Gość: Lukasz IP: 195.116.133.* 18.04.03, 18:34 Dac im kase beda inaczej gadac!!!:)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Longislander UE zawsze winna IP: *.freqelec.com 18.04.03, 18:41 UE zawsze winna. W/g rolnikow doprowadzi do upadku rolnictwa i zamianie pol uprawnych w lasy i knieje. W/g gornikow i hutnikow UE wykonczy polski przemysl i przemieni nasz kraj w rezerwat przyrody. W/g innych jeszcze UE tak nas uprzemyslowi i tak zintesyfikuje rolnictwo, ze cala przyroda wyginie. No i najgorsze te autostrady budowane juz kikadziesiat lat i ktorych za nastepne 30 pewnie tez jeszcze nie bedzie... Unia be, a Balcerowicz musi odejsc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Quam Ekolodzy ostrzegają: Autostrady albo knieje IP: *.sav.tkb.net.pl 18.04.03, 18:50 Nie rozumiem tych protestów, są bezpodstawne. Po pierwsze droga przez park juz istnieje i należy ją jak najszybciej zmodernizowac bo przy obecnym ruchu drogowym i obecnym stanie tej drogi jest wiekszym zagrorzeniem dla przyrody niż nowa i zmodernizowana droga. Kilka miesięcy temu przez koleiny na tej drodze w parku doszło do wypadku cysterny i wycieku oleju. A co do zmiany trasy jest to najgorsze rozwiązanie bo kto będzie jeździł autostradą która łaczy takie ZADUPIA jak łomża. W tedy zamiast auostradą , ruch będzie odbywał się strą drogą przez park do BIAŁEGOSTOKU, do miasta które pełni głowną role w handlu z północnym wschodem.Dziękuje za chwile uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramon Re: Ekolodzy ostrzegają: Autostrady albo knieje IP: *.rodlo.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 18:55 Proponuję WWF przenieść się na Syberię. Rosja do UE nie wejdzie nigdy, za ich życia żadna autostrada przez "knieje" Syberii nie zostanie zbudowana, więc będą się mogli po kres swych dni cieszyć 100% zalesieniem. Ja prywatnie wolę jednak cywilizację i nie widzę powodu, aby nieco kilometrów autostrad u nas zbudowano - zwłaszcza za pieniądze UE. Ramon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasiek Re: Ekolodzy ostrzegają: Autostrady albo knieje IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.03, 19:25 Na tym to polega,zeby rolnicy opuscili swoja ziemie albo co najmniej oddali by ja naturze.Dzis ze skrawka ziemi mozna wyzywic setki ludzi.I wystarczy jeden rolnik zamiast 10 ciu.Las czy dzika laka jest przyjemniejsza niz pole 10 hektarow zyta. A autostrady czy raczej okolica to juz od dawna biotop z wieloma zwierzetami i ptakami.xxx www.fly-and-die.de/Autobahn3.JPG inne zdjecie zielonych pluc: www.fly-and-die.de/Autobahn2.JPG inne zdjecie charakterystycznej flory i fauny www.fly-and-die.de/Autobahn1.JPG Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xenon barany - powinni walczyć o to, by nie wypalano łąk IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.04.03, 19:26 Niech raczej ujadają na temat nie wyrzucania śmieci w lesie, nie wyrzucania śmieci z samochodów, na plaży, nad jeziorami, w górach. Wolałbym, żeby organizowali akcje sprzątania i uświadamiali ciemną ludność w kwestii niezaśmiecania środowiska. Co z tego, że np. mamy Mazury, skoro są zaśmiecone i zasrane go granic możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafal Re: barany - powinni walczyć o to, by nie wypalan IP: *.ipt.aol.com 18.04.03, 21:16 Gość portalu: xenon napisał(a): > Niech raczej ujadają na temat nie wyrzucania śmieci w lesie, nie > wyrzucania śmieci z samochodów, na plaży, nad jeziorami, > > > w górach. Wolałbym, żeby organizowali akcje sprzątania i > uświadamiali ciemną ludność w kwestii niezaśmiecania środowiska. > Co z tego, że np. mamy Mazury, skoro są zaśmiecone i zasrane go > granic możliwości. > JEBUSOW OSADZIC NA KAWALKU REZERWATU BEZ POZWOLENIA OPUSZCZANIA. NIECH WPIERDALAJA KORZONKI I RUNO LESNE. PROBLEM SZYBKO SIE ROZWIAZE. > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafal Re: Ekolodzy ostrzegają: Autostrady albo knieje IP: *.ipt.aol.com 18.04.03, 19:45 Gość portalu: Lukasz napisał(a): > Dac im kase beda inaczej gadac!!!:)) Problemu wlasciwie ne ma. Nie wiem czemu ten palant nagle z czyms takim wyskakuje? Zbudowalismy juz w ciagu 14 lat 6,2 km autostrady i na tym sie skonczy. Caly ruch i zyski przejmie budowana w Niemczech wzdluz odry autostrada laczaca porty nad baltykiem z poludniem, Szczecin tak czy inaczej wroci do swej roli sprzed 700 lat. Jego wczesniejsza role przejma niemieckie porty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sidamo Re: Ekolodzy ostrzegają: Autostrady albo knieje IP: *.54.172.194.tisdip.tiscali.de 18.04.03, 20:57 Ekolodzy maja czesciowo racje, pozostaje alternatywa; budowac autostrady w tunelach, a da to prace gornikom i zadowoli ekologow.Ale co na to powiedza geolodzy i archelodzy a takze psychiatrzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bulk autostrada do raju IP: *.visp.energis.pl 19.04.03, 00:16 Komentarze też do amalczewski@wp.pl . Sztuka w jednym akcie (by bulk). Bohaterowie sztuki: Załoga statku pirackiego: Kapitan statku pirackiego – El Mueller, Pierwszy oficjer - Don Czażard, Stjuardessa pokładowa - Ryfka Jakuboff, Pomocnik kucharza - Leo-ncio Ryfkin, Playboy okrętowy - Robal Kwiatek, Kacmaster - Lejcman Nikoś (8MB RAM), Burdelmama w burdelu w Buenos Aires Juanita Urbanitta, Załoga kanonierki węgierskiej, pilnującej spokoju i porządku na oceanie spokojnym: Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka, Bosman Rokita, Majtek Ziobro, Balast kanonierki - ordynat Kalisz, Rozbitkowie na bezludnej wyspie: Robinson Michnik, Piętaszek Mieeeetek Niemczycki. Miejsce akcji: statek piracki u wybrzeży małej, bezludnej wysepki na oceanie w okolicach Brazylii. Akt I Scena I Scena 1. Lipiec 1702 roku. El Mueller: „Panowie, nie wiem jak wy, ale ja nic nie pamiętam! Tak sobie tu pływamy po tych mazurskich jeziorach, albo by się na jakie syreny miejscowe wyskoczyło, albo przekąsił by człowiek co nieco. Co nam zapodasz dzisiaj na kolacje, dobry chłopie Leo- ncio?” Leo-ncio Ryfkin: „W odpowiedzi na pytanie, odmawiam udzielenia odpowiedzi!” EM: „A niech mnie szrapnel świśtnie! Och ty wygadany gnojku, zaraz cię przeciągnę pod kilem, albo każę chłopakom, żeby to zrobili! Gadaj tu jak u spowiedzi!” LR: „Kapitanie raptusem jesteś jak Bohun, no cóż, Trza gadać, będę gadał! Nie będziem dziś nic jeść, bo już mnie irytuje to stanie przy garach. Napijem się dobrej wódeczki, z Polska. A potem coś wam opowie interesting.” Wszyscy piją, szczególnie dużo pije Kacmaster. Zapewne nie będzie nic pamiętał. Don Czażard (ryczy z oburzeniem w głosie): „Z Polska?!” LR: „Spoko, spoko, moja babiczka pohazi s Hrzanowa. No więc historia zaczyna w pewne następujący warunki...” Kacmaster - Lejcman Nikoś (8MB RAM): „No właśnie!, rzygam już tym syfiastym rumem, (beeeeknął wyraziście aż mu wąs zafalował), nic po nim nie pamiętam!” DC: „Kacmastrze niedobrze się dzieje jak się tak często odzywasz! Znasz taką zagadkę? Jak się myje wąsy?” KLN (8MB RAM): „Znałem kiedyś, ale teraz już jej nie pamiętam. Zgodnie z moją najlepszą wiedzą twierdzę jedynie, że to była fajna zagadka:-)” EM: „Starczy! Leo-ncio zaczął mówić, pozwólmy mu skończyć! Ryfko choć tu do mnie, siadaj mi na kolanach i zabaw mnie swoimi pląsami. Doprowadzimy do koncentracji. Leo gadaj w końcu!” LR: „Sprawa wygląda następujący. Był kiedyś mistyczny skarb. Zakopali go na wysepke. Miałem plana na te wysepke ale dałem go Kacmastrowi. Wiem, że skarb jest warty 17,5 milijona dukatasów. Dodam jednak, że w odpowiedzi na pytanie, odmawiam udzielenia odpowiedzi’. KLN (8MB RAM): „Ta. Huju muju dzikie węże. Nie pamiętam nic takiego! Czażard jaka jest odpowiedź na tą zagadkę?” DC: „Tak samo jak cipę, tylko nie trzeba kucać!” Rechot się wyrwał niesamowity z piersi załogi statku pirackiego. Szczególnie mocno rechotała kształtna pierś Stjuardessy pokładowej - Ryfki Jakuboff, przytrzymywał ją jednak mocno kapitan w celu poprawnego przeprowadzenia procesu koncentracji. W ustawie zapiszemy – szeptał Ryfce kapitan do ucha - że każda kobieta może mieć maksymalnie 30% sexapilu. Ty masz Ryfko 300% i tu widzę psa pogrzebanego. Skoczymy na te wysepke i zgarniemy skarb! Wysyłają więc playboya okrętowego Robala do wszystkowiedzącej burdelmamy w burdelu w Buenos Aires Juanity Urbanitty. Robal zostaje tam zerżnięty w burdelu i do końca życia pozostają mu z tego powodu czerwone uszy. Wraca jednak z informacjami. Scena 2. Rozmowa Playboya okrętowego - Robala Kwiatka z Leo-ncio Ryfkinem w kabzie okrętowej zostaje nagrana przez Robinsona Michnika. LR: „Coś się dowiedziałeś Robalu ty mój? RK: „Tak. Wiem już, że nie warto być playboyem okrętowym. Zadają tam takie pytania, że aż uszy czerwienieją. Mam jednak namiary na tę wyspę.” LR: „Dobrze, mój drogi. Teraz pojedziemy całą grupą sprawującą władzę na te wysepka i tam zrobimy porządki.” Scena 3. Styczeń 1703 roku. Taśma z nagraną rozmową zostaje przekazana załodze kanonierki węgierskiej, pilnującej spokoju na oceanie spokojnym. Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka: „Zarządzam przerwę 20 minut”. Bosman Rokita: „ W ten sposób to my się nic nie dowiemy” Majtek Ziobro: „Złapmy ich i przesłuchajmy” Balast kanonierki - ordynat Kalisz: „Nie mam więcej pytań’ Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka: „ Ja też nie mam już więcej pytań. Załogo – wydaję rozkaz – proszę iść spać. Przed snem zadam jednak szanownej, wysokiej załodze kanonierki zagadkę: „co to jest w 1/3 mężczyzna, w 1/3 kobieta i w 1/3 diabeł?”. Nikt nie zna odpowiedzi.” Scena 4. Kwiecień 1703 roku. Na bezludnej wyspie lądują rozbitkowie Robinson Michnik, Piętaszek Niemczycki, którzy wybrali się małym prywatnym jachtem na karnawał do Ryjo. Przypływają piraci. Wszyscy bohaterowie spotykają się na plaży. El Mueller: „ Zawsze twierdziłem, że ten nasz kucharek to pomiot szatański, obląkany.” Don Czażard: „Ja to tam gówno pamiętam po tamtej imprezie. Pamiętam jedynie trzy rzeczy: pierwszy pocałunek z moją żoną, z moim najlepszym przyjacielem playboyem Robalem oraz, że Robala strasznie zeszmacili w Buenos Aires. A mówiłem mu „ nie jedź to tego kurewskiego miasta rozpusty i karnawału, tam rządzi ta qrwa w czerwonej sukience Urbanitta, zostań tu lepiej z nami na rybach, na mazurach, na nartach wodnych pośmigamy, porozmawiamy o interesach.” Stjuardessa pokładowa - Ryfka Jakuboff: :”No to gdzie jest ten skarb?” EM: „Ty jesteś tym skarbem” Kacmaster - Lejcman Nikoś (8MB RAM): „Nic nie pamiętam, qrwa od jutra nie piję. A tak apropo to można by się coś napić na tej plaży, tak mnie suszy!” Burdelmama w burdelu w Buenos Aires Juanita Urbanitta - jednym głosem z Robinsonem Michnikiem: „Napij się z nami krulika biedaka, trochę go tu jeszcze ostatnio zostało po naszej ostatniej imprezie. Krulik jest spoko, wyskokowy, ma około 50% mocy. Napijesz się dobry człowieku o fizjonomii, o psychice ciecia jednakowoż i zapomnisz.” Wtem trzasło, błysło wprost z nieba... Na plaży pojawia się Pan Frodo, na palcu ma pierścień, ma tez przy sobie snur! Pan Frodo mówi: „Zniszczę ten pierścień”. Załoga statku pirackiego wrzeszczy: „Nie niszcz!”. Na to Pan Frodo: „Kanonierka węgierska zatonęła. Po skarbie na wyspie ni huja, śladu nie pozostało. Będziecie piracka bando czyhać na mój pierścień. Zniszczę go!” Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka: „To ja przynajmniej powiem jaka jest odpowiedź na moją zagadkę. Jan Maria Rokita.” Frodo niszczy pierścień! (Huk, grzmot, na niebie pojawia się opalona ładnie twarz przewodniczącego Leppera. Przewodniczący Lepper grzmi: „Miałeś chamie w Klewkach płóg, ostał ci się ino snur!!!” Piętaszek Mieeeetek Niemczycki: „Meeeeeeeeeeeeeee” KONIEC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: autostrada do raju IP: 195.238.63.* 20.04.03, 22:27 ty naprawde jestes pojebany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZ Gówno prawda! IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.03, 17:17 Autostrady, to właśnie ochrona środowiska. Przejazd trwa szybciej więc mniej kopcenia i hałasu. Jazda jest płynniejsza, mniej hamowania i przyśpieszania. Mniej wypadków, bo nie ma furmanek, traktorów i lepperstwa. Odpowiedz Link Zgłoś