Dodaj do ulubionych

hotel dla zwierząt

14.06.11, 13:40
witam, zastanawiam się nad założeniem hotelu dla zwierząt, 30 km od Warszawy, mam działkę ok 2000m, mieszkam obok niej, bardzo blisko lasu. oczywiście zwierzęta uwielbiam, w tej chwili mam psy, kota i trzy akwaria (wszystko samo przyszło a sumienie nie pozwoliło wyrzucić). obawiam się tylko jednej rzeczy - sezonowości tego interesu, latem chętnych jest dużo, ale zimą...a ZUSy płacić trzeba. konieczna też byłaby spora inwestycja na początku - postawienie ogrzewanego budynku. czaję się już dwa lata, jest to moje ogromne marzenie, ale boję się, że pochłoną mnie koszty, a mam rodzinę i nie moge sobie pozwolić na pracę charytatywną. co o tym myślicie? czy oddajecie psy do hotelu także zimą?
Obserwuj wątek
    • kotdlapoczatkujacych Re: hotel dla zwierząt 23.06.11, 18:32
      Myślę że to może być niezły pomysł na interes, szczególnie że w Polsce chyba nie ma jeszcze wielu takich hoteli.

      Co do sezonowości, myślę że ludzie potrzebują opieki do zwierząt jednak przez cały rok. Bo wyjazd służbowy, bo jakas impreza rodzinna na końcu polski.

      Trzymam kciuki.

      Z której strony Warszawy ta działka?
      • rebeka.1 Re: hotel dla zwierząt 23.06.11, 20:42
        Działka w okolicy Radzymina, porzuciłam cywilizację, korporację i zaszyłam się w krzakach, a teraz zastanawiam się jak to zrobić, żeby z tych krzaków nie wyłazić już wcale:) może się uda...
        pozdrawiam
        • kotdlapoczatkujacych Re: hotel dla zwierząt 24.06.11, 09:34
          No to tymbardziej trzymam kciuki i podziwiam za odwagę :-)
          • minniemouse Re: hotel dla zwierząt 24.06.11, 10:00
            hmm....
            a moze zima wczasy dla pieskow i kotow z ich wlascicielami?

            Minnie
            • rebeka.1 Re: hotel dla zwierząt 24.06.11, 14:40
              byłoby super, ale okolica niewystarczająco piękna, a inwestycja trochę przekracza moje możliwości finansowe, wybudować hotel dla zwierzaków to nie to samo co wybudowanie hotelu dla ludzi...trochę większe wymagania...
    • blue.berry Re: hotel dla zwierząt 24.06.11, 21:57
      hotele dla zwierząt mają klientów w lecie, w ziemie w czasie ferii, w długie weekendy typu majowy czy czerwcowy, w święta wielkanocne i bożonarodzeniowe. hotele w warszawie i w okolicach warszawy nie narzekają na brak chętnych - szczególnie jeśli mają dobre warunki i dobre ceny.
      ale psiaki właścicieli to tylko jedna strona medalu. druga to psy będące pod opieka fundacji, stowarzyszeń czy też prywatnych osób, szukające domów a przechowywane w psich hotelach w razie braku domu tymczasowego. przy dobrej współpracy z takimi ludźmi klientów ma się cały rok i jeszcze kolejkę oczekujących (oczywiście spore znaczenia ma tutaj cena, bo te psy sa hotelowane nie przez tydzień czy dwa ale przez miesiące). z tym że to o wiele cięższa praca i bardziej odpowiedzialna. to nie są wychuchane, zdrowe i grzeczne pupilki swoich właścicieli. to często psy z dużym bagażem doświadczenia, chore lub w trakcie leczenia. warto wtedy mieć choćby podstawowe umiejętności typu podawanie leków, robienie zastrzyków, możliwość pomocy przy transporcie psa do weterynarza. moja znajoma ma taki hotel (ok 30 km od warszawy), aktualnie współpracuje z jedna z fundacji - ma stale komplet psów i kolejkę oczekujących. ale tak jak pisze - taki hotel to naprawdę sporo pracy, zaangażowania, nerwów.
      • rebeka.1 Re: hotel dla zwierząt 27.06.11, 13:31
        I na to właśnie liczę. Wiedzę jakąś mam, a w najbliższym czasie idę na dodatkowy kurs, żeby otrzaskać się z większą liczbą zwierząt - oczywiście nie korespondencyjny :). Dla mnie to o czym piszesz jest największą motywacją prowadzenia takiego hotelu, dającą więcej satysfakcji niż kontakt ze zdrowymi zwierzętami. Weterynarza mam za sąsiada, więc w nagłych wypadkach, pomoc byłaby natychmiastowa. A może Twoja znajoma potrzebuje czasem pomocy... ja mogłabym się czegoś nauczyć, a ona odpocząć:)?
        pozdrawiam
        • ola.salecka Re: hotel dla zwierząt 07.07.11, 14:48
          ja mogę spokojnie polecić hotelik mojej mamy, nie przyjmuje więcej niż 3 psiaki na raz i ma już duuuuże doświadczenie w opiece nad nimi (20 lat wychowywania stadka PONów:) )

          DOMOWY HOTELIK "ŁAPKA"
          PIASECZNO
          Oferuję całodobową opiekę nad Waszym pupilem. Bez kojców, klatek i tłumu innych zwierząt - do dyspozycji zwierzaczka jest cały duży dom z ogrodem w podwarszawskim Piasecznie (na granicy z Zalesiem Dolnym).
          Piesek ma do dyspozycji zarówno cały dom jak i duży teren zielony. Sam może wybrać gdzie chce spać, czy w domu na kanapie, czy na werandzie, czy na dworze. Do jego dyspozycji jest też basenik z wodą na ogrodzie.
          Z racji tego, że przyjmujemy nie więcej niż 3 psy na raz, jesteśmy w stanie każdemu z nich poświęcić dużo uwagi i troski na czas rozłąki z właścicielami.

          Dodatkowo oferujemy:
          * Codzienne spacery z pieskiem
          * Możliwość gotowania posiłków zgodnie z przepisaną psu dietą (cena za posiłek do uzgodnienia)
          * Całodobową opiekę weterynarza, który przyjeżdża na telefon do każdego naszego wezwania (za dodatkową opłatą)

          Na terenie hoteliku kompanem do zabaw jest dwuletnia, bardzo zabawowa i sympatyczna suczka Maja.

          lapkahotel@interia.pl
          tel. Ola - 608 064 269
          lub Bożena - 662 833 036
    • rebeka.1 Re: hotel dla zwierząt 22.07.11, 13:02
      Dzięki, dobrze to słyszeć, bo poza zapałem mam też męża, który wcale nie wierzy, że można tak zarabiać na życie, uważa, że to zabawa a nie praca i dołuje okropnie...
      pozdrawiam
    • onka-3 Re: hotel dla zwierząt 22.07.11, 17:12
      polecam obejrzeć

      kanal99.pl/2011/07/zwierze-w-wakacje/
      • rebeka.1 Re: hotel dla zwierząt 22.07.11, 17:47
        oczy bym wydrapała tym co porzucają, albo męczą, często nieświadomie, niestety. jak zobaczyłam u znajomych bojownika w kuli, to zrobiłam awanturę, powiedziałam , żeby sami dupę wsadzili w tą kulę i siedzieli tak przez resztę życia, rybę zabrałam i teraz mam od cholery roboty, bo bojownika nie mogłam władować do mojego dużego akwarium, byłaby wojna, więc założyłam nowe akwa i rozpieszczam... do tego mam kota, który przyszedł w ubiegłym roku, malutki, prawie zeżarły go moje psy, ale dał radę i został, teraz poluje na sroki, a drzemki w ciągu dnia urządza sobie w moim kapturze... wesoło jest, a zimą przychodzą sarny... i też głodne nie wychodzą... serce trzeba mieć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka