Dodaj do ulubionych

piesek z felerem

26.09.05, 10:55

Kupiłam małego pekińczyka, w domu okazało się,że ma taką jakby "zajęcza
wargę" tzn do połowy noska normalnie a z drugiej strony krótsza, Jak biegał
z języczkiem na wierzchu to nie widać a jak zamknie mordkę to widać takie
niewykształcone ząbki. Czy to nie będzie pieskowi przeszkadzało? i czy można
to jakoś skorygować- bo za ładnie to nie wygląda.Poza tym piesek jest
przemiły- nie chciałabym go oddawać chociaż zostaliśmy oszukani przez
właścicieli.
Obserwuj wątek
    • jottka Re: piesek z felerem 26.09.05, 11:14
      idź do weta i to szybko, pekińczyki mają liczne kłopoty z powodu hodowlanie
      spłaszczonej mordki - a poza tym od uznanego hodowcy kupiłaś? to z reklamacją
      niezależnie, oddawać nie musisz, ale np. koszty leczenia on powinien ponieść
      • titu_titu Re: piesek z felerem 26.09.05, 13:57
        jottka pisze: "koszty leczenia on powinien ponieść" - nie jest to prawda. Nie
        ma prawa obligującego hodowcę, czy też tak jak w tym przypadku hodoffcę, do
        opłat za leczenie zwierzęcia, które wraz z chwilą sprzedaży przestaje być jego
        własnością.
        • jottka Re: piesek z felerem 26.09.05, 14:47
          ale w tym wypadku to nie z paragrafu bywszego posiadania psa, tylko sprzedania
          towaru niezgodnego z umową:) a wtedy nabywca ma prawo domagać sie np. pokrycia
          kosztów leczenia, skoro sprzedano jako zdrowe zwierzę psa z wadą wrodzoną - to
          jest złamanie warunków umowy, więc koleżanka miałaby prawo zwrócić pieska i
          domagać się zwrotu pieniędzy
          • titu_titu Re: piesek z felerem 26.09.05, 15:23
            jottka, z JAKĄ UMOWĄ?? Dziewczyna kupiła psa od rozmnażacza, widziała naocznie
            co bierze. A że nie zauważyła wady, to w tej chwili jest jej problem. Hodoffca
            nie powiedział, że zwierzę jest zdrowe, nie powiedział też o wadzie "że niby
            zapomniał". Nie zostały złamane żadne warunki umowy, bo jej zwyczajnie nie
            było. Od sumienia sprzedawcy może zależeć czy przyjmie psa z powrotem, ale nikt
            nie ma prawa żądać od niego zwrotu kosztów leczenia!
    • wrexham Re: piesek z felerem 26.09.05, 17:03
      alexxja, nie wiem ile zaplacilas za swojego psa i od kogo go kupilas, czy od
      rozmnazacza, czy od hodoofcy, teraz to juz nie ma znaczenia mysle, bo dla osob
      trzecich to moze jest jakas transakcja po prostu w ktorej pies byl obiektem,
      ale dla ciebie to on juz jest jak przyjaciel, popatrz mu w slepki, nic nie jest
      winien, nie oddawaj go, to nie przedmiot; pomysl sobie, ze moze dzieki temu, ze
      trafil do ciebie przezyje, bo gdyby nikt go nie kupil to "hodowca" pewnie by go
      uspil; mam nadzieje, ze to nie jest wada zagrazajaca zyciu; pisz co sie dzieje,
      pozdrawiam was serdecznie
      • jottka emm 26.09.05, 19:00
        bo ja tu pewne nieporozumienia widze - nie traktuję bezdusznie psa aleksji jako
        'obiektu', o ile do moich postów miałbyby sie stosować słowa wrexham, natomiast
        był on niewątpliwie przedmiotem pewnej transakcji, w zupełnie dosłownym sensie
        pojęcia i to, że np. nie spisano umowy, tego faktu nie zmienia. istnieje coś
        takiego, jak umowa ustna, tyle że na ogół trudniej jej przed sądem dowieść.


        no ale nie o to zasadniczo tu idzie, tylko o to, że alexja w każdym wypadku (czy
        był to 'uznany' hodowca, czy też jednorazowy amator) powinna robić rozróbę i
        domagać się np. częściowego zwrotu kosztów - i nie tylko dlatego, że została
        oszukana, kupując rzekomo zdrowego psiaka, ale dlatego, żeby zapobiec takim
        kantom na przyszłość. uznanemu hodowcy można i należy popsuć reputację, amatora
        od takich działań odstraszyć - w interesie ich niedoszłych klientów oraz zwierząt.

        a w ogóle to ciągle brakuje medycznej opinii, co z pekińczykiem począć:)
        • wrexham Re: emm 26.09.05, 20:27
          co prawda to prawda, trzeba mu sie dobrac do d..., chcialam tylko spojrzec na
          to wszystko z troszke innej strony
    • alexxja Re: piesek z felerem 27.09.05, 09:02

      Witam byliśmy u weta, piesek jest zdrowy, wada niewielka nie będzie mu
      przeszkadzać.Jest bardzo kochany więc i tak go nie oddamy ( dzieci go już
      pokochały).Weterynarz nie widzi potrzeby korekty, jednak za ładnie to nie
      wygląda, więc dzis pójdziemy jeszcze na inna konsultację- możze mozna to jakos
      zszyć? A poza tym nie widziałam jeszcze tak milutkiego pieska.Cały czas
      przytulałby się i piescił. Pozdrawiam
      • avasawaszkiewicz Re: piesek z felerem 27.09.05, 11:51
        Bardzo się cięszę, że z psiakiem wszystko w porządku. Najważnjesze aby on
        kochał i był kochany a widzę, że tak jest.
        Co do kwestii hodowcy. Powinnaś zwrócić się do niego z informacją, że istnieje
        taki problem u psiaka. Być może hodowca o tym nie wiedział a powinien.
        Przysługuje Ci również rękojmia. Nie mówię tu o oddaniu psiaka ale np: o
        ewentualnym zwrocie części pięniedzy czy też za ewentulaną korektę o ile
        jakikowiek lekarz się na nią zgodzi.
        Weź proszę pod uwagę fakt, że każda korekta tak nieznacznej wady - jak mówisz,
        niesie ze sobą ryzyko narkozy a u tam młodego psiaka nie jest to wskazane.
        Pozdrawiam - ava
        • titu_titu Re: piesek z felerem 27.09.05, 11:56
          Kwestia hodoffcy została szczegółowo omówiona i wyjaśniona razem z
          okolicznościami zakupu już tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          f=128&w=29552614 , ponieważ właścicielka "felernego pieska" szukała pomocy
          także na tamtym forum.
          • alexxja Re: piesek z felerem 28.09.05, 07:35

            Witam byliśmy u drugiego weta, stwierdził,że wada wrodzona, był nawet mały
            rozszczep podniebienia ale albo sam się zrósł, lub nawet miał to zszyte jak był
            malutki- jest taka blizna.Jednak jeśli do tej pory piesek zzyje i jest zdrowy ,
            to nie powinno to mu przeszkadzać.Dzwoniliśmy do tejpani, stwierdziła ze
            pieniędzy i tak nie odda a piesek to nie dziewczynka i nie musi być ładny,
            wogóle była niemiła, rzuciła słuchawkę i nie chciała rozmawiać.Tak,ze mam kota
            ładnego do oglądania i psa do kochania.
            • wrexham Re: piesek z felerem 28.09.05, 14:38
              napisz prosze, czy to byla jakas regularna hodowla i skad ta milusinska pani
              jest; po to sa takie fora zeby takie przypadki pietnowac i przestrzegac innych;
              mysle, ze zrobila to swiadomie i dlatego nie powinno sie miec dla babsztyla
              litosci (kto wie ile psow moze skrzywdzic i ilu potencjalnych wlascicieli
              oszukac); ciesze sie, ze piesek zostal z wami i zycze wszystkiego
              dobrego,pozdrawiam
              • titu_titu Re: piesek z felerem 28.09.05, 15:35
                wrexham, nie czytasz całego wątku? Wyżej podałam link do dyskusji na ten temat,
                tam powiedziane zostało wszystko o co pytasz
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=29552614
                • wrexham ;((( 28.09.05, 16:29
                  nie krzyczec, nie krzyczec!!! jak napisalas ten link, to probowalam w niego
                  wejsc i mi sie pokazalo, ze takie forum nie istnieje; ale dzis juz istnieje i
                  sobie poczytam; i nie krzyczec poprosze bo bedzie placz okropny bo ja
                  niewinna :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka