kot.behemot
02.10.03, 01:20
Dyskutowaliśmy tutaj nieraz, czy dla Polski lepiej być w UE, czy pozostawać
poza nią. Niezmiennie, choćbyśmy się różnili w opiniach, argumentem był
polski interes narodowy. To w imię polskiego interesu narodowego jedni
postulowali pozostawanie poza zsocjalizowaną Unią, inni uważali, że Polska
powina przystąpić do UE i mieć wpływ na losy Europy.
Sprawa nowego traktatu, zwanego konstytucją UE, sprowokowała do ujawnienia
się pewną grupę, ukrytą wśród entuzjastów - "patriotów europejskich". Do
referendum siedzieli cicho, jeszcze wstyd im było. Nie stawiano jeszcze
spawy "dobra Unii" jako wartości samej w sobie, żeby nie ryzykować wyniku
referendum. Ale w końcu wyleźli. Gdzie ich lojalność - to od razu widać. W
rzyci maja polski interes narodowy, lojalni są wobec idei scentralizowanego
państwa europejskiego. Dobro tego państwa jest dla nich wartością nadrzędną.
Może przegrają (mam nadzieję). W takim razie zasłuzą tylko na niesławę. Jeśli
jednak wygrają, jeśli dla swojego wymarzonego państwa europejskiego poświęcą
polski interes narodowy, to pozwolę sobie przypomnieć, że przychodzą, zdarza
się, czasy, gdy zdrajców się wiesza.