Dodaj do ulubionych

Praca w Brukseli

IP: *.chem.usu.edu 19.02.03, 21:12
Dla wszystkich euroentuzjastów nie starczy...
Obserwuj wątek
    • douglasmclloyd Re: Praca w Brukseli 19.02.03, 22:02
      Są jakieś informacje dotyczące naboru? Można zgłaszać się do
      Brukseli osobiście, czy też, jak to bywa w Polsce, o wszystkim
      zadecydują koneksje?
      • Gość: x Ja biore te fuche, za 7000 EUR. IP: 217.153.49.* 20.02.03, 11:18
      • Gość: jona Re: Praca w Brukseli IP: *.53-201-80.adsl.skynet.be 20.02.03, 18:45
        douglasmclloyd napisał:

        > Są jakieś informacje dotyczące naboru? Można zgłaszać się do
        > Brukseli osobiście, czy też, jak to bywa w Polsce, o
        wszystkim
        > zadecydują koneksje?
        Nabor na pierwsze 500 miejsc jest w trakcie,oczywiscie jak to
        powiedzial moj znajomy eurokrata Polacy okazali sie
        najambitniejsi -ponad 11 tys kandydatow.Nastepny nabor
        trudniejszy ma byc oficjalnie ogloszony jeszcze w tym roku
      • Gość: ann Re: Praca w Brukseli IP: *.45-131-66.nowhere.mc.videotron.ca 15.07.03, 23:32
        no my mieszkajacy za oceanem tez mamy szanse ,zmuszacie nas do
        polskich paszportow,to mozemy tez to wykorzystac
    • Gość: Magica Re: Praca w Brukseli IP: *.ey.com.pl / 10.106.73.* 20.02.03, 09:32
      Gość portalu: Smok Wawelski napisał(a):

      > Dla wszystkich euroentuzjastów nie starczy...
      Ale dla tych, którzy będą zdeterminowani i bardzo chętni, kto wie....

      Smoku jeszcze raz ponawiam prośbę o kontakt!!!!! Błagam wręcz!!!!
      mag_maj@gazeta.pl
    • Gość: Eurosceptyk Pracy nie będzie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.03, 18:29

      "...doświadczenia Unii nie potwierdzają oczekiwań co do
      możliwych olbrzymich fali migracyjnych po liberalizacji rynku
      pracy. Historycznie rzecz biorąc, utworzenie wspólnego rynku i
      zniesienie przeszkód w migracjach między regionami, które nawet
      obecnie różnią się poziomem PKB przypadającego na mieszkańca w
      stosunku jeden do siedmiu, spowodowało dużo mniejsze efekty
      migracyjne niż przewidywano. W szczególności nieuzasadnione
      okazały się obawy dotyczące potencjalnie dużej migracji z krajów
      iberyjskich i Grecji. Zamiast spodziewanego napływu milionów
      pracowników, ze wszystkich tych trzech krajów migrowały co
      najwyżej dziesiątki tysięcy, a nawet pojawiły się oznaki spadku
      liczby obywateli hiszpańskich żyjących w innych krajach Unii."

      "... osoby wykształcone, znające języki i rzutkie – a więc
      takie, które same potrafiłyby skorzystać ze swobody dostępu do
      rynku pracy zachodniej części powiększonej Unii – mają
      jednocześnie najlepsze perspektywy poprawy poziomu życia w
      Polsce. Nie będą więc szczególnie skłonne do emigracji,
      zwłaszcza że znaczna część z nich musiałaby się liczyć z
      podjęciem pracy poniżej swoich kwalifikacji, gorszej od tej, na
      którą mogą liczyć w Polsce. Z kolei osoby, którym najbardziej
      mogłoby zależeć na pracy za granicą, to pracownicy nisko
      kwalifikowani, zagrożeni strukturalnym bezrobociem, nie znający
      języków. Pracownicy tacy sami nie znajdą sobie pracy, co
      znacznie obniża ich korzyść z migracji, mogą natomiast
      wyemigrować, jeśli zostaną zaproszeni przez państwa
      zachodnioeuropejskie – tak jak w swoim czasie zapraszano
      niewykwalifikowanych pracowników z Turcji i Jugosławii. Jeśli
      zaproszenie takie się pojawi, pojawi się i spora migracja. Ale
      to nie będzie już zależało od Polski, lecz od obecnych członków
      Unii"

      Autor cytatów: Pełnomocnik Rządu do Spraw Negocjacji o
      Członkostwo Rzeczypospolitej Polskiej w Unii Europejskiej -
      Witold Orłowski

      Źródło: Rozszerzenie Unii o Polskę - strona 60.
      www.ukie.gov.pl/14powodow/makro/stereo.pdf
      Zapraszam też tutaj:

      www.eurosceptyk.republika.pl/k_praca.html

      Pozdrawiam
      • Gość: jona Re: Pracy nie będzie do Eurosceptyka IP: *.53-201-80.adsl.skynet.be 20.02.03, 18:50
        Facet,ale tu w Brukseli jest olbrzymie bezrobocie-tylko zasilki
        dla bezrobotnych sa odnotowane,a o pomocy socjalnej oficjalnie
        nie mowi sie.No chyba,ze znajdziesz prace na czarno -
        sprzatanie,budowa.Oczywiscie sa wyjatki-wowczas potrzeba
        znajomosci i troche szczescia-chyba zaliczam sie do tych
        szczesciarzy.Z tego co wiem,w biurach UE patrza sobie na rece i
        w trzech pierwszych kategoriach trzeba naprawde zdac egzamin-
        trudny
        • Gość: karola Re: Pracy nie będzie do Eurosceptyka IP: *.sympatico.ca 24.02.03, 15:36
          praca bedzie dla tych, ktorzy wygraja konkurs. Po co tu
          dyskutowac. Sa limity miejc,odbeda sie egzaminy. Ci ktorzy
          zdadza otrzymaja prace. E punto finale.Malkontentow jak widac
          nie brakuje.ogloszenia o konkursie mozna znalezc w Gazecie
          wyborczej i na stronie internetowej unii.Mieszkam w montrealu
          gdzie nikt specjalnie nie interesuje sie unia, a mam na biezaco
          dostep do wszystkich informacji na temat unii. Wiecej wysilku
          eurosceptyku.
    • Gość: kaśka Re: Praca w Brukseli IP: 213.17.253.* 28.02.03, 12:08
      Tylko szkoda, że w Polsce tak jak zawsze. Pierwszy nabór już
      się odbył (500 stanowisk) - i kto o tym wiedział ... a niby
      polskie władze nie pośredniczą w naborze.
      To stanowiska z przyszłością do bardzo dobrze wykształconych
      ludzi.
      • Gość: ewa Re: Praca w Brukseli IP: *.consilium.eu.int 28.02.03, 12:49
        Pierwszy nabor wlasnie sie odbywa tylko terminy skladania podan
        uplynely. A 500 miejsc jest dla wszsytkich krajow kandydujacych
        Nawet Wyborcza pisala i o terminach i o warunkach. A rekrutacje
        robia insytucje wspolnotowe a nie polski rzad wiec jak jestes
        zainteresowana to tam szukaj informacji.
        Skad te narzekania? Przeciez nikt nie bedzie was prowadzil za
        reke! Jak was interesuje kariera w UE to sie uczcie i startujcie
        w konkursach!
        • Gość: madzia Re: Praca w Brukseli IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 01:08
          Jest taka firma która organizuje kursy dla kandydatów na
          urzędników UE. Ogłaszją się u nas na uczelni chyba to sprawdzę.
          Warto spróbować jak ktoś chce telefon to niech napisze.
          • Gość: Iwona Re: Praca w Brukseli IP: *.complex.com.pl 23.03.03, 14:52
            no wlasnie, zaczelo sie juz zerowanie na kieszeniach
            zdesperowanych bezrobotnych z dyplomami (i bez) w kieszeni;
            to smutne...
      • Gość: mika Re: Praca w Brukseli IP: *.bielsko.dialog.net.pl 28.02.03, 12:51
        ja wiedziałam, nabór nie był tajemnicą... tajemnicze jest kto i kiedy zostanie
        zaproszony do dalszego etapu.
        • Gość: xx Re: Praca w Brukseli IP: *.cable.wanadoo.nl 03.03.03, 16:20
          Dokladnie. Nie ma zadnych kryteriow wyboru osob z ponad 20.000
          bazy danych. I to ma byc przejrzyste?
          • Gość: rolka Re: Praca w Brukseli IP: *.dial.kabelfoon.nl 05.03.03, 12:27
            Gość portalu: xx napisał(a):

            > Dokladnie. Nie ma zadnych kryteriow wyboru osob z ponad 20.000
            > bazy danych. I to ma byc przejrzyste?

            Kryteria oczywiscie sa i to bardzo latwo dostepne. Nabor odbywa sie dla tzw.
            pracownikow kontraktowych. Wiecej informacji mozecie znalezc na stronie:
            europa.eu.int/epso/auxiliary/selection_en.htm
            Jesli chodzi o inne konkursy, np. przyszloroczny dla pracownkiow Komisji
            Europejskiej, to informacje na pewno beda na stronie EPSO (rekrutacja):
            europa.eu.int/epso/index_en.htm
            Przykladowe testy sa juz na stronach UKIE, jak i wiecej danych na temat
            konkursow.

            Informacje sa, trzeba tylko troszeczke wysilku zeby do nich dotrzec...
            • Gość: miki Re: Praca w Brukseli IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.03.03, 14:46
              Gość portalu: rolka napisał(a):

              > Gość portalu: xx napisał(a):
              >
              > > Dokladnie. Nie ma zadnych kryteriow wyboru osob z ponad 20.000
              > > bazy danych. I to ma byc przejrzyste?
              >
              > Kryteria oczywiscie sa i to bardzo latwo dostepne. Nabor odbywa sie dla tzw.
              > pracownikow kontraktowych. Wiecej informacji mozecie znalezc na stronie:
              > <a
              href="http://europa.eu.int/epso/auxiliary/selection_en.htm"target="_blank">e
              > uropa.eu.int/epso/auxiliary/selection_en.htm</a>
              > Jesli chodzi o inne konkursy, np. przyszloroczny dla pracownkiow Komisji
              > Europejskiej, to informacje na pewno beda na stronie EPSO (rekrutacja):
              > <a
              href="http://europa.eu.int/epso/index_en.htm"target="_blank">europa.eu.int/e
              > pso/index_en.htm</a>
              > Przykladowe testy sa juz na stronach UKIE, jak i wiecej danych na temat
              > konkursow.
              >
              > Informacje sa, trzeba tylko troszeczke wysilku zeby do nich dotrzec...
              I co z tego wynika? Czy umiesz na tej podstawie powiedzieć kiedy do Ciebie
              zadzwonią by zaprosić Cię na rozmowę kwalifikacyjną?
            • Gość: Cze Givera Re: Praca w Brukseli-dla pasożytów IP: *.chello.pl 06.03.03, 21:31
              Smutnym jest fakt iż jedyne pewne miejsca pracy w Ue to stanowiska biurokratów.
              Od kiedy większa ilość urzędników powoduje wzrost dobrobytu?! Jestdokładnie
              odwrotnie: nie dość że biorą za swą "pracę" grubą forse to jescze ich
              interwencje uchwały rezolucje etc. wyrażnie szkodzą wspólnocie. Dowodów nie
              trzeba daleko szukać wystarczy dostrec parę faktów: wzrost bezrobocia stagnacja
              gospodarcza ograniczanie wolnośi jednostki (pod różnymi pretekstami np. w
              ramach "walki z rasizmem i ksenofobią", oczywiście pod sztandarem tolerancji
              wobec innych poglądów)
        • Gość: jona Re: Praca w Brukseli IP: *.49-201-80.adsl.skynet.be 31.03.03, 18:56
          Gość portalu: mika napisał(a):

          > ja wiedziałam, nabór nie był tajemnicą... tajemnicze jest kto i kiedy
          zostanie
          > zaproszony do dalszego etapu.

          Ja zostalam zaproszona natychmiast do dalszego etapu-ludzie sa naprawde o key-
          loos,swobodni,no i jestem i zapewniam was,ze nie mialam tam specjalnych
          znajomosci,no moze korzyscia jest to ze od12 lat mieszkam w Brukselii i mam
          odpowiednia praktyke jako belgijski urzednik panstwowy
    • Gość: Cze Givera Spiżowa logika euroentuzjastów IP: *.chello.pl 06.03.03, 21:22
      Często można usłyszeć z ust eurofanatyków, iz wejście do UE otwiera możliwości
      pracy w Unii, Szczególnie młodym. Abstrahując od prawdziwości tego twierdzenia
      (przecież w Unii TAKŻE jest wysokie bezrobocie a prace znajdą Polacy na
      najgorszych najmniej płatnych stanowiskach których nie będą chcieli
      wykonuwać "europejczycy" lub najlepiej wykształceni fachowcy czyli ci którzy
      możliwość pracy w Unii mają już teraz)euroentuzjaści mimowolnie przyznają iż
      wejście do UE wcale nie poprawi sytuacji w Polce- ludzie nie będą mogli znależć
      pracy i będą zmuszeni jej szukać za granicą... szczególnie młodzi.
      • Gość: jona Re: Spiżowa logika euroentuzjastów IP: *.49-201-80.adsl.skynet.be 31.03.03, 19:00
        Gość portalu: Cze Givera napisał(a):

        > Często można usłyszeć z ust eurofanatyków, iz wejście do UE otwiera
        możliwości
        > pracy w Unii, Szczególnie młodym. Abstrahując od prawdziwości tego
        twierdzenia
        > (przecież w Unii TAKŻE jest wysokie bezrobocie a prace znajdą Polacy na
        > najgorszych najmniej płatnych stanowiskach których nie będą chcieli
        > wykonuwać "europejczycy" lub najlepiej wykształceni fachowcy czyli ci którzy
        > możliwość pracy w Unii mają już teraz)euroentuzjaści mimowolnie przyznają iż
        > wejście do UE wcale nie poprawi sytuacji w Polce- ludzie nie będą mogli
        znależć
        >
        > pracy i będą zmuszeni jej szukać za granicą... szczególnie młodzi.

        Glupoty gadasz-pracuje od niedawno jako kontraktowy i napewno nie czuje sie
        przez nikogo wykorzystywana,a wrecz przeciwnie daja czas na nauke
    • Gość: Iwona praca dla znajomych i krewnych IP: *.complex.com.pl 18.03.03, 15:50
      Jak zwykle zobaczymy nepotyzm, moze troche bardziej rozwiniety
      (gra idzie o duza stawke); to nic ze brak znajomosci jezyka...
      a tak na marginesie, to juz zaczelo sie zaciemnianie informacji
      (np. o naborze tlumaczy etc.; wiem, bo sledzilam sprawe); mam
      zludna nadzieje, ze nie bylo to celowe, ale ja nadal naiwnie
      sadze, ze w pracy sie pracuje, kompetencje sie licza,i inne tego
      typu utopie. Moze kiedys stanie sie to u nas norma, a nie
      wyjatkiem;
      a co do stazy, to panuje zdumiewajaca proznia informacyjna, a
      nie wszyscy maja to szczescie posiadac dostep do Internetu, ze
      nie wspomne o dostepie nieograniczonym (no i sprawa o ktorej
      dzentelmeni nie rozmawiaja, czyli..
      • Gość: wesola Re: praca dla znajomych i krewnych IP: 136.173.124.* 20.03.03, 17:40
        Iwona, nie jestes naiwna sadzac, ze "w pracy sie pracuje, kompetencje sie
        licza,i inne tego typu utopie..."

        W zeszlym roku dostalam sie na staz w Parlamencie europejskim i po 5 miesiacach
        zostal mi zaproponowany kontrakt, juz jako "normalny" pracownik. Wierze, ze dla
        mlodych ludzi znajacych pare jezykow obcych, tolerancyjnych i otwartych na
        swiat i na powazna prace Bruksela jest swietnym miejscem, wyzwaniem i w moim
        przypadku spelnieniem marzen. W Polsce zaden urzad nawet nie spojrzal na moje
        podanie...

        Co do stazu, nalezy wejsc na oficjalna strona www.europa.eu.int i tam wybrac
        sobie instytucje, w ktorej chcesz zrobic staz i wydrukowac aplikacje (zazwyczaj
        w czesci "zatrudnienie). Na pewno mozna to rowniez zrobic dzwoniac/piszac do
        Biura stazu Komisji, tudziez innej instytucji. Nalezy jednak pamietac ze
        aplikacja powinna byc wyslana na ladne pare miesiecy przed rozpoczeciem stazu
        (luty/marzec lub wrzesien/pazdziernik) Staze (5miesiecy) sa platne lub
        bezplatne. Nie mozna sie na nich dorobic fortuny, ale da sie przezyc.

        Takze glowa do gory, Bruksela czeka.



        Gość portalu: Iwona napisał(a):

        > Jak zwykle zobaczymy nepotyzm, moze troche bardziej rozwiniety
        > (gra idzie o duza stawke); to nic ze brak znajomosci jezyka...
        > a tak na marginesie, to juz zaczelo sie zaciemnianie informacji
        > (np. o naborze tlumaczy etc.; wiem, bo sledzilam sprawe); mam
        > zludna nadzieje, ze nie bylo to celowe, ale ja nadal naiwnie
        > sadze, ze w pracy sie pracuje, kompetencje sie licza,i inne tego
        > typu utopie. Moze kiedys stanie sie to u nas norma, a nie
        > wyjatkiem;
        > a co do stazy, to panuje zdumiewajaca proznia informacyjna, a
        > nie wszyscy maja to szczescie posiadac dostep do Internetu, ze
        > nie wspomne o dostepie nieograniczonym (no i sprawa o ktorej
        > dzentelmeni nie rozmawiaja, czyli..
        • Gość: Iwona Re: praca dla znajomych i krewnych IP: *.complex.com.pl 23.03.03, 14:45
          Dzieki za slowa otuchy i wskazowki, zbieram sie do "wielkiego
          skoku" (nie tylko na Bruxele)
          no i licze na przyslowiowy lut szczescia, tez potrzebny (np
          nieprzegapienie dat aplikacji, i inne tego typu drobiazgi, ktore
          drobiazgami byc przestaja gdy sie ma ograniczony (i platny)
          dostep do sieci); ale nie ma co biadolic, kto nie ryzykuje...
          dam znac jak sie sprawy maja (to dla zainteresowanych)
          duza buzka
          Iwona
        • Gość: alinka Do wesolej IP: *.dip.t-dialin.net 30.03.03, 19:05
          Gość portalu: wesola napisał(a):

          > Iwona, nie jestes naiwna sadzac, ze "w pracy sie pracuje,
          kompetencje sie
          > licza,i inne tego typu utopie..."
          >
          > W zeszlym roku dostalam sie na staz w Parlamencie europejskim
          i po 5 miesiacach
          >
          > zostal mi zaproponowany kontrakt, juz jako "normalny"
          pracownik. Wierze, ze dla
          >
          > mlodych ludzi znajacych pare jezykow obcych, tolerancyjnych i
          otwartych na
          > swiat i na powazna prace Bruksela jest swietnym miejscem,
          wyzwaniem i w moim
          > przypadku spelnieniem marzen. W Polsce zaden urzad nawet nie
          spojrzal na moje
          > podanie...
          >
          > Co do stazu, nalezy wejsc na oficjalna strona
          www.europa.eu.int i tam wybrac
          > sobie instytucje, w ktorej chcesz zrobic staz i wydrukowac
          aplikacje (zazwyczaj
          >
          > w czesci "zatrudnienie). Na pewno mozna to rowniez zrobic
          dzwoniac/piszac do
          > Biura stazu Komisji, tudziez innej instytucji. Nalezy jednak
          pamietac ze
          > aplikacja powinna byc wyslana na ladne pare miesiecy przed
          rozpoczeciem stazu
          > (luty/marzec lub wrzesien/pazdziernik) Staze (5miesiecy) sa
          platne lub
          > bezplatne. Nie mozna sie na nich dorobic fortuny, ale da sie
          przezyc.
          >
          > Takze glowa do gory, Bruksela czeka.
          >
          >
          >Czesc Wesola

          Na oficjalnych storanch Komisji, Parlamentu i Urzedu Integracji
          jest wyraznie powiedziane , it szazysci nie moga zostac
          mianowani na stalych urzednikow a ponad to w wiekszosci
          instytucji panuje zasada, iz stazysci w ciagu roku od ukonczenia
          stazu nie maja prawa podpisywac zadnych kontraktow . W twoim
          przypadku bylo zupelnie inaczej-czyli jak to jest naprawde , co
          jest grane Komisja sciemnia? czy warto przygotowywac sie do
          konkursu ? czy bez stazu w jednej z instytucji nie mam szans?
          Z gory dziekuje za odpowiedz
          • chicka Re: Do wesolej 31.03.03, 20:55
            Do dupy na raki, popalic tabaki. A nie do Brukseli cioty.
            • Gość: Apokalipsa Re: Do wesolej IP: *.web.thalamus.se 31.03.03, 22:28
              chicka napisała:

              > Do dupy na raki, popalic tabaki. A nie do Brukseli cioty.

              Wreszcie ktoś normalnie myśli marzy im się Bruksela z Lepperem
              na czele.
              Po wejściu Francja i Niemcy pokażą wam Brukselę tam jeszcze brakuje
              nawiedzonych.
              Boże chroń nas bo zbliża się Apokalipsa niech oni tam w Warszawie
              nawzajem się okradają tam ich miejsce.
    • Gość: http://www.euroinfo.xu.pl/ ==> Re: Praca w Brukseli IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 20.04.03, 10:22
      www.euroinfo.xu.pl/ ==> nie daj się okraść! CZYTAJ
      • Gość: PM Re: Praca w Brukseli IP: *.um.wroc.pl 12.05.03, 13:02
        Gość portalu: www.euroinfo.xu.pl/ ==> napisał(a):

        > www.euroinfo.xu.pl/
        ==> nie daj się okraść! CZYTAJ

        Nie warto czytać bełkotu zamieszczonego n pod powyższym linkiem. Jego autorem
        jest niejaki Carl Bedderman, który z nieznanych mi powodów jest życiowym
        frustratem. Beddermann robi wszystko, żeby nie wpuścić nas do Unii
        Europejskiej. Dobrze, że Komisja wywaliła go z pracy. W kwestii obrzydzania nam
        unii zawarł chyba jakąś umowę z o. TR (często powołują się na niego w
        rozgłośni, której nazwy nie wymienię, gdyż uważam ją za nadużycie i
        świętokradztwo).
        A my zrobimy Beddermanowi kuku i zagłosujemy na TAK! podobnie jak bracia
        Litwini!
    • Gość: Zmęczona Polską Re: Praca w Brukseli IP: *.lurgi-bipronaft.com.pl 12.05.03, 11:34
      Dlaczego polskie władze i urzędy nie podają dokładnych danych,
      gdzie należy sie zgłaszać i jakie są kryteria rekrutacji???
      Jak zwykle docierają do zjadaczy chleba tylko namiastki
      informacji zarezerwowanych dla "znajomych królika Roger'a".
      Wciąż jeszcze sprawdza się stwierdzenie "czzłowiek człowiekowi
      wilkiem", które można nieco zmodyfikować na użytek dzisiejszej
      doby: " Polak Polakowi wilkiem"... I znów się okaże, że
      największym wrogiem Polaka (zwłaszcza za granicą) jest drugi
      Polak, my nie potrafimy się wspierać....
      • Gość: szczęsliwa Re: Praca w Brukseli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.03, 15:32
        Wczoraj dostałam informację, że jestem przyjęta na kontrakt dla personelu
        pomocniczego (zanim wejdziemy do Unii nie możemy być urzędnikami, ale oni już
        potrzebują ludzi z naszymi językami). Ten kontrakt będzie trwał maksymalnie 18
        miesięcy, i po jego zakończeniu nie będę urzędnikiem unijnym, ale w czasie
        jego trwania MOGĘ WZIĄĆ UDZIAŁ w konkursach na stanowiska urzędnicze.

        W Unii ta rekrutacja jest nieco inna niż to, do czego żeśmy się przyzwyczaili.
        Na początku jest konkurs, który jest pisemnym egzaminem z wiedzy i
        przygotowania, i na nim odpada największa liczba ludzi. Dopiero później są
        rozmowy kwalifikacyjne i tym podobne. A w wyniku całej tej rekrutacji jesteś
        ZAPISANY NA LISTĘ REZERWOWĄ, czyli jesteś potencjalnym pracownikiem. I potem
        zgłaszają się do Ciebie różne instytucje (albo Ty ich sam szukasz), i masz
        jakiś konkretny czas ważności swojego statusu (najczęściej do następnego
        konkursu, czyli jakiś rok). A zatem przez ten czas, możesz sobie znaleść
        pracę. I kiedy już masz tę pracę, to stajesz się urzędnikiem z wszystkimi
        fajerwerkami, z prawem do emerytury, z dopłatami na dzieci, na ich edukację,
        itd...

        Na razie nie jestem urzędnikiem. Na razie jestem w personelu pomocniczym. I
        zaczynam niedługo pracę. Jestem bardzo zadowolona. Zostałam zaproszona na
        rozmowe kwalifikacyjną na początku kwietnia. Rozmowa odbyła się pod koniec
        kwietnia w Brukseli (zwrot kosztów podróży). Trzeba byo przywieźć im całą masę
        dokumentów, zaświadczeń i innych, wszystko przetłumaczone przysięgle. Warto
        było. Wczoraj się dowiedziałam, że jestem przyjęta. I zapewniam Was, nikogo
        tam wczesniej nie znałam. A wszystkiego się dowiedziałam ze stron unijnych w
        Internecie. Życzę powodzenia.
        I na stronach unijnych (europa.eu.int/epso/index_en.htm) są już
        rozpisywane konkursy - na przykład procedura na tłumacza ustnego (stopień LA8)
        już się zaczęła, do wczoraj trzeba było wysłać dokumenty...
        • Gość: Juana Re: Praca w Brukseli IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.05.03, 09:49
          Czy brałaś może udział w tym naborze który zakończył się 10 stycznia?


          Gość portalu: szczęsliwa napisał(a):

          > Wczoraj dostałam informację, że jestem przyjęta na kontrakt dla personelu
          > pomocniczego (zanim wejdziemy do Unii nie możemy być urzędnikami, ale oni już
          > potrzebują ludzi z naszymi językami). Ten kontrakt będzie trwał maksymalnie
          18
          > miesięcy, i po jego zakończeniu nie będę urzędnikiem unijnym, ale w czasie
          > jego trwania MOGĘ WZIĄĆ UDZIAŁ w konkursach na stanowiska urzędnicze.
          >
          > W Unii ta rekrutacja jest nieco inna niż to, do czego żeśmy się
          przyzwyczaili.
          > Na początku jest konkurs, który jest pisemnym egzaminem z wiedzy i
          > przygotowania, i na nim odpada największa liczba ludzi. Dopiero później są
          > rozmowy kwalifikacyjne i tym podobne. A w wyniku całej tej rekrutacji jesteś
          > ZAPISANY NA LISTĘ REZERWOWĄ, czyli jesteś potencjalnym pracownikiem. I potem
          > zgłaszają się do Ciebie różne instytucje (albo Ty ich sam szukasz), i masz
          > jakiś konkretny czas ważności swojego statusu (najczęściej do następnego
          > konkursu, czyli jakiś rok). A zatem przez ten czas, możesz sobie znaleść
          > pracę. I kiedy już masz tę pracę, to stajesz się urzędnikiem z wszystkimi
          > fajerwerkami, z prawem do emerytury, z dopłatami na dzieci, na ich edukację,
          > itd...
          >
          > Na razie nie jestem urzędnikiem. Na razie jestem w personelu pomocniczym. I
          > zaczynam niedługo pracę. Jestem bardzo zadowolona. Zostałam zaproszona na
          > rozmowe kwalifikacyjną na początku kwietnia. Rozmowa odbyła się pod koniec
          > kwietnia w Brukseli (zwrot kosztów podróży). Trzeba byo przywieźć im całą
          masę
          > dokumentów, zaświadczeń i innych, wszystko przetłumaczone przysięgle. Warto
          > było. Wczoraj się dowiedziałam, że jestem przyjęta. I zapewniam Was, nikogo
          > tam wczesniej nie znałam. A wszystkiego się dowiedziałam ze stron unijnych w
          > Internecie. Życzę powodzenia.
          > I na stronach unijnych (europa.eu.int/epso/index_en.htm) są już
          > rozpisywane konkursy - na przykład procedura na tłumacza ustnego (stopień
          LA8)
          > już się zaczęła, do wczoraj trzeba było wysłać dokumenty...
          • Gość: szczęsliwa Re: Praca w Brukseli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.03, 11:30
            tak. dokładnie w tym.
            • Gość: K.J. Re: Praca w Brukseli IP: 144.138.225.* 18.05.03, 12:03
              No to gratuluję sukcesu. A czy tych miejsc w unijnej biurokracji starczy także
              dla tych 18% bezrobotnych? Bo Niemcy z byłego NRD jakoś się nie załapali i
              również mają ponad 18% bezrobotnych (dane z Eurostatu), a w nich oprócz Unii,
              także ich zachodni pobratymcy niemałą forsę władowali, uchwalając tzw. podatek
              solidarnościowy, który obowiązuje do dziś. A my bogatych kuzynów w UE nie mamy,
              więc i specjalnych podatków na nas nikt tam nie będzie uchwalał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka