jotka151
22.07.03, 14:01
Mój kot po kastracji zaczął się dziwnie zachowywać, tzn. tak jakby nie był
kastrowany. Ucieka z domu jak tylko otworzy się drzwi, miauczy i czatuje,
żeby tylko się gdzieś wyrwać. Jest to kot domowy, który nigdy wcześniej nie
wychodził na spacery (najpierw mieszkałam w bloku, a teraz przy ruchliwej
ulicy) i wolałaby żeby tak zostało. Miałam nadzieję, że kastracja zapobiegnie
potrzebom wychodzenia, a jest zupełnie przeciwnie. Co można w tej sprawie
zrobić? Męczymy się my słuchając go i on, bo czuje się więziony. Nie narzeka
na brak towarzystwa, bo mam drugiego kota w tym samym wieku ( u niego
kastracja nie ma skutków ubocznych). Proszę o pomoc.