atob 13.01.03, 15:03 Kupujac G.Z.:) zauwazylem napitek o nazwie jarzebiak ...ale nie odwazylem sie kupic :) Wiec pytam pil ktos z Was go ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Niech Re: Jarzebiak ...???? IP: 217.197.165.* 13.01.03, 15:06 Ja, jak zwykle. Niespecjalnie polecam. Aromatyzowana sztucznie wodka, podobny wynalazek jak Zlota Jesien czy wiekszosc winiakow. Odpowiedz Link Zgłoś
atob Re: Jarzebiak ...???? 13.01.03, 20:00 Niech Ty chyba piles wszystkie gatunki alkoholi dostepne w sklepach ...:) ps Podziwiam Twoja watrobe ...:) Odpowiedz Link Zgłoś
wolna_galicja O jarzębiaku 15.01.03, 19:34 Gość portalu: Niech napisał(a): > Ja, jak zwykle. Niespecjalnie polecam. Aromatyzowana sztucznie wodka, podobny > wynalazek jak Zlota Jesien czy wiekszosc winiakow. Ludzie!!! Nauczcie się, że do uwalenia się w trupa służy czyściocha. Jarzębiak to tradycyjna polska wódka (przed Wielką Wojną najlepszy był ten z wytwórni arcyksięcia Rajnera w Izdebniku). Teraz robi go Sieradz (dobry) i Zielona Góra (trochę gorszy). Jarzębiak pije się przed posoiłkiem (aperitif) lub po nim (digestiv). Radze wypróbować. P.S. Co do złotej jesieni to sie zgadzam - prymitywna podróbka calvadosu ale do gotowania sie nadaje. Prosit! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dilvish Re: Jarzebiak ...???? IP: *.w / *.lj.pl 13.01.03, 20:41 Z tego typu napojów wielokrotnie degustowałem Winiak Klubowy. Przystępna cena, wyszukany bukiet, odpowiednia moc, po prostu miodzio ;-). A Jarzębiak też będę musiał kiedyś zaatakować... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niech Re: Jarzebiak ...???? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 20:58 Winiak Klubowy to najpopularnieszy polski winiak, a w slad za popularnoscia nie poszla - wg mnie - jakosc. Raczej unikam. Z kolorowych polskich wodek polecam starke, ale teraz nastapilo takie zamieszanie w jej markach, ze potrzeba ze trzy lata na odnowienie wiedzy na ten temat. PS. Watroby lepiej nie podziwiac - marny to widok. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Elegancka wódka mojej młodości.. 14.01.03, 00:33 Oj, napiłem ja się jarzębiaku - za epoki Gierka była to tzw. elegancka wódka. Jak człowiek musiał np. na imieniny do wujka i trzeba było coś innego niż czysta lub znakomite brandy produkcji zaprzyjaźnionej Biełyj Aist, Budafok, Pliska bądź Skandenberg, to się nabywało drogą kupna butelkę jarzębiaku. Rzecz sama w sobie taka sobie, ale wyglądała tak wiecie bardziej cywilizowanie. Kac straszliwy (z tych świdrujących). Nie tęsknię. KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanuk Re: Elegancka wódka mojej młodości.. IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 15.01.03, 20:55 czy przypadkiem wszystkie brandy/koniaki nie daja kaca-giganta w wiekszym wymiarze niz inne trunki? cena za przesade. strzelic lampke lub lody polac waniliowe, z piersiowki pociagnac na lesnym spacerze lub w plazowym koszu....ot , tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Re: Elegancka wódka mojej młodości.. 15.01.03, 22:04 Święte słowa! Z moich licznych doświadczeń w tej mierze jasno wynika, że: a) wrażenia smakowe takie sobie; b) kac potworny!!! Dlatego zawsze wolę whisky. I lepiej mi smakuje, i następnego dnia wszytsko (prawie) pamiętam. KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: Elegancka wódka mojej młodości.. 15.01.03, 22:34 Muszę się ze wstydem wielkim przyznać, że jarzębiaku chyba nigdy nie piłam ( a jeśli, to nie pamietam). Czy w zwiazku z tym jestem jakoś upośledzona? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanuk to juz chyba raczej Soplica IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 15.01.03, 23:19 teraz juz wiem ze, miltonia to mloda osoba. a co do jarzebiaku : nic nie stracilas jak Orientow nie palilas. Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: to juz chyba raczej Soplica 15.01.03, 23:38 No nie paliłam. Mam nadzieję, że też nic nie straciłam. Odpowiedz Link Zgłoś