Gość: Dilvish
IP: *.lj.pl / 192.168.1.*
19.06.03, 21:53
Dawno nie odwiedzałem tego forum i nie wiem czy się nie powtarzam lub
dubluję jakiegoś tematu, ale nie chce mi się czytać archiwum.
Mój problem jest taki, że jak wypiję naprawdę dużo pojawiają mi się problemy
z kwasami żołądkowymi. Jest to bardzo przykra sytuacja, z którą jestem
pewien, część z Was też miała problemy. Zwykle to nieprzyjemne doznanie
(palenia w przełyku i dalej) pojawia się po dwóch, trzech dniach tankowania
piwska w bardzo dużych ilościach. Mam pytanie: jak to najwygodniej zwalczyć?
Stosuje (w momentach desperacji) Malox – roztwór wodorotlenków, które
neutralizują kwasy żołądkowe, ale akurat skończyło mi się to cholerstwo i
nie wiem czym zagasić ten ogień. Macie może jakieś rady? (poza piciem ługu
sodowego lub wody z mydłem)