Gość: kai
IP: 213.76.135.*
05.02.03, 14:39
Nie chcę obrażać eurosceptyków, bo uważam, każdy ma prawo do własnego zdania
i jego racjonalnej obrony. Jednak tacy są tu w znikomej mniejszości. Staram
się też nikogo nie traktować niewybrednym słownictwem, ale tym razem mam już
dość Jek można dyskutować na tematy gospodarcze z kimś (przemilczę z litości
i kultury nicka tego zidiociałego osobnika), kto twierdzi, że w gospodarce
rynkowej obowiązuje zasada pełnego zatrudnienia, a bezrobocie jest wymysłem
socjalizmu (SIC! SIC! SIC!)? Nie twierdzę, że jestem geniuszem i super-duper
ekspertem, ale jeżeli się dyskutuje na takie tematy, to trzeba znać pewne
podstawy ekonomii i socjologii, a nie będąc zupełnym dyletantem snuć
księżycowe teorie. Pozostaję z wyrazami poważania dla tych nielicznych,
którzy swoje argumenty przedstawiają racjonalnie i rzeczowo (chociaż nie
muszę się z nimi zgadzać).