lucja182
25.05.06, 19:24
Mamy wielki problem z naszym kotem.Jest on wykastrowany i ma 4 lata.Już od
dłuższego czasu zachowuje sie bardzo niemiło.Atakuje mnie i pozostałych
domowników,gryzie i drapie.Robi to z nienacka bez najmniejszego
powodu.Traktujemy go po królewsku, nigdy nie było mu u nas źle a odpłaca się
agresywnością.Są momenty, w których boimy sie z nim przebywać w pokoju bo w
każdej chwili może sie rzucić na głowe.Oczywiście nie przez cały czas jest
taki niedobry, potrafi mruczeć i da się pogłaskać, ale tylko jak ma jakiś
interes np.otrzymanie jedzenia.Bardzo mnie to niepokoi.Czy świadczy to o
jakiejś chorobie uwarunkowanej zmianami w psychice?Prosze o szybką odpowiedź.
To dla mnie bardzo ważne.