Dodaj do ulubionych

fundusze unijne

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.09, 14:46
witam :) mam zamiar napisac prace dyplomowa na temat finansowania małych i
średnich przeds. przez środki unijne :)
Mogłby ktos polecic jakies dobre ksiazki na ten temat ??
Obserwuj wątek
    • Gość: mike0l Re: fundusze unijne IP: *.leed.cable.ntl.com 30.03.09, 00:00
      Ja polecam stary wywiad z A.Sadowskim ekonomistą, wiceprezydentem i założycielem
      Centrum im. Adama Smitha:
      biznes.interia.pl/news/eurodotacje-czyli-dzungla,942892
      • ojca Re: fundusze unijne 27.04.09, 15:05
        Gość portalu: mike0l napisał(a):

        > Ja polecam stary wywiad z A.Sadowskim ekonomistą, wiceprezydentem i założyciele
        > m
        > Centrum im. Adama Smitha:
        > biznes.interia.pl/news/eurodotacje-czyli-dzungla,942892

        Sadowski albo znalazł przedsiębiorcę życiową ofiarę lub pierdzieli bez sensu.
        Przecież wystarczy zgłoszenie, że ów refundacja wpłynęła na konkurencje na
        lokalnym rynku, że ów przedsiębiorca poniósł stratę i koniec, kasa do oddania.
        Trudność w pozyskiwaniu kasy z UE przez przedsiębiorców leży gdzie indziej, ale
        po co wgłebiać się w temat wystarczy przeświadczenie Pana Sadowskiego, że się
        jest expertem i już.
    • des4 Re: fundusze unijne 30.03.09, 09:03
      zamiast przepisywać ksiazki, może lepiej zadaj sobie trochę
      skontaktuj się z odpowiednimi komórkami urzędów marszałkowskich,
      które odpowiadają za regionalne programy operacyjne, tam powinni
      mieć najpełniejsze i najaktualniejsze dane na temat wsparcia MSP, w
      dodatku bedziesz mieć material porównawczy pomiędzy województwami,
      jak i dane okresu 2004-2006 i ZPORR...
      • Gość: magiQ Re: fundusze unijne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 17:59
        przepisywać to raczej się nie da, ale muszę mieć w literaturze 30 pozycji
        książkowych więc z kosmosu jakichś nie wymyślę ;)
        • ojca Re: fundusze unijne 27.04.09, 14:59
          Jak już coś to możesz pisać prace z perspektywy 2004-2006, bo można znaleźć
          źródła, ale z kolei w urzędach nie pomogą bo o ZPORR już chcą zapomnieć. Jeżeli
          chodzi o okres 2007-2013 to nie ma dobrych książek, bo przepisy wciąż się
          zmieniają i jak już jakaś książka wychodzi to już ma nieaktualne informację.
          Pisząc taką pracę nie można opierać się na książkowych źródłach, raczej na
          dyrektywach oraz krajowych przepisach, których pełno masz na stronach MRR i
          urzędów marszałkowskich.
          • Gość: magiQ Re: fundusze unijne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 21:31
            hmm 2004-2006 ? musze ostatnie 3 lata czyli 2006-2008... ale to tylko w 3
            rozdziale.. pozostałe 2 rozdziały nie maja dotyczyc okresu badawczego wiec moge
            pisac o samych zasadach ubiegania sie o te srodki malych i srednich
            przedsiebiorstw, o szansach, ktore one niosa itp. :)
            • ojca Re: fundusze unijne 29.04.09, 10:36

              Gość portalu: magiQ napisał(a):

              > hmm 2004-2006 ? musze ostatnie 3 lata czyli 2006-2008...


              No to karkołomne zadanie bo w okresie 2004-2006 obowiązywały inne zasady niż w
              2007-2013, zatem musiałbyś opisać ostatni rok okresu 2004-2006 i 2 lata nowego
              okresu 2007-2013, a to są różne zasady. Oczywiście pamiętając o zasadzie n+2 do
              okresu 2004-2006 łatwo się pomylić pisząc o rozliczeniach w roku 2007, 2008 ;)


              ale to tylko w 3
              > rozdziale.. pozostałe 2 rozdziały nie maja dotyczyc okresu badawczego wiec moge
              > pisac o samych zasadach ubiegania sie o te srodki malych i srednich
              > przedsiebiorstw, o szansach, ktore one niosa itp. :)

              To weź jakieś oficjalne dokumenty z opisami np.
              www.mrr.gov.pl/ProgramyOperacyjne%202007-2013/Innowacyjna%20Gospodarka/Strony/poig2007-2013.aspx
              lub jakieś RPO. Tam jest dość dużo "lania wody" ;).

              Na twoim miejscu trzymałbym się stron www, a nie pozycji pisanych
              www.parp.gov.pl/
              www.mrr.gov.pl/
              • des4 Re: fundusze unijne 30.04.09, 07:58
                jak słusznie przedmówca powyżej zauważył, porywanie się na okres
                2006-2008 jest przesiewzieciem dośc nonsensownym i karkołomnym...

                czyli albo nie znasz zupełnie tematu, albo zostal on wzięty
                na "odwal się"...

                co może mieć sens to porownanie okresu programowania 2004-2006 z
                okresem 2007-2013, przy czy jeśli chodzi o ten drugi "twardych"
                danych statystycznych jest malo, ponieważ mamy dopiero kwiecień
                2009, nie wspominam juz nawet o
                opracowaniach/publikacjach "pisanych", jesli już to możesz pisac w
                kontekście róznic w dokumentach programistycznych...
              • Gość: magiQ Re: fundusze unijne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 18:23
                ojj no to faktycznie będę miała problem... powiem promotorce jak to wygląda i
                zobaczę co ona na to ... pracę będę broniła dopiero w przyszłym roku więc mogę
                zrobić za okres 2007-2009 bo wtedy będzie już rok 2010.. tylko faktycznie mogę
                mieć problemy z uzyskaniem danych... sama nie wiem co robić :(
                • ojca Re: fundusze unijne 05.05.09, 20:29
                  Może się czepiam, ale lepiej mów lata 2007-09 okresu 2007-2013, bo potem pomyli
                  się wszystko. Pozatym, wg. mnie najlepiej opisywać okres, który się skończył
                  (2004-2006), w nowym okresie wiele przepisów jest "świeżych" i nawet w
                  marszałkowskich i mrr nie mają jednoznacznej interpretacji wielu z nich.
                • mike0l Re: fundusze unijne 06.05.09, 13:52
                  Tylko nie zapomnij napisac o ilu urzednikow zwiekszyla sie
                  biurokracja dzieki UE oraz jaki jest tego koszt dla budzetu oraz
                  koszt pozyskiwania owych dotacji. Sam jestem ciekawy, z tego co wiem
                  armia biurokratow przez 20 lat umacniania socjalizmu rynkowego
                  zwiekszyla sie o 400tys z 200tys w 89r do 600tys obecnie.
                  • snajper55 Re: fundusze unijne 06.05.09, 15:15
                    mike0l napisał:

                    > Tylko nie zapomnij napisac o ilu urzednikow zwiekszyla sie
                    > biurokracja dzieki UE oraz jaki jest tego koszt dla budzetu oraz
                    > koszt pozyskiwania owych dotacji. Sam jestem ciekawy, z tego co wiem
                    > armia biurokratow przez 20 lat umacniania socjalizmu rynkowego
                    > zwiekszyla sie o 400tys z 200tys w 89r do 600tys obecnie.

                    Niektórzy twierdzą, że w Polsce jest już 12 mln urzędników, więc ich liczba
                    raczej już się nie będzie szybko powiększać. W starych krajach unijnych liczba
                    urzędników już dawno przekroczyła liczbę ludności tych krajów, stąd konieczność
                    zatrudniania emigrantów z pozaunijnych krajów.

                    S.
                    • mike0l Re: fundusze unijne 06.05.09, 16:43
                      snajper jak brak ci argumentów to probujesz obrocic wszystko w zart
                      i osmieszyc rozmowce.

                      no wiec wedlug GUS liczba urzedników w 2003 roku wynosila 530tys
                      wzrost w ciagu 5 lat o 142tys.
                      www.lokietek.pl/knap.html

                      Nie wiem jaka jest obecnie liczba urzedasow ale stosujac prawo
                      Parkinosona (polecam lekture) ich liczba wzrasata niezaleznie
                      od ilosci obowiazkow 5-6% w skali roku. Otrzymalem ok 676 tys na
                      koniec roku 2008r.

                      jak ksztaltuje sie wzrost urzedasow w ministerstwach:
                      www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/armia;urzednikow;szybko;sie;powieksza,108,0,252268.html
                      Odnosnie prawa Parkinsona wystarczy popatrzec na powyzsze
                      ministerialne liczby.

                      Analiza ile nowych miejsc dla biurokratow powstalo dzieki UE oraz
                      obciazenie budzetu z tego tytulu byla by bardzo ciekawa. A moze ktos
                      juz tego dokonal?
                      • snajper55 Re: fundusze unijne 06.05.09, 16:56
                        mike0l napisał:

                        > no wiec wedlug GUS liczba urzedników w 2003 roku wynosila 530tys
                        > wzrost w ciagu 5 lat o 142tys.

                        Co to ma wspólnego z Unią ???

                        > Analiza ile nowych miejsc dla biurokratow powstalo dzieki UE oraz
                        > obciazenie budzetu z tego tytulu byla by bardzo ciekawa. A moze ktos
                        > juz tego dokonal?

                        Masz pole do popisu. Możesz nawet wystąpić o grant unijny na badania. ;)

                        S.
                        • zamurowany Re: fundusze unijne 11.06.09, 13:33
                          snajper55 napisał:

                          > mike0l napisał:
                          >
                          > > no wiec wedlug GUS liczba urzedników w 2003 roku wynosila 530tys
                          > > wzrost w ciagu 5 lat o 142tys.
                          >
                          > Co to ma wspólnego z Unią ???

                          Oczywiście że to nie dowód, lecz całkiem dobra poszlaka. Bo czy nie właśnie w
                          tych latach Polska przygotowywała się do przystąpienia do owej Unii?

                          Ktoś przecież musiał się zająć tymi pozwoleniami na połów dorsza czy też
                          liczeniem litrów wydojonego mleka...
                  • ojca Co ty pierdzielisz? 06.05.09, 20:53
                    Tak trudno pisać na temat? Załóż sobie wątek o liczbie urzędników i tam się
                    udzielaj.
                    • mike0l Re: Co ty pierdzielisz? 06.05.09, 23:09
                      > Tak trudno pisać na temat? Załóż sobie wątek o liczbie urzędników i tam się
                      > udzielaj.

                      dzięki mistrzu za cenne rady...na temat.
    • Gość: baśka80 Re: fundusze unijne IP: *.chello.pl 07.06.09, 22:26
      sporo informacji o Unii możesz sobie znaleźć na różnych
      serwisach o UE - może tam znajdziesz
      przydatną literaturę :)
      • Gość: konserva Re: fundusze unijne IP: *.pools.arcor-ip.net 08.06.09, 14:28
        Czy koniec z funduszem wspierajacym kursy malowania paznokci i
        naklejania sztucznych?
    • zamurowany Re: fundusze unijne 15.06.09, 13:12
      Gość portalu: magiQ napisał(a):

      > witam :) mam zamiar napisac prace dyplomowa na temat finansowania małych i
      > średnich przeds. przez środki unijne :)
      > Mogłby ktos polecic jakies dobre ksiazki na ten temat ??

      Szanowny MagiQ,

      Jeśli jeszcze nie napisałeś tej pracy, to chciałbym zasugerować trochę inny
      trop, którym mogłaby ona podążyć. Zamiast przepisywać książki eurofederastów,
      może warto się zastanowić, czy owe fundusze unijne to nie jest promowanie żebractwa?

      Pozdrawiam.
      • ojca dawaj dawaj 15.06.09, 13:28
        Noo ciekawe, powiedz coś więcej na ten temat ;), rozwiń co rozumiesz pod
        pojęciem "żebractwo".
        • zamurowany Re: dawaj dawaj 15.06.09, 13:46
          ojca napisał:

          > Noo ciekawe, powiedz coś więcej na ten temat ;), rozwiń co rozumiesz
          > pod pojęciem "żebractwo".

          Żebractwo to wyciąganie ręki do innych po pieniądze. W naszej kulturze jest to
          raczej źle przyjmowane.

          Do sukcesu się dochodzi pracą a nie żebractwem, wypełnianiem formularzy i
          wnioskowaniem o dofinansowanie (z cudzych pieniędzy oczywiście).
          • ojca Re: dawaj dawaj 15.06.09, 14:00
            Ok teraz idź do biblioteki poczytaj o doktrynalnych podstawach UE i zwróć
            szczególną uwagę na słówko subsydiaryzm.

            > Do sukcesu się dochodzi pracą a nie żebractwem, wypełnianiem formularzy i
            > wnioskowaniem o dofinansowanie (z cudzych pieniędzy oczywiście).

            Powiedz mi jeżeli miałbyś sklepik w okolicy gdzie żyją sami państwowi urzędnicy
            (na państwowej pensji) i utrzymywałbyś sie z ich zakupów to utrzymywałbyś sie ze
            "swoich" czy "cudzych-państwowych" pieniędzy? Miałbyś prawo mówić "łożę na
            urzędników" skoro to dzięki nim masz pieniądze? Wielu ludzi rozumie, te
            zależności. Naprawdę UE nie opiera się na altruiźmie, ale na interesach.
            • zamurowany Re: dawaj dawaj 15.06.09, 14:11
              ojca napisał:

              > Ok teraz idź do biblioteki poczytaj o doktrynalnych podstawach UE i zwróć
              > szczególną uwagę na słówko subsydiaryzm.

              Możesz po prostu odeprzeć moje uwagi. Odnieś się do nich zamiast się wymądrzać o
              bibliotece.

              Mnie doktryny UE interesują tak samo jak doktryny Kominternu. Podobny obszar.

              No i co w moich słowach było nieprawdziwego? Przypominam:

              > Do sukcesu się dochodzi pracą a nie żebractwem, wypełnianiem formularzy i
              > wnioskowaniem o dofinansowanie (z cudzych pieniędzy oczywiście).

              Dalej piszesz:

              > Powiedz mi jeżeli miałbyś sklepik w okolicy gdzie żyją sami
              > państwowi urzędnicy
              > (na państwowej pensji) i utrzymywałbyś sie z ich zakupów to
              > utrzymywałbyś sie ze "swoich" czy "cudzych-państwowych" pieniędzy?

              Swoich. Legalnie je zarobiłem, nie żebrząc o dofinansowanie. Ufam, że owi
              urzędnicy (niepotrzebni oczywiście) też zarobili je legalnie. Więc nie rozumiem
              twojego pytania ani związku z tematem.

              > Miałbyś prawo mówić "łożę na urzędników"

              Oczywiście. Cały czas to robię. Nawet nie prowadząc sklepiku. Oni za to nic nie
              produkują, nie świadczą usług, nie wzbogacają kraju.

              > skoro to dzięki nim masz pieniądze?

              Gdyby byli uczciwymi szewcami/piekarzami/taksówkarzami też bym miał dzięki nim.
              Dodatkowo, nie musiałbym na nich łożyć, a społeczeństwo miałoby z nich
              jakikolwiek pożytek.

              > Naprawdę UE nie opiera się na altruiźmie,

              Oczywiście że nie na altruiźmie. Nic takiego nie napisałem.

              > ale na interesach.

              Interesach biurokratów zapewne. I (wracając do tematu) na promowaniu żebractwa.
              Bo temu chyba nie zaprzeczyłeś.
      • zamurowany socjalizm i żebractwo 16.06.09, 00:53
        MagiQ, tutaj parę tez do przemyślenia:

        W normalnym kraju przedsiębiostwa zajmują się biznesem - produkują, handlują,
        robią cokolwiek pożytecznego dla klientów. Źródłem finansowania dla nich są
        właśnie klienci (zadowoleni oczywiście; niezadowoleni nie płacą i wybierają
        innych) oraz prywatne banki (wierzące że zarobią na kredycie udzielonym
        perspektywicznej firmie).

        W krajach chorych na socjalizm i biurwokrację firmy oraz ludzie są łupieni
        wysokimi podatkami. Podatki te są zbierane przez władzę i potem (po zagarnięciu
        dla siebie odpowiedniej części) rozdawane tym, którzy złożą ładniejsze wnioski o
        finansowanie. W efekcie zdrowe relacje rynkowe są zachwiane, bo firmy:
        * zamiast pracować zajmują się durnymi wnioskami,
        * finansowane są nie tyle przez klientów lecz przez urzędników, więc zamiast
        zadowalać klientów zajmują się zadowalaniem urzędników (oczywiście ku
        zadowoleniu urzędników),
        * tracą umiejętność twardej rywalizacji rynkowej na rzecz zyskiwania zbędnych
        umiejętności biurokratycznych,
        * wyciągają ręce po pieniądze zabrane innym uprawiając tym samym żebractwo,
        * uczą się państwowego rozdawnictwa.

        I na koniec - jeśli Unia komuś pieniądze dała, to skąd je wzięła? Oczywiście -
        komuś zabrała...
        • snajper55 Re: socjalizm i żebractwo 16.06.09, 01:21
          zamurowany napisał:

          > I na koniec - jeśli Unia komuś pieniądze dała, to skąd je wzięła? Oczywiście -
          > komuś zabrała...

          Nie, Unia nikomu nic nie zabiera. Pieniądze pochodzą za składek wpłacanych przez
          państwa członkowskie.

          S.
    • Gość: Gosia Re: fundusze unijne IP: *.tvkdiana.pl 29.09.09, 16:56
      czesc, interesuje mnie ten watek poniewaz rowniez zamierzam pisac prace o takim
      temacie. jesli chcialabys to moglybysmy sie wymienic danymi tylko podaj maila a
      sie skontaktujemy.
      moj adres to nyper1@o2.pl pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka