Dodaj do ulubionych

Partner dla suczki

24.08.10, 12:32
Witam
Mam prawie dwuletnia suczke ratlerka i szukam dla niej partnera z
okolic warszawy. Cieczka spodziewana w okolicach listopada.
Dodatkowo mam pytanie:
Moja sunia ma bardzo małe plamienia i cięzko dostrzec kiedy sie
cieczka zaczyna. jak wyliczyc dobry dzień na zapłodnienie ?
Obserwuj wątek
    • kirke18 Re: Partner dla suczki 24.08.10, 13:02
      PartneR? To dotyczy ludzi, poza tym nie rozmnażaj nierodowodowych
      mieszńców!
      • beata0405 Re: Partner dla suczki 24.08.10, 13:23
        A to niby dlaczego ? Tylko rodowodowe moga posiadać potomstwo ? ja
        kocham swojego psa mimo, ze nie ma medali i pucharów.
        • m2304 Re: Partner dla suczki 24.08.10, 13:36
          tak beato tylko rodowodowe moga posiadać potomstwo - wg większości na
          tym forum , dla nierodowodowej suki ciąża , poród te jakby nie było
          naturalne czynności organizmu to "ogromne obciążenie dla zdrowia ,
          zagożenie zycia wręcz! :)))
          rodowodowe mają rodzić bo przynoszą kasę a nierodowodowe są dla tej
          kasy konkurencją , proste ?
        • majenkir Re: 24.08.10, 13:44

          beata0405 napisała:
          > Tylko rodowodowe moga posiadać potomstwo ?


          Tak wlasnie mi sie marzy...
          I to tez nie wszystkie, tylko te najlepsze.
          • kanga_roo Re: 24.08.10, 14:23
            rozumiem, że masz chętnych na szczeniaki? czy po prostu chcesz mieć w
            domu małe psiaki? ja bym chciała, to musi być super. tylko niestety
            bardzo samolubne, jeśli nie znajdziesz najpierw dla nich domów.
            wylądują w schronisku, czy zajmiesz się całą gromadą?
          • beata0405 Re: 24.08.10, 14:23
            No tak jasne, to znaczy jak ja bym chciała miec wiecej ratlerków bo
            uwielbiam te psy to nie moge rozmnozyc mojej suczki bo jest nie
            rodowodowa. Ale bezsens !!!!!
            • mist3 Re: 24.08.10, 14:28
              chcesz mieć więcej ratlerków - wejdź na forum strony dogomania.pl -
              dostaniesz ich tam na pęczki, do wyboru, do koloru. Nie powołuj na
              świat dodatkowych zwierząt, jeśli masz ochotę, możliwości - zapewnij
              dom tym, które już na tym świecie są i ogromnie pragną mieć jakiegoś
              człowieka do kochania
    • beata0405 Re: Partner dla suczki 24.08.10, 14:40
      A co sie stanie z moja suczka jak chociaz raz nie bedzie miała
      małych ? Nie bedzie chorowała ? ja nie musze mieć szczeniaków na
      siłę i dom dla nich tez napewno bym znalazła.
      • tenshii Re: Partner dla suczki 24.08.10, 14:44
        Nic się nie stanie z Twoją suczką jak nie będzie miała młodych.
        Ciąża nie leczy z chorób i przed nimi nie zapobiega.
        Suka po ciąży może chorować na ciąże urojone, na ropomacicze.
        Na to akurat rozwiązaniem jest sterylizacja.

        To, że suka musi rodzić to stary głupi mit. Nic więcej.

        Najpierw zajrzyj na fora poświęcone adopcją i sprawdź ILE ratlerków szuka domu. Spróbuj znaleźć odpowiedni dom chociaż jednemu i przekonaj się jaka to ciężka praca. Potem zastanów się nad powołaniem do życia kolejnych psów. Policz sobie też ile psów przybędzie jeśli Twoja suczka urodzi kilka suczek i one też choć raz zostaną rozmnożone. To jest reakcja łańcuchowa....
        • tenshii błąd 24.08.10, 14:45
          * poświęcone adopcjom.
          • beata0405 Re: błąd 24.08.10, 14:51
            Dobrze rozumiem, wcale na siłe nie chce mieć szczeniaków, wiem, że
            to ciężka praca zapewnic im dom...odpowiedni dom, w którym znajda
            tyle miłosci co moja suczka u nas. Zawsze wydawało mi sie, że brak
            szczeniaków w jakiś sposób unieszczęsliwia sukę
            • tenshii Re: błąd 24.08.10, 14:56
              Moim zdaniem źle Ci się wydawało.
              U suki to kwestia hormonów. Suka nie planuje dzieci w takim sensie jak my.
              I pomyśl, jeśli już mówisz o nieszczęściu, czy nie będzie jej przykro gdy je urodzi, a Ty po 8 tygodniu będziesz jej odbierała maleństwa jednego po drugim.

              Najlepiej będzie jeśli ją wysterylizujesz. Jeśli jednak nie chcesz tego robić, nie rób, ale również nie zaszczeniaj. Poczytaj tylko co robić aby zminimalizować ryzyko wystąpienia ciąż urojonych i ropomacicza.
              • ontarian Re: błąd 24.08.10, 16:58
                tenshii napisała:

                > I pomyśl, jeśli już mówisz o nieszczęściu, czy nie będzie jej
                > przykro gdy je urodzi, a Ty po 8 tygodniu będziesz jej odbierała
                > maleństwa jednego po drugim.
                a tym rodowodowym to nie jest przykro?
                chyba, ze rodowod przed przykroscia chroni, hehe
            • blue.berry Re: błąd 24.08.10, 15:04
              nie unieszczęśliwia. nie przenośmy ludzkich odczuć i pragnień na zwierzęta.
              twojej sunie nie stanie się krzywda ani fizyczna ani psychiczna jeśli nie
              "zostanie mamą". natomiast jeśli zostanie to trzeba się liczyć z komplikacjami
              przy porodzie, suka może nie mieć pokarmu lub nie chcieć zajmować się
              szczeniakimi. trzeba mieć albo naprawdę dobrego weterynarza albo więcej niż
              podstawowa wiedzę aby później nie pisać na forum postów "szczeniaki umierają,
              nie wiem co robić." do tego później szukanie odpowiednich domów, których wcale
              nie ma tak dużo jak się wydaje.

              zobacz ile takich psiaków szuka domów
              www.doadopcji.pl/szukaj.php?slowo=ratlerek&sa=szukaj
              one tez kiedyś przez kogoś zostały powołane na świat i oddane w "dobre ręce"



    • semi-dolce Re: Partner dla suczki 24.08.10, 16:38
      Suka nie musi mieć szczeniąt dla zdrowia.

      Natomiast dni do krycia wyznacza się wykonując od poczatku cieczki co drugi
      dzień badania krwi na poziom progesteronu.
    • rezurekcja Re: Partner dla suczki 24.08.10, 18:36
      Na tym forum jest sporo osob, ktore na codzien sa wolontariuszami w schroniskach
      dla zwierzat lub zajmuja sie posredniczeniem w adopcji. Lub sa posiadaczami
      psow pseudorasowych nabytych w odruchu serca lub z niewiedzy i teraz walcza o
      zdrowie swoich podopiecznych. Dlatego tak gwaltownie reaguja na pomysl
      rozmnazania zwierzat, zwlaszcza nierasowych, bo maja w oczach przepelnione
      schroniskowe kojce i swoje zabiegi o wyadoptowanie do odpowiedzialnych ludzi
      kolejnego "rasowego bez rodowodu" lub pieknego mieszanca po pieknych mieszancach.
      Ja sama mam owczarka poniemieckiego z tymczasu, rodzina ma charta
      jeleniogóskiego znalezionego w autobusie relacji Jelenia Gora=Swieradow,
      którym samotnie podrozowal, oraz jamniczke wroclawska, czekajaca bezradnie na
      przystanku tramwajowyn. Nikt ich nie szukal...
      Nasze 2 kocice to tez znajdy, jedna z przetracona łapą... NIkt ich nie chcial.
      Wiec i ja jestem przeciwna powolywaniu na swiat nowych bytow, kiedy sa juz
      takie, ktore mozna wziac od reki.

      A tu wklejam klasyczny link, jest to odpowiedz lekarza weterynarii z czasow,
      kiedy na forium Weterynaria jeszcze byli eksperci.

      forum.gazeta.pl/forum/w,525,22730580,,Suka_musi_miec_przynajmniej_raz_szczenieta_.html?v=2
      A, dodam, ze nasze zwierzeta sa po kastracji.
    • beata0405 Re: Partner dla suczki 25.08.10, 09:08
      dziękuje Wam za odpowiedzi i pomoc. Zdecydowałam, że jednak nie bede
      dopuszczac suki.
      Mam tylko pytanie- miała ciecze juz 2 razy i prawie w ogóle nie
      krwawiła, nie kreciły sie tez żadne psy wokól naszego domu , czy to
      normalne ?
      • default Re: Partner dla suczki 25.08.10, 09:59
        Suka nie krwawi obficie w czasie cieczki. To raczej drobne
        plamienie, chyba bardziej niepokojące byłoby, gdyby się z niej lało.
        Moje suki raczej mało plamiły, poza tym miewały cieczki rzadko (raz
        na rok, a nawet rzadziej - i to też mieściło się w normie). Co do
        psów - ja bym się cieszyła, że nie przyłażą :)
        A tak w ogóle to gorąco polecam sterylizację suni. Lepiej dla niej,
        bo odpada zagrożenie ropomaciczem i innymi tego rodzaju problemami,
        lepiej dla Ciebie, bo wszelkie atrakcje "okołocieczkowe" masz z
        głowy.
      • semi-dolce Re: Partner dla suczki 25.08.10, 10:06
        > Mam tylko pytanie- miała ciecze juz 2 razy i prawie w ogóle nie
        > krwawiła, nie kreciły sie tez żadne psy wokól naszego domu , czy to
        > normalne ?

        Normalne. Ale gdyby sie z niej lało a pod domem stało stado psów tez byłoby to
        normalne :)

        Skoro zdecydowałaś się nie rozmnażać to najrozsądniejszym wyjściem będzie teraz
        sterylizacja. Skoro cieczka ma być w listopadzie to akurat teraz mozna
        sterylizować, a i pogoda jest ok - nie za gorąco.
        • default Re: Partner dla suczki 25.08.10, 13:26
          Warto też się zdecydować teraz, kiedy suka jest młoda - dużo lepiej
          przejdzie operację, szybciej się zagoi i wróci do formy. Moje obecne
          suki (kundelki) ciachnęłam od razu po pierwszej cieczce, jak miały
          ok. 7 m-cy. Zagoiło się "jak na psie" :) Niektórzy straszą okropnymi
          powikłaniami po sterylizacji, ale to jednostkowe, wyjątkowe
          przypadki i nie ma się co nimi sugerować. Na ogół zwierzak na trzeci
          dzień jest już jak nowy. Moje panny to musiałam powstrzymywać od
          harców, bo czuły się świetnie i chciały już ganiać, a jednak lepiej
          dać trochę czasu szwom na solidne zrośnięcie.
          • minniemouse Re: Partner dla suczki 26.08.10, 03:56
            popieram sterylizacje.
            Polska jeszcze jest w tyle w tych rzeczach
            ale w takich krajach jak Kanada, USA sterylizacja jest na porzadku dziennym.
            niewysterylizowanego psa spotyka sie raczej rzadko, i jesli juz to wlascicielem jest wlasnie zwykle Europejczyk albo Trzeci Swiat.


            Minnie
    • listekklonu Re: Partner dla suczki 26.08.10, 06:06
      Przyłączę się do chórku i też polecę sterylizację. Moja sunia jest
      wysterylizowana i po problemie :)
    • thea19 Re: Partner dla suczki 26.08.10, 23:42
      moja calkiem rasowa suczka przeszla sterylizacje 2mce po zakonczeniu pierwszej
      cieczki i w zaden sposob nie skarzyla sie, ze odebralam jej prawo do posiadania
      potomstwa:-)
      dzieki zabiegowi bedzie zdrowsza, dluzej pozyje (mam nadzieje) i bedzie
      zachowywac sie jak wieczny szczeniak
      wady sterylizacji to mozliwe przytycie i dla niektorych koszt (maly piesek 310zl
      w klinice podwarszawskiej)
      bolalo ja 1 dzien a spokoj ma na cale zycie (i ja tez)
      • minniemouse Re: Partner dla suczki 27.08.10, 00:07
        wady sterylizacji to mozliwe przytycie

        to nie jest wada sterylizacji.
        to jest wada braku ruchu i obzerania sie.
        jesli sie dba o odpowiednia ilosc ruchu i prawidlowa diete,
        to pies tak sam z siebie nie utyje tylko dlatego ze jest "wyciety".

        Moja suczka w kazdym razie jakos nigdy nie utyla.

        Minnie
        • default Re: Partner dla suczki 27.08.10, 09:20
          minniemouse napisała:

          > wady sterylizacji to mozliwe przytycie
          >
          > to nie jest wada sterylizacji.
          > to jest wada braku ruchu i obzerania sie.

          Dokładnie. Mam chudego kota kastrata - ale on gania całymi dniami, a
          czasem i nocami po ogrodzie. I tłustą wysterylizowaną kotkę, której
          ulubionym zajęciem jest leżenie na tarasie. Dwie wysterylizowane
          suki - jedna cienka jak przecinek, wiercipięta, ciągle w ruchu
          (czasem myślę, że ma ADHD :)), druga o figurze dość opływowej,
          spokojna, woli zabawy bardziej "stacjonarne". Każdemu dostosowuję
          porcje żywieniowe do jego aktywności, wiadomo że schetana wariatka
          po całym dniu ganiania może zjeść więcej niż wylegująca się na
          kanapie damulka :) Miałam też suki niesterylizowane i jak któraś
          miała zbyt duży apetyt w stosunku do swojej aktywności - to tyła i
          już, tak że związek tycia ze sterylizacją jest raczej dość luźny.
        • thea19 Re: Partner dla suczki 27.08.10, 13:08
          nigdzie nie napisalam, ze moja suczka utyla
          apetyt nie ulegl zadnej zmianie, malo jada, jak na wszelkie tabele, ale jest w
          normie (wazy 6,5kg - west) do tego jest wulkanem energii i po sterylizacji
          wlaczyl jej sie program "anty-kot", co zmusza ja do jeszcze wiekszej aktywnosci
          suka moich rodzicow przytyla (wazy normalnie 30kg) ok 3kg ale stracila je wiosna
          i latem (sterylizacja byla zima wiec i ruchu mniej bo pies nie lubi zimna, tylko
          siusiu i juz czeka pod drzwiami)
          poza tym sa karmy dla zwierzakow kastrowanych chyba nie bez powodu
          • mist3 Re: Partner dla suczki 27.08.10, 20:38
            karmy dla zwierząt kastrowanych mają tą jedyną zaletę, że są mniej
            kaloryczne i nic więcej.
            Kilka miesięcy po kastracji jest kluczowe, by zwierzę nie przytyło -
            rekonwalescencja po operacji i zmiany hormonalne powodują, że
            zwierzę ma większy apetyt. Jeśli właściciel ulega 'zagłodzonemu
            psu/kotu" to prosta droga do otyłości - trzeba to przetrzymać i nie
            zwiększać dawki jedzenia.
            Ponadto niewysterylizowane zwierzęta mają co pewien czas
            naturalną 'głodówkę' -suczka/kotka w rui traci apetyt, jak jest w
            ciąży to karmi też rozwijające się w niej maleństwa - nie przytyje.
            Kot/pies czujący samiczkę w rui też potrafi nie jeść kilka dni.
            Katrowane zwierzęta nie przeżywają takich szaleństw - mądry
            właściciel uważa i nie przekarmia swoich podopiecznych
            • thea19 Re: Partner dla suczki 28.08.10, 09:24
              ja to wszystko wiem, baaa, moja suczka robi sobie regularne glodowki po
              kastracji i zjada znacznie mniej niz przed
              chcialabym nawet, zeby jeszcze przytyla z pol kg ale jedyna motywacja do
              jedzenia dla niej jest obecnosc innego psa, niestety nie jestem w stanie
              zapwenic jej towarzysza 2x dziennie codziennie
              zostawiam ja regularnie u rodzicow i wtedy zjada normalnie (ma tez psie
              towarzystwo, ktore lubi), w domu miska moze pajeczyna zarosnac, nawet szynki nie
              tknie, jedyne co lubi w domu to kubki po jogurtach i serkach
              • minniemouse Re: Partner dla suczki 28.08.10, 09:41
                widac kompetetywna taka :)

                to moze kup "jak zywego" pluszowego pieska i stawiaj "konkurenta" kolo miski jak
                przyjdzie pora jesc :)

                poza tym, moze trafisz na jakas niezwykle dla niej smaczna polewe - np sosik po
                gulaszu, albo cus w tym stylu, i tym zawsze polewaj jej karme czy co ona tam je?

                Minnie
                • thea19 Re: Partner dla suczki 01.09.10, 20:39
                  pluszak nie przejdzie, konkurencja musi stale krecic sie wokol miski a ona wtedy
                  powarkuje i zjada zawartosc choc wcale nie chce
                  smakuja jej jeszcze warzywa z zupy, jednak rzadko takowe gotuje, pyszne tez sa
                  zdechle zaby, martwe ptaki, odpadki i wszystko, co znajdzie na spacerze a ja jej
                  musze to odebrac (raz znalazla zapakowana wedline, swiezo przez kogos zgubiona
                  na parkingu - wtedy bylo przyzwolenie po zdjeciu folii)
                  drugiego psa sprawic jej nie moge bo mieszkanie nie pomiesci (poza tym nie wiem
                  czy bedzie chciala dzielic sie rodzina z innym zwierzem) a i dzidzie bede miec
                  wiec szczeniak odpada

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka