki z adresami i załącz.

                    • Gość: erik wolny rynek a inflacja IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.03, 22:21
                      wolna_galicja napisał:

                      > Eriku, masz rację, ale nie do końca :)
                      >
                      > Przecież inflacja (o, pardon - "osłabianie złotówki") to nic innego niż
                      psucie
                      > pieniądza w celu zdobycia większej ilości środków na pokrycie wydatków
                      > rządzących. W tym ujeciu współczesny fałszerz i JE min. Grzegorz Kołodko
                      niczym
                      >
                      > się nie różnią. To zjawisko opisywał już kanonik warmiński Mikołaj Kopernik.
                      >
                      > Poniżej cytat:
                      > Greshama-Kopernika prawo, głosi, że gdy w obiegu znajdują się dwa rodzaje
                      > pieniądza: “gorszy” i “lepszy”, to pieniądz “leps
                      > zy” jest wypierany
                      > przez “gorszy” (“lepszy” jest gromadzony przez ludzi, &
                      > #8220;gorszy” pozostaje w
                      > obiegu). W warunkach monetaryzmu oznaczało to tezauryzację monet
                      > pełnowartościowych, a pozostawanie w obiegu monet starych, zniszczonych,
                      > okrojonych lub fałszowanych.
                      >
                      > W systemie dwukruszcowym (bimetalizm), przy ustalonej urzędowej relacji
                      > nominalnych wartości jednostek pieniężnych, z obiegu wypierane były monety
                      > wykonane z tego kruszcu, którego cena rynkowa wzrastała. Współcześnie
                      przejawem
                      >
                      > tej prawidłowości, może być zjawisko gromadzenia oszczędności przez ludność w
                      > walutach obcych, gdy własna waluta podlega inflacji.
                      >
                      > :) Nihil novi sub sole!


                      Trochę myślałem nad tym co napisałeś, i zastanawiam się, czy wolny rynek, nie
                      jest jednak gwarantem braku inflacji. "Słaby" pieniądz powinien chyba przegrać
                      konkurencję z "silnym"? Na wolnym rynku za "słaby" pieniądz nic nie kupisz, bo
                      sprzedający w swoim własnym interesie będzie żądał od Ciebie "lepszego"
                      pieniądza. Czyli na logikę "lepszy" pieniądz powinien cały czas wypierać z
                      obiegu "słabszy"...
                      • wolna_galicja Re: wolny rynek a inflacja 17.02.03, 14:30
                        Gość portalu: erik napisał(a):

                        > Trochę myślałem nad tym co napisałeś, i zastanawiam się, czy wolny rynek, nie
                        > jest jednak gwarantem braku inflacji. "Słaby" pieniądz powinien chyba
                        przegrać
                        > konkurencję z "silnym"? Na wolnym rynku za "słaby" pieniądz nic nie kupisz,
                        bo
                        > sprzedający w swoim własnym interesie będzie żądał od Ciebie "lepszego"
                        > pieniądza. Czyli na logikę "lepszy" pieniądz powinien cały czas wypierać z
                        > obiegu "słabszy"...

                        Myślę, że wolny rynek, tam gdzie nie majstruje się przy kursie jest nie tyle
                        gwarantem braku inflacji co odbiciem relacji popyt-podaż na rynkach walutowych
                        a , pośrednio, odbiciem kondycji gospodarki danego kraju, choć nie do końca. U
                        nas złotówka jest mocna nie dlatego, ze jest tak dobrze z gospodarką, ale
                        dlatego, że rząd zadłuża się jak głupi emitując niewiarygodne ilości obligacji,
                        przez co rośnie popyt na złotówki. Ale nie czyję się na tyle mocny w
                        makroekonomii, zeby zapuszczać się w tak dalekie dywagacje na temat inflacji -
                        co innego mikro - tu jestem praktykiem :)

                        Pozdrawiam,
                • Gość: Ryszard Re: z bezrobociem jak z inflacją? IP: *.cox-internet.com 15.02.03, 17:22
                  Mowisz; jednym slowem podatek. Tak a cos ty myslal?, oczywiscie ze tak jest.
    • Gość: Ryszard Re: I jak tu dyskutować z kretynami? IP: *.cox-internet.com 15.02.03, 17:03
      Piszesz ze: bezrobocie jest wymyslem socjalizmu?. Oj, gdzie ty do szkoly
      chodzilas?. bylas pewnie na wagarach, jak na lekcji mowiono o socjalizmie.
      Podobniesz na nauke nigdy nie jest za puzno, masz duzo do nadrobienia na temat
      socjalizmu.
      A tak ogulnie to gdy przyjdzie czas na "lekcje o kapitalizmie" to wtedy ci co
      nie pouszcza godzin lekcyjnych i wysuna odpowiednie wnioski z lekcji. To bedom
      na kolanach blagac o socjalizm. Tu w stanach mowi sie " po drugiej stronie
      plotu trawa wyglada bardziej zielona" - to ja bym nazwal krytynizmem. Niestety
      nie tylko amerykanie tak mysla, -polacy tez.
    • Gość: mirmat Do euromaniackich kretynow:GDZIE JEST SUWERENNOSC? IP: *.dialup.eol.ca 18.02.03, 16:24
      Zapienialiscie sie,ze po unijnym anschlussie Polska bedzie wciaz SUWQETRENNA!!!
      Zabojad Czyrak wam wytlumaczyl gdzie ma wasza suwerennosc i postawil was do
      kata.

      Czy wiec eurofanowskie kretyny przyznaja sie teraz do swojego idiotyzmu???
      • Gość: Krzysztofsf Re: Do euromaniackich kretynow:GDZIE JEST SUWEREN IP: 213.155.166.* 18.02.03, 16:30
        Gość portalu: mirmat napisał(a):

        > Zapienialiscie sie,ze po unijnym anschlussie Polska bedzie wciaz
        SUWQETRENNA!!!
        > Zabojad Czyrak wam wytlumaczyl gdzie ma wasza suwerennosc i postawil was do
        > kata.
        >
        > Czy wiec eurofanowskie kretyny przyznaja sie teraz do swojego idiotyzmu???

        Na pewno nie.

        Caly czas opiewaja rozkosze wzajemnych sojuszy, koterii i innych tworzonych
        miedzypanstwowych lobby, ktore podobno maja byc metoda na przeforsowywanie
        swojego zdania w unii.

        Nie przetlumaczysz...to tak jak z kapiela w Oswiecimiu....kto nie chcial
        uwierzyc, ten do konca wmawial sobie i innym, ze z tych sitek zaraz trysnie
        woda.........


        Krzysztof
        • Gość: mirmat Kimmjiki zna alternatywe dla EU-Lepper i Bialorus IP: *.dialup.eol.ca 24.02.03, 21:42
          Jezeli trzeba bylo odpowiedzi na pytanie gdzie miesci sie kretynstwo to
          kimmjiki odpowiedzial: w obozie eurofanatykow. Wiec Polaku zamknij oczy i mysl
          jak nie Unia to .... Lepper i Bialorus.
          jak nie Unia to .... Lepper i Bialorus.
          jak nie Unia to .... Lepper i Bialorus.
          jak nie Unia to .... Lepper i Bialorus.
          jak nie Unia to .... Lepper i Bialorus.
          jak nie Unia to .... Lepper i Bialorus.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka