01.07.03, 13:51
nie ukrywam ze to przynęta na Miltonię jest.
bo zanikła była, a ja pilnie potrzebuje tej receptury z udzialem soku z
mandarynek (to pretekst, jak kazdy dobry).
zapuscilam wędkę i czekam.
Obserwuj wątek
    • buggi Re: martini 01.07.03, 14:02
      aniela napisała:

      > nie ukrywam ze to przynęta na Miltonię jest.
      > bo zanikła była, a ja pilnie potrzebuje tej receptury z udzialem soku z
      > mandarynek (to pretekst, jak kazdy dobry).
      > zapuscilam wędkę i czekam.


      obys starego kapcia nie zlapala, albo zardzewialej puszki po przysmaku
      turystycznym, hehe
      • aniela Re: martini 01.07.03, 14:21
        aha.
        • buggi Re: martini 01.07.03, 14:25
          aha, a byla taka grupa "take on me" spiewali,a zwlaszcza ten Morten
          • aniela Re: martini 01.07.03, 14:30
            aha, no byla. a nie wiesz co z Miltonią moze? skoro wiesz pamietasz czuwasz?
            • buggi Re: martini 01.07.03, 14:36
              niestety nie wiem, moze z Kanukiem,w tajemnicy przed Toba uciekli za zielona
              granice. Wieszaki puste w szafie wisza
              • aniela Re: martini 01.07.03, 14:46
                aha to ja poczekam na widokowke z zagranicy. w takim razie.
                • buggi Re: martini 01.07.03, 14:51
                  znajomym dadza do wrzucenia, bys przypadkiem po znaczku do kraju ucieczki nie
                  dotarla
    • ellen Re: martini 01.07.03, 15:14
      nie czytam watku tylko po temacie od progu wolam: tak, tak, poprosze dwa, w
      prawa reke i w lewa! w wielkiej potrzebie jestem
      • aniela Re: martini 01.07.03, 15:19
        aha a trzecia reka poprawisz sobie grzywke co Ci sie rozwichrzyla kiedy do
        barku bieglas :) bez Miltonii nie wiem co z tymi mandarynkami do rosso.
        • ellen Re: martini 01.07.03, 15:34
          wiec zostawmy jej te mandarynki, bo ja z kolei wiem co z martini :)
          • aniela Re: martini 01.07.03, 15:36
            aha a woda o lód są dla bab
            • Gość: kanuk Re: martini IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.07.03, 17:28
              na chwilke wpadam aby sie przywitac i info dac: Rozowe Martini z napojem
              mandarynkowym typu Mirinda lub Fanta to zdaje sie Zarlaczka propaguje? wracam
              na plaze bo upalny piekny dzien jest po to :)
              • miltonia Re: martini 01.07.03, 17:51
                Fuj, takie wynalazki, jak Fanta czy Mirinda. W zyciu nie nalezy nimi brukac
                szlachetnego Martini. A gdziez Ty Anielo mandarynki o tej porze roku widzialas?
                • Gość: kanuk Re: martini IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.07.03, 18:07
                  ja jej podeslalem skrzyneczke poludniowoafrykanskich klementynek . za
                  zaliczeniem.
                  • miltonia Re: martini 01.07.03, 18:19
                    Hmm, praktyczny jestes. Ale to i dobrze, dla mnie w kazdym razie, bo Aniela nie
                    bedzie wobec Ciebie miala przesadnych dlugow wdziecznosc.
                    • Gość: kanuk Re: martini IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.07.03, 18:30
                      oj, pochwalic sie chcialem, ze mam klementynki. kto wie, co Aniela lubi jesc ?
                      mysle jednak, ze A(d)vocado.
                      • miltonia Re: martini 01.07.03, 18:32
                        Sadzac po jej figurze, to odtluszczone awocado najwyzej.
                        • Gość: kanuk Re: martini IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.07.03, 18:39
                          stosowane zewnetrznie moze byc bardzo sexy.
                          • miltonia Re: martini 01.07.03, 18:43
                            Awokado?
                            • Gość: aniela Re: martini IP: *.acn.waw.pl 01.07.03, 18:51
                              uffffff Miltonia:))
                              mandarynki w tesco widzialam. przez okragly rok jest sezon.
                              • miltonia Re: martini 01.07.03, 18:58
                                Niby tak, ale nie wiem czy one jeszcze jakis sok maja w sobie. W takim razie
                                wycisnij z nich ow, dodaj Martini i lod i masz napyszniejsza oranzade na
                                swiecie. W ogole najlepsze to sa kwasne mandarynki czyli nie klementynki.
                                Ps. Odbierz @. Pilne.
                                • aniela Re: martini 01.07.03, 19:03
                                  aha a proporcje? czy ma to byc dokladnie odpowiednia ilosc czy wg uznania?
                                  • miltonia Re: martini 01.07.03, 19:38
                                    Zupelnie wg uznania. W tym nektarze kazde proporcje sa dobre.
    • Gość: aniela Re: martini IP: *.acn.waw.pl 13.07.03, 21:29
      przebiegajac przez cudze tesco pomylilam rose z rosso i skazana na caly litr
      rozanego jak pączki od bliklego zostałam. dobrze ze ciezar ten podzielilam na
      pół. nierowne pół. wrazenie: fuj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka