Gość: krzysztofsf
IP: 213.155.166.*
23.05.03, 18:51
Qrwa, coraz bardziej sie boje....za dobrze przepowiadamy.........:((((((((
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1494810.html
Szwedzkie związki zawodowe przeciwne zatrudnianiu Polaków
(PAP) 23-05-2003, ostatnia aktualizacja 23-05-2003 18:00
23.5.Sztokholm - Szwedzkie związki zawodowe blokują zatrudnianie Polaków,
tłumacząc, że jeżeli mają oni pracować w Szwecji to muszą otrzymywać
szwedzkie pensje, lecz w ten sposób Polacy stają się zbyt drodzy na szwedzkim
rynku pracy
Konflikt rozpoczął się, gdy niemiecka firma budowlana Bilfinger- Berger
złożyła w urzędzie imigracyjnym podanie o zatrudnienie 35 pracowników
budowlanych z Polski. Firma wygrała prestiżowy kontrakt na budowę nowego
mostu nad cieśniną Svinesund, która stanowi granicę norwesko-szwedzką
Niemiecka firma wygrała przetarg, ponieważ zaproponowała cenę 527 milionów
koron, o 220 milionów koron niższą niż żądała szwedzka Skanska. Duńska firma
M/T Hoeygard oszacowała koszty na 603 miliony
Szwedzkie związki zawodowe pracowników budowlanych uważają, że niemiecka
firma świadomie zaproponowała nierealnie niską cenę, ponieważ planowała
zatrudnienie tanich robotników z Polski
Rozpoczęta wiosną budowa mostu ma się zakończyć w czerwcu 2005 roku, a od
pierwszego maja 2004 roku Polacy mogą podejmować pracę w Szwecji bez
zezwolenia. Zdaniem związków, niemiecka firma zamierzała zatrudniać od
przyszłego roku aż do zakończenia budowy wyłącznie Polaków
35 Polaków, których Bilfinger-Berger chciał zatrudnić w pierwszej fazie
budowy, miało szanse na uzyskanie pozwolenia, gdyż należą do kategorii
specjalistów
"Jest to budowa wyjątkowa, wymagająca specjalistów. Most długości 680 metrów,
przebiegający bardzo wysoko nad cieśniną, jest niespotykaną konstrukcją
betonową. Nie wszystkie firmy budowlane potrafią zbudować most, którego
przęsła dzieli odległość 242 m i który wznosi się tak wysoko. W takich
przypadkach urząd imigracyjny udziela pozwoleń" - poinformował Ake Eriksson z
Zarządu Dróg (Vagverket)
Henry Carlsson ze związków zawodowych branży budowlanej oświadczył: "Dla nas
jest jasne, że Niemcy zamierzali zatrudnić tanią siłę roboczą, aby dotrzymać
umowy za tak niską cenę
Najniższa podstawowa stawka zagwarantowana w Szwecji w tej branży to 106
koron za godzinę (50 PLN). Jest ona tak niska, że żaden Szwed nie chce za nią
pracować, ale nie możemy pozwolić, aby ktoś inny pracował za jeszcze mniej. W
dodatku ci ludzie nie są jeszcze obywatelami UE"
"Według naszych źródeł - dodał Carlsson - inni Polacy mieli pracować na tej
budowie nawet bez pozwolenia, przebywając w Szwecji jako turyści. W Szwecji
tysiące Polaków pracują na budowach na czarno, otrzymując o wiele niższe
stawki".(PAP)