25.04.05, 10:41
Czy usuwać samodzielnie i jak?
Czy iść z tym do weta?
Byliśmy w lesie, suczka nie zabezpieczona frontlinem, bo to wczesna wiosna,
nie myślałam, że już tyle tego tałatjstwa będzie...
A to jeden na grzbiecie, drugi za uszyskiem... Porażka!
Co robić???
Obserwuj wątek
    • naise Re: KLESZCZE 25.04.05, 11:12
      Chyba najbezpieczniej do weterynarza. Aczkolwiek kilka lat temu kiedy jeszcze te
      kleszcze nie były tak groźne sami wyjmowaliśmy naszemu psu, czasem nawet po
      kilkanaście sztuk.
    • avasawaszkiewicz Re: KLESZCZE 25.04.05, 11:21
      Po pierwsze wyciągamy!!! Jak najszybciej. Samodzielnie, bądź jeśli nie mamy
      pewności co do prawidłowośi --> musimy wyciągnąć całego kleszcza, główka nie
      może zostać, wybierz się do lekarza. Proszę nie stosować, żadnych alkoholi,
      maseł i innych środków (podduszaja kleszcza i powodują, ze kleszcz wymiotuje i
      wyrzuca wszystko co ma do organizmu! - nic nam to nie pomaga w jego
      wyciagnięciu wbrew powszechnej opini). Palcami bądź pincetką łapiemy za
      wystający odwłok i kręcimy w lewo. Zawsze sprawdzamy czy kleszcz jest cały i
      czy nic nie zostało. Po wyciągnięciu w miejscu uszkodzenia skóry możemy
      zdezynfekować jodyną lub alkoholem.
      Co dalej - OBSERWUJEMY BARDZO DOKŁADNIE PSA!!! Jeśli stanie się osowiały, nie
      będzie chiął jeść, będzie miał gorączkę, krwisty mocz --> MARSZ DO
      WETERYNARZA!!! To nie musi stać się nawet w dwa dni po kleszczu ale nawet
      tydzień lub miesiąć. Koniecznie wówczas proszę poinformowac weterynarza, że
      pies miał kleszcze.
      Kleszcze są bowiem nosicielami różnych chorób. Miedzy innymi powodują grożną
      chorobę BABESZIOZĘ. Zagraża ona życiu zwierzęcia stąd bardzo ważne jest aby jak
      najszybciej zgłosić się z tym problemem do weterynarza.
      Jeśli sama nie wyjmiesz kleszczy i wybierzesz sie do lecznicy weterynaryjnej to
      on może nawet od razu zaproponoawać wykonanie badania krwi w celu
      zidentyfikowania babeszji. Nie będzie to naciąganie. Zwłaszcza teraz mamy
      bardzo liczne przypadki wniknięcia tego pasożyta.
      Jedynym ratunkiem jest REGULARNE zabezpieczanie naszych pupili, nawet tych
      przbywających w mieście! Preparatów jest teraz bardzo dużo, mamy różne
      możliwości --> CHROŃCIE SWOJE PSINKI!!!
      Najlepiej jednak aby dokonać wyboru co do preparatu pomógł Wam lekarz
      weterynari.
      3 mam kciuki aby wszytsko było dobrze, pozdrawiam - ava
      • naise Re: KLESZCZE 25.04.05, 11:35
        No właśnie, a który z preparatów na kleszcze możecie polecić? Z którym macie
        doświadczenia i nigdy nie zawiódł?? Jaki jest jego czas działania i czy należy
        go używać cały rok?
        • avasawaszkiewicz Re: KLESZCZE 25.04.05, 13:31
          Takie preparaty to przede wszystkim te stosowane spot on lub spryskiwane na
          psiaka. Dobór zależy jednak od wielkości psa, jego użytkowości, temperamentu,
          podróży, właścicieli.
          Ja osobiście mam złe doświadczenia jeśli chodzi o obróżki, ale w tej chwili na
          rynku można znaleźć i takie rozwiazanie dość skuteczne (Kiltix).
          Żaden preparat nie daje 100% pewności. Działaja one skutecznie przeciwko pchłom
          4tygodnie, kleszczom 3tygodnie i po tym czasie musimy powtórzyć wczesniejszą
          dawkę i tak przez cały okres wiosny- lata i nawet jesieni. W zimie nie spotkamy
          się z kleszczem czy pchłą chyba, że zima jest bardzo ciepła. Stąd nie ma co
          stosować tych preparatów cały rok. Co do preparatów to jeden z nich został już
          tutaj wyżej wymieniony inne (choć i tak nie wszystkie) znajdziesz na stronach
          www.molosy.pl/strona_glowna/wet/porady_wet/preparatyinsekt_azorek.htm
          www.zwierzaki.pl/porady/goracy_temat/goracy_t.html
          + Advantage - firmy Bayer
          Stronghold - firmy Pfizer
          Takich preparatów jest mnóstwo. Najlepiej jest jednak preparaty przeciw pchelne
          kupować w lecznicach gdyż te sklepowe, nieznanych firm często nie są zbyt
          skuteczne :(.
          Pozdrawiam - ava

          • nnike Re: KLESZCZE 25.04.05, 15:20
            Dokładnie - obroża KILTIX. Rewelacja.
            Nie jest tania, ale wystarcza na KILKA LAT (w zimie do folii i przechowywać w
            szufladce, a także nie wolno jej zmoczyć).
            Działa także na tych, którzy psa głaskają i jego właściciele, czy też inne
            zwierzęta w domu, nie muszą się kleszczy obawiać :)
            • naise Re: KLESZCZE 25.04.05, 16:31
              Mój pies miał zakroplony Frontline. Czy mogę jednocześnie stosować obróżkę??
            • magdalena003 Re: KLESZCZE 25.04.05, 18:15
              Kiltix działa 7 miesięcy a nie kilka lat!!
              • nnike Re: KLESZCZE 25.04.05, 20:33
                Wiem co piszę. "Zaczynamy" z tą samą obrożą 4 (!) sezon. Zobaczymy czy się
                sprawdzi. 3 lata działała.
                • g.i.jane Re: KLESZCZE 25.04.05, 20:41
                  Nie wiem jaką sierśc ma Twój pies. Na moich, bardzo kudłatych, obroża się nie
                  sprawdziła. Stosuję kropelki Frontline i generalnie jest OK. Dla kotów też.
                  • nnike Re: KLESZCZE 25.04.05, 23:17
                    Bullterrierek :)
                    Cudną ma :D Białą ;)
                    • blue.berry Re: KLESZCZE 26.04.05, 08:31
                      nie ma jednoznacznej porady - rozne psy rownie reaguja na rozne preparaty. to
                      co sprawdza sie u jednego wcale nie musi sprawdzic sie u drugiego. dotyczy to
                      zarowno obrozy (ktore generalnie o wiele mniej sie sprawdzaja na psach
                      dlugowlosych) jak i srodkow wcieranych. kiedys tlumaczym mi to nasz wet -
                      zalezy to od indywidualnych predyspozycji skory psa i przysfajania i
                      rozprowadzania przez nia preparatu. ja osobiscie od wielu lat uzywam na mojego
                      psa frontline i generlanie jest ok. dla mniejszych gabarytow bardzo fajny jest
                      frontlaine w sprayu (na jakies wycieczki do lasu np). mysle ze po rpostu trzeba
                      sie na cos zdecydowac i obserowowc czy przynosi efekt. no i nie ma juz co
                      czekac - wiosna w pelni a kleszczy jest jakas potworna ilosc.
                      pozdrawiam
                      p.s. ja bym jednak zmienila ta 3-letnia obrozke. nawet jesli ma jeszcze jakies
                      dzialanie to juz nie takie jak nowa.
                      • naise Re: KLESZCZE 26.04.05, 09:27
                        A czy można jednocześnie używać obróżki i Frontlinea ??
                        • albert.flasz Re: KLESZCZE 26.04.05, 18:53
                          Preparaty - preparatami... Żaden nie jest w 100% skuteczny i działa najwyżej
                          przez kilka miesięcy. Chyba najlepszy jest "Preventic" (firmy Virbac, oparty na
                          amitrazie - ciekawe jak ta firma uzyskała zezwolenie na stosowanie tej
                          substancji, zarezerwowanej przede wszystkim dla pszczół...). Kleszcz, gdy już
                          znajdzie się na żywicielu, przez kilka do kilkunastu godzin szuka odpowiedniego
                          miejsca (najcieńsza skóra, średnio gęsta sierść), po czym "wgryza się"
                          (wkręcając zgodnie z obrotem śruby), następnie zaczyna się odżywiać,
                          przekazując przy okazji różne zarazki, a także zatruwając się zawartymi w
                          nabłonku różnymi substancjami. W tym czasie, można go usunąć w zasadzie bez
                          następstw. Co do usuwania kleszczy, mój dawny kolega opatentował kiedyś ciekawe
                          oraz bardzo skuteczne urządzenie:
                          www.otom.com/
                          niestety, w Polsce niedostępne.
                          Nie każdy kleszcz jest nosicielem pasożytów, jednak przy ich usuwaniu ważną
                          rzeczą jest starać się zrobić to minimalizując szkody: nie wycisnąć zawartości
                          jego ślinianek (np. łapiąc go za tułów, głowę lub za odwłok), nie pozostawić
                          części jego ciała w ranie (ważne jest "wykręcić" go - nie wyrywać) itd. Poza
                          tym, metod jest dużo... Powodzenia!
                • husky_ Re: KLESZCZE 04.05.05, 10:17
                  A jak się nie sprawdzi to pies zdechnie.
          • marioletka Re: KLESZCZE 25.05.05, 09:14
            ale Advantage nie ma juz w sprzedaży, nieprawdaż, Pani Ekspert?Zresztą, nie był
            przeznaczony do zabezpieczania przed kleszczami.Zastąpił go Advantix, preparat,
            którego spektrum działania poszerzono, dodajac składnik p-ciw
            kleszczom;)Stronghold także nie zabezpiecza przed kleszczami;)
      • janosch2 Re: KLESZCZE 01.05.05, 22:37
        Szanowna pani doktor
        niech pani nie powtarzastarego gdzies przeczytanego i wiecznie powielanego bledu
        kleszcza nie kreci sie w lewo- tylko albo w lewo albo w prawo!!
        Kleszcz nie ma tak zwanego" gwinta" wszystko jasne??
        poza tym zauwazylem jeszcz inny drobny blad w jednym pani poscie--Rujka ciagla u
        kotki; czasam nie warto i nie mozna czekac i ;bo ona przeciez jest ciagla
        -kastrowac!!
        tez weteryniarz
        • nnike Re: KLESZCZE 02.05.05, 00:35
          Hmm, może sterylizować? ;)

          Nie "weteryniarz"
          • marioletka Re: KLESZCZE 25.05.05, 09:19
            Sterylizacja z definicji polega na podwiązaniu jajowodów czy nasieniowodów,
            przy pozostawieniu jajników czy jąder.Kastracja to zabieg, który polega na
            usunięciu jajników (wraz z macicą) czy jader.Ten zabieg, który wykonuje się u
            suk i kotek, jest de facto kastracją,ale sterylizacja przecież ładniej
            brzmi;)...Janosh ma rację;)
        • avasawaszkiewicz Re: KLESZCZE 02.05.05, 13:00
          Kilka sprostowań.
          1. Co do kleszczy to nie mają one gwinta ale wnicowując się w skórę wkręcają się
          w stronę najczęściej PRAWĄ. Stąd też powielany i wszedzie pisany pomysł aby
          wykręcać je w strone LEWĄ. Wówczas mamy mniejsze ryzyko pozostawienia główki a
          co za tym idzie mniejsze komplikacje. Nie oznacza to, że nie można ich wykręcać
          skutecznie w PRAWO ale jest to wyjście bardziej ryzykowne zwłaszcza dla mniej
          wprawnych.
          2. Co do rujki permanentnej...co przez to rozumiesz? --> PERMANENTNA jak sama
          nazwa wskazuje to znaczy non stop! Mówisz więc o sytuacji kiedy kotka ma rujkę
          cały sezon a może rok, czy też całe życie??? A znasz kogokolwiek kto miał taka
          kotkę i kto by to wytrzymał??? Ja nie. Na ogół po pewnym czasie wybranym przez
          własciciela czy też lekarza prowadzącego przerywa sie ją farmakologicznie.
          Napewno w jej trakcie nie wykonuje sie sterylizacji. Najpierw musimy ją
          zatrzymać. Byłoby to BŁĘDEM w sztuce! Nie wolno więc brać rzeczy dosłownie.
          Ponadto najkorzystniejsze jest wyczekanie kotki. Nie szkodzi to kotce, nie
          zaburza jej hormonalnej równowagi. Każdy lekarz powinien JAK NAJMNIEJ SZKODZIĆ w
          swoich poczynaniach. Być może właśnie dlatego nie każdy lekarz przy pierwszej
          wizycie leczy wszelkie zaburzenia od razu hormonem czy sterydem albo operacją!!!
          Są też inne metody.
          Pozdrawiam - ava
          • janosch2 Re: KLESZCZE 08.05.05, 21:18
            pani avo
            z tym wkrecaniem sie w prawo- to nie wierze chyba ze pani poda mi jakies powazne
            zrodlo (praca naukowa; statystyka itp.), a nie tak zwana literature popularna
            -naukowa ktora rozne bzdury powiela?
            ruja permanentna -blad w sztuce?
            pani pisze najpierw zatrzymac farmakologicznie potem kastrowac?
            nie wszystko jest takie proste ; czsásami ovocysty nie pekaja (a moze
            mechaniczna stymulacjia zamiast farmakologii); a najprosciej wykastrowac ; rzyko
            tzw." komorek przetrwalych" jest minimalne
            Sorry ze takie rzeczy pisze tutaj powinienem na forum tylko dla lekarzy
            ale mam nadzieje ze sie pani nie obrazi
            Pozdrowienia z niemiec
            obom
            ps
            szczekam dobrze ulozony i ulegly na odpowiedz
    • aggtt Re: KLESZCZE 27.04.05, 21:32
      Bardzo dziękuję za wszystkie porady!!!
      Otóż poleciałam od razu do weta. Psiknął czymś w aerozolu i po minutce
      wyciągnął szczypczykami... Polecił zakupienie od niego obróżki, co też
      uczyniliśmy.
      No i tyle. Ale cały czas sie martwie teraz o te wstrętne choróbska, co onich
      jest powyżej mowa. Moja mala ma dopiero 4 m-ce... To pisklątko jest cały czas
      śpiące... ale może to już wynik, nie daj Panie, jakiegoś zarazka wstrętnego...
      Będę obsewować.
      Pozdrawiam i jeszcze raz dzienks
      a
      • naise Re: KLESZCZE 27.04.05, 22:02
        Musisz ją teraz obserwować. Apatia, wymioty, niechęć do jedzenia i picia, wysoka
        temperatura to sygnały których nie wolno lekceważyć. My je zlekceważyliśmy
        myśląc że to zatrucie pokarmowe, a prawdopodobnie piesek umarł nam na babeszjozę
        , prawdopodobnie bo nie robiliśmy sekcji.
        • aggtt Re: KLESZCZE 29.04.05, 12:58
          O bosheeeeee
          ona jest cholernie apatyczna, ma gorący nochal i okropnie jej burczy w
          brzuszku!!!!!
          CO ROBIĆ????
          • aggtt Re: KLESZCZE 29.04.05, 13:14
            zadzweonilam do weta i powiedzial, zeby obserwowac.
            czekac az nie zacznie wymiotowac i miec bieguki. w sobote jej tego paskuda
            usunelam i jeszcze do tego ja zaszczepilam - ostatnia seria. może to reakcja na
            szczepienie... ale ufać wetowi??? chyba sie zna, wiec na razie : no panic.
            • naise Re: KLESZCZE 29.04.05, 14:44
              Masz rację, nie panikuj, choć wiem że to trudne. Ja sama stałam się straszną
              panikarą i histeryczką od kiedy umarł mój poprzedni pies. Z byle czym biegnę do
              weterynarza, ale już się powoli uspokajam :)
              Obserwuj!! Jeśli masz termometr (najlepiej jednominutowy, ewentualnie
              elektroniczny) spróbuj zmierzyć psu temperaturę, no i zwacaj większą uwagę na
              jej zachowanie, babeszjoza może się uaktywnić nawet po 200 dniach (o ile nic nie
              przekręciłam - jeśli tak przepraszam, najlepiej poszukaj o tym na forum).
              Co do szczepień, to mnie weterynarz powiedział że jeden-dwa dni po szczepieniu
              pies może być apatyczny i mniej jeść.
              • kachna.bubu Re: KLESZCZE 01.05.05, 22:11
                Na moim futrzaku / husky/ w odstępie kilku dni znalazłam 2 duże, opite
                kleszcze. Futro ma imponujace, więc w tym gąszczu trudno coś znależć. Udało mi
                się w całości je usunąć, ale nie mam pewności czy nie ma ich więcej. Zaraz
                pobiegłam do sklepu zoologicznego i sprzedawca polecił mi preparat o nazwie
                Sabunol /krople na kark i grzbiet koło ogona/ działające przez 4 tygodnie na
                kleszcze i pchły a także meszki. Proszę o opinie Panią doktor na temat tego
                preparatu, gdyż co prawda sprzedawca bardzo go zachwalał, ale nie spotkałam się
                z żadnymi opiniami na jego temat. Czy mogę być pewna jego skuteczności?
                Podaję zawartość subst. biologicznie czynnych w preparacie:
                - 25% trans-permetryny
                - 8,0% imidakloprydu
                - 2,0% piryproksyfenu

                Z góry dziękuję za informację. Pozdrawiam.
                • ap77 Re: KLESZCZE 24.05.05, 22:06
                  No wlsnie tez jestem bardzo ciekawa co pani sadzi o Sabunolu? Wlasnie dzis
                  kupilam dla suczki.
                  Ania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka