wolna_galicja
23.05.03, 12:26
Swego czasu pieałem, ze (wbrew temu co twierdzą, kai i kimmjiki) akcesja do
UE to prosta droga do oddania Polski Lepperowi.
Okazuje się, ze JKM na podobne zdanie. Oto fragment felietonu z
dzisiejszego "Dzienika Polskiego":
JANUSZ KORWIN-MIKKE: Na własną odpowiedzialność
Oddać Polskę Lepperowi?
(...)
Polska może mieć poważne kłopoty. Bo szansa, że referendum zostanie
przegrane przez uniosceptyków poważnie wzrosła. A skutki tego mogą być
koszmarne.
Samo wejście do unii nie byłoby niczym strasznym: w Brukseli panuje
potworny bałagan - ale w Polsce też; do tego przywykliśmy. Dwukrotnie
zdrożałyby papierosy - ale to można przeboleć. Benzyna poszłaby w górę na ok.
4,70 - to już gorzej, ale skąd wiadomo, że J.E. Grzegorz W. Kołodko nie
podniesie tej ceny bez wchodzenia do UE. Mogą być bardzo nieprzyjemne skutki
polityczne, ale to dopiero za parę lat, a do tego czasu unia, jeśli nawet
powstanie, zdąży się rozlecieć...
Problem w czym innym.
Sami federaści przyznają już obecnie, że nie możemy się niczego
szczególnie dobrego spodziewać po wstąpieniu - tak od razu. Mówią o kilku-,
kilkunastoletnim okresie chwilowego pogorszenia się sytuacji, przyznają, że
bezrobocie znacznie wzrośnie (wzrosło we wszystkich krajach "15"!)... I to
też nie byłoby powodem do dramatyzowania (w Europie są nadwyżki żywności,
nikt z głodu nie umrze!) - gdyby nie rozbudzone oczekiwania!
Ludzie oczekują, że po wejściu do unii skoczy w górę gospodarka, znacznie
spadnie bezrobocie, a przed każdym domem stanie nowiutki volkswagen. A gdy po
kilku miesiącach okaże się, że się nie polepsza, tylko pogarsza - to, co
nastąpi?
Nastąpi Andrzej Lepper!
W.Czc. Andrzej Lepper, mający wiele, wiele większe wpływy wśród tzw. ludu,
więcej pieniędzy niż ja, lepszy dostęp do TVP itd. - wyjdzie i powie: "A nie
mówiłem!".
Do tego Wszystkiego J.E. Aleksander Łukaszenka właśnie znosi na Białorusi
wszystkie "przywileje socjalne" (dokładnie odwrotnie, niż proponuje czynić w
Polsce p. Lepper!). Efektem będzie skok białoruskiej gospodarki: zacofanej,
powolnej - ale i tak dwa razy szybszej od eurolandziarskiej... P. Lepper
oczywiście nie powie, że to dlatego, że działał odwrotnie, niż zaleca p.
Lepper - tylko powie: "A nie mówiłem!".
I obecna elita polityczna zostanie rozszarpana na strzępy. I, być może,
nawet fizycznie. Jak mawiał śp. Stanisław Jerzy Lec:
"Niech sobie ten przepis przeczyta elita:
że każda śmietanka na koniec jest bita!".
Rzucenie ludowi na rozszarpanie obecnych polityków będzie, niestety,
konieczne - inaczej mało kto uwierzy p. Lepperowi. Tym samym najgorszą
rzeczą, jaka może się im przytrafić, jest wygranie tego referendum... Jednak
od powieszenia np. p. Piotra Nowiny-Konopki nic się w Polsce nie poprawi - a
wątpić należy, by p. Lepper zechciał powierzyć gospodarkę Unii Polityki
Realnej...
...więc nastąpi już nie "dramatyczny spadek", lecz: "załamanie".
Zresztą w krajach "piętnastki" - też!
Ale to już ich problem!"
Cały tekst tutaj:
dzisiaj.dziennik.krakow.pl/dzisiaj/i/Magazyn/11/11.html