Bajka z morałem.

06.06.03, 11:05
Przez wiele lat, żyli obok siebie Pan i Chłop.
Pan budował pałac, pielęgnował ogród, pomnażał majątek.
Chłop codziennie chodził pijany i wyprzedawał co się da, by utrzymać rodzinę.
Pewnego razu Pan przyszedł do Chłopa i odezwał się w te słowa:

- Drogi Chłopie, jesteśmy sąsiadami. Widzę jak się staczasz i chcę ci pomóc.
Nie robię tego bezinteresownie. Twoje dzieci często przechodzą w nocy przez
płot dzielący nasze posesje i depczą mój ogród, kradną owoce, łapią ryby z
mojej sadzawki. Z twojej posesji dochodzą często wrzaski, które przeszkadzają
mi spać, a bałagan jaki u Ciebie panuje psuje mi widok z mego okna. Liczę na
to, że jak ci pomogę, to te wszystkie niedogodności dla mnie nareszcie się
skończą.
Twoje dzieci chodzą bose i głodne. Jeśli Ty kupisz jednemu buty, to ja kupię
je trojgu. Jeśli jednego nakarmisz, to ja nakarmię troje.
Masz wielki dom, ale zaniedbany. Wyremontuj jeden pokój, a ja wyremontuję ci
trzy.
Masz w domu wiele pokoi, które stoją puste. Wynajmij kilka z nich moim
sługom, a będziesz miał pieniądze.
Twoje krowy stoją brudne i głodne. Umyj je i nakarm, a będę kupował u Ciebie
mleko.
Dobrze oczyść zborze, a kupię u ciebie chleb.
Zapłacę również ludziom, by posprzątali twoją posesję, ale jeśli i ty
weźmiesz się razem z nimi do roboty.
Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to za kilka lat będziesz miał posesję piękną
jak moja.
Wtedy zlikwidujemy płot między nami i Twoje dzieci będą mogły bez przeszkód
przychodzić do mnie. Nawet będą mogły u mnie zamieszkać.
Jak się połączymy, to razem będziemy silniejsi.
Kiedyś być może ja będę potrzebował twojej pomocy i ty mi jej udzielisz.

Poszedł Pan, a Chłop myśli:
- Dlaczego Pan chce obuć i nakarmić moje dzieci? No tak, mówili coś w TV o
pedofilach.
Dlaczego chce remontować mi dom? Zapewne chce go potem mi zabrać.
Dlaczego chce by u mnie ktoś zamieszkał? Obcy w moim domu? Co to to nie.
Moje krowy może i brudne, ale za to ekologiczne.
Chleb mam z plewami, ale za to zdrowy.
A bałagan w moim obejściu bardzo lubię. I co to ja jestem sprzątacz, by
sprzątać?
Mam kupić jednemu z dzieci buty i nakarmić? Mam wyremontować jeden pokój?
Przecież mnie na to nie stać. Nie mam na to pieniędzy.
U niego tylko zabawy i przyjęcia. A wiadomo – na takich przyjęciach to tylko
rozpusta i sodoma.
O nie mój Panie. Ty chcesz zlikwidować płot dzielący nasze posesje, by moją
ziemie mi zagrabić.
Ty chcesz zabrać mi moje dzieci. Ty chcesz zabrać mi dom !!!
Nie dam się. Chcę żyć biednie, ale za to u siebie i po bożemu.

I Chłop był bardzo kontent, że błysnął intelektem i szybko rozszyfrował
niecne zamiary Pana.
Otworzył więc kolejną flaszkę.

*****************************************

Jaki z tego morał????
Wymyślcie go sami.
    • grzesiek-k Re: Bajka z morałem. 06.06.03, 11:07
      vampi_r napisał:

      > Jaki z tego morał????
      > Wymyślcie go sami.

      Jak już Ci odpowiedziałem w innym miejscu - to BAJKA...
    • Gość: Anka Re: Wstrętne!!!!!! IP: 213.241.43.* 06.06.03, 11:15
      vampi_r napisał:

      > Przez wiele lat, żyli obok siebie Pan i Chłop.
      > Pan budował pałac, pielęgnował ogród, pomnażał majątek.
      > Chłop codziennie chodził pijany i wyprzedawał co się da, by utrzymać rodzinę.
      > Pewnego razu Pan przyszedł do Chłopa i odezwał się w te słowa:
      >
      > - Drogi Chłopie, jesteśmy sąsiadami. Widzę jak się staczasz i chcę ci pomóc.
      > Nie robię tego bezinteresownie. Twoje dzieci często przechodzą w nocy przez
      > płot dzielący nasze posesje i depczą mój ogród, kradną owoce, łapią ryby z
      > mojej sadzawki. Z twojej posesji dochodzą często wrzaski, które przeszkadzają
      > mi spać, a bałagan jaki u Ciebie panuje psuje mi widok z mego okna. Liczę na
      > to, że jak ci pomogę, to te wszystkie niedogodności dla mnie nareszcie się
      > skończą.
      > Twoje dzieci chodzą bose i głodne. Jeśli Ty kupisz jednemu buty, to ja kupię
      > je trojgu. Jeśli jednego nakarmisz, to ja nakarmię troje.
      > Masz wielki dom, ale zaniedbany. Wyremontuj jeden pokój, a ja wyremontuję ci
      > trzy.
      > Masz w domu wiele pokoi, które stoją puste. Wynajmij kilka z nich moim
      > sługom, a będziesz miał pieniądze.
      > Twoje krowy stoją brudne i głodne. Umyj je i nakarm, a będę kupował u Ciebie
      > mleko.
      > Dobrze oczyść zborze, a kupię u ciebie chleb.
      > Zapłacę również ludziom, by posprzątali twoją posesję, ale jeśli i ty
      > weźmiesz się razem z nimi do roboty.
      > Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to za kilka lat będziesz miał posesję piękną
      > jak moja.
      > Wtedy zlikwidujemy płot między nami i Twoje dzieci będą mogły bez przeszkód
      > przychodzić do mnie. Nawet będą mogły u mnie zamieszkać.
      > Jak się połączymy, to razem będziemy silniejsi.
      > Kiedyś być może ja będę potrzebował twojej pomocy i ty mi jej udzielisz.
      >
      > Poszedł Pan, a Chłop myśli:
      > - Dlaczego Pan chce obuć i nakarmić moje dzieci? No tak, mówili coś w TV o
      > pedofilach.
      > Dlaczego chce remontować mi dom? Zapewne chce go potem mi zabrać.
      > Dlaczego chce by u mnie ktoś zamieszkał? Obcy w moim domu? Co to to nie.
      > Moje krowy może i brudne, ale za to ekologiczne.
      > Chleb mam z plewami, ale za to zdrowy.
      > A bałagan w moim obejściu bardzo lubię. I co to ja jestem sprzątacz, by
      > sprzątać?
      > Mam kupić jednemu z dzieci buty i nakarmić? Mam wyremontować jeden pokój?
      > Przecież mnie na to nie stać. Nie mam na to pieniędzy.
      > U niego tylko zabawy i przyjęcia. A wiadomo – na takich przyjęciach to ty
      > lko
      > rozpusta i sodoma.
      > O nie mój Panie. Ty chcesz zlikwidować płot dzielący nasze posesje, by moją
      > ziemie mi zagrabić.
      > Ty chcesz zabrać mi moje dzieci. Ty chcesz zabrać mi dom !!!
      > Nie dam się. Chcę żyć biednie, ale za to u siebie i po bożemu.
      >
      > I Chłop był bardzo kontent, że błysnął intelektem i szybko rozszyfrował
      > niecne zamiary Pana.
      > Otworzył więc kolejną flaszkę.
      >
      > *****************************************
      >
      > Jaki z tego morał???? Wymyślcie go sami.

      Morał taki POLAK to brudny, pijany i zacofany chłop. Ohydna jest Twoja bajka...

      • vampi_r Re: Wstrętne!!!!!! 06.06.03, 12:28
        Gość portalu: Anka napisał(a):

        >
        > Morał taki POLAK to brudny, pijany i zacofany chłop. Ohydna jest Twoja
        bajka...
        >

        A gdzie napisałem, że ten Chłop to Polak?
        Uderz w stół...
    • kimmjiki Re: Bajka z morałem. 06.06.03, 11:17
      Bardzo ladna bajka i pasuje jak ulal do sytuacji. Warto tez przytoczyc pewna
      biblijna przypowiesc (niestety malo znana).

      Ojciec lezacy na lozu smierci wezwal do siebie synow. Wzial dwanascie trzcin i
      zwiazal je ze soba, po czym powiedzial synom: Ktory z was zlamie wszystkie, ten
      dostanie w spadku caly majatek. Synowie zaczeli probowac, ale nawet
      najsilniejszy z nich nie potrafil zlamac tej wiazki. W koncu ojciec wzial
      wiazke do reki i zaczal wyciagac z niej pojedyncze trzciny, po czym z latwoscia
      je lamal. Tak samo jest z ludzmi, powiedzial. Gdy trzymaja sie razem, chocby
      pojedynczo byli slabi, zadna sila ich nie zlamie.

      Moral chyba latwy do odgadniecia.
      • Gość: Anka Re: Bajka z morałem. IP: 213.241.43.* 06.06.03, 11:21
        Czy mozna porównać sąsiedztwo za płotem z sąsiedztwem krajów??? Pomyslcie o
        tym...
        • vampi_r Re: Bajka z morałem. 06.06.03, 15:04
          Gość portalu: Anka napisał(a):

          > Czy mozna porównać sąsiedztwo za płotem z sąsiedztwem krajów??? Pomyslcie o
          > tym...


          A można Unię Lubelska z Unią Europejską?
          Jeśli znalazłas tu jakies porównania, to twoja sprawa, bo ja o żadnych
          porównaniach nie myslałem pisząc to.
        • mr_watchman Re: Bajka z morałem. 06.06.03, 15:15
          Gość portalu: Anka napisał(a):

          > Czy mozna porównać sąsiedztwo za płotem z sąsiedztwem krajów??? Pomyslcie o
          > tym...

          Widzę, że myślenie w kategoriach symboli to dla ciebie zbyt trudne zadanie.
          Może poczytaj sobie jakąś pogodną książeczkę o misiach.
      • Gość: rafal Re: Bajka z morałem. IP: *.proxy.aol.com 06.06.03, 11:25
        kimmjiki napisał:

        > Bardzo ladna bajka i pasuje jak ulal do sytuacji. Warto tez przytoczyc pewna
        > biblijna przypowiesc (niestety malo znana).
        >
        > Ojciec lezacy na lozu smierci wezwal do siebie synow. Wzial dwanascie trzcin
        i
        > zwiazal je ze soba, po czym powiedzial synom: Ktory z was zlamie wszystkie,
        ten
        >
        > dostanie w spadku caly majatek. Synowie zaczeli probowac, ale nawet
        > najsilniejszy z nich nie potrafil zlamac tej wiazki. W koncu ojciec wzial
        > wiazke do reki i zaczal wyciagac z niej pojedyncze trzciny, po czym z
        latwoscia
        >
        > je lamal. Tak samo jest z ludzmi, powiedzial. Gdy trzymaja sie razem, chocby
        > pojedynczo byli slabi, zadna sila ich nie zlamie.
        >
        > Moral chyba latwy do odgadniecia.
        ----------------------------------
        Jako "opowiadacze" bajek macie moze pewne walory. Gorzej z moralami.
        Ja moralu osobiscie nie widze.
        Jaki jest tu wogole punkt odniesienia w twojej bajce?
    • legal.alien Inn Bajka z innym moralem 06.06.03, 11:30
      Do Rabiego przychodzi swiezo upieczona panna mloda i pyta:
      -Rebe. W prezencie slubnym dostalam dwie koszulki nocne - jedna od meza, a
      druga od tesciowej. Ktora z nich mam zalozyc w noc poslubna?? Jak zaloze od
      meza to tesciowa sie obrazi, jak zaloze te od tesciowej to maz sie obrazi??

      Rebe pomyslal chwile i dal nastepujaca odpowiedz:
      - Moje dziecko, wszytko jedno, ktora koszulke zalozysz to i tak cie
      wyp....dola!!

      I jaki z tego moral?
      W Uni i poza Unia i tak nas wyp...dola!!!
    • sowa_lesna Re: Bajka z morałem. 06.06.03, 11:52
      Bajka ok, pokazuje pewien sposob myslenia.
      • vampi_r Re: Bajka z morałem. 06.06.03, 15:02
        Tak, ale ta bajka nie wiąże sie nijak z tym o czym nie mozna dzis mówić. Ot
        taka historyjka.
Pełna wersja