Dodaj do ulubionych

HACCP czyli skumbrie w tomacie

22.07.03, 09:48
Artykuł z wczorajszego wydania krakowskiego dodatku "Wybiórczej".
www1.gazeta.pl/krakow/1,35798,1586083.html
Oczywiście pomimo tego, że są opinie pod artykułem "wybiórcza" tradycyjnie
nie umieściła tego na Forum UE....

"OBAWY PRZEDSIĘBIORCÓW PRZED WPROWADZENIEM SYSTEMU HACCP

Kilkudziesięciu krakowskim piekarniom i cukierniom grozi zamknięcie,
zagrożone są wszystkie firmy branży spożywczej - alarmują przedsiębiorcy.
Przyczyną jest wprowadzenie systemu kontroli bezpieczeństwa żywności HACCP.

Jest to procedura zalecana dyrektywą Unii Europejskiej z 1993 r. W końcu maja
tego roku Rada Ministrów przyjęła poprawkę do ustawy o warunkach zdrowotnych
żywności i żywienia, zakładającą rozszerzenie systemu HACCP. Od zeszłego roku
obowiązek jego wprowadzenia dotyczy firm zatrudniających powyżej 50 osób, ale
rząd chce objąć nim od 1 maja 2004 r. wszystkie przedsiębiorstwa branży
spożywczej.

- Czytałem uzasadnienie do tej poprawki i nie mogłem wyjść ze zdumienia.
Napisano w niej, że wpłynie pozytywnie na rynek pracy - zżyma się Kazimierz
Czekaj, właściciel piekarni i prezes Jurajskiej Izby Gospodarczej. - To pętla
na szyję dla małego i średniego biznesu - przestrzega.

Punkty krytyczne

Antoni Madej od 14 lat prowadzi piekarnię francuską na ul. św. Wawrzyńca.
Oprowadza nas po zakładzie, zatrudniającym 15 piekarzy. Pokazuje dzieże na
ciasto i stelaże na pieczywo ze stali nierdzewnej. - Nie znajdziecie tu już
niczego z pomalowanej blachy - zapewnia. Na ścianach zakładu położono płytki.
Przy posadzce znajduje się półokrągła listwa, bo przepisy sanitarne
zabraniają, aby narożniki miały kształt kąta prostego. Madej prowadzi do
małego pomieszczenia przylegającego do korytarza. Znajduje się w nim wykonany
na specjalne zamówienie trzykomorowy zlew w blachy nierdzewnej do mycia
jajek. - Sanepid kazał, to wydzieliliśmy to pomieszczenie tylko do tego celu -
informuje.

Dla Madeja wprowadzenie HACCP oznacza koniec jego zakładu. - Nigdy nie
spełnimy norm narzucanych przez ten system - twierdzi. Chodzi o likwidację
tzw. punktów krytycznych, czyli eliminację miejsc, w których np. transport
mąki przecina się z trasą przewożenia chleba. Piekarnia działa na Kazimierzu
w pożydowskiej kamienicy. Nie można jej przebudować ani nawet otynkować. A
tego wymagają przepisy HACCP. Madej nie wie także, jak się pozbyć asfaltu na
dziedzińcu przed wejściem do piekarni i zamienić go na kostkę. - Dla mnie to
jest bzdura, bo na kostce gromadzą się śmieci, które wiatr może wwiać do
piekarni. No, ale taki wymóg też jest wpisany do procedur HACCP - dodaje
Madej.

Ocenia się, że od 60 do 90 piekarń i cukierni znajdujących się w starych
krakowskich budynkach nie będzie w stanie dostosować się pod względem
technicznym do warunków HACCP i czeka je likwidacja albo szukanie nowej
siedziby. - Przetrwają tylko ci, których będzie stać na przeprowadzkę i
postawienie nowego zakładu. A co zrobią sklepy, masarnie i punkty
gastronomiczne, których te przepisy też będą dotyczyć? Tylko w obrębie Plant
jest 500 restauracji, barów i pubów - przewiduje Czekaj.

Konsultant skasuje

Pełen obaw o przyszłość jest Antoni Jamiński, właściciel masarni w Tenczynku.
Rodzinna firma zatrudnia sześć osób. Sprzedaje swoje wyroby w trzech
sklepach. - Ludzie znają smak naszych wędlin. Jeżeli z powodu HACCP
musielibyśmy zmienić oryginalne receptury, nasze wyroby upodobnią się do tych
z hipermarketów i nikt ich nie kupi - uważa. Najbardziej obawia się wydatków
związanych z dostosowaniem się do systemu. Żeby go wdrożyć, będzie musiał
skorzystać ze szkolenia firmy doradczej, która za usługę bierze - w
zależności od wielkości zakładu - od 20 tys. do 80 tys. zł. - Nie stać nas na
taki wydatek - podsumowuje Jamiński.

Kazimierz Czekaj, zatrudniający w piekarni 80 osób, swój zakład wybudował
trzy lata temu. - Spełniam wszystkie normy sanitarne. Zamontowałem nawet
bidet w toalecie, bo pracuje u mnie więcej niż 14 kobiet - wylicza Czekaj.

- Jesteśmy za tym, żeby żywność była jak najlepszej jakości, ale nie można
nagle wyciągać po kilkadziesiąt tysięcy złotych od niewielkich
przedsiębiorców i małych firm rodzinnych - oponuje Marek Halagarda,
właściciel krakowskiej piekarni, zatrudniającej 120 osób. - Akurat
rozpoczęliśmy rozbudowę zakładu. Powinno się dać kilka lat na wprowadzenie
tego systemu, wtedy moglibyśmy wygospodarować na to środki - przekonuje.

Przedsiębiorców oburza narzucenie krótkiego termin na wprowadzenie HACCP. -
Gościliśmy kilka tygodni temu szefa francuskich piekarzy, który powiedział,
że u nich na wdrożenie systemu było 14 lat i ten termin upływa 1 stycznia
2005 r. Niemcy i Austriacy w ogóle nie przyjęli HACCP, uznając, że wystarczą
normy dobrej praktyki produkcyjnej i dobrej praktyki higienicznej, które i my
stosujemy - dowodzi Czekaj.

- Absurd polega na tym, że chce się nas zmusić do produkowania setek stron
jakichś bzdurnych sprawozdań, do czego będziemy musieli zatrudnić osobnego
pracownika, a i tak nikt tego nie przeczyta - konstatuje Antoni Madej."

CHCIELIŚCIE UNII - NO TO JĘ MACIE!
SKUMBRIE W TOMACIE PSTRĄG!

Ciekaw jestem, jak w referendum unijnym głosowali właściciele tych firm i ich
pracownicy. Jeśli "za", to sami są sobie winni.
A to dopiero początek dobrodziejstw Unii Europejskiej :((((
Obserwuj wątek
    • heimer Re: HACCP czyli skumbrie w tomacie 22.07.03, 10:30


      > CHCIELIŚCIE UNII - NO TO JĘ MACIE

      Hej galicjan! Nie ropedzaj sie!
      To nie wina UE tylko naszych porabanych politykow, cytat:

      "Niemcy i Austriacy w ogóle nie przyjęli HACCP, uznając,
      że wystarczą normy dobrej praktyki produkcyjnej i dobrej
      praktyki higienicznej,.."
      • wolna_galicja Re: HACCP czyli skumbrie w tomacie 22.07.03, 10:59
        heimer napisał:


        > > CHCIELIŚCIE UNII - NO TO JĘ MACIE
        >
        > Hej galicjan! Nie ropedzaj sie!
        > To nie wina UE tylko naszych porabanych politykow, cytat:
        > "Niemcy i Austriacy w ogóle nie przyjęli HACCP, uznając,
        > że wystarczą normy dobrej praktyki produkcyjnej i dobrej
        > praktyki higienicznej,.."

        Wiem o tym. Dlatego przed referendum pisałem, że jestem przeciwny wstąpieniu do
        takiej UE z TAKIM rządem, etc. Wielokrotnie też pisałem, co myślę o naszych, za
        przeproszeniem, "negocjatorach"
        i ich kompetencjach.
        Jestem też przekonany, że prawdziwe bagno zacznie się po 1 maja 2004, kiedy
        na poziomie operacyjnym wyjdą na światło dzienne różne "kwiatki" podpisywanych
        umów.
        Unia ma plusy (EOG) i minusy (współna polityka rolna, biurokracja, korupcja,
        rządy ex-lewaków i terrorystów). Nałożenie tego na Polskę daje duży minus.
        • heimer Re: HACCP czyli skumbrie w tomacie 22.07.03, 11:58
          wolna_galicja napisał:

          > > > CHCIELIŚCIE UNII - NO TO JĘ MACIE
          > >
          > > Hej galicjan! Nie ropedzaj sie!
          > > To nie wina UE tylko naszych porabanych politykow,
          > > cytat:
          > > "Niemcy i Austriacy w ogóle nie przyjęli HACCP,
          > > uznając, że wystarczą normy dobrej praktyki
          > > produkcyjnej i dobrej praktyki higienicznej,.."
          >
          > Wiem o tym.

          No to naszych rodzimych bzdur i glupot nie przypisuj
          innym. Bo to wyglada, ze to ten ktos jest winny, a nie my.
          Ten ktos, czyli UE, nie jest winny. Znowu winni sa polscy
          beznadziejni politycy.

          Obarczaj wina winnego.
          • wolna_galicja Tu nie o wine chodzi a o EFEKT 22.07.03, 12:30
            heimer napisał:

            > No to naszych rodzimych bzdur i glupot nie przypisuj
            > innym. Bo to wyglada, ze to ten ktos jest winny, a nie my.
            > Ten ktos, czyli UE, nie jest winny. Znowu winni sa polscy
            > beznadziejni politycy.

            To ci beznadziejni nasi politycy w taki sposób wprowadzili nas do Unii i my
            musimy sobie z tym radzić. Łatwo Ci pisać z Dojczlandu. Dla Ciebie to zabawa -
            nam chodzi o życie!
            • heimer Re: Tu nie o wine chodzi a o EFEKT 22.07.03, 13:36
              wolna_galicja napisał:

              > > No to naszych rodzimych bzdur i glupot nie przypisuj
              > > innym. Bo to wyglada, ze to ten ktos jest winny, a nie
              > > my.
              > > Ten ktos, czyli UE, nie jest winny. Znowu winni sa
              > > polscy beznadziejni politycy.
              >
              > To ci beznadziejni nasi politycy w taki sposób
              > wprowadzili nas do Unii i my
              > musimy sobie z tym radzić. Łatwo Ci pisać z Dojczlandu.

              Bardzo dobrze to rozumiem.
              Ale nie szukajmy kozlow ofiarnych.
              Zrobmy porzadek z tymi, ktorzy robia takie glupoty.
              • wolna_galicja Tylko mleko już się rozlało... 22.07.03, 13:54
                heimer napisał:

                > Bardzo dobrze to rozumiem.
                > Ale nie szukajmy kozlow ofiarnych.
                > Zrobmy porzadek z tymi, ktorzy robia takie glupoty.

                ... "negocjatorzy" wynegocjowali, Miller Leszek podpisał w Atenach, Ty i inni
                unioentuzjaści zagłosowaliście na "TAK" akceptując te warunki, Aleksander
                magister Kwaśniewski podpisał.

                Klamka zapadła!
                • heimer Re: Tylko mleko już się rozlało... 22.07.03, 14:12
                  wolna_galicja napisał:

                  Uzywajac analogii z mlekiem.

                  Mleko bylo przelewane.
                  Bo mialo byc przelane, bo i tak juz kwasnialo i nikomu
                  nie smakowalo.
                  Nalezalo je przelac do innego, lepszego itd. naczynia.
                  Jezeli wytypowano na przelewajacych ostatnich patalachow,
                  ktorzy rozlewaja po podlodze, to juz nasza wlasna wina.

                  Nalezy miec tylko nadzieje, ze na podloge nie wyleja
                  wszystkiego.
                  • wolna_galicja Re: Tylko mleko już się rozlało... 22.07.03, 14:17
                    heimer napisał:

                    > Uzywajac analogii z mlekiem.
                    > Nalezy miec tylko nadzieje, ze na podloge nie wyleja
                    > wszystkiego.

                    To było wbudowane w system. Traktat akcesyjny był znany przed referendum.
                    Pamiętaj, że głosując w referendum "TAK" głosowałeś za wejściem na TAKICH
                    WŁAŚNIE WARUNKACH.
                    Trzeba ponosić konsekwencje własnych decyzji, dlatego mam nadzieję, ze
                    bankructwo padnie na tych, którzy głosowali "TAK".
                    • heimer Re: Tylko mleko już się rozlało... 22.07.03, 14:32
                      wolna_galicja napisał:

                      No trudno, roznimy sie sposobem myslenia.

                      Jezeli ktos zginie w wypadku samochodowym w czasie
                      podrozy na urlop do Wloch, to ja nie bede obwinial Wloch
                      ani Berlusconiego. Tylko tego, ktory nie umial
                      wystarczajaco dobrze kierowac.
                      • wolna_galicja Podróż do Włoch 22.07.03, 16:04
                        heimer napisał:

                        > Jezeli ktos zginie w wypadku samochodowym w czasie
                        > podrozy na urlop do Wloch, to ja nie bede obwinial Wloch
                        > ani Berlusconiego. Tylko tego, ktory nie umial
                        > wystarczajaco dobrze kierowac.

                        Jeśli ten ktoś wcześniej wiedział, że samochód jest starym gratem z
                        niesprawnymi hamulcami a kierowca ma prawo jazdy z bazaru, to jest sam sobie
                        winien,. Inna sprawa, że jest to nieco skomplikowany sposób samobójstwa...
      • Gość: quasimodo Re: HACCP czyli skumbrie w tomacie IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.03, 23:20
        hey ,akurat pracuje w niemczech w Gastronomii i raz na miesiac mamy proces HACCP
        obowiazkowo przeprowadzic.
    • tomek9991 Przerażające ! 22.07.03, 11:41
      Ale po tym, ajk poczytałem, że Unia narzuca normy masarniom w Polsce, a
      jednocześnie pozwala Arabom na totalny syf we Francji,
      wszystko jest jasne :
      UDUPIĆ POLACZKI w białych rękawiczkach
      • heimer Re: Przerażające ! 22.07.03, 12:02
        tomek9991 napisał:

        > Ale po tym, ajk poczytałem, że Unia narzuca normy
        > masarniom w Polsce, a jednocześnie pozwala Arabom na
        > totalny syf we Francji, wszystko jest jasne :
        > UDUPIĆ POLACZKI w białych rękawiczkach

        Jestes typowych kolkiem, ktorym mozna manipolowac jak sie
        chce. Nie wiem czy wolna_galicja mial w planie Cie
        oglupic, ale udalo mu sie to.

        Unia nie chce nikogo udupic, i nic nie narzuca. Jak byc
        dokladnie doczytal to bys zauwazyl, ze Austria i Niemcy
        nie wprowadzily tych zasad i nie maja zamiaru tego zrobic.
        Wniosek: UE TEGO NIE NARZUCA.
        Mysl troche.
        • tomek9991 Dlaczego mnie obrażasz CHAMIE ? 22.07.03, 12:28
          A to :
          "Jest to procedura zalecana dyrektywą Unii Europejskiej z 1993 r."

          To Unia wymyśliła ten idiotyzm i NARZUCA nowym członkom ( tak jest na 99,9% ).
          Podobnie jest z narzucaniem wprowadzenia euro, wyższego VAT itp.
          Arab we Francji, Włoch na Sycylii, Chińczyk w Londynie może szlachtować
          zwierzaki w syfie, ale Polak musi przestrzegć wszystkich norm.

          Zwyczajnie co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie.

          Narzuca się te kretyńskie dyrektywy, aby pozbyć się konkurencji i ty dobrze o
          tym wiesz.
          Zamiast tego mnie obrażasz CHAMIE.
          • Gość: vico Pytanie czy polskie normy... IP: *.adsl.pi.be 22.07.03, 13:07
            ... branzowe sa porownywalne z euro normami? Mysle, ze nie. Stad lepiej przyjac
            wymagania europejskie niz grzebac sie w aktualizacji swoich, z niewiadomym
            skutkiem.
            Zalecac nie oznacza narzucac, mamy wiec tutaj prawdopodobnie do czynienia z
            wyborem optymalnej drogi przez strone polska.
            • heimer Re: Pytanie czy polskie normy... 22.07.03, 13:38
              Gość portalu: vico napisał(a):

              > Zalecac nie oznacza narzucac, mamy wiec tutaj
              > prawdopodobnie do czynienia z
              > wyborem optymalnej drogi przez strone polska.

              DOKLADNIE.
              • wolna_galicja Heimerze, bąź konsekwentny 22.07.03, 13:55
                heimer napisał:

                > Gość portalu: vico napisał(a):
                >
                > > Zalecac nie oznacza narzucac, mamy wiec tutaj
                > > prawdopodobnie do czynienia z
                > > wyborem optymalnej drogi przez strone polska.
                >
                > DOKLADNIE.

                Albo "optymalna droga" albo "głupi politycy".
                Zdecyduj się...
                • heimer Re: Heimerze, bąź konsekwentny 22.07.03, 14:07
                  wolna_galicja napisał:

                  > Albo "optymalna droga" albo "głupi politycy".
                  > Zdecyduj się...


                  Sorry, sluszna uwaga. Slowo DOKLADNIE nie mialo dotyczyc
                  calego akapitu tylko jego poczatkowej czesci, czyli:
                  "Zalecac nie oznacza narzucac,.."
            • tomek9991 Dobrowolny przymus 22.07.03, 13:57
              Gdyby unijne dyrektywy były tylko luźnymi sugestiami, to wszyscy by je
              ignorowali.
              Rzecz w tym, że o dziwo większość państw je przyjmuje bezpośrednio.
              A to, że polskie władze przyjęły te nieszczęsne normy w piekarniach nie wynika
              z ich widzimisie, tylko z nacisków Brukseli,
              bo same w życiu by nawet nie odkryły, że taka dyrektywa jest.
              Zarzut słuszny może być taki, ze władze polskie te dyrektywy przyjmują bez
              szemrania zamiast z nimi desperacko walczyć.
              Ale ich obchodzi tylko prywatna kasa.
              Oczywiście najłatwiej dyrektywy obejść najpotężniejszym państwom
              • Gość: vico Re: Dobrowolny przymus IP: *.adsl.pi.be 22.07.03, 15:46
                tomek9991 napisał:

                > Gdyby unijne dyrektywy były tylko luźnymi sugestiami, to wszyscy by je
                > ignorowali.Rzecz w tym, że o dziwo większość państw je przyjmuje bezpośrednio.
                > A to, że polskie władze przyjęły te nieszczęsne normy w piekarniach nie
                > wynika z ich widzimisie, tylko z nacisków Brukseli,
                > bo same w życiu by nawet nie odkryły, że taka dyrektywa jest.
                > Zarzut słuszny może być taki, ze władze polskie te dyrektywy przyjmują bez
                > szemrania zamiast z nimi desperacko walczyć.
                > Ale ich obchodzi tylko prywatna kasa.
                > Oczywiście najłatwiej dyrektywy obejść najpotężniejszym państwom

                Jesli mowimy o niemieckich normach w ogolnosci, to byly one zapewne podstawa
                norm europejskich. Ze wzgledu na ich kompleksowosc i uznany autorytet
                niemieckiego przemyslu. W WB obowiazuja zapewne wylacznie normy brytyjskie, sa
                one takze bardziej znane poza Europa i raczej nic tego w najblizszej
                przyszlosci nie zmieni. Polskie normy przemyslowe sa w zasadzie kopia norm
                niemieckich lub probuja od nich zbytnio nie odbiegac.

                W branzach jest troche inaczej. Tutaj wiecej mieli do powiedzenia producenci,
                ukierunkowani glownie na rynek wewnetrzny. Mowily one np o maksymalnej ilosci
                wody w kielbasie (po dluzszych naciskach), a nie o warunkach produkcji. Nikogo
                specjalnie nie obchodzily karaluchy w piekarniach. Stanowily one
                dodatkowa "atrakcje" dla stojacych w kolejce klientow.
                Dlaczego wiec zmiana sytuacji mialaby byc niekorzystna dla konsumenta?


                • Gość: PABLO Przyjdzie Niemiec i wyrówna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.03, 16:31
                  Lecz świecila nam mysl główna (negocjatorom),
                  która tak bym ujął tu:
                  przyjdzie Niemiec i wyrówna
                  przyjdzie Niemiec i wyró

                  W kazdym razie bedziemy juz wkrótce jeść pyszne pieczywo HACCP, zgodne z
                  normami Unii Europejskiej. Ostatnio jak cos kupuję i po dwóch dniach się psuje
                  to mówie sobie iz z pewnością ten szajs jest zgodny z normami UE.
                  • wolna_galicja Re: Przyjdzie Niemiec i wyrówna 22.07.03, 16:32
                    Gość portalu: PABLO napisał(a):

                    > W kazdym razie bedziemy juz wkrótce jeść pyszne pieczywo HACCP, zgodne z
                    > normami Unii Europejskiej. Ostatnio jak cos kupuję i po dwóch dniach się
                    psuje
                    > to mówie sobie iz z pewnością ten szajs jest zgodny z normami UE.


                    No co ty? Pieczywo bez HACCP jest szkodliwe i trujące. Ludzie nie mogą żyć i
                    jeść bez HACCP!
                  • heimer Re: Przyjdzie Niemiec i wyrówna 22.07.03, 18:57
                    Gość portalu: PABLO napisał(a):

                    > Lecz świecila nam mysl główna (negocjatorom),
                    > która tak bym ujął tu:
                    > przyjdzie Niemiec i wyrówna
                    > przyjdzie Niemiec i wyró
                    >
                    > W kazdym razie bedziemy juz wkrótce jeść pyszne
                    > pieczywo HACCP, zgodne z normami Unii Europejskiej.

                    Jak mogles przeczytas w Niemczech da dyrektywa nie
                    obowiazuje.


                    > Ostatnio jak cos kupuję i po dwóch dniach się psuje
                    > to mówie sobie iz z pewnością ten szajs jest zgodny z
                    > normami UE.

                    Jak sie psuje po dwoch dniach to jest to wlasnie dowod,
                    ze ten szajs nie spelnia zadnych norm, ani UE ani zadnych
                    innych.

                    • Gość: PABLO Re: Przyjdzie Niemiec i wyrówna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.03, 10:24
                      heimer napisał:

                      > Gość portalu: PABLO napisał(a):
                      >
                      > > Lecz świecila nam mysl główna (negocjatorom),
                      > > która tak bym ujął tu:
                      > > przyjdzie Niemiec i wyrówna
                      > > przyjdzie Niemiec i wyró
                      > >
                      > > W kazdym razie bedziemy juz wkrótce jeść pyszne
                      > > pieczywo HACCP, zgodne z normami Unii Europejskiej.
                      >
                      > Jak mogles przeczytas w Niemczech da dyrektywa nie
                      > obowiazuje.
                      >
                      >
                      > > Ostatnio jak cos kupuję i po dwóch dniach się psuje
                      > > to mówie sobie iz z pewnością ten szajs jest zgodny z
                      > > normami UE.
                      >
                      > Jak sie psuje po dwoch dniach to jest to wlasnie dowod,
                      > ze ten szajs nie spelnia zadnych norm, ani UE ani zadnych
                      > innych.
                      >

                      Mylisz się głęboko. Te własnie produkty mają ponaklejane znaczków z normami. Z
                      pewnością są tzw. podróbki gdyz prawdziwy unijny produkt z tyloma normami nie
                      może byc w moim zasięgu finansowym.
                      Co zas do wędlin to: ludzie żarli przez tysiące lat rzeczy absolutnie niezgodne
                      z normami UE. Z pewnościa produkowane niehignienicznie. Ale za to miały smak,
                      zapach, strukture, formę. Obecne wędliny zgodne z normami UE nie maja smaku w
                      ogóle (z czego cieszą sie producenci ketchupu) i przypominaja jakąś pasze dla
                      bydła. Sadzę że najbardziej zgodne z normami uE byloby gdyby naszym wyżywieniem
                      zajęły się wielkie koncerny farmaceutyczne. Jedzenie byłoby starylne, tak samo
                      smaczne i bardzo zdrowe!
                      • heimer Re: Przyjdzie Niemiec i wyrówna 23.07.03, 11:01
                        Gość portalu: PABLO napisał(a):


                        > Mylisz się głęboko. Te własnie produkty mają ponaklejane
                        > znaczków z normami. Z pewnością są tzw. podróbki ..

                        No to przepraszam, ale skad Ty wiesz ze oryginalne towary
                        tez sie szybko psuja?
                        Ja mieszkam w UE, sila rzeczy konsumuje wiec towary
                        zgodne z normami UE i na prawde nie narzekam.


                        > Co zas do wędlin to: ludzie żarli przez tysiące lat
                        > rzeczy absolutnie niezgodne z normami UE. Z pewnościa
                        > produkowane niehignienicznie.

                        No i mielismy taka smiertelnosc jaka mielismy.
                        Na okrase co jakis czas kontynent byl pustoszony przez
                        zarazy. Oczywiscie te zarazy nie byly od brudu i braku
                        higieny tylko z dobrego smaku.
                        • Gość: PABLO Re: Przyjdzie Niemiec i wyrówna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.03, 14:28
                          heimer napisał:

                          > Gość portalu: PABLO napisał(a):
                          >
                          >
                          > > Mylisz się głęboko. Te własnie produkty mają ponaklejane
                          > > znaczków z normami. Z pewnością są tzw. podróbki ..
                          >
                          > No to przepraszam, ale skad Ty wiesz ze oryginalne towary
                          > tez sie szybko psuja?
                          > Ja mieszkam w UE, sila rzeczy konsumuje wiec towary
                          > zgodne z normami UE i na prawde nie narzekam.

                          To dobrze, pamietam ze ostatnim raz jak kupiłem buty w cywilizowanym
                          europejskim kraju (Francji), które farbowały stopy to były one zgodne z normami
                          unii europejskiej a co najważniejsze za cholere nie chcieli oddać forsy
                          9zgodnie z regulacjami UE).
                          W USA nie ma zadnych parszywych urzędniczych regulacji dotyczacych praw
                          konsumenta ale jak Ci się towar nie podoba to idziesz do sklepu i bez podawania
                          żadnych przyczyn oddajesz go i dostajesz gotówkę. To jest standard i
                          powszechnie przyjeta norma. i jak kurwa oni tam moga zyć bez urzedasów z UE
                          którzy bronią konsumentów.
                          >
                          >
                          > > Co zas do wędlin to: ludzie żarli przez tysiące lat
                          > > rzeczy absolutnie niezgodne z normami UE. Z pewnościa
                          > > produkowane niehignienicznie.
                          >
                          > No i mielismy taka smiertelnosc jaka mielismy.
                          > Na okrase co jakis czas kontynent byl pustoszony przez
                          > zarazy. Oczywiscie te zarazy nie byly od brudu i braku
                          > higieny tylko z dobrego smaku.

                          zarazy może nie były mile ale spełniały kilka waznych funkcji populacyjno-
                          ekologicznych. Ale postęp jest postepem. Wynalezienie antybiotyków, szczepień i
                          norm produkcji zywności UE przyczyniloo się do wyeliminowania chorób zakaźnych.
                          Teraz manipulacje genetyczne przyczynia się do wyprodukowania nowego lepszego
                          człowieka.
                          • Gość: Tomasz Re: Przyjdzie Niemiec i wyrówna IP: *.*.*.* 23.07.03, 14:50
                            Gość portalu: PABLO napisał(a):

                            > heimer napisał:
                            >
                            > > Gość portalu: PABLO napisał(a):
                            > >
                            > >
                            > > > Mylisz się głęboko. Te własnie produkty mają ponaklejane
                            > > > znaczków z normami. Z pewnością są tzw. podróbki ..
                            > >
                            > > No to przepraszam, ale skad Ty wiesz ze oryginalne towary
                            > > tez sie szybko psuja?
                            > > Ja mieszkam w UE, sila rzeczy konsumuje wiec towary
                            > > zgodne z normami UE i na prawde nie narzekam.
                            >
                            > To dobrze, pamietam ze ostatnim raz jak kupiłem buty w cywilizowanym
                            > europejskim kraju (Francji), które farbowały stopy to były one zgodne z
                            normami
                            >
                            > unii europejskiej a co najważniejsze za cholere nie chcieli oddać forsy
                            > 9zgodnie z regulacjami UE).
                            > W USA nie ma zadnych parszywych urzędniczych regulacji dotyczacych praw
                            > konsumenta ale jak Ci się towar nie podoba to idziesz do sklepu i bez
                            podawania

                            Nie rozśmieszaj mnie. Ochrona praw konsumenta została zapoczątkowana w latach
                            60-tych właśnie w USA.

                            >
                            > żadnych przyczyn oddajesz go i dostajesz gotówkę. To jest standard i
                            > powszechnie przyjeta norma. i jak kurwa oni tam moga zyć bez urzedasów z UE
                            > którzy bronią konsumentów.

                            Każdy amerykanin narzeka na rozrośniętą amerykańską biurokrację.
                            > >
                            > >
                            > > > Co zas do wędlin to: ludzie żarli przez tysiące lat
                            > > > rzeczy absolutnie niezgodne z normami UE. Z pewnościa
                            > > > produkowane niehignienicznie.
                            > >
                            > > No i mielismy taka smiertelnosc jaka mielismy.
                            > > Na okrase co jakis czas kontynent byl pustoszony przez
                            > > zarazy. Oczywiscie te zarazy nie byly od brudu i braku
                            > > higieny tylko z dobrego smaku.
                            >
                            > zarazy może nie były mile ale spełniały kilka waznych funkcji populacyjno-
                            > ekologicznych. Ale postęp jest postepem. Wynalezienie antybiotyków, szczepień
                            i
                            >
                            > norm produkcji zywności UE przyczyniloo się do wyeliminowania chorób
                            zakaźnych.
                            >
                            > Teraz manipulacje genetyczne przyczynia się do wyprodukowania nowego lepszego
                            > człowieka.

                            Modyfikowaną genetycznie żywność masz właśnie w USA.
                            • Gość: PABLO Re: Przyjdzie Niemiec i wyrówna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.03, 17:45
                              Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                              > Gość portalu: PABLO napisał(a):
                              >
                              > > heimer napisał:
                              > >
                              > > > Gość portalu: PABLO napisał(a):
                              > > >
                              > > >
                              > > > > Mylisz się głęboko. Te własnie produkty mają
                              ponaklejane
                              > > > > znaczków z normami. Z pewnością są tzw. podróbki ..
                              > > >
                              > > > No to przepraszam, ale skad Ty wiesz ze oryginalne
                              towary
                              > > > tez sie szybko psuja?
                              > > > Ja mieszkam w UE, sila rzeczy konsumuje wiec towary
                              > > > zgodne z normami UE i na prawde nie narzekam.
                              > >
                              > > To dobrze, pamietam ze ostatnim raz jak kupiłem buty
                              w cywilizowanym
                              > > europejskim kraju (Francji), które farbowały stopy to
                              były one zgodne z
                              > normami
                              > >
                              > > unii europejskiej a co najważniejsze za cholere nie
                              chcieli oddać forsy
                              > > 9zgodnie z regulacjami UE).
                              > > W USA nie ma zadnych parszywych urzędniczych
                              regulacji dotyczacych praw
                              > > konsumenta ale jak Ci się towar nie podoba to idziesz
                              do sklepu i bez
                              > podawania
                              >
                              > Nie rozśmieszaj mnie. Ochrona praw konsumenta została
                              zapoczątkowana w latach
                              > 60-tych właśnie w USA.
                              >
                              Być może ale Europa nie chroni konsumenta tylko wynajduje
                              biurokratyczne paragrafy!


                              > > żadnych przyczyn oddajesz go i dostajesz gotówkę. To
                              jest standard i
                              > > powszechnie przyjeta norma. i jak kurwa oni tam moga
                              zyć bez urzedasów z U
                              > E
                              > > którzy bronią konsumentów.
                              >
                              > Każdy amerykanin narzeka na rozrośniętą amerykańską
                              biurokrację.
                              > > >
                              > > >
                              > > > > Co zas do wędlin to: ludzie żarli przez tysiące lat
                              > > > > rzeczy absolutnie niezgodne z normami UE. Z pewnościa
                              > > > > produkowane niehignienicznie.
                              > > >
                              > > > No i mielismy taka smiertelnosc jaka mielismy.
                              > > > Na okrase co jakis czas kontynent byl pustoszony przez
                              > > > zarazy. Oczywiscie te zarazy nie byly od brudu i braku
                              > > > higieny tylko z dobrego smaku.
                              > >
                              > > zarazy może nie były mile ale spełniały kilka waznych
                              funkcji populacyjno-
                              > > ekologicznych. Ale postęp jest postepem. Wynalezienie
                              antybiotyków, szczep
                              > ień
                              > i
                              > >
                              > > norm produkcji zywności UE przyczyniloo się do
                              wyeliminowania chorób
                              > zakaźnych.
                              > >
                              > > Teraz manipulacje genetyczne przyczynia się do
                              wyprodukowania nowego lepsz
                              > ego
                              > > człowieka.
                              >
                              > Modyfikowaną genetycznie żywność masz właśnie w USA.

                              genetycznie modyfikowana żywność mi nie przeszkadza,
                              genetycznie modyfikowany czlowiek juz tak!
    • wolna_galicja Do góry! (no text) 28.07.03, 15:35
      • Gość: ewkam Re: Do góry! (no text) IP: *.mlekpol.com.pl / 10.1.0.* 30.07.03, 09:06
        Mam kilka pytań. Ile osób wypowiadających się na tym forum, wie dokładnie o co
        chodzi w HACCP lub GMP (ewentualnie GHP)? Ile osób udanie i efektywnie(!)
        wdrożyło HACCP (który żyje i zdaje egzamin)? Widziałam efekty pracy kilku
        konsultantów - były to prace bardzo twórcze, ale nie przystające do życia.
        Po prostu: Rób dobrze, rób z głową.
    • wolna_galicja Do góry! (no text) 21.08.03, 12:48
      • Gość: MAria Re: HACCP -Dania IP: *.unknown.tele.dk 22.08.03, 15:33
        Pracuje w laboratorium, w dziale kontroli, w branzy spozywczej.
        Z HACCP mam doczynienia na codzien, bo firma ma certfikat.

        Natomiast czytajac powyzsze wypowiedzi czegos nie rozumiem, chyba za malo w
        nich dokladnych danych na temat co wymyslili polscy politycy.

        1. w EU nie ma poki co zadnego regulowanego prawem przymusu wprowadzania HACCP
        ( ktory powstal w USA, w zwiazku z koniecznoscia zabezpiecznia zdrowych srodkow
        zywnosci dla astronautow), jest to dobra wola zakladu; jedynie sie zaleca.
        Przymus owszem zostanie wprowadzony za jakis czas….
        2. Owszem, partner z ktorym wspolpracujemy, posiadajacy certfikat moze zadac od
        nas wprowadzenia HACCP, bo to ulatwi zabezpieczenie zdrowego i jakosciowo
        dobrego polproduktu albo juz gotowego produktu.


        3. Sa normy – dunskie , tzw. ” Kontroli Wlasnej” ktore byly i sa obowiazujace
        dla branzy spozywczej , dla tych co nie starali sie o certfikat HACCP.

        4. Nie ma zadnych wymogow odnosnie, czy ma byc asfalt, czy kostka. Jest wymog,
        by teren wokol byl rowny, bez dziur, bez latwego dostepu dla gryzoni, by po
        deszczu nie bylo stojacej wody na podjezdzie, bo to jest doskonale miejsce dla
        rozmnazania sie i przenoszenia sie drobnoustrojow.

        5. Jesli chodzi o krzyzowanie sie drog gotowego, nie zapakowanego produktu, z
        droga polsurowcow – jest to niedopuszczalne w kazdym systemie ze wzgledu na
        mozliwosci zakazen drobnoustrojami pochodzacymi od gryzoni, insektow,
        plesniami, drozdzakami, ktore przenosimy z magazynu polproduktow poprzez sprzet
        transportujacy, worki, ubranie i obuwie pracownikow do pomieszczen gdzie jest
        pakowany gotowy produkt, dodatkowo jest niebezpieczenstwo dostania sie tzw.
        obcych cial do produktow. Ale wydaje mi sie , ze o tym tez powinny
        dotychczasowe polskie normy cos mowic.

        6. Rzadko potem kojarzymy przypadlosci klopotow zoladkowo-jelitowych z
        chlebem , ciastem, wedlina z niby dobrej bo smacznie produkujacej firmy. Bo
        smaczne to nie znaczy w 100% ”zdrowe”.

        7. I tu, jako swiadomy konsument nie mam litosci dla nikogo, oczekuje zdrowego
        produktu. Nie rozumiem, jak mozna swiadomie planowac produkcje, gdzie moze
        isniec zagrozenie , ze produkt moze byc ”wzbogacony” o dodatkowe drobnoustroje
        lub ciala obce. Z bakteriami chorobotworczymi jest tak, ze zakladajac
        czas ”rozmnazania” 20 min. to z jednej bakterii, w sprzyjajacych warunkach, po
        6 godzinach mamy ponad milion bakterii.

        8. Nie wiem na jakiej podstawie musza byc tak ogromne koszty dla firm chcacych
        wprowadzic HACCP, otrzymac certyfikat.??
        9. Poniewaz sa b. jasne procedury HACCP, to wystarczy przyjac na praktyke
        uczacego sie technika , ew. studiujacego technologie zywienia i ten jako prace
        dyplomowa lub projekt przygotuje Ksiazke Kontroli HACCP( o ile dobrze to
        ujelam po polsku.) zupelnie gratis. Tak to sie tu czesto stosuje w Danii,
        naprawde nie jest to jakas rzecz nie do przeskoczenia. Kursy na temat HACCP sa
        jednodniowe. Np. Standart Dunski opisujacy glowne zalozenia HACCP zajmuje 10
        stron A-4 .

        10. Nie dac sie zwariowac i najpierw zdobyc doklane informacje, a potem
        zastanowic sie co z tym zrobic. Mieszkam tu od 17 lat i nie pamietam, zeby tu
        byla taka panika zwiazana z HACCP.

        Jesli sa potrzebne dokladniejsze informacje to sluze pomoca.

        Pozdr.

        Maria
        • wolna_galicja Tylko co to ma wspólnego z Polską??? (n/t) 23.08.03, 18:22
    • wolna_galicja HACCP - nikt nie ucieknie... 02.10.03, 13:42
      Bułka pod nadzorem
      (PAP/gg /2003-10-01 13:13:00)


      Od 1 stycznia 2004 r. muszą rozpocząć wdrażanie systemu HACCP nie tylko duże
      zakłady spożywcze, ale też piekarnie czy restauracje zatrudniające kilku
      pracowników. Tymczasem są firmy zajmujące się żywnością, które o systemie nie
      słyszały - pisze "Gazeta Pomorska".

      HACCP (system analizy zagrożeń i krytycznych punktów kontroli) obowiązuje w
      Unii Europejskiej od 1996 r. Polska, jako przyszły kraj członkowski, w Ustawie
      o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia z 2001 r., nałożyła obowiązek
      wprowadzenia systemu na duże i średnie (zatrudniające powyżej 50 osób) zakłady
      produkujące artykuły spożywcze.

      W woj. kujawsko-pomorskim do tej pory HACCP wdrożyły m.in. wszystkie zakłady
      mięsne i mleczarnie z grupy A (spełniają normy unijne dotyczące bezpieczeństwa
      żywności), większość cukrowni i dużych zakładów spożywczych (np. bydgoska
      Jutrzenka) - pisze gazeta.
      europa.onet.pl/1,1325,1135124,artykul.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka