IP: *.lj.pl / 192.168.1.* 19.06.03, 21:53
Dawno nie odwiedzałem tego forum i nie wiem czy się nie powtarzam lub
dubluję jakiegoś tematu, ale nie chce mi się czytać archiwum.
Mój problem jest taki, że jak wypiję naprawdę dużo pojawiają mi się problemy
z kwasami żołądkowymi. Jest to bardzo przykra sytuacja, z którą jestem
pewien, część z Was też miała problemy. Zwykle to nieprzyjemne doznanie
(palenia w przełyku i dalej) pojawia się po dwóch, trzech dniach tankowania
piwska w bardzo dużych ilościach. Mam pytanie: jak to najwygodniej zwalczyć?
Stosuje (w momentach desperacji) Malox – roztwór wodorotlenków, które
neutralizują kwasy żołądkowe, ale akurat skończyło mi się to cholerstwo i
nie wiem czym zagasić ten ogień. Macie może jakieś rady? (poza piciem ługu
sodowego lub wody z mydłem)
Obserwuj wątek
    • goonia Re: Zgaga 19.06.03, 22:26
      Mleczko polecam, ja pije zimne ale cieple podobno lepsze na zgage.
      Pozdrawiam
    • Gość: m Re: Zgaga IP: *.dip.t-dialin.net 20.06.03, 01:13
      Sodka oczyszczona (cwierc lyzeczki na szklanke wody wystarczy)
    • Gość: olo Re: Zgaga IP: *.consolidated.net 20.06.03, 03:53
      Mleczko niestety nie --ma odczyn kwasowy i doprowadza do podwojnej zgagi .Lyzka
      maki ziemniaczanej rozbeltana w szklance wody przegotowanej chlodnej lub
      tradycyjny kisielek --najlepiej malinowy.Sa zgagowcy odwrotni --ci ktorzy maja
      niezyt zasadowy ale to zadkosc i wtedy pomaga mleko i inne kwasiory.Maalox jest
      do bani.Stary dobry alugastrin to jest to.A najlepiej po dwoch ,trzech dniach
      picia piwa zgasic to dnia czwartego ogonowka czyli brandy lub whiskaczem w
      odpowiedniej ilosci.A najlepiej zyc czysto-nic nie pic oprocz wody
      zrodlanej,nie palic,bron Cie przed kawa i herbata czarna i mysle ze to prosta
      droga do szczesliwej smierci w 42-46 r zycia.Ale to czarny zart.Pozdrawiam .olo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka