Dodaj do ulubionych

Kot -brak apetytu

29.10.05, 18:27
Kotek , pięciomiesięczny syberyjczyk , chyba za mało je -ok 200 gram karmy
dziennie .Daję mu tylko Whiskas Junior , tak w saszetkach jak i suchą karmę ,
także Royal Canin , dostosowany do wieku .Próbowałam co innego , inny rodzaj
karmy , serek , rybę - z wymienionych tylko ostatnia cieszyła się jego
zainteresowaniem .Kociak nie ma innych dolegliwości .Wiem ,że powinien zjadać
więcej .Czy powinnam pójść do weterynarza ? Z góry dzięki za poradę
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: Kot -brak apetytu 31.10.05, 10:16
      W jakiej kociak jest kondycji??? Czy jest osowiały, czy lubi się bawić,
      bryka??? Jak wygląda kwestia odrobaczania i szczepień??? Trudno jest mi
      odpowiedzieć 5miesięczny kociak 5miescięcznemu nie równy. Nie można wiec
      powiedzieć, że je za mało. Jeśli jest słaby, chudy i rzeczywiście odmawia
      jedzenia nawet tego, które lubi jak najszybciej poleć do weterynarza. Jeśli
      jednak nie widzisz nic niepokojącego, kociak rośnie i jest wesoły przejdź się
      może na wizytę kontrolną dla własnego spokoju.
      Pozdrawiam - ava
      • aistionnelle Re: Kot -brak apetytu 31.10.05, 15:42
        Dzięki serdeczne za odpowiedź ,kociak jest w dobrej kondycji , biega , bawi
        się , był dwukrotnie odrobaczany i szczepiony czteroskładnikową szczepionką pod
        koniec sierpnia.Nie chudnie ,ale i nie przybiera specjalnie na wadze , w tej
        chwili jakieś 2600g.Olek nie tyle odmawia jedzenia , co strasznie przy
        nim "marudzi" , stoi ten Whiskas w miseczce i stoi ,aż w końcu pod wieczór się
        nad nim zlituje.Trochę w tym też i naszej winy bo jak kotek "bardzo nie chce "
        często znajdzie się coś atrakcyjniejszego niż Whiskas , a to rybka , a to
        kawałek szyneczki.Ale zapytam przy najbliższej okazji naszą panią doktor co o
        tym sądzić. Pozdrawiam i dzięki .
        • jottka Re: Kot -brak apetytu 31.10.05, 20:29
          eno, saszetki czy puszki maja to do siebie, ze bardzo szybko zsychaja sie po
          wyjeciu z opakowania i sie robia niesmaczne dla kota - sie mu nie dziwie, ze po
          paru godzinach nie chce jesc, zwlaszcza jak cos lepszego dostaje. kotom zwykle
          najbardziej ta galaretka smakuje, a ona sie wlasnie szybko zsycha.

          mokre jedzenie w misce najwyzej godzine moze postac, potem zabieraj i do lodowki
          pod folia - i dawaj mu tylko po trosze, no i jak chcesz, zeby je zjadl, to nic
          poza tym. koty jedza niewiele na raz, za to lubia jesc czesto, wiec jak chcesz,
          to dawaj mu male porcje w okreslonych godzinach i po np. kwadransie czy pol
          godzinie zabieraj i nic nie dawaj az do nastepnego posilku

          tyle ze nie wiem, czy koniecznie trzeba mu az taki rezim wprowadzac - skoro
          kocisko zdrowe, to je tyle ile potrzebuje, a ty jeszcze mu dajesz duzo roznych
          smakolykow, mimo wszystko to nie jest tygrys szablozeby, tylko kicius:)
          • aistionnelle Re: Kot -brak apetytu 31.10.05, 21:17
            Chyba się źle wyraziłam .To jedzenie nie stoi do wieczora w misce , bo nie
            tylko jak sądzę straciłoby smak i zapach ale się też popsuło , tylko nakładam
            nowe , niestety kiciuś nie raczy ,lub też raczy z rzadka . Tygrys szablozęby to
            on może nie jest , ale wiesz jak słyszę ile zżeraja jego brat rodzony i takaż
            siostra to się dziwię , a i na saszetkach piszą to co piszą ,że trzy torebki
            albo i więcej .Z reżimem i chowaniem miski między posiłkami będzie gorzej ,bo
            jednak 5-6 godzin w domu mnie nie ma i nie chcę żeby maluch był głodny , bo nie
            dość ,że sam to jeszcze miseczka pusta , ale dzięki za rady .
            • jottka Re: Kot -brak apetytu 31.10.05, 22:11
              zaraz, ale ty mówisz, że on je suchą karmę + saszetki + dodatki w rodzaju szynka
              czy ryba. no to nie możesz liczyć, że on ma zjeść 3 saszetki plus cała reszta,
              ta norma jest podawana przy założeniu, że żywisz malucha zasadniczo tylko tymi
              saszetkami i szlus


              poza tym - o ile kot jest zdrowy - to sam sobie reguluje, ile potrzebuje zjeść.
              jeśli wcina dobre fryski plus mięso czy rybę okazjonalnie, to mu to może
              wystarczać aż nadto:) lepiej wylicz sobie plus minus dzienną normę dla niego i
              popatrz, czy przypadkiem już jej nie dostaje z nadwyżką w w/w pożywieniu i bez
              saszetek. albo - jeśli koniecznie chcesz, żeby jadł saszetki - zmniejsz porcje
              pozostałej karmy, choć rojal kanin lepszy niż łyskas. a w misce lepiej suche
              fryski zostawiaj + wodę.


              no nie ma co przekarmiać, koty indywidualne są, mój kicur w dziecięctwie dygotał
              z przerażenia na widok kawałka kurczaka, a do pierwszej saszetki trzeba było
              siłą przekonywać:) a i to jadł jak francuski piesek, podczas gdy jego dużo
              drobniejsza siostrzyczka żarła jak głodzone zwierzę - co mu zresztą zostało,
              choć piękne kocisko urosło
              • aistionnelle Re: Kot -brak apetytu 31.10.05, 22:28
                Uspokoiliście mnie znacznie .Widać z tego, że rodzeństwo różnić się może
                znacznie apetytem , a kobity z natury rzeczy żarte są :)Siostrzyczka Olka
                zmiata wszystko co ma w misce 4 x dziennie: mokre , suche ,dla ludzi , kotów ,
                słowem wszelkie i jeszcze matce własnej podżera jak nikt nie widzi ).Jest
                szczupła i nie ma robali .Oleczek natomiast suchego nie ruszy , chyba że już
                na głodzie ,albo akurat humor ma i chęć chrupnąć sobie .A najlepiej to smakuje
                w nocy , wiem bo słyszymy .Przestanę panikować , przyjrzę mu się i zapytam weta
                jak coś będzie nie tak .Pozdrawiam A
                • jottka Re: Kot -brak apetytu 31.10.05, 23:14
                  no to sie zgadza, kot nocne zwierzę:) jak sie w dzień wyśpi, to do konsumpcji
                  przystępuje wieczorem i w kilku rzutach nocą - mój kicur domowy budzi sie ok.
                  ósmej, idzie na kolacje, potem jeszcze ze dwie kolacyjki do północy i potem nad
                  ranem (5-6), a jak wstanę, to domaga sie dosypki lub troche saszetki, a potem to
                  już zasadniczo nie je aż do wieczora, chyba że jakieś łakocie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka